herr7
28.06.14, 08:30
W Rosji szeroko komentuje się kompromitację (kolejną) rosyjskich kopaczy w Brazylii. Rosjan zaskakuje postawa tamtejszego "pezetpeenu", który nie widzi wielkiego problemu w tej porażce i chce pozostawić obecnego, najdroższego na świecie trenera na stanowisku. Sytuacja jest więc identyczna, jak dwa lata temu, kiedy "sborna" przegrała wszystko co tylko mogła przegrać, a kondycji rosyjskim kopaczom starczało na 15 minut gry. Dwa lata temu Dick Advocaat był również najlepiej opłacanym trenerem, a nie potrafił przygotować "sbornej" nawet pod względem kondycyjnym. Jaki jest związek pomiędzy rosyjskim futbolem, a rosyjską kosmonautyką? Otóż jest. Decydenci w obu tych dziedzinach z zadziwiającym uporem stąpają na te same grabie, czyli powtarzają te same błędy, a przede wszystkim niczego istotnego w działaniu tych struktur nie zmieniają. A żeby takie struktury zmienić trzeba być radykalnym, czyli wywalić na zbity pysk 90% zawodników i działaczy, uzależnić finansowanie od wyników i sadzać w pierdlu za marnotrawstwo publicznych pieniędzy.