Dziewczyny ( i chłopaki

)! Mama prosiła mnie o zapytanie na forum -
ma problem z zasikanym dywanem. Psinie na starość coś się porobiło
i w nocy zamiast poprosić o wyjście - sika na dywan. Długo nie było
tego widać, bo dywan ciemny i chłonny, ale w końcu zapach wylazł.
Mama zasikane miejsca wyprała, ale smrodek nadal się unosi. Macie
może pomysł, co zrobić? Wyrzucenie raczej odpada, bo to duży, bardzo
ładny wełniany dywan...