Dodaj do ulubionych

Mrożona pizza

27.02.14, 16:31
Drogie Panie,
mam pytanie do Was takie, czy może próbowałyście gotowej mrożonej pizzy.
Powiem szczerze, że nigdy nie kupowałem takiej pizzy, nawet nie próbowałem.
Od strony jakościowej nie mam zastrzeżeń np. do produktów dr Oetkera.

Chodzi mi bardziej o ocenę czysto konsumencką i sensoryczną. Czy taka pizza mocno różni się pod względem sensorycznym, np. gorsze ciasto, mniej sprężyste niż świeże zrobione w domu albo pizzerii, albo mniej składników na pizzy, czyli ogólnie " z daleka widać, że to produkt bida".

Myślałem o tym, żeby mieć w zamrażalniku jakiś taki zestaw awaryjny gotowych mrożonych produktów, które mogę bez strasznej plamy podać na stół jakby mi się ktoś niespodziewanie pojawił albo zapowiedział w domu, a praktycznie nie miałbym czym poczęstować ze świeżych potraw.
Ze względów zdrowotnych nie ma u mnie słodyczy wcale i nie będzie.
Do tej pory awaryjnie podawałem rolady z ciasta francuskiego, ale z ww. powodów tego już nie będzie.
Obserwuj wątek
    • grecz Re: Mrożona pizza 27.02.14, 17:14
      Dla mnie to, jak określiłeś, "produkt bida": mało składników (ilościowo i pod względem różnorodności). Zdecydowanie lepsza jest pizza z pizzerii...Ja kupuje mrożone pizze okazjonalnie, jak nie mam ochoty siedzieć w kuchni nawet 3 minut. I traktuje to jako danie naprawdę ostateczne, tylko dla mnie - gościom bym tego nie podała.
      A dla takich awaryjnych gości to może jakieś warzywa do gotowania na parze, a do nich jakiś dip?
      • chris1970 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 19:52
        I mnie o to chodzi, żeby nie spędzić w kuchni więcej czasu niż tyle co trzeba włączyć piekarnik i wyjąć pizzę z zamrażalnika.
        Nie zawsze mam ochotę skakać w kuchni bo gość (miły) ale niespodziewany i jest głodny.
        Zawsze mogę zapytać, czy nie pogardzi pizzą mrożoną. Jak pogardzi, będzie czym chata bogata i na co będę miał czas.
    • squirk Re: Mrożona pizza 27.02.14, 17:44
      chris1970 napisał:

      > Drogie Panie,
      > mam pytanie do Was takie, czy może próbowałyście gotowej mrożonej pizzy.

      >
      > Chodzi mi bardziej o ocenę czysto konsumencką i sensoryczną. Czy taka pizza moc
      > no różni się pod względem sensorycznym, np. gorsze ciasto, mniej sprężyste niż
      > świeże zrobione w domu albo pizzerii, albo mniej składników na pizzy, czyli ogó
      > lnie " z daleka widać, że to produkt bida".

      To zależy od marki ale generalnie widać, że nie są w kwestii składników rozrzutni (wiadomo, że nie o ilość składników w prawdziwej pizzy chodzi, po prostu niektóre nawet tych podstawowych dają tyle, że człowiek odruchowo sprawdza, czy na opakowaniu nie ma napisu "Pizza z 2,5 małymi plasterkami salami i łyżką sosu który w całości przemieścił się pod wyrobem seropodobnym na prawą połowę placka").
      Wyszukaj Fast Food Eaters, jest sporo pizzowych recenzji choć Radar już nie publikuje, a szkoda.
      Różnica między pizzą domową a mrożoną jest dla mnie kolosalna ale jak nie ma wyjścia to się mrożoną zje.
      Gościom bym nie podała jednakowoż, mam inne zamrożone awaryjne różności. Mrożę też domowe, podpieczone blaty na pizzę i porcje sosu, dorzucam tylko świeżynki.
      smile
    • makinetka82 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 17:55
      Jedyna mrożona pizza, która mi faktycznie smakuje , i którą często kupuję, jak mi się nie chce gotować, to pizza Guseppe. Próbowałam jak do tej pory Guseppe 4 sery i Guseppe z szynką i pieczarkami, i muszę przyznać, że za 8-9 złotych zdecydowanie warto. Z tego co się orientuję są jeszcze z salami i z szynką i sosem czosnkowym, ale tych nie jadłam. Czy podałabym je gościom...? tylko takim , z którymi się znamy jak " łyse konie" i którzy nie dostaliby spazmów z oburzenia, że na stół wjechała mrożonka : D
      • squirk Re: Mrożona pizza 27.02.14, 18:33
        makinetka82 napisała:

        Czy podałabym je gościom...? tylko takim , z
        > którymi się znamy jak " łyse konie" i którzy nie dostaliby spazmów z oburzenia
        > , że na stół wjechała mrożonka : D

        Nie chodzi o gościowe spazmy bo zakładam, że nikt myślący nie przyjaźni się z fochatymi arystokratami tylko z normalnymi ludźmi, ale o to, że gotowiec z mrożonki przegrałby jednak z ładnymi kanapkami, krakersami z dodatkami, warzywami z prostym dipem czy czymkolwiek innym do zrobienia na teraz zaraz, samodzielne zrobienie czegokolwiek albo przynajmniej rozmrożenie czegoś bardziej "progościowego" niż pizza to jednak wyraz jakichśtam, w miarę możliwości, starań i szacunku dla gości. Mrożona pizza to jednak jedzenie z kategorii "nie chce mi się absolutnie niczego zrobić" a dla gości, nawet najbliższych, warto jednak się postarać, jeśli się ma chwilę i trochę sił.
        Ostatecznie bym pizzę zamówiła.
        smile
        • makinetka82 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 21:55
          Zamówienie pizzy z dostawą do domu w mojej miejscowości często jest niemożliwe. Nie każdy mieszka w metropolii wink I zgadzam się, oczywiście , że ładne kanapki, warzywa z dipem itd byłyby bardziej na miejscu, ale, no cóż, bywają dni kiedy goście w drzwiach, a gospodarz nie ma żadnych,absolutnie żadnych składników w lodówce. Nie z biedy ani oszczędności, tylko ot tak, po prostu, nic nie kupił, zapomniał portfela, nie chciało mu się ruszać z domu...
          Ja np lubię gotować, ale na chwilę obecną w kuchni mam : litr mleka uht, mąkę, cukier, dżem (zaraz ktoś wyskoczy z pomysłem na naleśniki , wiem), rosół z dziś czekający na przerobienie na pomidorową.. Mam resztkę masła , trochę makaronu, ryż,kostki knorra, jedną zupkę amino, ciastka z cukrem ( te zupełnie przypadkowo) . Nie mam żadnego pieczywa, krakersów, wędliny. Mam co prawda ze dwie paczki spaghetti , i często miewam w domu zapas sosu ze słoika, ale nie dziś . Tak więc, przy moich najszczerszych chęciach, goście obyliby się naleśnikami albo smakiem, jedno z dwóch : )
          Stan mojej lodówki, oczywiście, nie jest codziennie tak opłakany. Zdarzają się dni, gdy mogłabym wyżywić pół tuzina osób : )
          Czy jestem nieodpowiedzialną, niewystarczająco dobrą panią domu? sad
          • squirk Re: Mrożona pizza 27.02.14, 22:12
            makinetka82 napisała:

            > Zamówienie pizzy z dostawą do domu w mojej miejscowości często jest niemożliwe.
            > Nie każdy mieszka w metropolii wink I zgadzam się, oczywiście , że ładne kanapki
            > , warzywa z dipem itd byłyby bardziej na miejscu, ale, no cóż, bywają dni kied
            > y goście w drzwiach, a gospodarz nie ma żadnych,absolutnie żadnych składników w
            > lodówce. Nie z biedy ani oszczędności, tylko ot tak, po prostu, nic nie kupił,
            > zapomniał portfela, nie chciało mu się ruszać z domu...

            Nie no, są sytuacje wyjątkowe, a jeszcze kiedy, jak pisał Chris, głodny gość sam nie ma nic przeciwko proponowanej mrożonej pizzy, to problemu nie ma. Mam na mysli bardziej "gościową" sytuację - ktoś zaprasza gości wcześniej i podaje im taką pizzę, nie zrobiłabym tak po prostu. Sytuacje awaryjne są awaryjne. Inna rzecz to to, że u mnie niespodziewanych gości nie ma po prostu, no ale jakby się taki zdarzył tobym też kombinowała na szybko i być może coś rozmrażała.
            smile

            > Ja np lubię gotować, ale na chwilę obecną w kuchni mam [cut]
            > Stan mojej lodówki, oczywiście, nie jest codziennie tak opłakany. Zdarzają się
            > dni, gdy mogłabym wyżywić pół tuzina osób : )
            > Czy jestem nieodpowiedzialną, niewystarczająco dobrą panią domu? sad

            Jesteś oczywiście wystarczająco dobrą panią domu a mój mąż napisałby pewnie, że on to jest biedny wink bo ma w domu Twoje przeciwieństwo, jestem takim chomikiem kulinarnym że sama siebie muszę mitygować, całkiem nieźle mi idzie ale do zadowolenia daleko.
            smile
            • makinetka82 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 23:30
              Nie no, w sytuacji "proszonej " mrożona pizza nie ma prawa się pojawić, chyba że jest to wieczór piwno-meczowy, gdzie żona poza domem, a banda kibiców nic a nic nie zwraca uwagi na to, co nie w butelkach...
          • chris1970 Re: Mrożona pizza 28.02.14, 13:21
            Dziękuję Ci za wsparcie merytoryczne. Sam nie umiałem lepiej wyjaśnić sytuacji, po co mi mrożona, awaryjna pizza w zamrażarce smile
      • chris1970 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 19:49
        Dzięki za rekomendację, spróbuję Giuseppe sam.

    • lirio Re: Mrożona pizza 27.02.14, 18:34
      Myślę, że to mocno zależy jakich masz gości. Mrożona pizza dobrej firmy na pewno jest lepsza sensorycznie wink niż pizza z niejednego baru, gdzie dają też mrożoną, tyle że najpodlejszej jakości. Ja mrożoną podrasowuję - dodaję ziół, oliwek itp. Dużo też daje odpowiednie "przyrządzenie" w rozgrzanym piekarniku, a nie w mikrofali - wtedy nie jest kapciowata.
      Nawiasem mówiąc niedawno zamówiłam w reklamującej się ostro lokalnej pizzerii taki szit jakiego w życiu nie jadłam, chemiczna mamałyga na rozpaćkanym cieście.
      Ja mam w zamrażalniku na takie okazje warzywa na patelnię (różne rodzaje - chińszczyzna, włoskie) ugotowanie ryżu do tego zajmuje chwilę. Ewentualnie można zamrozić jakiś sos i szybko ugotować makaron. Jestem zwolennikiem mrożenia dodatków i szybkiego ugotowania ryżu, makaronu. Kolejna opcja to sos chiński ze słoiczka i makaron ryżowy, który wrzuca się tylko na kilka minut na wrzątek, więc nie stoi się w kuchni nad potrawą.
    • kamunyak Re: Mrożona pizza 27.02.14, 18:38
      u mnie w zamrażalniku zawsze leży kilka sztuk pizzy Riga. Giuseppe jest lepsza ale i większa (dla 1 osoby za duża) , i droższa. Natomiast Riga to w sam raz dla jednego mlodzieńca (syna), któremu nie chce sie robic na kolację niczego innego. Czyli taka awaryjna.
      Smakowo moze być choć rewelacji nie ma, jak ze wszystkim co jest z zamrażalnika a nie świeżo zrobione. Ale ze wszystkich wypróbowanych ta była najlepsza, dopóki nie pokazała się giuseppe ale ...patrz wyżej.
      Mozna sobie "dobogacic" i dorzucic co tam w lodówce akurat jest, troche szynki, mąz tak robi jak ma akurat ochote na pizzę.
      Czy podałabym gościom? nie. Ale może mój syn swoim kolegom - tak? może młodzież jakos inaczej na to patrzy?
      Zamówienie pizzy trwałoby niewiele dłużej niż odgrzanie zamrożonej.
      Słyszałam, że pizza zrobiona w domu (nie tylko z mrożonki), nigdy nie wyjdzie tak dobra, jak ta z pieca. Bo w domu robimy przecież w piekarniku a nie w piecu.
      • makinetka82 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 23:35
        Kup sobie kamien do pieczenia pizzy, jeśli często pieczesz ...allegro.pl/listing/listing.php?string=Kamie%C5%84+do+pizzy
    • kaga9 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 20:27
      Ja z niejednej mrożonki pizzę jadłamwink, też uważam, że z gotowych najlepsza Guseppe. Tę po lewej lubię. Weź jednak pod uwagę, że mam spaczony gust i nie smakuje mi wybierana przez wiele osób Pizza Hut ani TelePizza.

      A niespodziewany gość musi się chyba liczyć z tym, że delicji może nie dostaćwink
    • anita671 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 21:21
      Moja kolezanka kupje w sklepie mrozone i je "ubogaca" po swojemu: serem, dodatkami, salami, szynka, papryka, przyprawami, tym co lubia... ta mrozona z marketu to tak jak podstawa do tego co sie doda w domu....
      Gotowe z zamrazarki da sie zjesc jak mus.. (ale te z pizzerii najgorsze sa lepsze od tych z zamarazrki najlepszych).
      Mozna kupic najtansza w pizzerii np Margarita ( sam ser i sos pomidorowy) a potem w domu kombinowac dodatki i jak zamrazac, bo w pizzerii sa inne piece, a to tez wpywa na efekt koncowy.
      • kaga9 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 23:45
        te z pizzerii najgorsze sa leps
        > ze od tych z zamarazrki najlepszych


        Z całym szacunkiem, totalna nieprawda. Po pizzy z pizzerii zdarzyły mi się bóle brzucha, i to nie raz, po kupnej -nawet nie najlepszej -nigdy. Pizzę z pizzerii dostarczoną do domu zdarzyło mi się też wyrzucić do kosza. W moim mieście specjalistą od schrzaniania pizzy była sieciówka na D (nazwa dwuwyrazowa). Była, bo odkąd (kilka lat temu) przydarzyły mi się opisane powyżej epizody, nie mam możliwości oceny sytuacji.
        • kamunyak Re: Mrożona pizza 28.02.14, 21:25
          > Z całym szacunkiem, totalna nieprawda. Po pizzy z pizzerii zdarzyły mi się bóle
          > brzucha,

          no, ale że ktoś daje stare, przechodzone, produkty (skoro brzuch cie bolał), czyli zwyczajnie oszukuje, to nie ma nic wspólnego z dobrą, czy tylko "normalną", pizzą. Pizza z pizzerii jest zawsze lepsza ze względu na technikę przygotowywania, której w warunkach domowych nie możesz powtórzyć (bo nie masz pieca).
          • kaga9 Re: Mrożona pizza 01.03.14, 00:40
            Obie z Anitą twierdzicie, że nawet najgorsza pizza z pizzerii jest [u]zawsze[u] lepsza od pizzy z mrożonki. Moim zdaniem pieczenie w piecu nie jest antidotum na wszystko i taką pizzę też można koncertowo schrzanić, jeśli nie umie się jej zrobić (niesmaczne ciasto, źle skomponowane składniki, za dużo tłuszczu).
      • chris1970 Re: Mrożona pizza 28.02.14, 13:23
        Zgadza się. Wystarczy dotrzeć ser, albo coś połozyć dodatkowego na taką pizzę.
        Dzięki wszystkim za informację, podpowiedzi.
      • chris1970 Re: Mrożona pizza 02.03.14, 00:10
        Kupiłem wczoraj na próbę Giuseppe z 4 serami.
        Ogólnie nie było tak źle. Ciasto jest trochę za grube jak dla mnie, ale zjadłem.
        Na pizzy jest nawet dużo tego sera i sosu pomidorowego, ale jak dla mnie, pizza wymagała dosmaczenia i dodania czegokolwiek co się ma pod ręką.
        Spróbuję jeszcze coś z serii Ristorante, z cieńczym ciastem, bo też była polecana.
    • jarka63 Re: Mrożona pizza 27.02.14, 21:31
      Zgłasza się kolejna fanka Guseppe z szynką i pieczarkami. Kroję na pół i mam na dwa obiadki smile Większość mrożonych pizz (?) jakie jadłam jest zbyt chrupka jak na mój gust, tylko Guseppe ma takie ciasto jak lubię.
    • czarnagraza Re: Mrożona pizza 28.02.14, 00:12
      Dziwię się, że jak dotąd czytam tylko polecenia Giuseppe. Jak dla mnie i mojego M. za grube ciasto jest "BE". My lubimy z mrożonych Ristorante. Powiem szczerze, że mi smakuje lepiej niż moja własna produkcja(mój M. mówi, że moja najlepsza).
      • chris1970 Re: Mrożona pizza 28.02.14, 13:38
        Aha, czyli ta akurat jest pewnie bardziej "włoska"?
        • nostress.ka21 Re: Mrożona pizza 01.03.14, 23:30
          Te wszelkie pizze polecane są na grubym puszystym cieście. Ristorante i wiele innych to pizza na cieniutkim cieście. Ja też uważam, że takie są najlepsze, ale niestety nie mam pojęcia o tych dostępnych w sklepach.
    • budzik11 Re: Mrożona pizza 28.02.14, 13:47
      Można też (przynajmniej kiedyś było można, nie wiem, jak teraz?) kupić same blaty i je sobie samemu wzbogacić ulubionymi dodatkami. Albo, jak się ma więcej czasu i chęci, zrobić samodzielnie blat z dodatkami zamrozić - wtedy będzie taka, jak lubi się najbardziej. Dla mnie pizza z mrożonki w wiekszości jest niejadalna, ze względu na bardzo grube ciasto - jakbym jadła bułę z dodatkami.
      • kamunyak Re: Mrożona pizza 28.02.14, 15:01
        z reguły w pizzeriach mozna sobie zamówic ciasto, jakie sie lubi.
        Natomiast mrożone raczej na są grubszym.
        Ale ja nie lubię cienkiego bo nie ma tego jak do ust donieść, po prostu. Łamie się, gnie, wszystko spada, nie może być wtedy zbyt bogata góra być.
        Blaty gotowe można kupić, u mnie w firmowym sklepie piekarni, gdzie kupuje pieczywo. Te blaty też są raczej grube.
        • budzik11 Re: Mrożona pizza 28.02.14, 19:36
          kamunyak napisała:

          >Ale ja nie lubię cienkiego bo nie ma tego jak do ust donieść, po prostu. Łamie
          > się, gnie, wszystko spada, nie może być wtedy zbyt bogata góra być.

          My jemy sztućcami.
          • kamunyak Re: Mrożona pizza 28.02.14, 21:18
            > My jemy sztućcami.


            to chyba łyżkami...?
            • angazetka Re: Mrożona pizza 28.02.14, 21:33
              Nie przesadzasz aby? Pizzę na cienkim cieście spokojnie da się jeść przy pomocy noża i widelca.
              • kamunyak Re: Mrożona pizza 28.02.14, 22:58
                to widocznie ja nie umiem bo mnie spada.
                Albo tak "bogato wyposażone" pizze u nas są, że spadają składniki.
                • sid8888 Re: Mrożona pizza 28.02.14, 23:31
                  Giuseppe tylko
    • asfo Re: Mrożona pizza 01.03.14, 17:36
      Idea mrożonej pizzy odrzuca mnie ze względu na możliwe przekręty w składzie tejże, w postaci utwardzanego tłuszczu roślinnego zamiast oliwy, szynki z mom-u i solanki, sztucznego sera, sosu pomidorowego z farbki i skrobi, itd.

      Zamiast tego polecam mrożonki warzywne hortexu "na patelnię, z przyprawą" - do tych z ziemniakami nie trzeba nawet dodawać ryżu. Można do tego dodać parę plastrów podsmażanej wędliny albo resztkę wczorajszej pieczeni i masz w miarę zdrowe, jadalne danie w 15 min. Możesz sobie pozamrażać porcyjki typu "10 plasterków boczku", żeby mieć pod ręką wkład mięsny.
      • asfo Re: Mrożona pizza 01.03.14, 17:40
        Erm, no właśnie:

        www.bangla.pl/zdjecia-dr-oetker-guseppe-pizza-rozne-smaki-up10641-4.htm
      • chris1970 Re: Mrożona pizza 02.03.14, 00:04
        O to akurat się nie obawiam w przypadku produktu gotowego, wyprodukowanego przez renomowanego producenta. Skład mam podany na opakowaniu.
        Sam pracuję w przemyśle spożywczym, codziennie mam do czynienia z prawem żywnościowym i znakowaniem. Prędzej spodziewam się niepełnego oznakowania towaru i dodatków wątpliwych właśnie ze strony małych firm, w tym produkujących do dyskontów. Duża firma nie pozwoli sobie na takie coś.
        A właśnie w restauracji do pizzy dodaje się ser, który właściwie zamiast tłuszczu mlecznego ma tłuszcz roślinny (niekoniecznie utwardzony, bo tu takiej potrzeby nie ma). A momu szynki się nie zrobi, szynka to mięsień, prędzej mom będzie jako dodatek w kiełbasie, lenczu i drobno zmielonych produktach.
        • asfo Re: Mrożona pizza 02.03.14, 02:35
          Ja nie twierdzę, że to jest źle oznakowane. Twierdzę, że składy większości wysoko przetworzonych, szczególnie niedrogich produktów spożywczych stanowią zagrożenie dla zdrowia, jeśli się te rzeczy je regularnie.

          Czytając etykiety odkrywa się, że syrop malinowy jest zrobiony z aronii, paluszki krabowe mają w sobie 10% ryby i 0 krabów, w lodach nie ma śmietanki itd. itp. No i nie wpadłabym na dodawanie odtłuszczonego mleka w proszku i syropu glukozowo-fruktozowego do pizzy.

          Jestem mocno zirytowana na przemysł spożywczy na wciskanie mi kitu w ładnym (w połowie pustym) opakowaniu i twierdzeniu że to dżem/ser/lody/co tam jeszcze - tracę mnóstwo czasu na szukaniu nadających się do jedzenia produktów. I nie piszę o tym, że produkty muszą być konserwowane - wiem, że muszą. Piszę o zastępowaniu normalnych składników których powinno się używać w jakimś produkcie tanimi, często niezdrowymi substytutami.

          Duże firmy jak najbardziej pozwalają sobie na takie coś.
          • chris1970 Re: Mrożona pizza 03.03.14, 13:07
            Wszystko jest kwestią pieniędzy. Producent produkuje to, co klient zamawia ( czytaj: sieć handlowa) i w jakiej cenie chce produkt.
            Jak ludzie będą kupowali produkty droższe, lepsze, ze składników takie jakie powinny być, to szybko sieci zaczną zamawiać towar lepszy.
            W sklepie na półce są parówki za 1,59 i na 6,99. Z tym, że te za 6,99 będą miały na przodzie etykiety 95% mięsa, a te za 1,59 będzie tylko mięso widziało. Takie są realia.
            Jak w domu, jak rodzina ma dochód 2500 zł, to nie będą jedli steków z polędwicy wołowej, tylko będą sznycle z wieprzowiny z dodatkiem kapusty albo marchewki.
            Co do wspominianego mleka w proszku. Dobrze że mleko, a nie serwatka albo produkt mleczny w proszku. Mleko w proszku jest znacznie łatwiej wymieszać z wodą i zrobić z tego mieszankę, niż np. kupować schłodzoną śmietankę, która ma bardzo krótki okres przydatności do spożycia. Kupując kilka worków mleka w proszku można go zużyć i w miesiąc. A taką śmietankę w ciągu 48 godzin.
            Tak jak w domu, nie wszystko się da zużyć od razu do produkcji i nie wszystko można przechować do następnej produkcji.
            Odnośnie konserwantów i dodatków. One też kosztują. Często znacznie więcej niż składniki podstawowe, dlatego dodaje się tyle ile trzeba i tam gdzie trzeba.
            Na "w połowie puste opakowanie" są odpowiednie przepisy prawne i opłaty opakowaniowe.
            I tu znowu wracamy do relacji producent - sprzedawca. To sprzedawca często zamawia produkty z masą netto o 10 g mniejszą, bo nie chce podnieść ceny na półce.
            Gdyby producent wyszedł z taką inicjatywą, naraziłby się na koszty i ponowne opłacenie indeksu na półce. A wiesz ile kosztuje utrzymanie produktu (indeksu) na półce w jednej sieci?
            No właśnie.
            • asfo Re: Mrożona pizza 03.03.14, 15:57
              1. To wszystko nie powód żeby pchać do wszystkiego np. wyjątkowo niezdrowy utwardzany tłuszcz roślinny, albo nazywać aronię malinami. Jak coś jest z jabłek albo z aronii to powinno się nazywać dżem z jabłek i syrop z aronii.

              I nie jest prawdą że lewe składniki są tylko w tanich produktach. Regularnie natykam się na drogie rzeczy nafaszerowane różnymi świństwami - np. lody. Poważnie się zastanawiam nad kupieniem maszyny do lodów. A jakbym miała problemy finansowe wolałabym jeść kartofle z jajkiem niż dmuchany chlebek z mom-em i solanką.

              2. Ciasto na pizzę nie zawiera ani mleka ani śmietanki - w każdym razie nie powinno. Jeśli w składzie pizzy jest mleko w proszku to znaczy, że albo jakiś lewy sos uzupełniany roślinnym tłuszczem, albo produkt seropodobny.

              I ostateczny skutek jest taki, że prawie zaprzestałam kupowania pewnych kategorii produktów - bo dobrych w handlu zwyczajnie nie ma - a inne oglądam 10x z każdej strony, żeby się nie naciąć.
              • chris1970 Re: Mrożona pizza 03.03.14, 16:42
                1 a. Możesz podać przykład, gdzie w składzie produktu było: cukier bądź syrop glukozowo - fruktozowy, zagęszczony sok z aronii, ew. witamina C. A na etykiecie "syrop malinowy"?
                1 b. Nie wszędzie się pcha utwardzony tłuszcz roślinny. Coraz częściej firmy wprowadzają tłuszcze nieutwardzone, znacznie zdrowsze, praktycznie nieuwodornione, więc bez kwasów tłuszczowych trans. Problem w tym, że te tłuszcze są droższe o około 30% od utwardzonych tłuszczów.
                Jakie to świństwa? Może zwyczajnie nie rozumiesz nazwy składnika, albo funkcji, stąd od razu świństwo. To prawda, lody mają dość sporo dodatków, z resztą najwięcej dodatków stosuje przemysł mleczarski i mięsny.
                2. A może to składnik sosu? Istnieją dwa sposoby znakowania składu. Albo wszystkie składniki w kolejności malejącej, albo oddzielnie podając co wchodzi w skład ciasta i sosu.
                W pierwszym przypadku możesz dojść do wniosku, że w skład ciasta może wejść: pieczarki, ser, przecier pomidorowy, szynka, ananas, ogórek, salami itp itd.

                Na koniec przykład z mojej strony. Od tygodnia szukam tartego chrzanu, gdzie w składzie miałbym tylko składniki: tarty chrzan (np 50 lub 60%), woda. Za to są w handlu same kremy z chrzanu z dodatkami, które mi nie odpowiadają.

                Jeżeli chcesz ze mną dyskutować na temat znakowania, to trochę się lepiej przygotuj, bo taka ad hoc dyskusja nie ma sensu.
                • momas Re: Mrożona pizza 03.03.14, 17:17
                  do niedawna Paola, Herbapol. Zawartośc malin 0,2 procenta. Ostatnio nie patrzyłam w sklepie na skład, na reklamie widac syrop o smaku malinowym (Paola). Poprawili sie, w koncu.
                  Co do herbapolu - nie wiem jak teraz....
                  • asfo Re: Mrożona pizza 03.03.14, 20:06
                    Herbapol: www.herbapol.com.pl/pl/nasze-produkty/produkt/8
                    Cukier i/lub syrop glukozowo-fruktozowy, woda, zagęszczony sok aroniowy, kwas cytrynowy, zagęszczony sok malinowy o ekstrakcie ogólnym 65%, zagęszczone soki: z czarnej porzeczki i marchwi, kwas askorbinowy, aromat.

                    Łowicz - "Malina"
                    cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, woda, zagęszczony sok wieloowocowy, 65% zagęszczony sok malinowy (0,3 %), antocyjany, karmel - barwniki, kwas cytrynowy - regulator kwasowości, witamina C - substancja wzbogacająca, aromat.

                    W zasadzie łatwiej mi podać jedyny jaki występuje powszechnie w handlu, który według producenta faktycznie składa się z malin - też Łowicz, ale seria "prozdrowotna".
                    • donmarek Re: Mrożona pizza 12.03.14, 08:54
                      Ale ... należy czytać i rozumieć co się czyta. Jest to syrop O SMAKU malinowym. A nie syrop malinowy.
                      • momas Re: Mrożona pizza 12.03.14, 09:59


                        "Ale ... należy czytać i rozumieć co się czyta"


                        Masz święta rację!!!!

                        [b]do niedawna Paola, Herbapo[/b]l.

                        Wiele lat, syrop ten funkcjonowal pod nazwą syrop malinowy
                        • asfo Re: Mrożona pizza 12.03.14, 14:58
                          Ja przeczytałam i nie kupuję. Spędzam dużo czasu czytając etykiety w sklepach, szukając czegoś co się w miarę nadaje do jedzenia. ;->

                          Ale wielu ludziom (większości?) ta subtelna różnica w nazwie umyka, i leją ten miks wieloowocowy z przewagą aronii do herbaty, wierząc że im maliny pomogą na bolące gardło.
                • lirio chrzan 07.03.14, 19:06
                  Długo szukałam chrzanu, który nie ma mleka i pochodnych oraz chemicznych dodatków.
                  Znalazłam Chrzan Extra Wieluński firmy Luniak, jest w zieleniakach. Skład: korzeń chrzanu, cukier, cytryna, woda, olej, sól.
                  Kupuję też buraczki i ogórki konserwowe tej firmy - zupełnie przyzwoite produkty.
                • autumna Re: Mrożona pizza 17.03.14, 12:57
                  Chrzan polecam łowicki Urbanka, 54% korzeń chrzanu, stosunkowo mało dodatków w porównaniu z innymi. Można odcisnąć z niego wodę i wymieszać ze śmietaną, wtedy w ogóle jest super.
    • momas Re: Mrożona pizza 02.03.14, 10:36
      na rózne awarie mam w zamrażarce pizze z lidla..... ale nie tą kupowaną mrożoną, ale z chłodni (lezy w lodówkach obok makaronów, klusek itp). W domu wsadzam ja do zamrazrki.
      Zwykle dodaję troche sera na wierzch....


      Z reguły jednak piekę sama smile

      Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
    • czarna_pumka Re: Mrożona pizza 03.03.14, 17:33
      Ja osobiście polecam pizzę:
      1. Funghi z Kafufland 3.bp.blogspot.com/-5WqP848tvwY/Uf2CQpkZfeI/AAAAAAAAANk/W_kBmiXVHmA/s1600/DSC01973.JPG Jest idealna jako baza i można na nią położyć dodatkowo co się chce (cebulę, szynkę, salami) Ale i bez dodatków smakuje pysznie.
      2. Alfredo z Lidl www.opinie.senior.pl/zdjecia/Dania-do-podgrzania/Trattoria-Alfredo-Pizza-Margherita-45352-big.jpg Pizza salami jest dla mnie idealna. Pyszny ser i smakowite salami.

      Zarówno jedna jak i druga pizze są na cienkim, kruchym cieście i smakują wyśmienicie.
      Każda z nich to porcja do syta dla jednej osoby.
    • iksigrekzet111 Re: Mrożona pizza 06.03.14, 12:52
      Jedyna pizza mrożona jaka mi smakowała po podpieczeniu w piekarniku to giuseppe
      • czarna_pumka Re: Mrożona pizza 10.03.14, 19:12
        Dla mnie giuseppe to nie pizza. Jest za gruba, za bardzo drożdżowa. Jak BUŁA z pieczarkami.
        Kiedyś się nią zatrułam i od tamtej pory unikam jej jak ognia uncertain
    • bebe.lapin Re: Mrożona pizza 11.03.14, 12:24
      Hm, jesli zalezy Ci na jakosci, to moze w wolnym czasie przygotowac domowe lasagne i zamrozic, a w przypadku nieprzewidzianych gosci po prostu wrzucic do piekarnika?
      • rosynanta Re: Mrożona pizza 27.03.14, 10:36
        bebe.lapin napisała:

        > Hm, jesli zalezy Ci na jakosci, to moze w wolnym czasie przygotowac domowe lasa
        > gne i zamrozic, a w przypadku nieprzewidzianych gosci po prostu wrzucic do piek
        > arnika?

        Odgrzewana lasagne smakuje moim zdaniem dużo, dużo gorzej niż pizza z mrożonki.
        Wiadomo, DGCC, ale taki rozmoknięty zamrożeniem makaron... blah.
        NIGDY nie mrożę makaronu. Żadnego. Suchego nie trzeba, ugotowanemu szkodzi.
        • bebe.lapin Re: Mrożona pizza 27.03.14, 16:33
          mysallam o takiej nieugotowanej. ja do lasagnes uzywam makaronu ktorego ie trzeba podgotowac, kladzie sie go a sucho, mysle, ze moglby sie nadac.
    • alhana82 Re: Mrożona pizza 11.03.14, 16:37
      kiedyś kiedy jeszcze kupowałam mrożoną pizzę to ta
      https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRN5Obq1iV5izyk-B_W2Rd5L4Xi6EmFY0VT1F7mx17DVqbmKK3GXg
      była faworytem
    • sweet_pink Re: Mrożona pizza 12.03.14, 18:07
      Ja powiem szczerze, że pizza (inna niż z naprawdę dobrej restauracji) to jest dla mnie zawsze tzw śmieciowe jedzenie. Jest dużo łatwych i szybkich potraw, które można zrobić z niepsujących się składników.
      Nie jest to wiec rozwiązanie na poziomie "pani domu" lecz na poziomie "kawalera co ma dwie lewe ręce".
      • margonik Re: Mrożona pizza 15.03.14, 17:32
        W sklepach dostępne jest samo ciasto na pizzę - nie w postaci podopiecznych blatów, ale zwinięte w rulonik, podobnie jak ciasto francuskie - z reguły też leży tam, gdzie ciasto francuskie. Trzyma sie to ciasto w lodówce, nie w zamrażalniku, ale ma taki termin ważności, że kilka tygodni może poleżeć. To ciasto jest naprawdę dobre, cieniutkie. Wystarczy wyjąć, rozwinąć, posmarować sosem pomidorowym (na szybko można zmieszać ketchup, oliwę i bazylię + opcjonalnie czosnek), wrzucić na to trochę sera (aby było szybciej można w plastrach, bez tarcia), na to jakaś szynka, salami czy coś, do piekarnika na 10 min i pizza gotowa. To się naprawdę robi mega szybko, a efekt dużo lepszy niż w przypadku mrożonej pizzy. Polecam!

        Inna opcja to ciasto francuskie w rulonie. Można w niego zawinąć, jak w trójkątne pierogi, kawałeczki parówek i po kleksie ketchupu, zapiec i tez mamy gotowe danie w 20 minut.
        Na słodko można to samo zrobić z jabłkiem.

        Ja staram sie zawsze mieć na okoliczność gości takie gotowe ciasto na pizzę lub francuskie, bo wówczas można na szybko zrobić coś z niemal niczego.

        Do tego jeszcze polecam raz na jakiś czas ugotować gar bigosu i zamrozić cześć - tez nadaje sie dla gości, zwłaszcza męskich smile
        • koontza Re: Mrożona pizza 19.03.14, 08:20
          Popieram mrożona pizza - to śmieciowe żarcie,.....a raczej jakieś ochłapy kładzione na blat pełen chemii... O niebo lepiej kupić ciasto gotowe (wygląda jak jeden wielki pampuch:o) i ma termin na ogól 2-3 dni przydatmosci ) lub zwinięte w rulon tak jak pisała Margonik. Dodać świeże i dobre jakościowo składniki i już masz o niebo zdrowszą i smaczniejszą przegryzkę dla znajomych.
    • mamatin Re: Mrożona pizza 18.03.14, 00:42
      Najlepiej zrobisz jak zainwestujesz 5 zł i zrobisz sobie pizze z mrozonki.

      Będziesz miec nie tylko ocenę konsumencką i sensoryczną ale też własną. Sprawdzisz, czy taka pizza moc no różni się pod względem sensorycznym, np. gorsze ciasto, mniej sprężyste niż
      > świeże zrobione w domu albo pizzerii. 5-6 zł rozwieje twoje wątpliwoścismile
    • slotna Re: Mrożona pizza 18.03.14, 19:28
      Bardzo, bardzo lubie pizze Ristorante dr Oetkera, zwlaszcza Pollo. Nie jest podobna do "prawdziwej", ale mnie cholernie smakuje. Probowalam tez Riga i Guseppe, ale to nie to.
    • natalek79 Re: Mrożona pizza 19.03.14, 10:09
      Jestem z tych pań domu co nie uznają gotowców, ale np. w razie takich niespodziewanych gości i potrzeby ich nakarmienia miewam "conieco". Wychodzę z założenia, że tacy goście, którym jest się w stanie serwować mnożoną pizzę na szyciocha to zazwyczaj ktoś dość bliski, z którym na te parę minut da się usiąść w kuchni z kubkiem w ręku i rozmawiając można coś przygotować. A mój sposób na szybką pizzę, ale nie mrożoną jest taki: mam w domu gotowe ciasto na pizzę (dostępne w markecie i większym spożywczym),jest rozwałkowane i z gotowym papierem na blachę, w zamrażarce mam gotowe zawsze duszone pieczarki (po rozmrożeniu a jeszcze pieczeniu nie różnią się smakiem od świeżo przygotowanych a korzystam chociażby robiąc na szybko pieczarkową, albo sos itp. ), wychodzę z założenia że ser i wędlinę też zawsze mam, chociażby do kanapek do pracy/szkoły itp., jakiś tuńczyk w puszce, koncentratu i przypraw też nigdy nie brakuje. Pieczarki szybko rozmrożę w mikrofali lub na patelni, pizzę "uszykuję" w parę minut gdy piekarnik się nagrzewa i już po 15 minutach mogę się cieszyć gotową pizzą, ciepłą, odpowiednio wypieczoną, świeżą i z ulubionymi dodatkami. Tak - nie jest to pizza z pieca w jedynej ulubionej miejscowej pizzerii, ale jest zdecydowanie lepsza niż z niejednej pizzerii, gdzie też piekarnik. No i wiem jakiej jakości/świeżości składniki do niej upchnęłam.

      A najlepszy sposób już ktoś polecił - zainwestować te parę zł i samemu ocenić.
      • smutas13 Re: Mrożona pizza 19.03.14, 11:24
        Czytam ten wątek od kilku dni. Pod jego wpływem, naszła mnie faza na pizzę wink
        Przetestowałam Guseppe i Ristorante.
        Bardziej smakowała mi Guseppe. A to, chyba za sprawą ciasta, które w tej pizzy jest grubsze
        i po upieczeniu nie staje się twardą, cienką podeszwą, jak w przypadku pizzy Ristorante.

        Mam antytalent do ciast drożdżowych. Rozejrzę się też, za gotowymi blatami. Może uda się znaleźć smile
        • natalek79 Re: Mrożona pizza 19.03.14, 14:40
          Ja korzystam na szybko z gotowego ciasta Henglein. Ciasto jest dobre i dla mnie odpowiednia grubość. Kupuję zwykle w Realu po 4,99.
          • mamanowa16 Re: Mrożona pizza 22.03.14, 11:07
            Myśle ze jesli już sie rozważa podawanie gościom mrożonek pizzy to warto ja po prostu zrobić samemu i zamrozić - bedzie taniej i zdrowiejwink
    • sofia41 Re: Mrożona pizza 23.03.14, 17:17
      To jest dokladnie taki sam "bida produkt" jak wszystkie mrozonki. Nie znam naukowych badan nad roznca swiezy-mrozony ale wystarczy poczytac, jakie skladniki zastosowano do produktu aby samemu stwierdzic "na oko" czy sie rozni. To jedno.
      Drugie, to smak. Jesli ci mrozonka smakuje, to nie widze problemu, jest szybkie i wygodne, nawet dla gosci. Napewno nie beda marudzic, w koncu w domu sami to jedza. Zatem nie chodzi o gosci a raczej z jakiej okazji chcesz im to podac. Jesli ot tak bez okazji, to doskonaly pomysl, w koncu ty tez masz prowo " do bez okazji".
      PST. sa tez bardzo dobre mrozone pizze, bogate w skladniki. OK, moze nie wszedzie. Tu u mnie sa takowe. Pelna gala, jak w prawdziwej wloskiej pizzerii.
    • mocno.zdziwiona Re: Mrożona pizza 24.03.14, 15:30
      Ja mrożonej pizzy raczej nie miewam, ale miewam spody. Kawałek sera, puszka tuńczyka, cebula czy inne warzywa mam w domu zawsze i wolę tak "ustroić" pizzę nić jeść mrożoną (nie smakuje mi, robi się gumowata). I na absolutnie awaryjne sytuacje wg mnie się nadaje.
      • smutas13 Re: Mrożona pizza 25.03.14, 07:06
        mocno.zdziwiona napisała:

        > Ja mrożonej pizzy raczej nie miewam, ale miewam spody. Kawałek sera, puszka tuń
        > czyka, cebula czy inne warzywa mam w domu zawsze i wolę tak "ustroić" pizzę nić
        > jeść mrożoną (nie smakuje mi, robi się gumowata). I na absolutnie awaryjne syt
        > uacje wg mnie się nadaje.

        To ja mam szczęście. Te, które jadłam, z powodu chwilowej awarii piekarnika, podpiekane w prodiżu, nie były gumowate, były bardzo smaczne. I, chyba pozostanę przy takiej metodzie podpiekania pizzy mrożonej smile
    • rosynanta Re: Mrożona pizza 27.03.14, 10:34
      Mam w zamrażarce pizzę Alfredo z Lidla (tę z mrożonki), margheritę.
      Piekę ją na kamieniu do pieczenia pizzy, w piekarniku, dodając ser i inne składniki (czasem szynkę typu parmeńska, czasem oliwki, jakieś pomidory itp.).

      Parę razy częstowałam taką pizzą Siostrę, która niespodziewanie wpadła.
      Zjadła z apetytem, była przekonana, że to normalna pizza (tzn. zrobiona przeze mnie i zamrożona). Wydaje mi się, że to kwestia pieczenia na kamieniu - zanim go kupiłam, pizza z mrożonki podgrzewana na blaszce była dużo bardziej gumowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka