Dodaj do ulubionych

Co zrobić?

03.10.05, 16:51
Staram się obecnie o kredyt w BPH i mam niesamowite wrażenie, ze jestem po
prostu ignorowana. Po początkowym niedoinformaowaniu mnie (np. powiedziano mi,
ze potrzebny jest tylko aneks do umowy od developera, a potem kiedy go
dostarczyłam nagle się okazało, że potrzebna jest umowa sporządzona od nowa i
tym podobne "kwiatki")dowiedziałam się że decyzje poznam w ciągu 7 dni (że
roboczych to sama się domyśliłam, bo oczywiście nikt o tym nie wspomniał).
Czekałam 10 dni (roboczych) i nikt się nie odezwał. Kiedy wreszcie się tam
dodzwoniłam usłyszałam, ze musze poczekać jeszcze trzy dni, ponieważ analityk
nie miał czasu i nawet jeszcze nie zabrał się za analizowanie wniosku i że
pani z banku zadzwoni do mnie jutro rano i na 100% będzie już wiadomo.
Oczywiście nie zadzwoniła. Znowu telefon ode mnie i dowiaduje się, ze decyzja
będzie po 14:00- oczywiście na 100%. Po 15:00 kiedy oczywiście telefonu nie
było, kiedy zadzwoniłam dowiedziałam się, ze analityk juz ma się za wniosek
zabrać i będzie wiadomo o 17:00. O 17:00 (o dziwo) pani zadzwoniła i
poinformowała mnie, ze nic nie wiadomo i na 100% wiadomo będzie jutro.
Następnego dnia historia zaczęła się od nowa z takim zakończeniem, ze
dowiedziałam się iż (na 100%) dowiem się w poniedziałek i ze ona zadzwoni.
Czekałam, czekałam, zadzwoniłam o,k 15:00 bo się nie doczekałam i dowiedziałam
się, ze analityk wyjechał na trzy dni i dowiem się w czwartek. W czwartek
powtórka historii, i usłyszałam, że dowiem się w piątek ponieważ analityk
wziął moje dokumenty do domu i przyniesie je w piątek razem z decyzją. W patek
nie tylko jak zwykle nie mogłam się doczekać telefonu, ale i miałam problem z
dotarciem do tej pani ponieważ ciągle od jakiejś osoby słyszałam, że wyszła na
chwilkę i oddzwoni. Nie dowiedziałam się niczego po za tym, że... analityk
jeszcze nawet w mój wniosek nie zajrzał, bo nie miał czasu?!. I tak ciagnęło
się dalej... A czas mija... Ostatni mam wrażenie, ze ta pani mnie unika, nie
udało mi się dostać adresu analityka mimo że się starałam, bo chciałam go
"pogonić", developer mnie pogania, bo "blokuje" mieszkanie na które są chętni
(i tak dobrze, ze tyle czekał, ale rozumiem, że w nieskończoność nie
będzie),umowa najmu mieszkania w którym dotychczas mieszkałam mi się juz dawno
skończyłam i mieszkam kontem u rodziców, (a to tez nie może trwać wiecznie).
Nie chce wynajmowac nic innego skoro moje dochody pozwalają mi na zaciągnięcie
kredytu na cos wlasnego. Kiedy udaje mi się dodzwonić to dowiaduje się, że
jeszcze analityk nawet nie zajrzał do mojego wniosku, albo, ze nikt tam nie ma
dla mnie czasu. Jak to nie jest totalne olewanie klienta, to ja jestem car
Rosji. Moje pytanie brzmi: co robić? U kogo interweniować. Mogę zrozumieć, ze
ta pani jest "blokowana" przez analityka, ale w takim razie ten analityk to
co? Za świętą krowę tam robi i ruszyć go nie można? Może muszę porozmawiać z
kimś "wyżej postawionym", ale... no właśnie z kim? I pomyśleć, ze o decyzji
starania się o kredyt w bph przeważyła opinia o ich solidności i SZYBKOŚCI
DZIAŁANIA sad
Obserwuj wątek
    • balbina126p Re: Co zrobić? 03.10.05, 19:31
      identyczne wrazenia mam zwiazane z bankiem millennium. po 21 dniach roboczych
      powiedzieli, ze kredytu nie dadza. a to dlatego, ze pani przyjmujaca wnioski
      zle nas poinformaowala na samym poczatku. fajnie, nie?
      • neit Re: Co zrobić? 03.10.05, 20:45
        Ja pierwszy raz starałam się o kredyt w lipcu,ale mężowi zmienił się rodzaj
        umowy (najpierw umowa zlecenie, a później miał umowę o pracę) i okazało się, ze
        na ta nową musi mieć przepracowane 3 miesiące (a ten termin upływał pod koniec
        sierpnia) i analityk odrzucił nasz wniosek stwierdzając, ze takie są przepisy,
        ale po za tym wszelkie wymogi spełniamy, zdolność kredytową mamy i we wrześniu
        nie będzie najmniejszego problemu. No i ja bym teraz chciała wiedzieć jak według
        niego wyglądają problemy. Wkurza mnie, ze mają mnie totalnie w d...e i oszukują
        klientów. Jako ciekawostkę dodam, ze na ich stronie, na zakładce dotyczącej
        kredytu hipotecznego (a o taki się staram) widnieje zdanie: "Twój wniosek o
        kredyt rozpatrzymy bezpłatnie w ciągu 4 dni od daty złożenia kompletu dokumentów
        w jednym z naszych oddziałów". Oni chyba mają jakiś inny kalendarz...
        balbina... ogromnie współczuje... szkoda nerwów i zdrowia sad
    • doradcy.expandera Re: Co zrobić? 04.10.05, 10:40
      Dlatego warto prowadzić sprawę równolegle w dwóch bankach. Wtedy można
      je "szantażować". Szczególnie jeśli gonią Cię terminy nie można polegać na
      sprawności operacyjnej jednego banku. Zapraszam do naszych oddziałów.
      • neit Re: Co zrobić? 04.10.05, 11:36
        Ja całą sprawę załatwiam przez Expandera i musze przyznać, że tu też jestem
        bardzo zawiedziona. Oprócz pomocy w zebraniu dokumentów i wypełnieniu wniosku
        nie doczekałam się żadnej więcej aktywności. Po złożeniu wniosku pan z Expandera
        który miał mi pomagać wziął urlop i od tej pory nie mam z nim kontaktu, a z
        bankiem muszę się użerać samodzielnie...
        Chyba rzeczywiście zacznę się starać o kredyt w innym banku...
        • mcmacpl Re: Co zrobić? 04.10.05, 17:47
          Bardzo ci się dziwię, chyba jesteś strasznie mało asertywna. Już po 1/3 twojego
          początkowego posta trzeba było iść do innego banku. I to osobiście, nie przez
          pośredników. Od co najmniej roku mamy niezłą konkurencję na rynku kredytów. Na
          co u licha jeszcze czekasz???
          • neit Re: Co zrobić? 04.10.05, 23:09
            Czekam na to, żeby bank z łaski swojej zechciał mi oddać dokumenty które sobie
            zażyczył w oryginale do wglądu i tym samym mnie zablokował. Dowiedziałam się, że
            na 100% je odzyskam i.. trwa to tak samo jak rozpatrywanie wniosku. Co do
            innego banku... Załatwiałam jeszcze w BOŚ ale tam mi od razu powiedzieli, ze
            poczekam ze 6 tygodni najmarniej, (a ja nie mam tyle czasu) i to na sama
            decyzję, a kiedy pieniądze będą to oni sami nie wiedzą. A co do innych banków: w
            niektórych nie mam zdolności kredytowej i nie udało mi się dowiedzieć dlaczego,
            albo sobie życzą żeby na nowa umowę było przepracowane 6 miesięcy, albo rata
            która musiałabym płacić nie koniecznie mi odpowiada, bo różnice na prawdę bywają
            znaczne.
            • lkc Re: Co zrobić? 05.10.05, 12:14
              Szokujące jest to co piszesz. W BPH mam kredyt, na decyzję czekałam 4 dni,
              żadnych oryginałów dokumentów nie zostawiałam - ani nikt ich nie chciał ani ja
              bym na to nie pozwoliła. Od czego jest ksero? I pieczątka "za zgodność z
              orygianałem"? Między innymi dlatego nie wzięłam kredytu w BOŚu - Pan "doradca"
              powiedział że nie moze teraz kserować bo ... nie ma czasu. Zabrałam stamtąd
              dokumenty i poszłam sobie. A tak w ogóle to gdzie jest ten Twój feralny oddział
              BPH? Warto ostrzec innych.
              • neit Re: Co zrobić? 05.10.05, 15:10
                O te papiery się tak strasznie nie czepiam, bo po prostu pani od której je
                brałam (w firmie dla której robiłam zlecenia) podbiła, ze są zgodne z oryginałem
                (bo tak zrozumiała ze bank sobie życzy) a bank orzekł, ze nie może skserować
                takich dokumentów i jeszcze raz na nich pieczątki przywalić (że zgodne z
                oryginałem). Na upartego mogłabym załatwić dokumenty jeszcze raz, ale to dużo
                latania, tym bardziej, że osoba która się tym zajmuje jest na zwolnieniu lekarskim.
        • jeanne.antoinette Re: Co zrobić? 06.10.05, 15:06
          Może doradzał nam ten sam Pan, bo mój też wziął moją sprawę (nie wspomniał że
          będzie niedostępny) i wybrał się na urlop. Wszelkie problemy jakie zgłaszał
          bank przekazywała nam sekretarka, która oczywiście nie znała szczegółów sprawy,
          ani nie potrafiła dokładnie wyjaśnić zastrzeżeń banku.
          Pełen profesjonalizm.
          Oczywiście doradca nie wspomniał nawet że warto składać dokumenty do co
          najmniej dwóch banków. Jasne że mogłam sama wpaść na ten pomysł, ale chciałam
          zwrócić uwagę, że to doradca powinien podsuwać różne korzystne rozwiązania i
          działać w naszym interesie, a nie spełniać jedynie funkcję dostarczyciela
          dokumentów do banku...
      • doradcapuk Re: Co zrobić? 06.10.05, 11:22
        Proponuję kontakt z doradcą, który pomoże w wyborze najlepszej oferty
        kredytowej jak i również w załatwieniu wszystkich foramlności związanych z
        kredytem.Po zapoznaniu się z Pani oczekiwaniami oraz sprecyzowaniu "konkretnych
        parametrów kredytu" doradca przedstawi oferty najkorzystniejszych banków
        dostosowane do Pani potrzeb. Spotkanie z doradcą jest bezpłatne. Serdecznie
        zapraszam
        doradca@puk.com.pl lub proszę wypełnić formularz zgłoszeniowy www.puk.com.pl
    • neit Re: Co zrobić? 05.10.05, 15:13
      Wszem i wobec oświadczam, że bank podjął decyzje o udzieleniu mi kredytu!
      I tym optymistycznym akcentem... smile
      • starchaser Re: Co zrobić? 05.10.05, 15:19
        ... no i po co było to wszystko? wink

        pozd i powodzenia na nowej drodze życia! smile
      • lkc Re: Co zrobić? 05.10.05, 15:57
        Na pewno ktoś z nich czyta to forum. Gratulacje, a Panią która Cię obsługiwała
        postrasz planowanymi redukcjami w związku z z połączeniem banków, i nie daj się
        wrobić w obsługę przez nią. No i powodzenia w zakupie.
      • cxz Re: Co zrobić? 12.10.05, 15:29
        to niestety nie musi być koniec problemów.
        miałem takie same doświadczenia z rozpatrywaniem wniosku. to się działo na
        początku roku (trwało ponad 6 tygodni!), więc już relacjonuję to na chłodno.
        ale teraz koszmary wróciły. moja budowa opóźniła się o kilka miesięcy. musiałem
        wystąpić z wnioskiem o wydłużenie okresu wykorzystania kredytu (to jest ten
        czas do wpłacenia ostatniej raty budowniczemu). wydawałoby się mechaniczna
        formalność. ale nie w bph. po dwu tygodniach bank zadzwonił do mnie z żądaniem
        przedstawienia aktualnych zaświadczeń o zarobkach. mimo, że we wniosku
        oświadczyłem, że nic się w tej sprawie nie zmieniło. znowu organizowanie już
        wielokrotnie prześwietlanych na wielu biurkach dokumentów, czas, formalności,
        nerwy.
        widzę przepaść między oblepiającymi internet i tv reklamami tego banku, a jego
        rzeczywistą jakością obsługi.
    • ania011 WITAMY W KLUBIE!!!! 11.10.05, 13:18
      • ania011 Re: WITAMY W KLUBIE!!!! 11.10.05, 13:24
        W Raiffeisen jest tak samo.

        cyt."w 48godzin dajemy promesę,a w nastepne 5 dni roboczych bedzie umowa..."
        BUAHAHHAHAAAAAAhHA! (choć przez łzy)
        cytat prawdziwy mozecie sprawdzic na infolini albo gdziekolwiek indziej

        4 TYGODNIE i g***wno, nawet nie mozna sprawdzic w centrali czy twój wniosek
        wpłynął, a twój agent zwala na analityka itp.
        słowem nikt nic nie wie, czeski film
        ale zapewniaja "bedzie dobrze moze jutro smile" i tak
    • magdaaa73 Re: Co zrobić? 12.10.05, 11:43
      Polecam doradcę kredytowego-przyjechał do nas do domu , zabrał dokumenty
      (jeszcze nawet nie byłam w banku) w sobotę-w srodę zadzwonił z decyzją -etraz
      uzupełniam dokumenty(korespondencyjni) i jak umowa będzie gotowa dopiero udam
      się do banku-dla mnie rewelacja!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka