Dodaj do ulubionych

Musical Les Miserables w Teatrze Roma

IP: *.147.213.243.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.06.10, 10:15
imprezy.fm/impreza/5110/musical-les-miserables-w-teatrze-roma-warszawa
Musical, oparty na ponadczasowej powieści Wiktora Hugo „Nędznicy” porusza
tematy tak aktualne, że od ćwierć wieku identyfikuje się z nimi publiczność
ponad 40 krajów! Rok 2010 to rok jubileuszowy – upływa właśnie 25 lat od
premiery tego niezwykłego dzieła na West Endzie. Polska inscenizacja LES MIS w
Teatrze Muzycznym ROMA to kolejna „non-replica production” w reżyserii
Wojciecha Kępczyńskiego.
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Musical Les Miserables w Teatrze Roma 13.08.10, 23:10
      I ta non-replica mnie z lekka przeraża, po tym co widziałam w "Upiorze z opery".
    • allee Re: Musical Les Miserables w Teatrze Roma 28.09.10, 16:02
      „Ponad rok przygotowań. Wiele miesięcy prób. Tygodnie niewiarygodnego napięcia. Trzy próby generalne z publicznością. I wreszcie ten dzień: sobota, 25 września 2010 roku.” Premiera legendarnego LES MIS! I dalej następuje powódź lukru i dobrego samopoczucia jak zwykle, kiedy Roma mówi o Romie. A ja zacznę tak:
      Nadeszła długo wyczekana niedziela 26 września, wyciągnęłam z szafy podkoszulek z Les Mis w Queens Theatre i go nieco stiuningowałam, żeby był bardziej elegancki. Wygrzebałam z dna szuflady bilet nabyty miesiące temu i wystrojona zasiadłam w pierwszym rzędzie. No i co ? No i żal.
      1. Strasznie brakuje obrotowej sceny, nie przekonuje mnie opinia pana dyrektora, że to historia. Ileż ona nadawała rytmu wydarzeniom w Queens ! Platformy wjeżdżające na scenę z dekoracjami i aktorami sprawiały wrażenie amatorskiego przedstawienia, tyle tylko, że zamiast spoconego kumpla z IIb poruszały nimi lasery. Projekcje-dekoracje ładne, ale to już widzieliśmy w „Upiorze”. Brama z ławeczką w porównaniu z Queens skarlała i mam wrażenie, że to symbol.
      2. Kostiumy – takie sobie. Najlepsze Javerta i Thenardierów. Marius miał za szczupły i chyba się męczył, zwłaszcza jak musiał przeskoczyć przez bramę. Przy okazji: proponuję dodatek za pracę w ciężkich warunkach dla Valjeana za targanie na plecach pana Mrozińskiego. Różnica wagowa jest obezwładniająca. We mnie to wzbudziło wesołość, a przecież nie to poeta miał na myśli.
      3. Aktorstwo. Udane role jak dla mnie są dwie: Łukasza Dziedzica i Tomasza Steciuka. Niezła Sztejner i Lachowicz. O, i Bzdawka. Fajne dzieci. Fantine pięknie śpiewa, ale jest mało emocjonalna, podobnie jak Janusz Kruciński. Ja chętnie i łatwo w teatrze/kinie płaczę, ale tu mi się nie udało. No jak wzrusza, kiedy nie wzrusza ?! Kaja Mianowana, która podobała mi się jako Christine tu prezentuje dwie miny: błogą i zatroskaną, a w górnych rejestrach brzmi jak mała dziewczynka. Za dużo jest występów typu: wychodzę na środek sceny i oto zaśpiewam wam hit (Marius !) Najlepsze sceny tego przedstawienia są jak najbardziej w wersji „replica” (samobójstwo Javerta), więc może nie trzeba było porywać się z motyką na słońce. Brak płynności w opowiadaniu historii, przedstawienie ogląda się trochę jak koncert złożony z piosenek z Les Mis.
      4. Niektóre fragmenty muzyczne poznałam dopiero przy refrenie, a ja, jak większość ludzi, lubię tylko te piosenki, które już znam. Nie wiem z czego to wynika, ale ogólnie oprawa muzyczna sprawiała wrażenie jakiejś takiej… uproszczonej.
      5. Mało tańca, aż by się prosiło o scenę weselną i finał rodem z „replica”.
      6. Przekład. Nie podobało mi się trywializowanie w niektórych fragmentach, ale muszę się jeszcze wsłuchać, żeby powiedzieć więcej.

      Żeby nie było tak gorzko, spróbuję na koniec pozytywnie. Stałam i klaskałam razem ze wszystkimi, bo to bardzo zdolni ludzie są – tzn. ci na scenie. Wszyscy potrafią śpiewać, a niektórzy są wybitni (Łukasz Dziedzic). Mnie niestety ominął „Tanie Wampirów”, ale odkąd usłyszałam parę piosenek w „Najlepsze z Romy” i zainspirowana nabyłam płytę, stałam się jednoosobowym fanklubem pana Łukasza. Niestety, w niedzielę siedziałam po lewej stronie i nie mogłam dobrze się przyjrzeć i wczuć, ale w najbliższy czwartek, kiedy się znowu wybieram (jak kupowałam bilety, miałam nadzieję, że zobaczę drugą obsadę), mam miejsce dokładnie po drugiej stronie i oddam się bardziej gruntownej analizie. Ten człowiek ma potencjał, żeby widza emocjonalnie przeczołgać i ja poproszę, dużo. W każdym razie „Stars” w jego wykonaniu jest mistrzostwem świata.
      Ponieważ teatr to nie tylko artyści, dodam jeszcze, że nienagannie działa rezerwacja. Początkowe problemy z nowym systemem, które zaowocowały tym, że z karty pobrano mi sumę za 4 bilety nie przydzielając numeru rezerwacji, zostały rozwiązane szybko i sprawnie. A młodzież opiekująca się widzami w czasie spektaklu jest czujna i uprzejma.
      Jeden z twórców przedstawienia po powrocie z londyńskiego „Love Never Dies” westchnął: oni tam po prostu mają … wszystko. No właśnie, włącznie z konkurencją.

      • kubissimo Re: Musical Les Miserables w Teatrze Roma 03.10.10, 20:35
        w kwestii non replica
        ja za kazdym razem, kiedy Kepczynski sie tym chwali, mam wrazenie, ze tak naprawde chodzi o to, ze nie maja kasy i srodkow na zrobienie spektaklu bedacego wiernym odtworzeniem wzorca z West Endu. A ze tytuly (Miss Saigon, Grease, Upior i Les Mis) mimo wszystko sa ciut przebrzmiale, to wlasciciele praw autorskich i tak sie ciesza, ze ktos jeszcze chce to wystawiac, wiec zgadzaja sie na nizsze kwoty w ramach spektakli "non replica". Ale oczywiscie nikt nie chce powiedziec polskiej publicznosci o tym, ze nie mamy pieniedzy, wiec wersja oficjalna dla polskiej publicznosci opiera sie na wmawianiu widzom, ze to tworcy danego tytulu uwazaja, ze Roma sie sprawdza jako teatr wystawiajacy swoje wlasne wersje swiatowych hitow.
        No ale oczywiscie lepszy wrobel w garsci...
      • sibeliuss Re: Musical Les Miserables w Teatrze Roma 29.12.10, 08:44
        W dużym stopniu się z Tobą zgadzam, czemu nie całkiem? Niestety zdaję sobie sprawę, że siedzę na widowni w Warszawie :)
        A co do obsady, niestety mam uczulenie na pana Bzdawkę i jego nieśmiertelny image.
    • ameliaxl Re: Musical Les Miserables w Teatrze Roma 30.10.10, 22:14
      Byłam na spektaklu wczoraj i absolutnie nie żałuję. Jak dla mnie - spektakl pełen różnorodnych, pozytywnych emocji. Każdy artysta był perfekcyjny i niezawodny w każdym szczególe. Świetna muzyka, tematy muzyczne i głosy wykonawców. Moim zdaniem naprawdę wierna adaptacja powieści. Spektakl dopracowany w każdym szczególe. Oglądałam z ogromnym zaangażowaniem i uwagą non stop. Uważam, że naprawdę warto kupić bilet i spędzić w Romie wyjątkowy wieczór.
      P.S. Jedynie krzesełka do siedzenia Roma mogłaby zmienić, Są naprawdę niewygodne i mało komfortowe.
    • Gość: Lucynka A ja lubię muz G.Bizeta, J.Offenbacha, J.Straussa; IP: *.chello.pl 01.11.10, 23:24
      E.Kalmana, J.Offenbacha. Trudno w stolicy o dzieła m.in tych kompozytorów. Na stałe nie ma Operetki, rzadko o piękne liryczne a przede wszystkim dramatycznych dzieł, np. pózniego Verdiego. Przede wszystkim szkoda bo zlikwidowano lata temu stałą operetkę, a teraz głównie musikale są, które owszem niech będą, ale niech będą też inne gatunki muzyczne.
    • tomekwwa Re: Musical Les Miserables w Teatrze Roma 22.11.10, 19:22
      Myślę, że moja ocena nie byłaby tak krytyczna, gdyby cokolwiek było słychać. Jeśli siedzi się z prawej lub lewej strony blisko sceny to przez 80% czasu słychać niesamowity wrzask, hałas i kompletnie nie słychać tego co śpiewają aktorzy. Przez to wyszliśmy po spektaklu z ulgą, że uszy wreszcie odpoczną. Najgorzej jest jak śpiewa więcej osób. Sam spektakl jako widowisko jest dla mnie zdecydowanie gorszy od upiora, ale to już kwestia gustu. Laserowe dekoracje też jakoś mnie nie przekonują, o ile w upiorze pływała łódka i to było fajne, tak jak projekcje na płótnie, o tyle tu latająca cała scena, domy i łóżka to już trochę przesada.
    • piotr.austin Re: Musical Les Miserables w Teatrze Roma 03.12.10, 04:34
      Widziałem kiedyś w teatrze na Shaftsbury Ave - niezapomniane przeżycie
      porównywalne do Phantom of the Opera
      • piotr.austin Re: Musical Les Miserables w Teatrze Roma 03.12.10, 04:35
        To było w Queens Theatre
        • Gość: gosc Do sprzedania bilety naLes Miserables wTeatrzeRoma IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.11, 16:39
          Witam mam do sprzedania dwa bilety na 16.04 na spektakl Les Misérables o 19:30 Balkon I rząd L6 miejsca 3 i 4 (duża scena) w Teatrze Muzycznym Roma. Bardzo dobre miejsca. Kontakt: dagna.wasielewska@wp.pl Cena dwóch biletów 200 zł.
          • Gość: Karolina Re: Do sprzedania bilety na Les Miserables wTM Rom IP: 62.244.131.* 29.05.11, 08:14
            SPRZEDAM 2 BILETY NA LES MISERABLES W TM ROMA, NA 16.06.2011, RZAD 10, MIEJSCA 24,24, KONTAKT 665265628

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka