Gość: andrew
IP: *.laczpol.net.pl
30.08.05, 16:00
Dwa tygodnie temu nabyłem od przyjaciela Hondę CB1000. To mój pierwszy
motocykl bo wczweśniej jeżdziłem tylko Simsonem N50. Nie jest lekki (ok.
260kg), ale w jeżdzie prowadzi się lepiej niż większość kobiet. Przejechałem
już nim 1500km bez kolizji. Poprostu nie przesadzam z prędkością.
Najważniejsze czego się nauczyłem (czego mnie uczył przyjaciel) to szacucek i
respekt dla motocykla i jego koni mechanicznych. I to polecam wszystkim
początkującym bez względu na to na jaki motocykl wsiadają.