Dodaj do ulubionych

Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pieniadze

23.04.09, 00:21
Na pierwszych stronach gazety pisza ... www.pb.pl/4/a/2009/04/22/Hit_PB_podbija_polska_prase2

....dzis o tym, co wybadal dziennikarz "Pulsu Biznesu".
Dawid Tokarz wpadl na trop wielkich pieniedzy, jakie zarobili Katarzyna Niezgoda, wiceprezes Banku PKO SA ze swoim narzeczonym prezenterem Tomaszem Kammelem.
Dziennikarz zadal kilka pytan Zarzadowi Banku, podobno ich nastepstwem byl audyt, ktory wykazal nieprawidlowosci. Niezgoda zajmujaca sie organizowaniem szkolen i spotkan zlecala to firmie Sparrow, z ktora bardzo zwiazany jest Kammel. Sytacja jest na tyle zagmatwana, ze on sam pozbyl sie udzialow (a tym bardziej cos niedobrze to wyglada). Obroty firmy Sparrow okazaly sie iscie kosmiczne, tylko w ub. roku bylo to 10 mln...
Niezgode zwolniono za dzialania nieetyczne, to na razie. Jest skandal i sensacja. Nie wiadomo, czy bedzie jakas odpowiedzialnosc Niezgody. Kto wie, moze nawet dostanie jakas odprawe? Na stanowisku tego szczebla sa juz inne standardy zachowan. Zainteresowani nie komentuja sprawy, nie odbieraja telefonow.
To jakby ktos nie slyszal o sprawie.

Tu jest artykul, od ktorego wszystko sie zaczelo.
www.pb.pl/a/2009/04/20/Wiceprezes_Pekao_stracila_prace_za_zlecane_kontrakty
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Niezgoda 23.04.09, 00:24
      Niezgoda ma widoczny tranzyt Plutona, w midpuncie kon. Wenus i Slonce..
      Opozycja juz rozeszla, Saturna i Urana tez jej poruszyla wazne miejsca, Marsa w Rybach (Kammel ma tu Ksiezyc), wezel (Os Panna-Ryby), jednak najbardziej widoczne to echo urodzeniowej kwadratury Wenus1/4Pluton. Teraz jest caly polkrzyz, powtorka Wenus-Pluton, oraz Mars w tym i Ksiezyc.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/xj/pc/sl8k/4j56Tu8UjB9rAnntZX.jpg
      • romy_sznajder Kammel 23.04.09, 00:29
        Kammel ma Slonce i Wenus naprzeciwko, ale dzieki Ceres, ktora jest na poczatku Raka, miedzy Wenus i Plutonem tez sie tworzy kwadratura! I oczywiscie tez na nia dziala to obecne stellum w poczatku Barana.

        Swoja droga, ladna z nich para, pomiajac to fatalne zauroczenie pieniedzmi (Wenus 1/4 Pluton), maja bardzo ladne polaczenia Ksiezyc-Mars. Koniunkcje i opozycje. A mowia ludzie, ze Tomasz..aa zreszta.. czego to ludzie nie mowia...
        smile

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/xj/pc/sl8k/UWsd1b11Hmm77nPU8X.jpg
    • iza.podlaska Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 23.04.09, 10:29
      Romy, tranzytowym kluczem do tego, co się teraz dzieje jest moim zdaniem ich
      horoskop kontaktowy - wczoraj pisałam o tym artykuł na zamowienie pewnego
      tygodnika, ukaze się niebawem. Jak wrzucisz tutaj ich kontaktowy, to wszystko
      stanie się jasne smile

      Pozdrawiam
      • romy_sznajder Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 23.04.09, 14:17
        Z checia przeczytam. Nie jestem wielka fanka kontaktowych, bo sie na nich malo znamsmile Nawet mi sie zdawalo, ze jak nie ma godziny to ne ma oc szalec, ale.. w koncu to jak horoskop bez godziny. Wiec urodziny ustawione na 12-a i wychodzi: silna obsada Wagi, a konkretnie: 3^Wagi - Wenus, 9^Wagi - Uran, 13^Slonce. A w koncu Panny, 27^30 Pluton.
        A jeszcze kwadratura Marsa i Neptuna, a wlasciwie luzniej polkrzyz, Ksiezyc-Mars-Neptun (moze naprawde ich relacje byly niejasne, bo tajemnicze na pewno)

        Tranzyty do kontaktowego stellum w Wadze wychodza rzeczywiscie podobne, tzn. dziala to samo, kwadratura Plutona-Wenus i wzmacniacze, Uran z Marsem.Samo polaczenie Wagi i Panny to taki typ kurtuazyjnej osoby, ktora wie co z kim mozna, do kogo sie usmiechnac, kogo poprzec. Kultura.
        Stellum Pluton-Wenus-Uran-Slonce, tez jest ilustracja tego, jakie maja biezace tranzyty, zwlaszcza Katarzyna.

        A pieniadze... Byc moze w tranzytach dokladnych - gdyby znac osie - byloby widac, czemu teraz sprawa wyszla na jaw i jak sie skonczy.
        Nie wiem, czy sa regulacje w prawie, czy chodzi "tylko" o etyke, bo od tego zalezy, czy KN dostanie jakies oferty zawodowe. Do tej pory jej kariera byla nieslychana. Przez zwiazek z Kammmelem doszla - nietypowa w kregach bankowcow - popularnosc medialna i obecnosc w eleganckich pismach.

        A teraz co? Albo wyniesie sie na wies i zrobi sobie dluugi urlop, bo ma za co, albo zmieni miejsce pracy i zostanie jej osobliwa popularnosc. Na podobnym tranzycie (Pluton na Wenus), o ile pamietam, aresztowano Janusza Kaczmarka w sprawie Krauzego. Kariera Kaczmarka w PiSowskim rzadzie sie wtedy skonczyla, ale zaraz potem skonczyl sie PiS. Kaczmarek za to wydal ksiazke i byl bohaterem mediow. U Niezgody wiadomo, nie ma takiej sytuacji, jest raczej spoleczne zainteresowanie, polaczenie zazdrosci, niedowierzania, potepienia (taka kasa..). Zdecydowanie na teraz ona stracila na tym przecieku wiecej, niz tylko prace.
        Przemknela mi refleksja, czy moze to dlatego, ze sie zakochala i chciala dac dowod uczucia? Moze ma jakies takie wzory rodzinne? Pierwsze jej malzenstwo nie wypalilo, ale nie mowila nigdy czemu. To, co sie teraz stalo moze sobie zracjonalizowac jako "ofiare na oltarzu milosci". Pluton lubi takie gesty. Pytanie tylko, czy Kammel tak to odbierze.

        Spolecznie Tomasz Kammel jest "srednio" lubiany, zwlaszcza po akcji z matka, ktora miala glodowac, mieszkac w nieogrzewanej ruderze i nie miec na karme dla zwierzat, a syn jezdzil porshe i nie chcial o niej slyszec.
        Kammel nie ma nic, oprocz Plutona w koncu Panny, w zywiole ziemi. Kiedys w Gwiazdy mowia PP napisal tekst o aferzystach, pokroju Dochnala, i pamietam, ze oni mieli niedobor ziemi! Tak jakby nie dalo sie wykreowac wielkich normalnych, uczciwych pieniedzy bez zywiolu ziemi, zawsze to jakos niepewne, jesli nie pokatne, sztuczne (Uran) lub nazbyt plynne (Neptun).

        Z kolei Niezgoda ma najpewniej Wielki Trygon w zywiole ziemi, Wenus 1/3 Ksiezyc (styk Lwa i Panny) 1/3 Saturn. Do tego sekstyle Slonce 1/6 Mars i Jowisz 1/6 Wenus. Zdecydowanie UDANA osoba.
        Co sie wiec stalo? Kwadratura Marsa i Neptuna w ich kontaktowym moze znaczyc, ze nie dowiemy sie za duzo.
        • romy_sznajder Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 23.04.09, 14:45
          "Nowe wątki ws. Afery Kammela"
          Niezgoda była w nim ślepo zakochana. Pamiętam, jak w czasie jednej z imprez
          na poważnie przebąkiwała o dziecku, na co Kammel reagował histerycznym śmiechem.
          Dla nich ten związek był swego rodzaju układem, tylko każde z nich czerpało z
          tego inne zyski.

          www.plotek.pl/plotek/1,78649,6531583,Nowe_watki_ws__Afery_Kammela.html
          Dla mnie Kammel wyglada jak kukielka, jakby ktos za niego rzeczywiscie
          decydowal, taki jest bezmiesny, bez ikry. W dodatku Rako-Ryby. Hmm.
          • ksieznapodolska Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 03.05.09, 23:16
            Protestuje przeciw takiej interpretacji! Koniunkcja Wenus-Pluton w kontaktowym
            to nie dajace sie pokonac uczucie milosci, ktora zmienia wszystko.
            Niestety, Uran na Sloncu w kontakcie daje takiej parze nagle zwroty sytuacji,
            wybuchowe i nieprzewidywalne. Nie widzialam jeszcze dlugofalowego zwiazku z
            Uranem na istotnej pozycji wobec Slonca.
            Pozdrawiam!!!
            • janou Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 04.05.09, 14:54

              ksieznapodolska napisała:
              Nie widzialam jeszcze dlugofalowego zwiazku z
              > Uranem na istotnej pozycji wobec Slonca.
              **********
              Czy tak samo interpretujesz taki aspekt miedzy ojcem i corka?
              Slonce 20°17,Uran 20°10 w Bliznietach
              a Mars na wezle?
              z gory dziekuje za odpowiedzsmile
              • princesswhitewolf Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 04.05.09, 15:17
                ksieznapodolska napisała:
                >Nie widzialam jeszcze dlugofalowego zwiazku z
                > Uranem na istotnej pozycji wobec Slonca.
                mowa o synastrii??
                zalezy od wielu innych czynnikow w synastrii tez i jak wyglada Uran i Slonce w
                natalnych, bo aktuat Slonce (Lew) jest w naturalnej opozycji do Urana ( Wodnik)
                zakladajac niejozwiakowe* podejscie do astrologii

                *Jozwiak nie uwaza ze Uran wlada Wodnikiem=> Astrologia Samoswiadomosci. No ale
                to tylko Jozwiak. Warto by przeczytal ksiazke Liz Greene The Art of Stealing
                Fire: Uranus in the horoscope bo tam ow problem rzekomego indywidualizmu Urana
                byl podjety
                • romy_sznajder podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznania 04.05.09, 17:28
                  princesswhitewolf napisała:

                  > *Jozwiak nie uwaza ze Uran wlada Wodnikiem


                  To podejscie wynika z tego, ze Uran jest jednak malefikiem (Jozwiak mowi o Uranie: psuj), a Wodnik sam w sobie jest neutralnym znakiem, ludzie spod tego znaku nie musza byc tak zakreceni i dziwni, jak rasowi Uranicy.
                  WJ ma Urana na IC, i nic w Wodniku, o ile pamietam.

                  O Uranie w synastri napisal (taki maly fragment nie narusza chyba praw autorskich? mam w mailach i latwo mi wkelic):

                  Uran: związki w wysokim stopniu oparte na wzajemnym wolnym wyborze. Uran
                  pojawia się w synastriach także tam, gdzie chodzi o związki wysoce
                  osobiste, "autorskie", będące realizacją własnych pomysłów lub kaprysów,
                  nie będące realizacją tego "co należy", "co wypada" itd. Uwaga: w
                  uranicznych synastriach objawiają się też uwodziciele, kusiciele, ci
                  którzy sprowadzają nas z ustalonej drogi.


                  A o polaczeniach Slonce-Uran:


                  Słońce - Uran: związek w którym jest wiele swobody, realizacji marzeń, łączy się z nim wątek wyrwania się na wolność. Uwaga na uwodzicieli!



                  O Wenus-Pluton:


                  Wenus - Pluton: patrz Księżyc - Pluton; chociaż działa trochę słabiej,
                  jak się wydaje. Relacje Wenus-Neptun i Wenus-Pluton bywają toksyczne.


                  Księżyc - Pluton: związanie emocjonalne, także erotyczne, na głębokim
                  poziomie. Jeśli miłość, to często wbrew rozsądkowi, ale i silniejsza niż
                  przeszkody (także przeszkody emocjonalne). Związek przekształcający i
                  wychowujący obie osob



                  Czyli Ksiezyc-Pluton jest tu opisany tak, jak Ksieznapodolska widzi aspekt Wenus-Pluton w horoskopach kontaktowych.
                  • janou Re: podejscie Hades'a 04.05.09, 20:24
                    No to dorzuce moje trzy grosze a wlasciwie tlumaczenie francuskiego
                    autora Hades’a ,on pisze tak o Uranie;
                    Rozwoj,to co sie
                    zmienia,odkrycia,originalnosc,eksentrycznosc,impuls,inicjatywa,rozwoj
                    ,nowoczesne
                    odkrycia,TSF,TV,elektryka,pionierzy,revolucje,socjalizm,kolej,auto,sa
                    moloty,kino.
                    W organiznie ;wplyw nerwowy,system krwi.
                    W kosmograme patrzymy na Urana zeby sie dowiedziec o zdolnosciach
                    odkrywania,ewentualny rozwod,o nie przewidywanych blyskawicznych
                    zmianach w zyciu, o przyjacielach, czy ma sie zdolnosci w polityce.
                    Kiedy Uran wszedl do Wagi(VII dom),zaczely sie wolne zwiazki(bez
                    slubu)
                    To tak kilka slow,bo ksiazki nie przetlumaczewink
                    Dla mnie Uran to przede wszystkim;wolnosc i niezaleznosc.
                  • princesswhitewolf Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 04.05.09, 23:18
                    >To podejscie wynika z tego, ze Uran jest jednak malefikiem (Jozwiak >mowi o
                    Uranie: psuj), a Wodnik sam w sobie jest neutralnym znakiem, >ludzie spod tego
                    znaku nie musza byc tak zakreceni i dziwni, jak >rasowi Uranicy.
                    >WJ ma Urana na IC, i nic w Wodniku, o ile pamietam.

                    Dziwnie sobie to Jozwiak wykombinowal z tym Wodnikiem....Bo:
                    Mars. Mars wlada Baranem a ludzie ze sloncem w znaku Barana wcale nie musza byc
                    agresywni i niszczacy.
                    Saturn. Saturn wlada Koziorozcem, a ludzie ze sloncem w znaku Koziorozca wcale
                    nie musza byc zimni i wyrachowani

                    Nie ma czegos takiego jak absolutne benefiki albo absolutne benefiki, acz sa
                    pewne tendencje ze niektore planety czesciej bywaja maleficzne
                    Tak sie sklada ze malefiki tez rzadza znakami. Ale maleficznosc to rzecz
                    relatywna. Bo tzw benefiki: Wenus( leniwiec, fircyk) i Jowisz( rozrastanie ponad
                    miare) tez moga byc maleficzne. W astrologii wedyjskiej taka Wenus to juz
                    Malefik na calego a to ze wzgl na perspektywe na pozadania i przyjemnosci w
                    hinduizmie.

                    Ale to dobrze ze Jozwiak ma Urana na IC bo oznacza to ze nim zglebiawink i jego
                    tez... zglebia...
                    • princesswhitewolf Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 04.05.09, 23:39
                      cierpienie Uranikow polega na tym, ze nie moga oni wyrazic swojej
                      indywidualnosci. Dominuje u nich odkrywczosc i kolektywna perspektywa spoleczna.
                      Moze to byc rewolucyjna lun transformacyjna perspektywa na zycie acz jednak...
                      kolektywna: czyli zbiorowa. Uraniczne doswiadczenie jest naglym zrywem w
                      swiadomosc bez testowania tego w indywidualnym doswiadczeniu jakie przez to moze
                      w konsekwencji tego ulec destrukcji. Uran nie rozpoznaje wartosci indywidualnej,
                      kompromisu, i powolnego wzrostu ( Saturn)-wartosci czasu
                    • romy_sznajder Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 04.05.09, 23:52
                      Am98 lubila polemizowac z ta maleficznoscia Urana.
                      Tzn. jeszcze jej sie chcialo. A na ile Wojtek to przysposobil.... jak go znam,
                      to za chwile zapomnial.

                      Ale z Saturnem, o ile pamietam, sa w ksiazce podobne zastrzezenia, przy okazji
                      bodaj Ks w Koziorozcu. Ze nie ma znaku rownosci miedzy aspektem a polozeniem
                      swiatla w znaku.



                      > Dziwnie sobie to Jozwiak wykombinowal z tym Wodnikiem...


                      Na ile to jest wykombinowanie, a na ile wlasnie obserwacja, to juz nie do
                      sprawdzenia, zwlaszcza to sa wspolne wnioski WJ i ...kogo..? Chyba Towneya? Nie
                      dam glowy, ale jakas anglojezyczna lista dyskusyjna byla dla WJ zrodlem
                      inspracji. O ile czegos nie przekrecilam.

                      Wiele rzeczy z tego podejscia mi pasuje. Kilka zdecydowanie nie, nie bylam
                      potulna uczennica. Ale wlasnie brak filozofowania, umitologawiania, siegania
                      do niezweryfikowanej, za to obroslej mitami "tradycji" bardzo mi odpowiada.

                      ps. A Mars jest dosc rzadko "agresywny i niszczacy", musi byc dobre srodowisko
                      do destrukcji. Mars w czystej formie to energia. Saturn w czystej formie tez nie
                      jest wyrachowany, tylko.. ja wiem? konkretny. A Uran dziala dobrze (to juz
                      oczywiscie moje zdanie) tylko jesli trafi na grunt stabilny, jesli jest
                      domieszka do mocnego Slonca, czy zywiolu ziemi. Inaczej niszczy i psuje. Saturn
                      czy Mars tak szybko maleficznosci nie nabieraja, a do Urana trzeba miec naprawde
                      mocny kregoslup. Jak do wszystkich transsaturnikow. Chyba o cos takiego chodzilo
                      tez Wojtkowi.
                      • princesswhitewolf Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 05.05.09, 01:13
                        romy_sznajder napisała:
                        >Kilka zdecydowanie nie, nie bylam potulna uczennica
                        I dzieki bogu bo potulni uczniowie hamuja naturalny w przyrodzie proces ewolucji
                        i nie maja szans na przerosniecie mistrza.

                        Ja tam Jozwiaka nie rozumiem bo w zasadzie kazda planeta ma potencjal
                        maleficznosci mniejszy czy wiekszy. Wszystko zalezy od harmonijnosci Im dalsza
                        od Slonca tym silniejszego kopa moze zafundowac.Co do marsa, Mars jest z
                        definicji destruktywny ale jak wiadomo musi byc odpowiednie srodowisko na
                        rozpierduche marsowa typu kwadratura do Plutona czy Saturna.
                        Do Plutona czy Neptuna trzeba miec rownie jak to okreslilas mocny kregoslup
                        albo i mocniejszy...

                        Mam Uran Slonce kwadrat w natalnym. Jak Uran zrobil mi kwadrat do Wenus
                        zaangazowalam sie uczuciowo i to niemaleficznie w skutkach. Mozna by zapytac jak
                        to?- dynamicznie trudny aspekt, i Uran to malefik. No tak, ale... Wenus w
                        natalnym ma scisly trygon z Uranem.
                        Wiec na podobnych przypadkach stwierdzam ze Uran bywa benefikiem ale wszystko
                        zalezy co ow Uran robi w horoskopie natalnym i jakowy jest.
                        • romy_sznajder Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 05.05.09, 01:32

                          > Wiec na podobnych przypadkach stwierdzam ze Uran bywa benefikiem ale wszystko
                          > zalezy co ow Uran robi w horoskopie natalnym i jakowy jest.


                          Mam powietrzny horoskop, Uran jest wladca Slonca i jest z nim w trygonie. Jest tez w kwadraturze z asc. (masz chyba Slonce w okolicy mojego 18^Raka asc.). Tworzy luzna opoz z Marsem i luzny kwinkunks (badz scisly triseptyl) z Wenus, dominujaca moja planeta.

                          dotychczasowe tranzyty Urana nie byly jakos mile, oglednie moiwac. Nie moglam powiedziec, ze mam tego Urana dobrze zintegrowanego (czy w przypadku Urana to wlasciwe slowo?), bo jest go u mnie za duzo! Teraz dopiero (tranzyt koniunkcja po Wenus) nauczylam sie nie napinac kiedy cos sie dzieje za szybko, a jednoczesnie umiec zachowac spokoj.

                          Ale byc moze tylko mi sie tak zdaje, dopoki nie dotknely mnie naprawde ciezkie tranzyty, ten polkrzyz 2010.
                          • princesswhitewolf Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 05.05.09, 02:06
                            romy_sznajder napisała:
                            > Ale byc moze tylko mi sie tak zdaje, dopoki nie dotknely mnie naprawde ciezkie
                            > tranzyty, ten polkrzyz 2010.

                            nie bedzie tak zle, Uran z wiekiem dziala mniej ostro...
                            • romy_sznajder Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 05.05.09, 03:07
                              Tranzyty beda glownie saturnowo-plutonowe (chociaz uranowy tez), to ja jestem uraniczna (chociaz plutoniczna tez).
                              smile
                        • romy_sznajder Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 05.05.09, 01:44
                          > /../ Uran zrobil mi kwadrat do Wenus

                          > Wenus w
                          > natalnym ma scisly trygon z Uranem.

                          Zdecydowanie, tranzytowe powtorki (echa) z natalnego to jednen z zelaznych
                          dowodow na dzialanie astrologii.
                          Nawet poznanie przez internet tu pasuje.
                          • princesswhitewolf Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 05.05.09, 02:03
                            no dokladnie. Zwlaszcza ze to 0 stopniowy trygon w natalnym tego Urana do Saturna.
                      • ensata Re: podejscie WJ, cytaty z Astrologii Samopoznani 11.05.09, 10:17
                        romy_sznajder
                        > ps. A Mars jest dosc rzadko "agresywny i niszczacy", musi byc dobre srodowisko
                        > do destrukcji. Mars w czystej formie to energia. Saturn w czystej formie tez ni

                        potwierdzam ta teorie w 100%. Mam sporo Marsa w swoim horoskopie i zero
                        tendencji do destrukcji, agresywnosci. Trygon Marsa i Księżyca objawia sie co
                        prawda tendencja do kłótliwosci, czy bardziej checi postawienia na swoim. Przede
                        wszystkim daje jednak mojej rybiej naturze kopa energetycznego.

                        > jest wyrachowany, tylko.. ja wiem? konkretny. A Uran dziala dobrze (to juz
                        > oczywiscie moje zdanie) tylko jesli trafi na grunt stabilny, jesli jest
                        > domieszka do mocnego Slonca, czy zywiolu ziemi. Inaczej niszczy i psuje. Satur
                        > n
                        Hmm, a tutaj sie nie zgadzam, bo...własciwie zero ziemi u mnie, chyba...ze Mars
                        w Koziorożcu?a Urana postrzegam pozytywniewinknawet jak zaszalał w zwiazkach
                        damsko męskich, to w ostatecznym rozrachunku wyszło mi na dobre. W moim natalnym
                        horoskopie jest trygon Wenus i Urana.Daje on mi pzrede wszystkim potzrebe
                        poszukiwan do skutku rzeczy które mnie zadowolą. Począwszy od koloru wykładziny,
                        poprzez pierscionek. Teraz tak sobie pomysłam, ze ja chyba inaczej nie moge
                        postrzegac Urana, bo wszyscy bliscy maja u mnie silna ta planetewink))
            • romy_sznajder Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 04.05.09, 17:06
              ksieznapodolska napisała:

              > Protestuje przeciw takiej interpretacji!

              Ksieznopodolska, witaj na forum.
              Poniewaz interpretacja jest subiektywnym przypisaniem czemus okreslonego
              znaczenia nie mozesz zaprotestowac przeciwko mojej interpretacjismile, bo to
              wlasnie moja interpretacjasmile, a nie jakas wykladnia. Ale mozesz miec swoja,
              inna, nawet skrajnie przeciwnasmile Byleby gdzies tam bylo elementarne znaczenie
              wplywu planet.

              Podnioslas watek i przyszlo mi do glowy, ze najoczywistsza interpretacja
              astrologiczna silnej obsady Wagi w kontaktowym, to SPółA. Spolka, malzenstwo,
              umowa. itd.
              Ale cos mi sie wydaje, ze ta spola byla jednostronna, wiec wyglada mi na to, ze
              nie kontaktowym ich trzeba rozpatrywac.
              (czy naprawde uzywacie kontaktowego bez godzin jako waznego narzedzia?? Przeciez
              hor. kontaktowy to takie tam wrozenie, usrednienie. Pomoc, podpowiedz.
              Statystyka. Czlowiek z psem statystycznie maja po trzy nogi..)


              > Koniunkcja Wenus-Pluton w kontaktowym
              > to nie dajace sie pokonac uczucie milosci
              , ktora zmienia wszystko


              No to pozytywna ocena. Ja szlabym w kierunku: przymus, obsesja. Skala natezenia
              zalezy od czlowieka, wieku, doswiaczenia, osobistej sily psychicznej.

              > Pozdrawiam!!!

              Wpadaj czesciej!
            • arcoiris1 Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 05.05.09, 16:31
              Protestuje przeciw takiej interpretacji! Koniunkcja Wenus-Pluton
              w kontaktowym
              > to nie dajace sie pokonac uczucie milosci, ktora zmienia wszystko.


              zupełnie sie nie zgadzam. Kon Wenus/Pluton w kontaktowym, czy w
              synastrii to wielka namiętność z początku, a potem walka o władzę i
              manipulacja. Nie znam zadnego zwiazku z tym aspektem który
              przetrwał. Najjaskrawszym przykładem jest bardzo bliski mi człowiek,
              ktorego zona natalnie ma 7 domową kon. Nowiu z Plutonem na jego Asc
              a w kontakcie mają kon Wenus/Pluton w 10 d. Po 2 latach rozwod,
              Plutonem jest ona wiec niestety, cięzko to widze. Wenus/Pluton w
              kontakcie oraz Ks/Pluton na jego Asc facet wziął za prawdziwą
              miłośc. Ale nie ma tu miłosci za grosz, co najwyzej gorący seks na
              początku. Natomiast nalezy od takich zwiazkow uciekac gdzie pieprz
              rosnie.
              • kita32 Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 08.05.09, 08:47
                Informacyjnie dla zainteresowanych: na temat Niezgody i Kammela Mii i Iza
                napisały artykuł w aktualnych Gwiazdy Mówią.
                • kita32 Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 08.05.09, 21:46
                  Z dzisiejszej aktualizacji wczorajszego artykułu:
                  wyborcza.pl/1,76842,6578663,Prezes_Pekao__Mozna_mowic_o_dzialaniu_na_szkode_banku.html
                • mii.krogulska Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 12.05.09, 01:17
                  Tak, choć Iza jest za Kasią, a ja za Tomkiem wink bardzo go lubię, to taki ciepły
                  człowiek.

                  Pozdrawiam, Mii
              • mii.krogulska Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 12.05.09, 01:15
                Witam,
                arcoiris1, Amen!
                na początku miłość rzeczywiście pokonuje wszystko, ale czy po kolejnych ważnych
                tranzytach u "osób składowych na wektora" to jest ta sama miłość? Potem wszystko
                nie jest wcale takie, jak trzeba - ale może nie ma co uciekać, zwłaszcza od
                dobrego seksu wink tylko czy i do kiedy, i tu mamy kolejne pytania bez sensownych
                odpowiedzi.

                Pozdrawiam serdecznie, Mii
              • ksieznapodolska Re: Niezgoda i Kammel, czyli jak sie zarabia pien 16.05.09, 20:25
                A więc tak: Wasze trzeźwe wypowiedzi - Romy Sznajder, Acroiris - dały mi do
                myślenia w kwestii mojego wlasnego horoskopu: otóż ja sama Wenus w ścislej
                koniunkcji z Plutonem w 7 domu, do tego w pobliżu stellium: Księżyc, Mars, Uran:
                wszystko w Wadze. Dla zainteresowanych dodam, że Słońce w Skorpionie. A więc
                niełatwy horoskop, niełatwe życie. (Na szczęście same pozytywne aspekty Saturna
                (trzy trygony), a jeśli kwadratury to tylko Jowiszowe.
                Ale: dlaczego dałyście mi do myślenia? Ponieważ oceniając Wenus w koniunkcji z
                Plutonem w horoskopach kontaktowych, podchodzę do nich z czysto subiektywnego
                punktu widzenia: ja po prostu nie znam innej miłości!!! I po prostu nie mogę
                działania Wenus ocenić na czysto! Zazdroszczę Wam szczerze, że Wasze odczucia
                miłości mogą nie być związane z kompulsywnym przywiązaniem, obsesją, ZBYT
                silnymi emocjami i transformacją na najgłębszych poziomach. Ja niestety nie mogę
                od tego uciec gdzie pieprz rośnie.
                W synastrii rzeczywiście koniunkcja Wenus z Plutonem może mieć dwa oblicza: ten
                aspekt niewątpliwie silnie związuje partnerów, najczęście jednak ich milość - na
                pewno niepodobna do euforii, a już na pewno nie spokojna - wiąże ich
                TRANSFORMUJĄCO. I wcale nie musi to być związek negatywnie zmieniający - po
                prostu może działać jak psychoterapia, ciężko, ale i oczyszczająco. To może być
                też dobra miłość. Ja osobiście - jako osoba siódmodomowa i wenusowa - przez całą
                astrologiczną praktykę interesowałam się szczególnie synastrią. Widziałam wiele
                kontaktowych z Wenus i Plutonem w roli głównej: dla wszystkich zainteresowanych
                to były najgłębsze przeżycia miłosne w karierze!
                A'propos Słońca i Urana: otóż wypowiadałam się na ich temat oczywiście w
                kontekście synastrii. Z mojego doświadczenia wynika, że partnerskie układy,
                gdzie w kontaktowym horoskopie Uran jest w negatywnym aspekcie ze Słońcem, są
                krótkotrwałe. Zawsze. To samo w dużym stopniu dotyczy aspektów kontaktowych
                Urana i Księżyca. Jeśli osoby są nastawione na poważny, klasyczny, trwały
                związek, nie maja tu czego szukać. Zwłaszcza, jeśli ich horoskopy nie mają cech
                uranicznych. Co innego, jeśli nastawione są na ekscytujące przeżycia,
                następujące ZRYWAMI.
                Jeśli jest to koniunkcja w kontaktowym ludzi w jakims sensie na siebie
                "skazanych", np. ojca z córką, jasne jest, że wszystko zależy od innych aspektow
                i położenia w domu. Ten związek na pewno będzie "błyskotliwy". Ci ludzie mogą
                razem robić niezwykłe rzeczy, oddawać się aktywności uranicznej w charakterze
                albo właśnie aktywizować się zrywami, "skokowo". Mogą też przez otoczenie być
                postrzegani jako ekscentrycy. Albo funcjonować w ekscentrycznych
                okolicznościach. Może być to też związek bardzo wybuchowy, charakteryzować się
                dużym napięciem, być co chwila zrywany, nawet symbolicznie. Aha, będzie to
                związek MŁODY DUCHEM.
                Rzeczywiscie, nigdy jeszcze nie widziałam związku z negatywnym Uranem (nie mówię
                o koniunkcji), który by przetrwał. Raz przez jakiś czas obserwowałam młode
                małżeństwo, gdzie Księżyc był chyba w kwadracie z Uranem. Wszystko było
                cudownie, dopóki ...ona go nagle nie rzuciła. czyli zadziałał niestabilny
                Księżyc. To przykład jeden z wielu. Pozdrawiam wszystkich wielbicieli astrologii
                jako i ja jestem. W większości książek na naszym rynku nie można się nauczyć
                tyle ile od Was. Cieszę się że znacie Townleya, Greene, i Tracy Marks. Wchodząc
                na to forum nie spodziewałam się tak wiele. Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka