antyka
17.11.03, 17:45
Poszukiwalam doskonalego kredytu
(dla mnie) i w koncu trafilam do Multibanku.
Liczyl sie dla mnie dlugi okres kredytowania
+ mozliwosc szybkiej splaty kredytu oraz niksi wklad wlasny.
Spelnialam warunki stawiane przez bank,
odpowiadaly mi warunki wiec podjelam decyzje - wezme kredyt w Multibanku.
Z infolinia skontaktowalam sie ponownie dzisiaj.
A tam kolejna konsultantka
podala mi:
1) inne oprocentowanie
2) inne warunki kredytowania (np. nie wspomniala o koniecznosci
ubezpieczenia brakujacego ich zdaniem wkladu tzn. mozesz
wziac kredyt w wys. 95 % wartosci kredytowanej nieruchomosci,
ale musisz brakujace 20 proc. ubezpieczyć - skladka wynosi ok. 8 proc.
od brakujacej sumy.
- pytalam konsultantke 3 razy, czy na pewno bank nie zada takiego
zabezpieczenia, a konsultantka za kazdym razem odpowiadala mi ze nie.
3) dowiedzialam sie o koniecznosci wyceny kupowanej nieruchomosci
chociaz poprzednia konsultantka zapewniala mnie, ze nie ma takiego obowiazku
krotko mowiac. Policzylam, ze gdybym chciala wziac kredyt na 162 tys. zl na
30 lat w CHF musialabym wylozyc na dzien dobry ok 8 500 zl!!!!!!!!!!!!!
kolejne oplaty to:
ubezpieczenie brakujacego wkladu 20 proc. - 2700 zl
prowizja banku 2 proc. 3200 zl
prowizja banku 0.96 proc. do czasu prawomocnego wpisu do ksiegi wieczystej
o obciazeniu ks. wieczystej - 1550 zl
wycena mieszkania ok. 1000 zl
co razem daje kwote ok. 8500 zl
Nie wiem, czy bank nie ma innych ukrytych oplat, bo konsultantka nie chciala
mi o nich powiedziec (nie wiedziala???, nie chciala)
Jestem zazenowana tym, jak banki traktuja swoich klientow.
Nie chca im udzielic wszelkich niezbednych informacji
klient musi pytac, prosic, proponowac...
To tak jakby on zabiegal o klienta.