17.08.11, 19:22
Jak to jest?
Nadajesz paczkę, wysyłasz, paczka nie dochodzi.
Się okazuje, że nigdy nie opuściła urzędu, w którym ją nadano.
Poczta przeprasza, wypłaca 110 zł + 9 zł za koszty przesyłki - i już?
Przecież ktoś tę paczkę ukradł??? Jaki jest nadzór nad powierzonymi im rzeczami, że takie rzeczy są możliwe??? Żeby się nie dało dojść do tego kto to zabrał??
Obserwuj wątek
    • kreatywneszycie.pl Re: Poczta 17.08.11, 21:38
      ja z poczta tez mialam rozne przeboje, lacznie z dostarczeniem mi pustej koperty, bez zawartosci, i tez sie z nimi sprzeczalam na pismie oczywiscie i oni nie widzieli w tym nic zlego i nie mogli dojsc kto, gdzie i keidy,
      a ządałaś zwrotu przesylki skoro nigdy nie opuscila tego urzedu? moze policja ich postrasz, czesto sa zlodziejaszki na poczcie, skoro nigdzie nei wyszla to musi byc, a jak nie ma- to żądasz wyjasnien i zwrotu tejze przeszylki, oczywiscie rozmawiasz z dyrektorka a nie z pracownicami.
      • gosza26 Re: Poczta 17.08.11, 22:50
        Rozumiem, że jesteś pokrzywdzona ale zastanawiam się jakich oczekiwałaś informacji lub wyjaśnień?
        • hela6 Re: Poczta 18.08.11, 07:42
          No to chyba banalnie proste.
          Skoro dajesz komuś w łapę za pokwitowaniem fanta a ten ktoś se to bierze i cześć to oczekiwałabym że instytucja w imieniu której ktosio pobrał ode mnie tego cusia obieca mi że przeprowadzi wewnętrzne dochodzenie, odzyska fanta a winowajce wypierniczy na zbity ryj po prostu.

          Inne postępowanie to po prostu krycie złodzieja i pokrywanie strat pieniędzmi klientów.
          Dzięki temu mamy wysokie ceny i prowizje a złodziejstwo kwitnie.
          To nie jest normalne że człowiek się boi wysłać przesyłkę bo w zamian może dostać deputat pieniężny.
          • gosza26 Re: Poczta 18.08.11, 11:44
            instytucja w imieniu której ktosio pobrał ode mnie tego c
            > usia obieca mi że przeprowadzi wewnętrzne dochodzenie, odzyska fanta a winowajc
            > e wypierniczy na zbity ryj po prostu.
            ----------------------------------
            Tak myślałam...zapytam tak ,w jakiej instytucji otrzymasz szczegółowe informacje o WEWNĘTRZNYM postępowaniu wobec pracownika? i o tym jakie są dalsze losy sprawcy? Ba skąd wiadomo,że nie został zwolniony?
            • hela6 Re: Poczta 18.08.11, 12:57
              W instytucji która nie jest instytucją postkomunistyczną.

              Wydaje mi się że wystarczy napisać do PP zapytanie co ona z tym fantem kradzieży poczyniła i poczekać na odpowiedź.

              Ze swojej strony znam przypadek kiedy facet zupełnie prywatnie ukradł coś w sklepie i został przyłapany. Sklep wysłał informację do korporacji w której gość pracował /nie wiem jak doszli do tego/ i facet stracił pracę.
        • anu_anu Re: Poczta 18.08.11, 08:07
          Zastanawiam się, czy jeszcze coś można zrobić - bo poczta uważa, że po wypłaceniu odszkodowania sprawa jest pozytywnie zamknięta.
          A ja nie mam takiego uczucia.
          • ookaa Re: Poczta 18.08.11, 11:17
            Raczej nic. Poczta ma doskonale skonstruowany regulamin świadczenia usług. Oczywiście doskonale dla siebie. Jeśli paczka nie była ubezpieczona czy też wysłana jako wartościowa (co oczywiście odpowiednio więcej kosztuje), to właśnie takie symboliczne odszkodowanie wypłacają. Teoretycznie możesz jeszcze zgłosić skargę tu:
            Poczta Polska S.A. Centrala ul. Rakowiecka 26, 00-940 Warszawa - pisemnie albo mailem. Może przynajmniej placówka będzie musiała się wytłumaczyć centrali z tej kradzieży. Bo nie sądzę, żeby policja zechciała takie zgłosznie przyjąć.
    • truscaveczka Re: Poczta 18.08.11, 08:12
      My z Niyą mamy to samo z UPSem teraz - ktoś buchnął paczkę, a kurier się boży, że u sąsiadów zostawił uncertain Dochodzenie trwa.
      • milenamamazuzi Re: Poczta 18.08.11, 11:55
        Truskavko, co to za wytłumaczenie "zostawił u sąsiadów" ?? - chyba miał podane dokładne dane gdzie ma dostarczyc - jak zaniósł do sąsiadów to niech idzie i przyniesie! Przecież za te prywatne firmy kurierskie płaci się kupę kasy. Mam nadzieję że ta firma rozprawi się właściwie z tym pracownikiem. A Ty rozmawiaj z nimi tylko na piśmie, żebys w razie czego mogła to gdzieś zgłosic (jakiś urząd ochrony konsumenta albo nawet sąd jeśli wartosc paczki była duża).


        Ja też już przerobiłam i "znikające" na poczcie paczki i listy. I na koniec reklamacji otrzymywałam pisemną informację, że przesyłka "definitywnie zaginęła" - cokolwiek to znaczy dla poczty wink bo szukac ani jej ani winnego jej zaginięcia poczta nie zamierza. I też symboliczne odszkodowanie.

        Pani na poczcie mi raz powiedziała, żeby aby wystrzec się takich właśnie syt., lepiej wysyłac tylko przesyłki ubezpieczone, bo one nie giną - i faktycznie od tamtej pory jak coś wysyłam paczką to dopłacam za jej ubezpieczenie (kwota zależna od wartości zawartości) i wtedy pani z okienka moją dobrze już opakowaną i zabezpieczoną paczkę i tak obkleja dodatkowo Z KAŻDEJ strony swoją firmową kolorową taśmą "poczta polska" i wali na niej pełno pieczątek. Mi to wygląda jak jakieś znakowanie dla samych siebie których przesyłek lepiej nie tykac, bo by firmę odszkodowanie za dużo trzepnęło po kieszeni wink

        Ale i tak wnerwiający jest fakt, że muszę dodatkowo dopłacac, by miec pewnosc że raz zapłacona usługa zostanie w ogóle zrealizowana i żeby ktoś pracowników sobie mojej paki nie przywłaszczył po drodze.
        • anu_anu Re: Poczta 18.08.11, 14:10
          Powiem to wprost - ubezpieczyć przesyłkę mogę np. od nieszczęśliwych zdarzeń.
          Ale dlaczego mam ją ubezpieczać od braku nadzoru?
          Za co ja płacę wysyłając paczkę? Właśnie za to aby została dostarczona w konkretne miejsce! Żeby ktoś pilnował tego!
          I mam się ubezpieczać - przed brakiem tego pilnowania????
          A za normalną opłatę to oni mogą tylko ukraść paczkę???
          No ludzie!!!!
          Nie dość, że okradają nas z przesyłek - to jeszcze chcą na tym okradaniu zarobić jako firma!!!
        • kate_b Re: Poczta 18.08.11, 23:46
          Jako "wysyłacz" wielu przesyłek pocztowych i kurierskich nie pocieszę Cię, jesli napiszę, że niektóre z firm, którym niestety płaci się duże pieniądze, mają w regulaminie możliwość pozostawienia przesyłki u sąsiada.
    • kreatywneszycie.pl Re: Poczta 18.08.11, 11:56
      zadzwon jeszcze do UOKIKU, oni powinni cie pokierowac tez gdzie to zglosic do UKE bodajze mozna.
    • kate_b Re: Poczta 18.08.11, 23:47
      Nie raz zdarzało mi się składać reklamację, gdzie uzyskiwałam odpowiedź, że listonosz zabrał przresyłkę i "zgubiła się" w rejonie.... więc na poczcie to norma
      • skayowa Re: Poczta 19.08.11, 09:54
        Któregoś dnia złożyłam reklamację w bardzo znanej firmie "puszkowej", na zakupiony groszek. Zostałam przeproszona mailowo z informacją, że takie przeprosiny otrzymam również kurierem wraz z małym upominkiem przeprosinowym. Nie powiem, miło mi się zrobiło. I następnego dnia dzwoni do mnie kurier, że ma przesyłkę i czy może zostawić u sąsiadów (mnie nie było w domu). Zgodziłam się, gdyż nie pierwszy raz sąsiedzko sobie pomagamy. Sąsiad przynosi mi KOPERTĘ z resztkami taśmy klejącej, widać że oderwanej od czegoś. Troche mnie zdziwiło, że czemu nie wrzucił do skrzynki tylko aferę sąsiedzką robił . W treści listu była zawarta informacja, że jest i załącznik w postaci produktów. Zadzwoniłam do firmy kurierskiej, oczywiście kurier dostarczył wszystko. Sąsiadów nie podejrzewałam. Po jeszcze jednej interwencji, pewnego dnia do drzwi przychodzi jakiś chłopak z kartonem w ręku i słowami: tutaj kolega zapomniał pani dać - wręczył mi karton i w długą. Widać było, że karton wielokrotnie klejony, a w środku około 20 puszek różnego asortymentu. Może kuier głodny był, nie wiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka