baca-3
10.11.11, 12:01
witam od tygodnia za namowa znajomych przyszedłem do technicoloru na umowe zlecenie .Jako ze mam system zmian pracuje 7 dni w miesiącu postanowiłem troszke dorobic.Od razu zostałem rzucony na linie pakowaczy jak tzw ( stracker czy cos podobnego).Powiem tak pracowałęm w wielu firmach kraju i zagranicą na liniach produkcyjnych ale Technikolor chyba wiedzie prym pod wzgledem panujacego stosunku ludzi tzw z zewnatrz a tzw operatorami i kontraktorami cokolwiek to tam znaczy.Nie wiem byc moiże tylko ja trafiłem na takich bufonów ,ale te ich zaczepki nasmiewania sie ,złosliwe uwagi jak nie nadąrzałem były juz meczące.Kiedy podszedłem podczas przestoju i zapytałęm czy w tej firmie wszyscy traktują tak nowych pracowników ,i czy zna przysłowie zapomniał wół jak cielęciem był usłyszałem burkniecie,nikt mi nie wytłumaczył dokładnie szczegółow mej pracy ale jak cos wyszło nie tak kazdy do mnie z gęba ,niesamowite.Zapamietajcie sobie drodzy operatorzy ,moze tam jestescie ponad ale to ludzie pracujacy na umowy zlecenia wam pomagają a nie wy im.Mam to szczęscie ze mam inne główne zródło utrzymania z większa pensją niż wy ,tylko że dla mnie w pracy liczy sie człowiek.Jesli to czytacie a napewno zastanówcie sie choc troszku ,i czasami troszke zainteresujcie się tymi innymi pracownikami pozdreawiam