Dodaj do ulubionych

Religie swiatowe a stosunek do natury

04.05.07, 13:44
Slyszalem wczoraj ciekawa dyskusje:
Wsrod naukowcow krazy ponoc hipoteza jakoby natura jako calosc posiadala cos
na ksztalt inteligencji. Natura - poslugujac sie nia - zawsze dazy do
osiagniecia i utrzymania rownowagi i utrzymania swego istnienia.
Czlowiek jest obecnie najwiekszym zagrozeniem dla tej rownowagi i niektorzy
przypuszczaja, ze natura uruchamia mechanizmy aby sie go pozbyc lub ograniczyc
jego wplyw... Hmmm...

Ciekawe w zwiazku z tym jest podejscie roznych religii/kregow kulturowych do
natury:

W judaizmie i chrzescijanstwie natura jest czyms poza czlowiekiem, czyms
pasywnym, co czlowiek moze/powinien wykorzystywac dla swoich potrzeb.
Najbardziej ekstremalnie przejawia sie to w obrebie protestantyzmu, gdzie
nacisk na sukces materialny i kult pracy implikuje bezwzgledne wykorzystanie
natury.
Rewolucja przemyslowa chyba wlasnie dlatego dokonala sie wlasnie w krajach
zdominowanych przez protestantym.

W Islamie podobnie jak w chrzescijanstwie i judaizmie natura jest poza
czlowiekiem ale stanowi odbicie Boga i dlatego powinna byc szanowana tak jak on.

W hinduizmie i buddyzmie czlowiek jest nierozerwalna czescia natury. Teoria
ponownych narodzin implikuje szacunek wobec kazdej formy zycia.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: Religie swiatowe a stosunek do natury 04.05.07, 18:55
      "Wsrod naukowcow krazy ponoc hipoteza jakoby natura jako calosc posiadala cos
      na ksztalt inteligencji. Natura - poslugujac sie nia - zawsze dazy do
      osiagniecia i utrzymania rownowagi i utrzymania swego istnienia.
      Czlowiek jest obecnie najwiekszym zagrozeniem dla tej rownowagi i niektorzy
      przypuszczaja, ze natura uruchamia mechanizmy aby sie go pozbyc lub ograniczyc
      jego wplyw."

      Ciekawa teoria. Tak sobie wyobrazam wlasnie interwencje SILY WYZSZEJ w nasze sprawy.

      Religie juz chyba wielkiego wplywu na rozwoj swiata nie maja.

      Najwyzej na redukcje nadmiaru ludzi i to tylko niektore...

      PF
      • goldbaum Ty francuz powaznie? 04.05.07, 20:15
        polski_francuz napisał:

        > Ciekawa teoria. Tak sobie wyobrazam wlasnie interwencje SILY WYZSZEJ w nasze sp
        > rawy.

        Oczywiscie nie chodzi o zadna "sile wyzsza" a o takie fenomeny jak ciagle nowe
        choroby (np.AIDS) albo eksplodujacy wzrost alergii, powszechny spadek odpornosci
        ludzi uzaleznienionych od techniki i luksusu, ciegly wzrost rezystencji wirusow
        na antybiotyki, brak wody pitnej, czy w koncu tendencje samych ludzi do samozaglady.


        > Religie juz chyba wielkiego wplywu na rozwoj swiata nie maja.

        To zalezy co rozumiesz pod pojeciem "rozwoj" (swiata?
        Swiat jest coraz bardziej zdominowany przez rozprzestrzeniajaca sie "religie"
        materializmu, chciwosci i uzaleznienia od konsumcji.
        • polski_francuz Re: Ty francuz powaznie? 04.05.07, 20:29
          To trudno w powierzchownej dyskusji ujac. I to na forum publicznym. Ale uwazam,
          ze natura sie jakos samoreguluje. I te choroby, plagi sa elemntami tej
          samoregulacji.

          Przychodzi mi do glowy "Glos Pana" i to odkrycie, ktore sie nie dalo zastosowac
          do celow militarnych, gdyz iloczyn sily wybuchu i jej umiejscowienia byl staly.

          Natura wiele takich praw ustalila. Nieoznaczonosc Heisenberga jest tego innym
          przykladem. Im lepiej chcesz obiekt widziec tym mniej wiesz jaka jest jego energia.

          I rzeczywiscie trudno mi uwierzyc, ze to sie "tak samo" stalo.

          PF
          • danus01 Re: Ty francuz powaznie? 04.05.07, 20:59
            polski_francuz napisał:

            > To trudno w powierzchownej dyskusji ujac. I to na forum publicznym. Ale
            uwazam,
            > ze natura sie jakos samoreguluje. I te choroby, plagi sa elemntami tej
            > samoregulacji.
            >
            > Przychodzi mi do glowy "Glos Pana" i to odkrycie, ktore sie nie dalo
            zastosowac
            > do celow militarnych, gdyz iloczyn sily wybuchu i jej umiejscowienia byl
            staly.
            >
            > Natura wiele takich praw ustalila. Nieoznaczonosc Heisenberga jest tego innym
            > przykladem. Im lepiej chcesz obiekt widziec tym mniej wiesz jaka jest jego
            ener
            > gia.
            >
            > I rzeczywiscie trudno mi uwierzyc, ze to sie "tak samo" stalo.
            >
            > PF

            i tu jednak 'wchodzi' temat/rola religii w nasza ludzka przyszlosc tu na Ziemi.
            nie zyczylabym sobie i swojemu potomstwu,zeby to buddysci tak do konca mieli
            racje i ....nasze ciala z braku rozwoju ducha zamienia sie z powrotem w wirusy
            i pierwotniaki
            • polski_francuz Re: Ty francuz powaznie? 04.05.07, 21:44
              "nasze ciala z braku rozwoju ducha zamienia sie z powrotem w wirusy i pierwotniaki"

              Tylko jesli grzeszysz i to bardzo. W twoim przypadku czuje ze masz bardzo duze
              szanse wcielic sie w czlowieka.

              Allez, badzmy szczodrzy, zyczmy ci wcielenia w syna lub w corke szwajcrrskiego
              bankiera.

              Bedziesz mila i pogode i krajobraz i money:)

              Pozdro

              PF
              • goldbaum Re: Ty francuz powaznie? 04.05.07, 22:01
                polski_francuz napisał:

                > Allez, badzmy szczodrzy, zyczmy ci wcielenia w syna lub w corke szwajcrrskiego
                > bankiera.
                >
                > Bedziesz mila i pogode i krajobraz i money:)

                I corki bankierow bywaja puste jak donice i mimo "kasy" i krajobrazow bardzo
                nieszczesliwe a nawet strzelaja sobie w leb.
                Z drugiej strony do najszczesliwszych na tym globie zaliczaja sie ponoc
                mieszkancy Bangladeszu......

                Szczescie i pelnia zycia ma niewiele wspolnego z money i krajobrazami.
                Jedno i drugie moze byc zrodlem przywiazania a wiec podstawowej przeszkody w
                drodze do szczescia i poznania prawdy.
              • danus01 Re: Ty francuz powaznie? 04.05.07, 22:26
                polski_francuz napisał:

                > Allez, badzmy szczodrzy, zyczmy ci wcielenia w syna lub w corke szwajcrrskiego
                > bankiera.
                >
                > Bedziesz mila i pogode i krajobraz i money:)
                >
                > Pozdro
                >
                > PF

                i co ja biedna mam poczac z ta szczodroscia jesli krajobrazu rodzinnego nie mam
                zamiaru zamienic na inny?
                mahometem to nie jestem-niestety-zeby bankier szwajcarski zechcial sie wcielic
                w moje konto bankowe
            • goldbaum Re: Ty francuz powaznie? 04.05.07, 21:56
              danus01 napisała:

              > i tu jednak 'wchodzi' temat/rola religii w nasza ludzka przyszlosc tu na Ziemi.
              > nie zyczylabym sobie i swojemu potomstwu,zeby to buddysci tak do konca mieli
              > racje i ....nasze ciala z braku rozwoju ducha zamienia sie z powrotem w wirusy
              > i pierwotniaki

              Hmmm... Obawiam sie, ze jako wirus albo pierwotniak nie bedziesz wiedziala ani
              co to buddyzm ani jak to jest byc czlowiekiem. Problem zatem nie istnieje.
              Poza tym jak wirus lub pierwotniak bedziesz dazyc do przezycia, optymalnych
              warunkow i prokreacji a wiec tego, do czego dazy tez wiekszosc ludzkosci.
              • danus01 Re: nic nie zrozumiales z mego postu,bo... 04.05.07, 22:34
                zrobione przez ciebie juz dawno zalozenie,ze rozwijaja sie w
                jedynym 'prawidlowym' kierunku tylko wyznawcy religii uznanych do dalszej
                prokreacji przez wiekszosc swiatowa...FS np.

                goldbaum napisał:

                > Hmmm... Obawiam sie, ze jako wirus albo pierwotniak nie bedziesz wiedziala ani
                > co to buddyzm ani jak to jest byc czlowiekiem. Problem zatem nie istnieje.
                > Poza tym jak wirus lub pierwotniak bedziesz dazyc do przezycia, optymalnych
                > warunkow i prokreacji a wiec tego, do czego dazy tez wiekszosc ludzkosci.
                • goldbaum Sorry ale trudno mi z tego cokolwiek zrozumiec... 04.05.07, 22:43
                  danus01 napisała:

                  > zrobione przez ciebie juz dawno zalozenie,ze rozwijaja sie w
                  > jedynym 'prawidlowym' kierunku tylko wyznawcy religii uznanych do dalszej
                  > prokreacji przez wiekszosc swiatowa...FS np.

                  Sorry, jakie zalozenie? Gdzie?
                  • danus01 Re: Sorry ale trudno mi z tego cokolwiek zrozumie 04.05.07, 22:58
                    goldbaum napisał:

                    > Sorry, jakie zalozenie? Gdzie?


                    "Hmmm... Obawiam sie, ze jako wirus albo pierwotniak nie bedziesz wiedziala ani
                    co to buddyzm ani jak to jest byc czlowiekiem. Problem zatem nie istnieje."

                    poznajesz ten tekst?
                    rozumiesz go?
                    pierwotniakiem czy wirusem to ja juz bylam
                    • goldbaum Re: Sorry ale trudno mi z tego cokolwiek zrozumie 04.05.07, 23:08
                      danus01 napisała:

                      > pierwotniakiem czy wirusem to ja juz bylam

                      Oooo... Jak bylo?
    • antithesis Myslisz chyba - ozywiona natura 04.05.07, 22:43
      to prawda, ze jej cecha jest dazenie do zachowanie rownowagi. czlowiek te
      rownowage bardzo naruszyl, dlatego ustawil sie na drodze do samozaglady.
      Inteligencja ludzi gwaltownie sie obniza, co sugeruje, ze ludzkosc jako gatunek
      wkroczyla na droge zejsciowa. Przyznam ze nie zal mi bedzie naszego glupiego i
      chciwego gatunku, choc jestem do niego przywiazana. Jesli nasze zejscie ocali
      zycie, to powiem - bylo warto.
      • goldbaum Tak 04.05.07, 23:16
        antithesis napisała:

        > Inteligencja ludzi gwaltownie sie obniza, co sugeruje, ze ludzkosc jako gatunek
        > wkroczyla na droge zejsciowa.

        Ludzkosc jako calosc nigdy nie grzeszyla madroscia i rozsadkiem. Bardziej od
        braku inteligencji grozne jest dla nas obecnie chyba oderwanie sie od natury i
        coraz wieksze uzaleznienie od miliona rzeczy, ktorych wcale wlasciwie nie
        potrzebujemy ale ktorych nie mozemy przestac produkowac i pozadac.


        > Przyznam ze nie zal mi bedzie naszego glupiego i chciwego gatunku,

        Ten gatunek wydal tez paru swietych, artystow i wiele wspanialych kobiet ;-)
        • antithesis Re: Tak 05.05.07, 01:47
          Bez watpienia tak jest, ze w ludzkosci zdarzaly sie wybitne jednostki w nauce i
          sztuce, ktore ciagnely reszte do przodu. Dzis jednak masy bezmyslnych, tepych
          konsumpcjonistow sa tak wielkie, ze przewazaja zdolnosci regeneracyjne Gai,
          wiec musi sie ona oczyscic z naszego gatunku.:)
      • annamarta8 Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 04.05.07, 23:36
        Wczoraj bylam w Museum of Natural History. W planetarium ogladalam film o
        kolizjach galaktyk. Widowisko zapierajace dech! Po obejrzeniu tego spektaklu
        moje mysli poszybowaly w nieskonczonosc i zdalam sobie sprawe, ze nawet cialo,
        ktore mamy (nosimy) nie jest nasza wlasnoscia. Jest wypozyczona materia, w ktora
        ubral sie nasz duch. Prawa Materii i Natury sa we wszechswiecie jedyna
        "religia". Prawa zycia, czyli fizyka, chemia, biochemia i biologia, ktore
        czlowiek rozwinal i poznal (w czesci) dotycza tylko swiata, ktory znamy. Obok
        nas moga istniec swiaty, ktorych obecnosci mozemy nie byc swiadomi (np. zakres
        fal slyszalnych dla czlowieka nie znaczy, ze tylko te fale istnieja, poniewaz je
        slyszymy, prawda?. To samo jest ze swiatlem i przypuszczalnie to samo jest z
        przestrzenia. Jestem przekonana, ze istnieja swiaty takie jak Ziemia w ilosci
        nieskonczonej tak jak nieskonczony jest wszechswiat.
        Przy okazji powiem Wam, ze czerpie z tego powodu ogromna otuche.
        • polski_francuz Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 04.05.07, 23:44
          "nas moga istniec swiaty"

          To filozofia solipsyzmu mowi ze nie ma innego swiata niz ten ktory postrzegamy.

          Podzielam twoj zachwyt nad ladem i porzadkiem natury.

          PF
        • antithesis Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 05.05.07, 01:54
          Mysle podobie, wiec milo mi spotkac bratnia dusze. Sadze jednak, ze nasz duch
          jest wytworem tejze energii-materii, ktora jest chyba wieczna (cokoliwiek to
          znaczy), acz zmienna.
          pozdro:)
          • danus01 Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 05.05.07, 09:05
            antithesis napisała:

            > Mysle podobie, wiec milo mi spotkac bratnia dusze. Sadze jednak, ze nasz duch
            > jest wytworem tejze energii-materii, ktora jest chyba wieczna (cokoliwiek to
            > znaczy), acz zmienna.
            > pozdro:)

            mysle podobnie
            ale czy podobne myslenie wystarcza do bycia 'bratnia dusza'?
            do 'bycia' w przestrzeni energia/materia pewnie tak
            ale jesli uwzgladniac zaczniemy inne elementy 'bratniej duszy' zaczynaja sie
            klotnie i wojny
            • antithesis Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 05.05.07, 11:42
              mysle, ze myslenie i czucie podobnie to pierwszy krok na drodze stania sie
              bratnia dusza:)
              • danus01 Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 05.05.07, 12:04
                antithesis napisała:

                > mysle, ze myslenie i czucie podobnie to pierwszy krok na drodze stania sie
                > bratnia dusza:)

                z gory przepraszam,ale piszesz o "bratniej duszy" jak typowa kobieta.
                chyba okreslenie "typowa kobieta" nie jest obrazliwe?
                mnie takie rozumienie "bratniej duszy" nie satysfakcjonuje
                inaczej...
                mnie w ogole nie pociaga istnienie "bratnich dusz" ograniczone do podobienstwa
                w mysleniu i czuciu. zbyt to dla mnie bliskie nieograniczonemu romantyzmowi.
                a poza tym...podobne myslenie i czucie moga miec
                przestepcy,zdrajcy,diably,anioly,pospolici itd.itp.
                • antithesis Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 07.05.07, 09:06
                  Zgadzam sie, ale wspolnota podladow, idei, odczuc nadal wydaje mi sie podstawa
                  braterstwa dusz.:)
        • i-love-2-bike Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 05.05.07, 17:12
          annamarta8 napisała:

          > Wczoraj bylam w Museum of Natural History. W planetarium ogladalam film o
          > kolizjach galaktyk.

          to wspaniale muzeum. pare lat temu bedac w NYC wdepnelam tam i siedzialam az do
          zamkniecia,a i wtedy musieli mnie wyrzucic bo jeszcze wszystkiego nie
          zobaczylam:)) w naszym zyciu,podobnie jak w naturze czy religii wazne jest
          zachowanie proporcji chinskich czyli yin-yang,inaczej nie jestesmy szczesliwi a
          co warte jest jakiekolwiek zycie bez szczescia,a to osiagasz zachowujac stosowny
          balans:)) pozdr ze sloncem zalanego ogrodu pelnego dmuchawcow,ktore zaraz zgina
          zabite prze bratnia dusze:))
          bergoiata.org/fe/yin-yang/jingjangrapellys.jpg
          • annamarta8 Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 05.05.07, 18:09
            i-love-2-bike napisała: a i wtedy musieli mnie wyrzucic bo jeszcze wszystkiego
            nie zobaczylam:)) >

            Czesc lovtu:)
            To prawda! Ja do dzisiejszego dnia nie moge powiedziec, ze zobaczylam wszystko,
            a ciagle sa nowe ekspozycje.
            pozdro. :)
        • goldbaum007 Re: Myslisz chyba - ozywiona natura 06.05.07, 12:55
          annamarta8 napisała:

          > i zdalam sobie sprawe, ze nawet cialo,
          > ktore mamy (nosimy) nie jest nasza wlasnoscia. Jest wypozyczona materia, w
          > ktora ubral sie nasz duch.

          Buddysci twierdza, ze nawet ten "duch" to tez tylko iluzja.

          Prawa Materii i Natury sa we wszechswiecie jedyna
          > "religia". Prawa zycia, czyli fizyka, chemia, biochemia i biologia, ktore
          > czlowiek rozwinal i poznal (w czesci) dotycza tylko swiata, ktory znamy.

          Te prawa tylko opisuja zaleznosci. Wiemy, ze jesli zdarzy sie A to nastapi B ale
          tak naprawde ciagle nie wiemy dlaczego.
          W dyskusji, ktora przytoczylem w pierwszym wpisie padlo stwierdzenie, ze obecnie
          wiemy duzo o funkcjonowaniu komorki ale ciagle nie wiemy, co tak naprawde trzyma
          ja "w kupie", dlaczego i dlaczego po ilus tam cyklach dzielenia sie komorka
          obumiera?
    • moxey Re: Religie swiatowe a stosunek do natury 05.05.07, 07:22
      > Wsrod naukowcow krazy ponoc hipoteza jakoby natura jako calosc posiadala cos
      > na ksztalt inteligencji. Natura - poslugujac sie nia - zawsze dazy do
      > osiagniecia i utrzymania rownowagi i utrzymania swego istnienia.
      > Czlowiek jest obecnie najwiekszym zagrozeniem dla tej rownowagi i niektorzy
      > przypuszczaja, ze natura uruchamia mechanizmy aby sie go pozbyc

      ... natura dazy dazy do utrzymania istnienia... czlowiek obecnie najwiekszym
      zagrozeniem.....

      LITOSCI goldbaum. ktos kto powiedzial ci ze naukowcy tak mysla, musial
      albo uzywac slowa naukowcy w blednym znaczeniu (np. christian science)
      albo po prostu cos pokrecil. zapewniam cie jako naukowiec od wszechswiata, ze
      1. "natura" ma cie gleboko w powazaniu,
      2. istnienie ma zapewnione i nie stara sie o nic, zadne powroty do rownowagi,
      do smierci cieplnej nad ktora lamentowano od lat,
      3. twoje zagrozenia (czlowiek-->natura) to psy ops i marne dziennikarstwo
      4. zgadzam sie ze w religiach gdzie liturgia jest w sanskrycie, przyroda jest
      nieco wazniejsza niz w tych, ktore uzywaly greki i laciny. to mile.
      ale jezeli juz musialbym sie stac religijny, wybralbym buddyzm a nie hindu, jako
      religie idealnie nadajaca sie do spoleczenstwa kastowego, ale nie do
      wspolczesnego swiata.

      czy twoj zapal do religii dharmaistycznych nie bierze sie czasem z faktu, ze
      patrzysz przez pryzmat swojego wychowania abrahamicznego.
      nie zastanowiles sie dlaczego w hinduizmie nagroda za dobre zycie jest
      perspektywa przerwania a nie kontyntynuacji cyklu wcielen
      (ktory ty uwazasz za cool feature tych religii)?

      gtg
      • annamarta8 Re: Religie swiatowe a stosunek do natury 05.05.07, 16:50
        Najbardziej, ze wszystkich znanych mi religii odpowiada mi idea religii
        starozytnego Egiptu. Gdzie grzech to bylo wystapienie przeciwko "harmonii swiata".
        Wszystko, od najdrobniejszego przewinienia, az do powaznych przestepstw mialo
        zgubny wplyw dla calej spolecznosci. Rownowaga (harmonia) byla naruszona.
        Harmonia miedzy ludzmi, harmonia pomiedzy czlowiekiem a przyroda wszystko to
        mialo "kosmiczne" znaczenie i zachwianie tej swietej harmonii moglo skonczyc sie
        wielkim nieszczesciem, ktore dotykalo wszystkich. Kazdy byl odpowiedzialny za
        wspolne dobro, czyli harmonie swiata. Dzisiaj ludzie w wiekszosci utracili
        poczucie tej harmonii. Mowia, ze dobre jest tylko to co im przynisi korzysc.
        Nieprawda! Zgubne wyniki takiego dzialania dotykaja wszystkich, nie wykluczajac
        sprawcow. To jest bardzo proste, ale dzisiaj wydaje sie, ze nikt nie jest tego
        swiadomy. Wraz z ogolna barbaryzacja obyczajow ginie to swiete poczucie
        wspolnoty z przyroda. Mozna by pisac na ten temat ksiegi, ale po co?! - tego
        dzisiaj nikt nie rozumie.
        • polski_francuz Re: Religie swiatowe a stosunek do natury 05.05.07, 16:53
          Ciekawe.

          Mnie sie zdawalo, ze "wa" czyli szukanie harmonii to zwyczaj japonski.

          Widze, ze bylabys swietna partnerka do dyskusji kolezanki malzonki.:)

          PF
          • annamarta8 Re: Religie swiatowe a stosunek do natury 05.05.07, 17:13
            Tak, jest cos u Japonczykow co mozna nazwac szacunkiem dla przyrody. Juz samo
            ich pierwsze przykazanie dobrego zachowania "zostaw miejsce gdzie byles w takim
            stanie jakbys nigdy tam nie byl" daje wyobrazenie o respekcie dla otoczenia.
            Pozdr. dla kolezanki malzonki:)
      • goldbaum007 do moxeya 06.05.07, 12:41

        Tego "ze naukowcy tak mysla" nikt mi nie powiedzial. Wszyscy naukowcy bioracy
        udzial we wspomnianej dyskusji znali ta teorie. Z reklamacjami nie do mnie.

        To, ze o czyms nic nie wiesz nie swiadczy jeszcze, ze tego nie ma.
        • you-know-who Re: do moxeya 07.05.07, 05:45
          jestem otwarty na wszelkie teorie, nawet jesli to teorie typu tych z filmu what
          the blimp do we know. dobra zabawa. (znasz?)

          daj linka. bez tego nie mamy jakby o czym rozmawiac, w doslownym sensie.

          • goldbaum Re: do moxeya 07.05.07, 09:01
            Do czego linka? Pisalem, ze to byla dyskusja. Masz tutaj kilka nazwisk bioracych
            udzial:
            Prof. Dr. Antonia Kesel (biolog, bionik)
            Dr. Andreas Weber (filozof, autor)
            Prof. Dr. Jürg Stöcklin (botanik, specjalista ekologii populacji)
    • abstrakt2003 o stosunku muzułmanów do natury 05.05.07, 07:36
      tam jest bród... tony śmieci.... syf.... woda brudna.... widok padliny na
      ulicach to nie żadkość.... zwierzeta domowe w strasznym stanie.... psy...
      szkoda mówić....
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=28492804&v=2&s=0
      • goldbaum007 o stosunku ludzi do ich religii 06.05.07, 12:48
        Gdyby religia byla odbiciem postepowania ludzi w danym kregu kulturowym, to
        Europa powinna w swej historii byc oaza milosci blizniego, wolna od wojen,
        nienawisci i oczywiscie reformacji czyli bez rewolucji przemyslowej.... i jej
        rezultatow czyli
        obecnej dominacji nad innymi kregami kulturowymi.
    • sansone1 do natury ludzkiej, to mozna smialo 05.05.07, 08:38
      powiedziec ze isslam to milosc, szczegolnie jak oni o zbilansowanie dbajac, sie
      nawzajem w powietrze wysadzaja, tylko nie rozumien dlaczego wysadzaja tych, co
      wysadzeni nuie chca byc i tylko do meczetu ida sie modlic.
      • annamarta8 to chyba jakas mania 05.05.07, 16:22
        Mysle, ze dobrze by Wam zrobilo porzucenie widzenia swiata tylko w ukladzie
        "muzulmanie sa winni calemu nieszczesciu swiata, brudowi, okrucienstwu i
        bezlitosnemu traktowaniu przyrody". Swiat jest znacznie bardziej skomplikowany i
        nie mozna az tak rzeczy upraszczac.

        Do Antithesis, ja rowniez rozumiem znaczenie okreslenia "bratnia dusza" w Twoim
        pojeciu.:)
        Zalaczam serdeczne pozdrowienia:)
        • danus01 Re: to chyba jakas mania 05.05.07, 19:10
          annamarta8 napisała:

          > Mysle, ze dobrze by Wam zrobilo porzucenie widzenia swiata tylko w ukladzie
          > "muzulmanie sa winni calemu nieszczesciu swiata, brudowi, okrucienstwu i
          > bezlitosnemu traktowaniu przyrody". Swiat jest znacznie bardziej
          skomplikowany
          > i
          > nie mozna az tak rzeczy upraszczac.
          >
          > Do Antithesis, ja rowniez rozumiem znaczenie okreslenia "bratnia dusza" w
          Twoim
          > pojeciu.:)
          > Zalaczam serdeczne pozdrowienia:)

          nie jestem pewna,ze i teraz obie zrozumiecie dlaczego okreslenie "bratnia
          dusza" w waszym pojeciu jest dla mnie ....zbyt uproszczone.
          chyba,ze w waszym rozumieniu pojecie to ograniczacie do zycia wirtualnego
          tym bardziej jest to dla mnie znaczne uproszczenie "widzenie swiata"
          • danus01 Re: "bratnia dusza" 05.05.07, 19:23
            w najbardziej obrazowy,choc alegoryczny sposob,czym jest "bratnia dusza"
            przedstawil Michal Anil na fresku slynnej (tu moge sie mylic,czy jest ten fresk
            jest w Kaplicy Sykstynskiej,czy tez w Bazylice sw.Piotra).
            fresk ten przedstawia w sposob alegoryczny poprzez dotyk reki Adama reka Boga.
            tchnienie zycia i tchnienie duszy "na wzor i podobienstwo".
            czyli...bez dotyku nie sprawdzisz podobienstwa "bratnich dusz".
            reszta to marzenie i przypuszczenie jedynie
            • annamarta8 Re: "bratnia dusza" 05.05.07, 19:44
              danus01 napisała: tchnienie zycia i tchnienie duszy "na wzor i podobienstwo".
              > czyli...bez dotyku nie sprawdzisz podobienstwa "bratnich dusz".
              > reszta to marzenie i przypuszczenie jedynie >

              Podobno uczucie sympatii i antypatii zwiazane jest z magnesowym dzialaniem
              jakichs czesci mozgu. Lubimy z kims przebywac, rozmawiac, kontaktowac sie,
              wymieniac mysli, bo sie w lot rozumiemy. I jest to dla mnie "bratnia dusza".
              Jesli tej iskry nie ma to i nie moge powiedziec, ze spotkalam "bratnia dusze".
              Jest proste i nie proste, ale tak to mniej wiecej dziala.
              Michal Aniol uzyl symbolu zrozumialego dla wszystkich. Przez tchnienie i
              tkniecie omdlalej reki Adama Bog dal mu dusze i moc rozumienia i rozroznienia
              dobrego od zlego. To tak w skrocie, bo temat rzeka.
              Pozdro. :)
              • danus01 Re: "bratnia dusza" 05.05.07, 20:11
                temat rzeka...
                ale uzupelnilas annomarto moja wypowiedz o bardzo wazny 'naukowy' czynnik
                tego 'magnetyzmu w mozgu'.
                odkryli feromony,moze odkryja juz niedlugo ten "magnetyzm" i sile jego
                oddzialywania w stosunku do odleglosci i ...czasu.
                czytalam tez,ze badania nad kwantowoscia materii mialyby w tym "magnetyzmie"
                cos do powiedzenia
                • annamarta8 Re: "bratnia dusza" 05.05.07, 23:35
                  danus01 napisała: ale uzupelnilas annomarto moja wypowiedz o bardzo wazny
                  'naukowy' czynnik>

                  Drogie dziecko, nie mozna uzupelniac czegos czego nie ma. Twoje wypowiedzi to
                  dosc bezradne gaworzenie. Dalam ci wyjasnienie, bo widzialam zainteresowanie.
                  Tylko tyle.
                  • danus01 Re: "bratnia dusza" 06.05.07, 10:41
                    annamarta8 napisała:

                    > Drogie dziecko, nie mozna uzupelniac czegos czego nie ma. Twoje wypowiedzi to
                    > dosc bezradne gaworzenie. Dalam ci wyjasnienie, bo widzialam zainteresowanie.
                    > Tylko tyle.

                    rozczarowalas mnie annomart
                    i tyle
                    • annamarta8 Re: "bratnia dusza" 06.05.07, 15:25
                      danus01, wiecej skromnosci, a nie spotkasz sie z "posadzeniem" Cie na wlasciwym
                      miejscu.
                      • i-love-2-bike Re: "bratnia dusza" 06.05.07, 15:58
                        annamarta8 napisała:

                        > danus01, wiecej skromnosci, a nie spotkasz sie z "posadzeniem" Cie na wlasciwy
                        > m
                        > miejscu.

                        :)) dobry zart tynfa wart--oni i skromnosc,to tak samo jak ja i....tusza:)))
                        annomarto wez no ty mnie nie rozsmieszaj,bo ja powazna i ustatkowana matrona:)))))
                        • annamarta8 Re: "bratnia dusza" 06.05.07, 16:55
                          swoja droga, czy zauwazylas, ze watek cepkakolodzieja "Ktoś tu chce koniecznie
                          ze mną rozmawiać" wyjechal na "osla"? Szkoda, bo byl tam doskonaly przyklad jak
                          "pokoj, prawde i dobre obyczaje milujaca" dana (wiecznie przesladowana) z
                          ferajna prowokuja i sciagaja dyskusje do ich bardzo, ale to bardzo niskiego
                          poziomu. Ona chyba jest "wrestlerka" i lubi walke w blocie.:))))))))

                          :))) smiej sie! Smiech to zdrowie. Naprawde!Ja tez lubie sie smiac.:))))))
                          Trzym sie.
                          • i-love-2-bike Re: "bratnia dusza" 06.05.07, 17:00
                            annamarta8 napisała:

                            > swoja droga, czy zauwazylas, ze watek cepkakolodzieja "Ktoś tu chce koniecznie
                            > ze mną rozmawiać" wyjechal na "osla"? Szkoda, bo byl tam doskonaly przyklad jak
                            > "pokoj, prawde i dobre obyczaje milujaca" dana (wiecznie przesladowana) z
                            > ferajna prowokuja i sciagaja dyskusje do ich bardzo, ale to bardzo niskiego
                            > poziomu. Ona chyba jest "wrestlerka" i lubi walke w blocie.:))))))))
                            >
                            > :))) smiej sie! Smiech to zdrowie. Naprawde!Ja tez lubie sie smiac.:))))))
                            > Trzym sie.

                            o bede sie trzymac......dobrze kierownicy,bo dzisiaj ruszam na pierwsza terenowa
                            trase rowerowa,sama z I-podem:))pozdr
                            • goldbaum Re: "bratnia dusza" 07.05.07, 21:37
                              i-love-2-bike napisała:

                              > o bede sie trzymac......dobrze kierownicy,bo dzisiaj ruszam na pierwsza terenow
                              > a
                              > trase rowerowa,sama z I-podem:))pozdr

                              A wywal to z uszu i posluchaj troche natury!
                      • danus01 Re: "bratnia dusza" 06.05.07, 18:44
                        annamarta8 napisała:

                        > danus01, wiecej skromnosci, a nie spotkasz sie z "posadzeniem" Cie na
                        wlasciwy
                        > m
                        > miejscu.

                        "Wsrod naukowcow krazy ponoc hipoteza jakoby natura jako calosc posiadala cos
                        na ksztalt inteligencji"

                        znalazlas juz swoje miejsce w tej calosci?
                        czy mam nadal wskazywac ci gdzie jest tam twoje miejsce?
                        'ksztalt inteligencji' na forum jest wystarczajaco widoczny
                        nie dla wszystkich jednako
                        ciebie jakos omija
              • i-love-2-bike Re: "bratnia dusza" 05.05.07, 20:11
                annamarta8 napisała:


                >
                > Podobno uczucie sympatii i antypatii zwiazane jest z magnesowym dzialaniem
                > jakichs czesci mozgu. Lubimy z kims przebywac, rozmawiac, kontaktowac sie,
                > wymieniac mysli, bo sie w lot rozumiemy. I jest to dla mnie "bratnia dusza".
                >

                ze tez taki madry narod (podobno) nie rozumie najprostrzych prawidel zycia i
                wszystko musi interpretowac na odwrot,od lewej do prawej strony. to tylko dla
                mankutow,bo inni chwyca w lot znaczenie okreslenia "bratniej duszy". po prostu
                musimy nadawac na podobnych falach i tyle,a z wieloma tutaj jest to niemozliwe:)
            • antithesis Re: "bratnia dusza" 07.05.07, 09:09
              dusze nie musza porozumiewac sie przez dotyk, one porozumiewaja sie za pomoca
              idei.
        • goldbaum007 Re: to chyba jakas mania 06.05.07, 12:44
          annamarta8 napisała:

          > Mysle, ze dobrze by Wam zrobilo porzucenie widzenia swiata tylko w ukladzie
          > "muzulmanie sa winni calemu nieszczesciu swiata,


          No coz, akurat tak sie sklada, ze dla wielu po zydach i cyklistach przyszla
          kolej na muzulmanow. Akurat zydzi (szczegolnie syjonisci) naleza dzisiaj do
          awangardy tych, ktorzy w muzulmanach widza takie samo uosobienie zla jakie
          kiedys widziano w nich samych.

          Pewnie odruchy obronne odgrywaja w tym jakas role.
    • splitme Re: Religie swiatowe a stosunek do natury 05.05.07, 18:27
      Wobec tego , na nastepne wakacje zamiast nad brzegiem Columbia river, spedze
      nad odnoga Gangesu , gdzies ponizej Kalkuty - Mam nadzieje ze wroce z jajami

      O stosunkach miedzy grupami etnicznymi nie wspominam , wazne ze stosunek do
      zwierzat nienaganny ,...
      ==============================================================================
      W hinduizmie i buddyzmie czlowiek jest nierozerwalna czescia natury. Teoria
      ponownych narodzin implikuje szacunek wobec kazdej formy zycia.
      • goldbaum007 Re: Religie swiatowe a stosunek do natury 06.05.07, 12:49
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=61801893&a=61890913
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka