hela6
31.08.10, 12:53
Po latach poszukiwań udało mi się przypadkiem i to za grosze. A tam mnie,
wszystko przez chłopa.
W podróż zapomniał zapakować noża a na kwaterze akurat były tylko obiadowe
wiec kurzgalopkiem do sklepu.
W lokalnym markecie badziewia sporo, ja celowałam w pojedynczy za 5 pln z
myślą zgubienia badziewia przy najbliższej okazji a chłop jak to chłop
wypatrzył komplet za 12 zł z okładem, całe 3 noże i to z kolorowymi rączkami,
badziew pierwszej kategorii. No to kupiłam.
Po rozpakowaniu niemal uklękłam z wrażenia. Po pierwsze ostrze należycie
twarde i zanitowane w uchwycie a wypełnia uchwyt po całej długości i
szerokości. Kto dziś jeszcze takie noże robi? Po drugie ostre jak szlag aż się
zacięłam przy wypakowywaniu.
Po trzecie nie wiem czemu nie zawróciłam i nie kupiłam więcej dla znajomych a
po czwarte wywaliłam opakowanie i nie wiem kto to robił.
Ale na ostrzu jest napis design florina.
Pogoglowałam i wyszło że firma jest florentyna /Pleszew/ i handluje sprzętem
kuchennym głównie ze stali nierdzewnej. Czy produkuje, nie wiem, ale te noże
polecam. Moje są z plastikowym uchwytem szarym i zielonym. Trzy wielkości w
komplecie zafoliowanym na sztywno.
Umywają się wszystkie Ikee 365, współczesne gerlachy etc. No za wyjątkiem
gerlacha komunistycznego oczywiście.