Dodaj do ulubionych

Gdzie na wakacje?

20.11.25, 11:02
Niepokojace wiesci przychdza z tureckiego Stambulu, gdzie stracila zycie 4-osobowa rodzina na wakacjach. Moze zatruto ja pozywieniem, moze srodkami czyszczacymi w hotelu a koniec koncow - kiepsko leczono w szpitalu.

Czytajac taki artykul nasuwa sie, ze za sloncem lepîej jechac do Hiszpanii czy Portugalii a jeszcze lepiej zostac w domu...

PF
Obserwuj wątek
    • privus Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 11:23
      Na Majorce też musiałem zarządać zmiany pokoju.
      • polski_francuz Majorke 20.11.25, 15:14
        privus napisał:

        " Na Majorce też musiałem zarządać zmiany pokoju."

        Znalem z lat 80-tych i bylo czysto i spokojnie. Widac jest gorzej obecnie...

        PF
        • perla.roztocza Re: Majorke 20.11.25, 17:10
          polski_francuz napisał:

          > Znalem z lat 80-tych i bylo czysto i spokojnie. Widac jest gorzej obecnie...

          gorzej to już było za Szopena.
          Biedak dostał tam takiego krwotoku, że na ten widok George Sand odechciało się gier i zabaw w alkowie tam i potem.
          Plusem tego było to, że tam napisał preludium e-moll gdyż ciągle padało właśnie.

          www.youtube.com/watch?v=QATICdf7b-0&list=RDQATICdf7b-0&start_radio=1
          • privus Re: Majorke 21.11.25, 02:54
            Klasztor, w którym napisał to preludium, niestety jest zaniedbane.
        • privus Re: Majorke 21.11.25, 02:52
          polski_francuz napisał:

          > Znalem z lat 80-tych i bylo czysto i spokojnie. Widac jest gorzej obecnie...
          >
          Jeśli piszesz o samym hotelu, to - poza tym jednym wypadkiem - pełna zgoda. Natomiast miasta poza urokliwością starej zabudowy raczej nie zachęcają do wędrówek.
          • polski_francuz Inspiracja 21.11.25, 09:08
            privus napisał:


            " Jeśli piszesz o samym hotelu, to - poza tym jednym wypadkiem - pełna zgoda. Natomiast miasta poza urokliwością starej zabudowy raczej nie zachęcają do wędrówek."


            Pamietam plaze, gdzie chodzilem by sie kapac a miasteczek juz nie pamietam. W tamtych lata Majorka byla waznym wakacyjnym celem wielu Niemcow Zachodnich. A ze tam pracowalem to dalem sie zainspirowac.

            PF
            • privus Re: Inspiracja 21.11.25, 11:51
              Jest wiele ciekawych zakątków godnych zwiedzenia poza plażami. Pamiętam swoje zdumienie z przypadkowego odkrycia dobrze utrzymanej starej solidnej średniowiecznej zabudowy gospodarczej z ujęciem bieżącej wody dla potrzeb domowych łącznie z korytem płynącej wody przeznaczonej do prania odzieży, łaźnią i szeregu innych pożytecznych rozwiązań, których nie powstydziło by się współczesne gospodarstwo wiejskie. Co ciekawe, nie zauważyłem tam śmieci i mało atrakcyjnych prowizorek tak charakterystycznych dla miast, od których Palma też nie jest wolna.
    • perla.roztocza Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 14:22
      może do Saudi?
      Np. Dżedda, słońca ile chcesz.
      Bezpiecznie, w miarę czysto, prostytutek brak więc oprócz wspomnień niczego złego nie przywieziesz.
      Tylko PF nie dostawiaj się do Saudyjek bo ci zrobią kęsim.
      Hotele niezłe, pojeździsz sobie dzipem po pustyni, popływasz, kolacje pod palmą.
      Ogólnie nuda więc nie dłużej jak tydzień właśnie.
      • polski_francuz Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 15:15
        perla.roztocza napisał(a):

        " może do Saudi? Np. Dżedda, słońca ile chcesz. Bezpiecznie, w miarę czysto, prostytutek brak więc oprócz wspomnień niczego złego nie przywieziesz."

        A jakie sa ceny?

        PF
        • perla.roztocza Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 15:24
          polski_francuz napisał:

          > A jakie sa ceny?

          na tydzień to 20 tys. zł powinno ci wystarczyć właśnie.
      • hordol Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 06:04
        perla.roztocza napisał(a):

        > może do Saudi?
        > Np. Dżedda, słońca ile chcesz.
        > Bezpiecznie, w miarę czysto, prostytutek brak więc oprócz wspomnień niczego złe
        a placek biłgorajski alb cebularza tam majo?
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 16:15
      polski_francuz napisał:

      > Niepokojace wiesci przychdza z tureckiego Stambulu, gdzie stracila zycie 4-osob
      > owa rodzina na wakacjach. Moze zatruto ja pozywieniem, moze srodkami czyszczacymi w hotelu a kon
      > iec koncow - kiepsko leczono w szpitalu.

      To byli przeciez Turcy mieszkajacy w Niemczech na wyjezdzie do swojej ojczyzny. I mieszkali w hotelu ktory mial standart dla Turkow. Tani za to. Napewno bywa w takich hotelach dla tubylcow ludzie choruja ale ze to tubylcy to o tym nie slyszymy.
      Nigdy ja bym do takiego nie trafil wiec spoko
      • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 16:17
        I byli leczeni w szpitalu dla tubylcow, zapewne maja tureckie obywatelstowo i napewno nie mieli ubezpieczenia na solidny szpital. Bo tanio. A ze tubylec to do takiego szpitala ze standartem do tubylcow ktorzy nie placa.
        • felusiak1 Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 19:49
          To mówisz, jorel, ze w Turcji sa szpitale dla turkow i specjalne szpitale dla zagranicznych?
      • petronella.kozlowska jorl11 napisał: 20.11.25, 20:24

        Servet Böcek 38 lat
        Çiğdem Böcek 27 lat
        syn Kadir Muhammet 6 lat
        córka Masal 3 lata

        w pogrzebie brali udział jego i jej rodzice zamieszkali w Turcji, Servet przyjechał do Niemiec jako nieletni azylant w wieku 16 lat –
        miał niemieckie obywatelstwo i kupił dom do remontu w miejscowości rodzinnej z której uciekł do Niemiec bo był prześladowany politycznie
        około 8 lat temu kupił w Turcji Çiğdem, która naturalnie dostała obywatelstwo RFN


        www.spiegel.de/panorama/hamburger-familie-stirbt-in-istanbul-die-angehoerigen-trauern-weinen-klagen-an-a-4c1aaf22-b404-495d-84a6-762fcb595bd7
        www.cumhuriyet.com.tr/turkiye/bir-aile-yok-oldu-servet-bocek-iki-cocugu-ve-esinin-yanina-defnedildi-2454078
        • felusiak1 Re: jorl11 napisał: 20.11.25, 20:36
          Ktogo w Turcji przesladowal, ze musial uciekać do Niemiec?
          • petronella.kozlowska felusiak1 napisał: 20.11.25, 22:01
            Artykuł 16a konstytucji RFN mówi wyraźnie o prześladowaniach politycznych.
            Każda osoba z zagranicy która składa podanie o azyl była prześladowana politycznie.


            • boomerang Re: felusiak1 napisał: 20.11.25, 22:24
              Pewnie był potomkiem tego Boczka, którego Turcy wzięli w jasyr.
            • jorl11 Re: felusiak1 napisał: 20.11.25, 22:51
              petronella.kozlowska napisała:

              > Artykuł 16a konstytucji RFN mówi wyraźnie o prześladowaniach politycznych.
              > Każda osoba z zagranicy która składa podanie o azyl była prześladowana politycz
              > nie.


              Samo zlozenie podania o azyl nie znaczy ze byla ta osoba przesladowana politycznie. Dopiero jak sie to uzna, sady itd
            • felusiak1 Re: felusiak1 napisał: 21.11.25, 00:28
              petronella napisala: "Każda osoba z zagranicy która składa podanie o azyl była prześladowana politycznie. "
              Naprawdę? Osoby nie kłamią? Ci przesladowani azylanci nie wyjeżdżają na wakacje aby odwiedzić przesladowców



              16-to letni chlopiec byl przesladowany politycznie w Turcji? Erdogan go prześladował?
              • petronella.kozlowska Re: felusiak1 napisał: 23.11.25, 12:07
                felusiak1
                Ktogo w Turcji przesladowal, ze musial uciekać do Niemiec?

                --

                felusiak1
                petronella napisala: "Każda osoba z zagranicy która składa podanie o azyl była prześladowana politycznie. "
                Naprawdę? Osoby nie kłamią? Ci przesladowani azylanci nie wyjeżdżają na wakacje aby odwiedzić przesladowców

                16-to letni chlopiec byl przesladowany politycznie w Turcji? Erdogan go prześladował?

                ***


                Kto go w Turcji prześladował to tego w Niemczech nikt nie wie. Jeżeli został w Niemczech to widocznie był objęty zakazem deportacji. W 2024 roku przyjechało do Niemiec ponad 29 tys. obywateli Turcji. Turcja jest krajem stowarzyszonym z UE, dostaje pieniądze z UE i politycy niemieccy np. ostatnio prezydent Steinmeier czy kanclerz Merz odwiedzili Turcję, kraj z którego 29 tys. osób uciekło przed prześladowaniami.

                www.bamf.de/SharedDocs/Meldungen/DE/2025/250109-asylzahlen-dezember-und-gesamtjahr-2024.html?nn=284830

                W 2024 roku 13 344 (2023: 15 269) małoletnich bez opieki dorosłych złożyło swój pierwszy wniosek o azyl w Niemczech. Spośród nich 12 333 (92,4%) stanowili mężczyźni, a 1011 (7,6%) kobiety.

                Największą grupę małoletnich bez opieki (42,6%) stanowili obywatele Syrii, Afganistanu (25,4%), Somalii (8,2%) i Turcji (6,7%). Zatem 82,9% małoletnich bez opieki posiadało jedno z tych czterech obywatelstw.

                Im Jahr 2024 haben 13.344 (2023: 15.269) unbegleitete Minderjährige in Deutschland einen Asylerstantrag gestellt, davon waren 12.333 Personen (92,4 Prozent) männlich und 1.011 Personen (7,6 Prozent) weiblich.
                Mit 42,6 Prozent waren die meisten unbegleiteten Minderjährigen Staatsangehörige aus Syrien, gefolgt von Afghanistan (25,4 Prozent), Somalia (8,2 Prozent) und der Türkei (6,7 Prozent). Damit besitzen 82,9 Prozent der unbegleiteten Minderjährigen eine dieser vier Staatsangehörigkeiten.

                Strona 29

                www.bamf.de/SharedDocs/Anlagen/DE/Statistik/BundesamtinZahlen/bundesamt-in-zahlen-2024.pdf?__blob=publicationFile&v=3

                W Saksonii obecnie opiekę nad „nieletnimi cudzoziemcami bez opieki” (UMF) sprawuje się u 1412 osób.

                Niepokojący jest fakt, że 500 z nich to „młodzi dorośli korzystający z ciągłej opieki społecznej dla młodzieży”, jak to się określa w oficjalnym żargonie. Ujawniło to dochodzenie (dokument 8/2129) przeprowadzone przez Jonasa Dünzela, rzecznika ds. polityki migracyjnej saksońskiej frakcji parlamentarnej AfD.

                Odnosząc się do ustaleń, stwierdza on:

                „Każdy nieletni ubiegający się o azyl kosztuje Wolne Państwo Saksonię około 4000–5000 euro miesięcznie, czyli 50 000 euro rocznie. Oznacza to, że całkowite koszty związane z tymi tak zwanymi „nieletnimi cudzoziemcami bez opieki” prawdopodobnie przekroczą 70 milionów euro w samej Saksonii.

                W tym kontekście pilnie potrzebna jest medyczna ocena wieku. Powszechnie wiadomo, że wiele osób ubiegających się o azyl fałszywie podaje swój wiek, aby otrzymać dodatkowe świadczenia i uniknąć deportacji”.


                afd-fraktion-sachsen.de/afd-anfrage-1-412-unbegleitete-minderjaehrige-auslaender-in-sachsen-kosten-ca-70-millionen-e/
    • felusiak1 Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 19:28
      Na pluskwy i komary mielismy DDT. Stosowany powszechnie wytepil wszystkie pluskwy w USA do tego stopnia, ze do celów badawczych sprowadzano je z zagranicy. W 1972 roku aktywisci zmusili politykow do wprowadzenia zakazu produkcji i użycia powołujac się na obawy przed długoterminowym wpływem na srodowisko i troska o ludzkie zdrowie. Czy zrobiono jakies badania? Nie. Po co skoro wystarczyły fotografie zdechłych ptakow.
      W wielu krajach obowiazuje zakaz ale w Afryce nadal stosują w walce z malaria a faktycznie komarami bo to jedyny skuteczny srodek. Zatem na wakacje do Afryki.

      Ja przeczytałem cały artykuł a ty polski francuzie tego nie zrobiłes.
      • polski_francuz Motywacja 20.11.25, 20:59
        felusiak1 napisał:

        "Ja przeczytałem cały artykuł a ty polski francuzie tego nie zrobiłes."


        Pierwszy, inicjujacy, wpis ma motywowac i do dyskusji i do poglebienia tematu...

        PF
        • felusiak1 Re: Motywacja 21.11.25, 00:22
          Zmotywował i pogłebilem. Wyglada na to, ze to było zatrucie pestycydami na które nie ma remedium.
          Gdyby stosowano DDT ciludzie żyliby dzisiaj.
    • engine8t Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 21:53
      Jak to gdzie?
      Do Polski
      • 1.melord Re: Gdzie na wakacje? 21.11.25, 09:38
        engine8t napisał:

        > Jak to gdzie?
        > Do Polski

        coraz drozej cholera...
        w przyszlym roku (jak tak dalej pojdzie) dogonimy Malediwy
        • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 21.11.25, 19:37
          1.melord napisał(a):

          > engine8t napisał:
          >
          > > Jak to gdzie?
          > > Do Polski
          >
          > coraz drozej cholera...
          > w przyszlym roku (jak tak dalej pojdzie) dogonimy Malediwy

          patrze na twoj dolar, wiec nie dziwie sie, ze tak piszesz.
          Moze nadszedl czas aby ponownie odwiedzic Australie? Zobacze, ale nie przepadam.
          Rowniez musze przyznac, ze w Polsce drozyzna.

          • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 21.11.25, 19:58
            senioryta13 napisał:


            > Rowniez musze przyznac, ze w Polsce drozyzna.


            Juz Ciebie nie bedzie stac jezdzic do Polski powoli jak widze droga s13. A co dopiero gdzie jest naprawde drogo?
            • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 21.11.25, 21:04
              jorl11 napisał:

              > senioryta13 napisał:
              >
              >
              > > Rowniez musze przyznac, ze w Polsce drozyzna.
              >
              >
              > Juz Ciebie nie bedzie stac jezdzic do Polski powoli jak widze droga s13. A co d
              > opiero gdzie jest naprawde drogo?

              Wyciagasz , jak zwykle, zle wnioski. Nie powiem, ostatnio kilka razy odwiedzilam Polske, podobala mi sie, ceny byly atrakcyjne, ale w tej chwili nie mam zamiaru placic drozej niz w Zachodniej Europie. No i te toalety platne, odstraszaja. Kontakty rodzinne tez na tym skorzystaja, im rzadsze, bede bardziej kochana.
              Zreszta, bede dopiero robic plany na nastepny rok, na razie odpoczywam.
              Czekam na pomysly, jak francuz.
              W Istanbule bylam w tym roku 3 tygodnie, nic nie dolega, pamiatek brak.
              A ty po co jezdzisz do Polski? Pozwolisz, ze zgadne, kokota tansza.



          • 1.melord Re: Gdzie na wakacje? 22.11.25, 00:29
            senioryta13 napisał:

            > patrze na twoj dolar, wiec nie dziwie sie, ze tak piszesz.

            niestety leci wartosc na pysk,szczegolnie w stosunku do euro,ktore obowiazuje w prawie calej EU
            Po wprowadzeniu Euro w Chorwacji,bardzo podrozalo

            > Moze nadszedl czas aby ponownie odwiedzic Australie?

            Australia niestety rowniez jest droga,choc po sezonie marzec/kwiecien(jesien) jest duzo lepiej i wciaz cieplo.

            > Rowniez musze przyznac, ze w Polsce drozyzna.

            Za hotel w Kazimierzu nad Wisla zaplacilem ok 150 $AU wiecej za podobny standard w Dubaju-oba ze sniadaniami
            Trzeba uczciwie przyznac,ze hotele/pensionaty w Polsce sa na wysokim poziomie,porownywalne do podobnych na swiecie....i te wspaniale sniadania,ktore bija swiatowe na glowe.
            Zawsze rezerwuje hotele ze sniadaniami by nie szukac gdzies w poblizu.

            Apropos sniadan - najgorsze mialem (troche po swiecie pojezdzilem) w dosc dobrym hotelu w Honolulu po zakonczonym cruise.(sam wybralem)
            Wybor byl "olbrzymi" toast do tego paskudny dzem pomaranczowy, kawa i jakies kiepskie ciasteczka

            Gdzie na wakacje,tak jak wspomnialas wyspy Pacyfiku np.Fiji,Vanuatu...odradzam Samoa
            Zawsze cieplo,czysta woda,relatywnie tanio ,brak tlumow podobnych jak w Chorwcji czy Hiszpanii
            Dosc daleko z Polski ale warta do odwiedzenia jest Malezja,b.dobre resorty-cieplo prawie caly rok ,Tajlandia wiadomo.

            Blizej z Polski to francuzkie wybrzeze Atlantyku-Biarrytz , Saint-Jean-de-Luz....praktycznie to nawet od wysokosci Borddeaux-Arcachon az do granicy z Hiszpania.
            Tesciowa ,ktora powtornie wyszla za maz za Francuza tam mieszkala w starym Chateau otoczonym winnicami , wiec dwukrotnie wakacje tam spedzilem..
            Smialem sie,ze tesciowa nie wyszla za Francuza tylko za winnice -pare hektarow tego bylo....to se ne vrati

            • princesswhitewolf Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:24
              >Trzeba uczciwie przyznac,ze hotele/pensionaty w Polsce sa na wysokim poziomie,porownywalne do podobnych na swiecie....

              Ale dlaczego mialyby nie byc? Co to za osiagniecie niby?


              >i te wspaniale sniadania,ktore bija swiatowe na glowe.

              Mowisz o rakotworczych wedlinach? Nie wiem co takiego bijacego na glowe. Polskie sery moga sie schowac przy szwajcarskich, holenderskich, francuskich czy brytyjskich cheddarach
              • 1.melord Re: Gdzie na wakacje? 27.11.25, 00:17
                princesswhitewolf napisała:

                > >Trzeba uczciwie przyznac,ze hotele/pensionaty w Polsce sa na wysokim pozio
                > mie,porownywalne do podobnych na swiecie....

                odp.princ

                > Ale dlaczego mialyby nie byc? Co to za osiagniecie niby?

                W 2019 r. przebywalem w hotelu/uzdrowisku w Kolobrzegu
                Wystroj wnetrz/lazienka przypominal lata 70-te PRL
                (nie byl tani)
                W tym roku bylismy powtornie w Kolobrzegu(inny hotel) ale wybralismy sie by zobaczyc ten z przed 6 laty-roznica byla ogromna,wyrzucili wszystko co stare,lazienki przebudowali i teraz reprezentuje przyzwoity standard europejski/swiatowy
                kpw?

                > >i te wspaniale sniadania,ktore bija swiatowe na glowe.

                > Mowisz o rakotworczych wedlinach? Nie wiem co takiego bijacego na glowe. Polski
                > e sery moga sie schowac przy szwajcarskich, holenderskich, francuskich czy bryt
                > yjskich cheddarach

                Nie pytalem sie skad pochodza sery,nie slyszalem jednak by Polska byla potentatem w ich produkcji-bylo kilka rodzajow/gatunkow. Mogly wie pochodzic z w/w przez Ciebie krajow.

                Rakotworcze wedliny... Hmm
                Zamiast krytykowac wszystko w 'czambul" podaj prosze produkty zywnosciowe ,ktore nie sa rakotworcze.
                Spotkasz sie zapewne z sympatia ludzi tutaj piszacych,gdyz byc moze dzieki Twoim inf. unikna ewentualnego RAKA

                By ulatwic Tobie wykaz tych produktow przyponialem sobie wypowiedz jakiegos znanego podobno lekarza/filozofa,ktory twierdzil,ze wody mineralne w Krynicy Zdroju moga byc rakotworcze,gdyz w tych rejonach Polski wydobywa sie jakies jeszcze ilosci gazu/ropy i ich elemnty (rakotworcze?) przenikaja do wod podskornych.
      • princesswhitewolf Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:22
        >Jak to gdzie?
        Do Polski

        By zaliczyc jakis atak dronow czy bycie swiadkiem wysadzenia pociagu
        • stefan4 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:31
          princesswhitewolf:
          > Do Polski
          >
          > By zaliczyc jakis atak dronow czy bycie swiadkiem wysadzenia pociagu

          A jesli ktoś od zawsze mieszka w Polsce i nigdy nie zaliczył żadnego ataku dronów i nie był świadkiem wysadzenia pociągu, to dokąd ma pojechać, żeby te zaniedbania nadrobić?

          Wydaje się, że w dzisiejszej Polsce znacznie łatwiej jest o atak paniki niż o atak dronów. Szczególnie, jeśli czyta się wypowiedzi emigrantów...

          - Stefan
    • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 22:30
      > a jeszcze lepiej zostac w domu

      I to jest dobra rada na dzisiejsze czasy. Należy się liczyć z tym że witamina D drastycznie podrożeje.
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 22:49
      felusiak1 napisał:

      > To mówisz, jorel, ze w Turcji sa szpitale dla turkow i specjalne szpitale dla z
      > agranicznych?

      napisalem poprzednio o tych szpitalach tamze:

      jorl11 napisał:

      > I byli leczeni w szpitalu dla tubylcow, zapewne maja tureckie obywatelstowo i
      > napewno nie mieli ubezpieczenia na solidny szpital. Bo tanio. A ze tubylec to d
      > o takiego szpitala ze standartem do tubylcow ktorzy nie placa.


      Wytluscilem co poprzednio napisalem na temat szpitali i ze oni trafili do nedznego dla tubylcow ktorzy nie placa.
      Tubylcy ktorzy placa ida do duzo lepszych szpitali, w krajach kapitalsitycznych, Turcja jest takowym, sa tez tubylcy bogaci jak cholera i sa tez doskonale szpitale gdzie ci bogaci tubylcy moga ist i ida. I tam tez ida obcokrajowcy jak stac ich na to albo maja odpowiednie ubezpieczenie.

      Ja mam takowe zawsze. Jak jezdze po Swiecie a jezdze ciagle. Na wszystkie kraje poza USA, tu musialbym miec drozsze ubezpieczenie, tez idze, ale ja nie bylem i nie zamierzam do USA nigdy jechac. Musicie sobie tam bezemnie, jorla, jakos radzic, trudno.

      Ale sa napewno w Turcji nedzne szpitale dla biedoty tubylczej ktora nie placi a ze ci Turcy z Niemiec co sie zatruli, jak wyzej napisalem, nie mieli ubezpieczenia zdrowotnego a koszty szpitala takiego dobrego by ich zawalily zrobili jak zrobili. I nie zyja. Biednemu wiatr w oczy...

      Dodam ze tez sa hotele w Turcji, dobre, gdzie by sie nie zatruli ci tam, i w nich bywaja turysci ale i bogaci tubylcy. Nie biedni tubylcy oczywiscie.

      Staralem sie udokladnic te spawy o ktore pytales drogi f1, przepraszam ze poprzednio malo wyoslone, mysle ze sie poprawilem i prosze o wybaczenie.
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 23:36
        > mysle ze sie poprawilem i prosze o wybaczenie.

        O jaki dobry kacap. Prawie jak Putin.
      • polski_francuz Przysiega Hipokratesa vs. plama na zyciorysie 21.11.25, 09:16
        jorl11 napisał:


        " Wytluscilem co poprzednio napisalem na temat szpitali i ze oni trafili do nedznego dla tubylcow ktorzy nie placa.Tubylcy ktorzy placa ida do duzo lepszych szpitali, w krajach kapitalistycznych, Turcja jest takowym, sa tez tubylcy bogaci jak cholera i sa tez doskonale szpitale gdzie ci bogaci tubylcy moga isc i ida. I tam tez ida obcokrajowcy jak stac ich na to albo maja odpowiednie ubezpieczenie."

        Szpital to miejsce gdzie lecza lekarze. Jak nie umieja wyleczyc albo, jak im brakuje lekarstw, to musza cos zrobic sensownego. Forsa ma znaczenie ale nieumiejetnosc wyleczenia to plama na lekarzu. Plama nieusuwalna...

        PF
        • jorl11 Re: Przysiega Hipokratesa vs. plama na zyciorysie 21.11.25, 11:01
          polski_francuz napisał:


          > Szpital to miejsce gdzie lecza lekarze. Jak nie umieja wyleczyc albo, jak im br
          > akuje lekarstw, to musza cos zrobic sensownego. Forsa ma znaczenie ale nieumiej
          > etnosc wyleczenia to plama na lekarzu. Plama nieusuwalna...


          Nie cuduj PF. nedzny ale dlatego i tani szpital bo ma duzo mniej urzadzena diagnostycznych ktorymi moze by sie od razu dalo np we krwi znalezsc co to bylo, lekarz wypada na 100++ pacjentow tez ciezko chorych wiec musi wybrac kogo najpierw ma leczyc, trup sie sciele gesto wlasnie dlatego, duzo gesciej jak w dobrym szpitalu gdzie i wyposazenia i liczba lekarzy jest duzo wieksza jak w tym biednym.

          Ale dla biednych tubylcow z Turcji taki nedzny szpital i tak lepszy jak w domu dogorywac bo jednak sa jacys wyleczani i tam ale ten Turek z Niemiec to mial za duze wymagania, z Niemiec przyzwyczajenie. Otrzymal opieke adekwatna do pieniadza jakie placil o co chodzi?

          Zreszta chcial azyl w Niemczech bo go w Turcji mieli zapewne zabic wiec nie powinien tam jechac. Pojechal i go zabili. tak troche inaczej ale zawsze. karma za klamstwa azylanckie go doscigla.
          • polski_francuz Re: Przysiega Hipokratesa vs. plama na zyciorysie 21.11.25, 11:21
            jorl11 napisał:


            " Nie cuduj PF. nedzny ale dlatego i tani szpital bo ma duzo mniej urzadzena diagnostycznych ktorymi moze by sie od razu dalo np we krwi znalezsc co to bylo, lekarz wypada na 100++ pacjentow tez ciezko chorych wiec musi wybrac kogo najpierw ma leczyc, trup sie sciele gesto wlasnie dlatego, duzo gesciej jak w dobrym szpitalu gdzie i wyposazenia i liczba lekarzy jest duzo wieksza jak w tym biednym"

            Srodki diagnostyczne sa moze rozne w roznych szpitalach. Ale lekarze lecza jak umieja. W Niemczech macie 7000 lekarzy syryjskich. Jak oni lecza? Gorzej niz ci rodowici? Albo lekarze wyksztalceni w radzieckich Niemcach gorsi czy lepsi?

            Nie spiesz sie z odpowiedzia. Zapytaj corki, ktora ponoc jest lekarka...wyksztalcona w Polsce czy w Niemczech?

            PF
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 20.11.25, 22:56
      petronella.kozlowska napisała:

      > Artykuł 16a konstytucji RFN mówi wyraźnie o prześladowaniach politycznych.
      > Każda osoba z zagranicy która składa podanie o azyl była prześladowana politycz
      > nie.


      Ale karma ich dopadla. Bal sie o zycie w Turcji, uciekl na azyl do Niemiec, nie powienien jechac do Turcji. Pojechal i kara smierci go spotkala. Zapewne przy azylu opowiadal ze go w Turcji zabija. I zabili.
    • senioryta13 Re: South Pacific 20.11.25, 23:10
      polski_francuz napisał:

      > ...ze za sloncem lepîej jechac do Hiszpanii czy
      > Portugalii

      a ja polecam South Pacific.

    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 21.11.25, 10:04
      senioryta13 napisał:

      > polski_francuz napisał:
      >
      > > ...ze za sloncem lepîej jechac do Hiszpanii czy
      > > Portugalii
      >
      > a ja polecam South Pacific.

      Widze ze jestes droga s13. I ze polecasz South Pacific na wakacje.
      Wiec jak juz tak sie znasz na Swiecie to mysle ze sie znasz i na USA gdzie mieszkasz przeciez. A wiec juz raz pytalem jak to u was w USA jest z ewentualnymi kaucjami na plastykowe butelki z napojami. Czy jest podobnie jak u mnie w Niemczech i od niedawna w Polsce ze przy zakupie wody, coli itp w plastykowej butelce placi sie kaucje za nia a dostanie sie ja spowrotem jak sie butelke w sklepie odda.

      Wiesz juz jak jest TERAZ w 2025r Ciebie? Bo juz pytalem raz o to a dostalem odpowiedz ze tak naprawde nie wiesz jak jest tam gdzie mieszkasz w USA. Wiesz jak jest w Europie jestes tym zainteresowana i to bardzo jak jest tam ale jak Ciebie w USA teraz jest to nie potrafilas odpowiedziec.

      Juz wiesz? To napisz po prostu, ale prawde.
      • senioryta13 Re: South Pacific 21.11.25, 14:46
        jorl11 napisał:

        > senioryta13 napisał:
        >
        > > polski_francuz napisał:
        > >
        > > > ...ze za sloncem lepîej jechac do Hiszpanii czy
        > > > Portugalii
        > >
        > > a ja polecam South Pacific.
        >
        > Widze ze jestes droga s13. I ze polecasz South Pacific na wakacje.

        Widze, ze trudno jest ci to przelknac, bo nie byles, bo cie na to nie stac. Prawie 2 miesiace, daj mi troche wypoczac, pomyliles watki.

        • jorl11 Re: South Pacific 21.11.25, 17:10
          senioryta13 napisał:


          > Widze, ze trudno jest ci to przelknac, bo nie byles, bo cie na to nie stac.

          E tam


          >Pra
          > wie 2 miesiace, daj mi troche wypoczac, pomyliles watki.

          Zadnych watkow nie pomylilem. Tylko pytam znowu o to samo o co kiedys juz pytalem i nie chcialas odpowiedziec.

          Wiec odpowiedz teraz. O tych kauacjach ewentualnych na flaszki u Cebie w USA.

          A moze jestes zmeczona bo biegasz pracowiecie zbierajac flaszki i puszki a potem nosisz do sklepu aby miec na wycieczke tam? South Pacific
          • senioryta13 Re: South Pacific 21.11.25, 19:33
            jorl11 napisał:

            > senioryta13 napisał:
            >
            > > Widze, ze trudno jest ci to przelknac, bo nie byles, bo cie na to nie stac.

            >
            > E tam

            > A moze jestes zmeczona bo biegasz pracowiecie zbierajac flaszki i puszki a potem
            > nosisz do sklepu aby miec na wycieczke tam? South Pacific

            Nie zadne tam twoje 'E-tam" tylko prawde pisze o Tobie.
            U nas nie ma kaucji na flaszki i puszki. Raz w tygodniu przyjezdza odpowiedni samochod i wszystkie opakowania, posegregowane oczywiscie, zabiera.


            • jorl11 Re: South Pacific 21.11.25, 19:47
              senioryta13 napisał:



              > U nas nie ma kaucji na flaszki i puszki. Raz w tygodniu przyjezdza odpowiedni s
              > amochod i wszystkie opakowania, posegregowane oczywiscie, zabiera.

              U was to znaczy gdzie? W calych USA? Czy w roznych stanach roznie? Jak roznie to w jakim stanie mieszkasz?
              • senioryta13 Re: South Pacific 21.11.25, 21:09
                jorl11 napisał:

                > senioryta13 napisał:
                >
                >
                >
                > > U nas nie ma kaucji na flaszki i puszki. Raz w tygodniu przyjezdza odpowi
                > edni s
                > > amochod i wszystkie opakowania, posegregowane oczywiscie, zabiera.
                >
                > U was to znaczy gdzie? W calych USA? Czy w roznych stanach roznie? Jak roznie to
                > w jakim stanie mieszkasz?

                Z Kalifornii i Texasu tez nikt nie pisze o kaucjach na flaszki i puszki.
                Juz cie widze, jak taszczysz siatki pelne pustych opakowan z powrotem do apartamentu, bo automat zepsul sie.
                Government daje wam porzadnie w kosc, a ty jeszcze bez samochodu, nie ma wam czego zazdroscic.
                • boomerang Re: South Pacific 21.11.25, 22:10
                  >Juz cie widze, jak taszczysz siatki pelne pustych opakowan z powrotem do apartamentu, bo automat zepsul sie.
                  Government daje wam porzadnie w kosc, a ty jeszcze bez samochodu, nie ma wam czego zazdroscic.


                  Dziadek nie wie nawet jaki jest śmieszny.
                • jorl11 Re: South Pacific 22.11.25, 08:41
                  senioryta13 napisał:

                  > jorl11 napisał:
                  >
                  > > senioryta13 napisał:
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > > U nas nie ma kaucji na flaszki i puszki. Raz w tygodniu przyjezdza
                  > odpowi
                  > > edni s
                  > > > amochod i wszystkie opakowania, posegregowane oczywiscie, zabiera.
                  > >
                  > > U was to znaczy gdzie? W calych USA? Czy w roznych stanach roznie? Jak ro
                  > znie to
                  > > w jakim stanie mieszkasz?

                  > Z Kalifornii i Texasu tez nikt nie pisze o kaucjach na flaszki i puszki.


                  Jeszcze raz droga s13, w jakim stanie mieszkasz? Bo te kaucje macie nie w calych USA a roznie sa/nie sa w roznych stanach.

                  Wiec jeszcze raz w jakim stanie mieszkasz?
                  • polski_francuz W jakim stanie 22.11.25, 09:05
                    jorl11 napisał:


                    "Wiec jeszcze raz w jakim stanie mieszkasz?"

                    w stanie zadowolenia. W jakim Stanie to pytanie niedyskretne. Mozna jedynie sprecyzowac, ze tam gaworza po angolsku z hamerykanskim akcentem :)

                    PF
                  • senioryta13 Re: South Pacific 22.11.25, 19:12
                    jorl11 napisał:
                    > Jeszcze raz droga s13, w jakim stanie mieszkasz? Bo te kaucje macie nie w calyc
                    > h USA a roznie sa/nie sa w roznych stanach.
                    >
                    > Wiec jeszcze raz w jakim stanie mieszkasz?

                    Google podaje, ze tylko 10 stanow bawi sie w kaucje. Takze, nie wszystkie kraje w UE je pobieraja.
                    Latwo znajdziesz ktore, widze, ze jestes b. tym zainteresowany.
                    Rada, nie kupowac chociaz wody w plastikach. To pomoze bardziej niz kaucje.
                    • senioryta13 Re: South Pacific 22.11.25, 19:42
                      senioryta13 napisał:

                      > Google podaje, ze tylko 10 stanow bawi sie w kaucje. Takze, nie wszystkie kraje
                      > w UE je pobieraja.
                      > Latwo znajdziesz ktore, widze, ze jestes b. tym zainteresowany.
                      > Rada, nie kupowac chociaz wody w plastikach. To pomoze bardziej niz kaucje.

                      Jestem juz w Domu, wiec podaje:
                      "System kaucyjny w Europie
                      Funkcjonuje on w szesnastu europejskich krajach: Chorwacji, Danii, Estonii, Finlandii, Holandii, Islandii, Litwie, Łotwie, Malcie, Niemczech, Norwegii, Słowacji, Szwecji, Irlandii, Rumunii i Węgrzech."
                      Od listopada i w Polsce.

                      "W Stanach Zjednoczonych obowiązuje system kaucji za butelki i puszki, ale działa on tylko w 10 stanach: Kalifornia, Connecticut, Hawaje, Iowa, Maine, Massachusetts, Michigan, Nowy Jork, Oregon i Vermont. W tych stanach opłata ta jest doliczana do ceny zakupu, a jej zwrot następuje po zwróceniu pustego opakowania do sklepu lub punktu zbiórki."


    • j-k Loodzie, oszaleliscie ? 22.11.25, 01:02
      tam - gdzie tanio i spokojnie:


      Drawsko Pomorskie - Russkie wyjechali - jeziora zostaly

      Zwierzyniec (Lubelskie) ladne Roztocze - dobry browar.

      Rymanow Zdroj - jak kto lubi Ukrainki do obrotu.




      • perla.roztocza Re: Loodzie, oszaleliscie ? 22.11.25, 10:31
        j-k napisał:

        > Zwierzyniec (Lubelskie) ladne Roztocze - dobry browar.

        ja akurat bytuję o kilka rzutów siekierą od tego browaru.
        Ale Roztocza nie polecam.
        My mamy tu puszczę, park narodowy, ścisłe rezerwaty i nie potrzeba nam letników, którzy będą to zadeptywać.
        Jeszcze żmija kogoś ukąsi albo wilk tyłek potarmosi i trzeba będzie dawać takiemu bolesne zastrzyki.
        Poza tym, tu na Roztoczu Środkowym jesteśmy prymitywni i wrogo nastawieni do obcych, krzywdę zrobić możemy.
        Więc lepiej się do nas nie zapuszczać właśnie.
        • 1.melord Re: Loodzie, oszaleliscie ? 22.11.25, 23:10
          perla.roztocza napisał:

          > Poza tym, tu na Roztoczu Środkowym jesteśmy prymitywni i wrogo nastawieni do ob
          > cych, krzywdę zrobić możemy.
          > Więc lepiej się do nas nie zapuszczać właśnie.

          Ukraincy uwazaja,ze cale Roztocze nalezy do nich,prymitywizm i wrogosc do Polakow b.im odpowiada wlasnie.
          • polski_francuz Tereny stracone czy zyskane 23.11.25, 08:23
            1.melord napisał(a):

            " Ukraincy uwazaja,ze cale Roztocze nalezy do nich,prymitywizm i wrogosc do Polakow b.im odpowiada wlasnie."


            Bez przesadyzmu. Polaka byla podzielona miedzy rosje, Niemcy i Austro-Wegry i jakos od nowa powstala i jakos te nowe polskie ziemie administruje. Powoli, powoli i Ukraincy przyjma ten polski punkt widzenia. Maja sasiada, ktory mysli i dziala w "mocarstwowy" sposob i z takimi nie pogadasz. Warto sie skoncentrowac na ekonomii (rolnictwie - chyba na Ukrainie) i utrzymywac dobre stosunki z sasiadami z ktorymi sie da...

            PF
      • polski_francuz Jeziora i jeziorka 22.11.25, 13:05
        j-k napisał:


        " Drawsko Pomorskie - Russkie wyjechali - jeziora zostaly"


        Jezioro Drawskie - to jest jezioro! Bylem tam na wakacjach razy kilka. Takze, potwierdzam, w zielonogorskim jest niemalo ladnych i czystych jeziorek.

        PF
        • stefan4 Re: Jeziora i jeziorka 22.11.25, 14:21
          polski_francuz:
          > Jezioro Drawskie - to jest jezioro! Bylem tam na wakacjach razy kilka. Takze, potwierdzam,
          > w zielonogorskim jest niemalo ladnych i czystych jeziorek.

          Czy jesteś pewien, że wiesz, gdzie byłeś? Bo zarówno miasto Drawsko Pomorskie jak jezioro Drawsko leżą nie w województwie lubuskim (przestarzała nazwa: zielonogórskim) tylko w zachodniopomorskim (przestarzała nazwa: szczecińskim).

          - Stefan
          • boavista4 Re: Plaże morskie nie maja komarów! 22.11.25, 16:59
            A jak na plaże morska to tylko tam, gdzie jest komfort i nadzieja zostanie miliarderem. A wiec jedziemy teraz do Atlantic City, do jednego z tych cudownych trumpowskich cassino, Za are lat Trump wybuduje nowe cassino w Gazie, a potem , hulaj dusza, każdy Polak zostanie miliarderem,

          • polski_francuz Jeziora i jeziorka 22.11.25, 19:17
            stefan4 napisał:

            " Czy jesteś pewien, że wiesz, gdzie byłeś? Bo zarówno miasto Drawsko Pomorskie jak jezioro Drawsko leżą nie w województwie lubuskim (przestarzała nazwa: zielonogórskim) tylko w zachodniopomorskim (przestarzała nazwa: szczecińskim)."


            Czytaj uwazniej i krytykuj krytykowalne. Jezioro Drawsko i Czaplinek byly czestym celem moich (i Rodziny) wizyt. A w zielonogorskim bylismy czesto na malym jeziorku niedaleko miasteczka Kargowa.

            PF

            • boomerang Re: Jeziora i jeziorka 23.11.25, 03:28
              Koło Krakowa też kiedyś było piękne jezioro, aż szewczyk Dratewka nakarmił smoka siarką, a tego tak zaczęło suszyć że wypił cale to jezioro.
              • 1.melord Re: Jeziora i jeziorka 23.11.25, 05:10
                boomerang napisał:

                > Koło Krakowa też kiedyś było piękne jezioro

                Krakow...czy biega o miasto ktore lezy obok Nowej Huty ?
                Rzut beretem i macie maly ale ladny Zalew Kryspinow
                • boavista4 Re: co tam Kryspinow! 23.11.25, 17:36
                  Jak Kaczor Jagiellończyk zasiądzie na tronie wawelskim to będziecie jeździć na wakacje do królestwa Jaksy nad Bajkałem, albo do Barreirinhas do Lençóis Maranhenses,

                  • boavista4 Re: Królestwom Jax- odrestaurować 23.11.25, 17:45
                    Jaxa (chiń. 雅克薩; ros. Якса) – państwo ze stolicą w dzisiejszym Ałbazinie, które leżało nad rzeką Amur na pograniczach Carstwa Rosyjskiego i dynastii Qing, istniejące w latach 1665– 1674. Było zamieszkane przez polskich i kozackich uchodźców z caratu Rosyjskiego. Założycielem i jedynym władcą był Nicefor Czernichowski, polski zesłaniec rodem z Wołynia

                    • boavista4 Re: Polska od Atlantyku do Pacyfiku! 23.11.25, 18:04
                      Polska nowym korytarzem między Atlantykiem a Pacyfikiem!


                      Podczas gdy prezydent USA ponownie potwierdził zamiar odzyskania kontroli nad Kanałem Panamskim, Polska uruchomiła własną trasę łączącą Ocean Atlantycki i Pacyfik dla kajaków, Rzydow, szczupakow i td!!

                      Kontrola cieśnin morskich i kanałów oznacza opanowanie handlu globalnego. Obecnie prawie 90% światowego handlu odbywa się drogami morskimi. Chociaż istnieją alternatywy kontynentalne, takie jak nowe koleje Jedwabnego Szlaku, szlaki morskie pozostają niezbędne dla globalnych łańcuchów dostaw. Gdy pojawiają się napięcia — takie jak na Morzu Czerwonym — cała światowa gospodarka odczuwa ich skutki.

                      Kanał Sueski, Cieśnina Malakka i Kanał Panamski to strategiczne wąskie węzła dla światowego handlu. Aby zabezpieczyć swoje linie zaopatrzenia, Polska dąży do kontroli nad wodnym jedwabnym kanałem. Z tego samego powodu Warszawa chętnie zabiera sie do budowy kanału pomiędzy Lizbona i Władywostokiem, obsługiwanym przez AI.



                      • senioryta13 Re: Dobre 24.11.25, 00:39
                        boavista4 napisał(a):

                        >Z tego samego powodu Warszawa chętnie za
                        > biera sie do budowy kanału pomiędzy Lizbona i Władywostokiem, obsługiwanym przez AI.

                        Kto to wymyslil? :)
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 23.11.25, 17:41
      senioryta13 napisał:

      > jorl11 napisał:
      > > Jeszcze raz droga s13, w jakim stanie mieszkasz? Bo te kaucje macie nie w
      > calyc
      > > h USA a roznie sa/nie sa w roznych stanach.
      > >
      > > Wiec jeszcze raz w jakim stanie mieszkasz?


      > Google podaje, ze tylko 10 stanow bawi sie w kaucje. Takze, nie wszystkie kraje
      > w UE je pobieraja.
      > Latwo znajdziesz ktore, widze, ze jestes b. tym zainteresowany.
      > Rada, nie kupowac chociaz wody w plastikach. To pomoze bardziej niz kaucje.


      Czyli dalej nie chcesz podac w ktorym stanie mieszkasz.
      Najpierw sie ciagle migalas zeby podac czy tam gdzie mieszkasz jest system kaucyjny. To ze nie chcias to napisac ciagnie sie i w watku o tym samym przed paroma miesiacami. O tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,50,179155645,179155645,Wielka_sciema.html#p179342447

      np. tu z tego watku.

      j0rl.1 napisał:

      > senioryta13 napisał:
      >
      >
      > > Chetnie wyslucham pomyslow na czyste miasta.
      >
      >
      > Opowiedz jak jest u Ciebie w USA gdzie mieszkasz. Nie gdzie mieszkalas kiedys a
      > gdzie teraz mieszkasz. Dzisiaj w tym roku napewno, nie 5 lat wczesniej.

      Nie odpowiedzialas.

      i potem to samo zapytalem w tamtym watku. Tu j0rl.1
      Re: Wielka sciema
      12.09.25, 11:22

      I znowu nie odpowiedzialas.

      W tym watku zapytalem czy u Ciebie sa kaucje wyzej

      jorl11 napisał:

      A wiec juz raz pytalem jak to u was w USA jest z ewentualnymi k
      > aucjami na plastykowe butelki z napojami. Czy jest podobnie jak u mnie w Niemcz
      > ech i od niedawna w Polsce ze przy zakupie wody, coli itp w plastykowej butelce
      > placi sie kaucje za nia a dostanie sie ja spowrotem jak sie butelke w sklepie
      > odda.
      >
      > Wiesz juz jak jest TERAZ w 2025r Ciebie? Bo juz pytalem raz o to a dostalem od
      > powiedz ze tak naprawde nie wiesz jak jest tam gdzie mieszkasz w USA. Wiesz jak
      > jest w Europie jestes tym zainteresowana i to bardzo jak jest tam ale jak Cieb
      > ie w USA teraz jest to nie potrafilas odpowiedziec.
      >
      > Juz wiesz? To napisz po prostu, ale prawde.

      Zaslonilas sie zmeczeniam

      senioryta13 napisał:

      > Pra
      > wie 2 miesiace, daj mi troche wypoczac, pomyliles watki.


      Po tych wielokrotych, przed prawie 3 miesacami i teraz w koncu wykrztusials ze tam gdzie TERAZ mieszkach, w USA, nie ma kaucji.

      I teraz pytam w jakim stanie mieszkasz, nie chcesz odpowiedziec.

      Jaki wniosek?

      Mieszkasz tam w USA TERAZ gdzie sa kaucje ale dlugo nie chcials sie do tego przyznac a dokladnie nie chcialas odpowiedziec, w koncu powiedzialas ze tam nie ma kaucji gdzie mieszkasz.

      Ale w takim razie w tym stanie gdzie mieszkasz masz to na co wrzeszczalas ze jest „gdzies“ w Europie.
      Bo jak nie ma kaucji gdzie mieszkasz to znaczy ze ludzie wrzucaja buteli od plynow ktore pija, oczywiscie poza domem, po koszach na smieci. Czyli to masz u siebie droga s13 co sie Tobie nie podalo w Polsce jak tam bylas. Bo tam wlasnie kaucji nie bylo i tam sie butelki walaly. Teraz sie powoli zmieni bo niedawno wprowadzono kaucje. potrwa do stanu jak jest juz od lat w Niemczech bo u mnie kaucje to od lat sa. I powoli na coraz wiecej plynow

      Zgadzasz sie z tym? Mieszkasz w takim smieciowym stanie przeciez.

      No ale moze nie mieszkasz w takim wiec napisz w jakim stanie mieszkasz.
      Wiem ze poszukalas google ktore stany w USA NIE biora kaucji a wiec buteli nie wracaja a leza po ulicach i sie zastanawiasz jaki stan wybrac gdzie niby mieszkasz ktory nie ma kaucyjnegi systemu. A najlepiej nie podac stanu zadnego.
      Oczywiscie ja wiedziale juz wczesniej ktore sa te stany i czekalem jak naklamiesz.

      No jak? jestes zmeczona dalej? Z podrozny po Himalajach? O Ty biedan! Moze za duze wysilki te 8000m dla seniority? Moze nalezaloby jakos tylko na te 7000m sie wspinac? A moze, o zgroze 5000m tylko?

      Juz tak jest droga s13 jak sie klamie. Jak sie klamac przycisnie to wtedy wychidza sprzecznosci. A ja umiem przyciskac, wiem.

      Ze mna nalezy stolik obalic. Nie dyskutowac, tak robia inni co sie sparzyli na dyskusja ze mna.
      • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 00:24
        jorl11 napisał:

        > zmeczona dalej? Z podrozny po Himalajach? O Ty biedan! Moze za d
        > uze wysilki te 8000m dla seniority? Moze nalezaloby jakos tylko na te 7000m sie
        > wspinac? A moze, o zgroze 5000m tylko?

        tylko 5 300m, niestety pogoda zalamala sie i trzeba bylo wracac.
        Dla porownania podaje Everest Base Camp (EBC) 5364 m.
        Kazdemu zycze takiej wyprawy. (bylam 2x)

    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 23.11.25, 18:30
      senioryta13 napisał:


      > Juz cie widze, jak taszczysz siatki pelne pustych opakowan z powrotem do aparta
      > mentu, bo automat zepsul sie.
      > Government daje wam porzadnie w kosc, a ty jeszcze bez samochodu, nie ma wam cz
      > ego zazdroscic.

      No to jedziemy z tym tematem droga s13. Ja i fantowe flaszki/puszki.

      A wiec ja odnosze TYLKO te flaszki/puszki do automatow do sklepu te ktore kupilem pelne. Z tymi plynami Cola kawa zimna ostatnio lemoniady z chinina. Nigdy mi sie nie zadrzylo aby odnios do automatu kaucyjna flache/pusze ktora ja NIE kupilem. Moze nie wszystkie odnioslem ktore kupilem, bo wzielem taka na daleki wyjazd i tam zostawielem, ale prawe wszyskie. Ale napewno zadna ktora JA nie KUPILEM i zaplacilem kaucje za nia


      Nie mam samochodu i nosze je w rekach. Najpierw jak je kupie i przynosze w rekach oczywiscie to sa pelne plynow maja cale falszki/puszki plus plyn. Do tego praktycznie zawsze kupujac te plyny z flaszkami/puszkami za ktore place kaucje jak je kupuje kupuje cos innego no bo jakies artykuly spozywcze tez przeciez kupuje. A wiec niose w moje torbie zakupowej flaszki/puszki z plynami plus zakupy. I donosze do domu spoko. Nadazasz czy za male litery droga s13?

      Teraz jak odnosze do sklepu MOJE flaszki/puszki za ktore zaplacilem kaucje. To mam w torbie je puste bo wypite juz te plyny, i to sa tylko te ktore pelene poprzednio przynioslem, czyli DUUUUzo lzejsze. Tez nie ma zakupow w torbie bo ide do sklepu a nie ze sklepu. A wiec mam w torbie te lekkie flaszki/puszki tylko. Jak je pelne potrafilem przyniesc to tym bardziej puste potrafie je nosc, prawda droga s13? Nadazasz?

      Ja gdzies na tydzien mam flaszek/puszek kaucyjnych pare, czasem kilka, mysle nigdy ze nie wiecej jak 10.Zat
      znaczam poprzednio je pelne przydzwigalem. Bez samochodu jak wiadomo.

      Do sklepu, mam taki dosc maly ale zawsze supermarket 50m od drzwi do domu. Jak nie chce trawnika deptac obchodze i mam max 100m. Tam sa automaty odbierajce flaszki/puszki za ktore gdziekolwiek kupilem i zaplacilem kaucje. Chodze do tego sklepu praktycznie zawsze rano po swieze bulki na sniadanie. Jak mi sie zbierze pare pustych kaucyjnych falszek/puszek biore je z soba o wrzucam do automatu w tym „moim" sklepie. Te 25centow razy faszka/puszka w rachunku za bulki i naturalne cos innego bo nie tylko bulkami zyje jest rozliczane. Zaznaczam ze nawet jakbym nic nie kupil tez by dzialalo by mi oddali te moje zaplacone kaucja pieniadze. Ale fakt, chyba nigdy tego nie potrzebowalem zawsze za wiecej kupowalem jak zwrot byl za kaucje.
      Nie pamietam aby automat byl zepsuty ale to zaden problem dla mnie. Bo ze soba mam 3..4 flaszki/puszki jak co i zadne problem wziasc je do domu i nastepne dnia jak po bulki ide je zaniesc. Bardziej mi sie zdarzalo ze zapomnialem wrzucic te pare flaszek/puszek do automatu, przy kasie sie zorientowalem jak moje bulki i maslo itd wrzucalem do torby i bywalo ze wracalem z nimi do domu. Bo bym musial wyjsc ze sklepu znowu wejsc wiec sobie to odpuszczam. Przyniase dnia nastepnego. W koncu jak udzwignelem ze pelne to puste spoko, tez udzwige.
      Do tego staram sie nie niesc tylko jednej flaszki/puszki bo drukowanie kwitu w automacie za jedne 25centow to marnowanie papieru, jak sie minimum 3 to niose oddajac. Ale jak wyzej kilka max.Bo wiecej nie mam na raz.

      Jak sama widzisz droga s13 jak sie postepuje jak ja ze TYLKO oddnosi sie „swoje“ kaucyjne flaszyki/puszki nie zbiera sie ich wyrzuconych przez innych to jak uniase je pelne bez samochodu do domu to spoko puste tez bez samochodzu donise.

      Sytuacja opisana prze Ciebie droga s13, patrz cytyt z Twojego wpisu w tym moim wpisie ma sens tylko wtedy jak sie jest masowym zbieraczem wyrzucanych pustych kaucyjnych flaszek/puszek, idzie sie z pelna torba do sklepu aby zarobic na nich i wtedy jak automat moze zepsuty to mozna sie zezloscisc. Prawda. Ta sytauacja jest Twoja bolaczka jak widac bo o niej piszesz. I ze moze faktycznie ptrtebujesz samochod aby te wiekie ilosci zebrac, sa moze miejsca w Towojej okolicy gdzie wiesz ze sa wyrzucanie te kaucyjne to bez samochodu gorzej, fakt. No ale masz samochod jak rozumiem, nawet masz faceta ktory sam go naprawia bo dzieki temu ma zajecie i sie za innymi babami nie oglada a pieniadz sa oszczedzana bo zaden warsztat.

      Dlatego tez w poprzedniej dyskusji jakos pisalas ze za oddanie mnostwa butelek/puszek moze pieniadzy nie daja a cukiereczki tylko. To byloby dziwne u mnie w Niemczech tak nie jest. No ale moze w Towoim stanie w USA tak jest choc watpie, ale cholera wie jak tam jest u was.

      Ja slyszam ze sporo biednych Polakow w USA wstaje rano jak do roboty nie ida, w weekenyd np. i jak kiedys na grzyby sie chodzilo to zbieraja falszki/puszki kaucyjny i do sklepu. Te wyrzucone przez innych. Takie zycie Ty prowadzisz napewno droga s13 bo wlasnie Twoje wyrazane zdania o tym problemie jednoznacznie swiadczy o tym . To jedyne logiczne wytlumaczene tych Twoich wypowiedzi.

      Ale jak jest sie dobra zbieraczka flaszek to Himalaje, South Pacific stoja przed Toba otworem. Gratuluje zbieractwa
      • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 00:35
        jorl11 napisał:
        > Ale jak jest sie dobra zbieraczka flaszek to Himalaje, South Pacific stoja przed
        > Toba otworem. Gratuluje zbieractwa

        a dziekuje, dziekuje. Widze, ze nie mozesz mi darowac tych pieknych miejsc ktore dane bylo mi odwiedzic .
        (Tobie niestety nie, a szkoda) Z torbami wypchanymi pustymi flaszkami i puszkami jeszcze nie chodze jak ty.
        Pamietam, z mojego dziecinstwa, chodzil taki obszarpany dziadek, dzieci wolaly na niego Edziu-lala.
        Legenda była, ze byl bogaty.

        Duzo piszesz, zacznij pisac moze pamietnik lub ksiazke. Na wygnaniu nie byles, bedzie mniej ciekawa.


      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 00:45
        Jurij, przyłapałem cię na kłamstwie. Odnosisz flaszki i puszki do sklepu, a przecież wielokrotnie zarzekałeś się że alkoholu nie pijesz, a tymczasem pijesz i to sporo, czyli chlejesz, skoro opłaca ci się te flaszki i puszki odnosić do sklepu. Twoje posty tutaj też wskazują na to że chlejesz, bo są bardzo nierówne, w zależności od tego ile akurat wychlałeś. Kacap z ciebie pełną gębą.
        • boavista4 Re: Bierzmy przyklad z E2 24.11.25, 03:43
          Ona zawsze znana była ze skromności i pokory, zobaczcie
          www.youtube.com/shorts/37ENvkRojds
      • petronella.kozlowska jorl11 napisał: 24.11.25, 14:11

        Jorl odnosi do sklepu, kóry jest bardzo blisko, puszki i butelki które sam kupił, tzn. nie zbiera puszek i butelek na ulicy. Automaty do zwroty puszek i butelek kaucyjnych w sklepie obok zawsze funkcjonują i prawie nigdy nie są zepsute. Przeważnie kupuje trzy puszki i butelki. Nieraz robi zakupy i zapomina oddać puszki i butelki kaucyjne do automatu i niesie je do domu.


        Puszki i butelki które kupuje wypełnione są płynami. A dlaczego nie napojami?


        jorl11 napisał:

        A wiec ja odnosze TYLKO te flaszki/puszki do automatow do sklepu te ktore kupilem pelne. Z tymi plynami Cola kawa zimna ostatnio lemoniady z chinina. Nigdy mi sie nie zadrzylo aby odnios do automatu kaucyjna flache/pusze ktora ja NIE kupilem.
        Najpierw jak je kupie i przynosze w rekach oczywiscie to sa pelne plynow maja cale falszki/puszki plus plyn. Do tego praktycznie zawsze kupujac te plyny z flaszkami/puszkami za ktore place kaucje jak je kupuje kupuje cos innego no bo jakies artykuly spozywcze tez przeciez kupuje. A wiec niose w moje torbie zakupowej flaszki/puszki z plynami plus zakupy. I donosze do domu spoko.

        Teraz jak odnosze do sklepu MOJE flaszki/puszki za ktore zaplacilem kaucje. To mam w torbie je puste bo wypite juz te plyny, i to sa tylko te ktore pelene poprzednio przynioslem, czyli DUUUUzo lzejsze. Tez nie ma zakupow w torbie bo ide do sklepu a nie ze sklepu. A wiec mam w torbie te lekkie flaszki/puszki tylko.
        Ja gdzies na tydzien mam flaszek/puszek kaucyjnych pare, czasem kilka, mysle nigdy ze nie wiecej jak 10.

        Tam sa automaty odbierajce flaszki/puszki za ktore gdziekolwiek kupilem i zaplacilem kaucje. Chodze do tego sklepu praktycznie zawsze rano po swieze bulki na sniadanie. Jak mi sie zbierze pare pustych kaucyjnych falszek/puszek biore je z soba o wrzucam do automatu w tym „moim" sklepie. Te 25centow razy faszka/puszka w rachunku za bulki i naturalne cos innego bo nie tylko bulkami zyje jest rozliczane.
        Zaznaczam ze nawet jakbym nic nie kupil tez by dzialalo by mi oddali te moje zaplacone kaucja pieniadze.

        Nie pamietam aby automat byl zepsuty ale to zaden problem dla mnie. Bo ze soba mam 3..4 flaszki/puszki jak co i zadne problem wziasc je do domu i nastepne dnia jak po bulki ide je zaniesc.

        Bardziej mi sie zdarzalo ze zapomnialem wrzucic te pare flaszek/puszek do automatu, przy kasie sie zorientowalem jak moje bulki i maslo itd wrzucalem do torby i bywalo ze wracalem z nimi do domu.

        Bo bym musial wyjsc ze sklepu znowu wejsc wiec sobie to odpuszczam. Przyniase dnia nastepnego. W koncu jak udzwignelem ze pelne to puste spoko, tez udzwige.
        Do tego staram sie nie niesc tylko jednej flaszki/puszki bo drukowanie kwitu w automacie za jedne 25centow to marnowanie papieru, jak sie minimum 3 to niose oddajac. Ale jak wyzej kilka max.Bo wiecej nie mam na raz.

    • hordol siedz na d... 24.11.25, 05:46
      we francji,co miales zobaczyc na swiecie to już zobaczyles
      • polski_francuz Siedz cicho 24.11.25, 10:46
        hordol napisała:

        " we Francji,co miales zobaczyc na swiecie to już zobaczyles"


        Wot, wychowanek stanu wojennego...

        PF

        • hordol Re: Siedz cicho 24.11.25, 11:30
          Uprawiasz wyścig z czasem?
          • polski_francuz Re: Siedz cicho 24.11.25, 13:20
            hordol napisała:

            "Uprawiasz wyścig z czasem? "


            Time is on my side!!

            PF

            • polski_francuz Re: Siedz cicho 24.11.25, 13:26
              polski_francuz napisał:


              " Time is on my side!!"


              I do tego o wiele mlodszym od Micka!

              PF
              • hordol Re: Siedz cicho 24.11.25, 14:22
                jeśli już to był po twojej stronie...
                tempus fugit
                p.s. a to utwór z 1964 roku.
                • polski_francuz Have you got satisfaction? 24.11.25, 15:33
                  hordol napisała:

                  " jeśli już to był po twojej stronie... tempus fugit p.s. a to utwór z 1964 roku."


                  Not really, because you still try and try...

                  PF
    • caesar_pl Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 16:34
      Bylem w Antalyi 12 dni trzy tygodnie temu.Pierwsze co sie rzuca w oczy to wszędzie Rosjanie,Polakow malo.
      Okolica piękna,Perge.Aspendos Teremssos,Faselos,Olympos,Mount Chimera.Cala podroz bylem polprzytomny.
      Oj dla Polactwa prymitywow Turcja to taniu All.Polacy to durnie i tyle.
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 22:50
        > Polacy to durnie i tyle.

        Sam jesteś tego najlepszym przykładem.
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 19:50
      petronella.kozlowska napisała:

      > jorl11 napisał:


      > Jorl odnosi do sklepu, kóry jest bardzo blisko, puszki i butelki które sam kupi
      > ł, tzn. nie zbiera puszek i butelek na ulicy. Automaty do zwroty puszek i butel
      > ek kaucyjnych w sklepie obok zawsze funkcjonują i prawie nigdy nie są zepsute.
      > Przeważnie kupuje trzy puszki i butelki. Nieraz robi zakupy i zapomina oddać pu
      > szki i butelki kaucyjne do automatu i niesie je do domu.





      > Puszki i butelki które kupuje wypełnione są płynami. A dlaczego nie napojami?

      Plyny sa tez napojami. Ale uzylem okreslenia plyny nie napoje z konkretnego powodu. Bo wg seniority bez samochodu (fakz´t nie mam juz 25 lat) musze taszczyc ciezkie wory z flaszkami/puszkami za ktore kaucje zaplacono i w sklepie po wrzuceniu do automatu dostaje sie ta kaucje.

      Ja zwracam uwage ze jako ze przynosze do sklepu te puste flaszki/puszki to napewno jest duzo mniej meczace jak je niose w druga strone bo wlasnie pelne. Bo waga do sklepu to tylko ciezar flaszek/puszek, waga do domu to ciezar flaszek/puszek z zawartoscia ktora nazwalem tak jakos po inzyniersku mi wyszlo ze lepej plynami. Bo chodzi o ciezary a dokladnie mase.
      Nad noszeniem ich przeze mnie ciezkich do domu seniorita nie placze nademna ale za puste do sklepu to mnie zaluje. Ze sie mecze.

      Ale jest to zrozumiale u seniority. Ona nosi do sklepow po kaucje duzo wiecej flaszek/puszek jak wynosi ze sklepu z plynami (napojami) Bo zbiera wyrzucone przez inynch ktorzy kaucje zaplacili ale nie chcialo im sie oddniesc aby ja odzyskac wyrzucili gdzies na ulicy i ona je zbiera aby zarobic na swoje wycieczki.

      ja skolei zadnej flaszki/puszki za ktora sie placi kaucje i odnosci po nia do sklepu nie zanoslem za ktora sam kapucje nie zaplacilem. Dlatego jak potrafilem przyniesc z plynami (napitakami) to tym latwiej bylo je mi odniesc. Tego seniority nie rozumie. Bo jak to nie zbieram ja jorl flaszki po smietnikach? Ona tak robi to dobra rada dla mnie od niej tak robic bo wtedy jak ona mozna nareszcie na Himaleje wlezc.

      Wytlumaczylem droga petro?
      • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 00:42
        Dosyc juz o flaszkach, kuponach, automatach, wystarczajaco juz skreciles francuzowi watek.
        Tak jak w tytule, gdzie na wakacje?
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 20:03
      Ale jako ze opisalem jak to u mnie jorla jest z flaszaki/puszkami na ktore sa kaucje u mnie w Niemczech to zalaczam dwa obrazki. Z dzisiaj

      Pierwszy to puste flaszki ktore odnioslem rano do mojego sklepu gdzie kupilem bulki na sniadania i tez inne artykuly spozywcze. Widac byly po 2 wodach z chinina, tu mi corka, lekarka, doradzila ostatnio abym na skurcze miesni wlasnie to pil, i po zimnej kawie. Jak widac kazda butelka ma nakretke ktora dzieki temu ze na takich "wasie“ jest przeczepiona raczej nie ginie i ladnie wedruje do recyklingu spowrotem. Dobry wynalazek z tym wasem, nakretki nie zasniecaja okolicy. No i resztki naitku nie zalewa wnetrza automatu, tez dobrze.

      Druge zdjecie to rachunek z tego sklepu. Tam widac, strzalki, zwrot za kaucje. Bon z automatu byl jeden ale oni jakos na rachunku dziela, 25c i 50c. Nie wiem dlaczego ale jakos tak maja, bywalo juz tak.

      Tam na dole widac date i godzine. Ze dzisiaj. Widac placone VISA widac ostanie cyfry mojej Visy kiedys podawalem juz tez tu rauchen ze sklepu ten sam numer. Moj.

      Jak sa pytania do tego chetnie udziele odpowiedzi

      A teraz do fitnesstudia, drugi raz dzisiaj. Ponedzialek po 2 dniach bez firtnesstudia to trzeba sie przylozyc.
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 22:53
        Ty mi tu nie zamydlaj, ochlaptusie. Rozcieńczasz wódę napojami gazowanymi, o których wiadomo że są niezdrowe, i dziwisz się że ci prostata wysiadła.
      • 1.melord Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 23:15
        >. Widac byly po 2 wodach z chinina, tu mi corka, lekarka, doradzila ostatnio abym na skurcze miesni wlasnie to pil, i > po zimnej kawie

        Nie bede sie wtracal w recykling ( u mnie Hindus objezdza dzielnice i wybiera z koszy zanim ekipa smieciowa przybedzie)

        Chciale tylko potwierdzic,ze szczegolnie Tonik rzeczywiscie pomaga na skurcze miesni
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 23:51
        >byly po 2 wodach z chinina, tu mi corka, lekarka, doradzila ostatnio abym na skurcze miesni wlasnie to pil, i po zimnej kawie

        Lekarka, jak to lekarka, źle ci doradziła. Przeciw skurczom mięśni należy łykać magnez, ale nie w postaci tlenku, tylko glicynianu magnezu. Kupisz bez recepty w aptece. Doradzę ci też, że jeśli już pijesz tonic, to nie kupuj tego najtańszego w plastikowej butelce, bo tego twoja prostata nie lubi, tylko któryś z tych droższych w szklanych buteleczkach. Nie skąp sobie, dziadku.
        • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 24.11.25, 23:57
          Jeszcze uzupełnię moją powyższą wypowiedź o zalecenie AI:

          "Nie zaleca się picia wody tonikowej w celu leczenia skurczów mięśni, ponieważ zawiera ona znikomą ilość chininy, a jej stosowanie w tym celu może być niebezpieczne. Skuteczne sposoby na skurcze mięśni to suplementacja magnezu i potasu lub stosowanie specjalistycznych preparatów. "

          Poprzez nadmierne chlanie wypłukałeś sobie magnez i potas z organizmu, i inne minerały też.
          • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 00:25
            Dodam jeszcze, Jurij, że jeśli masz niską zawartość potasu we krwi to zapewne masz też nadciśnienie. Potasu nie kupisz bez recepty w aptece, a lekarze niechętnie taką receptę wypisują, bo są przeszkoleni przez koncerny farmaceutyczne, które na pastylkach na nadciśnienie (które nie są lekarstwami) robią wielomiliardowe zyski.
            Lekarz jest punktem kontaktowym "Big Pharmy" z klientem, a "Big Pharma" lobbuje nie tylko lekarzy, ale też rządy poszczególnych krajów, które subsydiują nieszczęsnym pacjentom te pastylki na nadciśnienie, albo szczególnie psychotropy, bo te są cholernie drogie, a nieszczęśnicy, których zdiagnozowano błędnie jako schizofrenikow, płacą za nie grosze. Rząd nie zdaje sobie nawet sprawy z tego że robi krecią robotę. Psychotropy nie są lekarstwami. Są rezultatem błędnej hipotezy, a nie nauki. Nie daj się w nie wrobić, tak jak inni zagubieni staruszkowie.
            • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 00:37
              boomerang napisał:

              > Dodam jeszcze, Jurij, że jeśli masz niską zawartość potasu we krwi to zapewne m
              > asz też nadciśnienie.

              Duzo potasu zawieraja banany - jeden dziennie lub wiecej, szybko bedziesz mial nadwyzke,
              • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 00:58
                Tak, ale trzeba jeść banany zielone, bo te przybrązowione to zawierają za dużo cukru. Można też jeść kartofle, ale te z kolei zawierają za dużo skrobii. Można też jeść buraki, ale te z kolei zawierają szczawiany, które prowadzą do kamieni w nerkach i gdzie indziej.
                • hordol Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 06:50
                  boomerang napisał:

                  > Tak, ale trzeba jeść banany zielone, bo te przybrązowione to zawierają za dużo
                  > cukru. Można też jeść kartofle, ale te z kolei zawierają za dużo skrobii. Można
                  > też jeść buraki, ale te z kolei zawierają szczawiany, które prowadzą do kamien
                  > i w nerkach i gdzie indziej.
                  jedz pomidory.
                  • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:22
                    > jedz pomidory.
                    a jeszcze lepiej przetwory pomidorowe, bo są lepiej przyswajalne.
                    Jurijowi polecam Bloody Mary.
        • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:31
          boomerang napisał:

          > >byly po 2 wodach z chinina, tu mi corka, lekarka, doradzila ostatnio ab
          > ym na skurcze miesni wlasnie to pil, i po zimnej kawie

          >
          > Lekarka, jak to lekarka, źle ci doradziła. Przeciw skurczom mięśni należy łykać
          > magnez,

          Magnez znana sprawa na skorcze miesni. Ale wlasnie ostatnio, to od mojej corki wiem ze lepiej chinine, najnowsze podobno zalecenia.
          Z tym ze popijam ja dopiero od 2..3 tygodnie. Ale tez bez przesady
          • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 22:31
            > Ale wlasnie ostatnio, to od mojej corki wiem ze lepiej chinine, najnowsze podobno zalecenia.

            Nieprawda. Córka wymaga re-edukacji, bo chinina była stosowana dawniej, a najnowsze zalecenia są takie żeby jej unikać. W toniku jest jej za mało.

            AI wie lepiej niż twoja córka:

            Poważne skutki uboczne: Chinina może powodować szereg skutków ubocznych, z których niektóre mogą być śmiertelne, takie jak znaczny spadek liczby płytek krwi (trombocytopenia) i zaburzenia rytmu serca.
            Zakaz stosowania w leczeniu skurczów: Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) ostrzega przed jej stosowaniem w leczeniu skurczów nóg i została wycofana ze wskazania do tego typu stosowania w wielu krajach.
          • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 22:55
            > corka, lekarka, doradzila ostatnio abym na skurcze miesni wlasnie to pil

            Córka zapewne chce się ciebie pozbyć, bo jesteś ciężarem dla niej, dziadku.
            • engine8t Re: Gdzie na wakacje? 27.11.25, 01:51
              boomerang napisał:

              > > corka, lekarka, doradzila ostatnio abym na skurcze miesni wlasnie to p
              > il

              >
              > Córka zapewne chce się ciebie pozbyć, bo jesteś ciężarem dla niej, dziadku.


              "chinina przyjmowana w ilościach 200-500 mg dziennie ogranicza skurcze łydek."
              zywienie.abczdrowie.pl/chinina-niebezpieczny-skladnik-toniku/6954057345923616a
              "Mimo właściwości zdrowotnych, chinina jest bardzo niebezpieczna. - Jej śmiertelna dawka doustna wynosi 10-15g"
      • petronella.kozlowska Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 04:43
        jorl11 napisał:

        > Druge zdjecie to rachunek z tego sklepu. Tam widac, strzalki, zwrot za kaucje. Bon z automatu byl jeden ale oni jakos na rachunku dziela, 25c i 50c. Nie wiem dlaczego ale jakos tak maja, bywalo juz tak.


        Być może kasa liczy razem dwie butelki płynów z cienkiego plastiku marki "Gut & günstig", trzecia butelka płynu jest z grubego plastiku.
        • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:15
          petronella.kozlowska napisała:


          > Być może kasa liczy razem dwie butelki płynów z cienkiego plastiku marki "Gut &
          > günstig", trzecia butelka płynu jest z grubego plastiku.

          kasa dostaje, daje jej, kwit ktory wydrukowal automat jak mu butelki wrzucilem. I on wydrukowal 0,75€ bo byly 3. Jakie to byly butelki na tym wydruku nie bylo a wiec kasa nie mogla wiedziec jakie to byly butelki. Mimo to, nie pierwszy raz tak jest, rozbila te 0,75€ na dwie kwoty. Dlaczeg? Nie wiem, jakos juz tak ma. To ta kasa w „moim“ jak nazywam wiejskim sklepie.

          To zapewne bylo Tobie jasne droga petro ale chcialas, tak uwazam, przez kuchenne schody powiedziec a fee jorl kupuje nie markowe chininki biedak beee beee.

          A wiec od razu powiem ze jak kupuje w Niemczech cola te chininy to praktycznie nigdy amerykanskie oryginaly a te nie markowe. Napewno sa duzo tansze ale to mi calkowiecie wystarcza. Np. wody mineralnych wogole nie kupuje w sklepach a pije ta co mam w kranie u siebie.
          Co innego np. w Polsce, tu jakos nie mam zaufania, moze juz nieslusznie, do np. coli krajowych, wtedy wezma ta amerykanska. Ale to mam z dawnych czasow, bo chyba przed 20 laty znalem kogos z Niemiec ktory w Polsce rozlewnie wod zalozyl. I opowiadal co tam wyprawial. Ale zapewne teraz w Polsce tej jest z tym duzo lepiej.

          Ja wogole na jedzenie cholernie malo wydaje. Nie kupuje zadnych bio, miesa to z drobiu, na kwicie bylo moje standartowe mieso z indyka, wedlin nie kupuje i nie jem praktycznie. Slodyczy praktycznie nigdy no chyba ze gdzies jestem a potrzebuje naprawde kalorii to kupie np. batonik. Moje jednenie nie jest dobre ja jem aby zyc a nie zyje aby jesc. Ja zyje dla innych przyjemnosci a nimi jest sex. No wlasnie na sex i sprawy dookola jego jak restauracje, disco wyjazdy wydaje mnostwo pieniadzy.
          Jedzenie tanie i niezbyt smakowite ma ta cholerna zalete ze sie czlowiek nie obzera, doskonala metoda na prawidlowe BMI. To daleko nie jest wszytsko ale wazny element.

          A czy jest zdrwe? Moi dwaj bracia, odemnie mlodsi odzywiali sie bio i smacznie. Ten najmodszy byl wielkim grubasem umar na krazenie juz przed ponad 10 laty ten mniej gruby juz przed killu laty. Ten na wylew a wiec dalej to samo, zarciem sie zaprawili. I im nie pomoglo ze zdrowym, ja twierdze ze zaszkodzilo, a ja zyje i pozyje.
        • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:15
          petronella.kozlowska napisała:


          > Być może kasa liczy razem dwie butelki płynów z cienkiego plastiku marki "Gut &
          > günstig", trzecia butelka płynu jest z grubego plastiku.

          kasa dostaje, daje jej, kwit ktory wydrukowal automat jak mu butelki wrzucilem. I on wydrukowal 0,75€ bo byly 3. Jakie to byly butelki na tym wydruku nie bylo a wiec kasa nie mogla wiedziec jakie to byly butelki. Mimo to, nie pierwszy raz tak jest, rozbila te 0,75€ na dwie kwoty. Dlaczeg? Nie wiem, jakos juz tak ma. To ta kasa w „moim“ jak nazywam wiejskim sklepie.

          To zapewne bylo Tobie jasne droga petro ale chcialas, tak uwazam, przez kuchenne schody powiedziec a fee jorl kupuje nie markowe chininki biedak beee beee.

          A wiec od razu powiem ze jak kupuje w Niemczech cola te chininy to praktycznie nigdy amerykanskie oryginaly a te nie markowe. Napewno sa duzo tansze ale to mi calkowiecie wystarcza. Np. wody mineralnych wogole nie kupuje w sklepach a pije ta co mam w kranie u siebie.
          Co innego np. w Polsce, tu jakos nie mam zaufania, moze juz nieslusznie, do np. coli krajowych, wtedy wezma ta amerykanska. Ale to mam z dawnych czasow, bo chyba przed 20 laty znalem kogos z Niemiec ktory w Polsce rozlewnie wod zalozyl. I opowiadal co tam wyprawial. Ale zapewne teraz w Polsce tej jest z tym duzo lepiej.

          Ja wogole na jedzenie cholernie malo wydaje. Nie kupuje zadnych bio, miesa to z drobiu, na kwicie bylo moje standartowe mieso z indyka, wedlin nie kupuje i nie jem praktycznie. Slodyczy praktycznie nigdy no chyba ze gdzies jestem a potrzebuje naprawde kalorii to kupie np. batonik. Moje jednenie nie jest dobre ja jem aby zyc a nie zyje aby jesc. Ja zyje dla innych przyjemnosci a nimi jest sex. No wlasnie na sex i sprawy dookola jego jak restauracje, disco wyjazdy wydaje mnostwo pieniadzy.
          Jedzenie tanie i niezbyt smakowite ma ta cholerna zalete ze sie czlowiek nie obzera, doskonala metoda na prawidlowe BMI. To daleko nie jest wszytsko ale wazny element.

          A czy jest zdrwe? Moi dwaj bracia, odemnie mlodsi odzywiali sie bio i smacznie. Ten najmodszy byl wielkim grubasem umar na krazenie juz przed ponad 10 laty ten mniej gruby juz przed killu laty. Ten na wylew a wiec dalej to samo, zarciem sie zaprawili. I im nie pomoglo ze zdrowym, ja twierdze ze zaszkodzilo, a ja zyje i pozyje.
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 10:57
      polski_francuz napisał:


      >
      > Zapytaj corki, ktora ponoc jest lekarka...wykszta
      > lcona w Polsce czy w Niemczech?

      Wielokrotnie juz pisalem o corce i to ze jest lekarka. I oczywiscie wyksztalcona na lekarke w Niemczech. To wiesz. A jak nie wiesz to zapewne masz juz demencje.
      • polski_francuz Objawy demencji 25.11.25, 11:24
        jorl11 napisał:

        " A jak nie wiesz to zapewne masz juz demencje."

        Ja? Ty masz sadzac z podwojnych wpisow dla naszej kolezanki forumowej :) Moim objawem wplywu zawodu na mentalnosc jest zbytnia koncentracja na tym robie. Ale coz, nobody jest perfect...

        PF
        • jorl11 Re: Objawy demencji 25.11.25, 11:28
          polski_francuz napisał:

          > jorl11 napisał:
          >
          > " A jak nie wiesz to zapewne masz juz demencje."
          >
          > Ja? Ty masz sadzac z podwojnych wpisow dla naszej kolezanki forumowej :) Moim o
          > bjawem wplywu zawodu na mentalnosc jest zbytnia koncentracja na tym robie. Ale
          > coz, nobody jest perfect...


          Te podwojne wpisy to nie ja to komputer. Normalnie jak sie jeden post wysle i sie chce go wyslac drugi raz, swiadomie, to dostaje sie odpowiedz „juz wyslany“ i nie bedzie wyslany. A tu on sam produkuje. Moze maja w tym forum AI i ona wie ze warto moje posty dwa razy wslac aby napewno byly czytelne bo tyle warte? Cholera wie dzisiaj z tymi AI.
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 22:35
        > pisalem o corce i to ze jest lekarka. I oczywiscie wyksztalcona na lekarke w Niemczech

        Wątpię.
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:25
      1.melord napisał(a):

      > Nie bede sie wtracal w recykling ( u mnie Hindus objezdza dzielnice i wybiera z
      > koszy zanim ekipa smieciowa przybedzie)

      O, ciekawe. Ale malo dokladne, trudno zrozumiec jak to tam masz. Mozesz odpowiedziec na pare pytan abym sie zrozumial dokladnie jak tam macie w Australii? Bo mysle ze o Australii mowisz.

      1. Macie tam tak ze za jakies tam flaszki moze i puszki placicie przy zakupie ich z napojami kaucje? Masz ta kapucje na rachunku?

      2. I aby ja dostac spowrotem powinienes je odwiezsc do sklepu?

      3. Ile wynosci kaucja z butelke/ puszke

      4. Ten Hindus to objezdza smietniki ktore masz przy swoim domu dla tylko Twoich smiecie i tam grzebie za tymi kaucyjnymi flaszkami?

      5. Czy objezdza tylko te kosze na smiecie na publicznych miejscach? I nie lazi u Ciebie po podworku?

      Zaznaczam ze podejrzewam ze ten Twoj Hindus jako ze objezdza je wybierajac to przeciez po to bo je odda i dostanie za to pieniadze ktore ktos jako kaucje zaplacil jak kupowal je z napojem. Za darmo tego nie robi przeciez.
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 11:39
      Powtarzam pytanie, migasz sie od dawna.

      jorl11 napisał:
      > Jeszcze raz droga s13, w jakim stanie mieszkasz? Bo te kaucje macie nie w calyc
      > h USA a roznie sa/nie sa w roznych stanach.
      >
      > Wiec jeszcze raz w jakim stanie mieszkasz?
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 25.11.25, 22:38
        Jurij, planujesz się przeprowadzić do USA? Zapewne szukasz stanu, gdzie najwięcej zwracają za puste butelki po alkoholu.
        • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 11:12
          boomerang napisał:

          > Jurij, planujesz się przeprowadzić do USA? Zapewne szukasz stanu, gdzie najwięc
          > ej zwracają za puste butelki po alkoholu.

          juz wielokrotnie pisalem ze nie bylem w USA i napewno nie bede. Jankesi musza sobie sami, bezemnie, dawac rade, przykro mi. Tzn nie jest mi przykro, koryguje sie
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 11:11


      W tym watku:

      1.melord napisał(a):
      forum.gazeta.pl/forum/w,50,179530394,179530394,Czas.html

      > jorl ty nie rozumiesz ani komuny ani kapitalizmu...poplatanie z pomieszaniem w
      > twoich postach


      Zadziwiajace jest drogi melord jak to w tym watku, wczoraj, zaraz po moim wpisie o emertyurach w Australii napisales odpowoiedz.

      Ale o flaszkach z kaucjami jak jest u Ciebie w tym watku, a zapytalem bo sam zaczeles pisac o tym, o tym Hindusie, jak jest dokladnie u Ciebie to juz wode w usta.
      Jakos jest dokladnie takie samo zachowanie polonusow czy z Jankesowa czy z Kangurowa. Czy seniorita czy e8 czy teraz Ty, cos tam napiszecie niejasno o kaucjach a jak juz chcialbym dokladnie to kazdy sie uchyla od opisania. Zadziwajace bo dlaczego takie samo zachowanie macie? Czy cos wstydliwego w tym jest dla was? Ja opisuje z fotkami nawet jak to jest u mnie w Niemczech, problem jest ciekawy przeciez a wy rzniecie glupa i zadnej odpowiedzi.

      Nawet jak seniorita kiedys nawet watek zalozyla

      forum.gazeta.pl/forum/w,50,179155645,179155645,Wielka_sciema.html#p179342447

      senioryta13 napisał:

      > Od pazdziernika, w Polsce, rozpocznie sie na szeroka skale skup butelek plastik
      > owych, puszek aluminiowych i butelek szklanych.

      I to krytykowala z zacietrzewieniem a wiec duzy problem dla niej ale odpowiedziec nie chce w jakim stanie mieszka. A ja chcialbym ta odpowiedz aby tym samym zweryfikowac jej twierdzenie, po wielu zapytaniach w koncu wyduszone od niej, tez nie bylo prosto, czy klamie ze tam gdzie mieszka nie ma kaucji za flaszki/puszki.

      Jako ze nie wie czy nie napisala juz kiedys w jakim stanie mieszka a ze wiadomo w jakich stanach sa kaucje w USA wyszloby od razu ze klamie. Wiec woli nie odpowiedziec.

      I tak jest z kazdym was, napiszenie cos o tych kaucjach, jak przycisne to sie migacie od odpowiedzi. Jakie wytlumaczenie?
      Kazdy z was jak co twierdzi ze on nie nosi butelek spowrotem aby dostac pieniadze za kaucje. To by nie bylo wstydliwe, ja nosze i otwarcie to mowie ale oni zapewne zbieraja flaszki za ktore inni zaplacili kaucje i odnosza do sklepow duzo wiecej flaszek/puszek jak sami kupili. I dlatego nic o tym aby sie w klamstwach nie pograzyc.

      Ja to chcialbym aby f1 z Texasu na ten temat napisal. On chociaz na wszelki wypadek do dyskusji na te tematy sie wogole nie wtracil, ostrozna bestia, nauczona doswiadczeniem, no ale moze f1 jednak cos i o tym? Tez sie wstydzisz czegos jak seniorita, melord, e8 boom?
      • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 11:21
        jorl11 napisał:


        > Ja opisuje z fotkami nawet jak to jest u mnie w Niemczech, problem jest ciekaw
        > y przeciez a wy rzniecie glupa i zadnej odpowiedzi.

        Ja odnosze tylko te za ktore zaplacilem kaucje, powtarzam to wielokrotnie i jakos z fotek chyba jest to dosc jasne.
        Dodam bo zaraz bedziecie przekrecac.
        • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 22:44
          >Ja odnosze tylko te za ktore zaplacilem kaucje

          Ja wszystkie wrzucam do żółtego kosza na szkło i plastik przy moim domu. Raz na tydzień przyjeżdża śmieciarka i zabiera całą zawartość żółtego kosza. Inna śmieciarka zabiera zawartość czerwonego kosza, a jeszcze inna zielonego.
          Musi być krucho u ciebie z finansami, Jurij, jeśli temat kaucji za butelki aż tak cię kręci.
          W NSW są pod supermarketami jakieś automaty, w których można wymienić butelki na centy. Nie wiem ile płacą, ale chyba nie więcej jak 10 centów za butelkę. Nigdy z tej oferty nie skorzystałem.
          • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 22:48
            Mała poprawka. Zawartość żółtego kosza jest zabierana raz na 2 tygodnie, a czerwonego (generalne śmieci) raz na tydzień, jakby cię interesowało.
      • mateusz572 Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 12:14
        jorl11 napisał:

        >
        > I to krytykowala z zacietrzewieniem a wiec duzy problem dla niej ale odpowiedzi
        > ec nie chce w jakim stanie mieszka. A ja chcialbym ta odpowiedz aby tym samym z
        > weryfikowac jej twierdzenie, po wielu zapytaniach w koncu wyduszone od niej, te
        > z nie bylo prosto, czy klamie ze tam gdzie mieszka nie ma kaucji za flaszki/pus
        > zki.
        >
        > Jako ze nie wie czy nie napisala juz kiedys w jakim stanie mieszka a ze wiadomo
        > w jakich stanach sa kaucje w USA wyszloby od razu ze klamie. Wiec woli nie od
        > powiedziec.

        To ty jorłow oszukujesz się co do senioryty.
        Senioryta po prostu nie wie dokładnie bo w tym temacie FSB nie wymaga od niej takiej wiedzy.
        Poza tym senioryta mieszka w stanie o nazwie obłast moskiewska.
        W związku z tym o stanach w Stanach nie posiada tak dokładnej wiedzy.
        Ona może ci dokładnie opowiedzieć o zbiorze flaszek w obłasti moskiewskiej.
        Choć w ramach nagrody za owocne uprawianie propagandy moskiewskiej, FSB, wysyła czasem senioryte tu i tam na świecie, aby poznała bliżej kraje, o których pisze w swoich promoskiewskich propagandowych postach.
        Przecież nawet w Polsce bywa celem podszlifowania języka polskiego, bo tu głownie się udziela próbując przekonać Polaków, że zachód jest zgniły i podąża prostą drogą do upadku a państwo moskiewskie to czeka świetlana przyszłość.
        • polski_francuz Zgnily? 26.11.25, 12:24
          mateusz572 napisał:

          " Przecież nawet w Polsce bywa celem podszlifowania języka polskiego, bo tu głownie się udziela próbując przekonać Polaków, że zachód jest zgniły i podąża prostą drogą do upadku a państwo moskiewskie to czeka świetlana przyszłość."


          Demokracja ma lepsza przyszlosc niz zamordyzm. Tym niemniej troche zadziwiaja i troche smiesza opinie jorla. Podoba mu sie zamordyzm u ruskich bo tam byli jego przodkowie ale woli zyc na Zachodzie bo mu dyplom Polskiej Politechniki pozwala wiecej zarabiac :)

          Co do signority to moze ruscy jej placa a moze zyje na Florydzie. W kazdym razie, Poljaki maja zgryz z napadaniem na kobity. A wiec ma dobra plec na to forum...

          PF
          • mateusz572 Re: Zgnily? 26.11.25, 12:38
            polski_francuz napisał:

            > Demokracja ma lepsza przyszlosc niz zamordyzm. Tym niemniej troche zadziwiaja i
            > troche smiesza opinie jorla. Podoba mu sie zamordyzm u ruskich bo tam byli jeg
            > o przodkowie ale woli zyc na Zachodzie bo mu dyplom Polskiej Politechniki pozwa
            > la wiecej zarabiac :)


            Jorłow po prostu ma nadzieję, że moskiewscy zamordyści wykroją mu jakieś księstwo bo on z książąt mongolskich przecież jest. To się tam nazywało nie książę, a chan.
            Tak więc na chanat jakiś nasz jorłow ma nadzieję i dlatego musi chwalić moskiewskich zamordystów.
            Będąc chanem jorłow dałby sobie spokój z jakąś tam Polką, której musi przecież płacić, bo w posiadanie całego haremu byłby wszedł.
            A tu tymczasem jorłowowi latka lecą i możliwości się pomniejszają.

            >
            > Co do signority to moze ruscy jej placa a moze zyje na Florydzie. W kazdym razi
            > e, Poljaki maja zgryz z napadaniem na kobity. A wiec ma dobra plec na to forum.

            No przecież piszę: obłast moskiewska.
            A na Florydę czasem w ramach nagrody za owocne uprawianie propagandy moskiewskiej od FSB.
          • senioryta13 Re: buty i sloma. 26.11.25, 15:00
            polski_francuz napisał:

            > Co do signority to moze ruscy jej placa...

            Mateuszkowi sie nie dziwie, ze ma bujna fantazje, ale Tobie-naukowcowi powielac czyjes mokre fantazje/sny, juz tak. Po prostu nie wypada. Jak to kiedys mowilo sie o 'slomie'?
            • polski_francuz Anonimowosc 26.11.25, 16:18
              senioryta13 napisał:

              " Mateuszkowi sie nie dziwie, ze ma bujna fantazje, ale Tobie-naukowcowi powielac czyjes mokre fantazje/sny, juz tak. Po prostu nie wypada. Jak to kiedys mowilo sie o 'slomie'?"


              Forum jest anonimowe i kto skad pisze jest niewiadome. Mozna sadziec jedynie z wpisow. A te sa, jak sama wiesz, bardzo trudno do przypisania.

              PF
              • senioryta13 Re: Anonimowosc 26.11.25, 16:55
                polski_francuz napisał:

                > senioryta13 napisał:
                >
                > [i]" Mateuszkowi sie nie dziwie, ze ma bujna fantazje, ale Tobie-naukowcowi pow
                > ielac czyjes mokre fantazje/sny, juz tak. Po prostu nie wypada. Jak to kiedys m
                > owilo sie o 'slomie'?"

                > Forum jest anonimowe i kto skad pisze jest niewiadome. Mozna sadziec jedynie z
                > wpisow. A te sa, jak sama wiesz, bardzo trudno do przypisania.

                Poprosze o cytaty moich wypowiedzi ktore zaprowadzily Cie az do Moskwy.
                Naukowca powinny interesowac fakty a nie powielanie propagandy.
                Jestesmy anonimowi jak piszesz, ale ty jesli odpowiadasz na post, kierujesz sie kto ten post napisal a nie trescia zawarta w poscie. Tobie wystarczy kiedy ktos napisze o czyms z czyms sie nie zgadzasz i przypisujesz szkalaca latke na wieki. Nie przystoi osobie tak wyksztalconej, tak niskie postepowanie, o twoim plotkowaniu juz nie wspomne, bo to obecnie nie jest pierwszy raz.
                Zachowujesz sie tak, jak cala banda pieniaczy, ktore pod artykulami w naszej gazetce widza cala armie 'onuc' jesli ktos napisze post zgodny z prawda. Na prezydenta USA rzucane sa bez przerwy obrazliwe wyzwiska, sprobuj tylko zrobic korekte. Zreszta nie sadze, aby to Polacy w taki sposob wyrazali swoja opinie o prezydencie USA.
                Teraz mozesz plotkowac.


                • polski_francuz Harakiri? 26.11.25, 18:36
                  senioryta13 napisał:


                  "Zachowujesz sie tak, jak cala banda pieniaczy, ktore pod artykulami w naszej gazetce widza cala armie 'onuc' jesli ktos napisze post zgodny z prawda. Na prezydenta USA rzucane sa bez przerwy obrazliwe wyzwiska, sprobuj tylko zrobic korekte. Zreszta nie sadze, aby to Polacy w taki sposob wyrazali swoja opinie o prezydencie USA. Teraz mozesz plotkowac."

                  Czy mam zrobic harakiri czy moge sie jeszcze poprawic?

                  PF

                  • engine8t Re: Harakiri? 26.11.25, 21:18
                    polski_francuz napisał:

                    > senioryta13 napisał:
                    >
                    >
                    > "Zachowujesz sie tak, jak cala banda pieniaczy, ktore pod artykulami w nasze
                    > j gazetce widza cala armie 'onuc' jesli ktos napisze post zgodny z prawda. Na p
                    > rezydenta USA rzucane sa bez przerwy obrazliwe wyzwiska, sprobuj tylko zrobic k
                    > orekte. Zreszta nie sadze, aby to Polacy w taki sposob wyrazali swoja opinie o
                    > prezydencie USA. Teraz mozesz plotkowac."

                    >
                    > Czy mam zrobic harakiri czy moge sie jeszcze poprawic?
                    >
                    > PF
                    >

                    Harakiri - badz mezczyzna :)
                    • polski_francuz Re: Harakiri? 27.11.25, 09:09
                      engine8t napisał:

                      " Harakiri - badz mezczyzna :) "

                      Rozmyslalem noc cala ale nie znalazlem celnej odpowiedzi. Moze polskie poczucie honoru jest troche inne od japonskiego? I o honorze warto prorozmawiac...?

                      PF
                      • stefan4 harakiri po polsku 27.11.25, 10:02
                        polski_francuz:
                        > Moze polskie poczucie honoru jest troche inne od japonskiego?

                        Romantyzm na szczęście wyszedł z mody, ale jeszcze w szkole dręczono nas patriotyczno-romantycznym pojęciem honoru, zachwalanym np. przez niejakiego Mickiewicza Adama:

                            Biorą go — zginął. — O, nie — skoczył w dół, do lochów!” —
                            „Dobrze — rzecze jenerał, — nie odda im prochów”.

                        Czyli polski honor polega na tym, żeby nie oddać obcemu prochów. Prochy masz zażywać samemu, szczególnie jeśli interesuje się nimi jakiś jenerał.

                            Tam zagrzebane tylu set ciała, imiona:
                            Dusze gdzie? Nie wiem; lecz wiem, gdzie dusza Ordona.
                            On będzie Patron szańców! — Bo dzieło zniszczenia
                            W dobréj sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia.

                        Japończycy popełniali harakiri jednoosobowo, a polscy patrioci preferują samobójstwa rozszerzone: razem ze sprawcą jeszcze ,,tylu set ciała''. A na to, że dzieło zniszczenia może być święte, to żaden Japończyk nigdy by nie wpadł.

                        - Stefan
                        • polski_francuz Poczucie honoru 28.11.25, 18:56
                          stefan4 napisał:


                          " Romantyzm na szczęście wyszedł z mody, ale jeszcze w szkole dręczono nas patriotyczno-romantycznym pojęciem honoru, zachwalanym np. przez niejakiego Mickiewicza Adama:
                            -Biorą go — zginął. — O, nie — skoczył w dół, do lochów!”
                          - Dobrze — rzecze jenerał, — nie odda im prochów”.

                          Czyli polski honor polega na tym, żeby nie oddać obcemu prochów. Prochy masz zażywać samemu, szczególnie jeśli interesuje się nimi jakiś jenerał."


                          Nie odpowiedzialem od razu, bo to nie jest banalny temat. Dlaczego? Bo honor jest czescia polskosci, Ojczyzny, poswiecanie sie dla innych...tego nie da sie latwo przetlumaczyc na dzisiejszy jezyk, nawet ten demokratyczny. Bo demokracja to polityka wiekszosci. A honor byl czescia mentalnosci szlacheckiej mniejszosci...

                          Jednym z objawow tego honoru bylo Powstanie Warszawskie - czyli chec wyzwolenia stolicy Polski przez Polakow. Jak sie skonczylo dobrze wiemy...

                          Dlatego trudno o tym rozmawiac. Ale trzeba...

                          PF
                          • stefan4 Re: Poczucie honoru 29.11.25, 10:07
                            polski_francuz:
                            > honor jest czescia polskosci, Ojczyzny, poswiecanie sie dla innych...

                            A czy Francuz czy Anglik może być honorowy? Z Twojej definicji wynika, że nie...

                            polski_francuz:
                            > Jednym z objawow tego honoru bylo Powstanie Warszawskie - czyli chec [...]

                            Honor państwowy czy narodowy to straszna zakała, służąca do wynoszenia się jednych obywateli ponad innych i ładowania bliźnich w takie klęski jak Powstanie Warszawskie. A honor polegający na ,,chęci'' to typowy objaw nieliczenia się z rzeczywistością i z pogardą dla życia i mienia innych ludzi.

                            polski_francuz:
                            > Jak sie skonczylo dobrze wiemy...

                            No właśnie.

                            - Stefan
                            • polski_francuz Re: Poczucie honoru 29.11.25, 13:24
                              stefan4 napisał:


                              " A czy Francuz czy Anglik może być honorowy? "

                              Jak ma polskie korzenie to czemu nie...303 Polakow pokazalo im co trzeba

                              "Honor państwowy czy narodowy to straszna zakała, służąca do wynoszenia się jednych obywateli ponad innych i ładowania bliźnich w takie klęski jak Powstanie Warszawskie. A honor polegający na ,,chęci'' to typowy objaw nieliczenia się z rzeczywistością i z pogardą dla życia i mienia innych ludzi."

                              Honor trzeba jakos pogodzic z egoizmem? Jak? nielatwa sprawa...

                              PF
                              • senioryta13 Re: Poczucie honoru 29.11.25, 15:07
                                polski_francuz napisał:

                                > Honor trzeba jakos pogodzic z egoizmem? Jak? nielatwa sprawa...

                                tzn. nie rozumiesz co to jest honor

                                "Honor to postawa charakteryzująca się wysoką samooceną, uczciwością i przestrzeganiem zasad moralnych, religijnych lub społecznych. Oznacza bycie godnym szacunku, dotrzymywanie obietnic i życie zgodnie z własnymi wartościami. Osoba honorowa jest wiarygodna, a jej czyny są spójne z jej słowami."
                              • stefan4 Re: Poczucie honoru 29.11.25, 18:48
                                polski_francuz:
                                > Honor trzeba jakos pogodzic z egoizmem? Jak? nielatwa sprawa...

                                A co w tym trudnego? Honor w tradycyjnym rozumieniu zawsze był egoistyczny.

                                Ktoś Cię potrącił — więc wyzywasz go na pojedynek. Nie myślisz o tym, że jeśli zwyciężysz, to unieszczęśliwisz jego rodzinę, a jeśli zostaniesz zwyciężony, to swoją. Potrącił, więc honor woła, honor ponad wszystko.

                                Ktoś Cię potrącił, ale nie był szlachcicem — więc każesz go obić. Urażony honor ponad wszystko.

                                A to Powstanie Warszawskie... Jego uczestnicy zachowali się honorowo, czyli skrajnie egoistycznie. Popełniając honorowe samobójstwo każdy z nich zabrał do grobu ponad 10 innych osób. Cywilów, którzy nie chcieli umierać razem z nimi; na horyzoncie widzieli już nadchodzący koniec okupacji i mogli go doczekać — ale honorowi przywódcy Powstania postanowili, że nie doczekają. I nie doczekali. Wojskowemu honorowi stało się zadość.

                                - Stefan
                  • senioryta13 Re: Harakiri? 27.11.25, 14:33
                    polski_francuz napisał:
                    > Czy mam zrobic harakiri czy moge sie jeszcze poprawic?

                    Mozesz, mozesz, wszystko mozesz, jesli tylko bedziesz chcial.
      • 1.melord Re: Gdzie na wakacje? 28.11.25, 00:00
        jorl11 napisal

        >Zadziwiajace jest drogi melord jak to w tym watku, wczoraj, zaraz po moim wpisie o emertyurach w Australii >napisales odpowoiedz.
        >Ale o flaszkach z kaucjami jak jest u Ciebie w tym watku, a zapytalem bo sam zaczeles pisac o tym, o tym >Hindusie, jak jest dokladnie u Ciebie to juz wode w usta.

        marudzisz jorl..........ja nie siedze calymi dniami przed komp. mam inne zajecia,rowniez roznica czasu,ja pisze Ty spisz i vice versa

        w Australii nie placi sie kaucji w sklepie......byc moze jest ukryta w cenie?
        wiec wsio (recykling) wrzuca sie do zoltego kosza i z niego Hindus wybiera wlasnie (boom juz wyjasnil)

        Nie wszystkie butelki/puszki/inne przyjmuja automaty -odrzucaja opakowania zagraniczne,na krajowych jest wydruk na etykiecie 10c i kod
        Piwo polskie w puszkach 0.5 dopiero niedawno ma przyklejona dodatkowa naklejke i automat powinien przyjmowac...chyba?
        • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 28.11.25, 00:14
          > na krajowych jest wydruk na etykiecie 10c i kod

          No właśnie, coś mi takiego mignęło przed oczami.
          Niska cena zwrotu powoduje że w Australii nie da się wyżyć z pustych butelek, tak jak w Niemczech albo wcześniej w PRLu.
          • petronella.kozlowska boomerang napisał: 28.11.25, 12:23
            Niska cena zwrotu powoduje że w Australii nie da się wyżyć z pustych butelek, tak jak w Niemczech



            Kaucja za butelkę szklaną wynosi 8 centów
            za puszkę i butelkę plastikową 25 centów


            czynsz , wyżywienie, ubezpieczenie lekarskie = 1200 euro miesięcznie






    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 20:52
      senioryta13 napisał:


      > U nas nie ma kaucji na flaszki i puszki. Raz w tygodniu przyjezdza odpowiedni s
      > amochod i wszystkie opakowania, posegregowane oczywiscie, zabiera.

      W stanie New York sa kaucja za puszki i butelki.

      senioryta13 napisał:


      > "W Stanach Zjednoczonych obowiązuje system kaucji za butelki i puszki, ale dzia
      > ła on tylko w 10 stanach: Kalifornia, Connecticut, Hawaje, Iowa, Maine, Massach
      > usetts, Michigan, Nowy Jork, Oregon i Vermont. W tych stanach opłata ta jest do
      > liczana do ceny zakupu, a jej zwrot następuje po zwróceniu pustego opakowania d
      > o sklepu lub punktu zbiórki."

      Ty tam mieszkasz przeciez, nie dokladnie w NY ale dalej w stanie NY

      forum.gazeta.pl/forum/w,50,178107474,178107474,trampek_I_hate_Taylor_Swift.html#p178120041

      Tam dyskutowalas o NY z bmc zazarcie opowiadalas jak tam jest, tam napewno co najmniej do niedawna mieszkalas a teraz tylko poza miastem . Long Island. Dalej stan NY

      senioryta13 napisał:

      > bmc3i napisał:
      >
      > > senioryta13 napisał:
      > > > Kiedy ostatnio byles w NYC?
      > >
      > > A Ty kiedy choc raz byłaś?
      >
      > Ostatnio boje sie tam zagladac.

      Boisz sie zagladac czyli mieszkasz obok.

      A wiec masz kaucje czyli placisz jak ja dodatkowo jak kupujesz butelke/puszke ktora jest z kaucja i dostaniesz te pieniadze spowrotem jak je przyniesiesz.

      Czyli klamiesz ze mieszkasz gdzies w takim stanie w USA gdzie nie ma tych kaucji
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 26.11.25, 22:51
        > Czyli klamiesz ze mieszkasz gdzies w takim stanie w USA gdzie nie ma tych kaucji

        Widzę że to zagadnienie niezwykłej wagi dla ciebie, Jurij. Czyżbyś zajęcie elektronika łączył z pracą śledczego służb specjalnych Rosji/ZSRR?
        • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 27.11.25, 14:20
          boomerang napisał:

          > Czyżbyś zajęcie elek
          > tronika łączył z pracą śledczego służb specjalnych Rosji/ZSRR?

          Za taka analize, gwarantuje, ze dlugo by nie popracowal.
      • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 27.11.25, 14:18
        jorl11 napisał:

        > Boisz sie zagladac czyli mieszkasz obok.
        >
        > A wiec masz kaucje czyli placisz jak ja dodatkowo jak kupujesz butelke/puszke k
        > tora jest z kaucja i dostaniesz te pieniadze spowrotem jak je przyniesiesz.
        >
        > Czyli klamiesz ze mieszkasz gdzies w takim stanie w USA gdzie nie ma tych kaucj
        > i

        Naprawde, smieszny jestes, widze, ze nie masz co robic, tylko grzebiesz w starych postach a swiat tymczasem leci do przodu, a ty zostajesz w tyle. Gdybym nie byla w Budapeszcie w tym roku, to nawet nie wiedzialabym, ze takie automaty istnieja. Teraz jestem ciekawa, co tym razem wydedukujesz.
        Wbrew twojej analizie, flaszki i puszki, a nawet kartony wrzuca sie do jednego duzego pojemnika. Czyli mozna i tak. Zapomnij o kaucji. To jest dopiero wolnosc, Ameryka.

        A gdzie tym razem na wakacje?
        • polski_francuz Konsekwencja 27.11.25, 18:49
          senioryta13 napisał:


          " Naprawde, smieszny jestes, widze, ze nie masz co robic, tylko grzebiesz w starych postach a swiat tymczasem leci do przodu, a ty zostajesz w tyle. Gdybym nie byla w Budapeszcie w tym roku, to nawet nie wiedzialabym, ze takie automaty istnieja. Teraz jestem ciekawa, co tym razem wydedukujesz."

          Nie badz az tak krytyczna wobec wspomninania przeszlosci. Powiedzialbym, ze warto sie z tego co bylo uczyc. Ale, latwiej jest to powiedziec nie zrealizowac :)

          PF
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 28.11.25, 19:25
      1.melord napisał(a):


      > marudzisz jorl..........ja nie siedze calymi dniami przed komp. mam inne zajeci
      > a,rowniez roznica czasu,ja pisze Ty spisz i vice versa

      Fajnie ze jednak odpowiedziales. Ale jakos nie do konca


      > w Australii nie placi sie kaucji w sklepie......byc moze jest ukryta w c
      > enie?

      Tak, wiem juz ze u was w Australii nie jest na rachunku ze sklepu osobno cena kaucji 10 c, u mnie w Niemczech jest te 25c, jest ale w cenie napoju ukryta ale na takiej butelce, puszce jest nadruk ze za nia jest kaucja i ze za oddanie takiej butelki/puszki do sklepu te 10 centow dostaje sie.


      > wiec wsio (recykling) wrzuca sie do zoltego kosza i z niego Hindus wybiera wlas
      > nie (boom juz wyjasnil)

      Tego Hindusa nie rozumiem do konca. Bo chyba, tak rozumiem, ten Hindus lazi po ulicach i wybiera wyrzucone te z fantem flaszki/puszki, te kzore on nie kupil a inni. I je odnosci do sklepu dostajac pieniadze te 10c za jedna. I zbiera nie tylko w publicznych koszach tam wyrzucone ale i u Ciebie z Twojego domowego kontenera do ktorego Ty ta flaszke/puszke wrzciles a ja wczesniej kupiles in nie jestes Hindusem i jej nie odniosles do sklepu. A Hindus tak.

      Prawda to? Dobrze zrozumialem?
      Nie spiesz sie z odpowiedzia drogi melord, wyspij sie nawet pare nocy przedtem, poczekam.
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 28.11.25, 22:37
        W Australia w sklepach nie przyjmują zwrotu pustych flaszek. Czy to za trudne dla ciebie, Jurij, żeby zrozumieć?
        • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 28.11.25, 22:50
          boomerang napisał:

          > W Australia w sklepach nie przyjmują zwrotu pustych flaszek. Czy to za trudne d
          > la ciebie, Jurij, żeby zrozumieć?


          OK, to zapytalem AI. Mojej niemieckiej o to:

          I cytat z Jej wypowiedzi:

          Details zum australischen Pfandsystem:
          Verfügbarkeit: Alle australischen Bundesstaaten und Territorien haben mittlerweile ein solches System eingeführt. South Australia war der Vorreiter und führte das System bereits 1977 ein.
          Pfandhöhe: Die Rückerstattung beträgt einheitlich 10 Cent pro Behälter.
          Berechtigte Behälter: In der Regel sind Getränkeverpackungen mit einem Volumen zwischen 150 ml und 3 Litern pfandfähig. Ausgenommen sein können unter anderem Milchkartons oder bestimmte Saftflaschen, es empfiehlt sich, auf das "10c"-Symbol auf dem Etikett zu achten.
          Rückgabe: Die Rückgabe erfolgt über spezielle Annahmestellen, wie beispielsweise Reverse-Vending-Automaten (Leergutrücknahmeautomaten) oder Sammelstellen.
          Verwendung des Pfands: Man kann sich das Pfand auszahlen lassen (manchmal als Gutschein oder Banküberweisung) oder an eine Wohltätigkeitsorganisation spenden.


          I na polski bo po hitlerowsku:

          Szczegóły dotyczące australijskiego systemu kaucji:
          Dostępność: Wszystkie australijskie stany i terytoria wprowadziły już taki system. Pionierem była Australia Południowa, która wprowadziła system już w 1977 roku.
          Wysokość kaucji: Zwrot wynosi jednolicie 10 centów za opakowanie.
          Opakowania uprawnione do zwrotu kaucji: Zasadniczo opakowania po napojach o pojemności od 150 ml do 3 litrów podlegają zwrotowi kaucji. Wyjątkiem mogą być między innymi kartony po mleku lub niektóre butelki po sokach, dlatego zaleca się zwracanie uwagi na symbol „10c” na etykiecie.
          Zwrot: Zwrot odbywa się w specjalnych punktach odbioru, takich jak automaty do zwrotu opakowań (automaty do zwrotu pustych opakowań) lub punkty zbiórki.
          Wykorzystanie kaucji: Kaucję można wypłacić (czasami w formie bonu lub przelewu bankowego) lub przekazać na rzecz organizacji charytatywnej.




          Tak, zapewne nie sklepy. Ale sa inni jak wyzej. To niczego nie zmienia. Tzn moze zmienia bo trzeba moze faktycznie miec samochod jak u senioryty.

          Zgadza sie teraz drogi boom? Czy AI niemiecka lze?

          Ale dalej co robi ten Hindus melorda? To jest interesujace, dotad zadnej odpowiedzi
          • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 29.11.25, 11:35
            Trzeba być Niemcem żeby taszczyć puste butelki do automatu, który wypłaca 10 centów za butelkę.
            • j0rl.1 Re: Gdzie na wakacje? 29.11.25, 12:05
              boomerang napisał:

              > Trzeba być Niemcem żeby taszczyć puste butelki do automatu, który wypłaca 10 ce
              > ntów za butelkę.

              Albo Hindusem z wpisu melorda?
            • j0rl.1 Re: Gdzie na wakacje? 29.11.25, 12:08
              boomerang napisał:

              > Trzeba być Niemcem żeby taszczyć puste butelki do automatu, który wypłaca 10 ce
              > ntów za butelkę.

              Typowy Niemiec w Niemczech taszczy do automatu puste butelki czy puszki ktore przedtem prztaszczyl duzo ciezsze bo z plynami. Jak pelne dal rade prztaszczyc to puste spoko.
              Bo swoje
              • j0rl.1 Re: Gdzie na wakacje? 29.11.25, 12:09
                I za 25centow nie 10
              • petronella.kozlowska Lepiej odnieść do automatu niż rozbijać na ulicy 29.11.25, 14:38
                www.rnd.de/wirtschaft/pfandpreise-2025-einweg-mehrweg-bierkasten-milch-aktuelles-pfand-im-ueberblick-XQ7SIFSMVVCHBNXIXCF42TLLOI.html

                Szklana butelka na piwo wielokrotnego użytku (wszystkie rozmiary) 8 centów

                Butelka na piwo wielokrotnego użytku z zamknięciem kabłąkowym 15 centów

                Butelka na wodę mineralną wielokrotnego użytku (szklana lub PET) 15 centów

                Butelki wielokrotnego użytku na soki lub napoje bezalkoholowe 15 centów

                Niektóre butelki na wino o pojemności 1 litra 2 lub 3 centy

                Wszystkie butelki jednorazowego użytku 25 centów

                Wszystkie puszki jednorazowego użytku 25 centów

                Plastikowa butelka jednorazowego użytku na mleko, napoje mleczne o zawartości mleka co najmniej 50% i
                inne pitne produkty mleczne 25 centów

                • senioryta13 Re: na ulicy nadal leza. 29.11.25, 15:15
                  petronella.kozlowska napisała:
                  >
                  > Szklana butelka na piwo wielokrotnego użytku (wszystkie rozmiary) 8 centów
                  ....................................

                  ...I tak spoleczenstwo jest zajete glupotami, na inne przemyslenia/zainteresowania chociazby tym co rzad I'm narzuca, jest juz brak czasu.

                  Do Polski tez juz to dotarlo, a porozrzucane flaszki/puszki jednak nie zniknely z ulic. (Wegry)
                  • petronella.kozlowska senioryta13 napisał: 29.11.25, 19:51
                    Butelki, ocieplenie klimatu itd to są manewry polityczne lewicy z UE odwracające uwagą opinii publicznej od skutków masowej migracji jak przestępczość lub eksplodujące wydatki socjalne.

              • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 29.11.25, 21:08
                Napis na butelce że za pustą butelkę należy się zwrot 25 centów to dla typowego Niemca jak rozkaz fuehrera. Typowy Niemiec karny jest i chytry. Ty Jurij Niemcem nie jesteś i nie będziesz, ale masz te same cechy po Stalinie.
    • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 30.11.25, 19:03
      boomerang napisał:

      > >Ja odnosze tylko te za ktore zaplacilem kaucje
      >
      > Ja wszystkie wrzucam do żółtego kosza na szkło i plastik przy moim domu. Raz na
      > tydzień przyjeżdża śmieciarka i zabiera całą zawartość żółtego kosza. Inna śmi
      > eciarka zabiera zawartość czerwonego kosza, a jeszcze inna zielonego.

      Acha. Ale pomiedzy tymi przyjazdami przychodzi jak u melorda Hindus i wlasnie co robi? Wybiera te butelki za ktore dostanie po 10c u was i odnosi do skupu?

      Nie wiem do konca jak jest z tym Hidusem melorda bo nagle nabral wode w usta o nim.
      Jasne dlaczego. Bo sie zorientowal ze zaraz wpadnie w moja pulapke. na czym ona polega? Wiesz tez drogi boom jak juz melord tez wie. Ale napisze .

      Jak takiemu Hindusowi sie oplaca jezdzic po kontenerach przy chalupach (jak tak z tym Hindusem jest ale trudno inaczej zinterpretowac tego melordowskiego Hindus to zaraz sie pojawi moje pytanie.

      Jak sie Hindusowi oplaca to Polakowi juz nie? Polakowi jak Ty, melord, senioryta (w USA ma ona calkiem podobnie jak u was)



      Dlatego ani slowa o tym Hindusie u was. Troche za pozno ale.
      A wszystko przze to ze jak sie klamie i sie na ten temat gada to wtedy gdziesz wylaza te klamstwa. Jak sie prawde mowi to spoko, zadne problemy, jak u mnie jorla.
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 30.11.25, 20:44
        U mnie nie ma żadnego Hindusa, co by wybierał puste butelki z żółtego pojemnika, więc otwiera się przed tobą szansa, Jurij. Przyjeżdżaj, zostaniesz moim Hindusem. Robotę będziesz miał zapewnioną do końca życia, a jak nauczysz się angielskiego to i kobieta się wreszcie dla ciebie znajdzie. Butelki trza jednakże taszczyċ do punktu skupu na piechotę lub rowerem, bo samochodem przy dzisiejszych cenach benzyny się nie opłaci.
        • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 30.11.25, 21:04
          boomerang napisał:

          > U mnie nie ma żadnego Hindusa, co by wybierał puste butelki z żółtego pojemnika
          > , więc otwiera się przed tobą szansa, Jurij. Przyjeżdżaj, zostaniesz moim Hindu
          > sem. Robotę będziesz miał zapewnioną do końca życia, a jak nauczysz się angiels
          > kiego to i kobieta się wreszcie dla ciebie znajdzie. Butelki trza jednakże tasz
          > czyċ do punktu skupu na piechotę lub rowerem, bo samochodem przy dzisiejszych c
          > enach benzyny się nie opłaci.

          Jest oczywiste ze tak odpowiesz. melord wpadl glupio z Hindusem, napisal prawde ale teraz wie jak sie podlozyl i siedzi cicho.

          Ale senioryta twierdzi ze w USA biedacy sprzataja wszystko z okolic aby zarobic te 10c X MNOSTWO.

          Maja problemy z tym senioryta je opisala.
          Tu:

          forum.gazeta.pl/forum/s,50,179155645,179320623.html?rep=2&from=12
          senioryta13 napisał:


          > Wydalabym nakaz przyjmowania wszystkich plastykowych butelek, szklanych butelek
          > , puszek.
          > Bezdomni/biedota wyzbieralaby wszystko z ulicy, placow, parkow, plazy it'd.

          Jako ze mieszka w USA ma doswiadczenie z tymi 10c za flache i ma wlasnie taki pomysl jak wyzej. No bo skad wiedzialaby jak nie z swojej zyciowej praktyki ze tak bedzie dzialac?

          U niej w USA biedacy wszystko wyzbieraja. Co prawda nie moze sie zdecydowac aby ujawnic czy mieszka, czyli to widzi jak biedacy tak wszystko sprzataja za te 10c X MNOSTWO, w stanie gdzie nie ma kaucji czyli wszystko lezy na ilicach placach itd bo nikt nie odnosci bo nic nie dostanie w stanie w ktorym tak wlasnie jest no ale zostawmy to na inna okazje.


          Ma mala schizofrene, zapewne dlatego ze za duzo podrozuje po Swiecie
          • senioryta13 Re: Gdzie na wakacje? 30.11.25, 21:23
            jorl11
            >senioryta:
            > Wydalabym nakaz przyjmowania WSZYSTKICH plastykowych butelek, szklanych butelek, puszek.
            > Bezdomni/biedota wyzbieralaby wszystko z ulicy, placow, parkow, plazy it'd.

            Oczywiscie, ze sie podpisuje pod tym, co wczesniej napisalam, tylko problem jest w tym, ze ty nadal tego nie rozumiesz. Pytanie jest tylko, czy rzeczywiscie nie rozumiesz, czy specjalnie macisz?

            Dlaczego nie przyjmowac wszystkich opakowan i biedakom placic za nie? Czy rzeczywiscie, korporacje nie moga dolozyc sie do porzadku w miescie? Sprzedaja/produkuja flaszki, puszki, wiec niech teraz zabieraja.


            >Jako ze mieszka w USA ma doswiadczenie z tymi 10c za flache.

            Nikt ci nie pisal o 10 centach w USA. Pomyliles z Australia.
          • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 30.11.25, 21:41
            > Ma mala schizofrene, zapewne dlatego ze za duzo podrozuje po Swiecie

            Pocieszasz się szukając swoich schorzeń u innych?
      • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 30.11.25, 21:39
        > Jak sie Hindusowi oplaca to Polakowi juz nie?

        Co w tym dziwnego? Polak ma inne źródło dochodu i te dodatkowe centy go nie interesują. Hindus nie ma żadnego źródła dochodu, więc żyje z butelek. Ten Hindus akurat, bo inny Hindus jest szefem Microsoftu.
        • jorl11 Re: Gdzie na wakacje? 30.11.25, 21:45
          boomerang napisał:

          > > Jak sie Hindusowi oplaca to Polakowi juz nie?
          >
          > Co w tym dziwnego? Polak ma inne źródło dochodu i te dodatkowe centy go nie int
          > eresują. Hindus nie ma żadnego źródła dochodu, więc żyje z butelek. Ten Hindus
          > akurat, bo inny Hindus jest szefem Microsoftu.


          Acha czyli Hindus melorda istnieje i zbiera butelki aby dostac te 10c X MNOSTWO. Czyli sa tacy Australiczycy tez. Trzeba byc biednym tylko dostatecznie tylko.

          Senioryta uwaza ze, ma doswiadczenie z USA przeciez, ze tyle jest biednych i w USA a wiec w Australii podobnie musi byc, ze wyzbieraja wszystko przeciez.
          Ale to nie Polacy oczywiscie wg Ciebie.

          Polacy nie sa masowo biedni i w Australii? Dostajesz emeryture australijska i nalezy sie Tobie jak psu kosc ale trzeba byc odpowiednim biednym psem aby ja dostac np.

          No i jak Twoje gieldowe grosiki nawet stracisz bos leszcz? To jak sobie pomagasz? Jak ten Hindus moze?
          • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 30.11.25, 22:18
            > No i jak Twoje gieldowe grosiki nawet stracisz bos leszcz? To jak sobie pomagasz? Jak ten Hindus moze?


            Pocieszasz się jak możesz, nieszczęśniku, a to jednemu zarzucisz schizofrenię, drugiemu demencję, trzeciemu niską emeryturę, czwartemu że wyciąga puste butelki z prywatnych pojemników na śmieci. Wszystko co ciebie dotknęło usiłujesz przypisać innym. Nie, Jurij, to ty masz problemy, a nie inni.
            • j0rl.1 Re: Gdzie na wakacje? 01.12.25, 21:31
              boomerang napisał:

              > > No i jak Twoje gieldowe grosiki nawet stracisz bos leszcz? To jak sobi
              > e pomagasz? Jak ten Hindus moze?

              >
              >
              > Pocieszasz się jak możesz, nieszczęśniku, a to jednemu zarzucisz schizofrenię,
              > drugiemu demencję, trzeciemu niską emeryturę, czwartemu że wyciąga puste butelk
              > i z prywatnych pojemników na śmieci. Wszystko co ciebie dotknęło usiłujesz przy
              > pisać innym. Nie, Jurij, to ty masz problemy, a nie inni.

              E tam, wiesz ze gadasz glupoty..
              • boavista4 Re: Gdzie na wakacje? 02.12.25, 00:46
                Zadne glupoty !
                Jedziemy do Paraty!

              • boomerang Re: Gdzie na wakacje? 02.12.25, 01:12
                > E tam, wiesz ze gadasz glupoty..

                Wiem że wiesz lepiej niż ja co ja wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka