53.uk.igor
26.09.12, 19:05
Co trzeba dla tego,zeby niezalezne,samowystarczalne panstwo zrobic bankrutem i przyjac nad nim kontrole?
Trzeba tylko jedno -wprowadzic w tym panstwie wolnosc slowa,pod warunkiem,ze tylko twoje slowo ma prawo do wolnosci.
A dalej juz pojdzie ,jak z platka:
1.Dzieki "wolnosci slowa" wmawia sie ludziam,ze ich zycie jest do niczego,ze wszystko,co jeszcze wczoraj im wydawalo sie biale,jest tak naprawde czarne.
2. Dzieki "wolnosci slowa" spoleczenstwo przekonuje sie,ze wszystko co jest panstwowe,spoleczne, jest nieefektywne i nie ma prawo bytu.Przeprowadza sie prywatyzacja,dzieki ktorej panstwo,a z nim i spoleczenstwo,pozbywaja sie swojej wlasnosci na moce produkcyjne.
3.Banki Centralne robia sie calkowicie niezalezne od jakiej kolwiek kontroli.Taka ciekawostka-Centralny Bank nie moze kredytowac wlasnego panstwa,ale jak najbardziej moze kredytowac USA,skupujac amerykanskie obligacje . "Wolne" media z zachwytem opowiadaja ludziom,jakie korzysci to niesie spoleczenstwu.
4.Daja sie kredyty "swoim" ludziom,zeby oni mogli uczestniczyc w prywatyzacji."Wolne" media pokazuja tych ludzi,jako ludzi sukcesu,ktore dzieki ciezkiej pracy osiagneli wiele i ze to oni sa przyszloscia narodu.
I na prywatyzacji warto bylo by zatrzymac sie.
Wydawalo by sie,ze do prywatyzacji powinni byc przeznaczone przedsiebiorstwa ,ktore stanowia brzemie dla panstwa.Nic bardziej mylnego -prywatyzuja sie tylko te przedsiebiorstwa,ktore daja duze zyski i maja sie najlepiej,reszte doprowadza sie do bankructwa.
Czym to skutkuje?
Panstwo,pozbywajac sie przedsiebiorstw,dzieki ktorym mialo srodki ,staje sie bardzo uzalezniono od wplywow z podatkow,ktore stajac sie coraz wyzsze,dusza reszte przemyslu,ktory jakas przetrwali czas dzikiej prywatyzacji. Strumek pienjedzy wysycha i panstwo okazuje sie niezdolne wypelniac swoich podstawowych funkcje.Rowniez nie moze dodrukowac kase,zeby wspomoc swoja gospodarke kredytami (czytaj punkt 3).I w tym momencie zaczyna sie agonia panstwa.Ale z "ratunkiem" nadchodza miedzynarodowe instytucje finansowe (czytaj FED),ktore nie maja zadnych ograniczen w dodruku pieniadze. I od tej chwili panstwo pozostaje sie tylko nominalnie niezalezne.
A wszystko zaczyna sie od "wolnosci slowa" w wolnych mediach.Tylko w tych wolnych mediach bedzie trudno znalezc informacje o tym,ze swiat kredytuje USA pod marne 1.5%,a sam zadluza sie na calkiem innych warunkach.
p.s. Nie jestem przeciwnikiem wolnych mediow i wolnosci slowa.Tylko ta wolnosc ma byc prawdziwa i nie miec na celu pozbywania ludzi wolnosci.