Witam!
Biorę kredyt w banku milenium na zakup mieszkania (CHF)na mieszkanie na rynku
wtórnym (mieszkanie nówka rok produkcji 2005 nawet nie wykończone z miejscem
parkingowym, hipoteczne). W trakcie rozmów "przedwstępnych" zapewniano mnie
że bank weźmie pod uwagę wartość mieszkania wraz z miejscem parkingowym. Przy
decyzji jednak okazało się że nie wzięli i mój wkład własny oscyluje niewiele
niżej niż 100% wartości mieszkania a co za tym idzie wynegocjowane
oprocentowanie (marża) jest wyższa od ustalanej. Niewiele, bo o 0,2 pkt proc
ale chodzi o fakt że ktoś nas robi w trąbę. Powinienem był złożyć papier
również do innego banku

Zrobiłem więc awanturę. Oczywiście bank się
tłumaczy, że mogą dać kredyt jedynie do wielkości zabezpieczenia czyli
mieszkania, ale wg mnie to bzdura przecież hipoteka kaucyjna i egzekucja jest
na o wiele wyższe kwoty. Kobieta w banku stwierdziła, że możemy spróbować
zapisać hipotekę również na miejsce parkingowe, wtedy będzie wszystko OK.
Wydaje mi się że znów się myli bo ja będę miał UDZIAŁ w miejscu parkingowym
więc do założenia hipoteki potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli. A
może się mylę?
Jeśli ktoś mógłby mi coś doradzić byłbym bardzo zobowiązany.