Dodaj do ulubionych

Na Islandii biją naszych

17.12.21, 14:32
Nie byłem i nie znam sytuacji.
Naszych ludzi nie krytykuję nadmiernie, bo nabrałem ruskich obyczajów i o swoich "tylko dobrze".

Niemniej w Bolandzie chodzą słuchy, że jest coraz gorzej:
podroze.onet.pl/aktualnosci/islandia-blisko-70-proc-polakow-jest-dyskryminowanych-na-islandii/dycy218
Bolandczycy są oskarżani o roznoszenie koronawirusa!

Skąd my to znamy?:):)
Obserwuj wątek
    • borrrka PS. Swoją drogą... 17.12.21, 14:40
      Jakże daleką drogę odbyliśmy od czasów, gdy orszak Jerzego Ossolińskiego gubił w Romie złote podkowy...
    • j-k Grenlandia przed nimi :) 17.12.21, 15:26
      bo to ostatnie miejsce, gdzie jeszcze Polakow nie poznali.
      • europitek Re: Grenlandia przed nimi :) 17.12.21, 16:36
        Albo dopiero teraz z Islandczyków wylazła ich skrywana ksenofobia, czyli kryzys wydobył na powierzchnię życia pokłady niechęci do obcych.
        • szwampuch58 Re: Grenlandia przed nimi :) 17.12.21, 16:55
          Albo Polacy zapracowali na to.....oczywiscie wykluczasz taka opcje bo my narod najlepszy,hehehe
          • europitek Re: Grenlandia przed nimi :) 17.12.21, 19:49
            Są tacy źli, wstrętni i leniwi, że miejscowi trzymają ich w robocie z czystego masochizmu.
        • j-k jasne... 17.12.21, 21:50
          europitek napisał:
          > Albo dopiero teraz z Islandczyków wylazła ich skrywana ksenofobia, czyli kryzys
          > wydobył na powierzchnię życia pokłady niechęci do obcych.


          jasne , - jak wczesniej w Szwecji i Norwegii - co ? :)

          ERGO: ludzie maja wszedzie dosc obcych - gdy pojawia sie ich naraz zbyt duzo.
    • gosc88 Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 16:11
      Oj troche przesolony ten twoj link. W tresci artykulu o biciu naszych ani w zab.
    • felusiak1 Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 17:20
      Na Islandii? Pewnie nowowykształcony pisarczyk pomyślal, ze wyspa to prawidlowo będzie "na".
      To teraz czekam na wiesci jak wiedzie sie polakom na Wielkiej Brytanii. I niech przeczyta "Na pustyni i na puszczy"
      • vermieter Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 17:53
        felusiak1 napisał:

        > Na Islandii? Pewnie nowowykształcony pisarczyk pomyślal, ze wyspa to prawidlowo
        > będzie "na".
        > To teraz czekam na wiesci jak wiedzie sie polakom na Wielkiej Brytanii. I niec
        > h przeczyta "Na pustyni i na puszczy"
        >



        Jedynie z Kubą nie ma problemu: Jak Kuba bogu, tak buk Kubie!
        • szwampuch58 Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 17:59

          Komu zależy na psuciu stosunków z USA? Czyżby cały PiS był kremlowską agenturą?

           
          • europitek Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 19:51
            Dobrze się czujesz? Kaczor uważa, że Putin zabił mu brata, a tobie chodzą po głowie takie głupstwa.
      • melikles Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 19:52
        Zależy od kontesktu.

        "W tej sytuacji nieuchronny jest stan wariancji normy odnoszącej się do związków składniowych z nazwą Islandia: gdy mamy na myśli państwo, lecimy do Islandii, jedziemy do Islandii, jesteśmy w Islandii, mamy rodzinę w Islandii; gdy chodzi nam o wyspę, lecimy na Islandię, jedziemy na Islandię, jesteśmy na Islandii, mamy rodzinę na Islandii."
        • melikles Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 19:53
          Więcej

          plus.gazetalubuska.pl/jan-miodek-wokol-islandii/ar/9962634
          • europitek Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 20:24
            Kwestia "na/do/w" ma znacznie szerszy wymiar niż tylko problem z państwem-wyspą. Dotyczy generalnie krain geograficznych, które dały nazwę jakiemuś państwu. Przykłady to właśnie Ukraina, Słowacja czy Islandia.
            Tak w ogóle i w szczególe nie ma państwa "Islandia", a jest "Republika Islandii", więc Miodek nie całkiem ma rację. W języku potocznym na określenie tego państwa używa się nazwy krainy geograficznej, w której to państwo leży i powiedzenie "w Islandii" zgrzyta mi w uszach.
            • borrrka I przy tej konkluzji pozostańmy 18.12.21, 09:34
              Oczywiście - są tradycyjne formy i niby dlaczego mam je zmieniać?
              Nawet jeśli "profesorowie" mówią inaczej.
              Ja straciłem wszelkie uważanie do tzw. językoznawców, od czasu gdy bez jednego pisku zaakceptowali germanizm "samochód od Toyoty".
              Itp.
              Wkręcony nam przez przygłupów z agencji reklamowych.
    • borrrka I dlatego tak cenię Bolandę 17.12.21, 17:48
      Bo Bolanda jest tak dalece moja, że na zarzut "roznoszenia wirusa" mogę odpowiedzieć bez skrępowania
      " Tak. Se roznoszę. No i xuy."
      • borrrka To jest ten blues... 17.12.21, 17:52
        Jestem u siebie.
        I jak wacek z józkiem narobią bydła, nikt mi nie wytyka.
        Jak wiesia się k...wi, to jej sprawa, a nie problem moralny Polonii.
        • borrrka Najlepiej oddaje to anegdota z Izraela 17.12.21, 19:05
          Europejski Żyd tłumaczy, dlaczego lepiej czuje się w Izraelu:
          Bo to jedyne miejsce, gdzie gdy słyszę "brudny Żydzie", to wiem, że czas na prysznic.
    • petronella.kozlowska Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 18:54
      "Nikt cię tu nie chce". Tak brzmi tytuł islandzkiego badania, z którego wynika, że niemal 70 proc. Polaków mieszkających na wyspie, którzy wzięli udział w badaniu, doświadczyło nierównego traktowania ze względu na pochodzenie. Ponad połowa doświadczyła mowy nienawiści.

      " wzięło udział 989 osób polskiego pochodzenia mieszkających na Islandii.

      Badani opowiadali: "Powiedziano mi, że nikt mnie tu nie chce, że byłoby lepiej, gdybym wracał do domu". Inny badany mówił: "Mój przełożony powiedział, że to było niedopatrzenie, że Hitler nas wszystkich nie zabił podczas wojny".


      ***


      989 osób na ponad 20 tys. = poniżej 5% było ankietowanych
      70% zaznało dyskryminacji = 692 osoby


      No i dziwny jest przełożony który zatrudnia Polaka i okazuje się być rasistą!
      • melikles Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 20:00
        Akurat próbka statystyczna jest reprezentatywna ilościowo. 1000 osób na 20000.

        Znasz się na metodologii badań statystycznych? Kim jesteś z wykształcenia?
        • petronella.kozlowska Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 21:12

          Znasz się na metodologii badań statystycznych? Kim jesteś z wykształcenia?

          Nie znam się.

          Jestem z wykształcenia pomocą kuchenną.
        • felusiak1 Re: Na Islandii biją naszych 18.12.21, 05:31
          Kominiarzem. A ty z jakiej rodziny?
          • petronella.kozlowska Kominiarz 18.12.21, 09:28
            Kominiarz to z pewnością bardzo ciekawy zawód.

            W kręgu rodzinnym oraz znajomych nie mam żadnego kominiarza, ale mam zduna, cieślę, rzeźnika, krawcową, sprzątaczkę. Jeden kuzyn pracuje na śmieciarce.
      • europitek Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 20:05
        petronella.kozlowska napisała:
        > No i dziwny jest przełożony który zatrudnia Polaka i okazuje się być rasistą!

        Jaki dziwny? Zwykły groszorób. Kasa, misiu, kasa najważniejsza!
        i taki islandzki miś to wie... ale popyszczyć to sobie może, bo to nic nie kosztuje. Chyba że dostanie w dziób, ale to nieduży koszt za rozładowanie frustracji. W Polsce też znajdzie antymiłośników Ukraińców, ale poza rytualnym gadaniem nic nie robią i nie zrobią, bo nie o to chodzi, żeby ich z kraju wyganiać.
    • lubat Re: Na Islandii biją naszych 17.12.21, 20:45
      Uwzięli się na naszych, czy też mają racjonalne podstawy, by ich nie lubić? Obawiam się, że to drugie. Myślę, że większość rodaków za granicą to zwykli przyzwoici ludzie, którzy chcą dobrze funkcjonować w nowych ojczyznach, ale jest wśród nich całkiem spora grupa "prawdziwych Polaków", których motto jest: co mi tu jakiś żabojad, rybożerca, szwab, itd. będzie podskakiwał. I tacy ludzie przyprawiają gębę wszystkim Polakom.
      • borrrka Dominują inne motywy 17.12.21, 20:55
        Żadna polityka, czy dylematy moralne Polaka.
        Gorzała, złodziejstwo, k....stwo.
        Tzw. hajm dla azylantów (no, kandydatów) w westfalskim mieście , gdzie robiłem za tłumacza, otoczony był równym wianuszkiem rzygowin.
        Panowie (głównie) się bawili, rano trzeźwieli, szli na sklepy kraść i od nowa.

        Ale ogólnie, masz recht, Lubacik.
        • gosc88 Re: Dominują inne motywy 18.12.21, 02:36
          borrrka napisał(a):

          > Żadna polityka, czy dylematy moralne Polaka.
          > Gorzała, złodziejstwo, k....stwo.

          Ha ha ha. To powyzsze to sciagnales z sufitu czy z fusow od kawy ??
          • borrrka Z osobistych obserwacji 18.12.21, 09:19
            To nieszczęście polskiej emigracji, że tacy ludzie są widoczni, a 90% pracowitych, uczciwych, niejednokrotnie osiągających wielkie sukcesy Polaków, nie.
            Natura ludzka tak ma.
            • amg10 Re: Z osobistych obserwacji 18.12.21, 22:14
              borrrka napisał(a):

              > To nieszczęście polskiej emigracji, że tacy ludzie są widoczni, a 90% pracowity
              > ch, uczciwych, niejednokrotnie osiągających wielkie sukcesy Polaków, nie.

              Jak doszedles do przekonania, ze Polacy na emigracji to: Gorzała, złodziejstwo, k....stwo ??.

              Moje przekonanie jest diametralnie inne.
              • borrrka Widziałem na własne oczęta 18.12.21, 22:49
                Mieszkałem tak z 8 lat w Rajchu.
                I potarzam: w żadnym wypadku nie dotyczy to ogółu, lecz takiej aktywnej i widocznej mniejszości.
                • amg10 Re: Widziałem na własne oczęta 18.12.21, 23:09
                  borrrka napisał(a):

                  > Mieszkałem tak z 8 lat w Rajchu.
                  > I potarzam: w żadnym wypadku nie dotyczy to ogółu, lecz takiej aktywnej i widocznej mniejszości.

                  Aaaaaaa, to juz mozna latwiej przelknac. Ja tez mam swoje obserwacje - mieszkajac poza Polska 35 lat (Kanada). Moje wrazenia, odnosnie otaczajacej mnie Polonii sa bardzo pozytywne. Np. nie spotkalem tu jeszcze Polonusa bedacego na spolecznej pomocy i w srodowisku tym wszyscy to min.srednia krajowa jesli chodzi o poziom zycia.
                  • de_oakville Kanada, Kanada - "marginesu" nie nada 19.12.21, 12:36
                    Bardzo szczesliwym dla mnie trafem, wybralem Kanade jako kraj emigracji. Intuicyjnie wydawalo mi sie zawsze,
                    ze to bedzie najlepszy wybor. I nie pomylilem sie. Dobrze sie tu czuje jako Polak, chociaz sie ze swoja polskoscia ostentacyjnie ani nie obnosze, ani nachalnie nia nie afiszuje. Nie wywieszam na przyklad przed domem polskiej flagi obok kanadyjkiej - wielu Niemcow czy Brytyjczykow wywiesza swoje. Nie przyklejam do samochodu nalepki z "PL" - sporo Polakow, Niemcow czy Holendrow przylepia swoje z "PL" (albo z polskim bialym orlem), "D" (plus czasem orzel czarny), czy "NL". Ale kiedy jestem pytany przez innych o narodowosc lub kraj pochodzenia odpowiadam z usmiechem, ze jestem z Polski i nie czuje z tego powodu zadnych kompleksow - ani nizszosci,
                    ani wyzszosci. Jestem tu imigrantem rownym wsrod rownych. Jesli bym juz jednak mial pokazywac na samochodzie lub na na marynarce cos zdradzajacego ten skrawek swiata, z ktorego pochodze, to
                    moglbym ewentualnie sobie przyczepic herb Gdańska - mojego ulubionego miasta na terenie Polski juz od czasow wczesnej mlodosci, chociaz nie miasta rodzinnego. Mysle, ze w Europie nie czulbym sie tak dobrze jako Polak w zadnym obcym kraju. Kraje europejskie polozone sa zbyt blisko Polski i przyjezdza do nich sporo osob z Polski reprezentujacych tzw "margines spoleczny". Sprawa dyskusyjna, czy ten "margines" nie zajmuje przypadkiem "wiekszej polowy" "kartki" polskiego narodowego "zeszytu". Mysle, ze jednak nie. Polski "margines" robi "gnój" innym, normalnym Polakom. I kazdy Polak dostaje przez to w Europie troche "po nosie", slusznie czy nieslusznie. Moze nawet i slusznie, bo jesli najezdza az tyle tego "marginesu", to znaczy, ze normalni Polacy nie potrafili u siebie wychowac czy "utemperowac" tych "skrzywionych". Wszyscy ponosimy wiec za nich odpowiedzialnosc, podobnie jak wszystkich Niemcow (naturalnie nie przymierzajac skali oraz czynow) swiat kiedys obarczal za Hitlera i jego wychowankow. Oczywiscie drobnego zlodziejstwa nie mozna w zadnym wypadku porownywac do zbrodni przeciwko ludzkosci. Ogromna wiekszosc Polakow, ktorzy przyjechali do Kanady nalezy do tych normalnych. Ze wzgledu na dosc ostra selekcje i wczesniejsze "interview" w ambasadzie kanadyjskiej przed emigracja. A obecnie w Polsce, nalezacej do UE malo kto sie juz "pcha" do Kanady. W zwiazku z tym, mieszkajac w tym kraju przez ponad 30 lat, nie udalo mi sie tu spotkac nigdy jakichs Polakow z "marginesu". Ze wszystkimi Polakami (a tym bardziej Polkami) tu poznanymi, mam bardzo mile, przyjazne i przyjemne wspomnienia. Moze jedynym "zgrzytem" byla tylko praca w firmie nalezacej do Polaka na poczatku mojego pobytu. Zaraz po przyjezdzie tutaj musialem podjac jakakolwiek prace i pracowalem jako sprzatacz - zostalem "operatorem" froterki polerujacej posadzki w jednym z wiezowcow w Ottawie. Przyjaciele Polacy pomogli mi
                    znalezc prace w firmie elektronicznej nalezacej do Polaka. Robili to oczywiscie w dobrej wierze. Jednak nie wytrzymalem tam dlugo (jakies 3 miesiace) poniewaz stosunki w pracy byly zbyt nieprzyjemne. Jakiemus innemu starszemu pracowinikowi - Polakowi cos tam zginelo i odrazu zaczal mnie, jako nowego, podejrzewac o zlodziejstwo. "- Ja wiem, ze pan mowi, ze tego nie wzial. Ale dobrze by bylo, zeby to sie znalazlo.". Nie czulem sie tam wiec zbyt dobrze, a ponadto szef - przydent firmy traktowal wszystkich pracownikow z gory, uwazajac siebie za geniusza, a innych za pol-idiotow. Odszedlem z tej firmy i powrocilem do polerowania posadzek w mojej poprzedniej pracy. Moj nowy szef (rodem z Quebecu) powiedzial: "-Ja tu jestem szefem tylko pierwszego dnia i mowie kazdemu, co ma robic, a pozniej kazdy juz jest sam dla siebie szefem."[/i]. Zasmial sie przy tym oraz klepnal mnie przyjaznie po plecach, widzac moja mine i jakie przygnebiajace wrazenie robi na mnie slowo "szef". Oczywiscie po pewnym czasie nadszedl i moj "wielki dzien" rowniez w dziedzinie pracy. Otrzymalem najlepsza dla
                    mnie, jaka moglem sobie wyobrazic, w swoim zawodzie i zgodnej z moimi marzeniami i zainteresowaniami. Szef zaraz po przyjeciu do niej wreczyl mi klucze od firmy i powiedzial, ze w kazdej chwili moge ja sobie sam otworzyc i pracowac jezeli mialbym ochote cos robic po godzinach pracy. W pierwszym roku korzystalem czesto z tego klucza, poniewaz musialem sie sporo nauczyc i pokonac mnostwo trudnosci oraz "luk" w mojej wiedzy. Ale potem poszlo juz wszystko jak "po masle".
                    Na poczatku po przyjezdzie do Kanady, pewien kolega - taki sam jak ja imigrant z Polski zwrocil mi uwage, ze w Polsce z ladna, nieznajoma dziewczyna "nie pogadasz". W Kanadzie natomiast bez trudu "pogadasz". Zastanowilo mnie dlaczego. I doszedlem do wniosku, ze w Polsce, zeby pogadac z ladna dziewczyna to musisz sie natrudzic i uwdowodnic, ze nie nalezysz do jakiegos "marginesu". Innymi slowy, musisz udowodnic, ze nie jestes "chamem", bo chamstwa mozna sie dosc latwo spodziewac. Tutaj natomiast ludzie sa bardziej otwarci i chamstwa sie raczej nikt nie spodziewa. Musisz dopiero udowodnic, ze jestes takowym, zeby zaczeli cie tak traktowac. Po latach pobytu tak Polacy jak i Polki nabieraja tu cech kanadyjskich, nawet jesli sa tego nieswiadomi. Tak wiec z ladna Polka i tutaj "pogadasz". Chociaz teraz po latach nie ma to juz dla mnie az tak wielkiego znaczenia, bo jestem juz w wieku "popoborowym".
                    • borrrka W Kanadzie nawet nie byłem 19.12.21, 13:17
                      W USA bardzo wybiórczo, ale bywałem.
                      Odwiedziłem kiedyś Jackowo.
                      Wrażenia fatalne, ale zbliżone do dyskoteki w Mławie, czy klubu polonijnego w Kolonii.
                      Dawno to jednak było i służbowo.
                      Prywatnie zbyt mnie męczą loty przez Atlantyk i wolę pojechać na działkę.

                      Wracając do tematu - może w Kanadzie jest inaczej, ale USA cierpi na europejską dolegliwość .
                      Na ulicach widać polską kompromitację, a nie polskich intelektualistów.
                      • senioryta13 Re: W Kanadzie nawet nie byłem 19.12.21, 13:38
                        borrrka napisał(a):
                        > W USA bardzo wybiórczo, ale bywałem.
                        > Odwiedziłem kiedyś Jackowo.
                        > Wrażenia fatalne...
                        > Na ulicach widać polską kompromitację, a nie polskich intelektualistów.

                        Rzeczywiscie , bardzo wybiorczo potraktowales Usa. Na Jackowie nie bylam.
                        Kazde duze miasto ma swoje 'slumpsy', ale o tym powinienes przeciez wiedziec . Nawet taka Lima, a Polakow tam przeciez nie ma.
                        Czy w W-wie jest inaczej ? czy tam juz wszyscy sa po uniwersytetach ?
                    • senioryta13 Re: Kanada, Kanada - "marginesu" nie nada 19.12.21, 14:01
                      de_oakville
                      > ...Ze wzgledu na dosc ostra selekcje i wczesniejsze "interview" w a
                      > mbasadzie kanadyjskiej przed emigracja. A obecnie w Polsce, nalezacej do UE mal
                      > o kto sie juz "pcha" do Kanady.

                      To sobie mozna wyobrazic co sie bedzie dzialo teraz jak dostaja sie wszyscy bez zadnej selekcji, nawet kryminalistow nie mozna deportowac.
                      Ciekawa jestem, czy obecnie Latinos pcha sie do Was i Haitanczycy ?
                      • europitek Re: Kanada, Kanada - "marginesu" nie nada 19.12.21, 15:49
                        senioryta13 napisał:
                        > Ciekawa jestem, czy obecnie Latinos pcha sie do Was i Haitanczycy ?

                        Na pontonie nie dopłyniesz do Polski nawet w Golfsztromem.
                        • senioryta13 Re: Kanada, Kanada - "marginesu" nie nada 19.12.21, 18:54
                          europitek napisał:

                          > senioryta13 napisał:
                          > > Ciekawa jestem, czy obecnie Latinos pcha sie do Was i Haitanczycy ?
                          >
                          > Na pontonie nie dopłyniesz do Polski nawet w Golfsztromem.

                          Mowa jest o Kanadzie. Ostatnio, pokazano mi Latynosa, ktory przyjechal z Kanady na Floryde, ma tu swoje condo. Troche sie tym zdziwilam i stad moje pytanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka