Dodaj do ulubionych

Beznadziejne prezenty

    • iksigrekzet111 Re: Beznadziejne prezenty 06.01.10, 10:01
      od x lat, co roku dostaję od brata dezodorant w spray-u. Nie używam ich w ogóle,
      nie trawię tego psikania. Daję je koleżance która używa i się cieszy.
      Ale bratu o tym nie powiem i marudzić też nie będę.
      pozdr
      • mania_z Re: Beznadziejne prezenty 06.01.10, 11:07
        A moja rodzina od lat dostaje od szwagierki po jednej parze majciochów
        zakupionych na bazarze zapakowanych w torebkę jednorazówkę, w której były
        kupione. Nastoletnie dzieci stwierdziły, że na ciotkę to już rady nie ma ale
        mamy przynajmniej tradycję rodzinną.
        • otterly Re: Beznadziejne prezenty 06.01.10, 11:17
          Mania, o tych majciochach pisałaś już przed Świętami smile W tym roku też były?wink))
          • mania_z Re: Beznadziejne prezenty 06.01.10, 13:21
            otterly napisała:

            > Mania, o tych majciochach pisałaś już przed Świętami smile W tym roku też były?wink)
            > )
            Oczywiście. Przecież jak mówią dzieci to nasza rodzinna tradycja.Wiem, że w
            innych rodzinach tradycje są ciekawsze.A u nas już 16-ty raz majty dla całej
            rodzinki. Od stycznia zaczynam kupować po 2 pary miesięcznie i na gwiazdkę walnę
            szwagierce mega pakę z majtkami. A co wolno mi. I wiem, że do mnie nie wrócą bo
            jestem inny rozmiar.
            • otterly Re: Beznadziejne prezenty 07.01.10, 12:01
              hahahasmile świetny pomysł z tą paczką dla szwagierkismile
    • otterly prezentowy savoir vivre 06.01.10, 11:15
      Wiecie co, temat dawania i otrzymywania prezentów jest w ogóle bardzo ciekawy.
      Mam na myśli umiejętność zachowywania się w takiej sytuacji. Moja babcia daje
      nam naprawdę fajne prezenty. Takie typowe "od babci", ale ja to uwielbiam. W tym
      roku dostaliśmy z małżem zestaw pięknych sztućców i szydełkowe serwetki.
      Naprawdę bardzo się cieszyliśmy. A babcia przez kolejne dwa dni świąt
      powtarzała, że sztućce można wymienić na inne, albo oddać, że serwetki mogę
      schować w szafie i nie muszę ich używać, że... cośtam. Zapewniałam, że prezent
      jest świetny, że bardzo się z niego cieszymy. Taka niepewność obdarowującego
      naprawdę odbiera część radości obdarowanego. Ale jestem twarda, dzwonię do babci
      co parę dni i opowiadam, jak serwetki pięknie się prezentują na stoliku, a
      sztućce idealnie pasuje do naszej zastawy stołowej wink
      • misself Re: prezentowy savoir vivre 06.01.10, 11:18
        Masz rację - trzeba umieć przyjmować prezenty, nawet jeśli nie są trafione.
        Wyżalić się można na forum wink
        • kanga_roo Re: prezentowy savoir vivre 07.01.10, 03:59
          nie lubię, kiedy moje dzieci dostają prezenty potencjalnie
          niebezpieczne, typu zabawka do pchania z twardego, kruchego plastiku
          z wystajacym metalowym prętem dla roczniaka (zabawka się rozleciała
          i pręt wylazł po pierwszym uderzeniu o ziemię, czyli pięć minut po
          obdarowaniu), albo tor samochodowy na prąd, co chwila powodujący
          zwarcia, dla dwulatka, albo śliczny zestaw bardzo drobniutkich
          klocków w stylu lego dla starszego braciszka młodszej siostrzyczki
          (wiadomo, że młodsza schowa połowę w swej paszczy), albo lalka,
          której odpada połowa elementów stroju, jakieś tasiemki itp, albo
          zestaw sznurków plastikowych do zabawy w wiązanie - plastik
          potwornie śmierdzi, a ja co chwila wyplątuję z tego syfu dzieci i
          psa. najgorzej, ze przecież nie odbiorę i nie wyrzucę, bo dzieciom
          będzie przykro. a jak juz książka (baardzo rzadko) to dwie linijki
          tekstu plus zestaw mini-motorków, w sam raz do zgubienia pod fotelem
          przez starszego i pożarcia przez młodszą. brrr.
          uwielbiam tez pytania, co dzieciom kupić i gdzie to można dostać,
          robię research, badanie rynku, podaję kilka propozycji, namiary na
          sklepy i ceny, sama tego nie kupuję, oczywiście....i voila! wjeżdża
          nowe badziewie z marketu lub bazaru. grr
    • flying_citron Re: Beznadziejne prezenty 08.01.10, 11:19
      O jejku jejku faktycznie nieciekawie z tymi prezentami. Ja na szczęście nie
      miałam takich problemów. I na szczęście nie dostałam prezentu, za który
      chciałabym kogoś udusić... ale nie ma aż tak pięknie, że zawsze byłam zadowolona
      ze swoich prezentów... bo ile razy można komuś kupować w prezencie
      skarpetki...;/ Więcej oryginalności..
    • panipanda Re: Beznadziejne prezenty 15.01.10, 12:22
      My w tym roku dla najbliższych rodziny prezenty zrobiliśmy własnoręcznie, choć
      nie jesteśmy ani rzeźbiarzami, ani malarzami, za to widać, że prezent
      przemyślany, dobrany indywidualnie, wymagający nakładu pracy. mamy akurat
      zgraną, większą grupę znajomych, więc rezygnujemy z niespodzianek, ale pytamy co
      jest potrzebne - osoba może zażyczyć sobie coś droższego, trwalszego (kiedyś
      toster, zegarek, walizka podręczna itp), a cała grupa składa się na tę jedną
      rzecz. Jeśli komuś marzy się coś wymagającego przymiarki, lub wyboru zgodnego z
      gustem lub wymaganiami (pościel, zaslony, elementy garderoby, brakujące pozycje
      w kolekcji książkowej) osoba obdarowywana wysyla zdjecie lub idzie osobiscie
      prezent wybierac.
      W tym roku rowniez mielismy okazje doswiadczyc prezentow od zupelnie obcych
      ludzi (tesciow mojej siostry, nie polaków), ktorzy dali nam prezenty w postaci
      voucherow do kina i do restauracji - uwazam, ze to swietny pomysl, bo kazdy je i
      kazdy w kinie cos dla siebie znajdzie.
      • arienne07 Re: Beznadziejne prezenty 15.01.10, 13:44
        My podarowaliśmy szwagierce i jej mężowi bilety do teatru (bo mają
        już chyba wszystko i stać ich na wszystko)- byli zachwyceni. My od
        nich dostaliśmy pościel z kory z napisem "10 lat Real"- z tym że
        naklejka była naderwana; pewnie próbowali ją usunąć, ale widać klej
        w Realu solidnysmile
    • gdzie-idziesz Re: Beznadziejne prezenty 20.01.10, 17:40
      groszek, a może teściowa nie otwierała pudełka i nie wiedziała że
      rajstopy są wadliwe. Ja osobiście lubię dostawać takie prezenty dla
      córki - uważam że są niedrogie (co dla niektórych ważne) i więcej z
      nich pożytku niż z chińskiej zabawki z targu czy Biedronki. Rajtki,
      majtki czy skarpety zawsze się przydadzą.
      A z prezentów, które sprawiły mi przykrość to porcelanowa patera,
      komplet reklamowych kufli i zestaw durnostojek - wazonik, świecznik
      i lampka podczas pierwszej wizyty w naszym domu. I to nie dlatego że
      nie w moim guście, ale dlatego że widać było że to właśnie są
      prezenty przechodnie, po ich opakowaniu było to widać, że mają kilka
      lat. Paterę podarowałam teściowej bez okazji, bardzo się ucieszyła i
      z niej korzysta (jej gust) a pozostałe zagracają mi szafki.
    • kamunyak Re: Beznadziejne prezenty 11.04.13, 17:36
      > Pewnie,ze się zdarzyło,jednak zawsze robiłam dobrą minę do złej gry,takich prez
      > entów są setki i potem zalegają bezużytecznie na naszych półkach i zabierają mi
      > ejsce...

      rozmumiem, że twoja wskazówka jest tak cenna, iż nie mogłas odmówic sobie podzielenia się nią z nami, po trzech latach, lub więcej nawet, od założenia wątku.
      Skąd wy wyciągacie takie trupy?
      • kk345 Re: Beznadziejne prezenty 11.04.13, 18:51
        Przyjrzyj się uwaznie, powyzszy post jest tylko pretekstem do wrzucenia spamu.
        • kamunyak Re: Beznadziejne prezenty 11.04.13, 19:31
          też tak pomyslałam ale czy tego nie można robic inteligentniej?
          • julk_a33 Re: Beznadziejne prezenty 11.04.13, 20:57
            Takim rodzinnym "skarbem " jest siostra mojego męża . Jako chrzestna mojej starszej córki zawsze stawała na wysokości zadania smile , począwszy od chrztu gdzie nie kupiła ani ubranka , ani nawet szatki. Oczywiście o jakimkolwiek prezencie w ogóle nie było mowy . Na pierwsze urodziny swojej chrześnicy kupiła najmniejsze z możliwych puzle piankowe składające się chyba z 8el., a na 18-nastkę w w jej imieniu zadzwoniła teściowa przekazując życzenia od pamietającej cioteczki tłumacząc ,że ją gardło boli . W międzyczasie miała też parę fajnych gestów , gdy zaczęły się pojawiać w gazetach płytki to zaradna cioteczka kopiowała okładkę , przegrywała zawartość oryginał pozostawiała sobie a kopie w ramach prezentu dawała . Mojej młodszej córce na pierwsze urodziny podarowała samolot , który parę lat wcześniej jej syn dostał od nas w prezencie , albo na gwiazdkę malutki dmuchany basen z gazety lub używanego dmuchanego dziadka , który pamięta co najmniej lata 80a od spodu na nodze miał rozpisane działanie matematycznesmile. Piszę to w ramach wywołania uśmiechu na twarzy ,że tacy poczciwi ludzie zdarzają się wśród najbliższej rodziny . Osoba wykształcona , bardzo dobrze usytuowana materialnie , ale z tym gestem to nie wiem w kogo się wdała . Dla mnie jest to po prostu zwykłe chamstwo i ignorowanie moich dzieci . Aż strach pomyśleć jak zaszaleje podczas np. ślubu swojej chrześnicy smile .

            julk_a33
            • kasiek-kd Re: Beznadziejne prezenty 12.04.13, 22:00
              "Jako chrzestna mojej star
              > szej córki zawsze stawała na wysokości zadania smile , począwszy od chrztu gdzie n
              > ie kupiła ani ubranka , ani nawet szatki. "

              ale, ale....to kupowac musiała? chrzciłam 3 własnych dzieci, które sama ubrałam,
              do głowy by mi nie przyszło wymuszanie tego na chrzestnych;
              jako chrzestna 2 dzieci tez nie usłyszałam, że ubranko na ta uroczystośc kupić powinnam
              • 22pagoda Re: Beznadziejne prezenty 19.04.13, 17:55
                ja dostałam od koleżanki, która jest abstynentem
                w nieco podużytej torebce na butelki do wina
                wino które jest zepsute - okazało się przy odkręcaniu korka,
                trochę żałuję, że nie było jej przy tym otwieraniu bo mi się zdeko przykro zrobiło
                rozumiem, że kogoś może być nie stać na prezent, ale ja już chyba na jej miejscu kupiłabym coś bardziej skromnego ... ale to już pewnie nie na to forum komentarz...
          • baba-baba Re: Beznadziejne prezenty 04.12.13, 16:18
            Płyn do kąpieli,wielką butlę.........nie mamy wanny,darczyńca wiedział.
    • squirk Re: Beznadziejne prezenty 04.12.13, 16:16
      ptermicha napisał(a):

      ludzie.gazeta.pl/ptermicha/0,0.html
      A teraz idź poszukaj sobie prawdziwej dziewczyny, pewnie trzeba będzie do tego poszukać uczciwej pracy, powodzenia.
      • anu_anu Re: Beznadziejne prezenty 09.12.13, 10:45
        Swoją drogą reklamowanie czegoś (czegokolwiek!) w wątku o nazwie "Beznadziejne prezenty" jest dość odważne tongue_out
    • drzewkopomaranczowe Re: Beznadziejne prezenty 04.12.13, 22:20
      Rajstopki od teściowej to jeszcze nic,moja bratowa dostała od swojej MAMY dla córki rajstopki nie dość że za małe to jeszcze w kolorze czarnym -widują się raz w roku dodam i to były właśnie odwiedziny kochanej mamusi,po jej wyjeżdzie bratowa żaliła się swojej teściowej (mojej mamie) jaki prezent zrobiła swojej starszej wnuczce a najlepsze że przed wyjazdem od nich poleciała do sklepu żeby kupić lalkę swojej młodszej wnuczce z którą mieszka w jednym domu- bo na pewno mała za nią tęskni i musi jej wynagrodzić nieobecność jak twierdziła
      ,jedyny plus tego,że rajstopki pasowały na mojego 3 lata mlodszego syna
      • stokrota113 Re: Beznadziejne prezenty 09.12.13, 17:46
        Rok temu dostałam szczotkę i szufelkę od teściowej i przyznam, ze głupio się poczułam
      • wilowka Re: Beznadziejne prezenty 09.12.13, 21:38
        Ja rozumiem, ze jak za małe rajstopki to kiepsko - ale zdarza się - można z rozmiarem nie trafić.- ale co przerażającego jest w tym, ze rajstopki czarne??? Od czarnych dziewczynkom nóżki odpadają, czy jak?

        -
        https://img88.imageshack.us/img88/6382/kotekeo0lq3.jpg
    • kruszysia Re: Prezenty... 09.12.13, 12:25
      aniu_waw3

      ... jedenaste: nie spamuj!
    • squirk Re: Prezenty... 10.12.13, 17:21
      zhizer napisał:

      forum.gazeta.pl/forumSearch.do?pageNumber=1&query=&author=zhizer&title=&forum=
      Inteligentnych na spamerów nie zatrudniają, cbdo, znowu.
      • anu_anu Re: Prezenty... 10.12.13, 17:24
        Kurczę, następny się reklamuje w kategorii "BEZNADZIEJNE PREZENTY"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka