Dodaj do ulubionych

protest life

04.07.08, 20:03
Nie zdradziłam ja, nie zdradzono mnie. Zdradzona i porzucona jest
bliska mi osoba, a to boli także mnie i chwieje moim światem.

Nie wnikam w motywy tych, którzy zdradzają – widać je mieli, czy to
ważne jakie? Dla zdradzającego były wystarczające, nie mnie to
oceniać.

To co chcę tu napisać, to że JA PROTESTUJĘ przeciwko kłamstwu,
podwójnemu życiu, obłudzie, relatywizmowi moralnemu, egoizmowi,
lenistwu, niecierpliwości, sprzeniewierzeniu się zasadom i
przysięgom. Protestuję wszystkimi 165 cm mojego wzrostu, ja tak
dotąd nie żyłam i żyła nie będę, niech dokoła się wali i pali, niech
się wszystkie małżeństwa rozpadną, a ja będę dalej żyła w prawdzie i
uczciwości. Choćbym miała zostać z moimi przekonaniami sama jak
palec.

A wy tam sobie róbcie co chcecie, moi drodzy i moi całkiem obojętni.
Obserwuj wątek
    • aga240973 Re: protest life 04.07.08, 22:18
      Gdyby ludzie poważnie traktowali składane przysięgi,zwłaszcza te przed
      Bogiem,nie byłoby tylu nieszczęść w rodzinach...
      • milino Re: protest life 05.07.08, 00:39
        Czlowiek jest tylko czlowiekiem
        Wczoraj myslalem ze to aniol dzis rozumiem ze i ges ma skrzydla
    • sibeliuss Re: protest life 09.07.08, 09:58
      Ja nie protestuję, mnie dziwi coś innego.
      Może myślę jakoś prosto.
      Jesli ktoś zdradza to oznacza, że w dotychczasowym związku czegoś
      istotnego nie ma - zatem chyba lepiej się pożegnać niż kłamać i
      kombinować. Ostatnio usłyszałem jakieś piardy o instynkcie łowy,
      samcu zdobywcy - ok, ale po co to wszystko?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka