zdzisiowa
06.02.08, 11:16
Pod moim oknem(mieszkam na parterze),w autobusie,w kolejce,gdzies
jeszcze-slychac glosna wymiane zdan.Niczym nieskrepowane opowiesci o
sobie,chorobach,swoich i cudzych,chwalenie sie i narzekanie.
Nie cierpie tego braku dyskrecji u innych-slucham tych opowiesci,bo
musze.Staja dwie osoby pod oknem i nawijaja-pora dowolna-najgorsza w sobote
rano i niedziele-szlak w kierunku Kosciola przebiega pod moimi oknami.Czy ze
mna cos nie tak?