Dodaj do ulubionych

51 minut Barczyka

IP: 193.193.94.* 19.05.03, 06:41
Poruszający spektakl. Dawno już nic w telewizji nie zrobiło na mnie podobnie
dużego wrażenia. Opowieść o umieraniu, ale bez szantażu emocjonalnego,
chłodna - tym bardziej dojmująca. Woronowicz grał jak w transie. To były
bardzo długie minuty...
Obserwuj wątek
    • Gość: Zuza Re: 51 minut Barczyka IP: *.teleton.pl 19.05.03, 15:45
      echhh...Jergu...jakby mówił "patrz jak znikam"...i znika od samego początku
      spektaklu.. w ciemności pokoju...wynajmowanego pokoju.. pokoju który jest
      wynajęty.. na te 51 minut (?!?)Środek wypełniają chwile z życia, wspomnienia z
      dzieciństwa, śpiewana przez matkę piosnka, reminescencje z kliniki o "strupku-
      trupku"..słowa matki o betonowym molo. A cały czas trwa odliczanie.
      Poruszające, zgadzam się, w tym obrazie "pogodzenie" i "niepogodzenia" się ze
      śmiercią... swoją/bliskiego osoby. Zjawiskowa Stasia Celińska! a i sam dramat
      warty dostrzeżenia...
      • Gość: Andrzej Re: 51 minut Barczyka IP: 193.193.94.* 21.05.03, 20:27
        To chyba jeden z najważniejszych teatrów tv, jakie widziałem. Aż tak.
        • Gość: tori Re: 51 minut Barczyka IP: 212.33.69.* 22.05.03, 08:39
          Przedstawienia nie widziałam, widziałam za to "Beztlenowce" Łukasza Kosa w T.
          Nowym w Łodzi gdzie "Bez tytułu" było jedną z częsci składowych. Wiem, ze tamto
          było genialne, a Wojciech Błach w tej roli chyba z trudnoscią do pokonania. Nie
          wiem, ale pocelam wam i przedstawienie Kosa
    • Gość: Zuza Re: 51 minut Barczyka IP: *.teleton.pl 22.05.03, 14:55
      Andrzeju! skoro tylko ty z "forumowcow" ogladales spektakl.. mam pytanie...czy
      widziales Psychosis 4.48? ja do tej pory nie, ale lektura wielu tekstow
      rzeczonej sztuce poswieconych, jakos tam nasuwa lekkie analogie do "51
      minut"... Nie chce zastawiac obu dramatow i w jednej szufladzie zamykac S.Kane
      i I.Villqista.. tak mnie sie skojarzylo... niby odmienna poetyka, a jednak..
      • Gość: Andrzej Re: 51 minut Barczyka IP: 193.193.94.* 22.05.03, 15:27
        Villqist jest koniunkturalistą. Hiv, lesbijki, umieranie - styczność z Sarah
        Kane daleka, bo to jednak nie ten pułap. Tyle, że Barczyk potrafi dać tym
        dramatom życie. Podobnie było w "Beztlenowcach". Znalazł formę (cztery długie
        ujęcia), znalazł i poprowadził aktorów (Woronowicz, Celińska). "51 minut"
        obroniło się wbrew tekstowi p. Świerszcza. I to jak!
    • Gość: Jovanka Re: 51 minut Barczyka IP: *.stegny.2a.pl 26.05.03, 23:53
      Bardzo dobre przedstawienie, bo rewelacyjnie zagrane...duet Celińska-Woronowicz
      porażający. Zgadzam się, że dawno takiej mocy w Teatrze TV nikt nie osiągnął.
      Pamiętam Woronowicza z małej rólki w Matce Courage, która kazała mi zapamiętać
      tego aktora, a teraz myślę, że można się po nim jeszcze wiele spodziewać. Czy
      widzieliście go w czymś jeszcze?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka