Dodaj do ulubionych

Kabotyni i mitomani?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 09:22
....Każdy z nas zna uczucie kiedy przez nasze ciało przechodzą tw.
ciarki...ktoś kiedys mi rzekł gdy mna tak wzdrygnęło, że chyba się śmierć o
mnie otarła.Doznaje takich wrażeń gdy czytam o dwóch polskich twórcach teatru,
którzy wzorem Leonarda Da Vinci posiedli wszelkie umiejetnosci tworzenia..!?
Mam na mysli EUGIENIUSZA KORINA I WALDEMARA ZAWODZIńSKIEGO...Ci dwaj wierzący
w swoje umiejetności ludzie teatru czynia juz w swoich spektaklach wszystko..
reżyseruja, opracowuja tekst dramaturgicznie, robią scenografie i komponują
muzykę...jedynie czasem (choć nie zawsze wpuszczają na scenę tzw. reżysera
światła..ale rzadko, rzadko...) Ja przepraszam,że sie czepiam....ale ogladam
potem te spektakle i widać jak z nich bije twórcza pycha,która w moim
organizmie ciary tylko wzbudza. Brrrr.... (taki słynny wierszyk jest o
aktorach: "tańczy,spiewa , recytuje, daje d..y i stepuje"). Ale wiadomo, aktor
jest od grania jak d..a od s....a...
Reżyser to co innego...jemu wszystko wolno!!!!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka