Ano kajakow nam sie zachcialo. Odkrylismy cudowne miejsce (wlasciwie to cud, ze przez 10 lat udalo nam sie o temat nie zahaczyc) i teraz nas ciagnie

W planach jest wypad jednodniowy z mezem, mlodym i jego dziewczyna.
I teraz tylko sie zastanawiam co w ramach prowiantu ze soba zabrac.
Ma ktos doswiadczenie piknikowo-kajakowe?
Ze slodkosciami problemu nie mam - moze byc chleb bananowy (
z czekolada lub
bez) czy drozdzowe zawijance - ale nie wiem co jeszcze do kajaka wrzucic... moze jakis chleb / bulki nadziewane? najlepsze bedzie pewnie cos "do reki", co da sie zjesc i bez opuszczania kajaka...
macie jakies pomysly? przepisy?
Z gory dziekuje za inspiracje