Wiosną zamierzam biegać i chodzić na kije w las. Mieszkam przy lesie. Lubię to, potrzebne mi to. Chcę brać moją suczkę mieszańca jako towarzystwo, dla mojego bezpieczeństwa i dla wybiegania psa, bo też ma ona swój apetycik i zaokrągliła się co nieco. Jest jednak problem, bo psina jest dzika, gdy widzi przejeżdżające samochody. Dość często spotykam je (samochody) na swojej trasie, bo biegam po różnych wioskach przyleśnych też. Co zrobić, żeby pies mógł biec ze mną i żeby nie atakował samochodów ? - może zginąć pod kołami. Poza tym biega za sarnami, gdy je widzi na horyzoncie. No i nienawidzi rowerzystów, obszczekując ich niemiłosiernie. Nie mogę biec z nią na smyczy, bo ciągnie bardzo mocno, poza tym staje na siusiu co rusz, a to mi przeszkadza. A jak jestem z kijami to już w ogóle odpada smycz, bo niewygodnie. Myślałam o jakimś urządzeniu ultradźwiękowym, ale nie znam się na tym, nigdy nie stosowałam, nie wiem, czy to bezpieczne i skuteczne. Co można zrobić, żeby biegać z psem? Pies jest groźny głównie sam dla siebie