Dodaj do ulubionych

Intifada Iracka ponownie nabiera rozmachu

IP: 154.11.109.* 21.04.04, 08:42
wczoraj atak na wiezienie w Bagdadzie (ciagle sie zastanawiam jaki mialo to
cel )
Dzisiaj seria atakow w Basra.
Rowniez dzisiaj kontrofensywa partyzantow w Falluja.

Wyglada mi to na niezla koordynacje sunicko-szyicka
(tylko te cwieki kurdowie ciagle yankesom dupska liza)
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus zarabiscie idzie - w basrze uwalili okolo 10-20 21.04.04, 08:53
      dzieci bo rozwalili jakis autobus ;))))))

      wszyscy rasisisci swiata podobno dzis sie ciesza ze arabusy sie tak ladnie
      wysadzaja ;)))
      • Gość: n Re: zarabiscie idzie - w basrze uwalili okolo 10- IP: 154.11.109.* 21.04.04, 09:06
        marcus_crassus napisał:

        > dzieci bo rozwalili jakis autobus ;))))))
        >
        > wszyscy rasisisci swiata podobno dzis sie ciesza ze arabusy sie tak ladnie
        > wysadzaja ;)))
        --------------------------
        crassula, czyzbys nie slyszal o 'collateral damage' ?
        Przeciez 'wy' wynalezliscie to pojecie.

        spain,honduras,dominican rep.......tajlandia dzisiaj oswiadczyla,ze jesli ich
        zolnierze zostana zaatakowani wycofaja sie natychmiast (ciekawe,ze tak to
        ujeli - jakby sami chcieli byc zaatakowani zeby miec pretekst do wycofania)

        No faktycznie, 'resolve is unbreakable' - jak to ten twoj Fuhrer powiedzial
        • Gość: pytajnik "Collateral damage" czy frienfly fire? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.04.04, 09:26
          Akuratu tu nie chodzi o "collateral damage" tylko "friendly fire". W Iraku "partyzantom" (terrorystom bin Ladena) chodzi o spowodowanie największych strat wśród cywilów, żeby podburzyć Irakijczyków. A jeśli chodzi o "collateral damage" to "bojownicy" z Hamasu czy AlKaidy zawsze trafiają 100% cywilów, nigdy żadnego celu wojskowego. Pod tym względem nikt im nie dorówna - nawet była armia radziecka, o Amerykanach czy Brytyjczykach nie wspominając
          • Gość: m Re: "Collateral damage" czy frienfly fire? IP: 154.11.98.* 21.04.04, 09:57
            Gość portalu: pytajnik napisał(a):

            > Akuratu tu nie chodzi o "collateral damage" tylko "friendly fire". W
            Iraku "par
            > tyzantom" (terrorystom bin Ladena) chodzi o spowodowanie największych strat
            wśr
            > ód cywilów, żeby podburzyć Irakijczyków. A jeśli chodzi o "collateral damage"
            t
            > o "bojownicy" z Hamasu czy AlKaidy zawsze trafiają 100% cywilów, nigdy
            żadnego
            > celu wojskowego. Pod tym względem nikt im nie dorówna - nawet była armia
            radzie
            > cka, o Amerykanach czy Brytyjczykach nie wspominając
            -----------------
            gupis !!!
            'friendly fire' jest wynikiem zlej identyfikacji przeciwnika
        • marcus_crassus litosci,misiu,to byly takie "figowe listki" w 21.04.04, 09:35
          fazie poczatkowej coby ladniej wygladalo (wiesz,koalicja etc)

          militarnie jednak byla jasnosc - te kraje militarnie nie mialy zadnego
          znaczenia.

          samych "contractors" jest w iraku wiecej niz wszystkich
          wojsk "sojuszniczych" ;))))))


          misiaczku,tajlandia to moze USA w tyleczek pocalowac.

          a to cos dla ciebie

          nowa zabawka US ;))) wyglada jak z filmu SF :DDDD no nie???

          www.aerospaceweb.org/design/ucav/main.shtml
          a ty sie i palestyny bawisz w "sklepy metalowe"...misu,swiat to ewolucja - a ci
          ktorzy nie nadazaja z duchem czasu...no coz...musza zginac ;))))))

          o to jest duch czasu :))))

          www.aerospaceweb.org/design/ucav/main.shtml

          :DDDDD
          • Gość: m [...] IP: 154.11.98.* 21.04.04, 09:46
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • marcus_crassus [...] 21.04.04, 10:14
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: pytajnik Intifada Iracka przeciwko Irakijczykom? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.04.04, 09:19
      Kto ginie od zamachów i pocisków "partyzantów"? głównie iraccy cywile. Podobno "powstańcy" mieli nie atakować wojsk hiszpańskich, a tymczasem bazy Hiszpanów było pod ostrzałem. Pytanie czy tak dotrzymuje słowa Muktada As-Sadr czy też "powstańcy" są cudzoziemcami powiązanymi z pewną organizacją...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka