Kochane,
pomyślałam,że czas na wielkanocne wyzwanie i wymyśliłam, że nigdy
nie robiłam drożdzowej baby. Takiej miękkiej, puchatej, słodkiej, z
rodzynkami i lukrem.
O przepis Was proszę. Sprawdzony i łatwy najlepiej. Ale z trudnym
też się zmierzę. Byle był taki od A do Z, czyli od składników po
temperaturę w piekarniku i wskazówkę czy z termoobiegiem czy bez. I
z przepisem na lukier, bo tego też nie potrafię.
Pomożecie?