Dodaj do ulubionych

dla ABE - czasami warto byc w Polsce

02.04.05, 13:15
chocby po to by w TV zobaczyc przerwany mecz Lech-Pogon.Gdy do kibicow o 19
dotarla wiadomosc o pogorszeniu sie stanu Papieza , zaczeli skandowac -
"przerwac mecz".I mecz zostal przerwany.
Naprawde warto bylo zobaczyc tych zawodnikow modlacych sie na
kleczkach ,stojacych w jednym kregu , splecionych ramiomnami , placzacych i
modlacych sie i ten tlum lysych kiboli spiewajacych Jeszcze Polska...
Wtedy do mnie dotarlo,ze cos sie jednak na swiecie zmienilo, na pewno nie
bedzie taki sam po jego odejsciu , ale tez na pewno nie bedzie taki , jaki
byl przed jego pontyfikatem.
Obserwuj wątek
    • manny_ramirez Czytalem o tym 02.04.05, 14:10
      Przyznaje ze sie wtedy wzruszylem
      Masz racje krystian. Sa chwile ze bardzo brak kraju...
      • kropka Re: Czytalem o tym 02.04.05, 14:14
        przeciez jesteście w kraju.
        Tutaj, z nami...
        • manny_ramirez Tak kropko 02.04.05, 14:25
          i za to jestesmy wdzieczni
          • abe_ltd Dzieki za te wirtualna enklawe polskosci n.t 02.04.05, 23:51
      • wroxi Widzialem to. 03.04.05, 00:06
        Widzialem to. Zawstydzilem sie tym polskim sredniowieczem.
        Polska potrzebuje wielu lat odpoczynku od papieza,
        aby stac sie normalnym, cywilizowanym krajem europejskim.

        ....
        Precz z panstwem wyznaniowym.
        Pulchne lapy kleru precz od polityki.
        • i-love-2-bike Re: Widzialem to. 03.04.05, 00:11
          wroxi napisał:

          > Widzialem to. Zawstydzilem sie tym polskim sredniowieczem.
          > Polska potrzebuje wielu lat odpoczynku od papieza,
          > aby stac sie normalnym, cywilizowanym krajem europejskim.
          >
          > ....
          > Precz z panstwem wyznaniowym.
          > Pulchne lapy kleru precz od polityki.

          a ja wstydze sie,ze ty nie szanujesz zalu drugich. idz czlowieku swoja
          droga,gdyz nasze zapewnie sie nigdy nie skrzyzuja. zobacz tylko ile ludzi
          oplakuje dzis spontanicznie kogos,kto kochal nawet takich jak ty.
    • abstrakt2003 To dla was.... 02.04.05, 14:19
      sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2632491.html
      • abe_ltd Re: To dla was.... Dzieki 02.04.05, 23:49
        Teraz to juz mam zupelny szczeskoscisk i pewnie jak tylko buzie otworzyc zeby
        cos tam mruknac to sie rozbecze. Ale czas na Kosciol.
        Pozdrawiam
    • bazyliszek_i_jego_pies Re: dla ABE - czasami warto byc w Polsce 02.04.05, 15:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31&w=22297661&a=22305129
    • i-love-2-bike Re: dla ABE - czasami warto byc w Polsce 02.04.05, 17:51
      krystian71 napisała:

      > chocby po to by w TV zobaczyc przerwany mecz Lech-Pogon.Gdy do kibicow o 19
      > dotarla wiadomosc o pogorszeniu sie stanu Papieza , zaczeli skandowac -
      > "przerwac mecz".I mecz zostal przerwany.
      > Naprawde warto bylo zobaczyc tych zawodnikow modlacych sie na
      > kleczkach ,stojacych w jednym kregu , splecionych ramiomnami , placzacych i
      > modlacych sie i ten tlum lysych kiboli spiewajacych Jeszcze Polska...
      > Wtedy do mnie dotarlo,ze cos sie jednak na swiecie zmienilo, na pewno nie
      > bedzie taki sam po jego odejsciu , ale tez na pewno nie bedzie taki , jaki
      > byl przed jego pontyfikatem.

      hi Krystian ja oczywiscie moge sobie tylko wyobrazic to co dzieje sie w
      Polsce,bo pamietam te czasy kiedy Papiez po raz pierwszy przyjechal do kraju i
      moglam sama to widziec i przezywac,ale musze tobie powiedziec,ze nawet w tak
      odleglej ziemi ludzie przezywaja te tragedie z niezwyklymi jak dla nich
      emocjami. dzieci w szkolach sie modlily,mlodziez akademicka urzadzila rozne
      serwisy, o lokalnych kosciolach w duzych miastach jak NY to juz nie mowie,ale
      wystarczy popatrzec w TV co sie dzieje w roznych miejscach,nawet odleglych na
      swiecie. ten czlowiek jest ogolnie szanowany i kochany przez miliony ludzi, a
      przy okazji naokolo nareszcie trabia,ze On jest Polakiem.
    • abe_ltd Re: dla ABE - czasami warto byc w Polsce 02.04.05, 23:37
      Uderzyles w sedno sprawy, krystian. Tak wlasnie ja sie czuje teraz tutaj na
      obczyznie - odcieta od tej fali uczuc i od tej wspolnoty. Czytam ze ludzie
      placza otwarcie na ulicach, klekaja i sie modla na meczach pilki noznej, i mnie
      sie tutaj lza w oku kreci jak o tym pomysle, jak sobie to wyobraze. Nie placze,
      ze umarl 'nasz' Papiez bo umarl tylko czlowiek, ktory odszedl na zasluzony
      odpoczynek tak jak stal z godnoscia w chwili smierci taka sama jaka przejawial
      przez cale swoje zycie. Nie placze bo On odszedl tylko cialem, ale pozostalo
      jego ogromne dziedzictwo i my wciaz zyjemy i bedziemy zyc w Jego Epoce
      Pojednania, Tolerancji i Potepienia dla Ucisku drugiego Czlowieka. Nikt tego
      nie bedzie w stanie zniszczyc, nikt nie bedzie w stanie wypaczyc choc wielu
      bedzie probowalo. Bo to prosta filozofia i odwieczna choc czesto zapomniana
      filozofia naszej religii, na ktorej fundacji nasza religia stoi - BEZWARUNKOWEJ
      MILOSC DRUGIEGO CZLOWIEKA.
      Ale lza mi sie kreci w oku bo Wy jestescie wsrod swoich i nawzajem rozumiecie
      to co sie dzieje w Waszych sercach. A my tu na Obczyznie mamy tylko siebie i
      musimy zaciskac zeby, zeby sie nie osmieszyc lzami. Powiedzialam dzisiaj, przed
      chwila mezowi, ze Papiez zmarl. Powiedzial, ze to przykre i ze musimy isc
      wczesniej do Kosciola aby sie pomodlic, ale zaraz potem przeszedl do porzadku
      dziennego i zabral sie do jakis robotek domowych. Ja mam zgage emocjonalna tak
      jak po 36 godzinach lotu, a on po prostu funkcjonuje. Przed chwila zapytal czy
      juz sprawdzilam wyniki Premier League. Czy mam sie na niego wkurzyc? On po
      prostu nie jest Polakiem, nie pojmuje naszej mentalnosci i przede wszystkim nie
      pojmuje naszego niepowetowanego poczucia straty. Jego umysl i serce funcjonuje
      na zasadzie "The King is dead. Long live the King". Moj umysl i serce
      funcjonuja na zasadzie buntu, lez, a potem proby ocalenia tego to stary Krol
      pozostawil mi w spadku. Oj, te wszystkie emocje...
      Sasiadka pare dni temu wyrazila mi wyrazu wspolczucia z tytulu choroby Papieza.
      Zapytala, czy jestem Katoliczka i czy to mnie dotyka jako Polke. Co za pytanie!
      Dotyka mnie to i bolesnie, i to nie tylko jako Polke i Katoliczke, ale jako
      obywatelke tego Swiata, ktorego Jan Pawel II byl moralnym przywodca. Oni, ci
      cudoziemcy innych wyznan lub bez-wyznan, gdzies to w glebi podswiadomosci tez
      rozumieja skoro zadaja takie pytania, ale nie umieja tego artykulowac ani
      wyrazic zachowaniem tak jak my Polacy to potrafimy. I tego nam bardzo brakuje
      na emigracji - tej naszej wspolnoty z Polakami, nie tylko duchowej, ale i
      fizycznej; publicznego uronienia lzy, uscisniecia reki czy objecia sie z drugim
      czlowiekiem w chwili tragedii, z ktora nie sposob radzic sobie samemu w
      czterech scianach wlasnego domu.
      Pozdrawiam (sorry za przydlugi belkot ale wylalam co mialam do wylania)
      • i-love-2-bike Re: dla ABE - czasami warto byc w Polsce 02.04.05, 23:54
        abe_ltd napisała:

        > Uderzyles w sedno sprawy, krystian. Tak wlasnie ja sie czuje teraz tutaj na
        > obczyznie - odcieta od tej fali uczuc i od tej wspolnoty. Czytam ze ludzie
        > placza otwarcie na ulicach, klekaja i sie modla na meczach pilki noznej, i mnie
        >
        > sie tutaj lza w oku kreci jak o tym pomysle, jak sobie to wyobraze. Nie placze,
        >
        > ze umarl 'nasz' Papiez bo umarl tylko czlowiek, ktory odszedl na zasluzony
        > odpoczynek tak jak stal z godnoscia w chwili smierci taka sama jaka przejawial
        > przez cale swoje zycie. Nie placze bo On odszedl tylko cialem, ale pozostalo
        > jego ogromne dziedzictwo i my wciaz zyjemy i bedziemy zyc w Jego Epoce
        > Pojednania, Tolerancji i Potepienia dla Ucisku drugiego Czlowieka. Nikt tego
        > nie bedzie w stanie zniszczyc, nikt nie bedzie w stanie wypaczyc choc wielu
        > bedzie probowalo. Bo to prosta filozofia i odwieczna choc czesto zapomniana
        > filozofia naszej religii, na ktorej fundacji nasza religia stoi - BEZWARUNKOWEJ
        >
        > MILOSC DRUGIEGO CZLOWIEKA.
        > Ale lza mi sie kreci w oku bo Wy jestescie wsrod swoich i nawzajem rozumiecie
        > to co sie dzieje w Waszych sercach. A my tu na Obczyznie mamy tylko siebie i
        > musimy zaciskac zeby, zeby sie nie osmieszyc lzami. Powiedzialam dzisiaj, przed
        >
        > chwila mezowi, ze Papiez zmarl. Powiedzial, ze to przykre i ze musimy isc
        > wczesniej do Kosciola aby sie pomodlic, ale zaraz potem przeszedl do porzadku
        > dziennego i zabral sie do jakis robotek domowych. Ja mam zgage emocjonalna tak
        > jak po 36 godzinach lotu, a on po prostu funkcjonuje. Przed chwila zapytal czy
        > juz sprawdzilam wyniki Premier League. Czy mam sie na niego wkurzyc? On po
        > prostu nie jest Polakiem, nie pojmuje naszej mentalnosci i przede wszystkim nie
        >
        > pojmuje naszego niepowetowanego poczucia straty. Jego umysl i serce funcjonuje
        > na zasadzie "The King is dead. Long live the King". Moj umysl i serce
        > funcjonuja na zasadzie buntu, lez, a potem proby ocalenia tego to stary Krol
        > pozostawil mi w spadku. Oj, te wszystkie emocje...
        > Sasiadka pare dni temu wyrazila mi wyrazu wspolczucia z tytulu choroby Papieza.
        >
        > Zapytala, czy jestem Katoliczka i czy to mnie dotyka jako Polke. Co za pytanie!
        >
        > Dotyka mnie to i bolesnie, i to nie tylko jako Polke i Katoliczke, ale jako
        > obywatelke tego Swiata, ktorego Jan Pawel II byl moralnym przywodca. Oni, ci
        > cudoziemcy innych wyznan lub bez-wyznan, gdzies to w glebi podswiadomosci tez
        > rozumieja skoro zadaja takie pytania, ale nie umieja tego artykulowac ani
        > wyrazic zachowaniem tak jak my Polacy to potrafimy. I tego nam bardzo brakuje
        > na emigracji - tej naszej wspolnoty z Polakami, nie tylko duchowej, ale i
        > fizycznej; publicznego uronienia lzy, uscisniecia reki czy objecia sie z drugim
        >
        > czlowiekiem w chwili tragedii, z ktora nie sposob radzic sobie samemu w
        > czterech scianach wlasnego domu.
        > Pozdrawiam (sorry za przydlugi belkot ale wylalam co mialam do wylania)

        abe trzymaj sie i placz ile wlezie. nikt z nas nie wstydzi sie lez nawet moje
        zbuntowane dzieci, a to juz cos. w koncu w ten sposob mozesz pokaza drugim kim
        my jestesmy i jak my to przezywamy, a wiele nacji jest w tej chwili gleboko
        poruszonych.pozdr od beczacych.
        • abe_ltd Re: dla ABE - czasami warto byc w Polsce 02.04.05, 23:55
          RAchelko, dzieki. Odpisze jak wroce z Kosciola.
      • oscar62 Re: dla ABE I INNYCH POLSKICH PRZYJACIOL 03.04.05, 00:59
        TO JEST CIEZKA STRATA DLA SWIATA CHRZESCIJANSKIEGO I NIE TYLKO. MY, ZYDZI, MAMY
        SWOJE POWODY DO UBOLEWANIA ZGONU TEGO WIELKIEGO PAPIEZA-POLAKA. ON BYL
        PIERWSZYM PAPIEZEM, KTORY OTWORZYL DIALOG KATOLICKO-ZYDOWSKI; ON BYL PIERWSZYM
        KTORY ZLOZYL WIZYTE W RZYMSKIEJ SYNAGODZE (1986)I NAZWAL ZYDOW "NASZYMI
        STARSZYMI BRACMI" A W SWEJ PIELGRZYMCE NA SWIETEJ ZIEMI WLOZYL KARTECZKE MIEDZY
        TYSIECOLETNIMI KAMIENIAMI SCIANY PLACZU I NAPISAL: "MY WYRAZAMY GLEBOKI ZAL W
        ZWIAZKU Z ZACHOWANIEM TYCH, KTORZY W CIAGU HISTORII SPOWODOWALI TWOIM SYNOM
        CIERPIENIE I PROSIMY O PRZEBACZENIE". ODSZEDL OJCIEC SWIETY DLA SETKI MILIONOW
        KATOLIKOW I WIELKI CZLOWIEK NASZEJ ERY.
        • abe_ltd Podziekowania dla naszych przyjaciol z Izraela 03.04.05, 02:52
          To co powiedziales, Oscar, wychodzi prosto z serca bo nie rzucasz pustymi
          slowami ale odniosles poslanie 'naszego' Papieza w stosunku do Was Zydow,
          wyniosles z tego cos pozytywnego i uznales, ze Jego wartosci byly i sa
          uniwersalne bo przemawiaja rowniez do Was. Dziekuje Ci za to, bo widac ze
          ubolewasz razem z nami.
          Pozdrowienia
    • ben_shaprut Popatrzcie, jak wrogość forumowa szczezła: 03.04.05, 00:06
      prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Nieszczęścia łączą tych, którzy
      jeszcze mają odrobinę przyzwoitości i honoru!
      Serdecznie pozdrawiam i życzę hartu ducha - tak naprawdę jutro obudzimy się z
      poczuciem pustki i potrzabna nam będzie tak wiara, jak nadzieja.
      • i-love-2-bike Re: Popatrzcie, jak wrogość forumowa szczezła: 03.04.05, 00:08
        ben_shaprut napisał:

        > prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Nieszczęścia łączą tych, którzy
        > jeszcze mają odrobinę przyzwoitości i honoru!
        > Serdecznie pozdrawiam i życzę hartu ducha - tak naprawdę jutro obudzimy się z
        > poczuciem pustki i potrzabna nam będzie tak wiara, jak nadzieja.

        ja bym to ujela troche inaczej:czlowiek musi dorosnac do chwili i wielu z nas to
        robi,to bardzo cieszy. a z drugiej strony pozostaje zal,ze tak malo czasu
        poswieca sie ludziom wielkim,co widac niestety dopiero jak nagle ich wsrod nas
        juz nie ma.
        • ben_shaprut Tym bardziej, że Wielkich coraz mniej jakby... 03.04.05, 00:24
          karłów za to coraz więcej...
      • qui_pro_quo Re: Popatrzcie, jak wrogość forumowa szczezła: 03.04.05, 01:26
        Jeśli ktoś się obudzi z poczuciem pustki, to musi ona być w nim, bo Jan Paweł
        dalej istnieje i opiekuje sie nami.
        • i-love-2-bike Re: Popatrzcie, jak wrogość forumowa szczezła: 03.04.05, 18:53
          qui_pro_quo napisał:

          > Jeśli ktoś się obudzi z poczuciem pustki, to musi ona być w nim, bo Jan Paweł
          > dalej istnieje i opiekuje sie nami.

          to prawda,ale to juz jest w innym wymiarze a do tego aby sie z tym oswoic
          potrzeba czasu. mnie cieszy fakt,ze od paru dni wiekszosc ludzi zrobila sie dla
          siebie bardziej cywilizowana,czyli robimy mala rzecz,aby uczcic tego wielkiego
          Czlowieka i zyc tak jak On to robil przez cale swoje zycie.
      • abe_ltd Re: Popatrzcie, jak wrogość forumowa szczezła: 03.04.05, 02:59
        Masz racje, Wqrwiony. I czy to nie zastanawiajace, ze przyjaciol mozna znalezc
        w miejscach i w ludziach, po ktorych najmniej bys sie tego spodziewal. Jeszcze
        jeden powod aby nie oceniac ludzi po cechach etnicznych.
        Co do pustki, to chyba czas aby ja zapelnic studiowaniem Jego przeslania. Ja
        niewiele o tym wiem, i jeszcze mniej mam czasu aby sie tym doglebnie zajac, ale
        trzeba zrobic wysilek. Ja znam to uczucie kiedy czlowiek prawie zupelnie
        zeslizguje sie ze swojej wiary. Przez 7 lat nie chodzilam do Kosciola i zylam w
        tej wlasnie pustce, nie zdajac sobie z tego sprawy. Brak wiary to pustka.
        Trzeba nam to wiare od srodku kultywowac. A ta wiara z Nim nie umarla, tylko
        sie chyba raczej jeszcze bardziej umocnila dzieki Jego tu miedzy nami obecnosci.
    • abe_ltd It wasn't called for. 03.04.05, 02:47
      Ale to dluga debata, a teraz ani na to czas, ani miejsce.
      • abe_ltd Prosze to zignorowac, bo to mialo byc gdzies indzi 03.04.05, 03:00
        ej. Mnie sie juz cos miesza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka