polendwic 12.06.26, 12:16 Gospodarka Rosji jest na skraju załamania, mówią, skrajnie uzależniona od Chin. Kto przetrwa dłużej? Rosja czy Putin? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mateusz572 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 12.06.26, 12:27 W swoim krótkim poście dałeś także odpowiedz. Przetrwa dzięki Chinom. Chinom nie zależy na całkowitym załamaniu Moskwy. Chinom zależy aby zwasalizowana Moskwa trwała i samym swym istnieniem terroryzowała Europę a także USA. Zresztą dzięki Chinom Moskwa trwała i może trwać. Natomiast co do Putina nie wypowiadam się choć podejrzewam, że do pewnego wieku pozwolą mu tam na miejscu być twarzą wielkoruskiego marzenia. Później przyjdzie młodszy , który być może pokaże inną fizjonomię, bardziej otwartą na zachód. Jeżeli Chiny oczywiście na to pozwolą. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 12.06.26, 13:28 polendwic: > Kto przetrwa dłużej? Rosja czy Putin? Rosja jest odporna. Jeśli będzie źle, to wymrze połowa ludności, reszta cofnie się technicznie i cywilizacyjnie, ruiny miast zarosną tajgą — a Rosja będzie trwać. Putin na pewno nie jest aż tak odporny. Podobno eksperymentuje ostatnio z nieśmiertelnością; ale to zapewne znaczy, że próbuje stworzyć całą linię sobowtórów, żeby po jego śmierci miał kto udawać, że on nadal żyje. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
j-k A czy Ukraina przetrwa do roku 2027? 12.06.26, 14:15 ja sie raczej nad Ukraina zastanawiam, bo jak by jej odstawic zachodnia kroplowke - to padnie w przeciagu paru miesiecy, a nawet z ta kroplowka szybciej jej sie skoncza zasoby ludzkie zdolne do walki - niz Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: A czy Ukraina przetrwa do roku 2027? 12.06.26, 18:03 j-k napisał: > ja sie raczej nad Ukraina zastanawiam, bo jak by jej odstawic zachodnia kroplow > ke - to padnie w przeciagu paru > miesiecy, a nawet z ta kroplowka szybciej jej sie skoncza zasoby ludzkie zdolne > do walki - niz Rosji. I co tu mozna dodac? Nic. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k dodac mozna: 12.06.26, 23:35 igor_2025 napisał: > I co tu mozna dodac? Nic. dodac mozna: zwyciestwo kaznej ze stron - nie dosc , ze nie jest mozliwe. - to mialoby fatalne skutki dla Europy. Mam gdzies Interes zarowno Ukrainy, jak i Rassiji. interesuje mnie Interes Unii. a ten jest taki, ze musicie sie dogadac. a jesli bedziecie dalej walczyc - to bedzie to w Interesie USA i Chin. ale nie w Interesie Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Nadal nic 13.06.26, 00:06 j-k napisał: > zwyciestwo kaznej ze stron - nie dosc , ze nie jest mozliwe. Jest bardzo mozliwe , i w dosc krotkim czasie przekonasz sie. > - to mialoby fatalne skutki dla Europy. Zadnych fatalnych skutkow dla Europy nie bedzie niesc zwyciestwo Rosji, to przyniesie oczyszczenie Europy od tych smieci, ktore w tej chwile tam dorwali sie do wladzy. > Mam gdzies Interes zarowno Ukrainy, jak i Rassiji. Tak samo, jak ja mam gdzies twoi interesy. > interesuje mnie Interes Unii. > a ten jest taki, ze musicie sie dogadac. Haha, Janusz, przeciez wiesz doskonale, ze to wlasnie Unia nie pozwola zrobic nic, zeby Kijow mogl dogadac sie z Moskwa. Obecnym "elitom" europejskim jest najlepiej, zeby ta wojna trwala jak najdluzej, bo tylko to pozwola im caly czas zrzucac wlasne bledy, jak w poltyce gospodarczej tak i miedzynarodowej, na ta wojne. I nie zapominaj o osobistych interesach wielu unijnych politykow. Zelenski nie cala kase wklada do swojej kiszeni, on wie, ze trzeba sie dzielic. > a jesli bedziecie dalej walczyc - to bedzie to w Interesie USA i Chin. > ale nie w Interesie Europy. Janusz, te slowa mogl napisac jakis nastolatek, a nie czlowiek, ktory chwali sie, ze od zarania dziejow jest w polityce. A teraz mozesz zaczac sie pluc, pisac o tym, ze jestes doktorem wszystkich nauk, i co tam tobie jeszcze do glowy przyjdzie. Bo jest tak zawsze, jak ktos ma inne zdanie od twojego, i do tego wykazuje, ze nic madrego nie napisales. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k I Nadal nic, Igor. 13.06.26, 00:54 lubie tfoje pobozne zyczenia ale rzeczywistosc "skrzeczy" tej "wajny" nie wygracie. - nie wygraja jej i chacholy. bedzie bryndza dla obu stron - gdy bedziecie sie bawic dalej w te zabawe. Buenas Noches. Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 12.06.26, 14:37 Rosja przetrwa. Posiada ogromne rezerwy mobilizacyjne oraz tolerancję społeczeństwa na wysokie straty osobowe i obniżenie stopy życiowej. Ma zdolność do szybkiej adaptacji i gotowość do poświęcania długofalowych interesów gospodarczych na rzecz celów geostrategicznych. .................... "Rosja nigdy nie jest tak słaba jak nam się wydaje i nigdy nie jest tak silna jak się jej obawiamy". Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 12.06.26, 23:27 Dobra uwaga. "Rosja jest wstanie zaakceptować Polskę jako samodzielny byt, nawet nie sojusznika, ale nie wroga. Polska wroga Rosji, może być przez Rosję zniszczona, bo ma takie możliwości. Polska nawet z „pomocą”Zachodu takich możliwości nie ma i nie będzie miała, wbrew buńczucznym wypowiedziom niektórych polskich, ale czy rzeczywiście polskich, generałów. Ogólnie rozumiany Zachód nigdy nie pozwoli na suwerenność Polski. Od wieków zawsze używał Polski jako narzędzie do rozgrywki z Rosją, wykorzystując polskie resentymenty w stosunku do niej, wynikające z porażki o panowanie w Europie Środkowo- Wschodniej. Co śmieszniejsze ta porażka, oprócz własnych błędów, wynikała także z działań Zachodu.Tego Polacy jednak nie dostrzegają, będąc pod bezrozumnym urzeczeniem Zachodem. To urzeczenie w końcu nas zgubi. Jeżeli utrzymają się obecne tendencje, które wynikają z podległości wpływów Zachodu, nie tylko przestaniemy istnieć jako samodzielny byt państwowy, ale znikniemy jako naród." Odpowiedz Link Zgłoś
pijatyka Do roku 2027? Niestety, raczej tak - ale... 29.06.26, 15:35 ...prędzej czy później federacja rozleci się jak sojuz. Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Rosja a Polska 29.06.26, 16:27 Polska. * Demontaż gospodarki — anatomia zdrady pokoleń Nigdy nie wolno tracić z oczu faktu, kto w 1989 roku uruchomił proces demontażu polskiej gospodarki. To nie był „spontaniczny wybuch wolnego rynku”, nie była to „konieczność dziejowa”, ani „naturalny koszt transformacji”. Za sterami stali politycy, których nazwiska i twarze do dziś odnajdziemy w partiach takich jak PO, PiS, PSL czy SLD — wciąż obecni, wciąż wpływowi, wciąż pouczający społeczeństwo o demokracji, praworządności i konstytucji. Trzy dekady później… Minęło ponad trzydzieści lat. W tym czasie większość z nich zdążyła się ustawić, zbudować majątki, zasiąść w radach nadzorczych, fundacjach, think‑tankach, spółkach skarbu państwa i prywatnych korporacjach. Dziś występują w roli mentorów, moralistów i strażników demokracji. A ich ofiary? Bezimienne. Niewidzialne. Wygumkowane z oficjalnej narracji. W podręcznikach i telewizyjnych wspominkach mówi się o „kosztach transformacji”. Ale te „koszty” miały twarze i nazwiska. To były samobójstwa, załamania nerwowe, depresje, rozbite rodziny, ucieczki za granicę, rozłąki na lata, ludzie wyrzuceni z dnia na dzień na bruk, całe społeczności pozbawione pracy, sensu i przyszłości. To nie były „koszty”. To były ludzkie tragedie, które elity polityczne do dziś próbują przykryć eufemizmami. Gospodarka istnieje po to, by służyć człowiekowi Nigdy odwrotnie. A jednak w Polsce po 1989 roku odwrócono tę zasadę do góry nogami. Zamiast budować silną, narodową gospodarkę opartą na dorobku powojennych pokoleń, wybrano drogę wyprzedaży, likwidacji i podporządkowania. Warto przypomnieć — bo wielu udaje, że nie pamięta — że Jarosław Kaczyński głosował za planem Balcerowicza. Tak wyglądał układ roku 1989: szeroki ponadpartyjny konsensus, by majątek narodowy potraktować jak towar na wyprzedaży. Co naprawdę zostało sprzedane? To nie były „niesprawne zakłady”. To był majątek zbudowany przez powojenne pokolenia — ludzi, którzy odbudowali kraj z ruin, pracowali po 12 godzin dziennie, często w warunkach, które dziś byłyby nie do pomyślenia. To był majątek, który miał: – zabezpieczać przyszłe emerytury, – dawać pracę kolejnym pokoleniom, – budować polski kapitał, – służyć dzieciom i wnukom. Zamiast tego został wyprzedany za pół darmo, a czasem wręcz oddany za darmo — często tym samym zagranicznym podmiotom, które dziś dominują w kluczowych sektorach gospodarki. Dlaczego to trzeba przypominać? Bo bez pamięci nie ma odpowiedzialności. A bez odpowiedzialności historia powtarza się w nieskończoność. Polska gospodarka nie upadła sama. Została rozmontowana decyzjami politycznymi, podjętymi przez ludzi, którzy do dziś kreują się na zbawców narodu. I dopóki nie nazwiemy rzeczy po imieniu, dopóty będą powtarzać tę samą opowieść o „koniecznych kosztach”, „bolesnych reformach” i „nieuniknionych procesach”. A prawda jest taka: to nie były procesy nieuniknione — to były decyzje podjęte przez konkretnych ludzi, w konkretnym czasie, w konkretnym interesie.*. Sic! Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 30.06.26, 13:24 Polska. Kilka bilionów złotych zadłużenia, 300 miliardów złotych deficytu budżetowego na 2025 i 2026 rok . 100 miliardów złotych rocznie potrzebne na obsługę długu zagranicznego. Do tego 3,6 miliona Polaków pracujących za najniższą krajową !!!! Polacy zadłużeni długami nie do spłaty na 87 miliardów złotych. Tysiące likwidowanych firm i rosnące bezrobocie !!!!!! Imponujący rozwój !!!!! Finał blisko !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 30.06.26, 14:08 amanita2025 napisał: > Polska. /... /Tysiące likwidowanych firm /... / Gdy piszesz o tysiącach likwidiwanych to podaj ile w tym samym czasie powstaje nowych. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 30.06.26, 14:20 taziuta napisał: > Polska. /... /Tysiące likwidowanych firm /... / Wiem, ze to nie sa Twoje slowa, i jest oczywistym, ze to jest glupota statystyczna, poniewaz to zadne firmy, a tylko zarejestrowana jednoosobowa dzialalnosc. > Gdy piszesz o tysiącach likwidiwanych to podaj ile w tym samym czasie powstaje > nowych. Ja z ciekawostki sprawdzilem. Wiarygodne dane sa tylko za rok poprzedni, poniewaz zostali oficjalnie opublikowane przez GUS oraz CEIDG. Otoz, z tych danych wynika, ze za rok 2025 w Polsce zlozono 288,8 tysiecy wnioskow o zalozenie jednoosobowej dzialalnosci gospodarczej. Jednoczesnie 196,7 tysiecy firm zostalo wykreslono z rejestru, a kolejne 388,1 tysiecy zawiesilo swoja dzialalnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 30.06.26, 14:59 "Należy oczekiwać, że liczba niewypłacalności przedsiębiorstw w Polsce będzie rosła. Sprzyjać temu będzie nie tylko dostępność różnych form przewidzianych prawem środków, po które mogą sięgać firmy w trudnej sytuacji płynnościowej, ale przede wszystkim pogorszenie koniunktury gospodarczej. Wysokie ceny surowców oraz żywności już obecnie spowodowały wzrost inflacji do poziomu najwyższego od 25 lat. Przedsiębiorstwa są zmuszone przenosić część wzrostu kosztów na finalnych odbiorców w związku ze znacznym zwiększeniem cen energii, surowców i komponentów używanych w produkcji, a także w związku z nadal ciężką dostępnością niektórych z nich w obliczu utrzymujących się zakłóceń w łańcuchach produkcyjnych. (…) W przeciwieństwie do poprzednich dwóch lat przedsiębiorstwa nie są już wspierane szerokim zakresem działań pomocowych, co jest to kolejnym powodem wzrostu liczby niewypłacalności." portal.faktura.pl/biznes/rekordowa-liczba-firm-w-kryzysie-i-masowa-likwidacja-malych-przedsiebiorstw-jak-temu-zaradzic/ Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 30.06.26, 15:06 Zaległe zadłużenie firm przemysłowych przekroczyło 8,6 mld zł i w ciągu roku wzrosło o niemal 1,6 mld zł. Choć produkcja przemysłowa notuje najlepsze wyniki od kilku lat, przedsiębiorstwa coraz częściej zmagają się z problemami płynnościowymi. Największe zaległości mają producenci żywności, wyrobów metalowych i branża mięsna. strefabiznesu.pl/ukryty-kryzys-w-fabrykach-rekordowe-8-6-mld-zl-zaleglosci/ar/c3p2-29119717 Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 krakanie na śniadanie... 30.06.26, 16:48 Zawsze doradzam sprawdzanie hiobowych wieści w innych źródłach. Niesprawdzenie nawet daty publikacji jest wielkim zaniedbaniem. Celowym? amanita2025 (cytat z artykułu sprzed roku): > "[...] Wysokie ceny surowców oraz żywności już obecnie spowodowały wzrost inflacji do > poziomu najwyższego od 25 lat. [...]" A co o dzisiejszej inflacji twierdzi GUS? ,,Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w czerwcu 2026 r. wzrosły o 2,5% (wskaźnik cen 102,5) w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadły o 0,5% (wskaźnik cen 99,5).'' Chcielibyście u siebie, w Rosji, mieć taką inflację, 2.5%/rok, prawda? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Haha 30.06.26, 17:06 stefan4 napisał: > Chcielibyście u siebie, w Rosji, mieć taką inflację, 2.5%/rok, prawda? To prawda, inflacja w Rosji jest wyzsza, niz w Polsce, ale to co wypisuje sie w Bankierze, to czysta propaganda, majaca pokazac, jak w Rosji jest zle. Nie jest dobrze, ale i nie jest tak zle. A jesli pamietac, ze Rosja znajduje sie pod takimi sankcjami, pod ktorymi gospodarka Polski zawalilaby sie w ciagu kilku miesiecy, to mozna tylko podziwiac, jak dobrze sobie Rosja radzi: Wskaźnik rocznej inflacji w Rosji spadł po raz drugi do 5,3% w maju 2026 roku, w porównaniu do 5,6% w kwietniu i poniżej prognoz rynkowych wynoszących 5,4%. To najniższy wynik od sierpnia 2023 roku, ale wciąż znacznie powyżej celu CBR wynoszącego 4%. Wzrost cen żywności spowolnił do 2,9%, w porównaniu do 4% w kwietniu, ponieważ ceny owoców i warzyw nadal malały (-10,4% w porównaniu do -6,6%). Tymczasem ceny usług rosły szybciej (10,1% w porównaniu do 9,9%) oraz produktów nieżywnościowych (4,2% w porównaniu do 3,9%). Wskaźnik bazowy spadł do 4,9% w maju z 5% w poprzednim miesiącu. W ujęciu miesięcznym, CPI wzrósł o 0,2%, po wzroście o 0,1% w poprzednim miesiącu, zgodnie z prognozami. pl.tradingeconomics.com/russia/inflation-cpi Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Kwestia milionów Ukraińców mieszkających w Polsce 30.06.26, 17:58 Kwestia milionów Ukraińców mieszkających w Polsce może być kluczowa w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych-pisze Politico. Polskie partie prawicowe domagają się zaprzestania pomocy wojskowej dla Kijowa i nazywają Ukrainę "wrogiem państwa polskiego". "Bezwarunkowa pomoc i finansowanie ze strony rządu w Kijowie oraz zaciąganie przez państwo polskie długów w celu finansowania skorumpowanego rządu kijowskiego są absolutnie szkodliwe i irracjonalne"- powiedział lider Partii "Konfederacja" Krzysztof Bosak. Obecnie w Polsce mieszka około dwóch milionów Ukraińców, w tym milion uchodźców. Postawy wobec nich się zmieniają: sondaże pokazują, że ponad połowa Polaków zaczęła gorzej traktować Ukraine i Zelenskego, a w sieciach społecznościowych wirusowane są filmy z konfliktami na tle narodowym. Polacy coraz częściej domagają się od polityków, by stawiali ich interesy ponad interesami Ukraińców, którzy "nadużywają swoich praw". Odpowiedz Link Zgłoś
amanita2025 Re: czy Rosja przetrwa do roku 2027? 30.06.26, 18:05 Alice Weidel opowiedziała się za zakończeniem bojkotu rosyjskiej ropy i gazu, wskazując na koszty energii i kondycję niemieckiego przemysłu. Liderka AfD uznała wybory w Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim za ważny etap na drodze partii do władzy federalnej. www.reuters.com/world/afd-leader-vows-restore-german-russian-ties-she-eyes-chancellery-2026-06-30/ Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś