Dodaj do ulubionych

Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć

    • tornson POPiS powinien podchwycić ten pomysł. 15.01.11, 23:02
      2/3 narodu żyje w biedzie, 4mln w skrajnej nędzy, z roku na rok jest i będzie coraz gorzej. Zrobić z nich amiszów i statystyki się przynajmniej polepszą...
      • Gość: Bamisz Re: POPiS powinien podchwycić ten pomysł. IP: 74.14.47.* 16.01.11, 02:58
        Wy compańero Tornson znowu o Kubie ... oj, nieładnie!

    • Gość: al Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 23:10
      www.youtube.com/watch?v=lOfZLb33uCg&ob=av3el
      to mój komentarz
      • Gość: mc Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 23:27
        fajne:)
    • Gość: mc z ta emerytura to sie jeszcze przejedzie IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 23:22
      Dzieci okaza sie mniej szurniete i pojda w swiat a pan Martin co pocznie w wieku 80 lat?
      • Gość: pieta Re: z ta emerytura to sie jeszcze przejedzie IP: 192.193.245.* 16.01.11, 00:52
        Wydaje mi się, że jednak jest spora szansa, że dzieci okażą się być mniej szurnięte i nie pójdą w świat :) Bo co w tym świecie jest lepszego niż w domu? Call of Duty?
        • kubissimo Re: z ta emerytura to sie jeszcze przejedzie 16.01.11, 01:04
          a co lepszego jest w domu ? dojenie krow?
          swiat mimo wszystko jest fajny i daje przerozne mozliwosci. naprawde dobrze jest moc sprobowac roznych rzeczy, zeby zobaczyc, co kazdemu z nas odpowiada.
          osoby, ktore od dziecka maja kladzione do glowy, ze "swiat jest glupi" a tatus zawsze ma racje, raczej nie beda sklonne samodzielnie wyruszyc w nieznane, skoro moga siedziec w domu i doic te nieszczesna krowe.
          • Gość: pieta Re: z ta emerytura to sie jeszcze przejedzie IP: 192.193.245.* 16.01.11, 01:59
            A gdzie indzie nie masz "dojenia krów"? Robota nudna mniej lub bardziej jest częśćią życia. A jeśli chodzi o organizację wolnego czasu, to poczytaj Dzieci z Bullerbyn i zastanów się, czy jesteś w stanie dobić do tego poziomu :)
            Co do strachu przed nieznanym - Jesteś pewna, że dzieci ludzi, który przejechali tysiące kilometrów by nawracać Europę, a jak nie wyszło to zamiast z innymi się spakować zostali na "surowym kamieniu" będą na pewno takie przerażone "nieznanym"?
            A tak przy okazji, powiedz mi jak dobrze znasz swoją własną okolicę? Bo ja cholibka, mam jeszcze mnóstwo rzeczy do poznania w promieniu kilkunastu kilometrów. Co tam mówić o wielkim świecie...
            • kubissimo Re: z ta emerytura to sie jeszcze przejedzie 16.01.11, 10:32
              ok, na pewno wiekszosc zawodow wiaze sie z nudna rutyna, ale kolejny raz wracamy do tego, ze te dzieciaki nie maja za bardzo wyboru co do tego, jak teraz spedzaja czas, ani co do ich przyszlosci. Zauwaz, ze od poczatku dyskusji nie krytykuje stylu zycia rodzicow, bo to sa dorosli ludzie (aczkolwiek tez smiem watpic, ze to byl ich wolny wybor, wychowani w spolecznosci amiszow nie mieli innego wyjscia, kolejny argument do watku o "wolnym wyborze"), natomiast razi mnie, ze automatycznie przygotowuja dzieci do takiego samego stylu zycia. To taki sredniowieczny patent, ze syn piekarza bedzie piekarzem, a syn szewca bedzie szewcem. I nie wazne czy tego chce, czy jednak nie. Idac tym tropem ja powinienem wybierac miedzy byciem zawodowym kierowca albo kolejarzem, bo takie zawody wykonywali moi rodzice. A mi sie jakos zamarzyly podwojne studia, ktore dzieki wsparciu rodzicow ukonczylem, a teraz przymierzam sie do doktoratu. Pewnie to chory przerost ambicji i odwrocenie sie od tradycji rodzinnych.

              Z organizacja wolnego czasu tez sobie radze. Dzieci z Bullerbyn uwielbiam i tu sie akurat zgadzam, ze dziecinstwo spedzone z dala od telewizora jest fajnym patentem. Ale mozemy tylko gdybac jak tysiac swietnych zabaw na podworku wplynelo na dalsze zycie bohaterow powiesci? Moze ktos by sie pokusil o napisanie ich dalszych losow, gdzie Lisa jest rozwodka z problemem alkoholowym, ktorej opiekuncze panstwo odebralo dzieci, Ole jest sfrustrowanym jedynym gejem w tym cholernym Bullerbyn, Lasse i Bosse siedza w wiezieniu, Anna zaginela wiele lat temu, a Britta wstepuje do sekty :) Zauwaz, ze w Szwecji mamy bodaj najlepsza literature dziecieca, a jednoczesnie najmroczniejsza literature dla doroslych. Widac beztroskie dziecinstwo niekoniecznie gwarantuje beztroskie zycie dorosle.

              Nie znamy powodow, dla ktorych oni zostali w Polsce, ale z artykulu w Newsweeku wiemy, ze oni kupili ziemie przy pomocy sasiada i byc moze byli wtedy doslownie uwiazani na miejscu i nie mogli wyjechac?

              A co do mojej okolicy to znam ją na tyle, na ile jest mi to potrzebne. Dla mnie swiat jest za duzy i zbyt fascynujacy, zeby doglebnie skupiac sie tylko na cudach i dziwach mojej dzielnicy.

              ps gwoli scislosci jestem facetem
          • Gość: Magda=) Re: z ta emerytura to sie jeszcze przejedzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 21:54
            Można doić kury, znosić mleko i dzięki temu mieć środki na poznawanie świata i korzystanie z życia. I mieć z tego emeryturę bo dzisiaj rolnik jest tak naprawdę biznesmenem. Gdyby dzieci pokończyły szkoły nic nie stoi na przeszkodzie żeby żyły blisko natury jednocześnie radząc sobie w świecie. A tak to nie wierzę ze siedmioro ludzi + ewentualne ich dzieci wyżyją z kawałeczka wyeksploatowanej do granic ziemi.
    • Gość: gość portalu Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 213.76.128.* 15.01.11, 23:24
      Sprawami kuchennymi zarządza Anita. Uczy też tego swoje córki. Gdy zagniata ciasto na chleb, one się przypatrują. Potem razem wlewają je do foremek, wkładają do piekarnika. Chłopcy pomagają w trudniejszych pracach w obejściu. Znoszą siano i zboże z pola.

      Ile razy w roku znosi się siano z łąki i zboże z pola? Siano ze 2x, zboże raz. A ile razy w roku piecze się chleb? Czy aby to nie jest trudniejsze?
      • Gość: gość Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 23:52
        Zboże samo się nie skosi.
    • Gość: akenazy Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 94.254.144.* 15.01.11, 23:33
      I dodaje, patrząc na dzieci: - Nie muszę też płacić ZUS. Oni są moją emeryturą. O wiele bardziej pewną.
      I to jest prawda, tak bylo od wiekow, a to jak teraz jest upada i nie ma przyszlosci. Tusk powoli to zreszta rozwala...
      • Gość: MR Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 01:02
        Owszem prawda, ale pod warunkiem że twoje dzieci będą w stanie się utrzymać. Dzieci tej pary bez wykształcenia raczej nie będzie stać na utrzymanie rodziców. Ponadto uważam że prędzej czy później zaczną dostrzegać że wszyscy w okół żyją inaczej i też będą chciały innego życia.
        Rodzice tego nie zaakceptują, w związku z czym dzieci zbuntują się i jak tylko będą mogły to zostawią dom rodzinny a rodzice zostaną sami.

        Tak naprawdę dla tej rodziny najlepszym wyjściem był by powrót do stanów, do społeczności z której się wywodzą.
    • Gość: warszawiak Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.acn.waw.pl 15.01.11, 23:35
      Mam duży szacunek do tych ludzi za to, że mają swoje wartości i potrafią według nich żyć. Może skromnie, ale jestem przekonany, że są szczęśliwsi od niejednego bogatego.
    • pytton Siedmioro dzieci 15.01.11, 23:36
      Wszystko OK poza dwiema sprawami:
      1. Siedmioro dzieci? Skoro obecnie maja tylko 1,5 hektara (i na wiecej ich nie stac) wychodzi to po 0,75 na meza i 0,75 na zone. 1,5 podzielone przez 7 to juz tylko 0,21 - tyle przypada na kazde dziecko. Jesli dziecko ozeni sie/wyjdzie za maz za takiego samego Amisza z 0,21 hektara ziemi to razem beda mieli 0,41. Jesli oni beda mieli siedmioro dzieci to kazde z tych dzieci po ozenku bedzie mialo (0,41/7)=0,058 i 0,058 meza/zony czyli 0,116 hektara. I co wtedy? Bog ich poprowadzi? Jak dla mnie to po prostu skrajnie nieodpowiedzialne. Zyjemy na planecie. Ta planeta jest kula, a nie dyskiem o nieskonczonej powierzchni. Gdyby wszyscy byli Amiszami po zaledwie kilkunastu pokoleniach skonczyloby sie miejsce na ich styl zycia.
      2. Co Ci ludzie maja zamiar zrobic jesli odwiedzi ich ktos kto nie podziela ich filozofii i postanowi im ta ziemie odebrac? Beda sie bronic widlami? Znowu im Bog pomoze?

      I Ci ludzie sugeruja ze jestem nienormalny i nie wiem jak zyc? Zalosna ta ich filozofia :)
      • zbiggor Re: Siedmioro dzieci 16.01.11, 00:05
        pie...sz, że aż trudno ciebie słuchać. oni sprzedają swoje ekologiczne produkty ludziom, którzy nie lubią czuć mączki rybnej w genetycznie modyfikowanym kurczaku i wolą zapłacić podwójną cene za zdrową żywność. ponieważ potrzeby amiszów są minimalne i w większości zaspokajane z własnej produkcji, stać ich na oszczędność i dokupywanie ziemi. tak dzieje się przynajmniej w ameryce północnej.
        • Gość: Mojżesz Re: Siedmioro dzieci IP: 74.14.47.* 16.01.11, 00:50
          Dziś jest normalny dzień tygodnia, więc wstają wcześnie, przed szóstą. Trzeba nakarmić zwierzęta, przygotować śniadanie. Punktualnie o siódmej siadają do stołu. Jakub, jego żona Anita, dzieci: Ruben, Joshua, Ilona, Zofia, Waldemar, Krzysztof i Stefan.
          --------------------
          Dziwnie te dzieci mają na imię ... teraz modne jest Patryk, Andżelika, Dawid, itp.

      • someone.lonly Re: Siedmioro dzieci 16.01.11, 02:11
        pytton napisał:

        > . Gdyby wszyscy byli Amiszami po zaledwie kilkunastu pokoleniach skonczyloby sie miejsce
        > na ich styl zycia.
        >

        Ale wszyscy nie beda Amiszami. Jesli jeden jest kapitalista, drugi socjalista,trzeci hipisem, czwarty anarchista,piaty katolikiem, szosty islamista itd.To przez ta roznorodnosc ten swiat jest ciekawy i mozemy sie pospierac na forum.
        • Gość: Mirwisz Re: Siedmioro dzieci IP: 74.14.47.* 16.01.11, 02:39
          Amiszom nie wolno pisać na forach ... nie wiedziałeś?

      • Gość: martyna Re: Siedmioro dzieci IP: *.aster.pl 16.01.11, 04:31
        wole siedmioro dzieci u normalnych, odpowiedzialnych ludzi niz jedno dziecko ktorego rodzicami sa panienka z gimnazjum i jej kolega drechol co w polsce jest dosyc czeste. mysle ze gorsze niz wielodzietnosc wszystkich amiszow swiata jest to ze masa nieodpowiedzialnych ludzi, jakichs patologii zostaje rodzicami. jak sie popatrzy na niektore polskie obrazki z roznych patologii miejsich, wiejskich to sie slabo robi. to nie sa ludzie, to juz sa zwierzeta.
    • ajent.007 Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? 15.01.11, 23:51
      Ciekawe, co zrobia oni na starosc, jak dzieci nie beda mialy ochoty ich utrzymywac? Pojda po pomoc do opieki spolecznej, gdyz nie chce im sie nawet placic tych nedznych groszy na KRUS? Czemu toleruje sie w Polace takich cwaniaczkow?
      • Gość: gość Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 23:55
        Może dlatego, że każdy może robić co chce, jeżeli nie przeszkadza innemu? Nie płacą i nie wymagają to jasne? I nie każdy jest taki, że zostawia starych rodziców na pastwę losu i wyjeżdża...
        • ajent.007 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? 16.01.11, 10:05
          1. Kto placi za nich podatki?
          2. Jaka maja gwarancje, ze ich dzieci beda ich utrzymywac na starosc? I z czego beda ich utrzymywac te dzieci, nie posiadajace praktycznie zadnych kwalifikacji?
      • Gość: contact_front Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? IP: 178.73.51.* 16.01.11, 00:08
        No i ajencie, nie zrozumiałeś. A może nie miałeś okazji wychowywać dzieci? Bo to właśnie dzieci są twoim oparciem na starość, a nie emerytura, renta, pomoc społeczna i inne państwowe instytucje. Jak twoje dzieci nie będą "miały ochoty cię utrzymywać", to znaczy żeś dupa nie ojciec/matka, spłodziłeś gromadę chwastów i możesz umrzeć gdziekolwiek. Taka jest prawda, taka była od setek lat, tylko niewielu chce o niej teraz pamiętać. Ale jak będziesz miał jakieś 60 lat, to zaczniesz sobie o tym przypominać, i "nędzne grosze na KRUS" nie pomogą. HOWGH!
        • Gość: axa Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 00:44
          Gość portalu: contact_front napisał(a):

          > No i ajencie, nie zrozumiałeś. A może nie miałeś okazji wychowywać dzieci? Bo t
          > o właśnie dzieci są twoim oparciem na starość, a nie emerytura, renta, pomoc sp
          > ołeczna i inne państwowe instytucje.

          Pod warunkiem, że dzieci będą pracować i będą miały nadwyżki finansowe. Bo jeśli nie, to przykro mi. Dziś znam znacznie więcej trzydziestolatków, którym pomagają rodzice i dziadkowie na emeryturze, niż odwrotnie.

          W warunkach "gospodarki naturalnej niepieniężnej" jaką usiłuje prowadzić ten Amisz, dzieci mogą wprawdzie zapewnić rodzicom mieszkanie i jedzenie, ale musiałyby mieć więcej ziemi, a kto im ją kupi, jeśli tatuś nie ma oszczędności? Bo z tego 1,5 hektara raczej wszyscy nie wyżyją. Zwłaszcza jesli dzieci będą miały taką samą filozofię i też założą liczne rodziny.
          • ajent.007 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? 16.01.11, 10:14
            Otoz i to. Z tego skrawka ziemi nie da sie utrzymac rodziny, chyba ze to 'gospodarstwo' jest tylko przykrywka dla innej, nielegalnej dzialalnosci. Poza tym dzieci tego Amisza nie maja zadnych kwalifikacji, a wiec sa one praktycznie niezatrudnialne, wiec sa skazane na opieke spoleczna, inaczej na zycie pasozytnicze, podobnie jak ich rodzice... :(
            • Gość: konioei Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 00:01
              A powiedz: nie znasz żadnych takich niewykształconych i "niezatrudnialnych" Polaków?
              Ja znam mnóstwo. I żyją. Jeżeli są uczciwi i pracowici to nie zginą. Niektórzy są na tyle mądrzy i odpowiedzialni, że zostają kierownikami/majstrami w swoich firmach, ludzie chętnie ich zatrudniają, bo mogą na nich polegać. Czemu w tym przypadku ma być inaczej?
              • ajent.007 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? 17.01.11, 02:29
                Ponad 90% niezatrudnialnych osobnikow konczy albo za kratkami, albo jako odbiorcy pomocy spolecznej. Uczciwosc i pracowitosc nic im nie da, jako iz po prostu nie nadaja sie oni do pracy...
        • Gość: eme Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? IP: 94.75.121.* 16.01.11, 00:53
          contact_front - kto ci tak nas..do głowy? Jeśli dorośniesz, się zestarzejesz, wtedy napisz.
        • ajent.007 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? 16.01.11, 10:09
          Nie jestem Amiszem ani tez innym Hindusem, aby zakladac sobie komercyjna hodowle dzieci aby z ich pracy pozniej korzystac na starosc. Wyobraz sobie, ze na dzieci zdecydowalem sie z powodow zupelnie altruistycznych. Ale ty tego nie zrozumiesz, wyznawco bozka Mamony!
          I PS: mam ponad 60 lat!
      • Gość: nadisar Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? IP: 46.112.134.* 16.01.11, 09:04
        właśnie o to chodzi, że u nich nie ma takiej możliwości, by dzieci nie chciały rodziców utrzymywać na starość - dzieciaki wychowywane są w ogromnym poczuciu szacunku dla rodziców i odpowiedzialności za nich
        • geehee jesteś tego pewny? 16.01.11, 09:10
          może we wspólnotach Amiszów w USA, żyjących w wielkiej gromadzie sobie podobnych tak jest, ale tutaj? jaką masz gwarancję, że mimo takiego wychowania, dzieci napatrzą się na "obce" kulturowo wzorce polskiej młodzieży i za 20 lat będą miały w doopie rodziców? mnie by to bynajmniej nie zdziwiło, że zwieją i nawet nie będą chciały odwiedzać domu, który właściwie niczego im nie zapewnił poza diabelnie ciężkim życie i arcytrudnym początkiem ...
          • ajent.007 Re: jesteś tego pewny? 16.01.11, 10:18
            Oto i to: w sytuacji dzisiejszej i przyszlej Polski, to najbardziej prawdopodobne jest to, ze te dzieciaki zwieją ze wsi i nawet nie będą chciały odwiedzać domu, który właściwie niczego im nie zapewnił poza diabelnie ciężkim życie i arcytrudnym początkiem ...
        • ajent.007 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? 16.01.11, 10:16
          Przeciez te dzieciaki sa wychowane w kulcie cwaniactwa i zycia na cudzy koszt... To jest przyszly element, z ktorym gmina bedzie miec sporo klopotow...
      • antek120 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? 17.01.11, 10:03
        Cwaniaczki? prawi ludzie co chca po prostu zyć w spokoju poza schematami to cwaniaki i wrogowie systemu? w Polsce widać po artykułach i komentarzach nie mozna być dobrym bo i tak uznają cię za złego a w najlepszym przypadku pozostaniesz dziwakiem.

        Co zrobią na starość? oni wiedzą że dzieci się od nich nie odwrócą bo ich kochają i dają co najlepsze i dobrze wychowują- a o takich ludziach dzieci nie zapomną- ciekaw czy ajent.007 np zastanawiałeś się że opieka społeczna to wymysł ostatnich wieków dajmy na to od XIX?ciekawe czy przed tym czasem dzieci się odwracały, wyrzekały rodziców, nie miały ochoty? na pewno były przypadki ale czuło się więzi- bo cały czas praktycznie rodzina była razem.

        dla mnie troche spartańskie warunki ale podziwiam i pochwalam starania żeby byc blisko i kochać rodzinę choćby nie wiem co
        • ajent.007 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć? 17.01.11, 10:35
          A skad to niby oni wiedza, co beda o nich myslec ich dzieci, jak one dorosna? Moze sie zdarzyc tak, jak z dziecmi czolowych nazistow czy tez czolowych komunistow (np. syn gubernatora Franka czy tez dosc liczni synowie i corki polskich bonzow partyjnych z czasow PRlu), ze dzieci potepia rodzicow i nie beda chcieli miec z nimi nic wspolnego...
          A i dobrze tez wiemy, co robiono ze starymi ludzmi w czasach, gdy nie bylo opieki spolecznej. W biednych rodzinach, a takich bylo wowczas dobrze ponad 90%, tacy ludzie "ladowali" w przytulkach albo na ulicy, najczesciej jako zebracy... A najczesciej po prostu umierali zanim skonczyli 40 lat...
          Zajrzyj np. na: en.wikipedia.org/wiki/Life_expectancy
          Humans by Era Average Lifespan at Birth (years) Comment
          Upper Paleolithic 33 At age 15: 39 (to age 54)[7][8]
          Neolithic[9] 20
          Bronze Age and Iron Age 35+
          Classical Greece 28
          Classical Rome 28 At age 15: 37 (to age 52)
          Pre-Columbian North America 25-30
          Medieval Islamic Caliphate 35+
          Medieval Britain 30 At age 21: 38 (to age 59) as an average for British aristocrats
          Early Modern Britain 40+
          Early 20th Century 30-45
          Current world average 67.2
          lech.keller@gmail.com
    • escott Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć 16.01.11, 00:05
      Nie pojmuję, skąd tyle nabożnego szacunku wobec ludzi, którzy uważają, że fajnym losem dla człowieka jest przez całe życie wykonywać głównie monotonne, powtarzalne i ciężkie prace domowe... No po prostu marzę o tym, żeby całymi dniami stać przy kuchni i ucierać masło, wtedy dopiero czułabym się spełniona i Blisko Natury. Blisko natury to można być, jak się po szybkim śniadaniu pójdzie na fajny spacer.
      • Gość: pieta Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 192.193.245.* 16.01.11, 00:58
        Uważasz, że codzienne sporządzanie aktów notarialnych na kolejne mieszkania jest mniej monotonne? Ew. mówienie przez telefon "Dzień dobry, nazwywam się Ala Kowalska, w czym mogę pomóc?" co trzy minuty?
        • Gość: takajedna Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 10:13
          a sa tylko 2 alnetrnatywy w zyciu???
          Wiekszosc ludzi to nudziarze bez pasji, wiec nie dziwi mnie ,ze widza albo czarne albo biale.Bo skoro po wysiadywaniu 8 dupogodzin w biurze czeka ich tylko zarcie i m jak milosc to cudownym wytchnieniem wydaje im sie pasanie krow i ucieranie masla.
      • someone.lonly Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć 16.01.11, 02:17
        escott napisała:

        > Nie pojmuję, skąd tyle nabożnego szacunku wobec ludzi, którzy uważają, że fajny
        > m losem dla człowieka jest przez całe życie wykonywać głównie monotonne,
        >

        A ja nie pojmuje, skad tyle niebozngeo szacunku wobec ludzi, ktorzy uwazaja, ze fajnym losem czlowieka jest przez cale zycie wykonywac glownie monotonne slenczenie przed komuterem w pracy przez 8 godzin, klikanie sms'ow w metrze, monotonne saczenie piwa podczas meczu, czy monotonne strzyzenie trwanika pod domem.
        • Gość: martyna Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.aster.pl 16.01.11, 04:26
          wiekszosc polakow to stado baranow. a takie stado widzac czarna owce zaraz na nia pluje. ci ludzie z reportarzu osmielaja sie zyc zupelnie inaczej niz przecietny polaczek-szaraczek wiec od razu lawina pomyj im na glowy tak?
          nikomu krzywdy nie robia. wiec moze sie od nich odwalicie laskawie, wy wszyscy niezalezni super wyksztalceni i swiatli pracownicy roznych korporacji i callceters?
          ps wolalabym byc zona amisza z 8rgiem dzieci siedzaca na wsi niz pindzia z biura ktorej praca to pwtarzanie dzien w dzien tych samych durnych czynnosci.
    • Gość: czarnyjanek Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.128.85.165.static.crowley.pl 16.01.11, 00:06
      taa, zalegalizować zoofilię oraz kazirodztwo i będzie glanc... Pozdrawiam wszystkich Polaków!
    • Gość: Podlubelski amisz Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.c197.msk.pl 16.01.11, 00:06
      Mam czwórke dzieci, nie pracuję, żona też, żyjemy z tego wychodujemy. Kur...... nie wiedziałem ze jestem amiszem! Mój sasiad też chyba jest amieszem. A w sąsiedniej wiosce żyje z pięc takich rodzin. Myśle że Polsce jest wiecej amiszów niż w usa.
      • Gość: hal Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 16.01.11, 15:12
        e to ty chyba rolnik jestes - zeby wyhodowac, trzeba sie napracowac a pozniej sprzedac. :o)
    • tuwpisznazwe Na KRUS wydawałbym ok. 300 zł na kwartał 16.01.11, 00:17
      Na KRUS wydawałby ok. 300 zł na kwartał!! To jakaś szopka! Normalnie pracujący ludzie, co mają tzw jednoosobową działalność gospodarczą (a tak naprawde to przepustka, żeby cokolwiek móc robić, np. sprzedawać własnoręcznie ręcznie robione serwetki pod kościołem co niedziela) to muszą płacic ponad 800zl MIESIĘCZNIE!
      • Gość: Mojżesz Cyganie tez nie płaca na Krus a żebrzą IP: 74.14.47.* 16.01.11, 00:29
        Czy to nielegalne?

      • Gość: axa Re: Na KRUS wydawałbym ok. 300 zł na kwartał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 00:36
        To nie wiedziałaś? KRUS zawsze był ponad 10 razy niższy od ZUSu dla przedsiębiorców, a co gorsza, gwarantuje praktycznie taką samą emeryturę.
        • Gość: zi Nie powtarzaj bzdur IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 13:56
          dziecko.
      • Gość: martyna Re: Na KRUS wydawałbym ok. 300 zł na kwartał IP: *.aster.pl 16.01.11, 04:34
        eeee ale czy to jest wina tego amisza ze skladki KRUS sa duzo nizsze niz ZUS???? o to prosze psioczyc do kochanego polskiego rzadu, a nie amiszow
        • tuwpisznazwe Re: Na KRUS wydawałbym ok. 300 zł na kwartał 16.01.11, 15:42
          No toż właśnie psioczę na rząd - nie widać? Co mi po jednym pseudo-aminszu i milionach równie pseudo-rolników?
    • cogonre Lekarz amisz 16.01.11, 00:17
      "gdyby moje dzieci chciały się kształcić na lekarzy, ja bym im pomagał" hahahahah oczywiście, już widzę jak matka przygotuje swoje dzieci do rozszerzonej matury z biologii i chemii (czasem fizyki)
      wyszło jak bardzo ten facet jest niedouczony...ale po co mu to, ważne, że ma 10 dzieci i potrafi hodować krowy
    • Gość: axa Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 00:31
      Takie życie ma sens, ale pod warunkiem, że żyje się w większej wspólnocie, tak jak w Pensylwanii. Jeśli nie udało im się stworzyć takiej wspólnoty w Polsce, to powinni albo wrócić do siebie, albo przyjąć tutejszy sposób życia, przynajmniej częściowo, np. posyłając dzieci do szkoły. Teraz już sami nie wiedzą, kim są, ani pod względem wyznaniowym, ani społecznym. To nie jest dobre, zwłaszcza dla ich dzieci. Jak odnajdą swoje miejsce w życiu, jeśli nie chodziły tu nawet do szkoły? Chyba że wrócą do Pensylwanii, ale tam też niekoniecznie będą się czuły u siebie.
      • kubissimo Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć 16.01.11, 00:36
        z artykulu w Newsweeku o tej rodzinie wynika, ze dzieci nie czuly sie dobrze w Stanach podczas wizyty u krewnych i chcialy wrocic do Polski.
        www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/amisz-zaczyna-nowe-zycie,68080,1
        • Gość: raksa Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 74.14.47.* 16.01.11, 00:45
          To amerykańska propaganda, nie warte funta kłaków ...

      • Gość: Mojżesz Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 74.14.47.* 16.01.11, 00:44
        Jak się będą rozmnażać w tym tempie to skończą jak Cyganie - ciasnota w domach :)

    • Gość: kuba wy mi tu wyborcza komunizmu nie promujcie IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 00:45
      my polacy sie nigdy nie damy
      • Gość: Damisz Re: wy mi tu wyborcza komunizmu nie promujcie IP: 74.14.47.* 16.01.11, 00:58
        Gmina ciągle ma do nas jakieś uwagi. Że na naszym podwórku jest eternit, że nie podpisaliśmy umowy z gminą na wywóz śmieci, że nie chcemy zapomogi z opieki społecznej. My w ogóle niczego od nikogo nie chcemy.
        ------
        Normalnie inni jacyś ... nie pasują do Klechistanu :)

    • Gość: bigben Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 94.75.121.* 16.01.11, 00:45
      Wynika, że bara bara lubi niczym pobożny katolik. Każda religia odmóżdża i powoduje dewiacje umysłowe. Amen
    • Gość: mapi7 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.toya.net.pl 16.01.11, 00:49
      KAŻDY MA PRAWO DO SWOJEGO STYLU ŻYCIA, ale:
      Pan Amisz nie płaci na ubezpieczenie zdrowotne, bo nie jest głupi i zdrowy. A co będzie jeżeli jego dziecko dostanie ostrego ataku wyrostka? Ziołami je w domu wyleczy? Bo jeżeli zawiezie je do szpitala, to kto zapłaci za operację? On chyba nie, bo utrzymuje się z prac dorywczych i z roli.
      Więc chyba my podatnicy, bo szpital pewnie w celu ratowania dziecka wykona zabieg.
      • Gość: Mojżesz Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 74.14.47.* 16.01.11, 00:52
        Lekarz go wyleczy za darmo - ludzie powinni sobie pomagać, a nie gonić za szmalem :)

    • Gość: Anula Uwaga!!! Polski Amisz: W Warszawie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 00:57
      Internauta maniekhusky pisze o tym, że w.w. Amisz zakatował swojego psa, łamiac mu kości!!! Przecież to jest przestępstwo! Ten człowiek powinien za to odpowiedzieć.
      Powinna powstać taka sama akcja, jak w obronie maltretowanego kota, a Pan/i "maniekhusky", jeżeli rzeczywiście był świadkiem zdarzenia (jeżeli nie jest to pomówienie!), nie powinien pisać o tym na forum, ukrywając się pod pseudonimem, tylko natychmiast zawiadomić najbliższą organizację ochrony praw zwierząt!
      U nas , jak zawsze - "zagranicznym" wszystko wolno???
      • Gość: Raksa Re: Uwaga!!! Polski Amisz: W Warszawie ... IP: 74.14.47.* 16.01.11, 01:01
        – Robota paliła mu się w rękach – opowiada Krystyna Pęczyńska z Cięciwy. – Wiadomo było, że jak się czegoś podejmie, to zrobi dobrze i szybko. On tu stolarzy uczył takich rzeczy, że aż się dziwili. Jak jakaś niewielka praca, to nawet nie chciał pieniędzy, ale ludzie i tak mu przeważnie płacili. Dobry z niego człowiek, chociaż to trochę dziwna rodzina. Zawsze się na uboczu trzymali. Nawet ostatnio ktoś ze wsi wpadł na pomysł, żeby Jakubowi zaproponować kandydowanie do rady gminy. Uczciwy, pracowity, w sam raz na radnego. Wiadomo, że nikogo nie mógłby oszukać.
      • Gość: magnolia Re: Uwaga!!! Polski Amisz: W Warszawie ... IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 08:34
        a skąd pewność, że "Internauta maniekhusky" napisał prawdę? jeżeli widział taki fakt powinien to zgłosić odpowiednim organom a nie tylko na forum... tak to sobie każdy może- anonimowo wylewać na kogoś pomyje
    • Gość: Rozmaryn Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 74.14.47.* 16.01.11, 01:07
      Niedawno całą dziewiątką polecieli do Stanów. Lądowali w Nowym Jorku. Potem autem dwa tysiące kilometrów do stanu Indiana. Przez szyby samochodu oglądali bardzo wysokie domy, szerokie autostrady, a im bliżej Indiany, tym większe połacie pól, farmy wielkie jak ich podwarszawska gmina. Jeśli za czymś tęsknią, jeśli im czegoś szkoda, to chyba tylko tego. W Indianie mieszkają rodzice Anity. Tłumaczyli córce, że powinna namówić Jakuba i zostać.
      -----
      Szkoda dzieci, w Klechistanie się z pewnością zmarnują ...

    • Gość: trudna cisana Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 01:15
      Odpierdulta sie od tej rodziny! Zyja jak chcą nikomu nie szkodza, a wiec ........
    • akaba0 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć 16.01.11, 01:25
      Niech to szlag! Przyjeżdża jakiś popapraniec do nas, bo w USA na niego gwiżdżą. Dzieci nie uczy, podatków nie płaci! Chce sprzedać ziemię i kupić cos większego. Za 2 lata powoła stowarzyszenie, czy inną formę prawną promującą jego religię. Za kolejne 5 lat dostanie dotacje od Państwa na działalność tejże obcej religii (tak jak np. Hindusi – kilkaset osób w PL, ale dotacje państwowe mają). W doopie to mam. Nie chcę obcych kulturowo i religijnie nierobów na których idą moje podatki !! I guzik mnie obchodzi, że ktoś nazwie mnie … jak chce.
      • Gość: Pawel319 Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.centertel.pl 16.01.11, 01:51
        Jak to nie płaci podatków? A VAT w produktach które kupuje to co?
        Każdy niech żyje jak chce, w końcu są kowalami własnego losu...
        Jak jest im dobrze to ok, są na pewno szczesliwsi niż nie jeden z nas.
      • Gość: Lolo Do akaba0 IP: *.dclient.hispeed.ch 16.01.11, 02:24
        Jestes nie tylkjo glupi, ale i cham. Jak wiekszosc w tym kraju ...
      • Gość: Mani ile pokolen minie zanim Polacy stana sie toleran IP: *.dyn.iinet.net.au 16.01.11, 08:24
        ile pokolen minie zanim Polacy stana sie bardziej tolerancyjni?
        Ciekawe, czy katolicy tez uwazaja sie za chrzescijan?
        Jakos tego nie widac na forum...
    • Gość: aga Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 01:37
      Mają rację Amisze że w Warszawie i w każdym dużym mieście nie da się żyć. Pogoń za kasą która jest potrzebna na opłacenie drogiego mieszkania i nie tylko, praca ponad siłę ,ruch na ulicach , stresy,żywność z dodatkiem różnych składników chemicznych która nas podtruwa, to wszystko prowadzi do wyniszczenia organizmu i chorób. Oni żyją blisko przyrody bez pośpiechu to i stresu nie mają ,odżywiają się tym co sami wyprodukują bez chemii to chorują rzadziej, pewnie i leczą się swoimi sposobami. Nie myślą o przyszłości dzieci, żeby ich wykształcić tylko że dzieci ( im zapewnią przyszłość). W Polsce bez wykształcenia mogą co najwyżej być niewolnikiem .Życzę im powodzenia.
      • someone.lonly Mam cos troche z Amisza, Polaka :) 16.01.11, 02:00
        Wybaczcie, ze nie mam polskich znakow. Ten tekst spowodowal, ze musialem cos napisac. Mieszkajac w Polsce prowadzilem proste zycie. A nie bylo to tak dawno - 3, 5 roku temu. Co tydzien pieklem ciasto(ach ta szarlotka z 'kratka'), zylem oszczednie, lecz nie religijnie - w przeciwienstwie do Amiszy, gdyz od 5 lat jestem ateista.
        Amisze maja racje,ze mamy pogon za pieniadzem. Ale jest druga storna medalu. Dzieki temu pogoni za $$ mamy konkurenjce i rozwoj techniki.Krany, kanalizacja (co na pewno uzywaja Amisze w Polsce), czy nawet zwykly dlugopis - to zasluga naszej cywilizacji goniacej za $$.
        I nie bede ukrywal,ze zazdroszcze jednak troche Amiszom ich dbalosci o rodzine. Bo jednak etos rodziny upada, moze slowo upada jest za mocne, zmienia sie. Ale czy w dobrym kierunku?
        Sam nigdy nie dbalem o dobra materilane, nie pilem, nie palilem.Bylem,jestem wiec outsiderem. Bede wiec outside kazdego spoleczenstwa- czy polskiego, czy angielskiego. Czy to jest dobre? I tak i nie. Tak, gdyz zyje wg wlasnego sumienia i swiatopogladu. Nie- gdyz skazuje mnie to na pewna samotnosc - tak jak teraz,kiedy pisze ten post bo moi wspolokatorzy bawia sie upijac sie obchodza 2nd Christmass :)
        • Gość: martyna Re: Mam cos troche z Amisza, Polaka :) IP: *.aster.pl 16.01.11, 04:21
          co innego wynalazki techniki i cywilizacji ktore po prostu ulatwiaja zycie, a co innego pogon za kasa ktora robi z ludzi chomiki biegajace w kolko w karuzeli.
          kupowanie ton zarcia, ciuchow, sprzetow, zawalanie nimi mieszkan po sufity. najlpeiw pieniadze na objadanie sie potem pieniadze na zrzucanie sadla. pocieszanie sie zakupami: dzien byl zly to sobie kupie kolejne costam. po godzinie sie znudze i rzyuce w kat i znowu humor bedzie zly ale co tam...
          pogon za kasa i konsumpcjonizm - zmora naszych czasow.
    • Gość: 4y Jak Jarosław wróci do władzy to wszyscy będziemy IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.01.11, 01:59
      żyć jak Amisze.
      • Gość: pieta Re: Jak Jarosław wróci do władzy to wszyscy będzi IP: 192.193.245.* 16.01.11, 02:06
        Tzn nie będziemy płacić składek na ubezpieczenie, NFS, komitet rodzicielski, i co tam jeszcze?
        VAT płacić tylko od sody, proszku do pieczenia, prądu i benzyny.... Jarek wróć :)
    • Gość: Alicja Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: *.iam.ne.jp 16.01.11, 02:00
      Najobrzydliwszy opis kobiecego losu: okno nad zlewem do obserwowania dzieci. Uwielbiam, jak dorabia sie takie slodkie koszalki typu wlasny chlebek, matka natura itd. do udupiania kobiet.
      • shannyn Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć 16.01.11, 02:35
        Gość portalu: Alicja napisał(a):

        > Najobrzydliwszy opis kobiecego losu: okno nad zlewem do obserwowania dzieci. Uw
        > ielbiam, jak dorabia sie takie slodkie koszalki typu wlasny chlebek, matka natu
        > ra itd. do udupiania kobiet.

        Ten "zlew" nie wyklucza inteligencji. A słowa o obserwowaniu dzieci (skoro już się je ma) i wychowywaniu przez ok. 20 lat - uważam, że bardzo mądre.
        Udupianie odbywa się za czyimś przyzwoleniem. Jeśli ktoś chce być ofiarą, to będzie nią w każdym systemie i w każdym światopoglądzie.
        • Gość: Dziewisz Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć IP: 74.14.47.* 16.01.11, 02:46
          Czasami młodym udaje się uciec do świata mimo indoktrynacji i wtedy ich opowieści szokują. Jeszcze gorzej mają młode laski u mormonów!

      • sikiem_prostym Re: Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć 16.01.11, 10:46
        Wolałabyś,żeby kupiła sobie wibrator o napędzie atomowym i brandzlowała się przed kamerą internetową? Ona Ci tego nie zabrania.
    • wybitniemadry a dlaczego akurat XVII wieczny styl zycia? 16.01.11, 02:14
      cofnijcie sie do ery kamienia lupanego trole amerykanskie, albo jeszcze dalej na drzewo, czyzby intencja waszego boga bylo zatrzymanie sie na XVII wieku? jesc, pie...c, spac , pracowac, czy potrzebowaliscie bibli zeby to odkryc?
      • Gość: Zalamany Do wybitniemadry IP: *.socal.res.rr.com 16.01.11, 05:33
        Po raz drugi ci napisze - jestes debil. Mam tylko nadzieje ze ludzie piszacy wiekszosc postow na forum to tylko ulamek spoleczenstwa a nie norma. Zero tolerancji, zero zdrozumienia innego czlowieka. Czy ty sie z nimi pi...sz,zyjesz i spisz? Zyj sobie jak chcesz i miej szacunek do innych i pozwol innym zyc jak chca. Ale poco ja to pisze... To za trudne dla ciebie do zrozumienia.
      • Gość: asd to ich wybór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.11, 08:54
        chcesz ingerować w ich życie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka