Witajcie,
zastanawiające zjawisko- może któraś z Was, miała podobny problem..
wygląda na to, że moja nowa, roczna pralka w jakiś dziwny sposób
plami ubrania
szczególnie widoczne jest to na męskich, jasnych koszulach, w
postaci małych pomarańczowych plamek (kropelek) w miejscach, które
wykluczają wcześniejsze poplamienie właściciela koszul pomidorówką
czy gulaszem

(np. z tyłu koszuli na wysokości łopatki

)
zastanawiam się, czy pralka nie pluje skądś do bębna kamieniem,
jakimś grzybem etc?
zaznaczam ze szufladka jest czysta i zadbana, myję ją regularnie,
wietrzę namiętnie, gumowy kołnierz przy drzwiczkach również jest
czysty...
macie pomysły drogie WDPD?
pozdrawiam
Mrożonka82