tomektech
20.08.08, 23:17
Witam wszystkich
Chciałem się wypowiedzieć na temat polityki bezpieczeństwa (a raczej jej
braku) w firmie!
Pchnęło mnie do tego ostatni „genialny” pomysł pana Koszuty – to jest zakaz
wnoszenia do zakładu telefonów! Pan Koszuta jest mistrzem w robieniu zasłony
dymnej – to znaczy, że nic nie robi tylko wprowadza idiotyczne pomysły mające
odwrócić uwagę od nieudolności ochrony w naszej firmie.
Ostatni pomysł z dokładniejszym skanowaniem – po co?
Zakaz wnoszenia telefonów – po co?
Mamy tyle kamer w zakładzie – wszystko się nagrywa, ale to nie wystarcza.
Trzeba walczyć ze ZŁEM, które się kryje wszędzie: w pasku od spodni, w
podeszwie buta, w telefonie komórkowym!
Tylko to nic nie daje płyty wyciekały i będą wyczekać! A my będziemy tracić
kolejnych klientów.
A ja chciałem podać tylko dwa przykłady jak bym chciał coś ukraść jak bym zrobił:
1 Pracuje w archiwum na produkcji ,biorę interesującą mnie parę stamperów,
dogaduje się przed pracą z ochroniarzem (załóżmy że go znam bo to mój stary
kolega). Ten wyłącza skaner prze skanowaniu mnie lub zagląda do torby w której
mam stamperki i mnie przepuszcza! Stampery opuszczają zakład bez problemu , a
jak mam je komu sprzedać dziele się zyskiem z kolegą ochroniarzem!
2 Pracuje jako sprzątacz – ładuje np. 100 płyt X-Box do myjki, a dalej
analogicznie kolega ochroniarz....
Jak widać nasi decydenci wierzą że ochroniarze są ludźmi świętymi i tylko na
tym opierają POLITYKĘ BEZPIECZEŃSTWA w naszej firmie. A utrata zaufania u tak
mało znaczących klientów jak Microsoft nie robi na nich żadnego wrażenia.
Myślą tylko nad tym jak utrudnić życie przeciętnemu pracownikowi tecnicoloru,
by zrobić wystarczającą ZASŁONĘ DYMNĄ NAD SWOJĄ NIEUDOLNOŚCIĄ!!!
Pozdrawiam Pracownik dbający o dobro firmy.