Dodaj do ulubionych

"Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam zakup

11.04.11, 20:43
Postanowiłam na tym forum też wkleić temat - ku przestrodze.

Jakiś czas temu oddawałam do serwisu telefon SE W880i w ramach niezgodności towaru z umową. Drugi raz zepsuł się w nim telefon i domagałam się wymiany. Oczywiście telefon tylko naprawiono i co się okazało? Widziałam podczas odbioru naprawionego aparatu dyspozycję producenta mówiącą o tym, że jeśli tylko telefon da się naprawić, serwis ma obowiązek to naprawiać. W efekcie nieważne, że telefon jest prawdopodobnie wadliwy, skoro zepsuł się drugi raz w ciągu trzech miesięcy, a telefon kupiłam w czerwcu zeszłego roku - nie wolno mi go wymienić, chociaż zepsuje się pewnie jeszcze ze trzy razy.

Odradzam zakup telefonów tej firmy - po co macie męczyć się tak jak ja i co kilka miesięcy przez prawie miesiąc nie mieć telefonu, bo na wymianę wadliwego nie ma co liczyć.
Obserwuj wątek
    • dzidaa Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 11.04.11, 21:05
      zaraz zaraz...ty w reklamacji żądałas wymiany a oni ci naprawili????
      art.8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej...
      3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie
      ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za
      uzasadnione.
      zrobili błąd
      • plecha1 Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 11.04.11, 21:21
        Niestety, ustosunkowali się do tego w terminie.
    • allija Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 11.04.11, 21:45
      Zgdonie z prawem konsumenckim to ty decydujesz czy wadliwy produkt ma byc wymieniony na nowy, czy naprawiony. Sprzedawca moze zdecydowac o tym tylko wtedy kiedy wymiaa nie jest możliwa, np. towar nie jest już produkowany.
      www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=390
      Jeśli zepsuje raz jeszcze zażądaj wymiany. Najlepiej wcześniej zadzwonic na bezpłatną linie konsumencką gdzie dyżurują prawnicy i tam wyjasnić wszelkie wątpliwosci - żeby być dobrze przygotowanym do rozmowy. Ja kilka razy korzystałam z dobrym skutkiem.
      Nie wiem jaką droge przebylaś z tym telefonem ale zwykle lepiej jest rozmawiac ze sprzedawcą a nie serwisem, chyba, że telefon kupiłas w serwisie.
      • kk345 Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 11.04.11, 23:52
        > Zgdonie z prawem konsumenckim to ty decydujesz czy wadliwy produkt ma byc wymie
        > niony na nowy, czy naprawiony. Sprzedawca moze zdecydowac o tym tylko wtedy kie
        > dy wymiaa nie jest możliwa, np. towar nie jest już produkowany.
        >
        Niestety, niekoniecznie:
        wg tej wykładni: www.finanseosobiste.pl/artykuly/roszczenia-konsumenta-z-tytulu-niezgodnosci-towaru-z-umowa.html

        "Sprzedawca może nie uczynić zadość żądaniu kupującego, także jeżeli narazi go to na nadmierne koszty. Przy ocenie nadmierności kosztów należy brać pod uwagę wartość towaru niezgodnego z umową, rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności oraz niedogodności wynikające dla kupującego.

        Z przeprowadzonej powyżej analizy wynika, że pomimo formalnego przysługiwania konkretnego uprawnienia kupującego do określonego zachowania sprzedawcy, to do sprzedawcy należy ocena czy uczyni on zadość roszczeniu kupującego."

        Tak więc, zgodnie z powyższym, sprzedawca ma prawo nie uznać żadania wymiany sprzetu na nowy, zastępując roszczenie skuteczną naprawą towaru. Nie ma to nic wspólnego z konkretną firmą, takie samo prawo, wynikające z powyższego ma Fiat, Nokia, czy Airbus- tu akurat skorzystał z niego Sony Ericsson, naprawiając telefon, zamiast wymieniać go na nowy.

        Przy okazji- w przypadku telefonu komórkowego do wydania nowego sprzetu konieczna jest ekspertyza serwisu producenta, mówiaca o "nienaprawialności" telefonu- tak więc rozmowa ze sprzedawcą bez takiej ekspertyzy nic nie zmieni. Tu, jak widać, serwis uznał, ze usterka jest możliwa do usunięcia.
        • allija Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 12.04.11, 01:00
          "Czy sprzedawca musi wymienić wadliwy produkt?
          Mamy prawo domagać się od sprzedawcy nieodpłatnej naprawy towaru albo wymiany. Wybór należy do nas, nie do sprzedawcy. Dopóki jest możliwa wymiana albo naprawa, nie możemy żądać zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Jeżeli wymiana nie jest możliwa, pozostaje nam naprawa. Zgłoszone przez nas żądanie stanowi zobowiązanie dla sprzedawcy. Nie może on zatem sam zadecydować, że zamiast wymiany towaru na nowy naprawi go bez naszej zgody. Sprzedawca nie będzie musiał wymieniać towaru na nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych kosztów i sprzedawca to udowodni.

          Zwrotu pieniędzy możemy domagać się tylko wtedy, gdy niezgodność towaru z umową jest istotna i wystąpi choć jedna z następujących sytuacji:

          • sprzedawca nie jest w stanie doprowadzić towaru do stanu zgodnego z umową poprzez wymianę ani naprawę, bowiem jest to niemożliwe lub wymaga nadmiernych kosztów;

          • naprawa albo wymiana nie została wykonana przez sprzedawcę w odpowiednim czasie;

          • naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.

          Oznacza to, że zwrotu pieniędzy od razu, bez żądania najpierw wymiany albo naprawy, możemy domagać się tylko w przypadku, gdy wymiana albo naprawa narażałyby nas na znaczne niedogodności. Gdy niezgodność towaru z umową nie jest istotna, możemy jedynie żądać obniżenia ceny. .."

          To jest fragment z zalinkowanej strony federacji konsumentów. Jak dla mnie jednoznacznie wynika, że możemy żądać wymiany, dopiero gdy ta jest niemożliwa produkt jest naprawiany albo następuje zwrot pieniedzy. Brak telefonu komórkowego moze narazić konsumenta na "znaczne niedogodnosci" i, wg mnie, jest tu jak najbardziej podstawa do żądania zwrotu pieniędzy.
          Nie widze tu podstaw do takiej analizy jaka podałaś, że sprzedawca decyduje. Nie, sprzedawca musi udowodnić zanim "zdecyduje", w tym wypadku wieksze prawa ma konsument, bo ta ustawa ma chronic właśnie prawa konsumentów a nie sprzedawców.
          Ale zawsze najlepiej poradzic się, jak wspomniałam, w federacji konsumentów, oni doskonale znaja takie, i inne, sprawy z praktyki, mogą takze pomóc w sporze reprezentując konsumenta w sądzie, z tego co wiem.
          I przy okazji - to sprzedawca załatwia sprawy z serwisem a nie konsument. Konsument kontaktuje się tylko ze sprzedawcą. Także jeśli sprzet jest naprawiany bo tak konsument zdecyduje. Taka sprawę też przerabiałam.

          • kotwtrampkach Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 12.04.11, 09:24
            hmm, to by znaczyło, że jeżlei zniszczą mi się buty, co będzie podstawą reklamacji, mogę zażądać wymiany zamiast naprawy? hmm, byłoby fajnie, bo czasem naprawione już nie wygladają tak dobrze, ale trochę mi się nie chce wierzyć, żeby top przeszło..
          • kk345 Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 12.04.11, 09:33
            Kluczowe jest ten fragment Twojej wypowiedzi:
            > Sprzedawca nie będzie musiał wymien
            > iać towaru na nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych
            > kosztów i sprzedawca to udowodni.
            >
            Te "nadmierne koszty" to tak p> ru na nowy naprawi go bez naszej zgody[/b]. Sprzedawca nie będzie musiał wymien
            > iać towaru na nowy tylko wtedy, gdy nie jest to możliwe albo wymaga nadmiernych
            > kosztów i sprzedawca to udowodni.
            >
            te "nadmierne koszty" to tak płynne pojęcie, że w praktyce jest interpretowane jako "jeśli naprawa jest tańsza od wymiany, to naprawiamy"
    • budzik11 Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 11.04.11, 21:46
      A to nie jest tak, że jeśli po 3 naprawach telefon znów się zepsuje (czy jeśli zepsuje się trzeci raz?) ty masz prawo żądać wymiany na nowy lub zwrotu pieniędzy? Dyspozycja dyspozycjami, ale prawo prawem. Jeśli ich wewnętrzna dyspozycja jest niezgodna z przepisami, to żądaj tego, do czego zobowiązują producenta (gwaranta) przepisy.
    • kropkaaga Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 11.04.11, 23:47
      Mój Sony Erickson dwa lata temu również zepsuł się dwukrotnie.I nie było wymiany tylko naprawa.Poprzedni też się zepsuł.Coś jest nie tak z tymi telefonami.Niestety mam do nich słabość.Rok temu kupiłam W595 i odpukać jest ok.
    • dzidaa Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 12.04.11, 07:44
      wszystko się zgadza ale:
      1.wszystko zalezy czego żądałas, bo jesli żądałas TYLKO wymiany na nowy aparat a oni ci go naprawili oznacza to ze nie ustosunkowali sie do twojego żądania czyli nie wywiązali sie,
      2.jesli żądałas wymiany na nowy lub naprawę a oni ci go naprawili no to wszystko niestety jest ok
      3. niestety ale trzeba wiedziec czego żądac zeby "wyjść" na swoje na przyszłość

      napisz czego żądałas?
      • zla_wiedzma A po ilu naprawach można żądać wymiany na nowy ? 12.04.11, 08:11
        Naprawiałam już trzy razy nokię i dalej zawiesza mi się oprogramowanie, czasem nie mogę "wejść" w smsy czasem wiesza się bez kontaktu.. zupełnego. Zaczyna mnie to wkurzać, średnio naprawa dwa tygodnie brak telefonu zastępczego...
        • pitahaya1 Re: A po ilu naprawach można żądać wymiany na now 12.04.11, 08:17
          Podobno mogą naprawiać do skutku. Podobno. Gdzieś obiło mi się o uszy, że zapis o max. trzech naprawach już nie obowiązuje.
        • kk345 Re: A po ilu naprawach można żądać wymiany na now 12.04.11, 09:40
          Ilośc naprawa gwarancyjnych zależy tylko i wyłącznie od tego, co producent zapisze w karcie gwarancyjnej- w praktyce wszyscy producenci zgodnie usunęli zapisy o ilości napraw uprawniających do wymiany sprzętu. BTW- zapis zawsze mówił o "X ISTOTNYCH napraw", a np. zmiana oprogramowania (wymiana softu) nie była zaliczana do istotnych i nie była liczona jako naprawa.
          • kasiazyw Nokia 13.04.11, 14:22
            Nokia ma inną ciekawą praktykę - sporą część reklamacji odrzuca anulując gwarancję twierdzeniem "kontakt z cieczą" i choćbyście się zarzekały, że nie miał nigdy kontaktu z cieczą to i tak nic nie da.
    • ladyjm Re: "Ciekawa" praktyka Sony Ericssona - odradzam 13.04.11, 15:40
      ech - no comments sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka