Dodaj do ulubionych

Rozgrzewanie

30.10.09, 12:55
Musze przyznać, że jestem potwornym zmarźlakiem i pora jesienno-zimowa to dla
mnie koszmar. Najchetniej zakopałabym się pod kądrą, w EMU na nogach, z
termosem hernaty i tak przezimowała do wiosny. Ale nie mogę. Pracuję głownie w
domu, niestety przy biurku. Nie przegrzewam mieszkania, bo po piewsze primo
nie lubią tego pozostali domownicy, a drugie primo - wiem, że jakie to jest
niezdrowe. Więc siedze okutana welnianym swetrem w 18 stopniach, pochłaniam
korzenne herbatki, pasę się imbirem i... nadal mi zimno.

Macie jeksieś rogrzewające sposoby na zycie? Jakieś napoje poza herbatą z
dodtakami wszelkiej maści? Może jakies szybkie dania - przekąski? Co robicie,
żeby się rozgrzać?
Obserwuj wątek
    • gemini50 Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 13:02
      18 stopni?!?!?!?!?!?!??!?!?!!??!?!?!?!?!
      Jak na mój gust 18 st. to lekka przesada. Wyższa temepratura jest
      niezdrowa? A co Ci po niższej, skoro cały czas marzniesz???
      Zapalenia płóc można dostać.
      Na rozgrzewkę chyba najlepszy jest ruch - 10 przysiadów, albo
      pajacyków, albo podskoków....
      • anetapzn Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 13:12
        No ja sie nie dziwię, ze marzniesz. 18 to i dal mnie troche za malo. Moze
        spróbuj podnieść temp. do 20. A co do rozgrzania to może jakieś dania
        jednogarnkowe, zupa gulasz, fasolowa z kilku rodzajów fasoli itd.
      • ko_kartka Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 17:53
        Ja mam w domu 18,5 stopnia właśnie i jeszcze "zapalenia płóc" nie dostałam. 20
        to jest dla mnie za ciepło, niekomfortowo, a też pracuję przy komputerze. I ja
        nie potrzebuję się dogrzewać, ale polecam grzaniec galicyjski wink tyle, że to
        niekoniecznie przy pracy.

        A, w sypialni mam jakieś 16-17 stopni. I najlżejszą kołdrę, pidżamy nie używam.
        I ciśnienie mam w normie. Także, różne temperatury ludzie lubią, więcej wyobraźni.
        • misself Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 20:32
          Ja też mam w normie, a jest mi ciągle zimno - przez cały rok mam lodowate
          dłonie, czubek nosa i stopy. I to też nie oznacza choroby - ja po prostu tak mam smile
          • ko_kartka Re: Rozgrzewanie 03.11.09, 08:58
            Czyli reguł nie ma wink

            Aaaa, a może - jeśli nie przeszkadza ubieranie dodatkowych warstw ubrań -
            sprawić sobie bieliznę narciarską? Jest cienka (no, może skarpetki grubsze), ale
            ciepła. Ja polecam, na nartach mam na sobie tylko to i kurtkę (i spodnie, jasna
            rzecz) i jest mi ciepło.
            • misself Re: Rozgrzewanie 03.11.09, 14:29
              Oj, nie ma.
              Co prawda moja Siostra twierdzi, że jestem za chuda i dlatego jest mi tak zimno,
              ale tak samo marzłam 12 kg temu.
            • klara551 Re: Rozgrzewanie 30.11.09, 09:10
              A do rozgrzania stóp radzę kupić kapcie z wypełnieniem puchowym, a
              na plecki kamizelkę puchową.A do popijania herbatę imbirową.a przy
              okazji radze sprawdzić tarczycę,czy przypadkiem nie masz
              niedoczynności,bo wtedy człowiekowi jest zawsze zimno/autopsja/
              • misself Re: Rozgrzewanie 30.11.09, 11:21
                Niedoczynność tarczycy ma chyba trochę więcej symptomów niż marznięcie smile Ja
                marznę odkąd pamiętam, nawet w lecie miewam lodowate końcówki. Tak mam, to się
                nie wiąże ani z niedoczynnością tarczycy, ani z niskim ciśnieniem.
    • zolzatoja Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 13:35
      Z zup cebulowa rozgrzewa mnie najbardziej, na szybko zawsze działa
      kieliszek koniaku. Na nogi najlepiej bambosze z owczej wełny, ja
      zawsze w stopy marznę, ubiegłej zimy kupiłam takie bambosze i już mi
      ciepło smile
      • otterly Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 14:07
        Niestety temperatury podnieść nie mogę. Mieszkam pod jednym dachem ze zrzędliwym
        wysokociśnieniowcem, pedantem i sknerą na dodatek, czyli rodzicielem własnym. Ja
        z mężem w swetrach z prawdziwej wełny, on z krótkim rękawkiem. Tak to ludzie się
        różnią. Ruch pomaga na chwilę. Staram się co dwie godzinki przerobić powitanie
        słońca czy coś w tym stylu. Starcza na chwilę.

        Za pomysł na cebulową bardzo dziękuję. Lecę kroić cebulkę.

        A może któraś w WDPD wie jak zrobić indyjska herbatę chai?
        • hashi-tess Re: Rozgrzewanie 01.11.09, 23:37
          otterly napisała:

          > Niestety temperatury podnieść nie mogę. Mieszkam pod jednym dachem ze zrzędliwy
          > m
          > wysokociśnieniowcem, pedantem i sknerą na dodatek, czyli rodzicielem własnym.


          może najwyższy czas usamodzielnić się!!!!!!!!!!!!!!!
          • otterly Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 18:46
            Nie pomyślałaś, że nie zawsze mieszkanie z rodzicami oznacza brak
            samodzielności? Mieszkamy z ojcem, bo jest osoba samotną w 200 metrowym domu.
            Nie chcę go zostawiać samego, bo dużo dla mnie w życiu zrobił, jest moim ojcem.
            Nie każdy dobrze znosi samotność. Nie oceniaj ludzi i sytuacji, o których nie
            masz pojęcia, Panno Mądralińska.
        • ziuz herbatka 02.11.09, 21:13
          nie bedzie to prawdziwa masala, ale dla mnie pycha - czarna herbate (lisciasta)
          gotuje razem z przyprawa do piekarnika (zacznij od szczypty - w razie potrzeby
          dosypiesz), odcedzam, uzupelniam mlekiem.
          mozesz tez kupic:
          www.e-commerce.pl/Herbata-czarna-aromatyzowana-Irving-Tea-Planet-Indian-Chai-Masala,36544.html
          mnie rozgrzewa zupa dyniowa. to moj ulubiony przepis:
          wiedenska.blogspot.com/2008/10/halloween.html
          • misself Re: herbatka 02.11.09, 22:31
            ziuz napisała:

            > razem z przyprawa do piekarnika

            Do piernika?
          • otterly Re: herbatka 03.11.09, 12:52
            Muszę spróbować Twojej wersjismile ale szukam i szukam przepisu właśnie na tę
            "maślaną". Kiedyś piłam ją w indyjskiej restauracji w Krakowie i nie mogę
            zapomnieć tego smaku. Swoja drogą Kraków kojarzy mi się głownie właśnie z
            kuchnią indyjska, bo zawsze tam będąc chodziłam do rewelacyjnej knajpki
            niedaleko rynku. Boże, jakie oni tam maja pyszne żarcie!! wink
          • otterly zrobiłam chai masalę 03.11.09, 14:00
            Jak w temaciesmile poszperałam w necie i się odważyłam. Wzięłam niecałą szklankę
            wody, herbatę fusiastą Yunnan, kilka ziaren kardamonu, kilka ziaren czarnego
            pieprzu (miał być czerwony, ale mi wyszedł był), kilka zairem ziela
            angielskiego, kilka goździków, cynamon. Zagotowałam wodę, wsypałam to wszystko i
            dolałam mleka (odrobię, bo nie powinnam go pić w ogóle). Pogotowałam jakieś 2-3
            minuty i zaszalałam - wrzuciłam pół łyżeczki masła. Na koniec posłodziłam cukrem
            trzcinowym. Nie wiem ile to ma wspólnego z oryginałem, ale smakuje cudownie i
            grzeje baaardzosmile
    • misself Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 14:02
      Też jestem zmarzluchem. W mieszkaniu po wymianie okien na szczelne i podłóg na
      drewniane (wcześniej była wykładzina na czystym żywym betonie - miałam bóle
      reumatyczne w kostkach i kolanach, tak ciągnęło) mam 21 stopni... i zwykle marznę.

      Otul nogi polarowym kocem. Kup sobie termofor i rozgrzewaj przy nim stopy. Kup
      sobie podgrzewane kapcie (są też takie pod USB!).

      Wewnętrzne rozgrzewanie: cynamon, kardamon, curry, chilli. Alkohol też jest
      świetny, ale doraźnie - jeśli masz 18 stopni, to nie pomoże, a wręcz zaszkodzi.

      Staraj się też często wstawać od biurka, poruszaj się troszkę. Ja tańczę, jak mi
      jest za zimno smile
    • poziomka001 Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 14:14

      Przy 18 stopniach w domu w zimie to ja bym chyba zamarzła, aczkolwiek wiem że są tacy, którzy lubią takie klimaty. Ty najwyraźniej do nich nie należysz skoro marzniesz wink

      Owszem przegrzewanie jest niezdrowe (ale przegrzewanie to 25-30 stopni - znam takich co tak mają w chałupie), ale 18 to naprawdę dla zimnolubnych. Mój alergolog całe życie mi powtarza, że do 21-22 stopni jest ok i że nie ma co się katować 17-18 stopniami.

      Doskonale Cię rozumiem, bo też pracuję w domu przed komputerem i mimo 22 stopni czasem też mi zimno. Najlepszy sposób mam poruszać się trochę, od razu się robi cieplej smile

      Picie gorących herbatek jest ok, ale pamiętaj że przepełniony pęcherz dodatkowo nasila odczucie zimna (no jakoś tak jest).

      Może takie elektryczne bambosze sobie kup, widziałam w jakimś sklepie. A na przekąski polecam gorące zupy kremy - z dyni, z soczewicy, z grochu, brokuła, groszku, z czego lubisz. Przyprawione oczywiście na zimowo imbirem czosnkiem i korzennymi przyprawami smile

      I przemyśl jednak podgrzanie domu chociaż trochę, naprawdę 18 stopni to nie jest jedyna słuszna temperatura smile
    • allija Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 14:55
      doskonale cię rozumiem bo ja mam tak samo, ja zmarzluch, mąż ciągle
      okna otwiera i jest mu gorąco /jest wysokociśnieniowcem a ja
      przeciwnie, tak to tłumczę/. Przy czym ja absolutnie protestuję
      kiedy temperatura spada poniżej 20 stopni, mówię że w swetrze obiadu
      nie da sie zrobic i ew. mogę go nie robic.
      Ja przy komputerze nie pracuję ale moje dziecko także marznie
      siedziąc przy nim dłużej, chyba ma tak ja. Kupiłam mu specjalnie coś
      takiego
      www.quelle.pl/pl/q4r/home/suche//m-271549/z-0/f-548494/index.html?
      nfh_action=zoom&EMBPERL_UID=:cecfe9445365016a02e52033b72c0e13
      to jest taki mieciutki koc, który można spiąć zastrzaskami i robi
      sie taki luźny szlafrok z kapturem zamykany na suwak, ciepłe,
      wygodne, nie krępujace ruchów. Ma jeszcze specjalne rękawiczki do
      gier komputerowych /są takie/, bez palców i antypoślizgowe żeby
      sprawnie operować myszką bo ręce mu także marzną. Na nogi grube
      skarpety albo buty z wełny
      www.quelle.pl/pl/q4r/home/suche//m-272007/z-7/f-
      549200/index.html?
      nfh_action=zoom&EMBPERL_UID=:cecfe9445365016a02e52033b72c0e13
      Do srodka to moze być herbata z rumem lub innym alkoholem ale to
      pracy chyba nie sprzyja?
      • allija Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 15:01
        Moze teraz się wklei

        www.quelle.pl/pl/q4r/home/suche//m-271549/z-0/f-548494/index.html?
        nfh_action=zoom&EMBPERL_UID=:cecfe9445365016a02e52033b72c0e13


        www.quelle.pl/pl/q4r/home/suche//m-272007/z-7/f-549200/index.html?
        nfh_action=zoom&EMBPERL_UID=:cecfe9445365016a02e52033b72c0e13
        • allija Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 15:43
          to może inaczej spróbuję, na podgladzie wszystko sie otwiera a potem
          nie chce

          ciepły
          szlafrok



          ciepłe
          kapcie
          • otterly Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 16:56
            Dzięki, kocyk faktycznie fajnysmileZastanowię się nad zakupem, bo normalny zawsze
            gdzieś się zsunie, albo podwiniewink Kapcie już mam bardzo ciepłesmile i wełniane
            skarpety od Górala tez się świetnie sprawdzają.
            • nuta15 Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 18:51
              Zrezygnuj z potraw wychładzających -kwaśnych, surowych, zimnych typu
              jogurty, owoce cytrusowe,soki owocowe i warzywne, białe pieczywo .Do
              serów , mięsa dodawaj rozgrzewające przyprawy, bazylię,
              majeranek,tymianek, szałwię, rozmaryn, estragon , pieprz i cząber.Do
              herbaty imbir, do kawy imbir , cynamon, kardamon. Mnie w chłodne dni
              bardzo rogrzewa kakao gotowane przez kilka minut z dodatkiem
              wanilii i pieprzu cayenne.
            • jag_2002 Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 22:26
              kto placi za prad? kup elektryczne dogrzewanie i wlaczaj miejscowo, ja tak
              robilam w pracy, jak mi bylo za zimno
    • anu_anu Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 22:32
      Marznę odkąd pamiętam, więc sposoby na "ciepełko" mam opanowane.
      Stosuję nietypowy termofor: woreczek pełen pestek z wiśni.
      Wkłada się to coś do mikrofalówki na trochę a później rzuca na podłogę i stawia na tym stopy w ciepłych skarpetkach (skarpetki są po to, żeby żeby się nie poparzyć, bo woreczek podgrzewam mocno).
      W wersji na większe zimno biorę dwa woreczki - i na drugim siadam. Takie pestki z wiśni trzymają ciepło dość długo, najlepiej się to sprawdza w łóżku, woreczek jest ciepły do rana (pod warunkiem, ze go nie wyrzucę spod kołdry).
      • poziomka001 Re: Rozgrzewanie 30.10.09, 23:17

        Super pomysł smile ale skąd ja o tej porze roku wezmę pestki wiśni. Hmm....
        • osmanthus Re: Rozgrzewanie 31.10.09, 14:42
          Poziomka,
          ja mam takie woreczki tyle, ze wypelnione ziarnem pszenicy. Jeden
          sztruksowy, drugi aksamitny. Kiedys nawet mialam woreczki w
          ksztalcie psa i misia. Woreczek wsadza sie do kuchenki mikrofalowej
          na 3 minuty i rzeczywiscie trzyma on potem cieplo zdecydowanie
          dluzej niz termofor!
          Jezeli masz trudnosci z nabyciem takowych uszyj woreczek i wypelnij
          go kupiona na targu pszenica albo ryzem albo kasza perlowa.
          Trzeba tylko uwazac, zeby nie spowodowac pozaru - nie grzac dluzej
          niz 3 minuty a po raz wtory podgrzewac dopiero gdy heat pillow
          zupelnie ostygnie.

          • anu_anu Re: Rozgrzewanie 31.10.09, 20:42
            Innych ziarenek nie stosuję bo kiedyś kupiłam w sklepie taki gotowy termofor w
            kształcie małpki, która miała w brzuszku woreczek z jakimiś ziarenkami. Wg
            przepisu należało sam ten woreczek wkładać do mikrofali. Ale owe ziarenka (już
            nie pamiętam co to było) wydzielały sporo wilgoci, co powodowało, że woreczek
            też był wilgotny i miałam opory aby całość umieścić w małpce. Wtedy
            wykombinowałam sobie te pestki smile
            Pestki po początkowych podgrzaniach też wydzielają trochę wilgoci ale to są
            śladowe ilości w porównaniu z ziarenkami.
            • poziomka001 Re: Rozgrzewanie 01.11.09, 23:26

              Dzieki dziewczyny smile póki co spróbuję z tą pszenicą, a w przyszłym roku nazbieram sobie pestek z wiśni smile

              A może jakieś inne nasiona trzeba po prostu najpierw dobrze wysuszyć. Tak mi jeszcze przyszło do głowy że może ziarno kukurydzy by się nadawało? Podsuszyć najpierw porządnie w piekarniku, a potem dopiero do mikrofali jako termofor?
              • baba_aga Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 20:54
                smile Tak myślę, że ziarna kukurydzy nadają się idealnie, zrobi się
                popcorn i będzie co podjadać pod kołdrą.
                • lahna Re: Rozgrzewanie 16.11.09, 00:46
                  moja przyjaciółka podgrzewa woreczek z solą - REWELACJA!
                  (tylko nie wiem, czy sama sól podgrzeje się w mikrofali... ona robi tak, że w
                  rondlu grzeje sól, a potem przesypuje do skarpetki (która służy specjalnie do
                  tego) skarpetkę skręca i wkłada do drugiej. W ten sposób robi się szczelny
                  skarpetkowy, dwuwarstwowy, cieplutki worek z solą.)
                  • otterly Re: Rozgrzewanie 16.11.09, 11:34
                    Znam tę metodę jako cudowne lekarstwo na zapalenie zatok. Kiedyś miała często
                    problemy z zatokami i poleciła mi to świetna lekarka: sól podgrzewa się na
                    patelni, zawija z ręcznik papierowy, który spina się gumką recepturką i później
                    jeszcze w ścierką. Kładzie się to na czole i po kilku minutach katar zaczyna
                    płynąc jak szalony, a zatoki pięknie się odblokowują. Tylko trzeba pamiętać,
                    żeby absolutnie po takim zabiegu nie wyjść na dwór, bo efekt będzie odwrotny -
                    przeziębimy zatoki jeszcze bardziej.
    • eska18.live Re: Rozgrzewanie 31.10.09, 08:25
      na poprawę krążenia i ogólne rozgrzanie moczę nogi w misce z gorącą
      wodą z dodatkiem startego imbiru lub imbiru w proszku ( około 1
      łyżeczki). Trzeba to robić w miarę systematycznie, kilka razy w
      tygodniu. Jest to też dobry sposób przeciw przeziębieniu przy
      przemarznięciu lub pierwszych objawach kataru.
      • otterly Re: Rozgrzewanie 31.10.09, 12:31
        Świetny pomysł z pestkami, ale niestety wykorzystam dopiero w przyszłym roku sad
        Pewnie działa to lepiej niż termofor, który po godzinie jest zimny.
        • aganiok32 Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 17:46
          poduszki z pestkami z wiśni można bez problemu kupić na sieci. Kiedyś
          przymierzałam się nawet do zakupu takiej poduszeczki ( była między
          innymi w ofercie sklepu Tchibo). Może teraz na zimę wrócę do tego
          pomysłu, skoro tak chwalicie.
    • madzioreck Re: Rozgrzewanie 01.11.09, 16:09
      Z dań polecam wszelkie potrawy pikantne, no ale to trzeba lubić: zupy, sosy,
      gulasze doprawione pieprzem różnego rodzaju czy chili smile
    • justysialek Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 00:30
      A musisz przebywać i pracować w tym samym pomieszczeniu co twój
      ojciec?!
      Jeśli nie (zakładam, że z mężem macie choć swój własny pokój) to
      polecam kupić farelkę i się dogrzewać, ewentulanie dokładać się do
      rachunków za prąd... jeśli jeszcze tego nie robicie.
      • otterly Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 16:44
        Nie przebywam w tym samym pokojusmile przebywam piętro wyżej, ale to niewiele
        zmienia. Grzejnik elektryczny przytargałam, zgodnie z radą i faktycznie jest
        milej w ciągu dnia. Wieczorami muszę się ratować rozgrzewaczami wewnętrznymi, bo
        mąż marudzi, że upał. Ehhh ci faceciwink
        • jagoda85 Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 18:05
          Na mnie najlepiej działa herbata z miodem, cytryną i dużą ilością
          świeżego imbiru. Nic tej herbaty nie przebije.
          • otterly Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 18:40
            Przebije herbatka imbirowa instantsmile Kupiłam toto niedawno. Rozgrzewa tak, że
            prawie spłonęłam żywcem. Jaka dla mnie za bardzo, tzn. świetne w razie grypy,
            ale na codzień nie lubię się tak czuć. Wymyśliłam taki patent, że dosypuję
            trochę tego proszku do zwykłej herbaty. Wtedy jest idealnie.
            • yola1976 Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 21:54
              Mam ten sam problem, również pracuję w domu. Skorzystam z rad
              herbatki z imbirem. Na rady męża że mogę przecież cieplej się ubrać
              odpowiadałam, niech spróbuje pisać z użyciem klawiatury laptopa w
              rękawiczkach smile
            • jagoda85 Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 22:01
              Chyba lepszy jest świeży imbir. Przynajmniej ja taki preferuję. Mnie
              bardziej smakuje.
        • misself Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 20:33
          To Ty mu dla odmiany pomarudź, że zimno. Nie daj się!
          A skoro mężowi tak ciepło, to go wykorzystaj jako grzejnik. Ja tak często robię
          z moim Mężczyzną.
          • anula36 Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 22:07
            ja bym sobie znalazla jakas ciepla prace z nadgodzinami - nie wyobrazam sobie funkcjonowania w temperaturze ponizej 20 stopni.
            • misself Re: Rozgrzewanie 02.11.09, 22:33
              Określenie "ciepła posadka" nabiera nowego znaczenia ^^

              Polecam też pieczenie - jak się poruszasz po kuchni, w której grzeje piekarnik
              i/lub kuchenka, od razu Ci cieplej będzie!
              • kluska2cv Re: Rozgrzewanie 03.11.09, 12:00
                U mnie też podobnie- zawsze marzne mama mi powtarza że "zimne ręce -
                gorące serce"wink Ja pracuje w biurze gdzie w dzien włączonych jest
                czasem nawet 10 komputerów które jak wiadomo nieźle grzeją a mój
                ukochany na dworze- w kilku stopniach. wracamy do domu to ja się
                trzęse a on rozbiera. Jesli chodzi o wspomnianą tu bieliznę dla
                narciarzy to nie polecam- bo jej zadaniem jest utrzymanie ciepła i
                odprowadzenie wilgoci przy aktywnym spedzeniu czasu wlasnie np. na
                nartach. Na moim facecie wkrótce przetestuje taką dla alpinistów
                według opini ponoc ciepło jest jak się stoi przy -5 stopniach i bez
                specjalnego ruchu. Niestety takie ciuszki niemało kosztuja (jak na
                kalesonytongue_out)polecam do ogrzewania sie - olejek cynamonowy- rozmieszaj
                kropelke z normalnym kremem albo oliwką dla dzieci i stopy posmaruj
                ostatnio tez testujemy w pracy herbatkę imbirową ekspresową firmy
                d... grzeje niezle
                trzymaj sie ciepło
                • otterly Re: Rozgrzewanie 03.11.09, 12:58
                  No więc właśnie, tu pojawia się kwestia kompromisuwink Ja, podobnie do Twojego
                  męża, jestem zdania, że łatwiej się ubrać i rozgrzać, niż zdjąć skorą, jak jest
                  za ciepło. Poza tym argument zdrowotni do mnie przemawia. Co nie zmienia faktu,
                  że marznęsmile Chociaż od paru dni wypróbowuję wasze rady i jestem rozgrzana do
                  czerwonościwinkPojawiło się tez słoneczko, a mam w pokoju ogromne okno, więc łapię
                  promienie i wyleguję się w plamie słońca na podłodze jak kot.
                  • dwapsyikot Re: Rozgrzewanie 15.11.09, 22:46
                    mimo wszystko są jakies normy temperatury w mieszkaniu, i 18 stopni
                    to jest zdecydowanie za mało, jeśli z tego powodu ciąle jest Ci
                    zimno, to osłabiasz sobie odporność.jeśli mieszkasz z tatą, który ma
                    nadciśnienie i jest mu z tego powodu gorąco, to może należałoby
                    leczyć to nadciśnienie. normalna temperatura w mieszkaniun to 21-23
                    stopnie w zależności odtego czy się więcej ruszasz czy siedzisz.
                    swoją drogą ostatnio czesto s[potykam się z tym, że w domach
                    znajomych i mieszkaniach jest po prostu zimno, i moim zdaniem
                    najczęsciej ma to związek z kosztami ogrzewania, a nowoczesne piece
                    gazowe pozwalają na oszczędne zużywanie paliwa, co najcześciej
                    kończy się maksymalnym obniżeniem temperatur. no i zawsze niska
                    temperatura w domu jest tłumaczona tym, że jest im ciepło, znak
                    czasów?
                    • otterly Re: Rozgrzewanie 16.11.09, 11:30
                      Nie znak czasów, tylko większa świadomość i dostęp do pieców gazowych właśnie.
                      23 stopnie w domu, to dla mnie upał, mimo że jestem zmarzluchem, nie cierpię
                      upału w domu, bo to jest po prostu niezdrowe. Przegrzewanie jest zdecydowanie
                      gorsze od marznięcia. Zresztą o czym my tu gadamy? 18 stopni i choroby? Gdzie
                      wasza odporność?Mi jest zimno, owszem, ale nie choruję. Znakiem czasów jest
                      raczej właśnie brak zahartowania, niż chłód w domu. Po lekturze waszych postów
                      podniosłam u siebie temperaturę do 20 st. i było dobrze do nocy. W nocy
                      myślałam, że się uduszę w takim upale. Teraz opanowałam taką metodę, że włączam
                      elektryczny grzejnik jak siedzę przy kompie, podgrzewam do 20st. i pamiętam,żeby
                      schłodzić pomieszczenie na noc. Dołożyłam sobie jeszcze dwa razy więcej
                      treningów i to był strzał w 10! Dodam, że nie jestem żadnym oryginałem, bo u
                      mojej mamy w sypialni (w innym domu) jest 14-15 stopni zawsze (od 20 lat) i mama
                      nie chorowała na nic od 20 lat właśnie.

                      Zakładając ten wątek liczyłam raczej na przepisy na dania i napoje rozgrzewające
                      i czy inne "doraźne" metody (i takich dużo się pojawiło, dzięki!), a nie nie
                      gremialną krytykę mojego sposobu życia. Chcesz mieć te 25 sto., miej, Twoja
                      wola, ale nie wyznaczaj jedynej słusznej normy! Ludzie są różnie, różnie żyją,
                      to jest fajne. Dzięki temu możemy się od siebie uczyć, wymieniać doświadczeniami
                      i poznawać.
                      • dwapsyikot Re: Rozgrzewanie 17.11.09, 18:35
                        z tego co piszesz zrozumiałam, ze chodzi Ci o to, że uważasz
                        temperaturę 18 stopni za wystarczającą, a nawet za wysoką, więc w
                        sumie nie rozumiem dlaczego jest ci zimno, sorry, ale logicznie
                        rzecz biorąc, to jeśli jest Ci za zimno w mieszkaniu to znaczy ,że w
                        tym mieszkaniu jest dla Ciebie za niska temperatura. co do sypialni
                        się zgadzam, powinna być niższa temperatura, ale w sypialni raczej
                        leżysz pod przykryciem, udowadnianie, ze temperatura jest
                        odpowiednia, tylko są jakieś niezidentyfikowane ,tajemnicze powody
                        dla których trzęsiesz się z zimna w swoim własnym domu są dla mnie
                        niezrozumiałe.
                        • otterly Re: Rozgrzewanie 17.11.09, 18:40
                          Chodziło mi o to, że czasem się trzęsę z zimna, niezależnie od temperatury w
                          pokoju, stąd ten wątek. Generalnie 18 stopni wystarcza i jest ok, ale są takie
                          dni, kiedy i 20 to za mało. Jestem dziwna czy inni tez tak mają? wink czasem się
                          trzęsę, czasem nie i dlatego wolę "zapodać" się jakiś rozgrzewacz niż podnosić
                          temperaturę w całym domu. Faktycznie chyba niejasno się wyraziłam. Przepraszam.
                          • dwapsyikot Re: Rozgrzewanie 17.11.09, 20:04
                            napisałaś, że w 20 stopniach było ok,a w18 za zimno, proponuję zatem
                            kompromis i 19 stopni, wtedy świadomość, że nie jest za gorąco
                            poprawi Ci humor, a 1 stopien być może podgrzeje trochę dłonie,
                            pozdrawiam smile
                          • misself Re: Rozgrzewanie 29.11.09, 20:01
                            otterly napisała:

                            > Chodziło mi o to, że czasem się trzęsę z zimna, niezależnie od temperatury w
                            > pokoju, stąd ten wątek. Generalnie 18 stopni wystarcza i jest ok, ale są takie
                            > dni, kiedy i 20 to za mało. Jestem dziwna czy inni tez tak mają? wink

                            Jeśli jesteś dziwna, to jesteśmy dziwne razem wink Mnie się często robi
                            straszliwie zimno całkiem nagle, a jak się zacznę rozgrzewać, to znowu
                            koszmarnie gorąco - mimo że temperatura w pomieszczeniu się nie zmienia.
                      • misself Re: Rozgrzewanie 29.11.09, 19:59
                        Też tak robię smile W ciągu dnia mam w mieszkaniu 21-23 stopnie (dla mnie
                        optymalnie), wieczorem wietrzę sypialnię tak, żeby było 18 stopni. Najwygodniej,
                        poza tym w przewietrzonym pomieszczeniu lepiej się wypoczywa (więcej tlenu).
                • misself Re: Rozgrzewanie 03.11.09, 14:36
                  Fajny ten tekst Twojej mamy smile

                  A przypomniałaś mi jeszcze dwa sposoby na rozgrzewanie.
                  Pierwszy - to peeling z kawy. Bierzemy fusy z kawy, parę łyżek, do tego trzeba
                  dodać cynamonu i imbiru, kilka łyżek miodu (płynnego) i łyżkę oliwy z oliwek.
                  Można też dodać śmietany, ale moim zdaniem ona psuje zapach. Tą papką trzeba się
                  umyć jak mydłem i chwilę potrzymać przed spłukaniem. Skóra po tym jest nie tylko
                  aksamitnie miękka, ale też bardzo rozgrzana.

                  Drugi sposób to masło do ciała cynamonowe firmy Farmona. Jest jeszcze płyn do
                  kąpieli Luksja jakiś taki egzotyczny - Indian Spice, też z cynamonem i imbirem.

                  Wszystkie trzy sposoby niestety nie dla bardzo wrażliwej skóry, bo cynamon i
                  imbir rozgrzewają, ale też podrażniają.
                • ko_kartka Re: Rozgrzewanie 03.11.09, 14:37
                  > trzęse a on rozbiera. Jesli chodzi o wspomnianą tu bieliznę dla
                  > narciarzy to nie polecam- bo jej zadaniem jest utrzymanie ciepła i
                  > odprowadzenie wilgoci przy aktywnym spedzeniu czasu wlasnie np. na
                  > nartach.

                  No, niekoniecznie się zgodzę. Oczywiście, głównym zadaniem takiej bielizny jest
                  odprowadzanie wilgoci na zewnątrz, gdyż ten czynnik najbardziej wychładza (czyli
                  mokra skóra, mokra bielizna)oraz wiatroodporność, ale istnieją różne gramatury,
                  które można sobie dobrać w zależności do potrzeb. I sprawdzone na osobie, która
                  spędza dzień na stoku w mało aktywny sposób, czyli na nartach nie jeździ,
                  jedynie pilnuje swoich dzieci (nie ja, tylko osoba polecająca mi tą bieliznę
                  niegdyś).
                  Podejrzewam, że nie ma specjalnej różnicy w funkcjonalności bielizny dla
                  alpinistów i tej dla narciarzy (tylko inne parametry), to rozróżnienie rodzajowe
                  jest raczej rynkowe.

                  A co do smarowania się olejkiem cynamonowym - to naprawdę nie należy przesadzać
                  z ilością, tylko zastosować się do wskazań Kluski. Potwierdzam silnie
                  rozgrzewające działanie smile
                  • karlakarla Re: Rozgrzewanie 16.11.09, 11:51
                    olejek cynamonowy można kupić w zielarni i mieszać z oliwką lub kremem do ciała
                    a jeśli podrażnia to mniej olejku (za duża ilość może nawet poparzyć)
    • zolzatoja Re: Rozgrzewanie 17.11.09, 14:02
      Trochę rozgrzewających pyszności:
      ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,87978,7179817,Jesienne_rozgrzewacze.html
    • brytyjka Re: Rozgrzewanie 29.11.09, 17:45
      Może wypróbuj dania z kaszy jaglanej? Dzięki swoim rozgrzewającym właściwościom
      jest idealna na zimę.
    • joanna-olga Re: Rozgrzewanie 30.11.09, 09:39
      Z rozgrzewaczy "spożywczych" najlepiej na mnie działa normalny
      gorący rosół z kury. Dobre też są inne gorące solidne zupy jedzone
      na śniadanie. Albo kasza jaglana lub płatki owsiane gotowane na
      gęsto z dodatkiem rogrzewających przypraw (imbir, cynamon,
      kardamon), suszonych owoców i odrobiny masła.

      Herbatę korzenną możesz kupić w sklepach z organiczną zywnością albo
      herbaciarniach - często nazywa sie "yogi tea". Łyżkę stołową takiej
      herbaty zalewasz litrem zimnej wody, pomału doprowadzasz do wrzenia
      i gotujesz na słabym ogniu pod przykryciem 20 min. na koniec
      dodajesz trochę czegoś kwaśnego (cytryna, sok jabłkowy, białe wino)
      i, po przecedzeniu, dosładzasz jeśli potrzeba. Przelewasz do termosu
      i popijasz w ciągu dnia. Nie należy jednak przesadzać z nią, tak
      samo jak z naparem ze świezego imbiru, bo wysusza organizm.
    • kotwtrampkach Re: Rozgrzewanie 01.12.09, 00:58
      może to trochę niezdrowe, ale na mnie swego czasu świetnie działał kilkuminutowy
      pobyt w solarium wink Nawet w cienkiej,jasnej koszuli i z chustką na twarzy moja
      skóra czuła się ciepło i parę dni po.
      • lukrecja34 Re: Rozgrzewanie 01.12.09, 07:56
        ja się skutecznie rozgrzałam po urodzeniu drugiego dzieckasmile serio,serio. do
        tamtego momentu było mi wiecznie zimno,zimą chętnie w 2 parach skarpet,kożuchu i
        czapie odkrywającej tylko oczy..po drugiej ciąży coś mi się chyba poprzestawiało
        bo teraz jest mi stale za ciepło.tarczyca ok,nie wiem czemu tak.zimą biegam bez
        czapki,w lekkiej kurtce i jednej bluzce pod nią.
        a może ja już cholercia przekwitać zaczynam?..
        • misself Re: Rozgrzewanie 01.12.09, 12:26
          Metabolizm Ci się zmienił smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka