Dodaj do ulubionych

Drożdżowy zakalec

12.09.12, 11:45
No tracę już cierpliwość. Po raz kolejny walczyłam z ciastem drożdżowym i poleglam.
Znowu wyszedł mi zakalec. Smaczny, owszem, ale drożdżowe ma byc lekkie i puszyste, a nie mieć konsystencję pkluchy... Każde inne ciasto nie jest dla mnie problemem, a drożdżowe idealne wyszło mi tylko za pierwszym razem... Nie spocznę, póki nie będzie takie jak trzeba! Choćbym miała zjeść jeszcze 50 blach zakalca! smile

Było tak:
Ciasto miało ciepło, pozamykałam okna, tylko świerze składniki. Zaczyn wyrósł, dodałam mąkę, cukier, jajko, roztopione masło (raczej chłodne niż ciepłe), wyrobiłam. Zostawiłam do wyrośnięcia. Wyłożyłam do tortownicy (porcja ciasta dwuosobowa), ułożyłam śliwki, posypałam kruszonką. Zostawiłam jeszcze na chwilę do ponownego wyrośnięcia. Wstawiłam do piekarnika, wcześniej już nagrzanego, nie otwierałam w czasie pieczenia. Przez szybkę widziałam, że pięknie wyrosło, lekko ponad foremkę.
Po upieczeniu wyłączyłam piekarnik, uchyliłam drzwiczki do połowy i pozwoliłam mu stygnąć w piekarniku przez noc. Poszłam spać.
Dzisiaj wstaję rano, ciasto opadło o połowę, a w środku zakalec! Co poszło nie tak?

Teorie mam dwie: 1. może za krótko wyrabiałam? Ile wyrabiacie ciasto drożdżowe, jaką powinno mieć konsystencję? 2. Moze za krótko wyrastało? Jak bardzo ma zwiększyć swoją objętość?

Pomóżcie, bo zwariować można...
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 11:54
      mam to samo.
      walcze z tym ciastem juz od roku ponad.
      owszem, zakalec pyszny i sie nie marnuje, ale ja chce PUSZYTE! sad
      • b-b1 Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 12:07
        Może w przepisie coś nie gra?
        Piekę od sezonu truskawkowego co tydzień(truskawki, borówki, brzoskwinie, teraz śliwki)-zawsze wychodzi.
        Nie zamykam okien-przykryte jest ściereczką, ostatnie kilka wyrabiałam w maszynie do chleba, poprzednie normalnie jak w przepisie(rozczyn, potem wyrabiał robot, potem rosło, potem na blachę -chwilkę rosło i do piekarnika.
        Z tego przepisu:
        www.mojewypieki.com/przepis/ciasto-drozdzowe-ze-sliwkami-i-kruszonka
        Ciasto (surowe) nie jest zbite, ma bardziej rzadką konsystencję , więc nie należy się tym przejmować i nie dosypywać mąki.
        • izimi Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 12:10
          hmmm... ale właśnie z tego przepisu robiłam pierwsze w swoim zyciu, z rabarbarem i wyszło idealne. Dlatego tak trzymam się tego przepisu. Ale może masz rację i powinnam spróbować innego.
        • squirk Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 13:28
          Robię wg tego przepisu od kilku lat, ciasto zawsze się udaje, wyrabia mi je maszyna do chleba. Drożdżowe ze świeżymi drożdżami nie udawało mi sie przez wiele lat, w końcu machnęłam ręką, kupiłam sypkie (instant) i zaczęło sie udawać. Przeczytałam gdzieś, że drożdże nie lubią światła, więc ciasto wyrastające po raz drugi zawsze przykrywam.
          smile
          • maria10344 Re: Drożdżowy zakalec 13.09.12, 09:55
            Od czasu jak mam maszynę piekę drożdżówkę co tydzień.Jeszcze nigdy nie było tak,żeby mi się nie udało i to z różnych przepisów,a wcześniej różnie bywało.Chociaż....
            kiedyś dawno temu piekłam ciasto i mi nie wyszło,zrobiłam drugie,za trzecim razem teściowa moja /mistrzyni ciast drożdżowych/zrobiła sama i .... też jej nie wyszło.Siadłyśmy zdesperowane i była "burza mózgów".teściowa poleciała do sąsiadki po inną mąkę i ciasto wyszło piękne.
            Jak widać "nie wychodzące" ciasto ma nieodgadnione powody.
            Moja teściowa piekła drożdżowe na krupczatce albo mieszała mąki.
            • ladyjm Re: Drożdżowy zakalec 13.09.12, 09:57
              IMHO to kwestia przepisu. Ja mam przepis na ciasto drozdzowe od mojej mamy, które zawsze wychodzi. Mam też sprawdzony przepis na ciasto do pizzy. Wyrabiam zawsze ręcznie i zawsze mi wychodzi smile
    • autumna Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 11:59
      Ja bym spróbowała MNIEJ drożdży. Mogło opaść właśnie dlatego, że było za mocno "nadmuchane" i siadło pod własnym ciężarem.
    • magjug Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 12:15
      a ja mam przepis na ciasto, któe nie musi rosnąc... i tylko takie robie... daćsmile?
    • kanzashi Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 12:20
      www.mojewypieki.com/post/jak-upiec----perfekcyjne-ciasto-drozdzowe
      na końcu tego wpisu jest wymienione wszystko, co mogło być nie tak, co mogło ciastu zaszkodzić.
      Nie znam się na tym tak dobrze jak bym chciała, ale mi tez kiedyś wchodził zakalec. Od tamtej pory piekę nie "35 minut" tylko nawet znacznie dłużej, do suchego patyczka. Piekę tylko w przeźroczystej formie - widzę, czy jest całe równomiernie rumiane. Nie otwieram drzwiczek do połowy, tylko je uchylam, studzi się długo i powoli.
      A co do wyrabiania - wyrabiam wyłącznie ręcznie, nie wiem czy dobrze bo nikt mi nigdy (niestety....) nie pokazał, jak to powinno wyglądać. No tak ugniatam, przez 15 minut, potem rośnie 1,5 godz, później wyrabiam jakieś 5 minut, rośnie w formie 40 minut, i do piekarnika. Piekę wyłącznie babki. Wychodzą.
    • aniuta75 Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 12:42
      Spróbuj tego przepisu bliniaczkiwkuchni.blogspot.com/2010_05_01_archive.html
      Zawsze wychodzi smile.
      Drożdżowe ciasto w stanie surowym nie może być gęste, luźniejsze bardziej. Gęste, aby do dłoni się nie kleiło to na rogaliki. No i nie zostawiam do wystygnięcia w piekarniku, wszak to nie sernik i cackać się z nim nie trzeba wink.
    • magjug Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 12:57
      ja robię tak, to proporcje na 2 blachy takie podłużne, nie na całą szerokość piekarnika:
      1 kg mąki wsypać do miski. Rozetrzeć w miseczce 1 kostkę drożdży z 5-6 żółtkami, żeby się drożdże rozpuściły, ja to robię kwirlejką. Dodaję do mąki i wyrabiam robotem. W garnuszku podgrzewam 2 szklanki mleka (3,2%) i szklankę cukru, ma być ciepłe, nie gorące - generalnie mieszam cały czas aż się cukier rozpuści i takie ciepłe wlewam do mąki z drożdżami, całość od razu, wyrabiam dalej, aż się całość połączy, na początku trzeba już zmienić końcówki robota, bo nie ruszy. W garnuszku po mleku (coby za dużo nie brudzić) podgrzewam 12,5 dkg masła roślinnego i pół szklanki oleju (nie oliwy z oliwek!) aż sie margaryna rozpuści, też cały czas mieszam, żeby było szybciej. Tłuszcz musi być lekko ciepły. To dodaję w dwóch porcjach do ciasta i mieszkam aż się całość wchłonie. Zrobi się z tego wielka kula, którą dzielę na pół i kładę na blachy wysmarowane tłuszczem. Aha, dobrze jest ręce posmarować olejem, bo inaczej ciasto przykleja się do rąk. Na ciasto układam owoce, na to kruszonka, albo sam cukier i 1 blacha do zimnego piekarnika, nastawiam temp. na 180 stopni i jakieś 45 minut pieczenia... W tym czasie druga blacha sobie spokojnie stoi na szafce i czeka, przez ten czas troszkę podrośnie. Jak się pierwsza upiecze, to wyciągam, wstawiam drugą i tu już piecze sie mniej więcej 35 minut, ale to zależy od piekarnika. Ten przepis też stosuję jak robię pączki.
      • magda.tyl Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 13:13
        Ja poszłam na łatwiznę - kupiłam kilka lat temu miskę tupperware do robienia ciasta i od tych kilku lat 1raz mi nie wyszło bo dałam za gorące mleko. Ciasta nigdy nie zagniatam, wymieszam składniki łyżką, zamykam miskę, wstawiam do mocno ciepłej wody(lub nie gdy upał), ciasto podwaja swoją objętość, po upieczeniu jest puszyste, nie opada a wyjmuję od razu po upieczeniu. Czy z owocami, czy bez, rogaliki i bułeczki zawsze mi wychodzą. A wcześniej nigdy nie robiłam drożdżowego, bo przerażało mnie to zagniatanie i ogólnie że ciasto drożdżowe to wyższa szkoła jazdy.
        Polecam tą miskę, do niej mam dwa sprawdzone przepisy.
        • magjug Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 13:29
          o patrz, to ja tego cuda techniki nie znałam! pora się doedukować...dla mnie wyższa szkoła jazdy to biszkopt... robiłam 3 razy i 3 razy wyszła płaska decha... ale w końcu kurna idealna być nie mogęsmile
          • aniuta75 Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 13:31
            Mi biszkopt zawsze wychodzi smile.
            Z kolei mam problem z sernikami wink.
    • mark234 Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 19:58
      Przepis na idealne ciasto drożdżowe które zawsze wyjdzie wystarczy robić tak jak jest napisane :

      Składniki

      Ciasto
      1 jajko 5 żółtek
      kilo do 1.5 kilo mąki tortowej (to zależy od mąki mniej lub bardziej wilgotna)
      0. 5 litra mleka
      paczka świeżych drożdży 10dkg
      250 gram masła lub margaryny
      aromat waniliowy
      szklanka cukru

      Nadzienie
      250 g sera białego
      3 łyżki cukru
      aromat waniliowy
      żółtko jajka

      Przygotowanie ciasta
      Najpierw rozgniatamy drożdże na talerzu z łyżką cukru aż się rozpuszczą dodaję odrobinę ciepłego mleka i mąki aż powstanie rozczyn gęstości śmietany wstawiam do ciepłego piekarnika (30 do 40 stopni drożdże lubią ciepło ale nie można ich przegrzać) . Jednocześnie w tym czasie jak rosną drożdże ubijam 1 jajko i pięć żółtek ze szklanką cukru i aromatem waniliowym, podgrzewam mleko do 30 stopni. Drożdże na pewno już urosły. Wsypuję mąkę do miski (miska takiej wielkości aby nam się zmieściła do piekarnika) wlewam ubite żółtka z cukrem, dodaje drożdże które wyrosły i ciepło mleko i zaczynam wyrabiać ciasto. Ciasto nie może być za gęste ani za rzadkie. Najlepiej ciasto wyrabiać ręcznie nie żadnymi robotami!!.
      W międzyczasie rozpuszczam masło albo margarynę na gazie ( też nie może być gorące góra 30 stopni) i dodaję do ciasta wrabiając je w nie, następnie dodaje jeszcze mąki i jeszcze je wyrabiam. Gdy ciasto już wyrobimy wstawiamy do ciepłego piekarnika (góra 30 stopni) aby nam wyrosło

      Wykonanie bułeczek

      Bierzemy po kawałku wyrośniętego ciasta wyrabiamy bułeczki następnie wkładamy do ciepłego piekarnika( góra 40 stopni) wykonane bułeczki i czekamy aż jeszcze raz wyrośnie ciasto drożdżowe (bardzo ważne) gdy już wyrosną bułeczki wtedy podwyższamy temperaturę piekarnika do 170, 180 stopni i pieczemy koło 20minut nie polewam ich lukrem są dostatecznie słodkie zawsze wychodzą i są pyszne
    • doral2 Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 21:18
      spróbuj nieco obniżyć temperaturę.
      niedużo, 5-10 stopni, za to wydłuż czas pieczenia.
      zakalec się robi gdy ciasto jest zbyt wilgotne, a temperatura za wysoka.
      wierzchem się spiecze, w środku surowe i mokre, więc siada.
      jeżeli dajesz owoce, to je obsyp mąką, bo nadmiar wilgoci w cieście może być spowodowany też sokiem z owoców.
      no i jak już powiedziano, nie patrz na to czy wyrosło pięknie, tylko patyczkiem dziubnij, suchy ma być, wtedy ciasto jest dobre.
      nie sugeruj się też czasem pieczenia, bo jest podawany orientacyjnie. najlepszym testerem jest patyczek.

      rada dla biszkoptowców - można dodać nieco proszku do pieczenia, biszkopt będzie bardziej puszysty.
      • johana75 Re: Drożdżowy zakalec 12.09.12, 23:06
        Mi drożdżowe zawsze wychodzi więc nie poradzę, zawsze robię na świeżych drożdżach i nie zamykam okien wink przykrywam sciereczką
        Za to często nie wychodzi mi zwykła ucierana babka, wiec jak na razie nie robie ;P
        • ka_thy Re: Drożdżowy zakalec 13.09.12, 08:07
          Ja mam tak jak Johana - ciasto drożdżowe wychodzi zawsze, ciasto ucierane na proszku zawsze z zakalcem. Drożdżowe wyrabiam w maszynie, więc jest dobrze wyrobione, wyrasta mi w letnim piekarniku, a piekę zawsze w temp. 200-220 i krótko.
    • rozalia.olaboga Re: Drożdżowy zakalec 13.09.12, 09:32
      Ja wyrzuciłam do śmieci chyba z 10 "ciast" drożdżowych, niepodobnych do niczego, zanim nie trafiłam na Przepis Doskonały, gdzieś na forum gazety, ale nie umiem go znaleźć teraz... Od miesięcy wychodzą mi wszystkie ciasta, i są lepsze od mamusinych i babcinych big_grin

      Drożdże - 25g, czyli 1/4 standardowej kostki - posypuję 4 lyżkami cukru (może być mniej, nawet 1 lyżka, heśli nadzienie będzie wytrawne). Kiedy się rozpuszczą, dosypuję do tego pół kilo mąki, przeważnie jakiejkolwiek tortowej lub lubelli do wypieków drożdzowych. W garnuszku rozpuszczam 100 g masła i dolewam szklankę (na oko) zimnego mleka. Tę miksturę wlewam do ciasta, dodaję jajko (z lodówki) i wyrabiam - nie długo, bo mam słabe ręce smile
      Czekam aż wyrosnie, potem formuję ciasto, znowu czekam aż podrośnie, i piekę w piekarniku - takim osobnym, nie w kuchence, bez regulacji temperatury i innych bajerów.

      To najlepsze ciasto drożdżowe, jakie jadłam! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka