mam do Was pytanie drogie WDPD! Wy na pewno pomożecie!! bo ja już wymiękam i kiedy myślę o kolejnej pralce ciuchów, najpierw do prania, później powieszenia, poskładania, rozłożenia po szafach, to płakać mi się chce!! co skutkuje tym, że pranie często się piętrzy, a jak piorę, to kilka pralek na raz, wtedy szał-pał, bo skolei piętrzy się suche do segregacji

tak, tak, wiem systematyczność... ale z tym u mnie kiepsko..
zacznę od początku: mam trójkę dzieci, powolutku wdrażam starszaki (9lat) w obowiązki domowe, ale idzie jak po grudzie.. nawet odłożenie zdjętych ciuchów do pralni czasem okazuje sie ponad ich siły

więc najpierw zbieram, potem c.d. Najbardziej nie lubię wysuszonego prania składać i roznosić po szafach! sporą część jeszcze odkładam do prasowania (tu też się piętrzy!!) koszmar jakiś z tymi ciuchami! Jak Wy to ogarniacie? czy segregujecie same wszystkim domownikom? macie jakieś sposoby na to, aby było jakoś sensownie? jakiś wózek z pojemnikami, dla każdego jego własny i już tu każdy przejmuje swoje ciuchy? podpowiedzcie kochane, bo zwariuję!! dodatkowo mam problem z ciuchami, z których dzieci wyrastają: jak je segregujecie mając dzieci w różnym wieku? od razu do worków, każdego ciuszki w innym, czy wrzucacie do jednego, a segregacja później? mam jeszcze najmłodszą (3l.), mała szybko wyrasta, więc w pralni generalnie ciagle jakieś wory! bo pakuję do worków: starszak1-chłopiec, starszak 2-dziewczynka, młoda, plus ciuchy do oddania, których już nie będzie nikt z nas nosił..... i tak w kółko! ratujcie, bo mam z tym problem!