asmall4
29.04.12, 19:55
Taki Łomonosow np.
"Tym, że niczego w nauce nie zrobił. W ogóle! W podręcznikach
piszą że Łomonosow sformułował prawo zachowania masy. Na jakiej
podstawie? A po prostu Łomonosow w jednym liście do znajomego jakoś
tam napisał zdanie, że Jeśli w jednym miejscu coś tam przybędzie,
w drugim - ubędzie". I z tego stalinowskie orły wyciągnęły wniosek, że
Łomonosow stworzył prawo zachowania masy. Przecież zwykłe zdanie
w liście nie jest definicją prawa! A prawo zachowania masy sformułował
dokładnie i potwierdził doświadczalnie Lavoisier. I to nie w prywatnym
liście, lecz w pracy naukowej.
Piszą także, że Łomonosow opracował molekularno-kinetyczną teorię
gazów. Nie opracował! I nie mógł opracować, ponieważ bardzo słabo
znał matematykę. Właśnie z tego powodu jego wszystkie „prace" z dziedziny
fizyki i chemii były po prostu nieporadnymi fantazjami.
Łomonosowowi przypisuje się „podstawowe" opracowania z dziedziny
górnictwa. Naprawdę te „prace" nie są niczym innym aniżeli konspektem
wykładów, napisanym przez niego podczas studiów w Niemczech. Michaś
w Niemczech, nawiasem mówiąc, większą część czasu spędził nie przy
nauce, głównie pił i latał za babami. Dlatego był słaby z matematyki.
Łomonosow nie był uczonym. Był administratorem, człowiekiem
umiejącym dobrze robić tylko dwie rzeczy - pić i zdobywać pieniądze
na bezsensowne projekty. Przykładowo, zorganizował pseudonaukową
ekspedycję zamorską: wpadł na następujący pomysł - dotrzeć do Indii,
omijając Amerykę, poprzez Ocean Lodowaty Północny. Z jakiegoś powodu
wbił sobie do głowy, że Ocean Lodowaty jest wolny od lodu na
szerokościach powyżej 80° na północ. To oczywista głupota, ale wpływy
Łomonosowa na dworze carskim były tak wielkie, że łatwo dostał
pieniądze na dwie ekspedycje. Obie, rzecz jasna, skończyły się fiaskiem
- za Spitsbergenem statki utknęły w grubym, wieloletnim lodzie."