Dodaj do ulubionych

krótkowzroczny stalin

29.12.11, 19:19
tak sobie myslę i doszedłem do wniosku, ze stalin był krótkowzroczny i nie wierzył we własny sukces. zaraz po wojnie zatrzymał dla siebie prusy wschodnie. południe oddał polsce a północ przyłaczył do rosji. mógł dać litwie, mógł dać polsce. nie zrobił tego. dzisiaj jest to zagraniczna część rosji, coś ja zachodni berlin z dala od macierzy. nie dał litwie gdyż nie wierzył, że utrzyma ją w sojuzie. historia płata figle. a może myslał o zjednoczonych niemcach pod własnym berłem i królewiec byłby za to nagrodą dla niemiec?
no właśnie przestałem mysleć i wracam do piwnicy.
Obserwuj wątek
    • mara571 nie byl krotkowzroczny 29.12.11, 19:30
      raczej spodziewal sie nowego ataku w ramach walki z komunizmem.
      Zostawil sobie Krolewiec jako niezatapialny lotniskowiec, bo nie ufal ani Polakom, ani Litwinom.
      • igor_uk [...] 29.12.11, 19:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • tojabogdan stalin był krótkowzroczny i miał słaby słuch 29.12.11, 19:51
          jak każdy w w jego wieku,
          mam znajomego 1968 rocznik, urodzony w kazachstanie o korzeniach niemieckich,
          on nie da złego słowa powiedzieć o stalinie. Jego ojciec tym bardziej nie.
          • syn-syna Re: stalin był krótkowzroczny i miał słaby słuch 01.01.12, 23:00
            jak każdy w w jego wieku,
            > mam znajomego 1968 rocznik, urodzony w kazachstanie o korzeniach niemieckich,
            > on nie da złego słowa powiedzieć o stalinie. Jego ojciec tym bardziej nie.
            To samo zauwazylem w 1980 i81 w Varnie.Wiele zdjec wizytowych Stalina w sklepach i taksowkach a wiec zapytalem sie co to znaczy i wtedy 30-40 latki powiedzieli mi ze za Stalina bylo lepiej.
        • mara571 prawde mowiac on nikomu nie ufal 29.12.11, 20:04
          Kalinin, od nazwiska ktorego pochodzi nazwa Kaliningrad, byl przewodniczacym Rady Najwyzszej ZSSR, ale jego zona siedziala w lagrach. Wieziona na rozkaz Stalina.
          Traktowano ja troche lepiej i przed waznymi wizytami osobistosci zagranicznych "przygotowywano" do wizyty w Moskwie. Po wizycie odsylano ja z powrotem do lagru.
          • mlody717 Re: prawde mowiac on nikomu nie ufal 29.12.11, 21:57
            Mara. No tak, robili zonie, ale dlaczego? Co ona zrobiła?
            • mara571 kolejne pytanie typu amerykanskiego 29.12.11, 22:25
              po wojnie, kiedy juz wiadomo bylo jaki los spotkal Zydow w Europie, Amerykanie pytali dlaczego oni pozwolili sie wywiezc do obozow i nie angazowali adwokatow.
              Alberto Moravia powiedzial:
              "Dyktatura to państwo, w którym wszyscy boją się jednego, a jeden wszystkich."
              a jego rodak Pasolini ujal toa sama mysl troche inaczej:
              " W dyktaturze każdy boi się każdego, a jeden boi się najbardziej."
              • mlody717 Mara, A jaki los spotkal Shem ludzi np. w Rosji? 30.12.11, 16:42
                Mara bardzo ciebie proszę(i innych na tym forum) o przeczytanie najlepiej całej podanej po niżej książki. Jest to super ważne, bo w obecnych czasach gubimy się i nie wiemy kto jest kto. Np. obecnych ....... miesza się z ludźmi Shem a są oni potomkami Canaan. Nie tylko ich się źle rozpoznaje, co na pewno doprowadzi do następnej masakry ludzi Shem. Jest to gwarantowane. Poza tym nie można zrozumieć obecnej HISTORII bez znajomości tej książki(nie znalazłem żadnej innej, która by omawiała te tak ważne dzisiaj tematy).
                www.scribd.com/doc/43083011/Eustace-Mullins-The-Curse-of-Canaan
                Aby ciebie od razu wprowadzić do tematu, przeczytaj od strony 71 do strony 72 Chapter 5. The French Revolution. Wnikliwe wyjaśnienie kto to są ludzie Shem i ich adwersarzy Canaan w Chapter 1.The War Agaisr Shem. Na zachętę napisze wam szczerze, ze jest to jedyna książka, którą nie potrafiłem odłożyć do chwili jej całkowitego przeczytani. I jestem nią zafascynowany do dzisiaj a otrzymałem ja już przed laty. Jest ciągle aktualna.
    • j-k Chcial przekazac go Litwie 29.12.11, 20:05
      Ten slawny komunista litewski I. Sekretarz KP Litwy (nawiska nie pamietam)
      sie na to nie zgodzil.
    • de_oakville Re: krótkowzroczny stalin 29.12.11, 20:59
      Stalin znal Kaukaz, ale nie znal Europy i nie znal Ameryki. Byl madry jak na warunki kaukaskie. I tam stworzyl tzw. "szachownice Stalina" - jednym odebral tereny, a innym dal. Zasial przez to ziarno nienawisci miedzy miejscowymi narodami, po ktorej spodziewal sie, ze bedzie trwala wieki. O to mu wlasnie chodzilo. A on i jego nastepcy mieli "dzielic i rzadzic" ("divide et impera"). Na Europie sie jednak "przejechal", bo Europa jest za madra na takie numery. Juz w czasei wojny Hitler powiedzial o Niemcach "wir handeln aus überlegen" ("kierujemy sie rozsadkiem"). A Anglo-Sasi jeszcze bardziej niz Niemcy kierowali sie w przeszlosci bardziej rozsadkiem niz emocjami. I to Niemcy sie od nich po wojnie dodatkowo sporo nauczyli. To wszystko przerastalo mentalnosc Stalina.
      • j-k Stalin nie dotrzymywal umow. Kaliningrad. cd. 29.12.11, 21:43
        Jak kazdy dyktator. - a komunistyczny - "so wie so".
        i dlatego na jakikolwiek szacunek nie zasluguje.

        W porozumienu z polskim komunistami (PPR) granica PL miala byc na Odrze,
        z pozostawieniem Szczecina po stronie niemieckiej - a Krolewiec mial byc polski.
        (Mam taka mape z roku 1943).

        W kilka miesiecy pozniej, czujac zwyciestwo Armii Czerwonej
        zmienil te umowe.
        O Szczecin dla Polski postanowil zawalczyc i zawalczyl.
        A Krolewiec postanowil wziac sobie.

        To odbija sie dzis czkawka - calej Europie.

        ______________________________________
        Kaliningrad - eta nie Rassija
        no eta Rassijskaja Fiederacija...

        - to zdanie samych Rosjan w Kaliningradzie.
        • borrka Jest w tym jakis geniusz. 29.12.11, 22:07
          Stalin jakby bral pod uwage, ze Matuszka CCCP sie rozleci !
          Bo przeciez Polska byla tez JEGO !
          A on wolal Krolewiec sobie zabrac tak na 100%.
          • j-k raczej brak pomyslu... 29.12.11, 22:33
            borrka napisał:
            > Stalin jakby bral pod uwage, ze Matuszka CCCP sie rozleci !
            > Bo przeciez Polska byla tez JEGO !
            > A on wolal Krolewiec sobie zabrac tak na 100%.

            - nie, nie zgodze sie...
            oddalby wtedy wtedy Krolewiec Polakom.
            tak jak bylo to do roku 1943 z polskimi komunistami umowione.

            dlaczego postanowil oddac go w 1943 litewskim komunistom ?
            - bo chcial Litwe "przysposobic" do ZSRR ?

            - dlaczego litewscy komunisci nie zgodzili sie na to ?
            bo nawet tego "przysposobienia" nie chcieli?

            nie mam danych.
            ale temat ciekawy.
            5 lat bywalem w Krolewcu/Kaliningradzie, a nie mialem czasu, by to wyjasnic.
            ale chyba jeszcze zdaze.



            • igor_uk [...] 29.12.11, 22:42
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • j-k rosyjski imperialistyczny belkot 29.12.11, 22:52
                jak to u Gorii,

                a ja mam te mape (kopie naturalnie) z poczatku 1943, gdzie miedzy polskimi komunistami z PPR
                a Stalinem zawarto takie porozumienie, ze Krolewiec bedzie polski :)

                Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                • misterpee Re: Krolewiec Stalin powinien dac Brazyli 29.12.11, 23:13
                  bo tam duzo mieszka prusakow. Teraz jest Rosyjski i pozostanie rosyjski na zawsze.
                  • j-k Pilnuj Arizony, bo ja Meksykanie lykna 29.12.11, 23:16
                    i emeryture bedziesz bral w PESO.


                    misterpee napisało:
                    Teraz jest Rosyjski i pozostanie rosyjski na zawsze.

                    Na zawsze, to nic nie ma.
                    Ani rosyjska Czecznia, ani Tuwa.
                    • igor_uk Re: Pilnuj Arizony, bo ja Meksykanie lykna 29.12.11, 23:24
                      A nie polski Slask.Tak jasiu? O Breslau to nawet nie chce wspominac.
                      • j-k masz pecha , Goria :) 29.12.11, 23:57
                        tej Polszy i Breslaua giermancy wcale nie chca.

                        maja dosc klopotow z bywszym DDR-em :)

                        • igor_uk Re: masz pecha , Goria :) 29.12.11, 23:59
                          Ale Slazaki chca byl niezaleznymi.Czy ja cos pisalem o Niemcach?
                          • j-k Re: masz pecha , Goria :) 30.12.11, 00:00
                            igor_uk napisał:
                            Ale Slazaki chca byl niezaleznymi.
                            Goria, Czeczency tez chca.

                            nie boj zaby - pokibicujemy - kto pierwyj :)))
                            • igor_uk Re: masz pecha , Goria :) 30.12.11, 00:08
                              Nie prawda,juz nie chca.Przeciez wiesz,co stalo sie z tymi co chcieli?
                              • ukos Z więzienia narodów da się jednak wyjść 30.12.11, 21:45
                                igor_uk napisał:

                                > Nie prawda,juz nie chca.Przeciez wiesz,co stalo sie z tymi co chcieli?

                                Z nami działo się to samo - w 1795, 1815, 1831, 1848, 1864, 1905, aż wreszcie zaborcza zgraja chwyciła się za własne świńskie ryje i chamska kałmucka morda musiała uciekać na Wschód dostając kopa przy próbie powrotu w 1920. Potem jeszcze dzięki swojemu sojusznikowi Hitlerowi na długo wróciła, ale w końcu omal nie zdechła z głodu wydając całą kasę na swoją ideę fix - coraz to nowe podboje. Nie wiadomo co teraz niedźwiedź knuje w swoim barłogu (zapewne nicv dobrego), ale widać, że jego władza wieczna nie jest.
                • igor_uk Re: rosyjski imperialistyczny belkot 29.12.11, 23:14
                  Jasiu,to twoja robotka,ze mnie tyle postow wyciela cenzura?
                  Co dotyczy twoich zmyslen i mojego imperializma,to nie maja nic wspolnego.
                  • j-k nie , goria... 29.12.11, 23:17
                    prosze tylko o wycinanie durnot vigila.

                    twoje toleruje.
                    • igor_uk Re: nie , goria... 29.12.11, 23:27
                      Naprawda prosisz cenzure o wycinanie? Coz,dobrze wiedziec,z kim ma sie doczynienie.
                      A wracajc do tematu ,jak masz ta mapke,to zaden problem,zeby i my moglina nia popatrzec.wystarcze zeskanowac i wrzucic na fotoforum,a nam poodac link .I po klopotach.
                      • j-k uczynie to w 2012 :) 29.12.11, 23:58
                        bieguny magnetyczne na tej planecie sie przestawia - to bedzie na to dobry moment

                        ale bez pospiechu.
                        mam wazniejsze sprawy na glowie.
                        • igor_uk Re: uczynie to w 2012 :) 30.12.11, 00:00

                          • j-k Re: uczynie to w 2012 :) 30.12.11, 00:01
                            belkot.
                            w przeciwienstwie do Stalina (vide Krolewiec)
                            ja dotrzymuje obietnic.

                            bye.

                            • igor_uk Re: uczynie to w 2012 :) 30.12.11, 00:09
                              Ha,ha.Nie klam.wojtus ciebie o cos prosil i czeka po dzien dzisiejszy,a czasu zlecialo z pol roku.
                              • de_oakville Slyszalem, ze Stalin byl "ojcem" wojny koreanskiej 30.12.11, 01:52
                                To wlasnie Stalin zainspirowal podobno Koree Polnocna, aby w roku 1953 napadla na Koree Poludniowa. "Zwiazek nasz bratni" rozpoczal w ten sposob swoja powojenna "misje", aby "ogarnac ludzki rod", co zgadzalo sie w 100% z ambicjami Stalina. I polnoc na poczatku odnosila blyskawicznie zwyciezala zajmujac nawet Seul, stolice Korei Poludniowej. Zostala jednak "przegoniona" na swoje tereny po tym, kiedy do akcji wkroczyly "wojska ONZ", ktorych trzon stanowila US Army. Korea Polnocna zostala szybko pobita i znalazla sie na krawedzi przepasci. Uratowalo ja 1 milion "ochotnikow" chinskich, ktorzy "wslawili" sie miedzy innymi tym, ze jencow przeciwnika likwidowali strzalem w potylice, co bylo jedna z metod Josifa Wissarionowicza, stosowana "nie od dzis". Dowodca wojsk amerykanskich MacArthur chcial uzyc przeciw Chinczykom broni atomowej. Ale prezydent USA wykazal rozsadek - odwolal MacArthura, po czym podpisano traktat pokojowy - powrocono w Korei do granic sprzed wojny. Narod koreanski do dzis nie moze sie zjednoczyc i moze zazdroscic Niemcom i Wietnamczykom. Gdyby nie Chiny Ludowe, Korea Polnocna nie mialaby prawdopodobnie szans na istnienie.
                                • melord Stalin byl "ojcem" wielu innych wydarzen 30.12.11, 07:58
                                  m/innymi jest ojcem Polski w obecnych granicach
                                  • j-k nie przeceniaj go, hloopcze. 30.12.11, 09:55
                                    melord napisał:
                                    > m/innymi jest ojcem Polski w obecnych granicach

                                    wiecej Polsce (a i Rosji) zaszkodzil - niz pomogl.
                                    taktykiem byl marnym
                                    strategiem - zadnym.

                                    doprawdy nie wiem - dlaczego Gruzini go tak szanuja
                                    mimo mojej calej sympatii dla Gruzji
                                    akcja w 2008 nie mogla sie udac.
                                    • melord wspomnial o "ojcu" nie ocenie/przecenie 30.12.11, 10:11
                                      skoro uwazasz,ze ktos inny nim byl moze sie ta inf. podzielisz??
                                      • j-k Podziele sie 30.12.11, 10:18
                                        wytepil cala rosyjska elite polityczna (komunistow-leninistow)
                                        - a ci byli bardziej propolscy, niz on sam - chociaz Stalin wrogiem Polszy tez nie byl.

                                        no coz jestem Polakiem, wiec rosyjski komunizm interesuje mnie tylko z punktu widzenia
                                        naszych Interesow.

                                        Buenas Noches,
                                        bo mam inne sprawy.
                                        • melord Re: Podziele sie 30.12.11, 10:27
                                          j-k napisał:

                                          > wytepil cala rosyjska elite polityczna (komunistow-leninistow)
                                          > - a ci byli bardziej propolscy, niz on sam - chociaz Stalin wrogiem Polszy tez
                                          > nie byl.
                                          >
                                          > no coz jestem Polakiem, wiec rosyjski komunizm interesuje mnie tylko z punktu w
                                          > idzenia
                                          > naszych Interesow.
                                          >

                                          jasiu o co ciebie biega...miales napisac czy Stalin jest " ojcem" Polski w obecnych granicach czy nie
                                          po groma ten belkot o tepieniu elit czy twoj interes w komunizmie...kogo twoj interes obchodzi
                                          jesli kiepski/maly byl w komunizmie to kapitalizm mu napewno nie pomogl
                                          • de_oakville Aleja Stalina - symbol "nowego" Berlina 30.12.11, 12:25
                                            Aleja w Berlinie, ktora nazywala sie wczesniej "frankfurcka" ("Frankfurter Allee", prowadzaca na wschod w kierunku Frankfurtu nad Odra), zostala po wojnie przemianowana na Aleje Stalina ("Stalinallee") i wkrotce stala sie "Marszalkowska" "stolicy NRD". Pozniej przemianowano ja jednak na Karl-Marx-Allee. Powstala rowniez NRD-owska "Nowa Huta" o nazwie "Stalinstadt" ("Miasto Stalina", "Stalinogród", jak kto woli), przemianowane nastepnie na "Miasto Hut Stali" ("Eisenhüttenstadt"). I pomyslec tylko, ze w tamtych czasach nazwy te brzmialy (lub raczej mialy brzmiec) w uszach obywateli "demoludow" (a w szczegolnosci "klasy robotniczej") jak symbol nowoczesnosci i postepu. A juz Moskwa to byl wtedy naprawde "pepek swiata" dla wszystkich tych "peryferyjnych" i "satelitarnych" "osiagniec postepu i techniki". W sumie byly to jednak eksperymenty dosyc ciekawe i warte zwiedzenia nawet i dzis. (Nowa Huta, MDM, Karl-Marx-Allee, Prospekt Mira, Prospekt Wiernadskavo, Uniwersytet Lomonosowa i inne). "Romantyczne" nazwy jak na przyklad "Szosse Entuzjastow" moga byc symbolem wiary ludzi w lepsza przyszlosc. Szkoda, ze wladza zawiodla te nadzieje.
                                            • de_oakville Re: Aleja Stalina - symbol "nowego" Berlina 30.12.11, 12:49
                                              "Eisenhüttenstadt" - miasto hut zelaza, oczywiscie. Napisalo mi sie "stali" pod wplywem Stalina.
                                          • j-k hloopcze... 30.12.11, 14:02
                                            melord napisało:
                                            ...miales napisac...


                                            hloopcze, to co JA mialem napisac, zostaw laskawie majemu uwazaniju.

                                            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                                  • de_oakville Re: Stalin byl "ojcem" wielu innych wydarzen 30.12.11, 13:51
                                    melord napisał:

                                    > m/innymi jest ojcem Polski w obecnych granicach

                                    "Sława wielikamu Stalinu" za najkrotsza z mozliwych granice Polski z Niemcami. To jedno mu sie naprawde udalo. Linia Odra-Nysa jest rzeczywiscie najkrotsza. Przed wojna Niemcy byly i na polnocy Polski (Prusy Wschodnie) i na polnocnym zachodzie, i na zachodzie i na poludniowym zachodzie. Straszliwie dluga granica z panstwem, ktore uwazalo Polske za "panstwo sezonowe" i mialo ja "za nic". Z tym, ze to wszszystko wydawalo sie bardzo wazne zaraz po wojnie i w PRL-u. Obecnie granica z Niemcami praktycznie i tak juz nie istnieje.
                                • igor_uk Biegunka slowna de_oakville. 30.12.11, 16:20
                                  de_oakville napisał:

                                  > To wlasnie Stalin zainspirowal podobno Koree Polnocna, aby w roku 1953 napadla na Koree Poludniowa.<

                                  Mozno bylo by pomyslec,ze szanowny de_oakville wie o jakiejs wojnie,o ktorej wszysci zapomnieli,ale z tego co pisze dalej,wychodzi,ze jednak ta wojna jest dobrze znana i nie przez kogo nie zapomniana.Z tym ze ta wojna skonczyla sie w 1953 roku ,akurat w tym roku,w ktorym Stalin zmarl .A moze szanownemu de_oakville chodzi o wojne na tam tym Swiecie,do ktorego w 1953 roku odszedl Stalin?

                                  Boze,co za miernoty udaja tu na forum intelektualow!
                                  de_oakville,wojna koreanska,ktorej przebieg ty opisujesz,rozpoczela sie w 1950 roku,a skonczyla sie w 1953 . Czy to Stalin osobiscie zainsperowal Kim Ir Sena,czy moze to zrobil Mao,zeby Kim zatakowal Poludniowa Koree,o to nic historii nie wiadomo .Ale dobrze wiadomo jest to,ze Kim Ir Sen wielokrotnie zabiegal o wsparcie,jak ze strony Stalina,tak i ze strony Mao ,ktore uzyskal dopiero wtedy,kiedy ZSRR wszedl w posiadanie broni nuklearnej,a w Chinach ustala wojna domowa.

                                  p.s. Drogi de_oakville wypowiadac sie w temacie, o ktorym nie masz bladego pojecia,jest glupota.

                                  --------------
                                  *****************************************************************
                                  Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja"

                                  forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                                  • de_oakville Powinienem podziekowac Czechom :) 30.12.11, 21:19
                                    Za dobre zasady "savoir-vivre'u" rodem z Zachodniej Europy.

                                    Na polskim "forum swiat" nie widac zbyt wielu Czechow, ktorzy by za wszelka cene chcieli bronic dobrej reputacji swojego kraju. Widocznie nie maja takiej potrzeby, bo reputacja ta jest i tak dobra. A po drugie, wola sie zajmowac wlasnymi czeskimi sprawami, widocznie wystarczajaco interesujacymi, aby ich calkowicie pochlanac.

                                    Ja rowniez nie pcham sie na czeskie forum. Nawet gdybym znal jezyk czeski doskonale, to i tak nie az tak dobrze jak rodowity Czech. Serwowanie im doslownych "kalek jezykowych" z angielskiego, takich jak np. "verbal diarrhoea" ("biegunka slowna") i to bez przerwy, swiadczyloby tylko o moim wlasnym "wodolejstwie" i o tym, ze nad naprawde dobra znajomoscia czeskiego musze jeszcze troche popracowac. Czego mialbym szukac
                                    na takim forum? Gdybym ich tam za bardzo chwalil, to wielu uznaloby mnie za "doopolizka", a gdybym ich tam strofowal i ganil za ich wlasne czeskie poglady - uznaliby mnie pewnie za bezczelnego zagranicznego bufona.

                                    • igor_uk Re: lepiej podziekuj mnie. 30.12.11, 21:27
                                      de_oakville,a co z twoja wiedza,pacanie? Czy juz wiesz,kiedy wojna koreanska rozpoczela sie?
                                • jorl de_o 31.12.11, 17:53
                                  de_oakville napisał:

                                  > To wlasnie Stalin zainspirowal podobno Koree Polnocna, aby w roku 1953 napadla
                                  > na Koree Poludniowa. "Zwiazek nasz bratni" rozpoczal w ten sposob swoja powojen
                                  > na "misje", aby "ogarnac ludzki rod", co zgadzalo sie w 100% z ambicjami Stalin
                                  > a. I polnoc na poczatku odnosila blyskawicznie zwyciezala zajmujac nawet Seul,

                                  Nie de_o, to nie Stalin chcial tej wojny koreanskiej. Do tej wojny parli Chinczycy czyli Mao. A dokladnie bylo to tak ze Amerykanie zlamali uklad o opuszczeniu Korei Pd. Amerykanie sie ze Rosjanami ulozyli ze kazdego wojska opuszcza swoja czesc Koreii. Rosjanie Pn opuscili a Amerykanie sie z tym ociagali. Dlaczego sie ociagali? Bo jakby ja opuscili to to, i tak wlasnie realnie bylo, Kora Pd stalaby sie komunistyczna. Tam demokratycznie wiecej i to duzo wiecej, bylo za komunizmem. Tak, tak de_o takie byly czasy, ludzie potrzebowali cos zjesc a nie laden piwo miec stad komunizm.
                                  Dlatego Amerykanie usilowali cos wykrecic aby nie opuscic Koreii. I udalo im sie Chinczykom chytrze kanalami wywiadowczymi przekazac ze nie maja nic przeciw inwazji na Kore Pd. Bo nie maja interesu dla Koreii.
                                  Stalin by sie na cos takiego nie dal nabrac ale Mao z Koreanczykmi byli pewni ze mozna. I weszli z wojskami. No i na to Ameryknie czekali. Potem Stalin nie mial wyjscia jak sie wykrwawiac. Przy okazji uzbroil za fryko Chiny bo musial dostarczyc cale fabryki dla produkcji broni do Chin. To kosztowalo ZSRR cholernie duzo i dlatego Stalin zadnej wojny nie chcial.
                                  Taka byla genaza Wojny koranskiej. Calkiem logiczna, prawda?
                                  Zreszta podobne podpuszcenie Amerykanie zrobili Sadamowi z Kuwejtem. Wiadomo ze Irak uwazal Kuwej za swoja ziemie. Jak sie na mape popatrzy calkiem zrozumiale. A ze Saddam nie byl do wtedy jakims wrogiem USA, w koncu Amis i jemu pomogali w wojnie z Iranem, pogadal z amasadorem USA w Iraku od ktorego (ktorej wlasciwie bo to byla kobieta) dowiedzial sie ze OK Kuwejt moze byc jego. A jak wkroczyl to wtedy sie zaczelo!
                                  Po prostu glupcy sie daja amerykanow zrobic w konia. I Mao i Saddam. I potem miliony w piach.

                                  Tak ze tak naprawde te wojny chcieli Amerykanie.

                                  Pozdrowienia
                                  • de_oakville Re: de_o 01.01.12, 07:52
                                    jorl napisał:

                                    > Tak ze tak naprawde te wojny chcieli Amerykanie.

                                    Dziwnym trafem "Amerykanie chcieli wojny" jak zyl jeszcze Stalin. Stalin umarl (lub byl juz powaznie chory) to podpisali zawieszenie broni. Zgodnie z moimi wiadomosciami, zwyciestwo "czerwonych" w tej wojnie lezalo bardzo na sercu Stalinowi i bardzo zazebialo sie jego osobistymi ambicjami. Konczylem inny "uniwersytet" w tej dziedzinie i wiem, ze Stalin chcial eksportowac komunizm na caly swiat. To byly jego pierwsze zmagania z "imperializmen" i "balony probne" w tej walce po zakonczeniu II WS. Czytalem w PRL-u stare i pozolkle juz tzw. "kalendarze robotnicze" z lat 50-tych na temat tej wojny. I mialem wrazenie, ze "czerwoni" zarzucali tam stronie przeciwnika dokladnie to, co sami robili. Umialem juz wtedy czytac "miedzy wierszami".
                                    • jorl Re: de_o 01.01.12, 09:30
                                      Drogi de_o, przeciez istnieja fakty. O ktorych Ty oczywiscie nie wiesz bo sie nie przykladasz aby pisac na forum dobrze.

                                      Faktem jest ze w Koreii po wygonieniu Japonczykow w 1945r byly wojska i ZSRR i USA. Odpowiednio polnoc i poludnie. I ze mieli umowe ze kazdy sie wycofa. ZSRR swoje wojska wycofal a USA nie chciala. I zrozumiale dlaczego bo po wycofaniu komunisci w calej Koreii by przejeli wladze ale wlasnie dlatego ze Koreanczycy i ci poludniowi, slusznie czy nie to niewazne, chcieli komunizm.
                                      Mam pytanie do Ciebie, zgadzasz sie ze tak bylo Tak czy Nie?

                                      Nie lej wody o kalendarzach robotniczych chodzi o te fakty ktore wyzej napisalem. Potrafisz odpowiedziec czy tez bedziesz dalej bil piane? Albo powiesz ze Kapuscinski tego nie napisal wiec tak nie bylo?

                                      Pozdrowienia
                                      • igor_uk jorl. 01.01.12, 10:55
                                        Poniewaz dzis jest pierwszy dzien Nowego Roku,dla tego nie mam checi z kim-kolwiek klocic sie,to dla tego mam o ciebie prosbe -czy moglbys zapytac u drogiego nam de_oakville ,czy on cos slyszal o broni jadrowej i srodkach ich przenoszenija(to jest bardzo wazne) i jak by on tobie odpowiedzial,ze tak,to nastepnie zapytaj tego wielce-szanownego Pana,czy on wie o tym,ze w 1950 roku USA mieli 10x krotna przewage w ilosci ladunkow nuklearnych nad ZSRR i mieli mozliwosc dostarczyc te ladunki,praktycznie,do dowolnego celu na terenie ZSRR.Radzieckie lotnictwo , natomiast,nie posiadalo takowych mozliwosci-owszem istnieli skopiowany amerykance bombowce,ktore teoretycznie mieli mozliwosc dotarcia brzegu USA(nu i troche dalej),ale o powrocie juz nie bylo mowy,czyli to bylo by wysylanie pilotow w misje samobojcza ,a biorac pod uwge to,ze o zadnej eskorcie mysliwskiej nie bylo mowy,to jakby nawet jakies fanaty komunistyczne i chcieli by wykonac zadanie,to i tak byli by stracone,jeszcze przed zblizeniem sie do celu.
                                        Aha i jeszcz zapytaj de_oakville ,czy on wie o tym,ze Stalin,wraz ze swoimi doradcami ,do glupkow nie nalezal ,a co za tym idzie,z motyka na slonce by nie rzucal sie.
                                      • de_oakville Re: Kryzys berlinski - nastepny "balon probny" 01.01.12, 13:49
                                        Rozumiem, ze uwazasz iz kryzys berlinski wywolali rowniez Amerykanie. Kazali sami sobie sie wynosic z tego miasta, a potem utworzyli "most powietrzny", aby uratowac je od glodu. Co mysla Niemcy na ten temat? "Hohe Luftbrücke" czci pewnie Stalina za ratunek miasta przed zaglodzeniem. Drogi Jorl, to ZSRR chcialo wyrzucic Amerykanow zarowno z Korei Poludniowej jak i z Berlina Zachodniego. I zdecydowana postawa USA temu zapobiegla.

                                        Wczesniej Stalin chcial sie podzielic z Ameryka nie tylko Niemcami, ale rowniez Japonia (na jednej z konferencji powiedzial "do zobaczenia w Tokyo"). Uzyskal tylko "skrawki" Japonii (Kuryle). A tu w dodatku pol Korei, panstwa graniczacego z jego imperium znalazlo sie pod amerykanskim "butem". Czyz ambitnego mocarza nie mogl traifc szlag z tego powodu?
                                        • de_oakville Re: Stalin i wojna w Korei. Co pisza Niemcy 01.01.12, 14:42
                                          "Podczas wizyty Kima w Moskwie w marcu/kwietniu 1950 Stalin zezwolil na inwazje".
                                          Chinczycy 'dagegen' chcieli pokoju.

                                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                          "Bei einem Besuch Kims im März/April 1950 in Moskau genehmigte Stalin die Invasion. Im Gegensatz dazu lehnte die Volksrepublik China einen Krieg in Korea zu jener Zeit eher ab. Mao Zedong fürchtete die Destabilisierung der Region und ein gesteigertes Interesse der USA an asiatischen Angelegenheiten. Er wollte China nicht in den Konflikt hineinziehen, außerdem sah er seinen Plan in Gefahr, die Kuomintang zu besiegen, die sich nach Taiwan zurückgezogen hatten."
                                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                          de.wikipedia.org/wiki/Koreakrieg
                                          • igor_uk Ha,ha. 01.01.12, 15:10
                                            de_oakville napisał:

                                            > "Podczas wizyty Kima w Moskwie w marcu/kwietniu 1950 Stalin zezwolil na inwazje<

                                            A co ja pisalem do Ciebie?

                                            "Czy to Stalin osobiscie zainsperowal Kim Ir Sena,czy moze to zrobil Mao,zeby Kim zaatakowal Poludniowa Koree,o to nic historii nie wiadomo .Ale dobrze wiadomo jest to,ze Kim Ir Sen wielokrotnie zabiegal o wsparcie,jak ze strony Stalina,tak i ze strony Mao "


                                            Czy wlasnie to nie jest to samo,co i ty piszesz? Bo widzisz li - zgodzic sie,a insperowac,to dwie rozne rzeczy. Bo wczesniej pisales,ze:
                                            > To wlasnie Stalin zainspirowal podobno Koree Polnocna, aby w roku 1953 napadla na Koree Poludniowa.< .
                                            • de_oakville Re: Ha,ha. 01.01.12, 15:33
                                              Odwaga i agresywnosc Kima, przywodcy dosc malego panstwa, braly sie glownie stad, ze byl on dobrym przyjacielem i protegowanym "tygrysow" (Stalina i Mao-Tse-Tunga). Znal poglady Stalina i prawdopodobnie "czytal" nawet w jego myslach, bo sam zostal przez niego wychowany. A tamten byl zbyt sprytny, aby powiedziec wprost: "Kim, dokonaj inwazji Korei Poludniowej. To rozkaz!"
                                              Czekal, zeby Kim sam mu cos takiego zaproponowal. Zawsze mozna przeciez znalezc jakiegos "Kadara" albo "Husaka", ktory "poprosi o pomoc". A "dobry" mocarz nie odmowi mniejszemu panstwu w potrzebie.
                                              • igor_uk Re: Ha,ha. 01.01.12, 16:09
                                                O boze,ja az taki nie jestem,zeby siedziec w glowie u Stalina i Kim Ir Sena,zeby wiedziec,co oni mysleli.
                                                To juz twoi wymysly,ktore nie maja nic wspolnego z faktami.
                                                Wlasnie dla tego posadzam ciebie,ze masz problemy z utrzymaniem slowotoka.
                                                Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

                                                p.s.Teraz juz wiem napewno,z kim mam doczynienie .
                                        • jorl Re: Kryzys berlinski - nastepny "balon probny" 01.01.12, 15:30
                                          de_oakville napisał:

                                          > Rozumiem, ze uwazasz iz kryzys berlinski wywolali rowniez Amerykanie.


                                          Wlasciwie tak. Bo najpierw to Berlin Zach byl osrodkiem ogromnej dywersji przeciw Niemcom Wschodnim. Ja widzialem to, naturalnie po zjednoczeniu w niemieckich mediach. Granica byla otwarta to CIA z Tempelhof miala ogromne mozliwosci syfic. I to robila
                                          Poza tym Zachod zlamal wtedy umowe o Niemcach. Strefy okupacyjne ale potem traktat pokojowy. ZSRR chcial sie wycofac z Niemiec ale pod jednym warunkiem. Ze Niemcy beda neutralne. Bez baz amerykanskich. Amerykanie sie na to nie zgodzili. Dlaczego? Ano ze woleli miec lotniska w Niemczech gdzie mogli miec samoloty z bombami A przeciw ZSRR. Jakby musieli sie wycofac to by do ZSRR mieli dalej. Do tego jakby Niemcy sie zjednoczyly i to kapitalistycznie ale by byly neutralne, w koncu z Austria cos takiego bylo, to i Polska moglaby byc, na warunkach neutralnosci byc kapitalistyczna jakby chciala. Tak ze Niet Aamerykanow do zjednoczenia Niemiec byl powodem i komuny w Polsce. Bo ZSRR nie mial wyjscia. Jak musial miec swoje wojska w NRD to musial Polske trzymac w garsci.
                                          Jako ze Amerykanie jednostronne zerwali porozumienia okupacyjne w Niemczech to ZSRR chcial i ta umowe o podziale Berlina zrewidowac. Jak zlamanie ukladow to do konca.
                                          A Westberlin nie musialby glodowac. Wystarczylo zeby Amerykanie sie wycofali to bylby jeden komunistyczny Berlin i tak samo by byli Westberlinczycy glodni czy nie glodni jak w NRD. Wiec po co glupoty piszesz de_o? O checi zaglodzenia Neimcow w Westberlinie?
                                          Ale moze jak juz dlaczego po roku ZSRR zdjal blokade? No dlaczego? Jak cos odpowiesz co napewno cos idiotycznego. A jak bylo? USA wtedy ruszyla z produkcja bomb A i po roku miala juz tyle ze mogla ZSRR nimi zniszczyc. I powiedziala, oczywiscie nie na glos, ze teraz zrobimy incydenty w moscie powietrznym i wtedy was oblozymy bombami A. I dlatego blokade zdjeto. Bo przeciez dla ZSRR blokada sie oplacala ogromnie. Zachod mial wiazane tym mostem powietrznym ogromne resursy.


                                          >. Drogi Jorl, to ZSRR chcialo wyr
                                          > zucic Amerykanow zarowno z Korei Poludniowej jak i z Berlina Zachodniego. I zde
                                          > cydowana postawa USA temu zapobiegla.

                                          O Berlinie wyzej. O Koreii poprzednio napisalem. Wlasnie do Wiki zajrzalem

                                          pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_korea%C5%84ska
                                          Polska jest naturalnie beznadziejnie zaklamana ale jeden cytat z tego:

                                          Nieroztropna wypowiedź Deana Achesona z 12 stycznia 1950 r. pomijająca Koreę Południową w systemie obrony globalnej USA stała się zapalnikiem do wybuchu.


                                          Fajnie powiedziane "nieroztropna". Poprzednio napisalem ze wlasnie, jak pozniej Saddama, calkiem roztropnie wpuszczono w kanal. Ale nie Stalina ale Koreanczykow i Chinczykow. Stalin wiedzial wiecej. Na slowa sie nabierac nie dal.

                                          I w tej polskiej Wiki pisza ze wojska i ZSRR i USA mialy sie wycofac. I ze ZSRR sie wycofaly. A USA, klamstwo dla idiotwo w tej polskiej, pozniej. A wiec nieprawda. Do czasu poczatku regularnej wojny wojska USA w Koreii wbrew ukladowi siedzialy. I wlasnie dlatego byla ta "nieroztropny" wypowiedz tego Amis. No i po rozpoczeciu wojny tez siedzialy. Oczywiscie udajac ONZ.

                                          Ja wiem do Ciebie nic nie dotrze bo jestes leniwy i spozywasz to co Tobi na stol poloza ci co lepsze piwo robia.


                                          > Wczesniej Stalin chcial sie podzielic z Ameryka nie tylko Niemcami, ale rowniez
                                          > Japonia (na jednej z konferencji powiedzial "do zobaczenia w Tokyo"). Uzyskal
                                          > tylko "skrawki" Japonii (Kuryle).

                                          Typowe gadanie takich z wypranym mozgiem jak Ty de_o. Cos tam powiedzial Stalin. A jak mial ZSRR robic inwazje na Japonie? Mieli potrzebna do tego ogromna flote? Desantowe okrety? Potrafisz myslec de_o? Jasne, nie.

                                          >A tu w dodatku pol Korei, panstwa graniczaceg
                                          > o z jego imperium znalazlo sie pod amerykanskim "butem". Czyz ambitnego mocarz
                                          > a nie mogl traifc szlag z tego powodu?

                                          Znowu Kindergarten. Mylisz co pisano w robotniczych kalendarzach, jedynych Twoich pomocy naukowych jak widze z realiami. ZSRR po 2 WS byla ogromnie wykrwawiony, europejska czesc zniszczona USA bomby A, ogromny przemysl i jak co ogromna armie. Myslisz ze Stalin tego nie wiedzial? Ze ZSRR jest duzo slabszy? To Twoja, popularna, schoizofrenia. Z jednaj strony, i slusznie chwalisz przemysl zachodni zwlaszcza amerykanski z drugiej strony uwazasz ze ZSRR mimo ze wykrwawiony, opuszniony cywilizacjyne po rewolucjach byla az taka potega?

                                          Pozdrowienia
                                          • de_oakville Re: Widze, ze Stalin was "wystalinizowal" :) 02.01.12, 01:20
                                            Dobrze, ze nie trafiliscie na Castro.

                                            Zastanawia mnie, skad u niektorych bierze taka milosc do tyrana, ktory kazal przeciez strzelac niewinnym ludziom w potylice oraz zrozumienie dla jego polityki. W koncu nie powinno mnie to jednak dziwic, bo przeciez wladza takich ludzi jak Stalin, Hitler czy inny "Stu Diabłow" (Stu, skrot od Stuart) nie wisiala "w prozni", tylko opierala sie na jakichs zwolennikach i wykonawcach, czy to zastraszonych (nie byli calkiem winni), czy wlasnie odpowiednio "uduchowionych" tym szalenstwem swojego "pana".

                                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                            "Salwa za salwą będziemy strzelali,
                                            Dla świata pokój zdobyć wreszcie czas,
                                            Gdy w bój nas śle towarzysz Józef Stalin,
                                            Pierwszy marszałek poprowadzi nas."
                                            • igor_uk Re: Widze, ze Stalin was "wystalinizowal" :) 02.01.12, 01:34
                                              de_oakville,co,jak argumentow brakuje,to latki ida w dzielo?
                                              Ciekawo,jakie slowa ,czy to moi,czy to jorla,wskazuja na to,ze mamy milosc do Stalina?
                                              Czy twoim zdaniem,zeby wykazac sie niechecia do tyrana trzeba klamaci pisac nonsensy,jak to robisz ty?
                                              Powtarzam cie po raz ktoryjs,Stalin nie byl durniem i dobrze zdawal sobie sprawe ze stosunku sil ,dla tego w zaden sposob nie parl do wojny.A nie w Korei,a nie o Berlin zachodni.
                                              Blokada Berlina byla wymuszona,poniewaz Alianci,znajac o swojej przewadze ,lamali wszystkie porozumienia,ktore wczesnie sami ze i zawierali.
                                              Ale o tym dyskutowac z czlowiekiem,ktory nie wie nawet kiedy rozpoczela sie wojna koreanska,o ktorej sam ze i zaczal pisac,nie widze sensu.Masz w glowie tylko wycinki z propagandy,nic poza tym.
        • dziadek_alex Jak to bylo z przylaczeniem Szczecina 30.12.11, 22:52
          Nie wiem dlaczego tak niechetnie odwolujje sie w Polsce do prawdziwej wersji przylaczenia Szczecina do Polski. Otoz swego czasu Szczecin zgodnie z planami mial sie znajdowac po wojnie w rosyjskiej strefie Niemiec. Przebieg historii zmienilo jednak przyjecie na czesc i dla radzieckiego naczelnego dowodstwa ( bodajze frontu) zorganizowane przez owczesnego wojewode koszalinskiego. Impreza z alkoholem i innymi rozrywkami byla tak udana, ze bodaj zastepca do spraw politycznych zapytal na koniec wojewode, jak naczelne dowodstwo moze sie zrewanzowac wojewodzie. Wojewoda na niewyobrazalnie ciezkim kacu nie stracil trzezwosci umyslu ani poczucia patriotyzmu i poprosil o polski Szczecin.
          Dowodcy zawachali sie przez chwile, ale powiedzieli, ze sprobuja porozmawiac, ze Salinem. Jaki byl tego wyniki wiemy wszyscy.
          Facet jest obiektywnie biorac bohaterem narodowym, bo bez jednego wystrzalu, a z alkoholem , wyzera i dziewczynami zdobyl dla Polski miasto.
          • de_oakville Re: Jak to bylo z przylaczeniem Szczecina 01.01.12, 08:09
            dziadek_alex napisał:

            > Facet jest obiektywnie biorac bohaterem narodowym, bo bez jednego wystrzalu, a
            > z alkoholem , wyzera i dziewczynami zdobyl dla Polski miasto.

            "Piekne" epizody z naszej najnowszej historii.
            "Gdzie sa chlopcy z tamtych lat?"
            "Wybaczcie chlopcy takich czolgow juz nie bedzie, jakim byl 'nasz' T-34" :)

            Powazne miasto ukarane przez zwyciezcow z poczuciem humoru. Kara za neibywala pyche i krotkowzrocznosc Hitlera (znacznie wieksza krotkowzrocznosc niz Stalina).
    • przyjacielameryki Re: krótkowzroczny stalin 30.12.11, 16:30
      Trudno wyczuć co myślał Stalin. Dla nas Polaków Stalin to przestępca i bandyta taki sam jak Hitler. Dla Rosjan to bohater narodowy!!!!! Biorąc pod uwagę fakt, że Stalin i Hitler to bliscy sojusznicy i partnerzy w pierwszej fazie II w.ś., tylko patrzeć, jak w Rosji zaczną powstawać pomniki upamiętniające te niezwykle chlubne dla Rosji wydarzenia.
      • igor_uk Re: krótkowzroczny stalin 30.12.11, 16:53
        pridurok proamerykanski,nie wypowiadaj sie w imieniu Rosjan.
        Jak juz,to bohaterem narodowym Stalin jest w Gruzji i najwierniejszy piesek Ameryki,Saakaszwili,wielokrotnie powtarzal,ze Stalin dla niego jest wzorem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka