Dodaj do ulubionych

kredyt a miejsce parkingowe

09.02.06, 09:06
Witam!
Biorę kredyt w banku milenium na zakup mieszkania (CHF)na mieszkanie na rynku
wtórnym (mieszkanie nówka rok produkcji 2005 nawet nie wykończone z miejscem
parkingowym, hipoteczne). W trakcie rozmów "przedwstępnych" zapewniano mnie
że bank weźmie pod uwagę wartość mieszkania wraz z miejscem parkingowym. Przy
decyzji jednak okazało się że nie wzięli i mój wkład własny oscyluje niewiele
niżej niż 100% wartości mieszkania a co za tym idzie wynegocjowane
oprocentowanie (marża) jest wyższa od ustalanej. Niewiele, bo o 0,2 pkt proc
ale chodzi o fakt że ktoś nas robi w trąbę. Powinienem był złożyć papier
również do innego banku sad Zrobiłem więc awanturę. Oczywiście bank się
tłumaczy, że mogą dać kredyt jedynie do wielkości zabezpieczenia czyli
mieszkania, ale wg mnie to bzdura przecież hipoteka kaucyjna i egzekucja jest
na o wiele wyższe kwoty. Kobieta w banku stwierdziła, że możemy spróbować
zapisać hipotekę również na miejsce parkingowe, wtedy będzie wszystko OK.
Wydaje mi się że znów się myli bo ja będę miał UDZIAŁ w miejscu parkingowym
więc do założenia hipoteki potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli. A
może się mylę?
Jeśli ktoś mógłby mi coś doradzić byłbym bardzo zobowiązany.
Obserwuj wątek
    • zbooycerz Re: kredyt a miejsce parkingowe 09.02.06, 10:09
      czy dzisiejsza wycena mialaby szanse byc wyzsza niz kwota z umowy?
      w Millenium dociazyliby w takim wypadku hipoteke samego mieszkania i wyplaciliby
      Ci kesz

      ale ta nadwyzka mialaby juz status pozyczki hipotecznej - deczko drozszej

      pzdr
      • kuratura Re: kredyt a miejsce parkingowe 09.02.06, 11:00
        Chodzi o to że wycena jest wyższa niż kwota którą wziął pod uwagę analityk.
        Rzeczoznawca po prostu rozbił wartość na dwie pozycje: mieszkanie i garaż.
        Analitykowi wygodniej było wziąć pod uwagę wartość samego mieszkania bo
        zniwelował nasz wkład własny do zera. Awantura na sto fajerek bo co
        najśmieszniejsze podpisaliśmy umowę na wynegocjowany przez nas procent.
        Kobietka w banku po naszej interwencji w trakcie podpisywania obniżyła marżę o
        0,2% a na dobrą sprawę nie miała prawa tak zrobić. Teraz ma stracha bo ja mam
        umowę i idę podpisywać akt notarialny. Tylko wtedy bank nie uruchomi środków na
        zakup i ją wywalą z roboty. A ja nie będę miał mieszkania. Nie chciałbym tego
        bo miła jest kobietka i szkoda mi jej. Tylko czemu mam do jej błędów dopłacać?
        Generalnie jestem zdegustowany? Co mogę jeszcze zrobić?
        • kajka777 Re: kredyt a miejsce parkingowe 09.02.06, 21:44
          no dobrze, a nie widziałeś decyzji kredytowej? Jeszcze przed podpisaniem umowy
          kredytowej? Przecież tam powinny być umieszczone wszystkie warunki i kwota
          kredytu...
    • aaniutkaa24 Re: kredyt a miejsce parkingowe 09.02.06, 10:19
      słuchaj, ja się co prawda nie orientuję ale sama korzystałam z usług doradców
      kredytowych bo przecież trudno biegac po wszystkich bankach i pytać...mnie
      obsłużyli bardzo dobrze więc polecam:
      www.finaster.com
    • xyz9911 Re: kredyt a miejsce parkingowe 09.02.06, 17:26
      He he he kochany Millennium.

      Mialem dokladnie to samo i potraktowali mnie jak psa.

      Najpier wzieli Akt Notarialny i Pani powiedziala iz mam super oferte dostac.
      Potem to juz zenada bo wycena (na nizsza kqwote - niewiem czemu) i ocena
      analityka ze miejsce parkingowe nie jest zadnym zabezpieczeniem.

      W efekcie % poszly w gore i wybralem mBank ktory nie robil zadnego problemu.

      Taka polityka kiedy kazdy z banku wie najlepiej i inaczej mnie irytuje i
      rezygnuje z ofert takiego banku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka