19.07.13, 21:38
Rusini, to takie wdzięczne określenie naszych wschodnich sąsiadów. Ono ma swoje uzasadnienie, historię i tradycję, które jeśli się nam kiedyś źle kojarzyły, to co najwyżej z aktualnym potykaniem w walce konnej lub pieszej - czyli z tym co było codziennością w znudzonej marazmem Europie.

Dlaczego fenomen Wołynia zdarzył się na Ukrainie ?. Dlaczego podobne wydarzenia nie zaistniały na Białorusi czy na Litwie. ?. Co tu jest grane ?.
Obserwuj wątek
    • oseledec Re: Rusini 20.07.13, 15:15
      Nie to żebym chciał odkrywać Amerykę i przeprowadzać jakąś gruntowną egzegezę. Ot tak sobie pomyślałem, że durnota Polskich Panów doprowadziła nie tylko do rozbiorów Polski. Cechy narodowe "warcholstwo", "sobiepaństwo" , "liberum veto "(?) itp. miewały różne skutki uboczne. Weźmy takiego "polskiego chłopa" - czy ten chłop miał jakąś świadomość tego, że jest "polskim" chłopem ?. "Pan", - właściciel chłopa dbał wyłącznie o to, żeby nie było podatków i żeby chłop jak najwięcej pracował. Jeżeli doszły jeszcze różnice kulturowe to tak czy inaczej musiała powstać mieszanka wybuchowa. A dlaczego nie na Białorusi ?.
      Może dlatego, że tam większe wpływy miała szlachta Litewska ?.
      • oseledec Re: Rusini 21.07.13, 12:12
        No, to sobie pogadałem.
        • andrzej.sawa Re: Rusini 21.07.13, 12:28
          Na Litwie były Ponary,a więc nacjonaliści wszędzie hasali.

          Nie ma odpowiedzi na pytanie dlaczego mordowali.Większością "akcji" kierowała UPA,ale czy wykonawcy byli wyłącznie nacjonalistami,czy może bardziej bandytami - rabusiami,albo po prostu zawistnikami,którzy napadali na bogatszych?Średnio biorąc Polacy byli bogatsi,a więc....
      • liberum_veto mity polskie: liberum veto 21.07.13, 14:06
        W kwestii zasady "liberum veto" odsyłam do mojego wątku sprzed kilku lat. Wokół tego terminu narosło wiele mitów i nieusprawiedliwionych oskarżeń, kultywowanych w epoce PRL. Prawda jest taka, że upadek Rzeczypospolitej wcale nie był spowodowany zasadą "liberum veto", lecz właśnie odejściem od tej zasady. Miała ona swoje uzasadnienie w warunkach RP jako państwa stanowiącego formę konferederacji. W okresie ostatnich 27 lat RP zasada "liberum veto" nie była stosowana. Sejmy odbywały się na zasadzie konfederacji, np. konfederacja targowicka. I to właśnie Targowica jest symbolem upaqdku RP. A nie jak najbardziej słuszna zasada "liberum veto". Co więcej, zasada "liberum veto" jest do dziś stosowana, i to nawet w tak postępowej organizacji, jak Unia Europejska. W kluczowych sprawach obowiązuje zasada konsensu. Nawet maleńki Cypr czy Malta mogą zablokować przyjęcie decyzji UE, jeżeli uznają to za sprzeczne ze swoimi interesami narodowymi...
        Serdecznie pozdrawiam,
        liberum_veto smile
        forum.gazeta.pl/forum/w,48782,79170978,79170978,mity_polskie_liberum_veto.html
        • oseledec Re: mity polskie: liberum veto 21.07.13, 19:28
          Jeżeli Konstytucja 3-go Maja znosiła Liberum Veto, choćby nawet już tylko formalnie, to zrobiła to z wyraźnej przyczyny i dla wyraźnego celu. Przyczyną musiało być tak bardzo destrukcyjne oddziaływanie na Tkankę Państwową, że innego wyjścia już nie było. Celem musiało być dążenie do tego, aby nigdy więcej taki rodzaj narzędzia politycznego nie burzył porządku w państwie.
          Nie wszystko co ma zastosowanie w pewnych realiach jako „wentyl bezpieczeństwa” taką samą rolę musi spełniać w innych realiach. Gloryfikacja „Liberum veto” w zaszczepianiu jej do polskich warunków już jest skompromitowana i główny wpływ na to miały polskie cechy narodowe. Ubolewanie nad tym, że nie można było zerwać żadnego Sejmu jest jakimś nieporozumieniem. Można pielęgnować gangrenę i na końcu mieć pretensje o to, że nie ma już czego odcinać.

          Cytat z liberum _veto : „Reżymowe przymusowe szkolnictwo wbiło w głowę ludziom kompletne nonsensy.”

          Reżymowe przymusowe szkolnictwo było jeszcze jako tako przyzwoitą szkołą. Prędzej, czy później człowiek i tak sam dochodził do właściwych wniosków. W zakresie historii reżim to mamy dopiero teraz.
          • oseledec Trzebiatów pomścimy !. 25.07.13, 20:37
            W Trzebiatowie jakiś jegomość usiłował wrzucić petardę do Cerkwii w trakcie nabożeństwa. Petarda do Cerkwi nie wpadła choć zakłóciła porządek w pobliżu. Usłyszałem o tym w wiadomościach radiowych. Policja złapała sprawcę, ale dopiero na Mazurach. Według ustaleń Policji wydarzenie miało charakter „wybryku chuligańskiego” (plaga jakaś, czy co ?). Związek Ukraińców w Polsce oświadczył, że domaga się objęcia śledztwa nadzorem Ministra Sprawiedliwości i że wydarzenie to jest napaścią na tle narodowościowym będącą następstwem „Inscenizacji Rzezi Wołyńskiej” w Radymnie.

            Myślę sobie, hola, hola.

            Gdy w Łucku krasnoludek poklepał po plecach naszego Prezydenta w internecie na gorąco pojawiały się różne komentarze. Mnie utkwił jeden z nich w którym ktoś nieporadnie kalecząc język polski starał się dać upust emocjom. Napisał mniej więcej tak „ duraków nigdy nie brakuji , takich treba linczowaty”.

            W pierwszym wzburzeniu nie do końca zrozumiałem kogo „treba linczowaty” sądząc, że chodzi o Prezydenta. Dotarło do mnie jednak, że w tej gorącej chwili ktoś na Ukrainie poczuł w sobie aż tyle emocji aby pokonać wszelkie trudności i wbrew nieznajomości języka dać wyraz swojemu oburzeniu na polskim forum internetowym. To jest równie zaskakujące, co normalne.

            Na pohybel Piotrom zr i ich "związkom".
    • liberum_veto tzw. "naród ukraiński" to wymysł bolszewików... 13.09.13, 21:11
      Ciekawe spojrzenie na tą sprawę ukraińskiego publicysty...
      www.kresy.pl/kresopedia,historia,miedzywojnie?zobacz%2Fkto-sprawil-ze-lwow-jest-ukrainski
      Tutaj konieczne jest wyjaśnienie, dlaczego oddzielnie ukazano Ukraińców i Rusinów i co to właściwie oznacza. W przeszłości termin „russkije” dotyczył zarówno Rosjan [Wielkorosyanie – jak w przeszłości nazywała ich polska nauka, np. nieoceniony „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”], Małorosjan, Białorusów i pozostałych Słowian wschodnich, którzy żyli na terytorium średniowiecznej Rusi [tu trzeba powiedzieć, że termin „Rosja” oznacza po prostu „Ruś” -> patrz: nazwa Rosji po angielsku - RUSsia, co ma decydujące znaczenie dla tożsamości dzisiejszej Rosji, dla jej „misji dziejowej” i stosunku do tzw. „bliskiej zagranicy”]. W Rosji po rewolucji październikowej bolszewicy używali nazwę „russkije” dla określenia tylko jednej gałęzi russkiego narodu – dla Wielkorosjan, natomiast Ukraińców i Białorusów oficjalnie nazywano oddzielnymi narodami, czym bolszewicy oddali nieocenioną usługę tym narodowościom.

      Także i miejscowa ludność galickiej Rusi nazywała siebie Rusinami, russkimi. W drugiej połowie XIX wieku w łonie galickich Rusinów zaszło rozróżnienie na Starorusinów – tak właśnie się określającymi, którzy pozostali na gruncie historycznej tradycji uznawania się za część jednego russkiego narodu (Polacy nazywali zwolenników tego ruchu „moskalofilami”wink - i na Młodorusinów czy też ukrainofilów, którzy przyjęli ideę oddzielnego małoruskiego (ukraińskiego) narodu.

      Stopniowo ukrainofile odeszli od nazwy „Rusini”, przede wszystkim nazywając siebie „Rusinami-Ukraińcami”, czy też po prostu Ukraińcami. W czasach austriackich termin „Ukraińcy” nie był oficjalnie używany na określenie narodowości i służył jedynie oznaczeniu politycznej orientacji wśród galickich Rusinów. Tylko w trakcie pierwszej wojny światowej, gdy galicko-russka („moskalofilska”wink orientacja w Galicji była rozgromiona, austriackie władze uznały termin „Ukraińcy” za oznaczenie narodowości.

      Po pierwszej wojnie światowej galicko-russka orientacja znowu się odrodziła, a w Polsce w 1931, jak widzimy, stosowane było także i to drugie określenie. Wtedy przeważali już Ukraińcy, którzy we Lwowie mieli ponad dwukrotną przewagę na liczbą tych, którzy wciąż zwali siebie Rusinami.

      Wtedy właśnie wedle danych ze spisu powszechnego w trzech województwach – lwowskiem, tarnopolskiem i stanisławowskiem ogólna przewaga Ukraińców nad Rusinami nie była taka wielka, jak wśród samych grekokatolików w tych trzech województwach, gdzie „Ukraińcami” określiło się 1 660 826 ludzi, a „Rusinami” – 1 116 166 ludzi.
      • andrzej.sawa Re: tzw. "naród ukraiński" to wymysł bolszewików. 14.09.13, 00:05
        !000 lat temu nie było takich problemów.W okolicach Bugu były Lachy i Rusini,potem zrobił się bałagan.
        • liberum_veto Re: tzw. "naród ukraiński" to wymysł bolszewików. 14.09.13, 12:58
          Równie dobrze można też sztucznie podzielić naród polski na Wielkopolan, Małopolan, Mazurów, Pomorzan i Kaszubów... O Slązakach już nawet nie wspominając wink
          Nawet nazewnictwo podobne: Wielkorusy, Małorusy... smile
          • andrzej.sawa Rusini i Ukraińcy 14.09.13, 13:34
            Sztuczne dzielenie?Bez żartów.

            Bojkowie i Łemkowie przybyli z południa i są pochodzenie wołosko-ruskiego,a więc czy są Ukraińcami?
            • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 15.09.13, 12:10
              To zależy, trudno generalizować. Jedni się uważają, a inni nie. Tak jak niektórzy Slązacy uważają się za Niemców, inni za Polaków, a jeszcze inni po prostu za Slązaków...
              • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 15.09.13, 12:14
                Jedno to fakty - nazwijmy obiektywne - czyli np.pochodzenie etniczno-historyczne.Drugie to samoświadomość ludzi.
                • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 16.09.13, 20:52
                  Niezależnie od pochodzenia przodków o przynależności narodowej każdego konkretnego człowieka decyduje on sam. Jego samoświadomość. Jak pisał wielki polski poeta pochodzenia żydowskiego Julian Tuwim: "Jestem Polakiem, bo tak chcę".
                  • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 16.09.13, 21:22
                    Ale pieprzenie,że Bojkowie i Łemkowie są Ukraińcami,to chyba głupoty.
                    • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 17.09.13, 20:31
                      Z Łemkami jest problem... Na Łemkowskiej Watrze podejmowali z honorami prezydenta Ukrainy... Pewnie tam tylko śpiewał... Dumki ukraińskie...
                      • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 17.09.13, 20:45
                        Skoro Lachy ich mianowali przy okazji przesiedlenia Ukraińcami,to co mają robić - udawać Lachów?
                        • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 18.09.13, 17:35
                          Nie "Lachy", tylko ubecy z PRL... Następnym razem jakiś ubek wmówi im, że są Mongołami... I na Łemkowską Watrę zaczną zapraszać prezydenta Mongolii... smile))
                          • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 18.09.13, 18:29
                            Niestety wśród Polaków też jest powszechna opinia,że to Ukraińcy.
                            • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 19.09.13, 17:54
                              Przesada. Większość Polaków nie zawraca sobie tym głowy... W ogóle o Łemkach nie słyszała... O Bojkach już nawet i nie wspominając... O Bojkach słyszało może z 1% Polaków... smile
                              • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 19.09.13, 17:58
                                Niestety masz rację.Ale to smutne,że Polacy nie są uczeni historii swojego państwa - Rzeczypospolitej.
                                • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 20.09.13, 16:54
                                  Historycznie, Rzeczpospolita (II RP) wspierała dążenia emancypacyjne Łemków, określających się jako Rusini Karpaccy. Współcześnie jest to dla Polski temat kompletnie nieistotny, ograniczający się do kategorii "folklor".
                                  • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 20.09.13, 17:11
                                    Brak wiedzy i szacunku dla historii Rzeczypospolitej i jej narodów.
                                    • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 21.09.13, 12:25
                                      "Narodów"?! Bez przesady. Łemkowie czy Bojkowie nigdy nie pretendowali do takiego miana.
                                      • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 21.09.13, 12:48
                                        No i problem.Skoro nie chcą być uważani za Ukraińców /w znacznej części/,no to kim są?
                                        • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 22.09.13, 09:59
                                          Pozostawmy ten problem Łemkom. Znaczna ich część uważa się za Ukraińców. A w przypadku Bojków można zaryzykować twierdzenie, że praktycznie wszyscy są patriotami ukraińskimi.
                                          • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 22.09.13, 10:13
                                            Po wysiedleniach to się zmieniło - podobno.Przed 47 był silny patriotyzm lokalny.No ale to nie lacki problem - masz rację.
                                            • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 23.09.13, 17:49
                                              W ostatnim spisie powszechnym narodowość łemkowską zadeklarowało 5863 osób. Zapewne drugie tyle spośród Łemków zadeklarowało narodowość ukraińdską... Poruszamy się więc w granicach 0,02 czy też 0,03% ludności Polski... Dlaczego ich dylematy narodowe miałyby obchodzić pozostałe 99,98%... smile))
                                              • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 23.09.13, 19:03
                                                Dlatego,że to obywatele Rzeczypospolitej.
                                                • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 24.09.13, 18:15
                                                  No i niech sobie będą... Mnie nie przeszkadzają... Ani też nie potrzebują naszej pomocy w kwestii określenia własnej narodowości... wink
                                                  • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 24.09.13, 23:33
                                                    Ale wszyscy jesteśmy obywatelami Rzeczypospolitej i mamy obowiązek sobie pomagać w narodowym określeniu.A czy nam coś szkodzi,że są wśród nas Łemkowie,Bojkowie,Ukraińcy,Białorusini,Litwini,Żydzi,Rosjanie,Niemcy.....a nie tylko Polacy?Tak samo rzymskim katolikom nie powinno przeszkadzać,że są wśród nas grekokatolicy,no i prawosławni,no i inni chrześcijanie,a i innowiercy.
                                                  • liberum_veto Re: Rusini i Ukraińcy 25.09.13, 20:05
                                                    Tak samo, jak nie powinno nam przeszkadzać, że Łemkowie czy Bojkowie deklarują się jako Ukraińcy. Ich święte prawo... Wolny kraj...
                                                    *******************
                                                    Ale pieprzenie,że Bojkowie i Łemkowie są Ukraińcami,to chyba głupoty.
                                                    (by andrzej.sawa)
                                                  • andrzej.sawa Re: Rusini i Ukraińcy 25.09.13, 23:23
                                                    Oczywiście,ale.....
    • liberum_veto Rusini istnieją... 04.11.13, 22:02
      Wiosną 2008 r. Rada Obwodu Zakarpackiego uznała Rusinów za mniejszość narodową. Wywołało to wściekłość ukraińskich nacjonalistów. Uznali to za przejaw separatyzmu i zażądali, by prezydencka administracja uchyliła decyzję rady. Zorganizowali oni pod siedzibą prezydenckiej administracji demonstrację, usiłując wymusić na prezydencie Wiktorze Juszczence podjęcie odpowiedniej decyzji.

      Działanie ukraińskich nacjonalistów wywołało zdziwienie w zakarpackiej administracji. Zaczęła tłumaczyć, że Rusini są narodowością uznawaną w 22 krajach. Na świecie mieszka około 1,2 mln Rusinów, dlaczego więc Ukraina miałaby się sprzeciwiać uznaniu ich za odrębny naród. Zwłaszcza, że na Zakarpaciu istnieją legalnie zarejestrowane rusińskie organizacje, będące namacalnym dowodem, że Rusini faktycznie istnieją i nie da się ich nakryć czapką niewidką. Gdy gubernator Iwan Bałoga został szefem administracji Wiktora Juszczenki, niechętna prezydentowi Julia Tymoszenko zwolniona ze stanowiska premiera zaczęła oskarżać go, że sprzyja separatystom, zagrażającym integralności Ukrainy.
      Całość:
      www.kresy.pl/publicystyka,reportaze?zobacz/rusini-i-katolicy-
    • liberum_veto Rusini: Nie było ukrainofilów 17.11.13, 18:29
      Ciekawy artykuł Marka Koprowskiego "Jestem Rusinem, byłem i będę"
      www.kresy.pl/publicystyka,reportaze?zobacz%2Fjestem-rusinem-bylem-i-bede
      Główną nacją na Podkarpaciu pozostawali rzecz jasna Rusini. U progu I wojny światowej wśród rusińskich działaczy pojawiły się dwie opcje, rusofilska orientująca się na Rosję i od niej oczekująca wsparcia w pielęgnowaniu narodowej tożsamości i prowęgierska uważająca, że Podkarpacie może osiągnąć postęp, jeżeli jeszcze bardziej zwiąże się ono z węgierską kulturą. Ta opcja była najsilniejsza. Rusini nie byli bynajmniej jedyną nacją ulegającą wówczas atrakcyjnej sile węgierskości. W drugiej połowie XIX w. madziaryzacja zaczęła robić postępy także wśród Żydów. Całkiem spora ich grupa zaczęła się określać „Węgrami wyznania mojżeszowego”. W niektórych gminach zjawisko to przybrało charakter masowy. Żydów – Madziarów ich właśni ziomkowie traktowali jako „piątą kolumnę”, działającą na rzecz Węgrów wśród nie węgierskiej ludności.

      Nie było ukrainofilów

      - Wśród podkarpackich Rusinów u progu I wojny światowej nie było natomiast ukrainofilów. Rusini nie identyfikowali się z Ukraińcami. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że na ówczesnej scenie politycznej nie było czegoś takiego jak „Państwo ukraińskie” i „naród ukraiński.” Takie pojęcia dla Rusinów miały charakter fikcji. Były czystą abstrakcją. Obecne twierdzenia ukraińskich publicystów, sugerujące, że ruch ukraiński nie rozwinął się przed I wojną na skutek rosyjskiego przeciwdziałania, propagującego rusofilstwo, są śmieszne. Ten kierunek, jak to zostało wcześniej nadmienione, nie odegrał wśród Rusinów większej roli, choć niewątpliwie Rosja podejmowała wiele ruchów dla jego umocnienia. Aktywność jej wynikała raczej z przyczyn strategiczno-geopolitycznych. W tym kontekście trzeba widzieć rosyjskie ekspedycje archeologiczne, historyczne i etnograficzne przeprowadzone w Karpatach, w tym i na Podkarpackiej Rusi. Ich członkowie nie tylko zbierali eksponaty do powstającego w Moskwie „Karpackiego Muzeum”, ale sporządzali mapy dla przyszłej ofensywy armii carskiej w Karpatach.
      • andrzej.sawa Re: Rusini: Nie było ukrainofilów 17.11.13, 18:37
        Ostatnio trochę czytam o genetyce i okazuje się,że Rusini /dzisiejsi/ różnią się od Ukraińców i są bliźsi Lachom i Słowakom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka