Dodaj do ulubionych

Buble - czyli nigdy więcej nie kupię...

18.04.08, 23:16
... no więc właśnie , wpisujcie rzeczy, które odradzacie- czyli uczmy się na
błędach - ja zaczynam:
- szczoteczki do zębów z Biedronki - po 2 tygodniach do wyrzucenia - włosie
powyginało się na wszystkie strony sad
- gofrownica o mocy 700 w - musi mieć przynajmniej 900 aby gofry były
chrupiące inaczej wychodzą naleśniki -

czekam na Wasze wpsiy
Obserwuj wątek
    • dominika8 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 18.04.08, 23:21
      może nie buble, ale mi nieprzydatne
      -pralka z suszarką, wiem, że wiele osób nie wyobraża sobie bez tego
      życia, ale ja mam od 6 lat i używam tylko pralki, bo żre prądu jak
      cholera, w moim przegrzanym mieszkaniu wszystko schnie
      błyskawicznie, rzeczy wymięte nawet na opcji min.
      -zmywarka 45,a nie 60. Jak to ktoś tu kiedyś napisał-nie ma nic
      bardziej wnerwiającego, niż jak ci zostaje 1 brudny garnek, bo się
      nie mieści
      • setorika Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 18.04.08, 23:29
        popieram pralkę - przez 9 lat posiadania użyłam... 2 razy
      • viochm1102 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 19.04.08, 21:27
        co do pralko-suszarki nie zgodzę się z Tobą. Moja po 10 latach odmówiła
        posłuszeństwa, do dziś jestem w głębokim żalu. Korzystałam z opcji suszarki
        wiosna-jesień, czyli poza sezonem grzewczym, przy małych dzieciakach
        niezastąpiona. Reszta jak najbardziej. Kiedyś słyszałam takie powiedzenie: "
        biednych nie stać na tanie rzeczy", prawda.
      • weisefrau Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 04.07.08, 21:38
        Moja pralko suszarka (Ariston) jest bardzo przydatna. Nie znam innego sposobu
        wysuszenia kurtki puchowej niż w niej. No i przepakowanie się w lecie z jednego
        wyjazdu na inny idzie dużo szybciej. Pranie ma klasę A+ prądożerności, suszenie
        nieco gorszą.
    • aankaa Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 18.04.08, 23:30
      pojemnik na mydło w płynie. W połowie zawartości najpierw wypluwa
      rdzawy syf, dopiero później mydło
      www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10074175
      • gradowa Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 23.04.08, 13:40
        identyczne doświadczenie z mydelniczką, dodatkowo po jakimś pół roku
        pękła uszczelka (wielkości nie do dostania) i mydelniczka do
        wyrzucenia
    • aankaa Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 18.04.08, 23:33
      co do szczoteczki - pocieszę Cię - jedno z moich dzieci załatwia
      _każdą_ (bez względu na firmę i cenę) w tydzień
      • setorika Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 18.04.08, 23:39
        moje też wink
        • danutaessen Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 19.04.08, 00:04
          Moje tez 1 na tydzien, obojetnie jaka cena lub marka.
        • przeciwcialo Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 22.04.08, 07:12
          Moim dzieciom sprostaja jedynie Oral B i marki Tesco pakowane po 4.
          Każda inna rozłazi się na wszystkie strony świata po tygodniu.
    • lookbill Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 19.04.08, 00:03
      ...taniochy. Okazuje się, że to, co tanie zawsze okazuje się drogie,
      klasycznym przykładem niech będą gąbki z plusa do mycia naczyń.
      Totalna beznadzieja, "Jana Niezbędnego" celulozowe starczają na
      bardzo długo, to samo z folią aluminiową. Zwyczajna się po prostu
      rwie przy odwijaniu, wcześniej wspomnianej firmy nie zdarza się to.
      • wiolunia79 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 19.04.08, 09:18
        taniej patelni, też gofrownicy 700W, słabego odkurzacza nie znanej firmy(dzisiaj
        już się ucieszyłam bo się sam wyłączał przy odkurzaniu i już już miałam nadzieje
        że się zepsuł a on dalej działa)
    • przytulmysie Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 19.04.08, 20:54
      suszarki którą zawiesza się np. na wannie(ma takie haki) albo na balkonie,oknie
      itp. Od razu pierwszego dnia odlutowały się dwa druty,zamocowałam w
      oknie...ustrojstwo wyłuskało się jakoś z zaczepów i spadło mi kilka
      razy...dzieci sąsiadów przynosiły mi potem ręczniki i skarpetki.Pożegnałam ją
      bez żalu.
    • mkoltun Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 19.04.08, 21:10
      Na pewno nigdy nie kupie zlewu jednokomorowego (jak bede urzadzac
      kuchnie w nowym domu). Dziwi mnie, ze prawie wszyscy maja takie
      zlewy, dla mnie porazka, naczynia trzeba myc pod biezaca woda.

      Badziewnych i tanich otwieraczy do wina - ja pije duzo wina i pare
      takich otwieraczy juz zlamalam.

      Odkuracza rainbow, itp - ciezkie toto, komu by sie chcialo z tym
      latac po domu.

      Na deski do prasowania trzeba uwazac, zeby podstawka na zelazko byla
      stabilna.

      Kupujac talerze nalezy uwazac, zeby talerze na zupe byly
      dostatecznie glebokie. A czesto sa plytkie.
      • turzyca Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 00:53
        Naczynia zmywa zmywarka. Ale da sie w jednokomorowym zmywaku zmywac tradycyjnie,
        tylko wymaga to pewnej wprawy i przemyslenia czynnosci.
    • mala2408 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 19.04.08, 23:50
      1)Tabletek do zmywarki Domol z Rossmana - średnio co druga się nie
      rozpuszczała. Co ciekawe tabletki z Lidla są ok.
      2)Tłuszczu do smażenia Bartek - już lepiej użyć oleju. A do Planty
      mu daleko
      • graue_zone Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 01.07.08, 10:10
        A ja już od dawna używam Domolu i jestem bardzo zadowolona. Świetnie domywa i
        doskonale się rozpuszcza.
    • mr_smok Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 02:12
      Sprzętów AGD "z prezentacji". Kupiłem czajnik bezprzewodowy znanej firmy, po 3
      naprawach zwrot pieniędzy. Pewno znowu ktoś go kupił.

      Jakoś przedwcześnie psują się wyroby marki Phillips (niemal wszystkie)

      Plastikowych mebli ogrodowych, są niestabilne, bo producenci oszczędzają na
      materiale. Te sprzed 15 lat są zupełnie dobre.

      Rowerów z hipermarketu, rowerek dla dziecka wymaga pompowania co kilka dni,
      śruby się urywają, korowód blokuje, hamulce łamią.

      Sprzętu ogrodniczgo firmy Asgatec.

      Narzędzi o zdumiewająco niskich cenach, bo są przeznaczone dla posiadaczy, a nie
      użytkowników.

    • mamamartusia Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 08:59
      - zmywarka 45 cm (wiecznie na chodzie, wiecznie pełny zlew do
      zmywania , bezsens)
      - płyny do wc inne niż domestos
      - tanie garnki z cienkim dnem
      - metalowy dozownik do mydła
      - tania bateria do kuchni w aneksie kuchennym- jak odkręcę wodę, to
      telewizor trzeba zgłośnić wink
      - odplamiacz z psikaczem z lidla, żadnej plamy nie usunął
      - lokówka z rossmana
      • marzeka1 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 10:35
        "> - zmywarka 45 cm (wiecznie na chodzie, wiecznie pełny zlew do
        > zmywania , bezsens)"- mam zmywarkę 45 cm (z racji miejsca,bo gdybym miała miejsce kupiłabym większą), "chodzi" raz dziennie, przy 4-osobowej rodzinie, od kiedy mam zmywarkę, nie mogę nadziwić się, że mam zawsze czysto,bo w zlewie żadnych naczyń (fakt: w tygodniu nie gotuję obiadów).
        • barbie4 dzieki ci ... 22.04.08, 14:02
          ufff bo
          ja własnie kupiłam 45,
          ale słysze coraz wiecej głosów przeciwnych.
          ale majac do wyboru albo 45 albo nic (przy 60 trzeba przesuwac
          sciane) to wybrałam 45.
          • setorika Re: dzieki ci ... 23.04.08, 08:47
            Ja sobie bardzo chwalę 45 cm - bo tez miałam opcję ze ścianąwink
            Nawet jak robie obiad na 20 osób najbliższej rodziny, to jakoś daję radę, czasem
            trzeba poczekać na kilka talerzy, jak ktoś chce wymienić, ale goście nie robią
            problemu smile
            • mamamartusia Re: dzieki ci ... 23.04.08, 09:13
              Ojej, wiadomo lepsza 45-tka niż przesuwanie ściany. Ja pichcąca
              jestem i dla mojej rodzinki za mała smile MIałąm w poprzednim
              mieszkanku 45-tkę.
      • gjacko Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 21.04.08, 17:28
        domestos strasznie śmierdzi chlorem... używałaś płynu do kibelka
        starego dobrego amwaya?
    • a.va Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 11:22
      Płynu do mycia naczyń Ludwik, Dosia itd.

      Odkąd spróbowałam Pura, nie uznaję tych rzadkich, niby tanich płynów. Niby - bo
      naprawdę ich kupno wychodzi w sumie dużo drożej, ponieważ zużywa się ich o wiele
      więcej. I jeszcze trzeba się naszorować, bo są dużo słabsze niż Pur. Dziękuję,
      nie lubię wyrzucać kasy ani własnego czasu w błoto.

      Pewnie nie tylko Pur jest taki dobry, ale innych tego typu płynów nie
      próbowałam, więc nie wiem.

      W każdym razie Ludwika już nie uznaję i nie kupuję go, nawet gdy nic innego nie
      ma w moim osiedlowym sklepie. Idę do innego sklepu.
      • setorika Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 17:53
        Frosch, niemiecki Palmolive i Ludwik, to jedyne płyny, które nie niszczą mi rąk
        - aczkolwiek zgadzam się, że Ludwika trzeba lać nieco więcej niż pozostałych płynów.
        • pergolcia Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 20:12
          deski na podłoge niesprawdzonej Firmy zamiat paneli. Za deske na dół domu daliśmy dwa razy więcej niż za panele na piętro (bo to w koncu deska i dwa razy mozna cyklinować) Efekt? Podłoga zjechana po pięciu miesiącach użytkowania jak u mojej mamy po 20 latach!
          • kocia_noga Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 20:54
            taniego papieru do pieczenia.
            • agata1979-fr Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 20.04.08, 22:00
              ..co do roweru z marketu zgadzam sie w 100%...wymieniony hamulec ( złamał sie po
              pierwszej przymiarce do roweru w domu ), dętka , wymieniona rama przedniego koła
              - poszły łożyska...ostatni raz !
              • meg303 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 21.04.08, 20:52
                Ubrań z katalogu Neckerrmanna. Płaszczyk za zimowy uszyty z tkaniny
                odpowiedniej na piżamę.
                Przez kilka miesiecy wykłócałam się o zwrot pieniędzy.
                • allija Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 29.06.08, 20:23
                  ja kupuje dużo ciuchów z katalogów, w tym neckermanna ponieważ nie
                  lubię chodzic po sklepach.
                  Zasada jest taka sama jak wszędzie, za niską cene słaby produkt.
                  Jeśli twój płaszczyk był tani to nie spodziewj się, że wytrzyma 20
                  stopniowy mróz. Poza tym zimy na zachód od nas z reguły sa duzo
                  cieplejsze. Dodatkowo, ja nigdy nie miałam problemu ze zwrotem
                  gotówki, zawsze wysyłają na konto i jeszcze z nikim nigdy nie
                  musiałam się kłócić, rzeczy zdarzało mi się odsyłać kiedy mi się po
                  prostu nie podobały, czy też raczej, ja się sobie w nich nie
                  podobałam. Odsyłałam w terminie i nie używając ich /poza
                  przymiarką/. Owszem, zdarzały się "wpadki" kiedy to rzecz była
                  tandetna /odsyłałam/ ale maja też bardzo ciekawe propozycje. Ja
                  jestem zadowolona.
    • panda74 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 21.04.08, 21:39
      Prostownicy ani niczego w tym stylu z Rossmana. Moja była letnia po 20 minutach
      nagrzewania. Po godzinie nic się nie zmieniło. Od razu wylądowała w zsypie.
      • pieskuba Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 22.04.08, 10:20
        panda74 napisała:

        Od razu wylądowała w zsypie.


        Jak myślisz, ile czasu rozkłada się prostownica? Nie powinna była
        wylądować w zsypie, tylko w pojemniku na elektrośmieci lub powinnaś
        ją zwrócić tam, gdzie kupiłaś. Ba, powinnaś dostać z powrotem
        pieniądze... Z pewnością nie była sprawna.
        • panda74 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 22.04.08, 12:12
          Masz rację, nie pomyślałam o środowisku...
    • agava07 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 22.04.08, 23:44
      robot kuchenny bez zabezpieczenia przed przegrzaniem silnika -
      sokowirówkę użyłam tylko raz i pomimo "gwarancji" od razu trafiła na
      śmietnik sad - bo niby z winy użytkownika padła.
    • popirna Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 23.04.08, 18:16
      Plastikowych mebli ogrodowych. Pod wpływem warunków atmosferycznych plastik traci właściwości. Jedno z krzeseł załamało sie pod mężemsad
      Gresowych płytek podłogowych no name. Gres to porcelana i ważne w jakiej technologii jest robiona; moje płytki pękają pod wpływem uderzeń, nawet niezbyt mocnych. Należało szukać producenta, który ma to od lat opanowane a nie dopiero się uczy.

      • laggio Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 23.04.08, 18:49
        zgadza sie, plastikowe meble sa wrecz niebezpieczne. pod moim
        znajomym takie krzeslo doslownie sie "rozjechalo", kolega ma
        uszkodzony lokiec, bolesna sprawa...
    • justine4 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 23.04.08, 18:38
      kloszy mających zabezpieczać żywność przed muszkami. Kupiłam taki z
      drobniutkiej siateczki rozkladany jak parasol, a skonstruowany tak
      ze kiedy stoi na blacie w niektorych miejscach odstaje od blatu na
      ok. 1 cm.. Przydatność zerowa!!!!!
    • aankaa nigdy więcej nie kupię... 23.04.08, 19:59
      nie tyle bubel co niewygoda - proszek do prania - zapyziała szuflada, przy
      (okresowym) niższym ciśnieniu wody nie wypłukuje od razu tylko pobiera do
      każdego płukania sad, zdarza się, że na ciemnych ciuchach pozostają resztki

      od lat używam wyłącznie żelu "pakowanego" wprost do bębna
      • london26 Re: nigdy więcej nie kupię... 29.06.08, 15:37
        Ja nigdy wiecej nie kupie pieluch jednorazowych z tesco w bialym opakowaniu.
        Masakra.
    • delicja11 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 29.06.08, 21:24
      plastikowej deski do krojenia- rysowala się okropnie i cięzko ja
      bylo doczyscic, teraz mam drewniana i jest super i ponoc mniej
      bakterii na niej "zyje". Inoxowej lodowki- rysuje sie od samego
      przecierania miękką sciereczką, dekory alabastrino - śliczne
      turkusowe ,ale strasznie delikatne, niechcący uderzylam i kawalek
      sie ukruszył. Prostownicy philips - cholerstwo grzało sie z 20 min.
      nie byla zbyt tania ze 3 lata temu kosztowala prawie 160 zl. Teraz
      mam taka co grzeje się w 2 do 10 sek. smile, zabudowa od Komandora -
      porażka , wszystko krzywe i reklamowane 3- razy , dywan shagii- do
      dzis nie wiem jak go wrazie czego umyc w kazdym razie ciezko
      odkurzac. Taniej folii aluminiowej .
      • e.milia Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 01.07.08, 08:57
        O właśnie, ja kiedyś myślałam, że plastikowa deska jest lepsza, no bo jakoś
        łatwiej ją umyć niż drewnianą. Ale faktycznie, rysuje się łatwo i wcale nie jest
        tak super. Teraz używam drewnianej i jestem zadowolona smile
        • moschinogosia Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 01.07.08, 23:13
          Zbadano deski: drewnianą, szklaną, plastikową zarysowując je nożem, umieszczając bakterie. Eksperyment pokazał, że najlepsza, najzdrowsza, najbardziej higieniczna jest deska DREWNIANA. Na szklanej bakterie szybko wędrują, bo ślisko, plastikowa ulega szybko zarysowaniom i rozwijają się na niej rozmaite bakterie, a drewno ma właściwości bakteriobójcze (na niektóre podobno tak działa). Nie kupię więc plastikowej ani szklanej deski.
          • prawdziwy-koczkodan Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 02.07.08, 13:16
            deski plastikowej
            worków na smieci w lidl
            papieru toaletowego w biedronce(jedna wizyta i nie ma rolki)
            płynu do mycia szyb innego niz clin(smugi)
            płynu do wc innego niz domestos
            tabletek przeciw kamieniowi do pralki w lidl(brudzi szuflade nawet
            po dwóch płukaniach)
            ścierki po ,,złotówce" nawet po stu praniach nie wchłaniają
            pokrowca nowego na deske w pepco (brrrr)
            nigdy juz nie będę się decydować na panele(mam tylko na
            korytarzu ,ale parkiet to jest to,teraz za póżno muszę czekac do
            nastepnego remontu
      • e.milia Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 01.07.08, 08:58
        Co do taniej folii aluminiowej również się zgadzam, nie idzie tego używać,
        skleja się i ciężko rozwinąć, rwie się itd.
    • madzior2711 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 29.06.08, 21:26
      butelek do karmienia dzieci firmy canpol podczas wygotowywania schodza napisy i
      butelka jest za waska czesto rozsypuje sie mleko polecam natomiast butelki nuk
      sprawdzone
      odradzam kubki niekapki avent mam 2 i obydwa przeciekaja od nowoscisadza to nuk
      jak narazie nie
























      • truscaveczka Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 30.06.08, 07:10
        No co jest z tymi Aventami? Ja mam niekapki aventowskie i są super - co nie
        zmienia faktu, ze szalejący z kubkiem dzieciak może coś tam wychlapać przez
        odpowietrzenie.
        Butelki wąskie to porażka, baloniki lepsze.
        Poza tym na pewno nie kupię więcej plastikowych przedmiotów, jeśli będzie
        istniała nieplastikowa alternatywa. I nawaniaczy wkładanych do kontaktu, bo
        okazuje się, ze sam wkład do brise'a czy AmbiPura kosztuje więcej, niż nowy
        wkład+urządzenie. A urządzenia nie kupię, żeby wyrzucić przecież.
        Zbączenie proeko mode: on.
    • midonia Nigdy więcej... przenigdy 29.06.08, 21:29
      mebli Meblotapu. Dwa dni po ustaniu gwaracji tapicerka popekała!!!
      Były drogie, miały byc porządne. Na otarcie łez firma zaproponowała,
      że nam wymieni obicie, za pieniądze oczywiście.
      Odradzam wszystkim.
    • delicja11 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 29.06.08, 22:19
      no kochana , ale zeby miseczka z firmy VILLEROY & BOSCH kosztowala
      ponad 114 zl, a duzy talerz 155 to lekkie przegięcie , ja za
      identyczne na allegro dalam 60 zl miska + talerz. niestety -
      www.kuchniasklep.pl drogi sklep
    • stokrotka.a :/ 29.06.08, 23:34
      Troche tego bylo,ale rzeczy ktore nadaja sie do kosza to :
      1.Najtansze reczniki papierowe szare(jak szary papier)firmy carefourps. wyslalam
      narzeczonego i takie mi kupil(w ogole nie dalo sie nic z nimi zrobic oprocz
      podtarcia d...)
      2.folia aluminiowa najtansza firmy tesco
      3.mozzarella paczkowana w wiaderku ilosc 3 sztuki(niestety nie pamietam firmy
      ale nie jakas najtansza i tez zakupiona w carefourze)niestety nie byla
      elastyczna tylko ciapa jak serek topiony dwa razy juz na taka trafilam bleee!
      3.odplamiacz firmy Dr.Beckmann pre-wash (niby na plamy po obiadkach dla
      dzieci)niestety plamy zostaly
      4.tanich Canpol gryzakow napelnionych woda do zamrazania lodowce(niestety nie
      mozna ich wygotowywac)i tanich grzechotek to samo,nadaja sie potem do smietnika sad
      5.najtanszych nozy z ikea (chyba ok 5zl za 3 szt)nie nadaja sie do niczego
      oprocz przeciecia palca sad
      6.niesprawdzonego krawca!(oddalam mu zakupione zaslony w ikea po 200zl do
      skrocenia na dlugosc 170cm on mi skrocil tak samo jak firanki na dlu
      100cm,skonczylo sie tym ze doszywal material,wygladaja teraz jak wersja dla
      ubogich,zaplacilam za to jeszcze 60 zl za 4 szt.zamiast dostac zwrot kasy czyli
      400 zl)oszust,a ja glupia !
      5.niesprawdzony fryzjer(zaplacilam 360 zl w katowicach za farbowanie i podciecie
      koncowek
      +grzywka)teraz jeżdżę do sprawdzonego do malej miescinki gdzie moja mama mieszka
      60 km. i zamykam sie w kwocie 80zl z dojazdem smile)
      6.niesprawdzona kosmetyczka(krzywo henna i zle wydepilowane brwi--->wygladalam
      jak klaun)
      • piotrekgawlinski Re: :/ 30.06.08, 09:11
        trzy "zapalary" do gazu za 1 funta - w Irlandii - niby tanio i fajny dizajn bo
        pistolety...ale przy nieodpowiednim użyciu, czyli złapaniu za "lufę" po prostu
        "kopią" - iskiereczka, iskiereczką, straszny, dugotrwały ból
      • madzior2711 Re: :/ 30.06.08, 15:24
        hah wlasnie w posiadaniu takich noży z ikei ja jestem i podobnie leza biedaczki
        nie uzywane ale palca w moim przypadku nie udalo im sie przeciac chyba sa za słabesmile
        • stokrotka.a ........ :D 30.06.08, 19:16
          Ja natomiast nabylam taka zdolnosc po mamie potrafie sie wszystkim przeciac
          ...ostatnio nitka uncertain
          A i dopisuje do listy:
          antena tv z przyssawka z saturna za kilkanascie zloty...lepiej odbieralam
          programy wczesniej...Tego samego dnia zapukal do mnie pan z Canal+ i
          zaproponowal tv satelitarna bylam tak zla ze od razu sie zgodzilam uncertain teraz
          troche zaluje bo pozera czas troszku hehe
    • joanka-r Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 30.06.08, 19:51
      ''Na pewno nigdy nie kupie zlewu jednokomorowego (jak bede urzadzac
      kuchnie w nowym domu). Dziwi mnie, ze prawie wszyscy maja takie
      zlewy, dla mnie porazka, naczynia trzeba myc pod biezaca woda.

      '
      Odkuracza rainbow, itp - ciezkie toto, komu by sie chcialo z tym
      latac po domu.''
      Zlew jednokomorowy jest dobry gdy siema zmywarkę. wystarczy do umycia marchewki czy sałaty do obiadu.
      Raibow ma kołka nie trzeba go po domu nosić.

      '
    • mama_mateusza_i_niny Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 05.07.08, 20:16
      Na pewno nie kupię już nigdy tanich,chińskich baterii do
      wanny/zlewu/umywalki.W ciągu 1,5 roku wymieniałam 4 razy.Jedna
      przeciekała z tyłu,tam gdzie powinien być lity metal,a ona miała
      dziurę.
      Gumowych rękawic(takich żółtych)w lidlu/biedronce,do wyrzucenia po
      jednym użyciu.
      Magicznych płynów do mycia kuchni/łazienki w lidlu,wcale nie
      działają.Tylko cif daje rade mojej kuchni(a może za rzadko
      sprzątam???)
      Więcej grzechów (zakupowych) nie pamiętam,wszystkich serdecznie
      żałuję...
      --
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49067
    • london26 Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 07.07.08, 11:27
      Nigdy wiecej nie skorzystam z uslug firmy kurierskiej InPOST, tylko dla
      cierpliwych, czekalam 2 tygodnie na przesylke, serdecznie odradzam.
      • juliette77 Trochę wyrozumiałości 11.07.08, 20:20
        Korzystam z usług operatora InPost, nie powiem, bo też mi się spóźniali z paczkami, ale na PP jest o wiele gorzej. Teraz jak się konczy monopolo i zakładają euroskrzynki to InPost jak i jego listonosze nie będą mieć już pod górkę.
    • verdeschi Re: Buble - czyli nigdy więcej nie kupię... 07.07.08, 19:39
      ...cholernego CIFa do stali nierdzewnej, całkiem do doopy. Płynu do
      kibla z Lidla. Takiego czegoś jak Pronto przeciwkurzowe, też
      niebieski ale nie pamiętam nazwy. Rukoli - nie smakuje mi zielsko.
      Oliwki w żelu Johnsona - nie wsiąka nawet przez pół godziny, ani na
      mokre ani na suche.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka