wyjeżdżam na 5 dni i zostawiam męża samego

zażyczył sobie na ten czas gar fasolki po bretońsku, tak by po pracy sobie mógł przyjść i szybko odgrzać.
5 dni w lodówce - mam opory. wymyśliłam więc, że powlewam gorącą do wyparzonych słoików. czy muszę to pasteryzować, czy wystarczy że taką gorącą fasolkę zakręcę i przewrócę słoik do góry dnem, żeby zakrętka "chwyciła"?
znajomy mówił mi, że tak robi z bigosem i ten bigos stoi mu w lodówce kilka tygodni i nic się z tym nie dzieje. mogę tak zrobić?