Dodaj do ulubionych

segregacja ubrań/prania itp.

27.04.16, 14:56
mam do Was pytanie drogie WDPD! Wy na pewno pomożecie!! bo ja już wymiękam i kiedy myślę o kolejnej pralce ciuchów, najpierw do prania, później powieszenia, poskładania, rozłożenia po szafach, to płakać mi się chce!! co skutkuje tym, że pranie często się piętrzy, a jak piorę, to kilka pralek na raz, wtedy szał-pał, bo skolei piętrzy się suche do segregacji sad tak, tak, wiem systematyczność... ale z tym u mnie kiepsko..
zacznę od początku: mam trójkę dzieci, powolutku wdrażam starszaki (9lat) w obowiązki domowe, ale idzie jak po grudzie.. nawet odłożenie zdjętych ciuchów do pralni czasem okazuje sie ponad ich siły uncertain więc najpierw zbieram, potem c.d. Najbardziej nie lubię wysuszonego prania składać i roznosić po szafach! sporą część jeszcze odkładam do prasowania (tu też się piętrzy!!) koszmar jakiś z tymi ciuchami! Jak Wy to ogarniacie? czy segregujecie same wszystkim domownikom? macie jakieś sposoby na to, aby było jakoś sensownie? jakiś wózek z pojemnikami, dla każdego jego własny i już tu każdy przejmuje swoje ciuchy? podpowiedzcie kochane, bo zwariuję!! dodatkowo mam problem z ciuchami, z których dzieci wyrastają: jak je segregujecie mając dzieci w różnym wieku? od razu do worków, każdego ciuszki w innym, czy wrzucacie do jednego, a segregacja później? mam jeszcze najmłodszą (3l.), mała szybko wyrasta, więc w pralni generalnie ciagle jakieś wory! bo pakuję do worków: starszak1-chłopiec, starszak 2-dziewczynka, młoda, plus ciuchy do oddania, których już nie będzie nikt z nas nosił..... i tak w kółko! ratujcie, bo mam z tym problem!
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: segregacja ubrań/prania itp. 27.04.16, 16:30
      Ciekawy temat poruszylas... Az tak wielu ubran nie mam, ale najbardziej denerwuje mnie, ze A nie mozna prac z B i C, C tylko recznie, B mozna w pralce, ale w innej temperaturze itp. itd. Chetnie poczytam o tym, jak sobie dajecie rade.
      • piegoosek Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 12:43
        tu akurat się nie przejmuję wink ciuchy raczej biorę na dotyk niż na metkę, a jeżeli czegoś nie można prać w pralce, to tego nie kupuję, a do prania ręcznego też używam pralki wink
        ręcznie tylko zapieram zapaskudzone ciuszki przez 3 latkę smile i nie powiem czym.. chodzi o majtki i rajstopki uncertain
    • irenazu Re: segregacja ubrań/prania itp. 27.04.16, 17:15
      Nie mam już w domu dzieci, więc prania z 2 dorosłych osób jest niedużo. Moja zasada prania zawsze była taka sama. Białe i inne bardzo jasne rzeczy razem w proszku do białego na 40, kolory, program do syntetyków, płyn do kolorów na 30, kolory ciemne, też płyn ale do czarnego na 30. Rzeczy o których myślę, że mogą puścić kolor piorę pierwszy raz ręcznie, a potem dorzucam do reszty. Nie mam dylematu z temperaturą, bo piorę tylko na 30 i 40 stopni. Nie mam zasadniczo bardzo brudnego prania bo ludzie w wieku okołoemerytalnym już się tak nie brudzą, więc te temperatury wystarczą. A jeżeli coś się jednak trafi to zaraz przed wrzuceniem do pojemnika na pranie plamę moczę i przecieram mydłem w kostce i tak czeka na pranie. Nie przywiązuję specjalnie uwagi do zakazu prania w pralce bo to przeważnie rodzaj asekuracji producenta.
    • irenazu Re: segregacja ubrań/prania itp. 27.04.16, 17:20
      A jeżeli chodzi o chowanie prania to zawsze ja to robię, ale u mnie jest swoisty podział obowiązków i nie męczy mnie to bo ja w domu nie sprzątam więc do mnie należą inne czynności. Gdy syn był w domu to różnie z tym bywało. Jak już był starszy to czasami on robił pranie, ale jak już był nastolatkiem to oddawałam mu jego rzeczy i on sam je chował, czasami złożone, czasami nie.
      • piegoosek Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 12:57
        ja robię wszystko w domu sama plus praca uncertain może po prostu jestem zmęczona wink
    • misiowazona Re: segregacja ubrań/prania itp. 27.04.16, 19:31
      A ja lubię prać, bo to czynność, która przynosi konkretne efekty, a nie jest zbyt męcząca, czyli jest efekt małym kosztem. Wywieszanie to sama przyjemność w lecie, gdy schnie na dworze w trymigasmile a w innych porach wieszam na suszarce i nie uważam tego za jakieś meczące zajęcie. Wszystko wkładam do szafy bez prasowania. Prasuję, gdy mam czas i ochotę; wyjmuję z szafy, gdy mam ochotę się za to zabrać lub gdy jest potrzebne. Dużo gorsze jest dla mnie mycie podłóg. Pozdrawiam.
    • misiowazona Re: segregacja ubrań/prania itp. 27.04.16, 19:35
      I jeszcze jedno; jak jest za dużo to można zwariować. Po prostu nie zawalać szaf masą. Pozbywać się barachła, a za małe i zużyte wydawać biednym lub do kosza.
      • piegoosek Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 12:55
        to prawda.. ale przy piątce ludzi, to niesposób mieć mało.. każdy z osobna aż tak dużo ciuchów wcale nie ma, muszę często prać, bo ciągle czegoś brakuje uncertain często zmieniam ręczniki, pościel, piżamy, to to, co w kółko piorę.
    • b-b1 Re: segregacja ubrań/prania itp. 27.04.16, 20:54
      Kosz na pranie w łazience na dole-ogromny.
      Z koszem raz w tygodniu wędruję na górę-tam mam w łazience pralkę i suszarkę.
      Pranie segreguję nie tylko kolorami, ale i wg temperatury suszenia. Mam tyle prania, że nie ma z tym problemu. Nie piorę ręcznie-mam program do bardzo delikatnych tkanin-ląduje tam wszystko, co w teorii powinno być prane ręcznie-żakiety, sukienki itp.
      Na ubrania, które podsuszam tylko w suszarce, albo nie suszę w ogóle- mam stojącą pionową suszarkę.

      Piorę-suszę, rzeczy, których nie trzeba prasować (bluzy, spodnie , ręczniki) składam po wyjęciu z suszarki i znoszę na dół -dzieci chowają od razu(lub niebig_grin). Wcześniej znosiłam i sama wkładałam do szaf.
      Część ubrań układam na suszarce do prasowania.(t-shirty, bluzki, koszule).
      Bielizna, skarpety lądują w ogromnym koszu-dzieciaki parują i rozdzielają przeważnie oglądając jakiś film. Raz w tygodniu prasuję-zostawiam wyprasowane ubrania na stole /na wieszakach -dzieciaki chowają swoje, ja swoje i męża-wcześniej wiadomo chowałam wszystko sama.

      • b-b1 Re: segregacja ubrań/prania itp. 27.04.16, 21:04
        I dodam-suszarka skróciła czas okołopraniowy o połowę, zdyscyplinowała całą "akcję", bo z pralki, do suszarki, z suszarki od razu ciepłe, miękkie składam, aby zachować formę ubrań i nie pognieść niepotrzebnie, a żelazko ze stacją parową o drugą połowę, bo najwięcej do prasowania mam t-shirtów, które mogę prasować tylko z jednej strony.
        • piegoosek Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 12:40
          b-b1, tylko raz w tygodniu pierzesz? zazdroszczę..
          poza tym też mam suszarkę, ale suszę w niej tylko pościel, ręczniki i starsze ubrania plus jeansy, resztę trochę mi szkoda, szczególnie nowych rzeczy. Ale w sumie, to i tak suszarka jest w ciągłym użyciu..
          • b-b1 Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 13:58
            piegoosek napisała:

            > b-b1, tylko raz w tygodniu pierzesz? zazdroszczę..
            > poza tym też mam suszarkę, ale suszę w niej tylko pościel, ręczniki i starsze u
            > brania plus jeansy, resztę trochę mi szkoda, szczególnie nowych rzeczy. Ale w s
            > umie, to i tak suszarka jest w ciągłym użyciu..

            Raz-ale...przeważnie korzystam z programu na 44minuty , dwa/trzy dłuższe, więc dobowo sporo pralek wejdzie big_grin Mogę sobie pozwolić na jeden dzień właśnie dlatego, że korzystam z suszarki. Wcześniej nie było takiej opcji, bo pranie musiało najpierw wyschnąć na stojących suszarkach, aby je zasiedlić nowym praniem, więc musiałam prać kilka razy w tygodniu. Czyli czułam że ciągle coś piorę. Tu mam luz-piorę, suszę, prasuję i koniec.

            Przekonaj się do suszarki-opanuj suszenie innych ubrań niż w/w-nic się nie niszczy, nie kurczy, trzeba tylko umiejętnie suszyć.
            Ubrania, o które się boisz można podsuszyć na niższej temperaturze-wyjdą miękkie, lekko wilgotne i dosuszenie na suszarce stojącej zajmie chwilę, tego samego dnia można je już schować.
            Uwierz-to oszczędność połowy pracy , miejsca i czasu.
      • piegoosek Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 12:53
        a w jakim wieku masz dzieci? to w sumie świetna rada z tym koszem i parowaniem smile
        • b-b1 Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 14:05
          piegoosek napisała:

          > a w jakim wieku masz dzieci? to w sumie świetna rada z tym koszem i parowaniem
          > smile

          Mam już nastolatki, więc w praktyce jeszcze gorzej niż u Ciebie, bo mają sporo swoich zajęć big_grin -oczywiście najpilniejsze sprawy mają wtedy, kiedy kosz z bielizną do sprzątnięcia .
          ...dlatego "łapię" je kiedy jakiś film oglądają -bo są wtedy uziemione na jednym miejscu.
    • piegoosek Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 12:47
      to czekam jeszcze na rady osób, które mają młodsze dzieci smile może tu tkwi problem.. wcześniej nie zauważyłam u siebie takiego zmęczenia tym tematem! wcześniej, znaczy przed dziećmi wink
      rady pt. "ja uwielbiam prać" nie pomagają... na prawdę...
      • piegoosek Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 12:48
        ale tak cy siak bardzo dziękuję za zaangażowanie wink
      • jola_ep Re: segregacja ubrań/prania itp. 28.04.16, 17:21
        Jak moja córka była młodsza (jakieś 9-10 lat) zatrudniłam ją do prania. Segregowała, wstawiała pranie, ja zaś siadałam w kącie łazienki, służyłam radą, ale przede wszystkim mieliśmy czas do wspólnego gadania o życiu smile

        Obecnie lubię wywalić cały ogromny kosz na pranie, posegregować na kilka wsadów, prać i od razu suszyć, jak się uda to od razu składam lub prasuję. Od razu segregują na stosy poszczególnych dzieci lub nasze. Mam suszarkę elektryczną i bardzo ją lubię smile
        • kajka271 Re: segregacja ubrań/prania itp. 29.04.16, 13:13
          U nas jest tak, swoje brudy każdy wkłada do kosza sam (dzieci lat 4,7,11), tzn. oczywiście ciągle o tym przypominam, jak się w łazience rozbierają to im pokazuję, pomagam, że co czyste to do pokoju na krzesełko, co brudne do prania. Starszego syna wiecznie gonię, by przejrzał swój fotel i zaniósł do prania co brudne, bo potem będzie narzekał, że mu np. spodni czy skarpetek brakuje... ale jak na fotelu leżą 4 pary spodni to jak mają być wyprane?
          Pralki często włączam rano, przed pracą, ustawiając czas na pranie ze kilka godzin, tak że jak wracam z pracy to jest wyprane (jak mam włączyć po pracy, to zwykle zanim zrobimy obiad zjemy itd to o praniu sobie przypominam wieczorem...).
          Wieszamy jak wyjdzie, zwykle ja, ale angażuję czasem w to męża czy starszego syna.
          Ostatnio też ich angażujemy w zdejmowanie prania, segregowanie skarpetek itp... najłatwiej to wychodzi tak jak ktoś wspomniał przed tv smile
          Robimy kupki i każdy bierze swoją, albo ja roznoszę... wkurza mnie tylko jak położę w pokoju i a oni nie schowająsmile

          A jeśli chodzi o sortowanie za małych to mam jedną szufladę do której wrzucam co za małe, i co jakiś czas przeglądam szafy i odkładam siatki za małych i przekazuję dalej w rodzinę...
          U nas dużo dostajemy z rodziny po kuzynkach i sami też przesyłamy dalej, więc siaty z ciuchami wiecznie jakieś są... za małe, za duże itd... wieczne przeglądanie tego... ale pocieszam się, że jest to duża oszczędność więc warto smile

          Dla mnie podstawa to angażować całą rodzinę. Tak żeby dzieci zdawały sobie sprawę, że nic się nie robi samo w domu, żeby szanował naszą pracę smile
          • sajgonetka Re: segregacja ubrań/prania itp. 29.04.16, 18:22
            u nas podobnie.
            mam dwóch chłopaków (3 i 7), ale prawie od początku są uczeni, że przed kąpielą ubrania lądują w koszyku z praniem, a z suszarki zdejmują swoje majty i skarpetki, i zanoszą do szafek.
            ja pomagam im robić 'pary'wink starszy stosik z koszulkami też zaniesie do swojej szafki.
            pranie 'robię' wtedy gdy się nazbiera, rozwieszam albo ja albo mąż, sprzątamy jak wyschnie - w zależności kto jest w domu.
            nie prasuję ubrań, więc kolekcjonowanie stert nie jest u nas powszechne.
            najważniejsze to robić na bieżąco.

            ubrania za małe/za duże - mam w szafie dwa kartony, i tam sukcesywnie wrzucam, i raz na miesiąc segreguję, za małe - po obu wydaję (nie ma sensu trzymać po 4 lata ubrań, bo gumki parcieją, strecz się niszczy) do rodziny lub znajomych, i od nich ubrania wracają (mamy akurat dzieci w rocznych-dwuletnich odstępach)..
    • yaga7 Re: segregacja ubrań/prania itp. 02.05.16, 19:31
      A mąż? smile

      My mieszkamy w dwójkę, więc prania nie ma dużo (no chyba, że jest akcja typu chory kot, bo już miałam dzień, że jednego dnia prałam nie tylko poszwy, ale i kołdry z poduszkami wink ), natomiast tak czy siak jest podział, że mąż dba o swoje pranie (sam sobie pierze, składa, prasuje), ja dbam o swoje + domowe (ręczniki, ścierki itp.).

      A naprawdę musisz tyle prasować? Bo to pewnie też zajmuje czas.

      Co do worków z ciuchami do oddania, to polecam szybkie i sprawne oddawanie - sama też mam z tym problem i nie raz worki leżą, ale wiem, że tu rozwiązaniem jest po prostu sprawne pozbywanie się rzeczy.
    • anka-ania Re: segregacja ubrań/prania itp. 02.05.16, 22:36
      Mamy dwoje dzieci, 9-latka i roczniaka. U mnie jest tak:
      1. Dzielimy się obowiązkami z mężem. Najczęściej ja wstawiam pranie, a wiesza ten, kto ma czas, również starszak.
      2. Skarpetki pierzemy i wieszamy od razu parami.
      3. Pranie zdejmujemy, od razu składamy na kupki dla każdej osoby i chowamy do szaf. Najczęściej robię to ja albo mąż, starszaka angażujemy do chowania.
      4. Niczego nie prasuję na zaś.
      5. Jeśli ktoś potrzebuje, prasuje sobie sam przed założeniem.
      6. 9-latek koszulki do szkoły, spodnie i stroje na wf prasuje sobie sam. Wiadomo, trzeba przypomnieć, czasem pomóc. Rzeczy typu koszula czy spodnie w kant prasuję ja albo mąż.

      U nas problemem jest suszenie. Praktycznie na stałe mam rozstawione dwie suszarki, pranie schnie długo, zdarza się, że wisi jeszcze dłużej, bo maluch jest bardzo absorbujący i często niewiele pozwala zrobić w domu, a mąż całymi dniami jest w pracy. Nierzadko etap szafy jest pomijany. wink Marzę o suszarce mechanicznej.
    • jatojagodnik Re: segregacja ubrań/prania itp. 04.05.16, 12:17
      Pranie mnie dobija. Dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci 14 i 12 lat. Wszyscy intensywnie uprawiamy różne sporty, więc oprócz zwykłych ciuchów jest codziennie masa przepoconych ciuchów po treningach. Mamy dwa wielkie psy, które śpią z dziećmi w łóżkach, więc pościel trzeba zmieniać co tydzień. Koce, pledy i poduszki z sof w salonie tez powinnam prać co kilka dni - bo psy w nie włażą. Codziennie chodzi 1-2 prania. Suszenie tradycyjnie w lato w ogrodzie, w zimie w kotłowni. I owszem: wypiorę, wysuszę, ale segregowaniem i składaniem nie mam kiedy się zająć. Na dwuosobowej sofie w salonie wciąż zalega hałda szmat do ogarnięcia. Staram się ją zmniejszać, w każdej wolnej chwili robię akcje porządkowe... ale do zera już bardzo dawno jej nie zlikwidowałam. A jeszcze do tego mieszka z nami mój tata, który do tej pory zupełnie samowystarczalny ostatnio zaczyna mieć zauważalne problemy z dbaniem o własna higieną... muszę jeszcze jego objąć nadzorem sad Zupełnie nie wiem jak to ogarnąć...
      • b-b1 Re: segregacja ubrań/prania itp. 04.05.16, 12:47
        jatojagodnik napisała:

        > Pranie mnie dobija. Dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci 14 i 12 lat. Wszyscy inte
        > nsywnie uprawiamy różne sporty, więc oprócz zwykłych ciuchów jest codziennie ma
        > sa przepoconych ciuchów po treningach. Mamy dwa wielkie psy, które śpią z dzieć
        > mi w łóżkach, więc pościel trzeba zmieniać co tydzień. Koce, pledy i poduszki z
        > sof w salonie tez powinnam prać co kilka dni - bo psy w nie włażą. Codziennie
        > chodzi 1-2 prania. Suszenie tradycyjnie w lato w ogrodzie, w zimie w kotłowni.
        > I owszem: wypiorę, wysuszę, ale segregowaniem i składaniem nie mam kiedy się za
        > jąć. Na dwuosobowej sofie w salonie wciąż zalega hałda szmat do ogarnięcia. Sta
        > ram się ją zmniejszać, w każdej wolnej chwili robię akcje porządkowe... ale do
        > zera już bardzo dawno jej nie zlikwidowałam. A jeszcze do tego mieszka z nami m
        > ój tata, który do tej pory zupełnie samowystarczalny ostatnio zaczyna mieć zauw
        > ażalne problemy z dbaniem o własna higieną... muszę jeszcze jego objąć nadzorem
        > sad Zupełnie nie wiem jak to ogarnąć...

        U mnie jest podobnie-ciuchy treningowe+ czapraki/derki, + mam 4 psy i 4 koty w domu.
        Już wyżej napisałam-nie wyobrażam sobie życia bez suszarki-odkłacza całą sierść z pościeli, kocy, posłań, ubrań. Specjalnie kupiłam z programem suszenie zimne-wtedy czyste ubrania zasierścione(zdarza się czasami, że kot śpi w szafie) wkładam na 30minut i są jak nowe.
        W opcji mocnego zasierścienia(np posłania dla psów)-najpierw odkłaczam w suszarce(zimny nawiew), potem dopiero piorę, i suszę pozbywając się reszty sierści.
        • jatojagodnik Re: segregacja ubrań/prania itp. 04.05.16, 13:17
          Moje pro-ekologiczne zapędy nie pozwalały mi nigdy pomyśleć o suszarce. Wydaje mi się, że mając ogromny ogród pomysł korzystania z elektrycznej suszarki jest grzechem przeciw naturze. Ale jeżeli dzięki temu można opanować problem psich włosów... to może jest to kwestia do ponownego przemyślenia
          • b-b1 Re: segregacja ubrań/prania itp. 04.05.16, 13:31
            jatojagodnik napisała:

            > Moje pro-ekologiczne zapędy nie pozwalały mi nigdy pomyśleć o suszarce. Wydaje
            > mi się, że mając ogromny ogród pomysł korzystania z elektrycznej suszarki jest
            > grzechem przeciw naturze. Ale jeżeli dzięki temu można opanować problem psich
            > włosów... to może jest to kwestia do ponownego przemyślenia

            Moje myślenie było podobne-prawie identyczne- też mam ogród i nawet pusty taras zaraz obok łazienki z pralką i miejsca na stojące suszarki mnóstwo i w domu i na zewnątrz.
            ....ale skapitulowałam i zrobiłam to dla dobra swojego i rodziny, bo moje ciągłe zrzędzenie-ubierz kapcie/buty(czyt, nałóż coś na skarpetki, bo trzepanie/odkłaczanie zajmuje sporo czasu) uważaj gdzie wieszasz,(czyt-wisi za nisko, pies się ociera i zostawia sierść) zamykajcie szafę (bo koty) itd....
            I mój czas-sama wiesz pościel co tydzień, pranie/rozwieszanie, posłania, obieranie/trzepanie ubrań itd-suszarki ciągle zajęte, cały czas miałam wrażenie, że trwa wielkie pranie i nigdy się nie skończy.
            I naprawdę odetchnęłam. Suszarka zmniejszyła o połowę ilość ubrań do prasowania-więc bilans energetyczny został zachowany. Suszę, ale mniej prasuję.
            • jatojagodnik Re: segregacja ubrań/prania itp. 04.05.16, 13:53
              Interesujące jest to co piszesz smile
              Czyli w tych suszarkach są jakieś filtry na których zbiera się 'wytrząśnięta' sierść? I z zimnym nadmuchem można koce na sucho pokręcić i wyjdą czyste, bez warstwy sierściowego filcu z każdej strony?
              • b-b1 Re: segregacja ubrań/prania itp. 04.05.16, 14:54
                jatojagodnik napisała:

                > Interesujące jest to co piszesz smile
                > Czyli w tych suszarkach są jakieś filtry na których zbiera się 'wytrząśnięta' s
                > ierść? I z zimnym nadmuchem można koce na sucho pokręcić i wyjdą czyste, bez wa
                > rstwy sierściowego filcu z każdej strony?

                Dokładnie tak. Każda suszarka ma pojemnik(i) -czyli filtry. U mnie sa dwa(jeden w drugim) Cała sierść osadza się na filtrach, które po każdym suszeniu opróżniasz(kilkanaście sekund). Sierść i paprochy zbijają się w taką masę-nie ma problemu z zebraniem rękami, czy szczotką, czy po zebraniu można wypłukać wodą(nawet wskazane ).
                Suszarki są różne-ja szukałam takiej z zimnym nadmuchem, (u mnie to program na 30 minut)-przeszkolona przez właścicieli czworonogów big_grin właśnie po to, aby móc pozbywać się ogromu sierści przed praniem, albo odkłaczać czyste rzeczy.
                Pierwszy test przeprowadzałam na pościeli-nie jesteś sobie w stanie wyobrazić ile sierści było filtrze-a pościel wytrzepana i wyprana.
    • siata2 Re: segregacja ubrań/prania itp. 13.05.16, 10:36
      Ja pranie dzielę na 4 "typy"
      1. Jasne - wszystko co białe i pastelowe. Piorę w 30 stopniach, w płynie do kolorów, wrzucam chusteczkę łapiącą kolory
      2. Ciemne - piorę w 30/40 stopniach, w płynie do kolorów
      4. Ręczniki - piorę w 60/90 stopniach, plyn do kolorów bez płynu do płukania
      5. Pościel - 60/90 stopni, płyn do kolorów

      Szmatki, ściereczki dorzucam do ręczników (mocno brudne) lub do kolorów (te ktore wymagają odświeżenia). Wszystko piorę w programie "bawełna".

      Delikatne ubrania (i to głównie tylko latem) "odświeżam" w szybkim, 25 minutowym programie.

      Rozwieszać i składać też nawet lubię, tylko do skarpetek zawsze angażuję narzeczonego - nie cierpię ich parować;p
    • alhana82 Re: segregacja ubrań/prania itp. 13.05.16, 12:24
      piorę głównie, ja
      w łazience mam duzy pojemnik na brudne rzeczy do którego wszyscy (4 latek 9 latka ja i M.) wrzucają co mają do prania. Jak jest pełna znoszę do pralni, gdzie segreguję kolorami (biały, szary, niebieski, zielony z żółtym, czerwony z różęm i pomarańczowym, czarny granta i brąz.) osobno daję delikatne rzeczy.
      W zależności od ilości piorę wszysto osobno, lub łącze szare z niebieskimi i zielonymi.
      Zazwyczaj ja rozwieszam, bo mam swój system, czasami M. pomaga, lub robi to sam.
      Jak już zeszłam do pralni to ściągam wysuszone rzeczy, ściągam je osobami, osobno zostają rzczy na wieszakach. NA wierch pojeminika ukłądam rzeczy na wieszakach, i roznoszę po pokojach
      do szafek rozkładam swoje rzeczy i najmłodszego bo nie sięga do komody. Reszta musi sobie sama poukładać. Rano na bieżąco prasuję rzczy swoje i dzieci, jeżeli tego wymagają. M. sobie sam prasuje.
      w pomieszczeniu obok mam 3 kartony (pakowe) i wrzucam rzeczy za małe na syna (do jednego), za małe na córkę (do drugiego) na inny sezon do trzeciego
      acha uzywam chuseczek wyłapujących kolory kiedy je mieszam
      • alhana82 Re: segregacja ubrań/prania itp. 13.05.16, 12:31
        a skarpetki także wieszam od razu parami, jedna strona suszarki jest dla młodego druga dla młodej tak że ściąganie jest łatwiejsze
        do suszenia mam suszarkę 3 lelementową, stojący wieszak na wieszaki, 3 pałąki na wieszaki 2x sznur na 4m długi, na tym sznurze wieszak 5 w 1, na nasze ogrodowe rzeczy, i mam czasem problem się zmieścić
        • alhana82 Re: segregacja ubrań/prania itp. 13.05.16, 12:31
          ale sostuję szkołę AT porządne rozwieszenie o połowę skraca czas prasowania, lub całkowicie je eliminuje
          • linn_linn Re: segregacja ubrań/prania itp. 13.05.16, 14:11
            Jeszcze lepiej sprawdza sie zlozenie wszystkich ubran w kostke i na stos: 15 minut i dopiero wtedy rozwieszamy. Pod ciezarem wody wlokna "sie relaksuja" i wiekszosc jest po wysuszeniu uprasowana bez prasowania.
    • piegoosek Re: segregacja ubrań/prania itp. 18.05.16, 14:00
      Dziękuję Wam dziewczyny za wszelkie sugestie! piszę dopiero teraz, bo mamy Komunię i nie mogę się ogarnąć wink
      z Waszych wypowiedzi bije jedno: systematyczność! jeśli się zawali/odłoży na potem, to niestety ciężko z tego wybrnąć i to jest chyba główna moja wada.. brak systematyczności.. oczywiście mam na to wytłumaczenie wink wszystko jest na mojej głowie.. ale staram się i postaram się też i w segregacji uporać się z tą moją wadą wink już porobiłam porządki, od kolejnych tygodni postaram się systematycznie prać-wieszać/suszyć w suszarce (już wiecej do niej wrzucam wink - skłądać i dawać dzieciakom przynajmniej gatki i skarpetki do segregacji! super pomysł wink
      zaczęłam też składać rzeczy i bez prasowania chować do szaf, a w razie konieczności prasować na bieżąco.. to również dużo ułatwia..
      dodatkowo dojrzałam to w końcu: brak półek w pralni prowadzi do wiecznego rozgardiaszu! kładę rzeczy to tu, to tam! także już mam upatrzony system półek ażurowych i po Komunii molestuję męża o zakup i montaż smile
      uff.. trochę mi lepiej.. dziękuję Wam bardzo smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka