Dodaj do ulubionych

Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Stanow?

19.06.26, 17:57

Jak wyzej. Watek zalozony na zyczenie innego uczestnika forum.
Obserwuj wątek
    • igor_2025 Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Stanow? 19.06.26, 18:07
      Na poczatku krotkie podsumowanie umowy Trump-Iran dla tych, kto nie lubi czytac dlugich tekstow:
      Iran, zgodnie z dokumentami, otrzymal zniesienie blokady morskiej i naciski militarne, zniesienie sankcji, zwrot iranskich aktywów, reparacje od USA, przeprosiny i ustepstwa geopolityczne od USA, haniebne wycofanie sie USA ze strefy wplywów Iranu i de facto uznanie dominacji i suwerennosci Iranu w regionie, ale nie gwarantujac USA nic (ani transformacji rezimu, ani demontazu programu nuklearnego).

      A dalej dla tych, kto nie boi sie dlugich tekstow, punkt po punkcie omowienie umowy Trumpa z Ajatolahami:

      1. Natychmiastowe i trwale zaprzestanie dzialan wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie.
      Moj komentarz - Waszyngton przyznaje, ze nie jest w stanie zmusic Iranu i jego proxy do jednostronnego odwrotu, dlatego formalizuje rozejm jako równa wymiane zobowiazan.

      2. Wzajemny szacunek dla suwerennosci i nieingerencji w sprawy wewnetrzne.
      Moj komentarz - Dla USA jest to szczególnie upokarzajaca formula, poniewaz w rzeczywistosci zeruje dziesieciolecia polityki nacisku, sankcji, operacji wplywów i grózb zmiany rezimu. Jest to pelne uznanie niezdolnosci do zmiany i podporzadkowania Iranu.

      3. 60 dni na ostateczna umowe z mozliwoscia przedluzenia.
      Moj komentarz - To jezyk strony, która musi pilnie ustabilizowac konflikt, poniewaz cena kontynuacji stala sie nie do przyjecia.

      4. USA znosza blokade morska, calkowicie w ciagu 30 dni, a nastepnie wycofuja sily z bliskiej odleglosci od Iranu.
      Moj komentarz -To jeden z najbardziej kapitulacyjnych punktów. Jesli USA rozpoczynaja wojne, a nastepnie zobowiazuja usunac sily na okreslona odleglosc, wyglada to na przyznanie sie: presja wojskowa nie zadzialala,a Iran dyktuje USA ramy dopuszczalnej dyslokacji wojskowej.

      5. Iran zapewnia bezplatne bezpieczne przejscie statków przez 60 dni, uruchomienie ruchu przez 30 dni, dialog z Omanem w sprawie Ormuz.
      Moj komentarz - To de facto uznanie suwerennosci Iranu nad Ormuz i jednoczesnie niezdolnosc USA do zapewnienia odblokowania ciesniny wlasnymi silami.

      6. Plan odbudowy i rozwoju gospodarczego Iranu na minimum 300 mld dolarów.
      Moj komentarz - A czy potrzebny w tym przypadku komentarz?

      7. Zniesienie wszystkich sankcji wobec Iranu, w tym sankcji ONZ, MAEA i jednostronnych sankcji USA zgodnie z uzgodnionym harmonogramem.
      Moj komentarz - Jest to demontaz glównego instrumentu amerykanskiej hegemonii przeciwko Iranowi.

      8. Iran nie nabywa / nie rozwija broni jadrowej; kwestia zapasów wzbogaconych materialów pod nadzorem MAEA, rozcienczenie / zmniejszenie stopnia wzbogacenia na miejscu.
      Moj komentarz - Tutaj Trump otrzymuje papierowe potwierdzenie, ze Iran nie stworzy broni jadrowej (co zreszta caly czas deklaruje), ale nie otrzyma natychmiastowego zniszczenia calej infrastruktury. Ponadto kwestia wzbogacania uranu pozostaje do negocjacji. To znaczy, ze "Iran zgodzil sie omówic jego parametry", co dla USA wyglada na calkowita porazke.

      9. Status quo pozostaje do ostatecznej umowy: Iran nie zmienia programu nuklearnego, USA nie nakladaja nowych sankcji i nie rozmieszczaja nowych sil.
      Moj komentarz - To bardzo korzystne zabezpieczenie dla Iranu. USA zobowiazuja sie nie nakladac nowych sankcji ani nie rozmieszczac dodatkowych sil, dopóki Iran zachowa obecny status programu nuklearnego. Oznacza to, ze Iran zamraza sytuacje na osiagnietym poziomie, a USA zamrazaja dalsza eskalacje presji. Co jest dosc upokorzajace dla USA.

      10. Stany Zjednoczone zdejmuja blokade iranskiej ropy.
      Moj komentarz - Dla Iranu jest to strategiczny przelom. Dla USA jest to uznanie, ze blokada ropy nie wytrzymala zderzenia z rzeczywistoscia.

      11. Rozmrazanie ograniczonych srodków Iranu.
      Moj komentarz - Cala architektura amerykanskich nacisków sankcyjnych, budowana przez dziesieciolecia, upadla w ciagu kilku dni.USA dali Iranowi dostep do zamrozonej kasy, nie otrzymujac od Iranu niczego, co jest kompletna hanba dla USA.

      12. Stworzenie mechanizmu monitorowania.
      Moj komentarz - Stany stracili na wlasne zyczenie role arbitra, sedziego, nadzorcy, deklasujac swój status do poziomu "równego uczestnika procedury".

      13. Negocjacje w sprawie ostatecznej umowy rozpoczynaja sie po podpisaniu i rozpoczeciu realizacji kluczowych punktów.
      Moj komentarz - Kolejnosc jest w tym najwazniejsza: jeszcze przed omówieniem ostatecznej umowy Iran otrzymuje wszystkie korzysci materialne. Dla USA jest to slaba pozycja negocjacyjna: najpierw ustepstwa, potem korzysci.

      14. Ostateczna umowa zostanie zatwierdzona wiazaca rezolucja Rady Bezpieczenstwa ONZ.
      Moj komentarz - Jest to wycofanie umowy z czysto amerykanskiej jurysdykcji. Waszyngton nie jest juz jedynym architektem rezimu nacisku, ale zmuszony do legitymizacji ostatecznej konstrukcji za posrednictwem Rady Bezpieczenstwa ONZ.


      Wiec jesli to nie akt kapitulacji, to co to jest?


      p.s. W nastepnym poscie napisze same dobre rzeczy o Trumpie. I to nie jaja, ja rzeczywiscie uwazam, ze padpisanie tej umowy przez Trumpa bylo najlepsze, co on mogl zrobic. Bledem bylo rozpoczecie atakow.


      • taziuta Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 18:36
        igor_2025 napisał:

        > /.../
        > p.s. /.../ Bledem bylo rozpoczecie atakow.

        Make America Great Again. Jak to łatwo powiedzieć.
        Naiwni uwierzyli, że dzięki Trumpowi słowo stanie się ciałem.
        Wybrali więc zdemenciałego narcyza i Ameryka dała ciała...
        • igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 18:47
          taziuta napisał:


          > Wybrali więc zdemenciałego narcyza i Ameryka dała ciała...

          Pamietasz jak mowil Leszek Miller? Faceta poznaja nie po temu jak zaczyna, a jak konczy. Wiec Trump konczyl dobrze, i za to nizej ja pogratulowalem mu dobrej roboty. I mam nadzieju, ze ten "akt kapitulacji" pozwoli jemu wcielic w zycie jego glowne haslo: Make America Great Again. Ameryka byla wielka, gdy nie wtracala sie w sprawe panstw na drugim koncu swiata, a tylko wtedy, gdy skupiala sie na wlasnym rozwoju, a nie na niesieniu "demokracji" swiatu na pokladach lotniskowcow.

          • taziuta Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 19:28
            igor_2025 napisał:

            > taziuta napisał:
            >
            >
            > > Wybrali więc zdemenciałego narcyza i Ameryka dała ciała...
            >
            > /.../ Ameryka byla wielka, gdy nie wtracala sie w sprawe panstw na drugim koncu swiata, a tylko wtedy, gdy skupiala sie na wlasnym rozwoju, a nie na niesieniu "demokracji" swiatu na pokladach lotniskowcow.

            Stany Zjednoczone niekwestionowanym globalnym liderem gospodarczym, technologicznym i militarnym. Ameryka jest Great, więc ma potrzeby stawać się Great Again. MAGA to tylko populistyczne hasło, które trafiło do naiwnych niezadowolonych (a tych wszędzie pełno) i utorowało Trumpowi drogę do prezydentury.

            Jak obserwujemy od półtora roku, Trump w pocie czoła zmienia Wielką Amerykę w Małego Pikusia.
            I nie chodzi mi tylko o idiotyczną napaść na Iran. USA posiadały coś co się nazywa soft power (zdolność do pozyskiwania wpływów i sojuszników poprzez atrakcyjność kulturową, ideową i polityczną, a nie przymus).
            Teraz dzięki polityce Trumpa Ameryka ją traci. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda się ją odzyskać.
            • igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 19:46
              taziuta napisał:

              > Stany Zjednoczone niekwestionowanym globalnym liderem gospodarczym, t
              > echnologicznym i militarnym.

              To juz historia.

              >Ameryka jest Great, więc ma potrzeby stawać się Gr
              > eat Again. MAGA to tylko populistyczne hasło, które trafiło do naiwnych niezado
              > wolonych (a tych wszędzie pełno) i utorowało Trumpowi drogę do prezydentury.

              Ty masz bardzo zly stosunek do ludzi, ty ich wszystkich uwazasz za glupkow, co w Polsce, co w Stanach. Pamietam wypowiedz jednego z polskich politykow o przypadkowym spoleczenstwie, ktore glosuje nie tak jak potrzebne. Jestes fanem tej polityka (haha)?
              j
              > Jak obserwujemy od półtora roku, Trump w pocie czoła zmienia Wielką Amerykę w M
              > ałego Pikusia.

              Ty o sobie piszesz w liczbie mnogiej? Bo ja naprzyklad obserwuje bardzo uwaznie poczynania Trumpa, i widze w nich calkiem sensowne dzialania i metody. Oczywiscie sa i bledy, ale kto nie popelnia bledow?


              > I nie chodzi mi tylko o idiotyczną napaść na Iran. USA posiadały coś co się naz
              > ywa soft power (zdolność do pozyskiwania wpływów i sojuszników poprzez atrakcyj
              > ność kulturową, ideową i polityczną, a nie przymus).

              Juz od bardzo wielu lat Stany stracili umienie prowdzic polityke zagraniczna oparta o soft power. Gdy zabraklo glownego rewala, w postaci ZSRR, w Stanach przestali zaracac sobiue glowe takimi duperelami. Oni juz nie musieli dbac o wlasny wizerunek - przeciez oni sa na Olimpie, a caly swiat ma skladac holdy.


              > Teraz dzięki polityce Trumpa Ameryka ją traci. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda s
              > ię ją odzyskać.

              Nie mozna stracic tego, czego juz nie bylo. Pamietasz obrazki z Afganistanu za czasow Bidena? Jestem pewien, ze nie pamietasz, albo nie chcesz, bo Biden jest z tego obozu politycznego, ktorego fanem jestes.

            • stefan4 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 19:51
              taziuta:
              > USA posiadały coś co się nazywa soft power (zdolność do pozyskiwania wpływów i sojuszników
              > poprzez atrakcyjność kulturową, ideową i polityczną, a nie przymus).
              > Teraz dzięki polityce Trumpa Ameryka ją traci. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda się ją odzyskać.

              Raczej nie. Żeby odzyskały, to Xi Jinping musiałby teraz przez dłuższy czas robić błąd za błędem.

              - Stefan
            • monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 21:05
              Jak obserwujemy od półtora roku, Trump w pocie czoła zmienia Wielką Amerykę w Małego Pikusia.


              Wszyscy prezydenci od X-lat na to pracowali, faktem jest ze jak wezniemy pod uwage pierwsza kadencje i obecna tego pana on najwiecej zadluzyl mozna powiedziec posrednio i bezposrednio Stany. Wiec nie jest to tylko i wylacznie wina jego.
              • igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 21:50
                monalisa2016 napisał(a):

                > on najwiecej zadluzyl mozna powiedziec
                > posrednio i bezposrednio Stany. Wiec nie jest to tylko i wylacznie wina jego.

                Tylko obsluga dlugu kosztuje ca $1 trln w dlugiej skale w ciagu jednego roku.
                • monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:03
                  Wlasnie, chyba ta kwota obslugi zadluzenia sie juz niecos zwiekszyla. Wiec zwalanie tego tylko na Trumpa jak to robi dunski pielegrzym jest nie w porzadku.
                  • taziuta Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 05:23
                    monalisa2016 napisał(a):

                    > Wlasnie, chyba ta kwota obslugi zadluzenia sie juz niecos zwiekszyla. Wiec zwal
                    > anie tego tylko na Trumpa jak to robi dunski pielegrzym jest nie w porzadku.

                    Jak tam twoje larwy? W sumie szacun dla kogoś kto tak blisko żyje z przyrodą.
                • felusiak1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 07:11
                  Prezydent nie zadłuża. Prezydent wykonuje budżet uchwalony przez Kongres.
                  Jeśli budżet jest wyższy niż wpływy podatkowe to Departament Skarbu emituje obligacje.
                  Ostatni raz budżet został uchwalony w 1996 roku. Od tego czasu cały kram idzie na Rezolucji Kontynuacji. Polega to na zwiększaniu wydatków o określony procent w stosunu do poprzedniego roku. Nie ma znaczenia czy wydatek jest potrzebny, Się wydaje. Maszyna jest rozpędzona i nie da się jej zatrzymać.
                  Dyskusję na temat amerykańskiego długu federalnego należałoby zacząć od wykładu jak się go liczy a liczy się zupełnie inaczej niż w Europie.
                  • igor_2025 O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 08:00
                    felusiak1 napisał:

                    > Prezydent nie zadłuża. Prezydent wykonuje budżet uchwalony przez Kongres.

                    Jesli masz dobra pamiec, to powinienes przypomniec sobie, ze na temat budzetu w USA wiele lat temu my mieli dyskusje.Nie myslalem, ze znow ten temat wroci.
                    W Stanach Zjednoczonych budzet federalny przygotowuja i uchwalaja wspólnie Prezydent oraz Kongres, dzialajac wedlug dwuetapowego procesu. Wyglada to tak:
                    Prezydent USA przygotowuje i przedstawia Kongresowi wstepny projekt budzetu. I masz racje, ze to Kongres ma ostateczna wladze nad wydatkami publicznymi. Kongres analizuje wniosek prezydenta, modyfikuje go i uchwala wlasne ostateczne ustawy budzetowe. Ale odpowiedzialnosc Prezydenta nie znika, poniewaz bez jego podpisu to tylko papierek z zamiarami. Wiec twierdzenie, ze Prezydent nie ma zadnej wladzy nad budzetem, a tylko wykonawcem woli Kongresu, jest nieporozumieniem.
                    • felusiak1 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 17:35
                      igor, weź przestań piździć. Prezydent tradycyjnie przedstawia projekt budzetu.
                      Ten projekt jest DOA (Dead on arrival). Kongres uchwala swoją własną Rezolucję Budzetową o czym zawiadamia prezydenta. Zawiadamia bo prezydent w tej fazie nie ma nic do powiedzenia. Nastepnie uchwalane są Spending bills (czyli pieniadze na konkretne wydatki). W tej fazie są targi. Dam ci to jak dasz mi tamto. W końcu dogadują się i uchwalają. Podpis prezydenta nie jest wymagany. Po 10 dniach od uchwalenia ustawa staje sie prawem bez podpisu.
                      Ale to nie wszystko. 74% wydatków budzetu to tzw Mandatory Spending gdzie nie ma debaty, targowania i głosowania. Rząd musi wydać te pieniadze bo to wynika z ustaw uchwalonych przed wieloma laty. Tylko 26% wydatków jest negocjowane i uchwalane.
                      W 2024 wpływy do budzetu wyniosły 4.9 trylinów a mandatory spending pochłonął 5.1 trn. Bez wydawania centa na wojsko, FBI, CIA i wszystko inne i tak byłby deficyt.

                      I jeszcze jedno. Miliard dolarów pożyczony w roku 2000 to nie miliard pożyczony wczoraj. Zadłużenie w długim okresie czasu powinno być liczone jako procent PKB.
                      • monalisa2016 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 18:12
                        Prezyden nie przedtawia tradycjnie budzetu, felus.

                        Jedynie co robi prezydenta na poczatku podaje resortom wytyczne dla budzetu, ktore pozycje w budzecie maja rosnac a ktore podlegaja redukcji, wszystko podawane jest w procentach.

                        Resorty robia wlasne budzety pod wytyczne prezydenta.

                        Potem wszystkie budzety z resortow wedruja do resortu finansow, tam sa sprawdzane i w jedna calosc kumulowane jako projekt. Potem skumulowany projekt w jena calosc wedruje do prezydenta. On go sprawdza.

                        Nastepnie jest poddawany projekt pod dyskusje w Kongresie /w parlamencie i Senacie, skoro zostaje zatwierdzony przez wspomiane jednostki (K+S), wedruje na biurko prezydenta do podpisu i realizacji, skoro nie zostaje zatwierdzony w K. albo w S. idzie do poprawki.

                        Tak w skrocie i w najprostrzy sposob jaki moglam przedstawic tworzenie budzetu bez fachowych okreslen by najdurniejszy to zrozumial.:-)

                        Tak jest w duzych, zlozonych koncernach tak samo jest tez w kazdym panstwie bez wymieniania amerykanskich okreslen/nazw. Ten kto nie tworzyl jakiegos budzetu albo nie mial z nim do czynienie ten pisze to i owo.
                        • felusiak1 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 23:02
                          monia to nie jest temat dla ciebie. Proces powstawania budżetu federalnego nie ma nawet najmniejszego podobieństwa do procesu powstawania budżetu korporacji.
                          • monalisa2016 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 23:51
                            felusiak1 napisał:

                            > monia to nie jest temat dla ciebie. Proces powstawania budżetu federalnego nie
                            > ma nawet najmniejszego podobieństwa do procesu powstawania budżetu korporacji.
                            >

                            Felus innej odpowiedzi sie od ciebie nie spodziewalam tylko, czyli przyznania sie do kapitulacji w przeciwnym razie mialbys szanse do wykretow i manipulacji a ja ci prostym jak dla analfabety naswietleniem faktow odebralam. :-)
                      • igor_2025 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 18:37
                        felusiak1 napisał:

                        > igor, weź przestań piździć.

                        I znow to samo.

                        > Prezydent tradycyjnie przedstawia projekt budzetu.

                        Felus, to nie tradycja, to obowiazek konstytucyjny. Tak naprawde dalej juz szkoda byloby to samo przerabiac, ale mam cierpliwosc.

                        > Ten projekt jest DOA (Dead on arrival). Kongres uchwala swoją własną Rezolucję
                        > Budzetową o czym zawiadamia prezydenta. Zawiadamia bo prezydent w tej fazie nie
                        > ma nic do powiedzenia. Nastepnie uchwalane są Spending bills (czyli pieniadze
                        > na konkretne wydatki). W tej fazie są targi. Dam ci to jak dasz mi tamto. W koń
                        > cu dogadują się i uchwalają. Podpis prezydenta nie jest wymagany. Po 10 dniach
                        > od uchwalenia ustawa staje sie prawem bez podpisu.

                        Opisany przez Ciebie mechanizm zawiera czesciowa prawde, ale miesza dwa zupelnie rózne rodzaje dokumentów i ma jeden zasadniczy blad prawny dotyczacy roli prezydenta USA.
                        Oto precyzyjne wyjasnienie, jak wyglada rzeczywisty proces budzetowy w USA:
                        1. Rezolucja Budzetowa (Budget Resolution) – masz absolutna racje. Kongres uchwala wlasna Rezolucje Budzetowa. Prezydent nie ma tu nic do powiedzenia, poniewaz rezolucja jest dokumentem wewnetrznym Kongresu (concurrent resolution). Nie jest ustawa i nie wymaga podpisu prezydenta, ani nie moze zostac przez niego zawetowana. Sluzy jedynie jako wewnetrzny plan finansowy (ramy) dla Kongresu.

                        2. Ustawy Wydatkowe (Spending/Appropriations Bills).W tym miejscu Twój opis mija sie z prawda.: „Spending bills” (w USA jest to zazwyczaj 12 projektów ustaw o srodkach budzetowych) to zwykle ustawy federalne.Wbrew temu, co napisales, podpis prezydenta JEST wymagany, aby te pieniadze mogly zostac uruchomione. Prezydent ma pelne prawo do zawetowania kazdej ustawy wydatkowej. Jesli to zrobi, Kongres potrzebuje wiekszosci 2/3 glosów w obu izbach, aby odrzucic veto – w przeciwnym razie dochodzi do paralizu rzadu (government shutdown).

                        3. Regula 10 dni – twierdzenie, ze kazda ustawa po 10 dniach automatycznie staje sie prawem bez podpisu (i prezydent nie moze jej zatrzymac), jest nadinterpretacja.Jesli Kongres uchwali ustawe wydatkowa i przekaze ja prezydentowi, prezydent ma 10 dni (nie liczac niedziel) na dzialanie.Ustawa staje sie prawem bez jego podpisu po 10 dniach tylko wtedy, gdy prezydent celowo nic nie zrobi (zostawi ja na biurku), a Kongres w tym czasie nadal obraduje. Wiec wystarcze list Prezydenta do Kongresu, w ktorym beda zawierane jakies uwagi, zeby r5egula 10 dni przestala obowiazywac.

                        Wszystko co piszesz dalej juz nie widze sensu poddawac dyskusji, bo to juz szczegoly, nie majace nic do prawa budzetowego, w sensie stosunkow Prezydent - Kongres.


                        Felus, pamiętaj - krzyk i emocję osłabiają Twoją pozycję w dyskusji
                        • felusiak1 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 22:59
                          igor, doceniam twoje starania. Włożyłeś wysilek a to się chwali.
                          Niestety na calej linii pudło. Szczelasz ale nie trafiasz.
                          Concurent resolution znaczy, że obie izby Kongresu przyjęły jednobrzmiacy tekst.
                          Prezydent nie musi podpisać ustawy aby stała się obowiazującym prawem. Po 10 dniach staje sie nim bez jego podpisu. Jedyny warunek to trwająca sesja Kongresu.
                          Kongres może ogłosić krótką przerwę w ciagu tych 10 dni, ale to nie zatrzymuje zegara. Jeśli w ciągu tych 10 dni końcy się kadencja Kongresu to ustawa umiera.
                          Nazywa się to pocket veto.
                          Przedstawienie budget request nie jest konstytucyjny. Jest ustawowy. Prezydenci wykonują wiedzac, że ten request is non starter.
                          Skad przepisałeś to "w USA jest to zazwyczaj 12 projektów ustaw o srodkach budzetowych) to zwykle ustawy federalne."
                          Jeśli nad ustawami obraduje Kongres to są to na pewno ustawy federalne.
                          Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie wiesz. Otóż Kongres stara się ograniczyć wladzę prezydenta a prezydent wladzę Kongresu. To dzieje sie każdego dnia.
                          • igor_2025 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 23:39
                            felusiak1 napisał:

                            > igor, doceniam twoje starania. Włożyłeś wysilek a to się chwali.

                            Dzieki.

                            > Niestety na calej linii pudło. Szczelasz ale nie trafiasz


                            Zobaczymy, czy tak jest..

                            > Concurent resolution znaczy, że obie izby Kongresu przyjęły jednobrzmiacy tekst

                            Oczywiscie, to dla mnie zadna tajemnica, ale co to ma do rzeczy? Chyba tylko to, zeby inni forumowicze, ktore postanowili poczytac nasza dyskusje, nie mogli zrozumiec, kto z nas ma racje.

                            > Prezydent nie musi podpisać ustawy aby stała się obowiazującym prawem.

                            Powaznie? Wiec dlaczego Trump to zrobil?
                            "Prezydent Donald Trump podpisał w piątek ustawę budżetową zapewniającą rządowi USA płynność finansową do 7 grudnia. Oddaliło to groźbę "zawieszenia” działalności władz federalnych od 1 października, kiedy w USA rozpoczyna się nowy rok budżetowy."
                            www.wnp.pl/polityka-i-sondaze/wydarzenia/prezydent-donald-trump-podpisal-ustawe-budzetowa,33857.html
                            Felus, ja widze, ze na sile chcesz udowodnic innym forumnowiczem , nie mnie, ze znasz doskonale prawo w USA.


                            >Po 10 dn iach staje sie nim bez jego podpisu. Jedyny warunek to trwająca sesja Kongresu.
                            > Kongres może ogłosić krótką przerwę w ciagu tych 10 dni, ale to nie zatrzymuje
                            > zegara. Jeśli w ciągu tych 10 dni końcy się kadencja Kongresu to ustawa umiera.
                            > Nazywa się to pocket veto.

                            Felus, Ty wogole zdobyl sie na to, zeby przeczytac moj post, lub prawo amerykanskie odnosnie tego?
                            Przeciez wyraznie napisalem, o tych 10 dniach. Na co Ty liczysz, ze inni nie przeczytaja tego, co napisalem, i uwierza, ze Ty naprawda na wszystkim znasz sie?
                            Ja bardzo dokladnie to opisalem, i to nie moj wymysiel, a tylko konkretny zapis w amerykanskim prawie:
                            "Regula 10 dni – twierdzenie, ze kazda ustawa po 10 dniach automatycznie staje sie prawem bez podpisu (i prezydent nie moze jej zatrzymac), jest nadinterpretacja.Jesli Kongres uchwali ustawe wydatkowa i przekaze ja prezydentowi, prezydent ma 10 dni (nie liczac niedziel) na dzialanie.Ustawa staje sie prawem bez jego podpisu po 10 dniach tylko wtedy, gdy prezydent celowo nic nie zrobi (zostawi ja na biurku), a Kongres w tym czasie nadal obraduje. Wiec wystarcze list Prezydenta do Kongresu, w ktorym beda zawierane jakies uwagi, zeby r5egula 10 dni przestala obowiazywac."

                            > Przedstawienie budget request nie jest konstytucyjny. Jest ustawowy. Prezydenci
                            > wykonują wiedzac, że ten request is non starter.

                            W tym przypadku rzeczywiscie mnie ponioslo z ta konstytucja, co najsmieszniej, wiedzialem ze chodzi o ustawe, ale jakas tak mnie wyszlo, ze Konstytucja jest ustawa zasadnicza w kazdym panstwie, wiec bardziej przez chec skrocenia tekstu napisalem glupote, czyli jako obowiazek konstytucyjny.


                            > Skad przepisałeś to "w USA jest to zazwyczaj 12 projektów ustaw o srodkach b
                            > udzetowych) to zwykle ustawy federalne.
                            "

                            www.slideshare.net/slideshow/the-national-budget-cycle/106442013

                            > Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie wiesz. Otóż Kongres stara się ograniczyć
                            > wladzę prezydenta a prezydent wladzę Kongresu. To dzieje sie każdego dnia.


                            Felus, przeciez jestesmy doroslymi ludzmi, wiec nie pisz takich rzeczy. Czy naprawde sadzisz, ze nie wiem o tym, ze w USA idzie caly czas walka miedzy roznymi resortami, goleziami wladzy,? Przeciez o cos podbnego zakladalem nie tak dawno osobny watek.
                            I podsumowujac nasza dyskusje.
                            Wszystko co napisales, jest adresowane nie do mnie, a tylko do "kibicow", obserwujacych nasza dyskusje. Bo w inny sposob nie moge wytlumaczyc sobie tego, co Ty napisales w odpowiedzi na moj post.
                            • felusiak1 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 21.06.26, 02:32
                              No mam się z tobą.
                              Kwestią zasadniczą jest, ze podpis prezydenta nie jest konieczny aby ustawa weszla w życie. aby ustawa nie weszla prezydent może zawetować. To jest w Konstytucji.
                              Nie ma opcji pisania listu do Kongresu.
                              • igor_2025 Regular veto 21.06.26, 09:13
                                felusiak1 napisał:

                                > No mam się z tobą.

                                I ciesz sie, po raz drugi pisze do Ciebie, ze masz kogos takiego jak ja. Rowniez i ja ciesze sie, ze mam Ciebie.

                                > Kwestią zasadniczą jest, ze podpis prezydenta nie jest konieczny aby ustawa wes
                                > zla w życie. aby ustawa nie weszla prezydent może zawetować. To jest w Konstytucji.

                                I masz 100% procentow racji.

                                > Nie ma opcji pisania listu do Kongresu.

                                A z tym nie moge sie zgodzic.
                                Ja napisalem: " Wiec wystarcze list Prezydenta do Kongresu, w ktorym beda zawierane jakies uwagi, zeby regula 10 dni przestala obowiazywac." Ty zbyt bukwalnie przyjal to co napisalem dosc luznie. Wiec przepraszam, jesli moja poprzednia odpowiedz byla nie zbyt sztywna ,a zalezy Ci na bardziej sztywnym podejsciu.
                                Otoz, co ja mialem na mysli?Jesli prezydent USA w ciagu 10 dni (nie liczac niedziel) nie podpisze ustawy budzetowej i odesle ja do Kongresu wraz z listem ze swoimi uwagami (uzasadnieniem sprzeciwu), oznacza to oficjalne zgloszenie veta czyli tak zwane regular veto. Wiec jestesmy w domu - wyszlo zwykle nieporozumienie.

                                I wiesz co, Felus, mniej wiecej w podobny sposob przebiegala nasza dyskusja z przed wielu lat. I wtedy my doszli do porozumienia, jak i tym razem. Wiec z ogromnym interesem oczekiwalem czym zakonczy sie nasza obecna dyskusja, wlasnie dla tego napisalem jeszcze wczesniej, ze musisz cieszyc sie, ze masz mnie.
                                Bo ja wiedzialem, ze tak bedzie, bo po innemu nie moglo byc. Bo i ja i Ty wiemy, jak to wszystko odbywa sie. Tylko Ty bardzo emocjonalnie zaczynasz podchodzic do dyskusji, gdy oczywiste, Twoim zdaniem, rzeczy, jak wydaje sie Tobie, nie dochodza do mnie. Tylko ja doskonale rozumiem co Ty piszesz,i bez emocje sprowadzam dyskusje do logicznego konca. Ja tak postepuje zawsze, i gdy Tobie nie brakuje cierpliwosci, my w koncu dochodzimy do porozumienia. Jak i tym razem. Wiec stosuj sie do tego, co pisze w sygnaturce, i nasze dyskusje zawsze koncza sie tym, czym powinni zakonczyc miedzy dwoch inteligentnych ludzi. Tym razem Tobie cierpliwosci nie zabraklo, a przez to dyskusja byla rzeczowa i na argumenty, i moim zdaniem bardzo ciekawa i pozyteczna dla tych, kto chcial wiedziec wiecej o tym, jak przebiega uchwalenie budzetu w USA.
                                • felusiak1 Re: Regular veto 21.06.26, 17:34
                                  Interesujaca rejterada. Wyjatkowo pokretny sposób przyznania mi racji.
                                  Tymniemniej doceniam twoja wolę dyskusji i brak emocjonalizmu.
                                  Tutaj głównie sprzedawane są emocje. Ludzie wygłaszają oswiadczenia.
                                  Jako argument używają terminu "onuca". Wszyscy z którymi sie nie zgadzają są idiotami.
                                  • igor_2025 Re: Regular veto 21.06.26, 17:51
                                    felusiak1 napisał:

                                    > Interesujaca rejterada. Wyjatkowo pokretny sposób przyznania mi racji.

                                    Felus, przeciez ja absolutnie nie mialem zamiaru przyznac Tobie racje, - ja tego nie potrzebowalem, poniewaz wiedzialem doskonale, ze my obydwa mamy racje, z tym ze Ty nie rozumiales tego, co ja mialem na uwadze, wiec tylko wytlumaczylem Tobie, co napisalem, a czego Ty nie chciales zrozumiec. I w tym co ja napisalem, bylo wiecej konkretow, niz bylo w Twojej wypowiedzi: "Po 10 dniach od uchwalenia ustawa staje sie prawem bez podpisu."
                                    Przeciez o to chodzilo, ze Ty nie wskazales na to, ze te 10 dni nie jest wyrokiem, ze istnieje mozliwosc zawetowania Prezydentem ustawy. A ja napisalem, ze wystarcze list z uwagami, zeby zasada 10 dni przestala obowiazywac.


                                    > Tymniemniej doceniam twoja wolę dyskusji i brak emocjonalizmu.
                                    > Tutaj głównie sprzedawane są emocje. Ludzie wygłaszają oswiadczenia.
                                    > Jako argument używają terminu "onuca". Wszyscy z którymi sie nie zgadzają są id
                                    > iotami.

                                    Jako przyklad sprzedawania przez Ciebie emocje, to nazywanie Rosji Bolszewia.

                                    "Polska powinna wziąć przykład z Francji, Holandii i Węgier i blokować wejście Ukrainy do Unii Europejskiej oraz przekonywać amerykanów aby nie wpuścili Ukrainy do NATO. Niech pozostanie państwem buforowym oddzielajacym Polskę od Bolszewii."

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,50,180093042,180093042,Historia_vs_wrogowie.html?p=180095055
                                    • felusiak1 Re: Regular veto 21.06.26, 19:01
                                      Nic podobnego. Nazywam Rosję Bolszewią bez emocji.
                                      W polskim języku termin "bolszewik" ma negatywny wydźwięk. Takiego nie ma w języku rosyjskim. Zatem Bolszewia to Rosja ze wszystkimi swoimi wadami i brakiem pozytywów.
                                      Podobną konotację ma termin "sowiecki".
                                      • igor_2025 Re: Regular veto 21.06.26, 19:18
                                        felusiak1 napisał:

                                        > Nic podobnego. Nazywam Rosję Bolszewią bez emocji.

                                        Nie zdobyles sie na szczerosc.A szkoda.

                                  • monalisa2016 Re: Regular veto 21.06.26, 17:54
                                    felusiak1 napisał:


                                    > Tutaj głównie sprzedawane są emocje. Ludzie wygłaszają oswiadczenia.
                                    > Jako argument używają terminu "onuca". Wszyscy z którymi sie nie zgadzają są id
                                    > iotami.
                                    >

                                    BINGO Felus!!!
                                    Ale co chcesz zrobic z papugami ktore bez zadnej swiadomosci atakuja innych? Moje papugi sa inteligentniejsze, jak zobacza cos nieznanego ucisza sie i obserwuja co dalej nastapi.
                  • monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 11:07
                    felusiak1 napisał:

                    > Prezydent nie zadłuża. Prezydent wykonuje budżet uchwalony przez Kongres.

                    Felus, gdybym nie miala stycznosci z budzetami w wielkich koncernach bo przeciez tam tez funkcjonuje na zasadzie budzetu panstwowego moze bym lyknela twoje twierdzenie chcac nam/mnie wmowic ze prezydent nie zadluza? Tak on zadluza dajac wstepne wytyczne dla ustalania budzetu a na koncu go podpisuje. Gdyby nie zgadzalby sie na kolejne zadluzenie odrzucilby budzet i skierowal do nizszych instancji by go skorygowac. Wtedy budzet by musial na nowo przechodzic procedure korekty, pozniej dyskusji w wypadku Stanow w kongresie i senacie zanim by trafil ponownie do podpisu prezydenta. Wiec Felus twoje twierdzenie ze "Prezydent nie zadłuża" mozesz sobie o kant czegos rozbic.:-), :-)
                    Ot tak w bardzo skoncentraowanej pigulce.
                    • felusiak1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 23:43
                      monia,nie ogarniasz. W korporacji nie ma przeciwnych sobie partii, które zabiegają o głosy. Jakie wstepne wytyczne może dać prezydent kongresmanom. 535 osób z dużym ego. Kazdy stara sie wyszarpać coś dla siebie.
                      • monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 00:17
                        felusiak1 napisał:

                        > monia,nie ogarniasz. W korporacji nie ma przeciwnych sobie partii, które zabieg
                        > ają o głosy. Jakie wstepne wytyczne może dać prezydent kongresmanom. 535 osób z
                        > dużym ego. Kazdy stara sie wyszarpać coś dla siebie.
                        >

                        Felus czego nie ogarniam, przeciez napisalam w K+S projekt budzetu jest poddawany pod dyskusje, kazdy niekumaty ktory oglada chocby obrady budzetowe w Sejmie wie dokladnie o co chodzi ze kazde lobby chce wyszarpac cos dla siebie. Czy w Stanach albo gdzieindziej jest inaczej? NIE. Wiec nie rozumiem znowu tego ze nie rozumiesz najprostrzych faktow czepiajac sie rzeczy ktore w rzeczywistej dyskusji nie istnieja wrecz powinny byc zrozumiale o co chodzi. Dajesz do zrozumienia ze w wyzszych administracjach firm nigdy nie pracowales przez to masz takie zrozumienie zagadnienia.
                  • senioryta13 Re: 1996r. 20.06.26, 18:29
                    felusiak1 napisał:

                    > Ostatni raz budżet został uchwalony w 1996 roku. Od tego czasu cały kram idzie
                    > na Rezolucji Kontynuacji. Polega to na zwiększaniu wydatków o określony procent
                    > w stosunu do poprzedniego roku. Nie ma znaczenia czy wydatek jest potrzebny,
                    > się wydaje. Maszyna jest rozpędzona i nie da się jej zatrzymać.

                    W tym czasie prezydentem byl B. Clinton, kto jest odpowiedzialny za ten nonsens?
                    Slyszalam, ze nalezy wydawac i wydawac, nie mozna 'maszyny' zatrzymac.
                    Trumpa zespol, powolany do wykrywania naduzyc, mozna by sadzic, ze maszyna bedzie kiedys zatrzymana, walka dumokratow temu przeczy.


                    • senioryta13 Re: maszyna 21.06.26, 15:05
                      senioryta13 napisał:

                      > felusiak1 napisał:
                      >
                      > > Ostatni raz budżet został uchwalony w 1996 roku. Od tego czasu cały kram
                      > idzie
                      > > na Rezolucji Kontynuacji. Polega to na zwiększaniu wydatków o określony p
                      > rocent
                      > > w stosunu do poprzedniego roku. Nie ma znaczenia czy wydatek jest potrze
                      > bny,
                      > > się wydaje. Maszyna jest rozpędzona i nie da się jej zatrzymać.
                      >
                      > W tym czasie prezydentem byl B. Clinton, kto jest odpowiedzialny za ten nonsens
                      > ?
                      > Slyszalam, ze nalezy wydawac i wydawac, nie mozna 'maszyny' zatrzymac.
                      > Trumpa zespol, powolany do wykrywania naduzyc, mozna by sadzic, ze maszyna bed
                      > zie kiedys zatrzymana, walka dumokratow temu przeczy.

                      Cos wiecej o tych przymusowych wydatkach ?
                      • igor_2025 Re: maszyna 21.06.26, 15:55
                        senioryta13 napisał:

                        > Cos wiecej o tych przymusowych wydatkach ?

                        Trzeba byloby zapytac Felusia co on mial na uwadze, ale ja na podstawie swoich domyslow moge przypuszczac, ze jemu chodzi o mechanizm tak zwanego budzetowania przyrostowego ( incremental budgeting), w ktorym wyjsciowa kwota do podziału na kolejny rok jest powiekszana o jakis wskaznik, jako przyklad o stope inflacji, ale moga byc i inne. Wiec z góry zaklada sie, ze kazda ustawa budzetowa potrzebuje wiecej srodków. Obowiazuje zasada „wydaj albo stracisz”. Budzet ma tendencje wylacznie rosnaca i niezwykle trudno jest go zredukowac, poniewaz kazda próba ciec spotyka sie z oporem opozycji.W amerykanskiej administracji federalnej podobny paraliz decyzyjny skutkuje przyjmowaniem ustaw o tymczasowym finansowaniu (tak zwane Continuing Resolution).
                        Ale to tylko moje przypuszczenia, ze o to wlasnie Felusowi chodzilo. I z niecierpliwoscia bede czekac, czy Felus podtwierdzi moje przypuszczenia, czy im zaprzeczy.
                        • felusiak1 Re: maszyna 21.06.26, 19:18
                          Potwierdzam twoje przypuszczenia. Nie mogą sie dogadać i leci na kontynuacji plus
                          powiedzmy 3 procent. Druga strona zgadza się na 2 i pół procent. Natychmiast jest w megafonach oskarżana o cięcia wydatkow dla potrzebujacych. W ameryce ciecie wydatkow to zmniejszenie zwiekszenia. Ten paraliż objawia się federalną agencją do spraw koni i federalną agencją do spraw elektryfikacji "wsi". Wieś jest zelektryfikowana a konie są w posiadaniu milionerów, którzy nie potrzebują pomocy rzadu. Ustawy powołujace te agencje były przyjete ponad 100 lat temu. W amerykańskim rzadzie jak coś zaczną to nie mogą skończyć. Jest mnóstwo agencji rządowych, które zajmują się tym samym a których istnienie dawno przestało być potrzebne.
                          • igor_2025 Stany potrzebuja rewolucji :-) 21.06.26, 19:24
                            felusiak1 napisał:

                            > Potwierdzam twoje przypuszczenia.

                            Nie bede ukrywac, ze ciesze sie z tego.


                            >Ustawy powołujace te agencje były przyjete ponad 100 lat temu. W amery
                            > kańskim rzadzie jak coś zaczną to nie mogą skończyć. Jest mnóstwo agencji rządo
                            > wych, które zajmują się tym samym a których istnienie dawno przestało być potrz
                            > ebne.


                            Z tego wynika, ze tylko rewolucja moze cos w Stanach zmienic, ktora wywali obecne elity do smietnika, i powola nowe. :-)
                            • felusiak1 Re: Stany potrzebuja rewolucji :-) 21.06.26, 21:00
                              Nic podobnego. Trzeba umorzyć XVII poprawkę i wszystko się naprawi samo..
                              • senioryta13 Re: Stany potrzebuja rewolucji :-) 21.06.26, 21:50
                                felusiak1 napisał:

                                > Trzeba umorzyć XVII poprawkę i wszystko się naprawi samo..

                                No ale czytam, ze wczesniej tez byla korupcja I wlasnie dlatego wprowadzono ta XVII.

                                "XVII poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, ratyfikowana 8 kwietnia 1913 roku, wprowadziła powszechne i bezpośrednie wybory do Senatu USA. Przed uchwaleniem tej poprawki senatorów wybierały parlamenty poszczególnych stanów, co często prowadziło do korupcji, obstrukcji politycznych i braku wpływu obywateli na obsadę wyższej izby Kongresu. Nowelizacja odebrała to prawo lokalnym politykom i przekazał je bezpośrednio w ręce wyborców"
                                • felusiak1 Re: Stany potrzebuja rewolucji :-) 21.06.26, 22:53
                                  Nie czytaj glupot. Progresywiści tak motywowali kampanię zmiany konstytucji.
                                  Obywateli reprezentuje Izba reprezentantow. Senat ma reprezentować stany a nie obywateli.
                                  Obywatele Kalifornii mają 52 reprezentantów a Alaska ma 1 (jednego)
                                  W senacie kazdy stan ma taką samą reprezentację.
                                  Kidy senatorów wybieraly stanowe legislatury dwie kadencje to było długo.
                                  Dzisiaj siedzą przez 6-7 kadencji, to 36 do 42 lat. Super synekura.
                          • senioryta13 Re: maszyna 21.06.26, 21:47
                            felusiak1 napisał:

                            > Jest mnóstwo agencji rządo
                            > wych, które zajmują się tym samym a których istnienie dawno przestało być potrzebne.

                            Po takim stwierdzeniu, mozna by przypuszczac ze nikt madry w senacie I kongresie nie zasiada, no, przynajmniej kilka osob, które niestety w koncowce decyduja. Dumokraci sa zadowoleni z AOC, Crockett, Ohmar., ale te polglowki decyduja, ze budzet peka w szwach i dlugach.
                            W zeszlym roku byl powolany DODGE, ktory nadal dziala, wykryl olbrzymie nadurzycia w roznych dziedzinach gospodarki. Sysze, ze pieniazki nie sa juz wysylane w tych kierunkach, mysle sobie, ze mozna zaoszczedzic mnostwo pieniedzy, ale slysze, o tej ''maszynie'', ze nie mozna jej zatrzymac, musi sie krecic, tzn. wydawac pieniadze.
                            Skoro pieniadze zostaly skradzione, wiec po skorygowaniu, czesc mozna zatrzymac, a wyslac tylko 1:5, bo niby biedni potrzebuja tych pieniedzy. Slysze, ze rocznie 1 trillion jest rozkradany.
                            Trump robi co moze, ale Dumokraci strasznie krzycza, wyzywaja, strasza it'd. , wydaja lekko pieniadze I co jest najgorsze, na glupoty, o ktorych czytalismy w zeszlym roku. Trudno pogodzic sie z taka bessensowna rozrzutnoscia, tym bardziej, ze kraj jest tak zadluzony.






                        • senioryta13 Re: maszyna 21.06.26, 21:59
                          igor_2025 napisał:

                          > Budzet .....trudno jest go zredukowac, poniewaz
                          > kazda próba ciec spotyka sie z oporem opozycji.

                          Zapoznalismy sie w zeszlym roku z DODGE, z korupcja, z wydatkami-glupotami, ktorych nie bede wymieniac i dostalismy wrzask od opozycji. Trudno jest sie pogodzic z takim marnotrawstwem, czyzby byli slepi/glusi/niedorozwinieci, zeby nie zdawali sobie sprawy, ze te ich wydatki zaprowadza ten kraj w przepasc?
                          • igor_2025 Re: maszyna 21.06.26, 22:11
                            senioryta13 napisał:

                            > Zapoznalismy sie w zeszlym roku z DODGE, z korupcja, z wydatkami-glupotami, kto
                            > rych nie bede wymieniac i dostalismy wrzask od opozycji. Trudno jest sie pogodz
                            > ic z takim marnotrawstwem, czyzby byli slepi/glusi/niedorozwinieci, zeby nie zd
                            > awali sobie sprawy, ze te ich wydatki zaprowadza ten kraj w przepasc?

                            Tak ta sama maszyna dziala i w wielu korporacjach, co czesto doprowadza ich do bankructwa. Syndrom „wydaj albo stracisz”: to najwieksza wada tej "maszyny". Jesli menedzer w danym roku nie wykorzysta wszystkich przyznanych srodków, w kolejnym roku jego budzet bazowy zostanie obnizony. Dlatego dzialy staraja sie wydac caly budzet do konca okresu rozliczeniowego, nawet na mniej potrzebne,albo calkiem zbedne rzeczy, byle tylko nie stracic finansowania w przyszlosci.

                            • j0rl.1 Re: maszyna 21.06.26, 22:33
                              igor_2025 napisał:

                              > Tak ta sama maszyna dziala i w wielu korporacjach, co czesto doprowadza ich do
                              > bankructwa. Syndrom „wydaj albo stracisz”: to najwieksza wada tej "maszyny". J
                              > esli menedzer w danym roku nie wykorzysta wszystkich przyznanych srodków, w kol
                              > ejnym roku jego budzet bazowy zostanie obnizony. Dlatego dzialy staraja sie wy
                              > dac caly budzet do konca okresu rozliczeniowego, nawet na mniej potrzebne,albo
                              > calkiem zbedne rzeczy, byle tylko nie stracic finansowania w przyszlosci.



                              Znowu komuna wylazi przez Ciebie Igor. Bo budzet panstwa to jest komuna, nic innego, ale kapitalistyczne przedsiebiorstwa juz napewno nie. I wcale tak nie dzialaja jak piszesz.

                              Ale tez prawda ze ingerencja panstwa ma wplyw na wydatki kapitalistycznego przedsiebiorstwa. Bo chodzi o podatek od zysku przedsiebiorstwa. I kapitalista czesto pilnuje aby mniej wziasc jako zysk do wlasnej kieszeni a je wydac na cos sensownego dla przedsiebiorstwa. Tak ja mialem, bywalo, ze wlasciciwl pod koniec roku sie pytal jaki przyrzady czy cos podobnego chce miec do laboratorium bo zyski byly za duze a on nie chcial je wydac na siebie. Nie potrzebowal ale podatek by zaplacil.

                              Pamietam jak w jakims roku nie zauwazyl tego ze ma za duze zyski i nie zainwestowal w firme jak normalnie i zaplacil wielkie podatki. To go wqu...lo naprawde.

                              Budzety sa zalezne nie od planowan z gory a od zyskow firmy.
                              Wlasnie to jest to co pisze o Tobie Igor, Nie znasz sie na kpaitlaizmie piszesz co sie Tobie wydaje a to sa glupoty, czesto.
                              • igor_2025 Jorl, daj spokoj 21.06.26, 22:41
                                j0rl.1 napisał:

                                > Znowu komuna wylazi przez Ciebie Igor.

                                Ten temat dla Ciebie jest absolutnie nie zrozumialy. Ty nic nie mozesz wiedziec o tym, jak dzialaja duze korporacje.
                                Jorl, to przerasta twoje mozliwosci intelektualne.
                                Wiem, ze trudno Tobie to zrozumiec, wiec po prostu czytaj uwaznie co ja pisze, i postaraj sie zrozumiec. A jesli nie potrafisz, to pogadaj ze sztuczna inteligencja.
                              • j0rl.1 Re: maszyna 21.06.26, 22:49
                                j0rl.1 napisał:

                                > Znowu komuna wylazi przez Ciebie Igor. Bo budzet panstwa to jest komuna, nic in
                                > nego, ale kapitalistyczne przedsiebiorstwa juz napewno nie. I wcale tak nie dzi
                                > alaja jak piszesz.
                                >
                                > Ale tez prawda ze ingerencja panstwa ma wplyw na wydatki kapitalistycznego prze
                                > dsiebiorstwa. Bo chodzi o podatek od zysku przedsiebiorstwa. I kapitalista czes
                                > to pilnuje aby mniej wziasc jako zysk do wlasnej kieszeni a je wydac na cos sen
                                > sownego dla przedsiebiorstwa. Tak ja mialem, bywalo, ze wlasciciwl pod koniec
                                > roku sie pytal jaki przyrzady czy cos podobnego chce miec do laboratorium bo zy
                                > ski byly za duze a on nie chcial je wydac na siebie. Nie potrzebowal ale podate
                                > k by zaplacil.
                                >
                                > Pamietam jak w jakims roku nie zauwazyl tego ze ma za duze zyski i nie zainwest
                                > owal w firme jak normalnie i zaplacil wielkie podatki. To go wqu...lo naprawde.
                                >
                                > Budzety sa zalezne nie od planowan z gory a od zyskow firmy.
                                > Wlasnie to jest to co pisze o Tobie Igor, Nie znasz sie na kpaitlaizmie piszesz
                                > co sie Tobie wydaje a to sa glupoty, czesto.


                                Oczywiscie budzety w kapitalistycznych przedsiebiorstwach sa tez zalezne od kierunkow w ktorych te przedsiebiorstwa chca sie rozwijac. A ktore moze skracac. Ten aspekt podatku to napisalem bo ma zwiazek z panstwem czyli komuna. Ale budzety na jakies tam projekty czy kierunki dzialan sa ustanawiane i korygowane na biezaco bez jakis tam kalendarzowych terminow. Koniec roku czy jakos tak. Poza podatkami jak wyzej.

                                Daj se siana Igor. Twoja dzialnosc w kapitalizmie sie opierala glownie jak dostac zasilki od panstwa, w tym przypadku w Anglii. I jak doradzac innym takim aby to samo robili. I meli dochod.
                                • igor_2025 Jorl,belkocie 21.06.26, 23:08
                                  j0rl.1 napisał:

                                  > Daj se siana Igor. Twoja dzialnosc w kapitalizmie sie opierala glownie jak dost
                                  > ac zasilki od panstwa, w tym przypadku w Anglii.

                                  Ty tak czesto wszystkim zarzucasz, ze oni pobieraja zasilki, ze nie da sie odeprzezc wrazenia, ze to Ty wlasny sposob na zycie przerzucasz na innych. To sie nazywa projekcja w psychilogii.


                                  >I jak doradzac innym takim aby to samo robili. I meli dochod.

                                  A tu masz racje, tylko czesciowo. W swoim czasie calkiem za darmo pomagalem ludziom, udzielajac w chwilach wolnych od pracy, porad w citizens advice. Przyjmowalem tych, kto nie znal angielskiego, ale poslugiwali sie rosyjskim lub polskim. Rowniez sporo Slowakow mnie sa wdzieczne. Przychodzili z roznymi problemami, w tym i to, jak wypelnic formularze na zasilki(benefity). Wlasnie stad moja dosc obszerna znajomosc prawa. A ty, nie znasz sie nie na czym. Ty wszystko musisz znajdowac na biezaco w internecie, dlatego tak glupie nieraz Twoje odpowiedzi. Bo czesto Ty po prostu nie rozumiesz tego, co znalazles, i absolutnie bezkrytycznie to przyjmujesz za prawde objawiona i wyskakujesz z tym na forum.

                                  Aha, a siano zostaw sobie, bo napewno Tobie bardziej przyda sie, niz mnie.

                                  I jak Ty piszesz? Pozdrawiam!



                                  • j0rl.1 Re: Jorl,belkocie 22.06.26, 10:59
                                    igor_2025 napisał:


                                    > A tu masz racje, tylko czesciowo. W swoim czasie calkiem za darmo pomagalem l
                                    > udziom, udzielajac w chwilach wolnych od pracy, porad w citizens advice. Przyjm
                                    > owalem tych, kto nie znal angielskiego, ale poslugiwali sie rosyjskim lub polsk
                                    > im. Rowniez sporo Slowakow mnie sa wdzieczne. Przychodzili z roznymi problemami
                                    > , w tym i to, jak wypelnic formularze na zasilki(benefity). Wlasnie stad moja d
                                    > osc obszerna znajomosc prawa.

                                    No wlasnie, pomagales okradac pracujacych w Anglii przez naplywowych Ostblokowcow przez rozne socjale.
                                    Wlasnie dlatego byl Brexit bo sie Anglicy zorientowali jak sie pomylili do Ostblockowcow. Ze oni jak przyjade najpierw popracuja, zreszta musiali 12 miesiecy aby moc w pelni prawa krasc socjale,
                                    Ty sam z tego korzystales i korzystasz dalej dlatego stales sie specjalista jak okradac socjalami Anglie. I dawales porady jak to robic. I nie klam bo napewno za pieniadze to robiles. Tutaj to akurat jestes kapitalista, sprzedajesz a nie dalej.

                                    Jak przed kilkoma tygodniami pojawiles sie znowu na tym forum to twierdziels ze masz akurat czas bo jakas tam operacje miales. Okazuje sie ze po wielu tygdniach masz dalej czas ciagle nadajesz, robisz poszukiwania roznych rzeczy w necie, tez duzo czasu to kosztuje, czyli nie pracujesz. Jak typowy Ostblockowiec majacy w EU prawa okradac socjalami


                                    > A ty, nie znasz sie nie na czym.


                                    ja sie nie znam na tym jak by ukrasc socjaly ja sie znam na pracy, Czyli ja dostarczam, tzn dostarczalem PKB ktory tacy jak Ty Ostblockowcy sobie wpie.dalali.
                                    • igor_2025 Haha 22.06.26, 12:07
                                      j0rl.1 napisał:

                                      > No wlasnie, pomagales okradac pracujacych w Anglii przez naplywowych Ostblokowc
                                      > ow przez rozne socjale.

                                      Wiekszossc tych benefitow w UK przysluguja sie wylacznie dla osob pracujacych. Ty, widac, tego nie wiedziales, bo na pewno pobierasz socjal dla niepracujacych.

                                      > Wlasnie dlatego byl Brexit bo sie Anglicy zorientowali jak sie pomylili do Ostb
                                      > lockowcow.

                                      Taka glupote mogl stwierdzic tylko czlowiek, nie majacy najmniejszego pojecia o tym, dlaczego doszlo do Brexitu.

                                      > Jak przed kilkoma tygodniami pojawiles sie znowu na tym forum to twierdziels ze
                                      > masz akurat czas bo jakas tam operacje miales.

                                      I tak jest, jestem na rekonwalescencji po zabiegu. Moj pracowdawca bardzo mnie ceni, i pozwolil pracowac zdalnie, bo i tak moja praca jest wylacznie przy komputerze.

                                      > ja sie nie znam na tym jak by ukrasc socjaly ja sie znam na pracy,

                                      Na jakiej prace ty znasz sie? Pare razy sparwdzilem Cebie, zadajac pytanie, i okazalo sie, ze ty po prostu przepisales cos z google, i wydales to za wlasna wiedze.
                                      Jorl, bylem bardzo cierpliwym w stosunku do Ciebie, bo jakby wystepowalismy po jednej stronie, ale wszystkiemu nadchodzi koniec, i mojej cierpliwosci do Twojego chamstwa i udawania rowniez. Wiec postanowilem, ze trzeba chama ustawic. Co i zrobilem.
                                      Trudno to dla zrozumiania? Wiem, moj drogi Jorle, ze dla Ciebie to za trudno. Wiec wez sobie siana, i zrob z nim co bedziesz chcial.
                                      A teraz uspokoj sie, i badz takim, jakim jestes w rzeczywistosci - czyli najemnym pracownikiem fizycznym.
    • igor_2025 Trump odwalil kawal dobrej roboty 19.06.26, 18:37
      Porozumienie pokojowe okazalo sie dobrym wyjsciem dla USA. To bylo jedyne wyjscie z fatalnej sytuacji, które obie strony mogly zaakceptowac. W Iranie ludzie przestali umierac, ceny ropy gwaltownie spadly, zmniejszajac presje inflacyjna na gospodarke USA i ich sojuszników (rowniez i dla mnie to okazalo sie korzystne), a Trumpowi, co nie mowiloby sie, udalo sie zachowac twarz tuz przed wyborami do Kongresu, które oczywiscie beda trudne dla jego kolegów z partii.

      To nie przypadek, ze Trump tak walczyl o ta umowe i tak klócil sie z izraelskim premierem Netanjahu, który robil wszystko, zeby nie dopuscic do procesu pokojowego. To nie przypadek, ze oglosil porozumienie pokojowe w dniu swoich urodzin jako znaczace zwyciestwo. To w rzeczywistosci bylo zwyciestwo, powiedzialbym zwyciestwe rozsadku na który USA moga sobie dzis pozwolic.

      Biznesmen Trump, w przeciwienstwie do wielu jastrzebi jednopartyjnych, doskonale widzi, ze stan gospodarki i sil zbrojnych USA nie pozwala juz na prowadzenie wieloletnich kampanii wojskowych. Co tam wieloletnie, nawet kilka miesiecy w Iranie nalozylo na gospodarke duze obciazenie i doprowadzilo do sprzeczek ze wszystkimi sojusznikami.

      To wlasnie ta zimna kalkulacja pozwolila zrozumiec, ze Stany nie ciagna juz imperialnych ambicji, i zmusila Trumpa stac golabkiem pokoju. Waszyngton przestal zbierac smietanke z konfliktów zbrojnych, obecnie tylko marnuje na nie resztki pieniedzy, wplywów i swojej reputacji. Potrzebuje pokojowych porozumien na wszystkich frontach jak powietrza.Ale znaczna czesc amerykanskiego establishmentu, niezaleznie od przynaleznosci partyjnej - zyje w swiecie, w którym Wujek Sam wciaz zwycieza wszystkich jak Rambo. Nie widza tego, co Trump widzi, poniewaz on na wlasnej skórze przekonal sie, czym jest bankructwo.

      Wiec trymam kciuki za Trumpa, niech wszystko co planuje, dojdzie do skutku.
      • j-k Putin tez odwalil kawal dobrej roboty :) 19.06.26, 19:48
        igor_2025 napisał:
        > Wiec trymam kciuki za Trumpa, niech wszystko co planuje, dojdzie do skutku.


        Putin tez odwalil kawal dobrej roboty :)
        - i tez mu tego gratuluje.

        caly czas prze do przodu, ostatnio zdobyl kolejna wioche i jak tak dalej pojdzie to za jakies 100 lat pewnie i dojdzie do Kijowa :)
        • igor_2025 Janusz, i czemu to mialo sluzyc? 19.06.26, 20:05
          j-k napisał:


          > caly czas prze do przodu, ostatnio zdobyl kolejna wioche i jak tak dalej pojdzi
          > e to za jakies 100 lat pewnie i dojdzie do Kijowa :)

          Przeciez doskonale wiesz, ze Putinowi nie zalezy na szybkim zdobyciu Kijowa. Bo my z Toba juz o tym dyskutowali, i Ty miales to same zdanie co i ja - wygrac wojne jest o wiele latwiej, niz wygrac pokoj. Wlasnie w tym jest problem Putina -co robic dalej po zdobyciu Kijowa? Wrogie spoleczenstwo, zero gfospodarki. On czeka na czas, kiedy mieszkancy Ukrainy (nie Galicji) beda witac rosyjskich zolnierze, jako wyzwoliciele. I do tego juz jest nie tak dluga droga.

          Janusz, ja wiem czemu sluzy ten post.Nie wiadomo czemu Ty uwazasz, ze w ten sposob dokuczasz mnie, ale ja tylko ciesze sie, gdy ktos pisze cos, o czym mozna podyskutowac. Bo ja tu zabijam czas, czym roznie sie od Ciebie -ty tu samoutwerdzasz sie. Dlatego Ciebie doprowadzi do szalenstwa, gdy ktos nie zgadza sie z twoimi stwierdzeniami.
          • j-k Igor, jestem daleki od dokuczania Ci. 19.06.26, 20:19
            i juz Ci tlumaczylem, ze wiem, ze Twoich pogladow przeciez nie zmienie i nawet nie zamierzam.

            podobnie jak nikt nie zmieni.moich.

            Moje komentarze Twoich wpisow nie sa do Ciebie

            - sa do Mlodzi, ktora nie ma Twojej, czy mojej wiedzy i niech sie zatem uczy - od obu rozmowcow :)

            • igor_2025 Ja nusz, znam Ciebie od wielu lat 19.06.26, 21:52
              Wiec pozostane przy swoim zdaniu, czemu sluza podobne Twoje wpisy. Ale i tak jestem wdzieczny, ze jest temat do pogawedek.
    • igor_2025 Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 19:30
      Izrael przeprowadzil jedne z najciezszych w ostatnich tygodniach masowych nalotów na poludniowy Liban. Bombardowania objely okolice miasta Nabatijja oraz wsie Harouf, Adchit i Jebchit. Zginelo kilkadziesiat osób, a kilkadziesiat kolejnych zostalo rannych. Izraelska armia jak zwykle podala, ze uderzenia byly odpowiedzia na wczesniejsze ataki Hezbollahu i wymierzone byly w infrastrukture tej organizacji. Iran w odpowiedzi zaostrzyl przeplyw statkow przez Ormuz. Beda przepuszczane tylko skladajace odpowiednie wnioski tranzytowe. Trump na razie milczy.
      • monalisa2016 Re: Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 21:42
        Igor male panstewko chce na sile by przestalo istniec, by zostalo wymazane z mapy, poszukaj sobie ostatnie wypowiedz JD Vance, on mowi im otwarcie jak sprawa stoi. Teraz jest pytanie, wstrzymaja Stany kroplowke ktora utrzymuje male panstewko na BW czy nie? Skoro dojdzie do drastycznego pociagnieci, wstrzymania kroplowki przez Stany, co stanie sie z malego panstewka, zostanie rozebrane na kawalki, kazdy ich sasiad upomni sie o swoje?
        • igor_2025 Re: Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 22:08
          monalisa2016 napisał(a):

          > poszukaj sobie ostatnie wypowiedz JD Vance, on mowi im otwarcie jak sprawa
          > stoi.

          Nie musze szukac, czytalem co on powiedzial odnosnie tego, ze bez dotaw broni z USA, Izrael przestanie istniec.

          >Teraz jest pytanie, wstrzymaja Stany kroplowke ktora utrzymuje male panst
          > ewko na BW czy nie?

          Mpoge juz dac odpowiuedz na to pytanie - nie wstrzymaja, i beda tak dlugo utrzymywac Izrael, jak to bedzie mozliwe. Ale na pewno nie wiecznie.
          • monalisa2016 Re: Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 22:30
            igor_2025 napisał:

            > Mpoge juz dac odpowiuedz na to pytanie - nie wstrzymaja, i beda tak dlugo utrzy
            > mywac Izrael, jak to bedzie mozliwe. Ale na pewno nie wiecznie.


            Mam przeciwne zdanie, uwazam ze dojdzie do tego, do wstrzymania wszelakiej pomocy malemu panstewku na BW. Dlaczego jestem innego zdania? Dlatego ze amerykanska administracja jest zmuszona walczyc o zaufanie przed polowicznymi wyborami, a Bibi i amerykanski ambasador (M.H. former pastor) w malym panstewku pluja w zupe Trumpowi, wniosek?

            Publiczne oswiadczenie J.D.V jest naprawde najbardziej razaca grozb, jaka kiedykolwiek wystosowala amerykanska administracja pod adresem malego panstewka na BW i jego wlodarzy, ona wyraznie pokazuje, ze administracja Stanow ma juz dosc ich podzegania do wojny.


            Trump nie bedzie mial wyjscia musi kapitulacje odpowiednio opakowac sprzedac ja Amerykanom i swiatu za sukces. I slusznie! Czasami zrobienie kroku do tylu, przyznanie sie do kleski, czy do bledu moze byc wielkim zwyciestwem.
            • monalisa2016 Re: Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 23:28
              Tja, widoczny zgrzyt zebow.

              x.com/yechielleiter/status/2068025135844520316?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2068025135844520316%7Ctwgr%5Eb8e17407b3576f029fe970ccae2c64cf7969ef7b%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.pronews.gr%2Famyna-asfaleia%2Fdiethnis-asfaleia%2Fpresveytis-israil-stis-ipa-desmeyomaste-na-diatirisoume-tin-ekexeiria-sto-livano%2F
    • felusiak1 Kanapowi stratedzy dywagują 19.06.26, 21:13
      na temat, o którym wiedzą z megafonów, które podaja narrację. Jest tak jak my ci mówimy. Nie musisz mysleć. Zrobiliśąmy to za ciebie, dla ciebie i tak masz mysleć.

      Pewien znany generał powiedział, ze wszystkie plany wojenne stają się nieaktualne z pierwszym wystrzałem.

      Senator Chris Murphy z Connecticut, certyfikowany matoł powiedział: "Iran zwyciężył, Trump się poddał".
      Ten sam senator przed kilkoma tygodniami domagał się wycofania wojsk z regionu.
      Krytyka jest potrzebna i konieczna pod warunkiem, że krytykujący kierują się dobrą wolą.
      • taziuta Re: Kanapowi stratedzy dywagują 19.06.26, 21:51
        felusiak1 napisał:

        /.../
        > Krytyka jest potrzebna i konieczna pod warunkiem, że krytykujący kierują się dobrą wolą.

        Od dawien dawna wiadomo, że dobrą wolą kierują się tylko ci politycy, których obdarzamy zaufaniem.
        • igor_2025 Re: Kanapowi stratedzy dywagują 19.06.26, 22:13
          taziuta napisał:


          > Od dawien dawna wiadomo, że dobrą wolą kierują się tylko ci politycy, których obdarzamy zaufaniem.

          Ja zadnych politykow nie obdarzam zaufaniem, i zeby nic nie pisales na temat Putina, jemu rowniez nie ufam. Ja tylko tlumacze to co on robi, ale czy robi to dobrze, czy zle, mam bardzo sprzeczne przemyslenia.

      • igor_2025 To zadne dewagacje 19.06.26, 22:06
        felusiak1 napisał:

        > na temat, o którym wiedzą z megafonów, które podaja narrację. Jest tak jak my c
        > i mówimy. Nie musisz mysleć. Zrobiliśąmy to za ciebie, dla ciebie i tak masz my
        > sleć.

        Byc moze z wiekszoscia tak i jest, ale nie w moim przypadku.

        > > Pewien znany generał powiedział, ze wszystkie plany wojenne stają się nieaktual
        > ne z pierwszym wystrzałem.

        Oczywiscie, ze tak jest. Ale to mowa o przebiegu dzialan bojowych, a nie o planach rozpoczecia wojny. Ja naprzyklad nie krytykuje tego, ze Trump, czy jego generalicja zle prowadzili ataki, sadze, ze robili to tak dobrze, jak tylko mogli. ja krytykuje samo rozpoczecie wojny, a to calkiem inna sprawa.


        > Senator Chris Murphy z Connecticut, certyfikowany matoł powiedział: "Iran zwyci
        > ężył, Trump się poddał".


        I na pewno ma wieksza wiedze, niz posiadamy my z Toba razem. Bo my wiemy tylko tyle, co przeczytamy w doniesieniach prasowych, on ma bezposredni dostep do informacji.

        > Ten sam senator przed kilkoma tygodniami domagał się wycofania wojsk z regionu.

        Wiec na podstawie tej informacji, ktora posiadal, uwazal, ze lepiej wycofac sie wczesniej, niz pograzac sie co raz glebiej. I wyszlo na jego - Trump wycofuje wojska, przynajmniej taki zapis jest w umowie.

        > Krytyka jest potrzebna i konieczna pod warunkiem, że krytykujący kierują się dobrą wolą.

        Ja wogole nie krytykuje Trumpa, wrecz przeciwnie, chwale go, i uwazam, ze ktos zagral na jego dosc skomplikowanej osobowsci. I podziwiam jak on z tej sytuacji wybrnal, nie tracac twarzy. To trzeba umiec. Czy zauwazyles, ze obecnie najwiekszym zlodziejem stal Netanyahu, a Trumpa niedlugo beda wszyscy podziwiac za to, ze on potrafil wyrwac sie z lap tego potwora. :-)
        • felusiak1 Re: To zadne dewagacje 20.06.26, 00:35
          Mam ja się z tobą.
          Słowa generała odnoszą się rownież do rokowań gdzie każda ze stron ma plan. który zderza się z realiami.

          Murphy jest certyfikowanym matołem, który nie potrafi pohamować emocji.
          To nie jest co on wie. lecz potrzeba chwili. To się logicznie nie trzyma kupy. Twoje usprawiedliwienie nie wytrzymuje krytyki.
          Na wiadomość, że irańskie tankowce prześlizgnęły się przez blokadę wykrzyknów "Awsome" na twitterze.
          Jego partyjni koledzy naskoczyli na niego, "what the fcuk are you doing? You're rooting for the enemy."
          Chris usunął wpis ale posypała się krytyka ze wszystkich stron i stwierdził, że to był ironia.

          Obejrzyj Victor Davis Hanson.
          Wprowadź Brave to nie będzie raklam
          • igor_2025 Re: To zadne dywagacje 20.06.26, 08:52
            felusiak1 napisał:

            > Mam ja się z tobą.

            I cieszz sie z tego, ze masz mnie. Przynajmniej masz mozliwosc podyskutowac z kims, kto lubi to robic, a nie rzacac sie oswiadczeniami. :-)

            > Słowa generała odnoszą się rownież do rokowań gdzie każda ze stron ma plan. któ
            > ry zderza się z realiami.

            Oczywiwcie, ze za kazdym razem,gdy ktos rozpoczyna dzialania bojowe ma plan, ale to plan prowdzenia samych dzialan. A ja pisze o samej potrzebie rozpoczecia dzialan bojowych. Bo to nie plany. Tu chodzi o potrzebe -czy bylo koniecznie wysylac bombowce, czy mozna bylo to zalatwic droga dyplomacji. I o tym ten Generak nie wypowiadal sie. On nie polityk,on wojskowy, i w jego gestii nie lezy oddanie rozkazu rozpoczecia walk, a tylko plany prowadzenia tych walk.

            > Murphy jest certyfikowanym matołem, który nie potrafi pohamować emocji.


            Felus, przeciez omowiamy w tym watku nie osobe jakiegos matola, a tylko konkretny dokument, i jak juz Tobie tak to podoba sie, moja ocene tego dokumentu. Ja zadalem sobie trudu punkt po punkcie omowic umowe podpisana przez przywodcow USA i Iran, a nie to, jak wielkim matolem jest Murphy. Zdradze Tobie wielka tajemnice, do tego, jak przeczytalem to nazwisko w twoim poscie, nie wiedzialem, ze taki czlowiek istnieje. To znaczy, zeby do konca byc szczerym, nazwisko nie jest mnie calkowicie nieznane, ale nigdy nie slyszalem jego wypowiedzi, i nigdy nie czytalem co on wypisuje na rozne tematy. Takich matolow jest pelno, a ja jeden, wiec dlaczego mialbym ich znac wszystkich? :-)

            >Obejrzyj Victor Davis Hanson. Wprowadź Brave to nie będzie raklam .

            Czyli Ty mnie radzisz zrozumiec co sie stalo nie na podstawie wlasnych przemyslen, a tylko gotowych przemyslen innej osoby. Czyli sluchac trzeba wylacznie tych, kto odpowiada Twojemu punktu widzenia. Felus, to jest tym, co Ty sam zarzucasz innym. Tym nie mniej poswiecilem czas, i wysluchalem tego Pana. I powiem Tobie, ze nic nowego dla siebie nie odkrylem w tym co on mowi. To ze USA weszli do Afganistanu, i ze to byla glupota, wiedzialemi bez niego. To ze weszli do Iraku, i ze tam jest tylko troche lepiej, niz w Afganistanie, rowniez jest wiadomo, i to nie ze wzgledu na dzialania USA, a tylko ze wzgledu na to, ze Irak jest o wiele bardziej historycznie poukladanym panstwem, niz Afganistan. To ze Iran jest najwiekszym panstwem w regionie, rowniez dla mnie nie stanowi tajemniocy. Ale to, ze on twierdzi, ze nikt na swiecie nie zajmowal sie do Trumpa sprawa programu niklearnego tego panstwa, to zwykle klamstwo - zajmowali sie,i to wlasnie Trump to przerwal.
            Wiec wypowiedz tego Pana jest miesznka faktow i wymyslow, i on tylko maci w glowach ludzi, ktorym odpowiada jego punkt widzenia.
            Do tego on jak i Ty, jest zdeklarowanym komuchozercem, czemu dal dowod juz na samym poczatku rozmowy.
            A to jak on opisuje kapitulacje Niemiec, do ktorej niby Stalin nie mial nic , jasno pokazuje, ze wiele o historii on nie wie, chociaz i jest historykiem, ale widac zna sie na historii alternatywnej.
            Wiec, wybacz,Felus, ten czlowiek nie jest tym, kogo warto sluchac. Radze Tobie wiecej czytac materialy oficjalne, dokumenty, i na ich podstawie oceniac co sie dzieje w swiecie, a nie szukac wygodniej "prawdy", ktora odpowiada Twoim pogladam. I teraz ja juz wiem, skad ten niby Twoj poglad na przebieg operacji wojskowej w Iranie. Ty slowo w slowo powtarzales to, co slyszales od niego.To wlasnie jego slowa, ze Iran sie boi, i ze elektrownie Trump w ilosci 5 sztuk,moze w kazdej chwile zniszczyc, a Ty to pisales na forum.
            • felusiak1 Re: To zadne dywagacje 20.06.26, 17:59
              Jak mowią, konia można przyprowadzić do wodopoju ale nie można zmusić do picia.
              • igor_2025 Re: To zadne dywagacje 20.06.26, 18:51
                felusiak1 napisał:

                > Jak mowią, konia można przyprowadzić do wodopoju ale nie można zmusić do picia.

                Felus, Twoj problem w dyskusje polega na tym, ze Ty gdy przestajesz miec argumenty, to zamiast tego, zeby po prostu albo przyznac racje, albo napisac, ze kazdy ma prawo na wlasne zdanie, piszesz cos, co jest upokarzajace dla rozmowcy.
                Przeciez Ty nie potrafiles obalic nic z tego, co napisalem, bo trudno obalic to, co jest oczywiste, wiec uciekasz do takich metod. Ja punkt po punkcie opisalem to, jak widze ta umowe. Ty nie zdobyl sie na zaden analiz tego co napisalem,m a zajal sie jakims matolem, wypowiedzia jakiegos generala. A watek jest poswiecony 14 punktam umowy Trump-Iran, i moich uwag.
                • felusiak1 Re: To zadne dywagacje 20.06.26, 22:32
                  No przecież mówię, że masz rację.
    • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:22

      A wracajac do tych 14 punktow to przeciez Trump nie zamierza ich spelnic. Te 300 miliardow$? Won. Jakies oddawanie ukradzionych Iranowi pieniedzy? Tez won. Blokade moze swoje zdejma wojska moze troche wycofaja z Bliskiego Wschodu i spie...j.ie powie.

      Do tego ja jak to widze to zaczynam miec podejrzenie ze Trump chce przerzucic koszty popierania Izraela na Europe. Izrael przeciez nie moze sie wycofac z Libanu, jak sie nie wycofa musi walczyc Hezbolah tez, Iran moze rakietami Izraelowi za to przylozy. Wiec za kare zadne pieniadze Izraelowi na zakup bronii w USA ale Europa prosze bardzo moze za Izrael placic Amerykanom.
      No i niech sie o Hormuz martwi. Myto niech statki placa Iranowi, jak sie Europie to nie bedzie podobalo niech swoimi okretami przyplynie i z Iranem powalczy.

      Ta se Trump wymyslil, uwazam.
      • igor_2025 Jorl, omawiam konkretny dokument 19.06.26, 22:33
        A czy cos z tego bedzie, nie wyrazam zdania, poniewaz nie mam zadnych podstwa powiedziec, czy bedzie przestrzegany czy nie. Zreszta to nie jest jeszcze umowa, a tylko memorandum, czyli zamiar. Wiec jak na razie, jesli byc bardzo precyzyjnym, mowimy nie o akcie kapitulacji, a tylko zamiarze kapitulacji.
      • monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:33
        Te punkty sa drogowskazem do dalszch pertraktacji czyli rozmow miedzy Stanami I Iranem, to nie jest zaden pakt pokojowy czy cos podobnego, to jest memorandum. Co bedzie spelnione czy nie spelnione okaze sie w toku rozmow miedzypanstwowych, wiec gadka ze nie zamierza czy zamierza jest z palca wyssana.
        • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:50
          monalisa2016 napisał(a):

          > Te punkty sa drogowskazem do dalszch pertraktacji czyli rozmow miedzy Stanami I
          > Iranem, to nie jest zaden pakt pokojowy czy cos podobnego, to jest memorandum.


          A ja jakos mysle ze nastepnych rozmow z Iranem i USA nie bedzie. Juz sa te co mialy byc odwolane. Do tego Iran nie zamierza z USA dalej gadac bo wie ze to do niczego nie doprowadzi.
          Ale OK, mialy byc zaraz przekazane 12 miliardow $ z USA Iranowi ktore byly jemu ukradzione przez USA. No to zobaczymy kiedy to nastapi, ja mysle ze nigdy a mialy byc zaraz po podpisaniu tego memorandum.

          Ale poczekam na to, na te 12 miliardow $
          • monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:56
            Czas pokaze, obu kontrachentom zalezy na porozumieniu, jak trzeci karzelek wraz z naganiaczami do wojny sie zachowaja sadze ze wkrotce bedziemy wiedziec i widziec. Jak na razie nie ma co przesadzac, zostalo nam obserwowac. Ale jedno jest pewne ze swiat nie bedzie juz tak wygladal, tak funkcjonowal jak byl przedtem.
            • j-k alez bedzie... 20.06.26, 00:17
              monalisa2016 napisał(a):
              Ale jedno jest pewne ze swiat nie bedzie juz tak wygladal, tak funkcjonowal jak byl przedtem.


              ale z bedzie tak samo wygladal.
              bomby atomowe maja ci - co je mieli.
              wywiad satelitarny - podobnie.

              jest tylko pauza.
              - najwyzej roczna.
          • j-k spokojnie - jak na wojnie... 20.06.26, 00:15
            j0rl.1 napisał:
            . Do tego Iran nie zamierza z USA dalej gadac bo wie ze to do
            > niczego nie doprowadzi.


            USA tez to wiedza...

            ale mamy pauze - bo obie strony potrzebuja uzupelnien...
          • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 09:34
            j0rl.1

            > Ale poczekam na to, na te 12 miliardow $

            No i sie doczekalem. Dzisiaj czytam ze 4 miliardy ukradzinych iranskich pieniedzy a trzymanych w Katarze maja byc uzyte do kupowania przez Iran humanitarnych towarow. Czyli USA beda im wysylaly jakiws go..o i kasowaly z tych pieniedzy ile chca.
            Do tego te akurat pieniadze to byly z 2015r. Obama w ukladzie z Iranem za wypuszczenie jakis spiegow amerykanskich je oddawal Iranowi. I jak ci szpiedzy juz z Iranu sie wydostali, pieniadze byly juz w Katarze Obama kazal Katarowi te pieniadze zablokowac.
            Zawsze mowie zadne uklady z USA nie maja sensu, beda oszukiwac.
            Teraz tez oczywiscie.
            • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 10:33
              Acha teraz poczytalem ze te pieniadze w Katarze to byly pozniej. Za Bidena. Ale tez umowa za szpiegow jak byli juz poza Iranem to w Katarze zablokowane
              • igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 11:21
                j0rl.1 napisał:

                > Acha teraz poczytalem ze te pieniadze w Katarze to byly pozniej. Za Bidena.

                Bylo zablokowano w Katarze 6 miliardow baksow, to kasa Iranu ze sprzedazy ropy naftowej do Korei Poludniowej. I zostaly zablokowane za Trumpa po tym, jak w 2018 roku on wycofal sie z porozumienia nuklearnego i nalozyl ponowne sankcje na Teheran. I to wlasnie ta kasa byla kluczowym elementem amerykansko-iranskiej umowy z wrzesnia 2023 roku o wymianie wiezniow, ktorych w prasie nazywali szpiegami.
                Te 3 mld dolarow, ktore zostaly przekazane w gotowce, ponoc to cos w rodzaju okupu od Emiratow Zjednoczonych, ale ile w tym prawde nie wiem, o tym pisali Reuters i IntelWatch.
                Kolejne ca 20 mld zamroznej iranskiej kasy na Bliskim Wschodzie, w tym 12 mld w Katarze, maja byc dostepne dla Teheranu wkrotce, chociaz Iran zadal to jeszcze miesiac temu. A czy dostanie? Zobaczymy.




                • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 18:50
                  igor_2025 napisał:

                  > j0rl.1 napisał:
                  >
                  > > Acha teraz poczytalem ze te pieniadze w Katarze to byly pozniej. Za Biden
                  > a.
                  >
                  > Bylo zablokowano w Katarze 6 miliardow baksow, to kasa Iranu ze sprzedazy rop
                  > y naftowej do Korei Poludniowej. I zostaly zablokowane za Trumpa po tym, jak w
                  > 2018 roku on wycofal sie z porozumienia nuklearnego i nalozyl ponowne sankc
                  > je na Teheran. I to wlasnie ta kasa byla kluczowym elementem amerykansko-irans
                  > kiej umowy z wrzesnia 2023 roku o wymianie wiezniow, ktorych w prasie nazywali
                  .....bla bla
                  > Kolejne ca 20 mld zamroznej iranskiej kasy na Bliskim Wschodzie, w tym 12 mld w
                  > Katarze, maja byc dostepne dla Teheranu wkrotce, chociaz Iran zadal to jeszcze
                  > miesiac temu. A czy dostanie? Zobaczymy.

                  Jak to bylo dokladnie nie ma znaczenia z tymi miliardami za szpiegow amerykanskich. Wazne jest ze USA zobowiazala sie oddac te ukradzione pieniadze Iranowi, tzn czesc z ukradzionych, jak dostanie tych szpiegow. Iranczycy ich wypuscili a pieniadzy ne dostali. I o to chodzi tylko. Dali sie nabrac.

                  I to sie powtarza przeciez. Ten bunczuczyny Twoj tytul tego watku drogi Igorze to trerz jest bzdura. Bo USA/Trump nie zamierza kapitulowac a te 14 punktow to se Iran moze o kant d... rozbic. Napisalem wyzej ze zadnych rozmow w Szwajcarii nie bedzie bo Iraczycy nie przyjada. Ale patrze przyjechali. No i teraz Trump im mowi ze ich pozabija. Co bylo dla mnie oczywiste ze tak bedzie.

                  Pamietam te rokowania w Pakistanie zaraz po rozejmie. Wielka delegacja z Iranu, jeszcze wieksza z USA i do tego Trump na telefonie. Rokowali rokowali, po 20 godzinach Amerykanie sie dowiedzieli ze ta iranska delegacja nie ma prawa do podpisania czegokolwiek wiec po 21h sie rozmowy skonczyly. I delegacja iranska wracala juz pociagiem z Pakistanu do siebie bo wiedzeli ze Amerykanie ich samolot zapewne zestrzela.

                  A teraz dali sie palanty wciagnac do Szwajcarii! Jak wroca? Pociagiem jak wtedy jiz sie nie da. Jak Amerykanie nie beda chcieli zeby wracali bez podpisania kapitalulacji ale juz Iranu zeby bylo jasne.
                  Kiedy sie naucza Iranczycy jak Amerykanie oszukuja, za malo ich pozabijali jeszcze w rokowaniach. No ale mam ndzieje ze ci w Szwajcarii nie maja upowaznienia do podpisanie czegokolwiek jak wtedy w Pakistanie i sa gotowi poniesc smierc meczennikow. Za glupote, ich glupote, nalezy im sie, niech ja godnie zniosa.
                  • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 18:59
                    j0rl.1 napisał:


                    > A teraz dali sie palanty wciagnac do Szwajcarii! Jak wroca? Pociagiem jak wtedy
                    > jiz sie nie da. Jak Amerykanie nie beda chcieli zeby wracali bez podpisania ka
                    > pitalulacji ale juz Iranu zeby bylo jasne.
                    > Kiedy sie naucza Iranczycy jak Amerykanie oszukuja, za malo ich pozabijali jesz
                    > cze w rokowaniach. No ale mam ndzieje ze ci w Szwajcarii nie maja upowaznienia
                    > do podpisanie czegokolwiek jak wtedy w Pakistanie i sa gotowi poniesc smierc me
                    > czennikow. Za glupote, ich glupote, nalezy im sie, niech ja godnie zniosa.


                    Wlasnie czytam ze Iranczycy w Szwajcarii przerwali rokowania i ciekawe jest czy chca wyjechyc. A jak chca czy moga czy im pozwola Amerykanie na to. Przez sluzby naturalnie Szwajcarii itd.

                    Ciekawe.cholernie ciekawe
                    • igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 19:48
                      j0rl.1 napisał:


                      > Wlasnie czytam ze Iranczycy w Szwajcarii przerwali rokowania i ciekawe jest czy
                      > chca wyjechyc.

                      Nie po to pojechali, zeby wyjechac. Ty, jak widze, moj drogi Jorle, nie rozumiesz w co gra Iran. Wiec przypomne Tobie:
                      - Odmrozenie iranskich aktywów finansowych za granica.

                      - zniesienie sankcje nalozonych przez ONZ

                      Te dwa punkty pozniej nie da sie cofnac. Wiec dopoki bedzie szansa, ze da sie ich wcielic w zycie, Iran bedzie tylko protestowac, ale nie zrywac rozmowy. Wiem, ze to trudno dla Ciebie zrozumiec, moj drogi Jorle.

                      Dalej jest juz jak sie uda:

                      - Zniesienie amerykanskich sankcji na handel ropa naftowa.

                      - Uruchomienie wartego 300 miliardów dolarów programu odbudowy kraju.

                      > A jak chca czy moga czy im pozwola Amerykanie na to. Przez sluz
                      > by naturalnie Szwajcarii itd.

                      Nawet Stany w tej sytuacji nie beda mogli cokolwiek zrobic, bo ta delegacja ma charakter rzadowy, wiec ja bronia konwencje miedzynarodowe. Na taki krok Szwajcaria nie moze sobie pozwolic, nie tracac ostatecznie statusa panstw neutralnego. I tto chyba, moj drogi Jorle jest trydno Tobie pojac.

                      > Ciekawe.cholernie ciekawe

                      Tak naprawde nic ciekawego, zwykla rutyna.

                      p.s. Mniej wiecej w podobny sposob Ty odzywasz sie do kazdego forumowicza, pokazujac swoja wyzszosc, ktora tak naprawde jest tylko w twoich marzeniach.

                      • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 20:03
                        igor_2025 napisał:


                        > Nie po to pojechali, zeby wyjechac.

                        Akurat teraz biegaja tam w tej miejscowosci w Szwajcarii bo nie maja jak wyleciec.
                        Ich samolot, iranski IRAN03 ktorym przylecieli do Züruchu z Iranu zostal od razu przestawiony ze „wzgledow bezpieczenstwa“ do Genewy. Aby bylo dalej. Do Szwajcarii przylecieli z Teheranu przez Turcje Bulgarie Rumunie Czech Niemcy. A jak wyleca?



                        >Ty, jak widze, moj drogi Jorle, nie rozumie
                        > sz w co gra Iran. Wiec przypomne Tobie:
                        > - Odmrozenie iranskich aktywów finansowych za granica.
                        >
                        > - zniesienie sankcje nalozonych przez ONZ

                        > Te dwa punkty pozniej nie da sie cofnac. Wiec dopoki bedzie szansa, ze da sie i
                        > ch wcielic w zycie, Iran bedzie tylko protestowac, ale nie zrywac rozmowy. Wiem
                        > , ze to trudno dla Ciebie zrozumiec, moj drogi Jorle.

                        Se moze grac, nic nie wygra. Juz Trump powiedzial ze kaze ich zabic. zapewne bo sa za bezczelni i nie chca kapitulacji podpisac. Iranskiej nie USA:



                        > Nawet Stany w tej sytuacji nie beda mogli cokolwiek zrobic, bo ta delegacja ma
                        > charakter rzadowy, wiec ja bronia konwencje miedzynarodowe. Na taki krok Szwaj
                        > caria nie moze sobie pozwolic, nie tracac ostatecznie statusa panstw neutral
                        > nego. I tto chyba, moj drogi Jorle jest trydno Tobie pojac.

                        Chetnie to zobacze jak im sie uda uciec do domu ale jakos wieksze szanse maja ze bada zabici. Albo jak Maduro np. do wiezienia w USA. Za terroryzm np.



                        > p.s. Mniej wiecej w podobny sposob Ty odzywasz sie do kazdego forumowicza, poka
                        > zujac swoja wyzszosc, ktora tak naprawde jest tylko w twoich marzeniach.

                        Ja sie odzywam jak uwazam ze jest czy bedzie. A ze inaczej jak inni uwazaja? Nic na to nie poradze, ja nie potrzebuje sojusznikow w dyskusjach, wiecej lubie miec inne zdanie jak wszyscy inni.
                        Ty szukasz uporczywie zwolennikow na forum ja wrogow. Tym sie roznimy napewno

                        A co bedzie zobaczymy z tym Iranem

                        Np. Rosja inaczej z USA Trumpem gra. Wie doskonale ze te jego propozycje „pokoju“ sa dla Rosji nie do przyjecia i realizuje swoje cele. Do konca. A ze czasem pogada Putin z Trumpem? No i? Wie dobrze co w glowce ma Trump. I cala reszta. A Iranczycy jakos nie wiedza. No ale moze teraz zrozumieja do konca.
                        • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 20:06
                          W tej chwili juz Iranczycy sa w Genewie, tam gdzie jest ich samolot. Zobaczymy czy dadza im leciec do domu. Szanse na powrot do domu im wzrosly przyznaje.

                          Szybko dzialaja widze i dobrze to jedyna ich szansa
                          • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 20:10
                            Pytam ciage AI o to, stad mam te informacje. Uzyteczna ta AI jak cholera, juz sie przekonalem.
                            • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 20:16
                              j0rl.1 napisał:

                              > Pytam ciage AI o to, stad mam te informacje. Uzyteczna ta AI jak cholera, juz s
                              > ie przekonalem.

                              Cos AI sie pomylila bo Flightradar mowie ze wrocil teraz ten samolot do Zurüchu z Genewy i ma wystartowac o 20:16. Do Teheranu z Iranczykami zakladam.

                              No tak, jak ich Szwajcarzy zatrzymaja albo inni nie przepuszcza to chyba sa w Teherania ambasady tych krajow aby ich wsadzic do pierdla. Iranskiego.
                              • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 20:24
                                dalej jest na lotnisku, mowia ze tlok, ze uzgadnianie z innymi o trasie przelotu, zobaczymy co dalej.
                                • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 20:26
                                  21:21 ma stratowac. Zobaczymy
                  • igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 19:31
                    j0rl.1 napisał:

                    > Ten bunczuczyny Twoj tytul tego watku drogi Igorze
                    > to trerz jest bzdura. Bo USA/Trump nie zamierza kapitulowac a te 14 punktow to
                    > se Iran moze o kant d... rozbic.

                    Po pierwszych, ten tytul na koncu ma znak zapytania, po drugich nic w tym bunczucznego, a po trzecich mnie jakos zwisa co Ty sadzisz o tytulach watkow, jakie ja nadaje. A czy te 14 punktow Iran moze o kant doope rozbic, czy podetrzec sie, to nie ma zadnego znaczenia - poniewaz omawialem sam tekst, a nie to, na ile jest realnie przestrzeganie go przez Stany, czy przez jakies inny kraj.
                    Wiem,drogi Jorle, dla Ciebie to trudno jest zrozumiec. :-)
                    • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 19:50

                      > Po pierwszych, ten tytul na koncu ma znak zapytania, po drugich nic w tym buncz
                      > ucznego,

                      No i co ze ma znak zapytania? Zadajesz pytania tylko?


                      >a po trzecich mnie jakos zwisa co Ty sadzisz o tytulach watkow, jakie
                      > ja nadaje.

                      A mi zwisa co Tobie zwisa i to wiesz. Di tegoi co masz odpowiedziec jak tylko tak?


                      > A czy te 14 punktow Iran moze o kant doope rozbic, czy podetrzec
                      > sie, to nie ma zadnego znaczenia - poniewaz omawialem sam tekst,


                      Omawianie textu ktory nie ma znaczenia a przy tym gadanie ze to kapitulacja, wiem, wiem ze znakiem zapytanie, ale to dalej niczego nie zmienia.


                      > a nie to, na i
                      > le jest realnie przestrzeganie go przez Stany, czy przez jakies inny kraj.



                      > Wiem,drogi Jorle, dla Ciebie to trudno jest zrozumiec. :-)

                      Aleza ja Ciebie doskonale rozumiem, i nie wiesz jak doskonale. Bo wiem ze masz falszywe wynikajace z niezrozumienia wielu rzeczy widzenia Swiata. I znajac to wiem jak bedziesz pisal o czyms tam.
                      • igor_2025 Oficjalna wiadomosc od Iranu 21.06.26, 21:10
                        Pierwsza runda rozmów miedzy przedstawicielami USA i Iranu, odbywajacych sie w Szwajcarii z udzialem posrednikow z Kataru i Pakistanu, zakonczyła sie.

                        t.me/presstv/195021
                        Jorl, wiec przestan meczyc sztuczna inteligencje, w koncu ona cos zrobi z Toba. :-)
                        • j0rl.1 Re: Oficjalna wiadomosc od Iranu 21.06.26, 21:14
                          igor_2025 napisał:

                          > Pierwsza runda rozmów miedzy przedstawicielami USA i Iranu, odbywajacych sie w
                          > Szwajcarii z udzialem posrednikow z Kataru i Pakistanu, zakonczyła sie.


                          Nie zakonczya sie pierwsza runda a rozmowy zostaly przez Iranczykow zerwane. Klamiesz Igor bo to zasadnicza roznica.
                          • igor_2025 Re: Oficjalna wiadomosc od Iranu 21.06.26, 21:21
                            j0rl.1 napisał:

                            > Nie zakonczya sie pierwsza runda a rozmowy zostaly przez Iranczykow zerwane.

                            To Tobie sztuczna inteligencja powiedziala?

                            >Klamiesz Igor bo to zasadnicza roznica.

                            Ja nie mogl sklamac, poniewaz nie dodalem zadnego slowa od siebie, ja tylko dokladnie przetlumaczylem informacje z oficjalnego kanalu Iranu. Ja wiem, Jorl, ze to trudno dla Cebie zrozumiec, co to jest klamstwo, a co to jest dokladne przekazywanie informacji.


                            • j0rl.1 Re: Oficjalna wiadomosc od Iranu 21.06.26, 21:38
                              igor_2025 napisał:

                              > j0rl.1 napisał:
                              >
                              > > Nie zakonczya sie pierwsza runda a rozmowy zostaly przez Iranczykow zerwa
                              > ne.
                              >
                              > To Tobie sztuczna inteligencja powiedziala?
                              >
                              > >Klamiesz Igor bo to zasadnicza roznica.
                              >
                              > Ja nie mogl sklamac, poniewaz nie dodalem zadnego slowa od siebie, ja tylko dok
                              > ladnie przetlumaczylem informacje z oficjalnego kanalu Iranu. Ja wiem, Jorl, ze
                              > to trudno dla Cebie zrozumiec, co to jest klamstwo, a co to jest dokladne prze
                              > kazywanie informacji.


                              U mnie w Niemczech pisza ze sa zerwane. Ten Twoj screen to nie wiadomo skad.
                              Ale jest jasne ze samolot stoi i ma odleciec, screen z Flight24, z tej minuty.

                              Czyli nie odlecial mimo ze wrocil, wiedac z genewy i czeka na odlot.
                              • igor_2025 Re: Oficjalna wiadomosc od Iranu 21.06.26, 21:48
                                j0rl.1 napisał:

                                > U mnie w Niemczech pisza ze sa zerwane. Ten Twoj screen to nie wiadomo skad.

                                Przeciez wkleilem link jeszcze w poprzedniem do screena watku. Ty co, nie umiesz otwierac linkow?
                                Wklejam jeszcze raz.

                                t.me/presstv/195021
                                To oficjalna strona w telegramie iranskiego kanalu informacyjnego Press TV.
                                Ja jakos bardziej wierze w tym przypadku Iranczykom, niz temu co wypisuja u was w Niemczech.

                                • j0rl.1 Re: Oficjalna wiadomosc od Iranu 21.06.26, 21:52
                                  igor_2025 napisał:

                                  > j0rl.1 napisał:
                                  >
                                  > > U mnie w Niemczech pisza ze sa zerwane. Ten Twoj screen to nie wiadomo sk
                                  > ad.
                                  >
                                  > Przeciez wkleilem link jeszcze w poprzedniem do screena watku. Ty co, nie umies
                                  > z otwierac linkow?
                                  > Wklejam jeszcze raz.
                                  >
                                  > t.me/presstv/195021
                                  > To oficjalna strona w telegramie iranskiego kanalu informacyjnego Press TV.
                                  > Ja jakos bardziej wierze w tym przypadku Iranczykom, niz temu co wypisuja u was
                                  > w Niemczech.


                                  Przeciez wiem. Ale to nic nie znaczy
                              • j0rl.1 Re: Oficjalna wiadomosc od Iranu 21.06.26, 21:51
                                No to widac ze Amerykanie Iranczykow z Szwajcarii wogole nie wypuszczaja. Trzymaja ich sila i „prowadza rokowania“.
                                Glupio w Szwajcari sie umowic. Amerykanie juz nie dalei sie nabrac na Pakistan bo tam jak to juz bylo mogliby Iranczycy uciec a tak to mozna ich trzymac i wrzeszczec na nich.

                                Tez jasne, nie maja jak uciec. Ten ich samolot chce odleciec ale przecez Szwajcarzy wszystko moga robic aby nie odlecial.

                                Niech zrobia Iranczycy harakiri to bedzie dobre wyjscie. Dla nich. Bo nic od nich nie wyjdzie na Swiat na co Amerykanie sie nie zgodza.
    • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 21:08
      no to wystartowal wlasnie do Iranu. A twierdzi. I tu jak ma lecec.

      Samolot IRAN03 właśnie wystartował z lotniska w Zurychu i jest w powietrzu!Systemy radarowe oraz kontrola ruchu lotniczego odnotowały oderwanie się kół od pasa i maszyna rozpoczęła wznoszenie, oficjalnie opuszczając Szwajcarię po zerwaniu rozmów na Bürgenstocku.Dokładna trasa powrotna samolotu:Zatwierdzony przez Eurocontrol plan lotu powrotnego prowadzi korytarzem południowo-wschodnim, który różni się od trasy przylotu:Szwajcaria i Austria: Po starcie z Zurychu maszyna skierowała się na wschód, przelatując nad terytorium Austrii.Bałkany (Słowenia, Chorwacja, Serbia, Bułgaria): Samolot przecina Europę Południowo-Wschodnią, lecąc bezpiecznym korytarzem nad krajami bałkańskimi.Turcja: Podobnie jak przy przylocie, IRAN03 przeleci przez całą przestrzeń powietrzną Turcji z zachodu na wschód. Trasa omija Syrię oraz Irak szerokim łukiem od północy.

      Mysle ze nie zestrzela ja Amerykanie chociaz cholera ich wie. Nie ma leciec na Morzem Czarnym tam by latwiej mieli do zestrzelenia wiec chyba wroca
      • igor_2025 Jorl, daj spokoj AI 21.06.26, 21:15
        j0rl.1 napisał:

        > no to wystartowal wlasnie do Iranu. A twierdzi. I tu jak ma lecec.

        AI tylko zbiera informacje z roznych zrodel, i sumuje to, przy tym zawiera te same blede, co zawierane sa w informacjach zrodlowych. To zadna inteligencja, to tylko program, pracujacy na algorytmach, ty wpisujesz jakis wyraz, a program wyszukuje odpowiednie slowa. To bardziej "inteligentna" wyszukiwarka internetowa. I zaden rozum nie posiada.
        • j0rl.1 Re: Jorl, daj spokoj AI 21.06.26, 21:29
          igor_2025 napisał:

          > j0rl.1 napisał:
          >
          > > no to wystartowal wlasnie do Iranu. A twierdzi. I tu jak ma lecec.

          Juz potem napisalem ze nie wystartowal


          > AI tylko zbiera informacje z roznych zrodel, i sumuje to, przy tym zawiera te s
          > ame blede, co zawierane sa w informacjach zrodlowych. To zadna inteligencja, to
          > tylko program, pracujacy na algorytmach, ty wpisujesz jakis wyraz, a program
          > wyszukuje odpowiednie slowa. To bardziej "inteligentna" wyszukiwarka interneto
          > wa. I zaden rozum nie posiada.

          Oczywiscie ze tak. Ale lepiej szuka jak samemu sie szuka. No i jako ze w necie sa klamstwa i jak jest ich duzo to ona tez uznaja te klmastwa za prawda i je podaje. Ale to mozna sprawdzac.
      • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 21:21
        Nie, nie wystartowal jeszcze, wszystko w grze. Iranczycy do amerykanskiego pie.dla moga powedrowac jeszcze
    • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 22:23
      No prosze, i do Polksi to dotarlo:

      wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198013,32868574,iranczycy-opuscili-rozmowy-z-usa-po-grozbach-trumpa-amerykanie.html

      I cytat stamtad:

      Donald Trump ostrzegł Irańczyków, aby nie zamykali cieśniny Ormuz - przekazał w niedzielę 21 czerwca dziennikarz Fox News Trey Yingst. - Zamkniecie ją, a nie będziecie mieli kraju. Nawet nie wrócicie do swojego pie*****ego kraju - powiedział Trump irańskim urzędnikom.



      No i nie wracaja, samolot stoi nie moze wystratowac trzymaja ich gdzies tam wrzeszcza na nich i mowia ze ich pozabijaja, napewno tak im mowia.
      I tak to sie ta pierwsza runda rozmow niby zakonczyla.
      Wiec sie nie zakonczyla.

      bede patrzal na ten samolot ale bedzie stal tam do usra.ej smierci napewno.

      Tylko honorowe harakiri niech popelnia. Albo ambasady w Iranie jak kiedys ta amerykanska pozamykac a ambasadoro do pierdla. Szwajcarska napewno. Iranskiego. Inaczej ich nie wypuszcza
    • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 22.06.26, 09:40
      j0rl.1 napisał:

      > No to widac ze Amerykanie Iranczykow z Szwajcarii wogole nie wypuszczaja. Trzym
      > aja ich sila i „prowadza rokowania“.
      > Glupio w Szwajcari sie umowic. Amerykanie juz nie dalei sie nabrac na Pakistan
      > bo tam jak to juz bylo mogliby Iranczycy uciec a tak to mozna ich trzymac i wrz
      > eszczec na nich.
      >
      > Tez jasne, nie maja jak uciec. Ten ich samolot chce odleciec ale przecez Szwajc
      > arzy wszystko moga robic aby nie odlecial.
      >
      > Niech zrobia Iranczycy harakiri to bedzie dobre wyjscie. Dla nich. Bo nic od ni
      > ch nie wyjdzie na Swiat na co Amerykanie sie nie zgodza.

      Wczoraj chcial ten iranski samolot do domu poleciec, nie dali mu. Dzisiaj chce znowu, zalaczam screen tzFlight24 ze chce o 10:50 wyleciec.
      Zalaczem ze ten wczorajszy jak tez juz mial godzine startu. Juz wyzej byl ale jeszcze raz

      Skad ja wiem ze tez nie wyleci?

      Ciekawe czy tych Iranczykow tam po mordach nie leja. Albo jakas chemie im daja aby stali sie potuln. Ale ze samolto znowu ma zaplanowany odlot widac ze chca uciec ze Szwajcarii.

      Nie uciekna myle, 60 dni beda tam gnili. No ale moze sie myle? I dzisaj ich wypusza?
      • j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 22.06.26, 10:30
        j0rl.1 napisał:


        > Nie uciekna myle, 60 dni beda tam gnili. No ale moze sie myle? I dzisaj ich wyp
        > usza?


        Oczywiscie znowu nie moga uciec. Teraz termin na po 17:15j maja.
        I tak bedzie jeszcze wiele dni uwazam.
        A ten samolot to im zgnije czekajac i Iran dostanie jeszcze rachunek tak z 1 miliard $ za to ze tam na lotnisku stal. I gnil.
        • igor_2025 Jorl, nikt nigdzie nie ucieka 22.06.26, 13:35
          j0rl.1 napisał:


          > Oczywiscie znowu nie moga uciec.


          Idzie gra nerwow. Ale tego w rozkladzie lotow nie podaja. Jorl, to naprawde nie jest trudno do zrozumienia
          • monalisa2016 Re: Jorl, nikt nigdzie nie ucieka 22.06.26, 14:25
            igor_2025 napisał:

            > j0rl.1 napisał:
            >
            >
            > > Oczywiscie znowu nie moga uciec.
            >
            >
            > Idzie gra nerwow. Ale tego w rozkladzie lotow nie podaja. Jorl, to naprawde ni
            > e jest trudno do zrozumienia

            Była gra nierwów, dalej rozmawiali z sobą z pozytywnym wynikiem. Przedstawiciele Kataru i Pakistanu wypowiedzieli się już na konferencji prasowej.

            Ile wiem, to wiem że pertraktacje podzielili na cztery bloki dokładniej zespoły, zespoły będą prowadzić dalej rozmowy (chyba o tym donosił na swoim vlogu (Daniel Davis / deep dive) lieutenant colonel Daniel L. Davis, już dokładnie nie pamiętam ponieważ dość sporo na ten temat różnych doniesien czytałam i słuchałam.

            Delegacja z Iranu opuszcza Zürych; rozmowy techniczne będą kontynuowane w ramach zasady „zobowiązanie za zobowiązanie”

            Delegacja z Iranu, która udała się do Szwajcarii na rozmowy w sprawie wdrożenia protokołu ustaleń z USA, opuściła Zürych. Rozmowy na poziomie ekspertów będą kontynuowane w ramach zasady „zobowiązanie za zobowiązanie”, jak podała w poniedziałek Teheran.

            Cytaty:

            NOWOŚĆ: Delegacja irańska opuszcza Szwajcarię.

            Główne osiągnięcia: Izrael został zmuszony do zgodzenia się na częściowe wycofanie się z obszarów w Libanie i przekazanie ich armii libańskiej.


            Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych JD Vance:

            „Położyliśmy bardzo dobry fundament pod udaną ostateczną umowę [z Iranem]”.
            • igor_2025 Re: Jorl, nikt nigdzie nie ucieka 22.06.26, 14:40
              monalisa2016 napisał(a):


              > Była gra nierwów, dalej rozmawiali z sobą z pozytywnym wynikiem. Przedstawiciel
              > e Kataru i Pakistanu wypowiedzieli się już na konferencji prasowej.

              Ja to wiem, ale Jorl caly czas "naradzal sie" ze sztuczna inteligencja, i wprawie dostal zawal.
    • monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 22.06.26, 12:08
      Komentowac juz nie bede, przesle tylko wiadomosci z mediow. Ich bin sprachlos /brakuje mnie slow.

      x.com/GiManesh/status/2068773998414942625?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2068773998414942625%7Ctwgr%5E9f0162d6574e4c48e10e810b424a8d93d0303de9%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.pronews.gr%2Fkosmos%2Fo-prothypourgos-tou-katar-agnoei-ton-jd-vance-arnoumenos-na-tou-sfiksei-to-xeri%2F
      Senator Lindsay Graham

      www.youtube.com/shorts/XHytJZBIMiQ

      halturnerradioshow.com/index.php/component/content/article/senator-lindsay-graham-reveals-whats-coming-take-the-strait-of-hormuz-by-force?catid=17&Itemid=101

      Donald na swoich mediach w czasie szwajcarskich prtaktacji (USA, Pakistan; Katar, Iran i Szwajcarzy). Tja, brak slow.

      Trump via Truth Social:
      The headline in the Corrupt and Failing New York Times: “What Changed After Almost 4 Months of War? Analysts Say Not Much.” REALLY?

      Their Military is DONE, their Navy is GONE, their Air Force is GONE, their Launching Pads, Missiles, Drones and Manufacturing of same, is almost GONE, their top two sets of Leaders are GONE, their Inflation is at 250%, their Economy is BROKEN, their Soldiers aren’t being paid, the Hormuz Strait is OPEN, THE OIL IS GUSHING, and the U.S. Stock Market and Jobs are at record HIGHS.

      That’s what’s CHANGED, you corrupt and unethical cowards, and MORE!!!


      Tlumaczenie:

      Trump za pośrednictwem Truth Social:
      Nagłówek w skorumpowanym i upadającym New York Timesie: „Co się zmieniło po prawie czterech miesiącach wojny? Analitycy twierdzą, że niewiele”. NAPRAWDĘ?

      Ich armia jest wyczerpana, ich marynarka wojenna zniknęła, ich siły powietrzne zniknęły, ich platformy startowe, rakiety, drony i ich produkcja prawie zniknęły, ich dwóch najwyższych przywódców odeszło, ich inflacja wynosi 250%, ich gospodarka jest załamana, ich żołnierze nie są opłacani, Cieśnina Ormuz jest otwarta, ROPA WYTEKA, a amerykański rynek giełdowy i zatrudnienie osiągają rekordowe poziomy.

      To właśnie się zmieniło, wy skorumpowani i nieetyczni tchórze, i jeszcze więcej!!!


      halturnerradioshow.com/index.php/component/content/article/trump-threatens-iran-delegation-in-switzerland-if-you-dont-make-a-deal-you-wont-even-make-it-back-to-your-fucking-country?catid=17&Itemid=101
      • monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 22.06.26, 12:34
        monalisa2016 napisał(a):

        > Komentowac juz nie bede, przesle tylko wiadomosci z mediow. Ich bin sprachlos /
        > brakuje mnie slow.


        x.com/ricwe123/status/2068799596344525245?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2068799596344525245%7Ctwgr%5E1642071fc4810705c01b3c38fa62d3aefc0d7d1b%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.pronews.gr%2Fkosmos%2Fdiethnis-politiki%2Ftelika-oi-iranoi-ontos-kseroun-na-paizoun-skaki-kai-einai-metr-tis-diplomatias%2F
        ------------------------------------
        WYŁĄCZ TV - WŁĄCZ MYŚLENIE
        CHROŃ SIEBIE,TWÓJ MAJĄTEK I RODZINĘ
        GŁOSUJ ODPOWIEDZIALNIE
      • igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 22.06.26, 13:38
        monalisa2016 napisał(a):

        > Komentowac juz nie bede, przesle tylko wiadomosci z mediow.


        W mediach panuje zupelny chaos, wiec ja nie zawracam na razie doniesieniami prasowymi sobie glowy, i Tobie tegoz radze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka