Dodaj do ulubionych

Covert Affairs

15.07.10, 23:23
Całkiem fajny serial. Taki miks Prawdziwych kłamstw z Agentką o stu
twarzach
i pewnie z czymś tam jeszcze suspicious A wszystko to doprawione szczyptą
humoru, ździebkiem romansu i całą masą akcji big_grin Oczywiście niektóre motywy są
naciągane, ale nie przeszkadza to w odbiorze wink ;P

Ps. Dla Glx-a mam dwie wiadomości: złą i dobrą big_grin Zacznę od tej pierwszej ;P
Jedną z ról gra wiecznie-szczerzący-kły-pan-młody-z-Harper's-Island suspicious Dobra
wiadomość - szczerzy je znacznie rzadziej niż zazwyczaj big_grin wink

Ps2. Ok, mam jeszcze trzecią wiadomość dla Glx-a... Główną postać kobiecą gra
ta pani:

www.imdb.com/media/rm3057419008/nm0005305

Ostatnio narzekałeś, że nie ma ładnych blondynek w serialach... A nuż ta
przypadnie Ci do gustu wink
Obserwuj wątek
    • galaxian1 Re: Covert Affairs 16.07.10, 08:46
      luczijka napisała:


      > Jedną z ról gra wiecznie-szczerzący-kły-pan-młody-z-Harper's-Island suspicious Dobra
      wiadomość - szczerzy je znacznie rzadziej niż zazwyczaj big_grin wink

      Żeby było na odwrót, to by było całkiem interesująco! wink
      Znowu bym siedział z zapartym tchem "wyszczerzy, czy nie wyszczerzy... teraz,
      czy później!" big_grin


      > Ps2. Ok, mam jeszcze trzecią wiadomość dla Glx-a... Główną postać kobiecą gra
      ta pani:

      Oni to chyba specjalnie dają te ulokowane blondyny, aby mnie skusić do oglądania
      wink Bo takich kobiet na ulicach brak, to chociaż popatrzeć w tv można, a nawet
      trzeba smile


      > Ostatnio narzekałeś, że nie ma ładnych blondynek w serialach... A nuż ta
      przypadnie Ci do gustu wink

      To Ci się wielce pomerdało !
      To Aniuta narzekała, że ja to tylko za blondynami - ale to dlatego, że właśnie
      brunetek w serialach nie ma! Bo poza panią latino-brunetką z LieToMe, to nie ma
      ani jednej ładnej brunetki (również rudej, łysej, czy jakiejkolwiek innej). I to
      jest niezbity fakt. Wiec skoro nie ma innych, to się muszę oglądać za
      ulokowanymi blondynami wink
      • luczijka Re: Covert Affairs 16.07.10, 14:22
        galaxian1 napisał:
        > Oni to chyba specjalnie dają te ulokowane blondyny, aby mnie skusić do oglądani
        > a
        > wink Bo takich kobiet na ulicach brak, to chociaż popatrzeć w tv można, a nawet
        > trzeba smile
        >

        Tylko uprzedzam - nie ma co szukać w tym serialu realizmu wink ;P Lepiej popatrzeć
        na tę blond lasię big_grin

        > To Ci się wielce pomerdało !
        > To Aniuta narzekała, że ja to tylko za blondynami - ale to dlatego, że właśnie
        > brunetek w serialach nie ma! Bo poza panią latino-brunetką z LieToMe, to nie ma
        > ani jednej ładnej brunetki (również rudej, łysej, czy jakiejkolwiek innej). I t
        > o
        > jest niezbity fakt. Wiec skoro nie ma innych, to się muszę oglądać za
        > ulokowanymi blondynami wink

        Pomerdało mi się jak cholera big_grin To przez ten upał wink ;P
    • ka_thy Re: Covert Affairs 16.07.10, 20:08
      No cóż... Mam zupełnie inne odczucia po obejrzeniu odcinka pilotowego. Powiedziałabym, że na opak big_grin W jednym się zgadzam - mnie też się skojarzył z Agentką o stu twarzach. A to za sprawą głównej bohaterki, która jest podobna do Jenifer Garner. I podobnie wkurzająca :8 I nie radzę Galaxianowi zawieszać na niej oka, bo pani jest po prostu brzydka smile Za to bardzo sympatyczna jest postać tego niewidomego agenta (który dla mnie zawsze pozostanie Henrym z Ugly Betty big_grin), jedyna postać z krwi i kości wśród plastikowych agentów, mających chyba tylko stanowić tło dla niezwykłych poczynań głównej bohaterki. smile Niezwykłych i nieprawdopodobnych - początkująca agentka rozstawia po kątach całe CIA i FBI razem wzięte. Poważnie? Strzelanina w hotelu, z której wychodzi cało. Albo samotna pogoń za Stasiem. Rodem jak z komiksu.

      No cóż... Taka pewnie konwencja tego typu filmów. Ale ja tego nie kupuję.

      Żeby oddać sprawiedliwość, to była jedna scena, która bardzo mi się podobała. Scena przesłuchania. smile
      • galaxian1 Re: Covert Affairs 16.07.10, 21:39
        > A to za sprawą głównej bohaterki, która jest podobna do Jenifer
        > Garner.

        Właśnie rzuciłem okiem wink
        Chyba bardziej podobna do Hilary Swank, która dla mnie jest zaprzeczeniem
        kobiecości. Czyli serial ma już u mnie wielki, powazny minus smile))

        A zauwazyłem też starą znajomą z Invasion, byłą żonkę szeryfa Underlaya. Nieco
        się postarzała przez te 5 lat...

        I chyba jeszcze Amber z Housa ma tu grać, tak?
        • galaxian1 Re: Covert Affairs 16.07.10, 22:00
          Piekna ona, piekny on wink haha
          W tej brzydocie nawet do siebie pasują big_grin
          A to foto co zamieściła Lu - musiało przejśc bardzo ostrą kurację w photoshopie big_grin

          https://image.com.com/tv/images/processed/default/27/1d/323306.gif
          • ka_thy Re: Covert Affairs 18.07.10, 20:50
            galaxian1 napisał:

            > Piekna ona, piekny on wink haha


            On nie musi być piękny bo to nie on jest serialowym ciachem big_grin Jego rola to, tak mi się wydaje, przyjaciel naszej pani agent. I nawet nie powinien być piękny. Zamiast gay-friend, jak to ma miejsce w wielu filmach, tu mamy blind-friend smile Natomiast reakcje chemiczne, to też moje przypuszczenia, połączą naszą bohaterkę z agentem FBI. Póki co bardzo fajnie się ze soba droczą, a wiadomo, kto się czubi...
            • ka_thy Re: Covert Affairs 18.07.10, 20:52
              galaxian1 napisał:


              > I chyba jeszcze Amber z Housa ma tu grać, tak?

              Tak, gra siostrę pani agent. smile
            • galaxian1 Re: Covert Affairs 19.07.10, 00:18
              ka_thy napisała:
              >Póki co bardzo fajnie się ze soba droczą, a wiadomo, kto się
              > czubi...

              Bo jak w KAŻDYM tego typu serialu, muszą być końskie zaloty big_grin
              Czyli - niby się nie znoszą, dogryzają przy każdej okazji, ale żyć bez siebie
              nie potrafią - patrz Bones, Mentalist, Warehouse, Castle i dowolny serial tego
              rodzaju.
              No może poza CSI, bo tam to wszystko na maxa na poważnie.
              • ka_thy Re: Covert Affairs 19.07.10, 21:25
                > Czyli - niby się nie znoszą, dogryzają przy każdej okazji, ale żyć bez siebie
                > nie potrafią - patrz Bones, Mentalist, Warehouse, Castle i dowolny serial tego
                > rodzaju.

                No tak, tyle, że w tych serialach pary te są parami w sensie zawodowym. W CA pani agent i pan agent FBI są w rożnych obozach, nie pracują ze sobą, ba nawet utrudniają sobie nawzajem śledztwo. smile Ot, taka odmiana smile


                > Bo jak w KAŻDYM tego typu serialu, muszą być końskie zaloty big_grin

                Nie, to nie są jeszcze zaloty big_grin Ale to dopiero pierwszy odcinek big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka