ellen
04.07.08, 20:03
Nie zdradziłam ja, nie zdradzono mnie. Zdradzona i porzucona jest
bliska mi osoba, a to boli także mnie i chwieje moim światem.
Nie wnikam w motywy tych, którzy zdradzają – widać je mieli, czy to
ważne jakie? Dla zdradzającego były wystarczające, nie mnie to
oceniać.
To co chcę tu napisać, to że JA PROTESTUJĘ przeciwko kłamstwu,
podwójnemu życiu, obłudzie, relatywizmowi moralnemu, egoizmowi,
lenistwu, niecierpliwości, sprzeniewierzeniu się zasadom i
przysięgom. Protestuję wszystkimi 165 cm mojego wzrostu, ja tak
dotąd nie żyłam i żyła nie będę, niech dokoła się wali i pali, niech
się wszystkie małżeństwa rozpadną, a ja będę dalej żyła w prawdzie i
uczciwości. Choćbym miała zostać z moimi przekonaniami sama jak
palec.
A wy tam sobie róbcie co chcecie, moi drodzy i moi całkiem obojętni.