adzikkkkk
09.12.12, 15:56
POMOCY!!! ja zwariuję, właśnie mi Tosia zwymiotowała, znów tak śmierdząco, a tam w wymiocinach, niestrawiona kupa... Myślałam, że mamy to już za sobą. Zauważyłam, że ostatnio na spacerach znów interesuje się swoją kupą, ale szybko sprzatałam mówiłam fe i było po sprawie. A tu wychodzi na to, że jak mnie nie ma w domu to Tosia sobie robi lunch. Już nie mam siły. Sama mam ochote zwymiotować na myśl o tym jak ona zjada tą kupe.