edw-ina
14.06.12, 14:31
Wczoraj zmarł nasz ukochany kot i chcę Wam napisać coś ku przestrodze. Dowiedziałam się dopiero (choć koty mam od lat, dobrych weterynarzy itp.), że w organizmie kota, który nie je choćby dwa dni, rozpoczynają się procesy w wątrobie, które mogą szybko doprowadzić do śmierci. Nawet, jeśli po tej krótkiej głodówce ponownie zaczyna nieco jeść. W przypadku kotów z tendencją do otyłości, wystarczy jeden dzień. Takiego kota trzeba niezwłocznie zawieźć do kliniki, której lekarze potrafią założyć zwierzęciu sondę i tak go dokarmiać. Dokarmianie sondą może trwać nawet 3 miesiące, a i tak nie jest pewne, czy kot z tego wyjdzie. Dlatego bardzo was proszę, jeśli tylko zauważycie, że kot nie je, nie czekajcie nawet chwili. My poczekaliśmy kilka dni, bo nie dość, że po takiej krótkiej głodówce ponownie zaczął nieco jeść, to w dodatku NIKT I NIGDY nie powiedział nam, że tak krótki brak apetytu może mieć takie konsekwencje. Nie popełnijcie naszego błędu.