Dziewczęta, jak już tak w tematach pizzeryjnych się obracamy, to napiszcie, jak robicie sos do pizzy, ten, którym się smaruje ciasto jeszcze przed położeniem składników.
Ja robię z pomidorów puszkowych lub kartonowych + własne dodatki przyprawowe (czosnek, rozmaryn lub szałwia lub oregano lub bazylia), ale wychodzi nieciekawie - lejący, rzadki i generalnie nie taki smaczny, jak na pizzach w knajpach

Podgrzewam go, żeby odparować nadmiar wody, ale to nadal nie to, czego bym oczekiwała.
Z keczupem czy koncentratem to już w ogóle porażka.
Macie jakieś własne patenty? Chodzi mi głównie o osiągnięcie właściwej konsystencji.