Gość: Psiarz IP: *.chello.pl 22.10.09, 11:15 3 x TAK Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: madziaw Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... IP: 194.221.40.* 22.10.09, 11:19 Jasne, że wpuszczać. Opcja tylko musi byc taka by karmiciele rzeczywiście dbali o porządek i 'zapachy'. Kot odgrywa bardzo duża rolę, gdyby nie koty to szczury by wam na głowę wchodziły. Poza tym wysterylizowana kotka czy wykastrowany kocur nie maja silnie pachnącego moczu, dlaatego tu tez powinny byc nakłady z Miasta na bezpłatną sterylkę kotów dziko żyjących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aki Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.chello.pl 22.10.09, 21:09 heh. a wiesz do czego doprowadzi sterylizacja dzikich kotow? do rozwiazania problemu tych kotow w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick-on Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: 217.169.236.* 22.10.09, 11:29 To ja mam prośbę do tych "wielbicieli kotów": jeżeli chcą wpuszczać koty do piwnic, to proszę bardzo, ale niech w takim urządzają im toalety w swoich własnych komórkach lokatorskich. Niedawno teściowa sprzedawała mieszkanie. Pomagałem jej trochę wszystko uporządkować. Jak zajrzałem do dawno nieużywanej piwnicy, to się okazało, że jakiś nawiedzony "wielbiciel kotów" wyciął w drzwiach do jej komórki dziurę i wstawiał tam miseczkę z jedzeniem. Wyobrażacie sobie, jak się sprząta kilkumiesięczne pokłady kocich odchodów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: 80.72.38.* 22.10.09, 12:41 > Jak zajrzałem do dawno nieużywanej piwnicy, to się > okazało, że jakiś nawiedzony "wielbiciel kotów" wyciął w drzwiach do > jej komórki dziurę i wstawiał tam miseczkę z jedzeniem. Wyobrażacie > sobie, jak się sprząta kilkumiesięczne pokłady kocich odchodów? Jak ktoś jest brudas i sprząta piwnice raz na rok to tak ma ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick-on Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: 217.169.236.* 22.10.09, 12:53 Teściowa z piwnicy nie korzystała. A potrzeba sprzątania pojawiła się dopiero wtedy, kiedy jakiś idiota wyciął kawałek drzwi do jej piwnicy i wpuścił tam swoich pupilów, o czym ona oczywiście nie wiedziała, bo niby skąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.chello.pl 22.10.09, 13:04 Jak jesteś taki rezolutny to śmigaj sprzątać ten syf za kociary. Łatwo mówić jak się nie miało z tym problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocio Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.chello.pl 22.10.09, 17:32 Ty brudasie co ci przeszkadzają bezpańskie koty takich jak ty powinno się wysterylizować albo poddać eutanazjii Odpowiedz Link Zgłoś
mikuma Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... 22.10.09, 11:29 Dokładnie tak, bez kotów byśmy mieli Szczursynów i Szczursus. Zapewniam, że psy nie pachną lepiej, nawet te na posesjach, gdzie to niby się nimi właściciel opiekuje. Moja kotka w ogóle nie śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 19:27 Jej mocz i kał też nie śmierdzi? Ciekawe... Mam dwa koty i jak nie posprzątam na bieżąco to czasem śmierdzi... Gdzie można kupić taką nieśmierdzącą rasę kotów jak Twoja kotka? Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Jestem na tak. 10% kosztow grzewczych pokrywa... 22.10.09, 11:32 miasto. I jest git. Moge nawet na kltace na 2 pietrze im otworzyc okno, jakby chcialy sie wspinac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin A jestem za tym żeby rowerzyści dopłacali 10% na IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 15:00 ścieżki rowerowe. A co! No i git. Odpowiedz Link Zgłoś
agat21 Re: A jestem za tym żeby rowerzyści dopłacali 10% 22.10.09, 16:08 słusznie! a po za tym współczuje tym, którym przeszkadza trochę chłodu w piwnicy - czyżby tam mieszkali??? Odpowiedz Link Zgłoś
codein A ja za tym, by kobiety 22.10.09, 19:30 utrzymywały zakłady karne dla kobiet, a mężczyźni utrzymywali takież zakłady dla mężczyzn. Tak można w kółko i bez sensu. Albo Polacy są społeczeństwem, albo niech przyznają, że zjednoczenie po rozbiorach to był jednak głupi pomysł :/ Odpowiedz Link Zgłoś
seidhee setki tysięcy, jasne 22.10.09, 11:36 Niech mi ktoś pokaże te "setki tysięcy złotych" na karmę. Miasto wydaje puszki tylko zarejestrowanym karmicielom, którzy mają pod opieką więcej niż 5 kotów, raz na 2-3 miesiące, w ilości chyba 2 puszki na kota. Oszałamiające ilości. Nie domagam się więcej, ale niech nie wypisują takich głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luska Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 11:38 Bardzo dobrze - koty to pożyteczne zwierzęta. U mojej cioci na Nowym Mieście dozorczyni wytruła wszyskie koty. Po krótkim czasie moja ciocia i dwóch innych sąsiadów (parter) mieli szczury w mieszkaniach, a do piwnicy nie dało się wejść, bo szczury biegały jak po Marszałkowskiej. Teraz koty wróciły i wszyscy z przyjemnością je dokarmiają. Niestety, kilkanaście zwierząt straciło życie (nie można tego babie udowodnić, chociaż sama się chwaliła, że "załatwiła" sprawę kotów), ale miejmy nadzieję, że to już się nie powtórzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 14:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arm Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.chello.pl 22.10.09, 16:25 ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: op Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.nxwn1.lon.bigpond.net.au 06.11.09, 02:53 A moze powinna szczury truc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocio Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.nxwn1.lon.bigpond.net.au 06.11.09, 03:05 no prosze co za pozyteczne zwierzeta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 11:38 Jak najbardziej wpuszczać do piwnicy ,ale wydzielone pomieszczenia gdzie osoba opiekująca będzie sprzątać i sterylizacje(na to gminy przeznaczają pieniądze).Tylko czasami karmicielami są osoby stare ,które nie poradzą sobie ze złapanie kota i zawiezieniem na sterylizacje.Powinni być wolontariusze ,i Fundacje które zajmują się obroną zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
brykanty Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 19:20 Przecież są - poszukaj informacji o Koterii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitek Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.nxwn1.lon.bigpond.net.au 06.11.09, 02:55 Ela patrz masz robote! Odpowiedz Link Zgłoś
seidhee nie otwierać okienek, tylko robić klapki 22.10.09, 11:39 Są takie fajne klapki montowane na stałe w okienkach piwnicznych, żeby koty mogły wejść, a piwnica się nie wyziębiała. Chyba warto promować ten pomysł, zamiast zmuszać do większych wydatków na energię. Odpowiedz Link Zgłoś
d_ost Re: nie otwierać okienek, tylko robić klapki 22.10.09, 12:30 Otwarte okienka to super pomysł, zwłaszcza zimą. Niech ci, co mieszkają na parterze nie mają za ciepło w stopy. Wielbicieli kotów zapraszam do piwnic w obrębie Pragi Płn (Targowa, Ząbkowska). Tam dzikich kotów w piwnicach jest masa. Efekt - zejście do piwnicy to wieczne ryzyko - wyjdę cały w pchłach czy nie? Mnie pewnego razu tak pogryzły, że o wylądowałem na pogtowiu. Ugryzień miałem kilkadziesiąt. Dodatkowo wystarczy przynieść ze sobą z piwnicy jedną pchłę i ma się w domu sajgon, bo będzie ona gryzła wszystkich przez wiele dni. Tak że jak chcę móc korzystać z piwnicy, muszę całą piwnicę odpchlić. Ok. 150 zł za każdorazowy zabieg raz na kilka tygodni. Oczywiście ani kochający koty sąsiedzi, ani miasto nie chcą się dorzucić do tych zabiegów... Odpowiedz Link Zgłoś
sanmartino ratusz zaleja pozwy 22.10.09, 12:42 Jesli taki scenariusz zostanie przeglosowany, miasto zaleja pozwy. Bo przeciez dla radnych uchwalac nowe obowiazki na wspolnoty mieszkaniowe to zaden problem, ale wywiazac sie z obowiazkow zwiazanych z opieka nad kotami, to juz inna sprawa. Dlatego jak nic ratusz zaleja pozwy. d_ost od razu radze zebrac papiery ze szpitala, obdukcje itp. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kociara Re: nie otwierać okienek, tylko robić klapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 12:43 W moim domu na Racławickiej w piwnicy cały rok żyją (nocują) 4 wysterylizowane kotki i 2 wykastrowane koty i jakoś nikomu to nie przeszkadza, nie ma szurów, nie ma też smrodu ani pcheł. Po prostu koty mają klapkę zrobioną w oknie (własnej roboty przez sąsiada) i dawna pralnię ok. 20 m do dyspozycji. Dostają żarcie od ludzi, mają swoje legowiska. Nie mają jak wyjść do reszty piwnic, wiec nikomu nie przeszkadzają. Nie śmierdzą i nie rozmnażają się, bo wysterylizowane. Koty to pomysł naszej wspólnoty, jeszcze sporo przed Kaczyńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cura BRAWO wystarczy tylko trochę pomyśleć i chcieć ;-] IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.09, 16:53 koty wcale nie potrzebują całej piwnicy, a obroże przeciw pchłom nie są drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: nie otwierać okienek, tylko robić klapki IP: *.stat.gov.pl 22.10.09, 13:59 Madal ma dwie strony, z pchłami można sobie poradzić łatwo, ze szczurami gorzej. Mieszkam na Ursynowie, na moim osiedlu koty spacerują po trawnikach, latem wylegują się w słońcu, są osoby, które się nimi opiekują, myszy ani szczurów nie ma w ogóle. Osiedlowe psy raczej kotów nie ruszają. Mało tego - mieszkam w dużym bloku, w wielu mieszkaniach jest kot. Teraz są takie środki, że jak się po kocie sprząta to nie ma żadnych problemów. A one potrafią się odwdzięczyć. Jedynym dobrym lekarstwem na szczury są koty, one sobie świetnie z tym radzą. Z dwojga "złego" lepiej zaprzyjażnic się z kotem jak ze szczurem. Niemcy - podobno taki czysty naród i docenił kota - był taki okres, ze skupowali nasze "Mruczki", bo u nich były też problemy z gryzoniami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prababka44 Re: nie otwierać okienek, tylko robić klapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 16:21 kocie pchły w piwnicy to koszmar. Trzymam tam rower...Miałam kilkanascie lat temu tydzien zwolnienia wskutek szoku organizmu po ukąszeniu (przez ile pcheł z tego akurat gniazda , nie wiem ).... Uszyłam specjalne odzienie z folii..., ale to piekielnie uciążliwe przy codziennym składowaniu roweru....wreszcie przy dociepleniu budynku zatkano różne przejścia...jestem przeciw szczurom i myszom..., ale pchły i koci smród są nie do wytrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cleo Re: nie otwierać okienek, tylko robić klapki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.10.09, 19:31 Uśmialamm się do łez, niezly z ciebie bajkopisarz. By the way, jeśli koty są zapchlone, należy je odpchlić lub umożliwić to innym. Są na to tanie, niezawodne środki. My, ludzie, oswoiliśmy te zwierzete i my za nie jeseśmy odpowiedzialni, wg. prawidel religii, moralności, ludzkiej przywoitości. do wyboru. a ja sam nie chcesz tego robic, pozwol na to innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cleo2 Re: nie otwierać okienek, tylko robić klapki IP: *.nxwn1.lon.bigpond.net.au 06.11.09, 03:13 hey cleo by the way you are idiot!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: nie otwierać okienek, tylko robić klapki 27.01.11, 01:54 No, to sa jakies bzdury akurat. Kocie pchly nie sa w stanie utrzymac sie na czlowieku - tzn ugryzc, ugryza, ale nie pozyja na ludzkiej krwi, bo to wyspecjalizowane organizmy. PS Szczury, jakby co, tez sa zywicielami pchel. Odpowiedz Link Zgłoś
sanmartino wszystko fajnie ale... 22.10.09, 12:36 Wszystko fajnie ale w praktyce opieka nad kotami wyglada tak, ze w piwnicach nikt nie pilnuje porzadku, niewykastrowane koty rozmnazaja sie w tempie zastraszajacym, a wlasicieli swoich komorek lokatorskich nie moga z nich korzystac. Koty sa czesto agresywne i kazde zejscie do piwnicy wieze sie z pewnym stresem, a przynajmniej niedogodnoscia. A smrodzie juz nie warto pisac, bo kazdy wie jak to jest, te opowiesci ze kotki pachna fiolkami... Jestem oczywiscie za wyznaczeniom kotom wydziolonych pomieszczen, ale calkowicie nie zgadzam sie z odgornym generalnym obowiazkiem udostepniania piwnic kotom. Wlasciciele piwnic maja prawo do korzystania z nich bez zadnych kocich imisji. Na szczescie nie musze juz mieszkac w kamienicy, w ktorej koci smrod dochodzil na klatke, a pod oknami walal sie koci makaron udostepniany przez zacne emerytki. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: wszystko fajnie ale... 22.10.09, 16:42 Koty sa agresywne? Slyszales kiedykolwiek o przypadku, w ktorym kot rzucilby sie na czlowieka? Koty nie sa glupie. A jesli pchly przeszkadzaja, proponuje wylapac koty i zalozyc im obrozki przeciwpchelne. Wlasnorecznie i na wlasny koszt, a nie anonimowo apelowac do 'kociar'. Twoja piwnica i twoj rower jest chroniony przed gryzoniami przez koty, wiec raz na ruski rok mozesz sie jakos do sprawy przylozyc. Bo szczury, owszem, bywaja agresywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kitty Re: wszystko fajnie ale... IP: *.clubnet.pl 22.10.09, 17:23 Nie wiem kim ty jesteś i jakie masz doświadczenie w sprawowaniu opieki nad kotami. Jeśli mówisz o domowym kotku to owszem, ładnie pięknie. Zajmowałam się bezdomnymi kotami z ramienia schroniska. I powiem tak. Koty wolno zyjące, te dzikie, dokarmiane przez ludzi potrafią wykazać element agresji, zwłaszcza jeśli mowa o kociętach. Wysterylizowane i wykastrowane koty są nikłym problemem. Jednak spora grupa nawiedzonych kociar walczy o prawa do "macierzyństwa" swoich podopiecznych (zacytowałam dosłownie) i nie zgadzają się na powyższe zabiegi. Byłam na wielu akcjach wyłapywania kotów i kociąt z piwnic. Nie będę opisywała jaki smród panował i jak trudno wyłapać kota. Nie wspomnę już o tym jak ludzie trują te koty. Brak jakichkolwiek regulacji i totalna samowolka pewnych mieszkańców doprowadza do niesnasek między lokatorami. Nie każdy musi sobie życzyć kota w piwnicy, takie jego prawo. A jeśli kociary chcą pomagać niech czynią to z rozwagą. I ja jestem przykładem tego, że koty bywają agresywne. Zostałam dotkliwie podrapana i ugryziona w rękę w czasie zabierania kociąt od kotki (niestety nie było wyjścia bo ludzie zagrozili, że wybiją koty na własną rękę) Innym razem w czasie karmienia, a dokładniej nakładania karmy do misek- zaatakował mnie kocur. Tak więc, darujcie sobie teksty, że tylko psy są agresywne bo koty są na to za mądre. Miałam za dużą styczność z kotami i kociarami (w dużej mierze nawiedzonymi) i mam już wyrobione zdanie na to zagadnienie. I nie wazne ile głosów by się pojawiło,że psy śmierdzą to nic nie dorówna smrodowi jaki dają niewykastrowane kocury. A jeszcze jak się ich w lecie w piwnicy kilka namierzy- masakra. Nie mam absolutnie nic do kotów ale działania niektórych ludzi powodują takie a nie inne sytuacje (czytaj złe stosunki międzysąsiedzkie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek Re: wszystko fajnie ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 21:30 I taki ktoś jak ty pracował w schronisku??? to chyba jakaś pomyłka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elentia Re: wszystko fajnie ale... IP: *.ihar.edu.pl 05.11.09, 10:58 A ja uważam że właśnie takie osoby się do tego nadają, nareszcie jakaś rozsądna osoba. Miłość do kotów? ok, ale nie można zapominać, że to nie jest łatwa robota, nie wystarczy karmić kotki i już...niech się dzieje co chce, jak to większość ludzi dobrego serca robi. Trzeba liczyć się z sąsiadami, dlatego sterylizacja, odpchlenie i zapewnienie czystości to podstawa aby i kotom było dobrze, ale również ludziom którzy dzielą się z nimi swoimi piwnicami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: wszystko fajnie ale... IP: *.botany.gu.se 22.10.09, 17:23 Koty sa czesto agresywne ... Chm, czy ty aby piszesz napewno o dachowcach? Rozumiem, ze wolisz szczury i ich zapaszek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ip Re: wszystko fajnie ale... IP: *.nxwn1.lon.bigpond.net.au 06.11.09, 03:39 Nasze piwnice to nie schronisko dla kotow! Radni Warszawy to banda idiotow, naprawde cierpia na brak zajecia. Kto bedzie za to wszystko placil! Moze raczej niech zajma sie szczurami i porzadkiem w Warsawie a nie kotami. Brak wiedzy jest zastraszajacy! A czy ci "radni to warszawiacy" czy dojezdni? Warszawa slums Europy drugi Sajgon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: nie otwierać okienek, tylko robić klapki IP: *.nxwn1.lon.bigpond.net.au 06.11.09, 03:00 holera jeszcze musze podgrzewac te koteczki placac wiecej za energie to sie nazywa biznesowskie myslenie no i te fajne klapki za ktore zaplaci seidhee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 12:36 Koty śmierdzą? To chyba nikt nie wąchał psów, choćby po spacerze w deszczu. To jest dopiero smród. Odpowiedz Link Zgłoś
villianna Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 12:46 Jestem ciekawa czy osoby popierające pałętające się bezpańskie koty nadal byłyby na tak, gdyby ich żona lub córka zaraziła się od takiego kota toksoplazmozą i mieliby przez to na utrzymaniu upośledzone dziecko :] Jeśli w bloku są szczury to załatwia się ekipę od deratyzacji i po kłopocie. A nie sprowadza ludziom na głowę drapieżniki, które mogą kogoś pogryźć, nabrudzić, a przede wszystkim przenoszą śmiertelnie niebezpieczną dla nienarodzonych dzieci chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 13:00 Deratyzacje na szczury nie działają i to wiele bloków się już przkonało.Szczury są wszędzie ,fajnie w nocy przejśc sobie ulicą w centrum i zobaczyć jakie byki latają od śmietnika do sklepu spożywczego.A jeżeli chodzi o toksoplazmoze to nie tylko od kotów można się zarazić ,ale szczególnie jedząc kiedyś w życiu (wystarczy raz )tatar (dla nie wiedzących surowe mięso).To przez tatar jest najwięcej zakazen toksoplazmozą.A dobrze że nie wiesz jakie choroby roznoszą szczury Odpowiedz Link Zgłoś
villianna Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 14:46 Gość portalu: ela napisał(a): > Deratyzacje na szczury nie działają i to wiele bloków się już > przkonało. Deratyzacja jest skuteczna jeśli przeprowadza ją się jednocześnie w całej okolicy, a nie w jednym bloku i potem jest wielkie zdziwienie, że szczury wróciły. Skoro miasto ma pieniądze na dokarmianie sierściuchów, może zamiast tego przeprowadzić skuteczną akcję usuwania gryzoni. > Szczury są wszędzie ,fajnie w nocy przejśc sobie ulicą w > centrum i zobaczyć jakie byki latają od śmietnika do sklepu > spożywczego. Czyli tym samym przyznajesz, że koty nie rozwiązują problemu szczurów w mieście. > A jeżeli chodzi o toksoplazmoze to nie tylko od kotów > można się zarazić ,ale szczególnie jedząc kiedyś w życiu (wystarczy > raz )tatar (dla nie wiedzących surowe mięso). O własnego kota czy o to co jem sami możemy zadbać we własnym zakresie. > To przez tatar jest > najwięcej zakazen toksoplazmozą.A dobrze że nie wiesz jakie choroby > roznoszą szczury Skąd to przypuszczenie, że nie wiem? Wydaje ci się, że jesteś forumową wróżką? Jeśli tak, to zmień profesję, bo coś ci nie wychodzi to przewidywanie. Szczury przenoszą choroby, co nie zmienia faktu, że bezpańskie, nieszczepione koty też. I jedne i drugie szkodniki powinny być usuwane z miejsc zamieszkania ludzi. Sytuacja gdy szkodzą, rozmnażają się bez ograniczeń i brudzą, z błogosławieństwem miasta, jest dla mnie poniżej wszelkiej krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 15:04 CZyżbyś miał (miała) firmę deratyzacyjną?Akurat na zachowaniach zwierząt wiem bardzo dużo ,taki mam zawód .Szczur nie założy gniazda tam gdzie są koty!!!!!!!!!!!!!!i to jest fakt nie mit!!!dorosłe mogą sobie chodzić ,ale nie będą się rozmnażać.Natomiast jeżeli chodzi o toksoplazmoze znajdż dobrego lekarza ,to ci wszystko wytłumaczy A i jeszcze jedno koty nie są szkodnikami ,natomiast szczury jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszka Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 15:14 Vilianno,żeby się zarazić toksoplazmozą od dzikiego kota ,musiałaś grzeebać palcem w jego kupie ,a potem nie myć rąk i oblizać .Innej opcji nie ma .Dzikus nie da się pogłaskać ,a i tu nie masz takiego ryzyka.Tylko kupa ,uważaj na przyszłośc!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 19:36 Gość portalu: myszka napisał(a): > Vilianno,żeby się zarazić toksoplazmozą od dzikiego kota ,musiałaś > grzeebać palcem w jego kupie ,a potem nie myć rąk i oblizać .Innej > opcji nie ma .Dzikus nie da się pogłaskać ,a i tu nie masz takiego > ryzyka.Tylko kupa ,uważaj na przyszłośc!!!!! Niektóre nawiedzone mamunie uważają,że na sam widok kota zarażą się toksoplazmozą (znam taką kretynkę). Takim kretynkom niestety brak kotów w okolicy i toksoplazmozy nie pomoże (nawiasem mówiąc o wiele większe jest ryzyko zakażenia się tą chorobą przez mięso lub nieumyte owoce,ale co te nieuki mogą wiedzieć)-jest duża szansa,że ich dziecko odziedziczy po nich gen głupoty i będzie po mamuni upośledzone umysłowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elentia Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.ihar.edu.pl 05.11.09, 11:10 święte słowa i o toksoplazmozie i o głupocie :> owoce!! brudne, nie umyte, niedogotowane mięso to główna przyczyna zarażeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardu Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 20:05 > I jedne i drugie szkodniki powinny być usuwane z miejsc zamieszkania ludzi. I jeszcze wystrzelać wszystkie ptaki - bo też roznoszą choroby, nie mówiąc o brudzeniu, wyrżnąć wszystkie drzewa - bo ludzie się na nich zabijają, są siedliskiem robactwa, ptactwa i nie wiadomo czego jeszcze, nie mówiąc o spadających liściach - toż to można się poślizgnąć panie i nogę złamac. Wszystko betonem zalać - będzie pięknie, czysto, będziemy zdrowi i szczęśliwi. A Ty Panie Boże patrzysz i nie grzmisz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 21:41 Ty jesteś człowiekiem? - a gdzie Twoje sumienie? żyjesz? - to się ciesz i daj żyć innym. Może to Ciebie trzeba zderatyzować?... Odpowiedz Link Zgłoś
agat21 Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 16:15 toksoplazmozą można się dużo łatwiej zarazić babrając się w surowym mięsie przy robieniu choćby kotletów, niż od kotów. zanim wypowiesz jakąś wielce mądrą opinię sprawdź kilka faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
the_foe Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 16:46 toksoplazmoze roznosza wlasnie szczury, koty sa podrednikami, ale trzeba miec z nimi dlugi kontakt. Deratyzacja na szczury dziala slabo. Bo sa piekelnie madre, jesli chodzi o przezycie w miescie. Szybko ucza sie rozpoznawania trutek i innych pulapek. Koty to swietny rat killer. Choc ponoc niektore psy sa jeszcze lepsze. Kot przede wszytkim ogranicza populacje na tyle ze istnienie szczurow nie jest klopotliwe. Zaden szczur nie zaryzykuje zerowania na kocim terytorium. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 zerowa wiedza o toxo 22.10.09, 16:51 Dokształć się kobieto i kompromituj się niewiedzą. Toksoplazmowa nie pochodzi od kotów. Oświeć nas co to za choroba, może tzw. złe oko lub duszenie kocim ogonem? Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 17:11 Czy twoja żona lub córka ma zamiar jeść wysuszoną kocią kupę? Bo tylko tak można się zarazić toksoplazmozą od kota. Lepiej niech uważają na surowe mięso i ziemię w doniczkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.chello.pl 22.10.09, 20:24 villiana żebyś się mogła zarazić toksoplazmozą od kota musiała byś zjeść jego kupę... no chyba, że niezły z ciebie brudasek... ludzie zarażają sie tą chorobą najczęściej jedząc surowe mięso lub nie dbając o należytą higienę podczas przygotowywania mięsa na obiad. słowem jesteś brudaskiem tak czy siak skoro tak się boisz choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 27.01.11, 02:01 villianna napisała: > Jestem ciekawa czy osoby popierające pałętające się bezpańskie koty nadal byłyb > y > na tak, gdyby ich żona lub córka zaraziła się od takiego kota toksoplazmozą i He he. A nietoperze wkręcają sie we włosy, a ta krowa jest grozna, bo sie na mnie patrzyyyyy Zeby zarazic sie toksoplazmoza od kota, nalezaloby miec kontakt z jego odchodami lub moczem. Konkretnie je zjeść. Wydaje mi sie, ze malo jest ludzi, ktorzy urzadzaja sobie w piwnicy kolacyjki, skladajace sie z kocich ekskrementow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkoda gadać To niech je w mieszkaniach trzymają, owi IP: *.brz.warszawa.supermedia.pl 22.10.09, 12:51 "miłośnicy", dlaczego ma śmierdzieć jeszcze bardziej w piwniach? Odpowiedz Link Zgłoś
agat21 Re: To niech je w mieszkaniach trzymają, owi 22.10.09, 16:17 no właśnie - przecież fajnie jest jak śmierci tylko ludzkimi szczynami pijaczków - to przynajmniej swojskie gatunkowo! Odpowiedz Link Zgłoś
codein Re: To niech je w mieszkaniach trzymają, owi 22.10.09, 19:26 Jak szczur chapnie Twoje dzieciątko za paluszek, albo dzieciątko przypadkiem skonsumuje szczurka bobek, inaczej zaczniesz śpiewać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Jeszcze czego ! IP: *.chello.pl 22.10.09, 12:57 Koty won z piwnic i koniec. Ile razy można kontynuować ten temat? Ile jeszcze zaszczanych piwnic trzeba aby durnie zrozumieli że nie trzeba chodować na siłę futrzaków w piwnicy tylko wykładać trutki i po problemie. U nas w bloku nie ma gryzoni jest trutka i nie ma smrodu w piwnicy. Na Brudnie gdzie mieszkałem kiedyś były koty w piwnicy i smród nawet na klatkach był nie do zniesienia nie mówiąc już o zniszczonych (zaszczanych) rzeczach w piwnicy. Miłośnicy kotów apeluję do was weźcie te koty do siebie do domów i nie zawracajcie ludziom głowy!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jol Re: Jeszcze czego ! IP: 217.153.207.* 22.10.09, 13:32 > Na Brudnie gdzie mieszkałem A to jest taka dzielnica w Warszawie?? Co za kretyn, nawet nie wie gdzie mieszkał.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Re: Jeszcze czego ! IP: *.chello.pl 22.10.09, 14:24 Tak to jest gdy na forum pojawia się kretyn nic nie mający do powiedzenia w temacie. Brudno to Bródno matołku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yes Re: Jeszcze czego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 14:41 Chłoptasiu z Bruuuudna ,zjeżdżaj tam skąd przyjechałeś i nie rób obciachu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzebiska [...] IP: 195.205.42.* 22.10.09, 13:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Re: Jeszcze czego ! IP: *.chello.pl 22.10.09, 14:27 Czyli kotków co uu....... mnie to wygląda na poważną paranoję. Za długo było się w piwnicy z ślicznymi pachnącymi kotkami co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yes Re: Jeszcze czego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 14:36 Chłopaku z Bruuuudna ,zjeżdzaj tam skąd przyjechałeś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yes Re: Jeszcze czego ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 14:38 Chłopaku z Bruuuudna ,zjeżdżaj tam skąd przyjechałeś i nie rób obciachu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin widać że jesteś ograniczony mocno IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 15:13 Szczurów w bloku nie masz nie dzięki trutce tylko dzięki temu że na osiedlu wyłapują je koty. Gdyby wszędzie w okolicy się ich pozbyli to nic by nie pomogła trutka. Tak było jakiś czas temu na Gocławiu przy jeziorku, argumentacja ta sama. Szczury tak się dobrze miały że kilka psów zostało pogryzionych w czasie spacerów nad jeziorkiem a w piwnicach były wylęgarnie. 2 lata wytrzymali a potem sprowadzali koty ze schroniska...Koty nie załatwiją się w piwnicach tylko znakują teren. To rozwiązuje kastracja. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: Jeszcze czego ! 22.10.09, 15:45 Jak co miesiąc będziesz woził samochód lawetą do serwisu, bo szczury i nornice poprzegryzają ci kable w nim (średni jednorazowy koszt wizyty - 400-600 zł netto) to zatęsknisz za kotami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mruk Re: Jeszcze czego ! IP: *.chello.pl 22.10.09, 21:27 Proponuję wpuszczać koty do piwnic, ale do swoich i tylko- wyłącznie wtedy, gdy dana osoba ma swoje mieszkanie nad tą właśnie piwnicą!!! Inaczej wara, dlaczego ja mam płacić za zwiększone koszty ogrzewania mieszkania i marznąć w nogi??? Przecież stropy nad piwnicami nie posiadają izolacji termicznej.Mruk Odpowiedz Link Zgłoś
patrice1979 Re: Jeszcze czego ! 27.01.11, 00:52 Jesteś bezdusznym osobnikiem. Koty nie śmierdzą, tylko czasem wystarczy po nich sprzątnąć. U mnie też są koty w piwnicy i nie ma żadnego smrodu... Odpowiedz Link Zgłoś
sorc108 Nie ma kotów to szczury ganiają po korytarzach... 22.10.09, 13:13 Tak było w wieżowcu przy ulicy Staffa. Jak zamknęli piwnice dla kotów, to szczury się tak rozmnożyły, że w nocy strach było wyjść na klatkę schodową ponieważ stadami biegały nie bojąc się ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan_dreptak Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 13:58 kolejny argument za ucieczką z pekinu do własnego domu Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Koty mozna wypuszczać pod warunkiem, że 22.10.09, 14:00 właściciel będzie za nimi chodził i zbierał do estetycznej torebki to co pozostawią na trawniku... Cha, cha. Odpowiedz Link Zgłoś
ona_kontrowersyjna Re: Koty mozna wypuszczać pod warunkiem, że 22.10.09, 15:07 Tak jakby nie o wypuszczaniu kotów temat. To raz. A dwa: koty zostawiają coś na trawnikach? A co zostawiają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ella Re: Koty mozna wypuszczać pod warunkiem, że IP: *.bph.pl 22.10.09, 15:32 tak się składa,że koty zagrzebują swoje odchody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamo Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... IP: *.mos.gov.pl 22.10.09, 14:51 Jak one mają polować na cokolwiek jak obżerają się kocim jedzeniem i innymi smakołykami roznoszonymi przez karmicieli, nagmininnie nie są w stanie zjeść takiej porcji... A załatwiają się wszędzie smrodząc niemiłosiernie. Zamiast pozwalać na wchodzenie do piwnic to może zaintwresować się niekontrolowanym rozmnażaniem tych zwierzaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 15:11 Też się zastanawiam. Jeżeli głównym argumentem za trzymaniem kotów w piwnicach jest walka, z wszechobecnymi podobno, gryzoniami - to nie ma najmniejszego sensu dokarmianie tychże kotów. W końcu skoro dostaną jedzenie na talerzu to nie b ędą polować na gryzonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin mylisz się.... IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 15:16 koty jedzą to ścierwo i ptaki tylko jeśli muszą inaczej je poprostu zagryzają. Polują bo taka jest ich natura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cura dokarmiane koty są zdrowsze i mniej chorują IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.09, 17:03 i mają więcej siły by polować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: 213.17.138.* 22.10.09, 18:01 Gość portalu: Magda napisał(a): > Też się zastanawiam. Jeżeli głównym argumentem za trzymaniem kotów w piwnicach > jest walka, z wszechobecnymi podobno, gryzoniami - to nie ma najmniejszego sens > u > dokarmianie tychże kotów. W końcu skoro dostaną jedzenie na talerzu to nie b ęd > ą > polować na gryzonie. Otóż będą. Co ty wiesz o kotach. Spytaj pierwszego lepszego rolnika, który uprawia zboże i ma problem z gryzoniami. Kot, aby był, jak to oni mówią, "łowny", powinien być dokarmiany. To nieprawda, że kot nie karmiony będzie lepiej polował. Dokarmiany kot będzie zabijał gryzonie, ale nie będzie ich zjadał. U mojego dziadka na wsi był kot, który przynosił martwą mysz i głośnym miauczeniem domagał się nagrody. Albo u jego sąsiadów kot polował nocą i rankiem można było zobaczyć przed progiem chałupy kilka myszy ułożonych w równiutkim rzędzie a kot stał nad nimi i domagał się "wypłaty". A najwięcej gryzoni tępi kotka, która ma młode. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 15:36 Koty mają silny instynkt łowiecki. Żeby nie polować, kot musiałby być tak nażarty, żeby się ledwo ruszać. ;) Tym niemniej nie jestem entuzjastką otwierania piwnic dla kotów, bo ciągle wiele jest niewysterylizowanych bezdomnych kotów i sytuacja może się wymknąć spod kontroli - ot, to co się tu czyta o agresywnych kotach, przez które strach wejść do piwnicy. Może lepszym rozwiązaniem byłby "kot rezydent", czy raczej kilka - oswojone, regularnie wysyłane do piwnicy na "łowy", a nie wpuszczanie do bloku każdego kota, także tych brudnych, chorych i niewysterylizowanych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.botany.gu.se 22.10.09, 17:26 Wypasione domowe koty tez poluja. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 18:09 To prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
fotodiagnoza Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... 22.10.09, 16:04 oczywiście, że wpuszczać koty do piwnic! i opiekować się nimi kiedy tylko potrzebują pomocy człowieka fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2004727,2,1,ps.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umo Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 17:03 Ja sam mam kotke z ulic przyszla pewnego grudniowego dnia, dokladnie 6 grudnia 2007 i tak juz zostala ze mna i moja rodzina, do momentu jak nie przyszla nie cierpialem kotow i tez mi sie wydawalo,ze smierdza a okazuje sie ze, koty nie wydzielaja zapachow to znaczy siersc kota nie pachnie, mocz i kupsko owszem pachnie ale nie gorzej niz mocz i kupsko psa, wiem bo mam porownanie, a uwierzcie mi,ze kota wziety z ulicy potrafi sie odwdzieczyc, owszem wiadomo,ze jak kazdy kot bedzie chodzil wlasnymi drogami ale co tam, duzo frajdy daje to,ze jak siedzisz przy biurku i pracujesz nagle czujesz lekkie udrzenie lapka ,bo kot syngalizuje zainteresuj sie mna,wez mnie na kolana cokolwiek nie musisz wstawac od tej glupiej maszyny,na prawde wystarczy,ze wezmiesz mnie na kolana a ja bede mogla ci pomruczec a pozniej na nich pospac, to jest co pieknego kot,niezalezny zwierzak ktory jednak pcha ci sie na kolana bo chce i nie masz wyjscia, bo mozesz ignorowac ale i tak po paru minutach wroci i tak az do skutku. A jezeli chodzi o koty w piwnicach to mysle,ze nalezy im umozliwic schronienie sie w cieplym miejscu podczas zimnego dnia, kot tak samo jak czlowiek potrzebuje ciepla, a czesto czlowiek smierdzi bardziej niz kot i tak sie sklada ,ze jestem pracownikiem spolecznym i wiem o czym mowie. Tak wiec koty do piwnic, ktorego sie uda to kastrowac ale bron Boże nie zabraniać im tego. Odpowiedz Link Zgłoś
xanaxy Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... 22.10.09, 16:38 Dzien bez kota jest dniem straconym. Szymborska. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_i_koty Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 16:46 Kot nie musi wcale polować, by szczury omijały jego rewir z daleka - wystarczy sama obecność kota i gryzoni niet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jet Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... IP: *.centertel.pl 22.10.09, 16:47 Dziwne, że psie g.wna nie rażą na trawnikach.. Kot przynajmniej po sobie zakopie i jest z niego jakaś korzyść. Sam bym zostawił otwarte okno do piwnicy zimą, a na pchły rozpylił trutkę i po sprawie. Kot uwielbia polować i będzie ganiał gryzonie dla zabawy, taka jego natura. Deratyzacja chemiczna niestety zawodzi - nawet w centrum Waszyngtonu szczury biegają po smietnikach, a przecież jankesi mają mnóstwo firm od usuwania szkodników w domach, posesjach etc. Ponadto chemiczne trutki stanowia wieksze zagrożenie dla cżłowieka niż ta toksoplazmoza- to do tych, co boją się, że ich dziecko zarazi się od kota, a wszystko by opryskali chemią. Jednak nie uważam administracyjnego nakazu za dobre rozwiązanie. Lepsze byłoby szukanie kompromisu we współpracy ze wspólnotami/spóldzielniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prababka44 Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 16:57 Czy ty jet masz jakąś wyobraźnie ? Rozpylił bys trutke na pchły ? Jaką i gdzie - na klatce ? w korytarzach piwnicznych ? Za swoje emeryckie pieniądze ? Może załozyłbyś w piwnicy specjalny alarm ...wlezie kot z pchłami , a dzwonek trrrrrrrrrrrrrrr :)) oooooo...trzeba iśc z trutką , a przed te m sie specjalnie odziac :)) he he he :)) teoretycznie to i owszem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kala Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: 80.54.47.* 22.10.09, 17:07 KOTY TAK POD DWOMA WARUNKAMI : -osoby które są ZA niech sprzątają gówna i szczyny w piwnicy po ich kotkach-pupilkach, -niech karmią co sezon nowe pokolenia sierściuchów,a te niech się ru...ą i namnożą na potęgę tym lepiej i więcej im więcej dobrej dostaną michy od naiwnych "wielbicieli śmierdziuchów" oraz jeśli będą miały ciepełko w piwnicy od rur grzewczych. Chciałabym to zobaczyć...jak jesteście tacy "pro-śmierdziuchy" to proszę bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin Ja bym chciał zobaczyć jak miłośnicy psów IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 17:18 sprzątają g...na po swoich pupilkach... na moim osiedlu robi to tylko jedna kobieta, a pies jest w co 4 mieszkaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cura lubię takich pachnących ludzi IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.09, 17:39 pewnie trutka na szczury jest pachnąca i jej opary bardzo zdrowe. Domestos i chemia w sprayu - zdezynfekuj sobie mózg, a jak organizm zacznie reagować alergiami ponawiaj walkę ze śmierdzącą biologią "pachnącą" chemią. a co do kotów - naucz się trochę w temacie zanim zabierzesz głos. Najedzony, zdrowy kot nie śmierdzi i tym chętniej poluje. Kot nie sika gdzie popadnie (w przeciwieństwie do człowieka). Niewykastrowany kocur znaczy teren i to jest straszny smród, ale wykastrowany nie traci instynktu łownego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barakuda Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.5.14.vie.surfer.at 22.10.09, 20:08 Piwniczne koty, sa czesto sterylizowane, dzieki pomocy karmicielek, i grupy madrych ludzi..... niestety nie mozna sterylizowac, tzw ..elementu,, a szkoda ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 21:53 A ty, jak zrobisz kupkę i siusiu to pachnie? czy ptaszki odnoszą? koty załatwiaja się do swoich toalet poza piwnicą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... IP: *.acn.waw.pl 22.10.09, 17:11 U mnie w bloku wystarczy przejsc przez piwnice, zeby cale nogi miec obskoczone przez pchly. W sezonie gdy nosi sie krotkie spodnie schodzac do piwnicy po rower wracam z czerwonymi kropkami na kostkach od ugryzien. Poza tym powalajacy zapach i trudno w cos nie wdepnac... Bezpanskim kotom w piwnicy mowie stanowcze nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin hehe a ty jesteś pies czy kot? a może to pchły IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 17:20 sąsiadów? Od kiedy to pchły zwierzęce gryzą ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cura Re: hehe a ty jesteś pies czy kot? a może to pchł IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.09, 17:42 gryzą. nie rozmnażają się i nie żyją na człowieku, ale gryzą. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda491 Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... 22.10.09, 17:15 Mam nadzieję,że zwycięży rozsądek i koty znajdą schronienie przed mrozami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic czy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 17:27 Jak wyakazały badania prowadzone w Anglii koty domowe, i to te mające właścicieli i korzystające z ograniczonej wolności mają na knocie 30 milionów drobnych ptakaów zabijanych corocznie. Nie dziwmy sie więc , że coraz mniej w naszej warszawie słowików, sikorek czy nawet wróbli. Coś za coś. Albo koty, będące całkowicie obcym, wprowadzonym przez człowieka elementem miasta, albo ptaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronin głupszego wpisu chyba nie czytałem hehehe IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.09, 17:40 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
sherman-doberman Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 22.10.09, 18:08 Akurat wszelkie ptaszki to umykają z miasta nie z powodu zjadających je kotów - jaki kot wejdzie na wiżowiec i wybierze z gniazda pod dachem pisklaki? - tylko y powodu ludzi i hałasu jaki tworzą, z powodu śmierdzących maszyn i środków chemicznych rozpylanych gdzie popadnieŁ zabijają tyże ptaszkom wszeie pożywienie, Ptaki nie żyją śpiewem tylko robaczkami, a tych także już nie uświadczysz. Miałam w ogrodzie przez całe lata ptsią oprą całoroczną z rzadkimi nawet rodzajami ptaków, Niestety, zaczęto budować mi za płotem osiedle, Adios koncerty , większość ptaków śpiewających po prostu się wyniosła a ptaki leśne, które przylatywały w zimie na dokarmianie, przestały się pokazywać. Kotów zaś u mnie dostatek, Więcej ptaków zabijają same ptaki sójki i myszołowy - co też widuję cząsto pod własnymi okanami - nniż moje i sąsiedzkie koty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elentia Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz IP: *.ihar.edu.pl 05.11.09, 11:49 koty w miastach żyją już od dawnaaaa, jaki to sztuczny element. A jeśli chodzi o wróble i podobne ptaki to akurat wytępia je działalność człowieka i głównie konkurencja ze strony gołębia, kolejnego "miejskiego szczura". Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Wielka kłótnia o koty: wpuszczać do piwnic cz 27.01.11, 02:09 Koty to nie jest wynalazek ostatniej dziesieciolatki - jakos 20 lat temu byly i bezpanskie koty, i mnostwo drobnych ptakow, w tym wrobli. Wroble gina, bo zwiekszyla sie pare razy populacja warszawskich srok, ktore zywia sie wroblimi jajami i pisklakami. Poza tym moda na wylizane trawniczki (gdzie jest mniej robali, czyli wroblej zywnosci) i wystrzyzone klombiki (zamiast dzikich, wielkich i gestych krzoli, w ktorych male ptaki moga wic bezpieczne gniazda) dolozyla sie do znikania wrobli. Koty to nie tygrysy, naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
ona_kontrowersyjna Nie wszyscy wiedzą co piszą... 22.10.09, 17:45 ... ale mniejsza z większą, nie każdy chce się znać na tym co mówi czy pisze... :( Dziwi mnie natomiast, że mało kto widzi "złoty środek" w postaci dbania przez miasto o te koty, które są, w taki sposób aby nie zagrażały jego mieszkańcom i nie były uciążliwe, a jednocześnie żeby ich los nie był tragiczny. Sposób jest prosty: sterylizacje/kastracje, odrobaczanie i odpchlanie, szczepienia. Plus ciepły kąt i kuwety ze żwirkiem tak gdzie to niezbędne, regularnie sprzątane. Nakaz administracyjny to może nieco za dużo, ale sensowny program, przemyślany i wypracowany wspólnie przez strony, na pewno by się sprawdził. A przede wszystkim: uświadamianie, uświadamianie i jeszcze raz uświadamianie. Np. że rączki się myje, że choroby odzwierzęce niekoniecznie od zwierząt nam zagrażają, że kot też ma prawo żyć, i że dokarmianie dla samego dokarmiania tylko przysparza kotom wrogów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elentia Re: Nie wszyscy wiedzą co piszą... IP: *.ihar.edu.pl 05.11.09, 12:16 Dokładnie, aż smutne jest to, że tak mało jest ludzi z tak sensownym podejściem do sprawy, w której nie potrzebne są nerwy i kłótnie a jedynie rozsądek. Kompromisy są trudne... szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś