Gość: as31
IP: 194.181.190.*
19.08.04, 15:12
Zrobić film oszołomowi-bęcwałowi-cwaniaczkowi posłowi Wenderlichowi, jak
nabija kałdun w sejmowej knajpie. Jeszcze nie odwołał swojej głodówki, którą
ogłosił i zaczął ponad 3 miesiące temu (lewicowa "solidarnośc" z robotnikami
z jakiejś fabryczki), wię znaczy: ciągle głoduje. No i podać go do ksiegi
Guinessa, chyba światowy rekord. To mnie bardziej interesuje, niż jakiś
palestyński bandyta.Niech Wenderlich poda aktualną wagę, bo widziałem, że ma
niezły kałdun.