Dodaj do ulubionych

Tramwajem na Tarchomin

IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.10, 20:10
ztm.waw.pl/informacje.php?i=229&c=98&l=1
"14 minut – tyle w 2011 roku potrwa przejazd z pętli przy ul. Mehoffera do metra na Młocinach. Podróż z Winnicy - dwa lata później – 21 minut. Cała trasa od ulicy Marymonckiej do pętli Winnica liczyć będzie ok. 7 kilometrów, natomiast odcinek od Trasy Mostu Północnego – 4,4 km."

To ci dopiero szybki tramwaj... Raptem 20km/h.
Autobus ekspresowy osiąga 28km/h, więc lepiej by zrobić porządny bus-pas i dołożyć kasy na kilkanaście pojazdów elektrycznych niż zamrażać kasę na 30 lat inwestując w nieperspektywiczny i awaryjny tramwaj.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rurecki Re: Tramwajem na Tarchomin IP: 195.117.162.* 27.07.10, 11:31
      > To ci dopiero szybki tramwaj... Raptem 20km/h.

      Prędkości średniej.

      > Autobus ekspresowy osiąga 28km/h

      Gdy jedzie na pustej ulicy.

      > inwestując w nieperspektywiczny

      Fascynujące - miasta Europejskie mają inne zdanie na ten temat.

      > i awaryjny tramwaj.

      Bo to autobusy się przecież nie psują :)
      • Gość: m Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.10, 19:24
        > Prędkości średniej.

        Tak zgadza się, średniej dla tych środków transportu, dla całego miasta.
        I tak:
        metro 36km/h
        samochód 30km/h
        ekspres 28km/h
        przyspieszony 24km/h
        tramwaje (na Bemowie) 22-24km/h
        zwykły autobus, planowany tramwaj na Tarchominie 20km/h
        tramwaj 16km/h

        Mimo to większość ludzi uważa tramwaje za najszysszy (poza metrem) środek transporu w mieście. Dlaczego? Ano pewnie dlatego, że tramwaj, choć tak naprawdę najwolniejszy, to porusza się STAŁYM tempem, co pewnie przekłada się na takie odczucia. Poza tym tramwaje jeżdzą głównie w centrum gdzie jest najwięcej korków. Poza nim gdzie dostają od busów kopa, jest znacznie mniej torowisk i okazji do "pomiarów".



        > Gdy jedzie na pustej ulicy.

        Na bus-pasie na TŁ autobusy gnają i 70km/h, ale v średnia jest oczywiście niższa, ale pewnie i tak sporo wyższa niż nawet te 20km/h. (a 28 dla ekspresów jeśliby tamtędy jeździły)

        Wniosek: więcej bus-pasów



        > > inwestując w nieperspektywiczny

        Nieperspektywiczny jeśli porównać je z perspektywami jakie się rysują przed autobusami elektrycznymi (błyskawiczne ładowanie, duży zasięg, brak emisji, brak drgań takich jak w tramwajach)



        > > i awaryjny tramwaj.

        Awaryjny w sensie całej sieci. Tu chodziło mi o to, że jak jeden tramwaj za sprawą wypadku lub kolizji blokuje od razu całą trasę.
        W przypadku autobusów wystarczy wyminąć pojazd.


        • Gość: Rychu Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.spray.net.pl 27.07.10, 23:45
          > Ano pewnie dlatego, że tramwaj, choć tak naprawdę najwolniejszy

          Wystarczy wywalić na pysk panów od programowania w Warszawie sygnalizacji
          świetlnej. Zrobić prawdziwy priorytet dla tramwajów i nagle się okaże, że są
          szybsze od autobusów. Aha - i biorą prawie 2x więcej pasażerów na raz.

          > Na bus-pasie na TŁ autobusy gnają i 70km/h

          Tramwaje też. Nawet szrotowate 13N z palcem w nosie taką prędkość osiąga.

          > Awaryjny w sensie całej sieci. Tu chodziło mi o to, że jak jeden
          > tramwaj za sprawą wypadku lub kolizji blokuje od razu całą trasę.

          Wystarczy inaczej zorganizować sieć - spinki międzytorowe, nauczenie
          motorniczych usuwania najczęstszych awarii.
          • kowal_warszawski Re: Tramwajem na Tarchomin 28.07.10, 14:25
            takich planów tramwajowych jakie ma Warszawa to chyba nikt nie ma :P w ciagu
            kilkunastu lat zbudowano jedna linie - z Nowe Bemowo do Piaski i to jest wlasnie
            istota strategii transportowej miasta :P
            --------------
            "będąc zerem – w Warszawie można być geniuszem prawie (...)"
          • Gość: m Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.10, 18:42
            >Wystarczy wywalić na pysk panów od programowania w Warszawie >sygnalizacji świetlnej. Zrobić prawdziwy priorytet dla tramwajów i >nagle się okaże, że są szybsze od autobusów.

            Na razie to autobusy są szybsze i to bez priorytetu. Idąc tym tropem można równie dobrze dać taki priorytet autobusom a zyskają jeszcze więcej.



            >Aha - i biorą prawie 2x więcej pasażerów na raz.

            W liczbach bezwzględnych może i tak. Ale po dokonaniu obliczeń okaże się, że proporcjonalnie tramwaje znów wypadają gorzej. 32-metrowa PESA zabiera 211 pasażerów, 18-metrowy Solaris 170 osób, co daje odpowiednio 6,6 i 9,4 pasażera na metr. Oznacza to, że autobus zajmując zmniejszą część jezdni przewozi więcej osób. Jest co prawda nieco szerszy, ale są to już różnice pomijalne.



            >Tramwaje też. Nawet szrotowate 13N z palcem w nosie taką prędkość >osiąga.

            I hałasuje przy tym jak jumbo-jet powodując przy okazji pękanie ścian budynków. Tylko nie mów tu o torowiskach z izolacją z gumy, bo to śmiechu warte. (kto nie wierzy niech sobie odwiedzi któryś z domów w Alejach Jerozolimskich w godzinach szczytu, dudnią nawet nowe PESY)



            >Wystarczy inaczej zorganizować sieć - spinki międzytorowe,

            Tak najlepiej rozmieścić te spinki co 10 metrów, bo w końcu nigdy nie wiadomo w którym miejscu dojdzie do awarii.



            >nauczenie motorniczych usuwania najczęstszych awarii.

            Pewnie, i niech jeszcze zmieszczą się w czasie poniżej 50sek, bo tyle wynosi częstość kursowania tramwajów na moście Poniatowskiego.
            • Gość: Rurecki Re: Tramwajem na Tarchomin IP: 195.117.162.* 29.07.10, 11:44
              > 32-metrowa PESA zabiera 211 pasażerów, 18-metrowy Solaris 170 osób

              Skład 2x105Na pobiera 260.

              > I hałasuje przy tym jak jumbo-jet powodując przy okazji pękanie
              > ścian budynków.

              Brednia. Pękanie ścian powodują wagony z płaszczyznami na kołach.

              > kto nie wierzy niech sobie odwiedzi któryś z domów w Alejach
              > Jerozolimskich

              W którym miejscu? Bo wzdłuż Alej masz jeszcze wibracje wywołanie pociągami, a
              wiadukt poniatowszczaka został skopany podczas remontu w latach 80-tych (nikt
              normalny nie kładzie płyt bezpośrednio na stalową konstrukcję) Od tamtej pory
              nic tam nie zmieniono oprócz wymiany torowiska w 2008.

              > Tak najlepiej rozmieścić te spinki co 10 metrów, bo w końcu nigdy
              > nie wiadomo w którym miejscu dojdzie do awarii.

              Co kilkaset wystarczy.

              > Pewnie, i niech jeszcze zmieszczą się w czasie poniżej 50sek, bo
              > tyle wynosi częstość kursowania tramwajów na moście Poniatowskiego.

              Wystarczy nauczyć szybkiego usuwania uszkodzonego pojazdu. Niestety spora część
              stołecznych motorniczych nie ma pojęcia o odpięciu luzowników a pudłowanie
              wagonu to umiejętność dla wybranych
              • Gość: m Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.10, 20:47
                > Skład 2x105Na pobiera 260.

                Skoro tak, to może podziękujemy za nowoczesne PESY i zostawimy je na kolejne 40 lat...
                A poważnie to myśl,ę że ta liczba jest bliższa 200, po prostu tyle osób nie zmieści się na takiej przestrzeni, co widać. No, ale zawsze można się postarać. Obecny rekord w Ikarusie to ponad 300 osób...



                > Brednia. Pękanie ścian powodują wagony z płaszczyznami na kołach.

                Właśnie wagony a nie pojazdy drogowe.



                > W którym miejscu? Bo wzdłuż Alej masz jeszcze wibracje wywołanie pociągami, a wiadukt poniatowszczaka został skopany podczas remontu w latach 80-tych (nikt normalny nie kładzie płyt bezpośrednio na stalową konstrukcję) Od tamtej pory nic tam nie zmieniono oprócz wymiany torowiska w 2008.

                Może i budynki są stare. Ale fakty są takie, że jeździ tam masa samochodów i autobusów a czuć tylko jak przejeżdża tramwaj.



                > Co kilkaset wystarczy.

                No i jak będzie awaria akurat 5 metrów za mijanką, to nic to rozwiązanie nie pomoże.



                > Wystarczy nauczyć szybkiego usuwania uszkodzonego pojazdu. Niestety spora część stołecznych motorniczych nie ma pojęcia o odpięciu luzowników a pudłowanie wagonu to umiejętność dla wybranych

                No i co się stanie z zepsutym wagonem? Motorniczy będzie go ciągnął za sobą?
                • Gość: twtwtw Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.derby.waw.pl 30.07.10, 23:25
                  Gość portalu: m napisał(a):

                  > > Wystarczy nauczyć szybkiego usuwania uszkodzonego pojazdu.
                  Niestety spora
                  > część stołecznych motorniczych nie ma pojęcia o odpięciu
                  luzowników a pudłowan
                  > ie wagonu to umiejętność dla wybranych
                  >
                  > No i co się stanie z zepsutym wagonem? Motorniczy będzie go
                  ciągnął za sobą?

                  Doinformuj się co oznacza "zrobić pudło" w tramwaju, a wagon można
                  ściągnąć lub zepchnąć :)
                  • Gość: m Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.10, 20:30
                    A jakto będzie awaria trakcji to jak go ruszysz? Bez spalinowca się nie obejdzie. Autobusy górą.
                    • Gość: Rurecki Re: Tramwajem na Tarchomin IP: 195.117.162.* 19.08.10, 15:28
                      > A jakto będzie awaria trakcji to jak go ruszysz?

                      120Na ruszają. Awaria zasilania zdarzyła się ostatni raz w Warszawie 1,5 roku
                      temu, gdy wybuchł wyłącznik na Woronicza.
                    • Gość: twtwtw Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.derby.waw.pl 19.08.10, 16:09
                      A jak będzie karambol nad Kanałem Żerańskim i będą zablokowane
                      wszystkie pasy to jak przejadą autobusy? A jak będzie....
                      Gdybanie, gdybanie, gdybanie.
                      • Gość: m Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.10, 20:57
                        Nie żadne gdybanie, bo zerwanie trakcji zdarza się nawet kilka razy w roku, natomiast do wypadków w których dochodzi do blokady całej jezdni praktycznie wcale.
                • Gość: Prahnitz Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.gdynia.asseco.pl 17.08.10, 09:45
                  > po prostu tyle osób nie zmieści się na takiej przestrzeni, co widać.

                  Zależy kto i jak patrzy.

                  > Ale fakty są takie, że jeździ tam masa samochodów i autobusów
                  > a czuć tylko jak przejeżdża tramwaj.

                  Zamiast teorii polecam wizytę w jednym z domów przy 3 Maja. Autobusy są tak samo
                  odczuwalne.

                  > No i jak będzie awaria akurat 5 metrów za mijanką, to nic to
                  > rozwiązanie nie po może.

                  To obsłuży tą awarię kolejna mijanka - tak trudno to zrozumieć?

                  > No i co się stanie z zepsutym wagonem? Motorniczy będzie go
                  > ciągnął za sobą?

                  ROTFL :)
                  • Gość: m Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.10, 20:29
                    > Zamiast teorii polecam wizytę w jednym z domów przy 3 Maja. Autobusy są tak sam
                    > o
                    > odczuwalne.

                    W Alejach czuć tylko tramwaje, więc jest 2:1 dla autobusów.


                    > To obsłuży tą awarię kolejna mijanka - tak trudno to zrozumieć?

                    Czyli mijanki powinny być jednak co kilka metrów. Tak trudno przeczytać (ze zrozumieniem)?


                    > > No i co się stanie z zepsutym wagonem? Motorniczy będzie go
                    > > ciągnął za sobą?
                    >
                    > ROTFL :)

                    No tak heh. To w końcu zmartwienie tramwajarzy i pasażerów którzy będą czekać w uziemionym składzie.
                    • Gość: Rurecki Re: Tramwajem na Tarchomin IP: 195.117.162.* 19.08.10, 15:26
                      > W Alejach czuć tylko tramwaje, więc jest 2:1 dla autobusów.

                      Taaa... Skąd skargi za ruch nocny? Tramwaje wtedy nie jeżdżą.

                      > Czyli mijanki powinny być jednak co kilka metrów.

                      Warto rozumieć o czy pisze inna osoba.
    • Gość: Glonojad Re: Tramwajem na Tarchomin IP: 217.17.35.* 28.07.10, 15:15
      Jak te 20 km/h wyliczyłeś? 6 km w 14 minut za cholerę nie chce dać 20 km/h, a
      raczej 26 km/h. Czyli już blisko autobusu ekspresowego z tym, że tramwaj będzie
      miał większą dostępność z uwagi na większą liczbę przystanków. A czas podróży
      liczy się dla wszystkich pasażerów, także tych na pominiętych przystankach, od
      drzwi do drzwi.
      • Gość: Anka Zniknie bezrobocie IP: 193.41.113.* 29.07.10, 15:11
        Ja sie bardzo cieszę z tego tramwaju. Na Młocinach znajdzie
        zatrudnienie wielu bezrobotnych, gdy trzeba będzie upychać ludzi do
        wagonów metra. Naszym władzom wydaje się, że metro jest z gumy.
        • Gość: m Re: Zniknie bezrobocie IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.10, 20:55
          Jakby naszym urzędasom się naprawdę chciało, to by odzyskali kasę z janosikowego (te 9 mld zł od 10 lat) i powstałaby linia z Tarchomina np. na Wilanów.

          Janosikowe zależy od sejmu. Jakby się uprzeć, to przecież można rozkopać ulicę Wiejską i kiedy stado posłów nie mogłoby podjeżdżać swoimi limuzynami tylko zasuwać do roboty na piechotę, to zaraz by nabrali szacunku dla stolicy.
          I aby remont szedł "sprawnie", proponuję reaktywować MPRD ;)
        • Gość: Glonojad Re: Zniknie bezrobocie IP: *.home.aster.pl 29.07.10, 23:52
          Większość z tych ludzi i tak już jeździ metrem, tylko z wykorzystaniem autobusu.
        • Gość: dert Re: Zniknie bezrobocie IP: 193.46.186.* 02.08.10, 15:59
          To bedzie dobry test dla metra... skąd wiem, że go nie przejdzie i
          dlaczego mnie to nie dziwi...???
        • Gość: Złota 20 Re: Zniknie bezrobocie IP: *.aster.pl 16.08.10, 17:45
          Też się obawiam o to, czy ludzie zmieszczą się do metra:(
      • Gość: m Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.10, 20:51
        > Jak te 20 km/h wyliczyłeś? 6 km w 14 minut za cholerę nie chce dać 20 km/h, a raczej 26 km/h.

        Jest też napisane, że docelowo (do Winnicy) trasa będzie miała 7km i 21 minut. Stąd 20km/h.



        Czyli już blisko autobusu ekspresowego z tym, że tramwaj będzie
        > miał większą dostępność z uwagi na większą liczbę przystanków. A czas podróży
        > liczy się dla wszystkich pasażerów, także tych na pominiętych przystankach, od
        > drzwi do drzwi.

        Ekspresy na Tarchominie zatrzymują się na wszystkich przystankach.
    • Gość: sert Re: Tramwajem na Tarchomin IP: 193.46.186.* 02.08.10, 15:58
      A "zabytkowe" wozy będą jeździć nadal w centrum i robić obciach
      wobec przyjezdnych turystów...
      • Gość: X Re: Tramwajem na Tarchomin IP: 217.33.154.* 02.08.10, 16:09
        Zupełnie jak w Lizbonie...
      • Gość: K. Re: Tramwajem na Tarchomin IP: 62.172.234.* 02.08.10, 18:39
        No i co w tym złego ??

        Jeżeli sa wyremonotwane, w dobrym stanie technicznym, to po cholerę je złomować ? Nie jesteśmy jakimś mega-bogatym społeczeństwem, a nawet bogatsi (np. Mediolan) z powodzeniem wykorzystują stare tramwaje.

        Lepiej miec zapas działającego taboru, niż potem nie mieć kasy na obsadę nowych linii.


        Przy okazji - przejechałem się ostatnio nowym tzw. Swingiem - czy tam w ogóle jest jakakolwiek wentylacja poza klimą ??
        NIe było szczególnie gorąco, a po przejechaniu kilku przystanków odczuwalny był brak tlenu, do tego jakiś chemiczny zapach typu Domestos z tej klimy. Miałem ochotę wysiąść i poczekać na nastepny tramwaj.... Mam nadzieję że to zostanie poprawione w nowszych produktach.
        • Gość: m Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.10, 20:33
          > No i co w tym złego ??
          > Jeżeli sa wyremonotwane, w dobrym stanie technicznym, to po cholerę je złomować

          Jest w tym nieco racji tyle, że mamy akurat niefart i pełno w naszym mieście głośnego złomu typu 13N.
          Nie wiem czemu nawet przedwojenne tramwaje są cichsze i bardziej komfortowe.
    • Gość: grzegorz Re: Tramwajem na Tarchomin IP: *.cebit.com.pl 21.08.10, 19:22
      Problem jest w filozofii w/g której tramwaj ma mieć przystanki wszedzie, gdzie
      się da, np. 24 skręca w prawo z Alej w Towarowa i ma 2(!!) przystanki na jednym
      skrzyzowaniu . Między przystankami Gocławek i Bitwy Warszawskiej 521 staje 11
      razy, a dziewiątka - 22. Jak niby tramwaj ma nie być wolniejszy (poza czasem
      najgorszych korków)? W ogólności jednak tramwaje są pewne - mało co je
      zatrzymuje, a awarie... hm, od wielkiego dzwonu się zdarzają, rzeczywiście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka