pasqoodnikowo 13.03.09, 12:13 Znalazłam wątek z 2007 gdzie kto mógł to się przyznawał, że uwielbia i to najlepiej własnoręcznie zrobiony, nie daj Boziu kupny. I ja chciałbym zrobić ,ale nawet nie wiem co trzeba kupić, żeby się za to zabrać. To jak - pomożecie jak zwykle? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniaiewa Re: smalczyk :) 13.03.09, 13:23 Wlasnie jak bylismy w PL zakupilam kg sloninki i zrobilam Wiec potrzebujesz: Sloninke (ja kupilam juz zmielona, zeby nie bawic sie w drobne krojenie) Wkladasz taka pokrojona (zmielona)do gara i wolno przetapiasz Dotad, az beda malenkie skwarki Pod koniec ja dodaje drobno posiekana cebulke (uwaga, troche buzuje przy dodawaniu), chwile podsmazam, potem majeranek, czasami starte jablko (ale z jablkiem szybciej sie psuje, choc pycha) Przelewasz do naczynka, studzisz, do lodowki i na chlebek Mmmmm jeszcze mam pol miseczki, ide po kromke chleba A. Odpowiedz Link
pasqoodnikowo dzięki :) 13.03.09, 13:58 tylko gdzie ja zmieloną słonine kupię? a może mogę sama zmielić? taka zmielona lepsza? to jak się robią skwarki? Sorki Anuś, za takie banalne pytania, ale serio nigdy nawet nie widziałam, jak się robi smalec Odpowiedz Link
363636r Re: dzięki :) 13.03.09, 14:19 Nie miel, pokrój w kostkę i do rondla. Na malutkim ogniu wytapiasz. Ja, za radą Makłowicza, przed wrzuceniem cebuli wyławiam łyżką cedzakowa skwarki a kiedy cebula już się podsmaży wrzucam z powrotem. Cebula po wrzuceniu do smalcu puszcza wodę, skwarki nasiąkają i są wtedy mniej chrupkie. Musisz uważać, żeby skwarków zbytnio nie przypalić bo będą twarde, to samo z cebulą jeśli zbytnio zbrązowisz smalec będzie gorzki. Na koniec pieprz i majeranek. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: dzięki :) 13.03.09, 15:49 Można też robić smalczyk z boczku (i z surowego, i z wędzonego), a dodatki sama wykombinujesz - najsmaczniejsze dla siebie. Takie typowe to rzeczywiscie cebulka drobno pokrojona, jabłko, majeranek. Ja robię też smalce czosnkowe, z papryką, chili (w proszku). A skwary lubię chrupiące, dlatego tuż po wyłączeniu gazu daję łyżkę zimnego mleka (buzuje), jak nie zapomnę oczywiście )) Najczęściej robię hurt, więc składniki (wszystkie!) mielę, ale taki krojony w kosteczkę jakoś przyjemniej się je Odpowiedz Link
momas Re: dzięki :) 13.03.09, 16:00 Pamietj, że po wyłączenu ognia skwarki jeszcze sie wysmażaja , boo temperatura stopionego tłuszczu jest bardzo wysoka. Nie czkaj, az sie zrumienią zbyt mocno, one po wyłączeniu ciepła nadal sie będą ciut rumienic... Nie wiem, czy jasno sie wyraziłam Odpowiedz Link
aniaiewa Re: dzięki :) 13.03.09, 16:59 pasqoodnikowo napisała: > tylko gdzie ja zmieloną słonine kupię? Adus, W kazdym sklepie To akurat wynalazek polski i taka widzialam tylko w PL (totez kiedy bylismy w lutym w PL to skorzystalam i kupilam) Albo zwyczajnie zwykla sloninke i drobno pokroic w kostke Reszte juz wiesz A. p.s. nie na temat, ale wieeelkie dzieki za Bluszcz Przyszedl, choc jeszcze nie mialam okazji sie zaglebic A. Odpowiedz Link
pasqoodnikowo zrobiłam Twoim sposobem :) 17.03.09, 09:58 Na wszelki wypadek słoninki kupiłam tylko 30 dkg. Mielić mi się nie chciało, poza tym akurat oglądałam coś ciekawego, więc dechę na kolana i pocięłam słoninkę w drobniutką kostkę (jak mam zajęty umysł to krojenie wychodzi mi najlepiej...). Z braku ogórków kiszonych - jakoś ciągle zapominamy kupić - wcinamy na sposób przywieziony z Węgier, czyli z "piórkami" czerwonej cebuli i oczywiście solą. MNIAM!!! Odpowiedz Link
aniaiewa Re: zrobiłam Twoim sposobem :) 17.03.09, 10:19 Ciesze sie ze smakuje To prawda, ze to bazowy sposob przygotowywania, jak widzisz dodatkow moze byc multum Choc ja najbardziej lubie ten podstawowy, a dodatki zawsze moge sobie na chlebek dolozyc A. Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: zrobiłam Twoim sposobem :) 17.03.09, 10:28 Też lubię bazowy i bez "udziwnień". Teraz sobie przypomniałam, że Węgrzy zamiast soli sypali ostrą paprykę. Hmm, dziś wieczorem spróbuję, bo pamiętam że mi smakowało ps. cieszę się, że Bluszcz w końcu dotarł Odpowiedz Link
gumisia02 Re: smalczyk :) 15.03.09, 13:27 ale sobie narobiłam smaka... I jak tu nabrać wiosennej "zwiewności" Moj smalczyk to słoninka, dużo boczku surowego (albo podgardla) i wędzonego, pieczarki, cebulka, z przypraw majeranek i czosnek. Typowo kanapkowy, bo mało smalcu w smalcu Z ogórkiem kiszonym..... mmmmmmm... Odpowiedz Link
a_gnieszka0 Re: smalczyk :) 16.03.09, 10:22 > Typowo kanapkowy, bo mało smalcu w smalcu Z ogórkiem kiszonym..... > mmmmmmm... o tak tak z ogórkiem kiszonym a jeszcze lepiej z małosolnym Odpowiedz Link
a_gnieszka0 Re: smalczyk :) 16.03.09, 10:18 Ja robie tak: słoninke kroję w kosteczkę ( częciej mielę) topie długo i powoli nie może bulgotać.w tym czsie kroję(lub miele jeżeli słonina mielona) kiełbaskę i boczek, topie osobno, jak juz zrobią sie skwareczki dodaje do słoniny, wkładam całą cebulę,i kilka ząbków czosnku ,jak już sąlekko brązowe wyciągam.na koniec dolewam łyżke mleka(nie mam pojęcia po co ale tak robiła moje mama )(kiedys dodałam teżgałązke rozmarynu świeżego)przelewam do słoików jak wystgna wkładam do lodówki. Nie wiem czy taki przepis Ci odpowiada ale powiem tylko że jak mam gości i wiedza że jest smalec to moga nic innego nie podawać do jedzenia to im wystarczy zamiast obiadu ,ciasta, sałatki "Grzeczne dziewczynki ida do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą..." Odpowiedz Link
ewa9717 Re: smalczyk :) 16.03.09, 10:44 A jesienią, kiedy wracam z polowania na grzyby, robię grzybowe smarowidło, czyli: mielę trochę słoninki i do gara, w tym czasie mielę wędzone (może być i podgardle, ale bardziej mi smakuje z kupowanymi w tej samej cenie dupkami polędwić, szynek i takich tam) i też do gara, mielę cebulę (sporo) i czosnek i do gara, mielę obgotowane grzyby i do gara, przyprawy wedle gustu. Gorące do słoika, do góry nogami go i jeszcze okrywam ręcznikami, coby stygło powolutku. A potem tylko do lodówki i z lodówki )) Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: smalczyk :) 18.03.09, 01:41 cebule i czosnek dodaje w trakcie smazenie ale potem wyjmuje, jablka nie dodaje, ale duzo majeranku musowo wysmazone skwarki plus ewentualnie resztki wedlin (tez wysmazone) miele i dodaje do tluszczu. Sloiczki w trakcie tezenia kilka razy odwracam by masa skwarkowa byla w calosci smalczyku a nie tylko na dnie Czasami wytapiam skwarki ale ich nie miele tylko odkladam do osobnego sloiczka, sa jak znalazl do szarych klusek Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: smalczyk :) 18.03.09, 09:27 Dobry pomysł z tym przekręcaniem słoiczka. Dzięki! U mnie z 30 dkg powstała tylko mała miseczka - akurat tyle, żeby spróbować, zasmakować i żeby nie zdąrzył się znudzić Odpowiedz Link