otterly
30.10.09, 12:55
Musze przyznać, że jestem potwornym zmarźlakiem i pora jesienno-zimowa to dla
mnie koszmar. Najchetniej zakopałabym się pod kądrą, w EMU na nogach, z
termosem hernaty i tak przezimowała do wiosny. Ale nie mogę. Pracuję głownie w
domu, niestety przy biurku. Nie przegrzewam mieszkania, bo po piewsze primo
nie lubią tego pozostali domownicy, a drugie primo - wiem, że jakie to jest
niezdrowe. Więc siedze okutana welnianym swetrem w 18 stopniach, pochłaniam
korzenne herbatki, pasę się imbirem i... nadal mi zimno.
Macie jeksieś rogrzewające sposoby na zycie? Jakieś napoje poza herbatą z
dodtakami wszelkiej maści? Może jakies szybkie dania - przekąski? Co robicie,
żeby się rozgrzać?