Dodaj do ulubionych

Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 11:10
Kolejna pieniaczka.... Żeby płacić podatki w Warszawie nie trzeba być tu zameldowanym! Jak zawsze kruszenie kopii o nic ważnego...
Obserwuj wątek
    • wolfgang87 Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody 19.07.11, 11:18
      Moja znajoma chciała zarejestrować samochód w Warszawie. Koniec końców nie dało się bez meldunku. Więc cóż, zabrała swoje podatki i już idą tam gdzie trzeba.

      Na pewno rodowici warszawiacy dadzą upust w tym wątku, ale pretensje można mieć tylko do rządu i sejmu. Oni są winni temu całemu cyrkowi.

      Jeśli się płaci podatki i podaje adres zamieszkania "Warszawa", to powinno być tu wszystko: infrastruktura, szkoły, przedszkola, lekarze, możliwość zarejestrowania się jako bezrobotny (tu też jest paranoja niestety), etc, etc, etc.

      Jeśli nie ma - to wina jest legislacyjna. A zakompleksieni adwersarze dwóch stron mogą dalej ujadać. Dopóki nie zmieni się prawo - ujadać wszyscy na siebie będziemy.

      PS Nie powiem, kto obiecał likwidację meldunku, bo też mi przykro, że nie dotrzymał słowa :)
      • Gość: jan Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.netline-sj.pl 19.07.11, 11:21
        samochód rejestruje się w miejscu zamieszkania a nie zameldowania, powinni więc go zarejestrować
        • Gość: Dark Angel Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 11:25
          Wręcz przeciwnie - w miejscu zameldowania....
          • mozdzins Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 19.07.11, 11:30
            Bzdura - sprawdź Prawo o Ruchu Drogowym - adres zamieszkania jak byk ....
            • Gość: Dark Angel Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 11:35
              No to może wyjaśnisz mi taką ciekawostkę: zameldowany jestem w mieście X, mieszkam w mieście Y bez meldunku - jak udowodnię, że rzeczywiście tam mieszkam? Na jakiej podstawie urząd przyjmie ode mnie dokumenty do rejestracji auta, jeśli nigdzie nie mogę potwierdzić ich wiarygodoności?
              • Gość: jan Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.netline-sj.pl 19.07.11, 11:41
                umowa o wynajem, akt notarialny, poświadczenie z US o wpływie podatków,
              • Gość: Auto_Warszawiak Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: 193.111.166.* 19.07.11, 11:43
                To proste. Składając wniosek jednocześnie składasz oświadczenie co do miejsca zamieszkania. Jeśli poświadczasz nieprawdę, podlegasz odpowiedzialności karnej.

                Ja będąc zameldowanym na stałe poza Warszawą zarejestrowałem samochód tu na miejscu. Nie twierdzę, że bez problemu, musiałem uświadomić urzędników jak brzmią przepisy, ale postawiłem na swoim.
                • Gość: Dark Angel Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 11:48
                  Jeśli jest tak jak mówicie to przepraszam za pomyłkę - po prostu jakoś nie widzę mojego urzędu komunikacji rejestrującego mi auto bez stałego zameldowania w ich "terytorium"...
                  • wolfgang87 Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 19.07.11, 12:06
                    Powiem wam tak: też mówiłem koleżance: "zamieszkania, zamieszkania, to proste". G... nie proste.
                    Dużo prostsze było zabranie podatków ze stolicy. To był jeden formularz, zamiast jakiejś koszmarnej mitręgi. To my mamy się starać? To nam zależy? Hola!

                    Tak, miejsce zamieszkania, które najlepiej potwierdzić... meldunkiem. Że też nie mają wytycznych, żę mają zadzwonić do US, spytać się "płaci tu? płaci!" i po sprawie.

                    Tak więc państwo teoretycy: jak meldowanie się będzie tak proste, jak NIP3 - na zasadzie oświadczenia - i zadziała we wszystkich urzędach, to Warszawa będzie nagle miała niesamowity przyrost mieszkańców. A jeśli trzeba łazić, żebrać, dzwonić, kombinować - to jest jak jest.
                    • Gość: Warszawiak Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.net-serwis.pl 19.07.11, 12:44
                      Mam nawet odpowiednie pismo o tej treści od naczelnika wydziału komunikacji dzielnicy, w której jestem właścicielem mieszkania, ale nie jestem zameldowany;-))

                      -----
                      > miejsce zamieszkania, które najlepiej potwierdzić... meldunkiem.
          • Gość: jan Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.netline-sj.pl 19.07.11, 11:33
            proszę spojrzeć na Kodeks Drogowy:

            Art. 73. 1. Rejestracji pojazdu dokonuje, na wniosek właściciela, starosta właściwy ze względu na miejsce jego zamieszkania (siedzibę), wydając dowód rejestracyjny i zalegalizowane tablice (tablicę) rejestracyjne oraz nalepkę kontrolną, jeżeli jest wymagana, z zastrzeżeniem ust. 2-5.

            w tym artykule jest mowa o miejscu zamieszkania a nie zameldowania. Z US rozliczamy się w miejscu zamieszkania a nie zameldowania tak samo jest z rejestracją pojazdu
            • Gość: Dark Angel Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 11:39
              Jak bez meldunku udowodnisz, że mieszkasz tam gdzie rzeczywiście mieszkasz?
              • Gość: Gość Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.acn.waw.pl 19.07.11, 11:55
                Dlaczego miałbym to komuś dowodzić? Oświadczam, że mieszkam tam gdzie mieszkam i już.
                • motylanoga71 Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 19.07.11, 13:01
                  O naiwnosci, widze ze nigdy nie miales okazji wyjasniac tych niuansow z urzednikiem :)
                  dla nich zamieszkania = zameldowania.

                  Gość portalu: Gość napisał(a):

                  > Dlaczego miałbym to komuś dowodzić? Oświadczam, że mieszkam tam gdzie mieszkam
                  > i już.
                  • podatnik_polski klamiesz 19.07.11, 15:11
                    zameldowany jestem w 3 miescie, mieszkam i pracuje w warszawie, samochod zarejestrowalem w warszawie bez zadnego problemu; tak samo nie bylo problemem uzyskanie abonamentu na parkowanie
                    • Gość: Dark Angel No teraz to pojechałeś.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:16
                      Nie mając meldunku w Warszawie NIE DOSTANIESZ warszawskiej karty parkingowej, więc nie opowiadaj bzdur bo jeszcze ktoś uwierzy....
                      • podatnik_polski zameldowalem sie 19.07.11, 15:23
                        na pobyt czasowy, ale dopiero po wprowadzeniu rozszerzenia sppn; natomiast samochod przerejestrowalem wczesniej, w zwiazku ze zmiana miejsca zamieszkania
                        • Gość: Dark Angel Zdecyduj się.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:31
                          Najpierw jesteś zameldowany w Trójmieście, teraz już czasowo w Warszawie - zdecyduj się :)

                          Wracając do sedna: nie będąc zameldowany (choćby czasowo) w Warszawie nie dostaniesz miejsca parkingowego w strefie płatnego parkowania. Samo zarejestrowanie samochodu absolutnie nic nie da....
                          • wolfgang87 Re: Zdecyduj się.... 19.07.11, 16:05
                            Ale po kasę z podatków to miasto wyciąga łapę :)

                            Więc niech miasto lobbuje u (p)osłów. Mamy jakąś żenującą dziwną datę zniesienia obowiązku medlunkowego: 2014.

                            Placenie podatków właśnie niewiele nie daje. To moze juz lepiej placic je tam, gdzie: dostane karte parkingowa, gdzie mi auto zarejestruja, tam gdzie bede mogl w razie biedy zarejestrowac sie jako bezrobotny, etc etc etc.

                            Tyle sie mowi o tym, zeby placic podatki, tam gdzie sie mieszka, bo korzysta sie z infrastruktury. Fajnie - ale z innych rzeczy, bezposrednio z moim zyciem zwiazanych nie skorzysta sie. Wiec za co tu placic? Ktos ma kaprys, niech placi w Warszawie. Ktos nie ma kaprysu? Tez jest uczciwy. Warszawa nie da mu tych w/w rzeczy.
                            • Gość: Dark Angel Re: Zdecyduj się.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 16:09
                              Nie do końca się z Tobą zgodzę - fakt, urzędnicy powinni ułatwiać a nie utrudniać meldunek, to nie ulega wątpliwości. Ale mieszkając w Warszawie jakby nie patrzeć korzystasz z jej infrastruktury - choćby taka komunikacja miejska, która jest dotowana z kasy miasta...
                              • wolfgang87 Re: Zdecyduj się.... 19.07.11, 16:25
                                No właśnie nikt nie patrzy na drugą stronę medalu. A okazuje się, że medal stron ma więcej niż dwie...

                                1 Placimy podatki, bo infrastruktura, komunikacja (no cóż, korzystam bardzo rzadko, w porównaniu np do krakowskiej jest koszmarnie stara, ale zmienia się to, zmienia)... coś jeszcze?

                                2 Mieszkając tutaj, wydajemy bardzo dużo pieniędzy pompując je w lokalny krwiobieg.

                                3 Bez meldunku nie dostaniemy rejestracji samochodu, karty parkingowej, pomocy przy bezrobociu i wielu rzeczy o których pewnie jeszcze nawet nie wiem. Jesteśmy mieszkancami drugiej kategorii.

                                Punkt pierwszy i drugi się równoważą. Punkt trzeci pokazuje, gdzie ma nas nasze państwo. Więc my też róbmy tak jak nam wygodniej.
                                • Gość: Dark Angel Re: Zdecyduj się.... IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 19:28
                                  Zapominasz o jednej bardzo ważnej rzeczy a mianowicie janosikowym - Warszawa płaci najwyższe w Polsce na mniejsze miasta, między innymi dzięki podatkom ludzi, którzy TU je płacą...

                                  Z tym pompowaniem kasy też nie przesadzaj - cała masa firm, w których nota bene pracują przyjezdni płacący podatki w swoich miejscach zameldowania jest zarejestrowana w Pcimiu Dolnym, Kaczychdupach Małych itp i tam odprowadza podatki... Więc ów krwiobieg lokalny jest tylko z nazwy niestety. Oczywiście, bez meldunku nie dostanie się karty, pomocy w bezrobociu itp, ale na to jest dość proste i szybkie rozwiązanie: kto Ci broni kupić mieszkanie w Warszawie i się zameldować?

                                  Punkt pierwszy i drugi nie równoważą się z powodów, które przytoczyłem powyżej. Trzeci możesz zmienić w każdej chwili jeśli tylko będziesz chciał.

                                  Oczywiście, najprościej byłoby żyć tak, żeby było jak najwygodniej, mieć pracę tylko ciut cięższą od spanie itp, ale czy na tym życie polega? Nie sądzę.....
              • Gość: napływ z Grójca Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 12:01
                Umowa najmu, korespondencja od operatora telefonii komórkowej, banku, zakładu pracy itd itp. W ogóle to od kiedy meldunek jest tożsamy z miejscem zamieszkania?
        • grzejacz Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 19.07.11, 12:14
          Kochani, nie opowiadajcie zmyślonych historyjek o rejestracji pojazdu poza miejscem zameldowania, bo jeszcze ktoś uwierzy i jego nerwy będziecie mieć na sumieniu.

          Miejsce zamieszkania i zameldowania "na stałe" oznaczają TO SAMO.
          Pozostałe meldunki dotyczą POBYTU CZASOWEGO!
          Prawo bywa durne, jednak jego nieprzestrzeganie może prowadzić do smutnych konsekwencji.

          Wszystkim mądralom, co to "lepiej wiedzą" proponuję najpierw lekturę: www.mswia.gov.pl/portal/pl/362/Obowiazek_meldunkowy.html,
          A dopiero potem "pouczanie urzędasów" i naiwnych czytelników tego forum.
          • Gość: Mt Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: 195.184.82.* 19.07.11, 13:31
            > Miejsce zamieszkania i zameldowania "na stałe" oznaczają TO SAMO.

            Pierdoły. Miejsce zamieszkania podawane w PITach nie musi być tożsame z miejscem zameldowania i wiem to z praktyki.
            • Gość: Dark Angel Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 13:48
              Przy rozliczeniach masz racje, nie musi być takie samo.

              Gorzej jest jednak z rejestracją auta - ciężko jest mi sobie wyobrazić, że urzędnik rejestruje Ci auto "na piękne oczy" czy na pierwszy lepszy podany adres. Nie chodzi mi o przepisy, bo jak ktoś wcześniej słusznie przytoczył one są jednoznaczne - bardziej chodzi mi o realia.

              A tak swoją drogą to przepis jest mówiąc delikatnie dziwny - przykładowo masz stłuczkę i uciekasz z miejsca zdarzenia. Meldunek masz w XXXX, samochód zarejestrowany w YYYY po podaniu dajmy na to fikcyjnych danych - co w takiej sytuacji? Niby można po peselu ustalić adres zameldowania kierowcy/właściciela samochodu, ale co z tego jeśli jest tylko zameldowany w danym miejscu a osoby tam mieszkające nie mają pojęcia gdzie aktualnie mieszka?
      • jungleman Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 19.07.11, 12:55
        wolfgang87 napisał:

        > Moja znajoma chciała zarejestrować samochód w Warszawie. Koniec końców nie dało
        > się bez meldunku. Więc cóż, zabrała swoje podatki i już idą tam gdzie trzeba.
        >
        > Na pewno rodowici warszawiacy dadzą upust w tym wątku, ale pretensje można mieć
        > tylko do rządu i sejmu. Oni są winni temu całemu cyrkowi.

        Nie wiem, co ma do tego bycie rodowitym warszawiakiem - tak jak ja - zwłaszcza że masz rację, pretensje do bandytów z Wiejskiej.
        Z drugiej strony, trochę nie bardzo rozumiem problem tej pani - przecież umowę najmu spisuje się w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach - po jednym dla każdej ze stron. Jaki zatem problem przedstawić w urzędzie swój oryginalny egzemplarz umowy?
        • Gość: prala Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 13:20
          Może dostała tylko kopię, właściciel nie wydał jej oryginału, żeby właśnie nie mogła się zameldować bez jego wiedzy? W tekście nie ma nic o stanowisku właściciela mieszkania. Teraz wyobraź sobie, że pani doktorantka zachodzi w ciążę, traci źródło utrzymania, odchodzi od niej ojciec dziecka, nie płaci alimentów, ona nie ma na czynsz, nie wyprowadza się na życzenie właściciela mieszkania, czas mija, a ten dowiaduje się, że ma zameldowaną u siebie lokatorkę, która posłużyła się w UD drugim swoim egzemplarzem umowy z oryginalnymi podpisami. Życie to gra kolorów, nie jest czarno białe ;)
    • Gość: jan Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody IP: *.netline-sj.pl 19.07.11, 11:20
      ja poszedłem z formularzem NIP 3 do US i mi go nie przyjęli powiedzieli że zmienił się formularz, a ja miałem stary. Sprawdziłem w domu co się zmieniło i zmieniła się jedynie część dotycząca działalności gospodarczej, wszystko inne pozostało takie samo. A ja tej działalności nie prowadzę i nigdy nie prowadziłem. Powiem szczerze drugi raz nie chce mi się wypełniać formularza i dlatego nadal rozliczam się poza Warszawą.
      • Gość: le Ming Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: 178.73.49.* 19.07.11, 13:24
        Ty wypełniłeś niewłaściwy druk - ale winny jest urząd. Paradne...
    • Gość: joj Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.aster.pl 19.07.11, 11:21
      Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

      > Kolejna pieniaczka.... Żeby płacić podatki w Warszawie nie trzeba być tu zameld
      > owanym! Jak zawsze kruszenie kopii o nic ważnego...

      Ale w razie utraty pracy, żeby zarejestrować się jako bezrobotny, to jak najbardziej trzeba...
      • Gość: Dark Angel Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 11:26
        Tak, masz rację ale sytuacja dotyczy rozliczeń podatkowych a nie PUPu
    • Gość: Ops kpc do meldunku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 11:29
      Od kiedy to kodeks postępowania cywilnego stosuje się do meldunku? Myślałem całe życie że kodeks postępowania admnistracyjnego....
      ale pan urzędnik napewno wie lepiej, przecież stosuje prawo!
      • dorsai68 Tekst nie był w cudzysłowiu, 19.07.11, 11:41
        podejrzewam więc, że to dziennikarz, a nie urzędnik przywołał kpc.
    • Gość: mijau głupi tekst IP: 217.153.60.* 19.07.11, 11:35
      Głupi pieniaczy tekst. W znakomitej większości spraw urzędowych wymagany jest oryginał dokumentu do wglądu. Jeśli ktoś tego nie pojmuje to jego problem, nie państwa. Zasady są jednakowe dla wszystkich.

      A płacić podatki można bez meldunku. Jak widać tej pani zależy nie na płaceniu podatków w Warszawie tylko na dorobieniu temu miastu gęby.
    • Gość: adsoo Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: 62.233.129.* 19.07.11, 11:46
      Dla mnie dużo większym absurdem jest nie posiadanie oryginału umowy najmu!
      • Gość: kuna Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.128.75.131.static.crowley.pl 19.07.11, 11:53
        Dokładnie. W czym problem, żeby przyjść z oryginałem i okazać go w urzedzie?
        • Gość: Gość Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.acn.waw.pl 19.07.11, 11:57
          A jak pokazać w urzędzie oryginał umowy zawartej ustnie? :)
          • Gość: napływ z Grójca Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 12:05
            Och, to proste: przychodzisz do urzędu z właścicielem mieszkania i prezentujecie scenkę z dialogami.
            • Gość: stop Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.187.244.26.ip.abpl.pl 19.07.11, 12:34
              dokładnie, wystarczy, że odegrają scenkę rodzajową
              • Gość: napływ z Grójca Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 12:38
                Zapomnialem dodac, ze jeżeli wlascicielem jest leming i LTV na lokalu wynosi 150 procent, to w scene musi wziac udział przedstawiciel banku.
          • Gość: adso Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: 62.233.129.* 19.07.11, 12:10
            Jeżeli ktoś nie dba o własne interesy i zawiera umowę w formie ustnej, która jest również bardzo niekorzystna dla samego właściciela mieszkania to jego sprawa. W takim wypadku może poprosić właściciela mieszkania o potwierdzenie zamieszkania przez daną osobę pod danym adresem.
        • Gość: cysia Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 12:03
          Właśnie, okazać oryginał, urzędnik przybije pieczątkę "za zgodność z oryginałem" na kopii i z głowy.
    • dorsai68 "Doktorantka" nie ma oryginału umowy? 19.07.11, 12:00
      A co z nim zrobiła?

      Gdy "doktorantka" starała się o pracę, pracodawca zadowolił się jej ustnym oświadczeniem o posiadaniu wyższego wykształcenia i niepoświadczoną kopią dyplomu magistra?

      • Gość: szej Nie płacę podatków w W-wie. IP: 81.15.171.* 19.07.11, 12:25
        Tylko u siebie na prowincji. Mam gdzieś meldunek. Na wybory też jeżdzę do siebie.
        Po 12 latach życia w tym mieście nie czuję się warszawiakiem i chcę się nim być.
        Denerwują mnie korki, fatalny stan nawierzchni, bałagan architektoniczny, przerośnięta biurokracja i to, że Warszawa sprzedał STOEN Niemcom, którzy pół wieku wcześniej zrównali miasto z ziemią. Niech Warszawa się cieszy, że ogromna część moich zarobków napędza stołeczną gospodarkę - w Warszawie tankuję, kupuję jedzenie i ubrania, chodzę do restauracji, kin i centrów handlowych. Swoimi zarobkami daję pracę młodym warszawiakom.
        • Gość: Max Typowy bełkot klasycznego słoika.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 12:38
          To może pracuj sobie też na prowincji? Co, pracy nie ma? No cóż, to nie moja wina....

          Mieszkasz tu, kożysztasz z udogodnień jakie daje miasto to i podatku tu płać. Gadanina o dawaniu pracy młodym i napędzaniu gospodarki możesz sobie wepchnąć między słoiki...
        • Gość: warszafiak Re: Nie płacę podatków w W-wie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 13:05
          Skoro w Warszawie ci sie nie podoba to nie musisz tam mieszkać,nikt ci nie broni....co do podatku to łamiesz prawo,gdyż podatek płaci się w miejscu zamieszkania a nie zameldowania czyli powienienes płacic podatki w Warszawie skoro tam mieszkasz...a warszawiakiem nie jestes i nigdy nie będziesz...i tyle.
        • Gość: le Ming Re: Nie płacę podatków w W-wie. IP: 178.73.49.* 19.07.11, 13:26
          Nie ma przymusu bycia warszawiakiem. Nie ma też przymusu pracowania ani mieszkania w Warszawie. Korzystaj ze swojej wolności.
        • Gość: mmagi [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 13:21
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Jasio Re: "Doktorantka" nie ma oryginału umowy? IP: *.bchsia.telus.net 19.07.11, 14:02
        > A co z nim zrobiła?
        >
        > Gdy "doktorantka" starała się o pracę, pracodawca zadowolił się jej ustnym oświ
        > adczeniem o posiadaniu wyższego wykształcenia i niepoświadczoną kopią dyplomu m
        > agistra?

        Widze, ze "czar pieczatki" nie zniknal w tym kraju.
        A jakie ma znaczenie jakikolwiek dokument w formie oryginalnej czy kopii jak nie zostal zweryfikowany? Z jego resume bierzesz adres uczelni i wydzialu i dzwonisz. Zajmie ci to piec minut i wiesz, ze nie masz podrobki. A tak miedzy nami, jakie znaczenie ma to, czy pracownik skonczyl studia czy nie. Wazne, co potrafi zrobic bez bledow. A to juz zycie weryfikuje. Przestanmy przywiazywac tyle wagi do papierkow. Meldunek jest takim przykladem. Ja od ponad trzydziestu lat nie mam zadnego meldunku i zyje mi sie dobrze. Place podatki, mieszkam w ladnym miescie, mam tu rodzine ktora rowniez nie musi byc nigdzie meldowana.
        • unhappy Re: "Doktorantka" nie ma oryginału umowy? 19.07.11, 15:09
          Gość portalu: Jasio napisał(a):

          > Przestanmy przywiazywac tyle wag
          > i do papierkow. Meldunek jest takim przykladem. Ja od ponad trzydziestu lat nie
          > mam zadnego meldunku i zyje mi sie dobrze. Place podatki, mieszkam w ladnym mi
          > escie, mam tu rodzine ktora rowniez nie musi byc nigdzie meldowana.

          Bo meldunek to urzędnicza fikcja. Nawet przy wymeldowaniu administracyjnym trzeba podać docelowy adres wymeldowywanego. Dlatego platformiane kłamczuszki obiecywały zniesienie meldunku. Termin już dawno minął więc sierotki usprawiedliwiały się, że za dużo ustaw trzeba by zmieniać. Podobno obiecały coś na dalszy termin :)

          A meldunek to INTERES zameldowanego żeby urząd/sąd mógł dostarczyć skutecznie pismo. Tym meldunkiem RÓWNIE DOBRZE mógłby być e-mail albo konto na EPUAP'ie :)
          • Gość: dino Re: "Doktorantka" nie ma oryginału umowy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:43
            W 1996 nie było obowiązlu meldunkowego. Wtedy kupiłem mieszkania, zaraejstrowałem samochód, załozyłem konto, zapisałem dzieci do szkół. I to wszystko bez meldunku. Potem tylnymi drzwiami wprowadzono z powrotem obowiązek meldunkowy.
            • Gość: Dark Angel Bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:47
              W 1996 obowiązek meldunkowy jak najbardziej był... Jakbyś nie pamiętał to wówczas były jeszcze stare, "książkowe" dowody osobisty, w których musiałeś mieć wpisany meldunek, dane dzieci i całą masę innych rzeczy...
              • Gość: dino Re: Bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:53
                Były książeczki. W moim (i żony) był wpis - wymeldowany ).Książeczka jeszcze z PRL-u. Ponownie zameldowałem się dopiero w 1998, poniewaz stara "książeczka" zniszczyła się i musiałem wyrobić nową (już RP). W międzyczasie powrócił obowiązek meldunkowy.
                • Gość: michal_powolny12 Re: Bredzisz IP: *.111.178.74.static.crowley.pl 19.07.11, 16:04
                  Obowiązku meldunkowego nikt nie zniósł i nie zawiesił tak więc nikt go nie mógł przywrócić. Zmienałeś dowód to ci przypomnieli o miejscu zameldowania.
                • Gość: Dark Angel Re: Bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 16:05
                  WYbacz, ale nie uwierzę - obowiązek meldunkowy wtedy jak najbardziej był. Jeśli udało Ci się załatwić sobie wpis o którym mówisz to miałeś sporo szczęścia albo trafiłeś na urzędnika-nieudacznika. Jakby mało było obowiązku meldunkowego to jeszcze wymagany był stempel pracodawcy, który Cię zatrudniał, względnie posiadanie statusu studenta - jeśli nie miałeś takowego to przy pierwszej kontroli Policji miałeś wielkie szanse pooglądać świat w kratkę :)
                  • Gość: dino Re: Bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 16:20
                    O tym, że obowiązek meldunkowy był zawieszony , poinformowali mie urzędnicy - można się było zameldować na własną prośbę.
                    Stempelka o zatrudnieniu już nie miałem, ponieważ od 1992 nie pracowałem na "państwowym" (to były pierwsze rozluźnienia). Poza tym wtedy już mogłeś się legitymować paszportem lub prawem jazdy.
                    W 1998 musiałem się już zameldować i zmienić adres w prawie jazdy. Czy było to ustawowo, czy loalnie (w Warszawie), nie wiem. Wiem, że nie tylko ja, ale i sporo moich znajomych było wtedy bez meldumku.
        • dorsai68 Jaaasiuuuu 19.07.11, 15:35
          nie mądrzyj się, co? ;-)

          Mógłby wziąć i zadzwonić, tyle, że to w Polsce nie działa. Nawet kanar w autobusie "musi" spisać gapowicza z dowodu osobistego, a nie na podstawie oświadczenia.
          Ja jedynie zakładam, że "doktorantka" to dorosła kobieta a nie 12. letnia cudka doktora i wie jak w kraju różne instytucje podchodzą do oświadczeń, poświadczeń dokumentów, ich kopii i wypisów.
    • Gość: --- Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody IP: *.amplico.pl 19.07.11, 12:12
      Wszyscy sie pchają do Warszawy a potem się z prawdziwych się śmieja na wioche z powrotem...bo nas Warszawiaków zostało może 10 % , a reszta to znajduchy....macie inne Miasta i bardzo dobrze oryginały i więcej biurokracji - brawo!!!!
    • Gość: ali Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.um.warszawa.pl 19.07.11, 12:12
      Niby doktorantka a tak głupia nie pojmuje różnicy między orginałem a ksero.
    • Gość: Magda Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 12:19
      Czytelniczka: "... oryginał umowy niczego nie gwarantuje. Każdy przecież może na kartce papieru wpisać dane, jakie chce."

      To ciekawe, ciekawe... Jak to sie nazywa.. poswiadczanie nieprawdy?
      • Gość: mmena Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 19.07.11, 15:05
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Czytelniczka: "... oryginał umowy niczego nie gwarantuje. Każdy przecież może n
        > a kartce papieru wpisać dane, jakie chce."
        >
        > To ciekawe, ciekawe... Jak to sie nazywa.. poswiadczanie nieprawdy?

        A jak to zrobisz z xerowka to juz nie bedzie poswiadczanie nieprawdy? Jak chcesz oszukac i sfalszowac dokument to mozesz to zrobic i z kopia i z oryginalem, nie ma znaczenia.

        unhappy napisał:

        > Gość portalu: Dark Angel napisał(a):
        >
        > > Po to, że jak są zameldowani to w w/w przypadkach niewiele może zrobić be
        > z ich
        > > zgody. Brak meldunku = nielegalne przebywanie na terenie jego posesji.
        >
        > Meldunek nic do tego nie ma. Zameldowanie nie daje żadnych uprawnień zameldowan
        > emu i nie ma nic do prawa przebywania w tym lokalu. Dlatego pytałem PO CO?
        Po co ma meldunek? Po to zeby udowodnic prawo do przebywania. Sprobuj wyrzucic z domu kogos kto jest w nim zameldowany. Pieknie to wyglada tylko na papierze. I nie, to nie jest to samo co prawo do przebywania. I nie, nie mozesz wyrzucic z domu kogos kto jest tam zameldowany, ale - zgodnie z polska rzeczywistoscia prawna - bez najmniejszego problemu wyrzucisz kogos kto meldunku nie ma, a ma jedynie abstrakcyjne prawo do przebywania.
        • unhappy Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 19.07.11, 15:18
          Gość portalu: mmena napisał(a):

          > Po co ma meldunek? Po to zeby udowodnic prawo do przebywania.

          Meldunek NIE MA NIC WSPÓLNEGO z prawem do przebywania :)

          > Sprobuj wyrzucic
          > z domu kogos kto jest w nim zameldowany. Pieknie to wyglada tylko na papierze.

          TAKI SAM problem jest kiedy ktoś zameldowany NIE JEST :)

          > I nie, to nie jest to samo co prawo do przebywania. I nie, nie mozesz wyrzucic
          > z domu kogos kto jest tam zameldowany, ale - zgodnie z polska rzeczywistoscia p
          > rawna - bez najmniejszego problemu wyrzucisz kogos kto meldunku nie ma, a ma je
          > dynie abstrakcyjne prawo do przebywania.

          Bzdura. Nie możesz NIKOGO mieszkającego w lokalu WYRZUCIĆ. Musisz przejść pełną procedurę eksmisji. I nie ma znaczenia czy jest zameldowany czy nie :)
          • koxiarz Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 20.07.11, 11:27
            unhappy napisał:

            > TAKI SAM problem jest kiedy ktoś zameldowany NIE JEST :)
            >
            > > I nie, to nie jest to samo co prawo do przebywania. I nie, nie mozesz wyr
            > zucic
            > > z domu kogos kto jest tam zameldowany, ale - zgodnie z polska rzeczywisto
            > scia p
            > > rawna - bez najmniejszego problemu wyrzucisz kogos kto meldunku nie ma, a
            > ma je
            > > dynie abstrakcyjne prawo do przebywania.
            >
            > Bzdura. Nie możesz NIKOGO mieszkającego w lokalu WYRZUCIĆ. Musisz przejść pełną
            > procedurę eksmisji. I nie ma znaczenia czy jest zameldowany czy nie :)

            Nie do końca. Osobę niezameldowaną po prostu siłą wystawię za drzwi. Lokal będe miał wolny a osoba wywalona niech się włóczy po sądach i udowadnia że tam mieszkała. Nim to jej się uda załatwić (ja w tym czasie będę odraczał rozprawy z powodów zdrowotnych itp) minie sporo czasu, w którym będe swobodnie dysponował swoim lokalem. Ot i cała różnica.
            • unhappy Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 20.07.11, 11:37
              koxiarz napisał:

              > Nie do końca. Osobę niezameldowaną po prostu siłą wystawię za drzwi. Lokal będe
              > miał wolny a osoba wywalona niech się włóczy po sądach i udowadnia że tam mies
              > zkała. Nim to jej się uda załatwić (ja w tym czasie będę odraczał rozprawy z po
              > wodów zdrowotnych itp) minie sporo czasu, w którym będe swobodnie dysponował sw
              > oim lokalem. Ot i cała różnica.

              Tylko, że procedura (włóczenie po sądach) będzie wyglądała TAK SAMO nawet jak ta osoba będzie zameldowana :)
              • Gość: Dark Angel Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.11, 11:53
                I znów się mylisz - osoba zameldowana po prostu pójdzie na Policję i zgłosi problem. I chciał nie chciał będziesz musiał ja wpuścić. Niezameldowanej już nie....
                • unhappy Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 20.07.11, 11:55
                  Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                  > I znów się mylisz - osoba zameldowana po prostu pójdzie na Policję i zgłosi pro
                  > blem. I chciał nie chciał będziesz musiał ja wpuścić. Niezameldowanej już nie..

                  A niezameldowana pokaże umowę najmu. Co za różnica? Jak będzie miała problem z natychmiastowym wykazaniem zamieszkania to policja też ją wprowadzi tylko, że nieco później.
                  • Gość: Dark Angel Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.11, 12:07
                    Pod warunkiem, że ma umowę najmu... Bo jeśli jej nie ma (w większości przypadków w Warszawie) to będzie mogła sobie najwyżej nagwizdać. I jeszcze jedno - jeśli właściciel w trybie natychmiastowym wypowie umowę to wynajmujący w towarzystwie Policji owszem wejdzie, ale tylko po swoje rzeczy...
                    • unhappy Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 20.07.11, 12:17
                      Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                      > Pod warunkiem, że ma umowę najmu... Bo jeśli jej nie ma (w większości przypadkó
                      > w w Warszawie) to będzie mogła sobie najwyżej nagwizdać.

                      O widzisz. Powoli dochodzimy do sedna. Jak nie ma umowy (i siłą rzeczy meldunku) to ma problem.

                      > I jeszcze jedno - jeśl
                      > i właściciel w trybie natychmiastowym wypowie umowę to wynajmujący w towarzystw
                      > ie Policji owszem wejdzie, ale tylko po swoje rzeczy...

                      Wiesz, że policja działa na podstawie prawa a nie życzeń wyrażanych przez strony umowy?

                      I jak? Znalazłeś ten przepis?
    • Gość: klm Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 12:39
      a mieli przecież zlikwidować obowiązek meldunkowy... i co?
      • mozdzins Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 19.07.11, 13:23
        Obowiązek meldunkowy znika od 01.2014
    • sara.ivona hipokryzja urzędów warszawskich jest straszna 19.07.11, 13:04
      z jednej strony jeżeli ktoś mieszka w Warszawie, a nie ma w niej meldunku i chce w niej zarejestrować samochód to nie chcą tego zrobić bo uznają ze się nie mieszka w stolicy, a z drugiej strony namawiają do płacenia podatków w Warszawie bo przecież się w niej mieszka mimo braku meldunku
    • Gość: le Ming Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody IP: 178.73.49.* 19.07.11, 13:21
      A gdzie pani doktorantka o imieniu i nazwisku znanym redakcji posiała oryginał umowy? Co za problem pokazać oryginał? Z igły widły, jak babcię kocham...
    • Gość: mano własciciel mieszkania tez musi byc chroniony IP: *.synchro.nettete.pl 19.07.11, 13:25
      kopia umowy jego nie chroni. Jak potem wymelduje oszustow?
      • unhappy Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony 19.07.11, 14:13
        Gość portalu: mano napisał(a):

        > kopia umowy jego nie chroni. Jak potem wymelduje oszustow?

        A po co ma ich wymeldowywać?
        • Gość: Dark Angel Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 14:21
          Powodów może być wiele:
          - przestali płacić za wynajem
          - sam chce wrócić do swojego mieszkania
          - liczne skargi sąsiadó o zatruwaniu życia
          - zrobienie z domu burdelu/speluny/magazynu dragów

          Tak można bez końca... Nadal się będziesz dopytywał czemu właściel może wymeldować najemców?
          • unhappy Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony 19.07.11, 14:25
            Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

            > Powodów może być wiele:
            > - przestali płacić za wynajem
            > - sam chce wrócić do swojego mieszkania
            > - liczne skargi sąsiadó o zatruwaniu życia
            > - zrobienie z domu burdelu/speluny/magazynu dragów
            >
            > Tak można bez końca... Nadal się będziesz dopytywał czemu właściel może wymeldo
            > wać najemców?

            Ale PO CO miałby ich wymeldowywać? Co mu to daje?
            • Gość: Dark Angel Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 14:29
              Po to, że jak są zameldowani to w w/w przypadkach niewiele może zrobić bez ich zgody. Brak meldunku = nielegalne przebywanie na terenie jego posesji.
              • unhappy Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony 19.07.11, 14:35
                Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                > Po to, że jak są zameldowani to w w/w przypadkach niewiele może zrobić bez ich
                > zgody. Brak meldunku = nielegalne przebywanie na terenie jego posesji.

                Meldunek nic do tego nie ma. Zameldowanie nie daje żadnych uprawnień zameldowanemu i nie ma nic do prawa przebywania w tym lokalu. Dlatego pytałem PO CO?
                • Gość: Dark Angel Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 14:45
                  Meldunek ma sporo w takiej sytuacji. Wyobraź sobie coś takiego: wynajmujesz mieszkanie parze ludzi w średnim wieku - początkowo ładnie, pięknie, płatność zawsze w terminie, zero awantur, niemal idealni lokatorzy. Meldują się w Twoim mieszkaniu. Przychodzi jesień/zima, dziewczyna zachodzi w międzyczasie w ciążę. Przestają płacić za wynajem, z Twojego mieszkania robią siedlisko narkomanii. Są zameldowani, więc w okresie zimowym (a dodatkowo ciężarna!) nie masz prawa ich usunąć ze swojego mieszkania. Ciąża z powikłaniami (narkotyki), dziewczyna rodzi wcześniaka. Znów nie możesz ich usunąć ze swojego mieszkania. I tak można to ciągnąć w nieskończoność... Już wiesz po co właścicielowi zabezpieczenie? Oczywiście sytuacja mocno wyolbrzymiona, ale nie niemożliwa....
                  • unhappy Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony 19.07.11, 14:54
                    Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                    > Meldunek ma sporo w takiej sytuacji. Wyobraź sobie coś takiego: wynajmujesz mie
                    > szkanie parze ludzi w średnim wieku - początkowo ładnie, pięknie, płatność zaws
                    > ze w terminie, zero awantur, niemal idealni lokatorzy. Meldują się w Twoim mies
                    > zkaniu. Przychodzi jesień/zima, dziewczyna zachodzi w międzyczasie w ciążę. Prz
                    > estają płacić za wynajem, z Twojego mieszkania robią siedlisko narkomanii. Są z
                    > ameldowani, więc w okresie zimowym (a dodatkowo ciężarna!) nie masz prawa ich u
                    > sunąć ze swojego mieszkania. Ciąża z powikłaniami (narkotyki), dziewczyna rodzi
                    > wcześniaka. Znów nie możesz ich usunąć ze swojego mieszkania. I tak można to c
                    > iągnąć w nieskończoność...

                    Jeszcze raz. Meldunek nie ma nic do tego. Czy są zameldowani czy nie, to żeby ich wywalić z mieszkania musisz przejść pełną procedurę eksmisji.

                    > Już wiesz po co właścicielowi zabezpieczenie?

                    To żadne zabezpieczenie :)

                    > Oczywi
                    > ście sytuacja mocno wyolbrzymiona, ale nie niemożliwa....

                    I nie mająca NIC wspólnego z meldunkiem :)
                    • Gość: Dark Angel Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:00
                      W okresie zimowym nie można eksmitować na bruk, musisz zapewnić lokal zastępczy. Jak są niezameldowani to możesz zrobić co chcesz (oczywiście w granicach rozsądku) - jeśli masz spisaną umowę i płacisz należny podatek od najmu (czyli wynajmujesz mieszkanie legalnie) jesteś na wygranej pozycji: wzywasz Policję i załatwiasz sprawę od ręki.

                      Zabezpieczenie jedyne możliwe w świetle prawa.

                      Sytaucja mająca wspólne z meldunkiem wszystko - zameldowałeś kogoś to wziąłeś sobie garba na plecy i guzik możesz mu zrobić w np. takiej sytuacji.
                      • unhappy Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony 19.07.11, 15:14
                        Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                        > W okresie zimowym nie można eksmitować na bruk, musisz zapewnić lokal zastępczy
                        > . Jak są niezameldowani to możesz zrobić co chcesz (oczywiście w granicach rozs
                        > ądku)

                        NIE MOŻESZ zrobić co chcesz. Meldunek nie ma nic do rzeczy.

                        > - jeśli masz spisaną umowę i płacisz należny podatek od najmu (czyli wyna
                        > jmujesz mieszkanie legalnie) jesteś na wygranej pozycji: wzywasz Policję i zała
                        > twiasz sprawę od ręki.

                        Baju, baju. Nie wiem w jakim kraju tak jest ale na pewno nie w Polsce. Niestety, bycie wynajmującym w Polsce to ciężki kawałek chleba. Jak wyrzucisz najemców to policja wprowadzi ci ich do mieszkania z powrotem. I meldunek nie będzie ich interesował.

                        > Zabezpieczenie jedyne możliwe w świetle prawa.

                        Przestań, bo zajady mi się porobią. Meldunek jest WYŁĄCZNIE kwestią ewidencji.

                        > Sytaucja mająca wspólne z meldunkiem wszystko - zameldowałeś kogoś to wziąłeś s
                        > obie garba na plecy i guzik możesz mu zrobić w np. takiej sytuacji.

                        Nie. Meldunek to wyłącznie kwestia wiedzy urzędu gdzie obywatelowi wysłać pismo :)
                        • Gość: Dark Angel Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:20
                          Wiesz co, nie chce mi się już dłużej Ci tłumaczyć jak wygląda rzeczwistość więc zakończmy, OK? Ty wiesz swoje, ja wiem swoje i niech tak zostanie :) Niemniej jednak nie życzę Ci zameldowania obcych osób w swoim mieszkaniu...
                          • unhappy Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony 19.07.11, 15:25
                            Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                            > Wiesz co, nie chce mi się już dłużej Ci tłumaczyć jak wygląda rzeczwistość więc
                            > zakończmy, OK?

                            Ale ja WIEM jak wygląda rzeczywistość bo się z lokatorami już bujałem :)
                            Jeśli twoi uwierzyli, że po administracyjnym wymeldowaniu mają się wynieść to "zazdraszczam" :D

                            > Ty wiesz swoje, ja wiem swoje i niech tak zostanie :) Niemniej
                            > jednak nie życzę Ci zameldowania obcych osób w swoim mieszkaniu...

                            Robię to cały czas. I za każdym razem to jest loteria. Albo trafisz na uczciwego, albo na takiego którego będziesz MUSIAŁ eksmitować.
                            • Gość: Dark Angel Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 15:34
                              Widać ja miałem więcej szczęścia, bo "moich" pozbyłem się w trybie natychmiastowym. Wprawdzie nie trwało to kilku sekund tylko całą sobotę ale udało się. Dodam tylko, że pomogła mi w tym właśnie Policja :)
                              Oczywiście nie meldowałem ich bo i po co - to moje mieszkanie a nie ich.
                  • Gość: michal_powolny12 Re: własciciel mieszkania tez musi byc chroniony IP: *.111.178.74.static.crowley.pl 19.07.11, 16:09
                    Meldunek nie ma tu znaczenia. Liczy się umowa najmu. Meldunek to tylko poświadczenie przebywania (na stałe/czasowo) pod danym adresem.
    • Gość: nn Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody IP: *.net.artegence.pl 19.07.11, 15:10
      niestety miejski urzednik mowi nieprawde twierdzac, ze miasto nie dzieli mieszkancow na zameldowanych i nie.
      by sie o tym przekonac wystarczy wynajac mieszkanie w centrum i probowac tam parkowac.
      zeby moc parkowac w strefie płatnej na prawach mieszkanca trzeba byc zameldowanym.
      o czym wiem z autopsji, dodam ze place tez podatki tu, skoro juz tu miekszam.
    • forumowe Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca 19.07.11, 15:39
      wypełnić, podpisać i pocztą przesłać do US aktualizację druku NIP-3
    • Gość: szej Jestem "słoikiem" i mam w dupie meldunek. IP: 81.15.171.* 19.07.11, 16:09
      Nie przywiązuję się do tego miasta, bo nie zostanę w nim do końca życia. Jest po prostu brzydkie, nieprzyjazne i czuć wrogość autochtonów wobec przyjezdnych (szczególnie na tym forum). 12 lat pobytu w Warszawie to czas nauki, pracy, zarabiania i odkładania. Warszawa nigdy nie będzie moim domem - niech warszawiacy się cieszą, że większosć pensji zostawiam u warszawskich przedsiębiorców. Podaktów nikt tu nie zobaczy - nikt mnie nie chciał zameldować, więc przestało mi na tym zależeć. Rozumiem, że Warszawie też nie zależy na moich podatkach.
      • Gość: Max Skoro tak Ci tu źle.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 16:15
        To po co wogóle się sprowadzałeś? Trzeba było na swoim słoikowie zostać a nie zasmradzać nam miasto swoimi wypocinami...
        • Gość: szej Re: Skoro tak Ci tu źle.... IP: 81.15.171.* 19.07.11, 17:12
          Niestety mieszkam w Warszawie - dziewiąty cud świata z mieszkańcami łagodnymi i przyjaznymi jak Dalajlama.
          • Gość: Dark Angel Re: Skoro tak Ci tu źle.... IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 19:35
            Jesteśmy łagodni... Do czasu! Nikt nie lubi być przez nikogo okradany, my również. Mieszkasz tu? Mieszkasz. Korzystasz z przywilei Warszawy? Korzystasz. Płacimy najwyższe w kraju janosikowe między innymi na Twoje słoikowo (podoba mi się ta nazwa - Max, gratulacje!)? Płacimy. To może zwykła przyzwoitość nakazywałaby oddać TU swój podatek? Co Ci za różnica gdzie go oddajesz - i tak musiasz oddać i tak, więc może zrobisz coś dla miasta, które niejako Cię utrzymuje?
      • Gość: Dark Angel Re: Jestem "słoikiem" i mam w dupie meldunek. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 16:21
        Czyli w trakcie studiów najnormalniej w świecie okradałeś miasto korzystając choćby z biletów ulgowych na komunikację miejską, która jest dotowana z budżetu miasta czyli z podatków ludzi, którzy je odprowadzają właśnie tu. Innymi słowy okradałeś między innymi mnie - pogratulować takiego podejścia....
        • wolfgang87 Re: Jestem "słoikiem" i mam w dupie meldunek. 19.07.11, 16:30
          A ja miałem przyjemność w trakcie studiów okradać Kraków w ten sposób.

          Ale wiesz...zostawiłem w tym mieście bardzo dużo pieniędzy. Student może i zabiera trochę grosza, ale za to ile przywozi!

          Naprawdę - patrzcie ludziska wielowymiarowo.
          W Krakowie też piszą o najezdzie niezameldowanych. Np. z Tarnowa. A w Tarnowie pisza o najezdzie z wiosek pod Tarnowem. I tak w kolo Macieju. Zamkniety naród. Nikt nie rozumie, że Warszawa żyje z napływu i tylko dzieki niemu jest tym, czym jest. Ze Krakow bez studentow bylby totalna dziura. Ze Tarnów potrzebuje tych ludzi z okolic do pracy.

          A pretensje - naprawde: tylko i wyłącznie do sejmu i rządu
          • Gość: Dark Angel Re: Jestem "słoikiem" i mam w dupie meldunek. IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 18:53
            Tak, w moich oczach okradałeś Kraków...

            Jeśli miałbym zmienić miejsce zamieszkania to zacząłbym od złożenia PITu i rozliczania się wmiejscu mojego zamieszkania. Patrzę wielowymiarowo - Warszawa, pomimo owej kasy wpompowanej przez przyjezdnych płaci tez największą bzdurę wytworzoną przez system czyli największe janosikowe - tego nie bierzesz pod uwagę? Nie mówię, że student czy ktokolwiek inny tylko zabiera bo to byłoby niezgodne z prawdą. OK, idźmy dalej: przyjezdni idą np do kina/pubu/gdziekolwiek - teroetycznie pompują kasę w dane miasto, przyjmijmy Wraszawę. Niestety jest to tylko teoria. Czemu? A już tłumaczę: pracownik danej instytucji obsługujący klienta - przyjezdny, firma zarejestrowana w Pcimiu Dolnym, Kaczychdupach Małych czy bóg wie gdzie - podatki odprowadzane w miejscu zarejestrowania firmy. Jedyne co wpływa to warszawskiej kasy to ewentualny podatek od wynajmu nieruchomości pod daną działalność (zakładając, że najemca ma rejestrowaną działalność w Warszawie). Nadal twierdzisz, że przyjezdni pompują kupę kasy w warszwską gospodarkę?

            Jest jeszcze jeden dość znana wypowiedź, którą propagował JFK: "ask not what Your country can do for You, but what You can do for Your country" która (przynajmniej mi) zawsze przypomina się w podobnych sytuacjach....
            • wolfgang87 Re: Jestem "słoikiem" i mam w dupie meldunek. 19.07.11, 22:57
              To akurat wręcz wiele miast może tego zazdrościć, gdyż centrale największych firm zlokalizowane są właśnie w Warszawie. Więc zyski z komórek, banków, hipermarketów gremialnie idą akurat tutaj. A są to ogromne pieniądze.

              Nie uważam, żebym Kraków okradał, gdyż nie pracowałem tam przez spory kawałek studiów (no takie szczęście w życiu), a podatki płacę tam gdzie mieszkam - choć robię to tylko dla pewnych ulg, a nie dla miasta. Ale wracając do studiów w Krakowie - to miasto miało ze mnie ogromny zysk. Przywoziłem mu kasę. Na szczescie w tym Krakowie to wiedza...
              Natomiast moje rodzinne miasto - mialo stratę. Taka kolej rzeczy...

              I nie mów, że pompowanie kasy w lokalny krwiobieg nic nie daje. Jednak daje bardzo dużo. Bo wtedy można więcej ludzi na miejscu zatrudnić, zbudować coś lepszego, rozszerzyć działalność. I tak się buduje bogactwo miasta.

              Co do Janosikowego - faktycznie, jest taka zakała. Ale to znowu pretensje do rządu...
              • Gość: Dark Angel Re: Jestem "słoikiem" i mam w dupie meldunek. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.11, 08:44
                Nie mówię, że nie ma wogóle firm w Warszawie - weź pod uwagę, że większość pomimo tego że tu jest centrala (fizycznie) jest zarejestrowana zupełnie gdzie indziej. Komórkowcy - tak, tu się zgodzę ale banki i hipermarkety? Z dużych sieci hipermarketów jedynie Auchan jest zarejestrowany w województwie mazowieckim a dokładniej w podwarszawskim Piasecznie. Banki - które?

                Jeśli podatki płacisz tam gdzie mieszkasz/pracujesz to masz podejście podobne do mnie i za to ukłon w Twoją stronę.

                Nie powiedziałem, że pompowanie kasy nic nie daje - powiedziałem, że jest to sztuczne. Oczywiście, pojawiają się nowe miejsca pracy, ale tak jak napisałem nie tylko i nie przede wszystkim warszawiacy są w nich zatrudniani czyli wracamy do słoików płacących podatki "u siebie". Zbudować coś większego czy rozszerzyć działalność - tak, pod warunkiem że firma z tego korzystająca będzie zarejestrowana w Warszawie/będzie tu płacić podatki. W innym przypadku - jak wcześniej. To wszystko działa w dwie strony. Mam świadomość, że każde większe miasto przyciąga przyjezdnych (i nie chodzi tu tylko o Warszawę) - to naturalne. Ale do licha, jak ktoś decyduje się na przeprowadzekę do miasta, które daje mu możliwości rozwoju to niech też coś dla tego miasta robi...

                Janosikowe - rząd już kilka razy próbował to zmniejszyć/znieść ale oczywiście pojawiło się (będę brutalny) skomlenie i ujadanie "mniejszych" miejscowości jakie to one biedne itp. OK, są bogatsi i biedniejsi - zawsze tak było i zawsze tak będzie, ale ktoś z owej biedniejszej miejscowości przyjeżdża do bogatszej to niech płaci tu podatki, aby bogatsza miała z czego płacić owe janosikowe...
    • Gość: michal_powolny12 Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.111.178.74.static.crowley.pl 19.07.11, 16:11
      Nie pieniaczka ale osoba która zwraca uwagę na idiotym niektórych regulacji oraz praktyk administracji.
      • Gość: Dark Angel Owszem, pieniaczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.11, 16:17
        Żeby płacić w Warszawie podatk wystarczy złożyć PIT3, meldunek nie jest niezbędny...

        Poza tym jak wyobrażasz sobie załatwienie czegokolwiek na podstawie kopii? Gdyby jeszcze była poświadczona "za zgodność z oryginałem" to może by coś wskurała, ale tak?
    • Gość: Wkurzona Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 16:51
      My warszwiacy coś nie mamy szczęścia do przyjezdnych ludzi, którzy doszli tu do władzy. Tak podnieśli czynsze za sklepy, że coraz więcej ich sie zamyka, bo nie zarabiają na czynsz. Ulice rozkopane miesiacami, bo robotnicy "pracuja" DO 15 - JAK IM SIE AKURAT CHCE, BO GŁÓWNIE STOJA! A setki tysięcy mieszkańców stoja godzinami w korkach. Kto tak rządzi? Bez głowy i pojecia? Zmniejsza zyski za wynajem i nie zna się na organizacji pracy.
      Diabli mnie biorą jak po raz kolejny wyrywa się piekne krzewy na Pl. Na Rozdrożu i robi tam "dekorację" na EURO. A obok zardzewiałe schody. Taka gospodyni miasta. Ciekawa jestem czy tak rządzi w domu? Może nich się poduczy...
    • Gość: wawiak Re: Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca IP: *.airclub.pl 19.07.11, 16:51
      Ja od lipca 2010 jestem tu zameldowany i złożyłem zeznanie w urzędzie skarbowym Wola. Teraz mnie ścigają, dlaczego to zrobiłem i gdzie mieszkałem w dniu 31 grudnia.
      No gdzie? Jak myślicie?
    • Gość: szej Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody IP: 81.15.171.* 19.07.11, 17:10
      Mieszkałem przy uczelni - praktycznie nie korzystałem z ZTM.
      Mam gdzieś twoje nerwy - nie masz argumentów.
    • bu2m Jak zostać mieszkańcem Warszawy? Urząd rzuca kłody 19.07.11, 20:11
      Rada Miasta ma niebawem przegłosować powiększenie strefy płatnego parkowania o Muranów i część Woli do Okopowej (Nowolipki i okolice). Jako osoba tutaj mieszkająca, płacąca od dwóch lat tutaj podatki (US Wola na Powstańców Śląskich) ale niezameldowana (zameldowana poza Warszawą) nie będę miał prawa do parkowania własnego samochodu jako mieszkaniec. Taki jest projekt. Nie wystarczy udowodnienie że się tutaj mieszka choćby na podstawie PITów z ostatnich lat.
      Oświadczam zatem, że jeśli to się nie zmieni, to zrezygnuję (podobnie jak inni) z płacenia podatków w Warszawie bo nie widzę sensu skoro miasto (dzielnica) nie daje nic w zamian.
      Dodatkowo co miesiąc na rzecz dzielnicy płacę 200zł za korzystanie z obiektów basenowych OSIR Wola. I kto tutaj jest nie fair?
    • Gość: bemowian Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania niż IP: *.aster.pl 19.07.11, 21:27
      zameldowaną w nim osobę. Ten, kto wynajmuje mieszkanie, wie, co mówię. Spróbuj zgodzić się na zamieszkanie matki z dzieckiem, a nie daj Boże, pozwól się zameldować. Taki człowiek jest praktycznie nie do wyrzucenia. Stąd chyba trzeźwe zachowanie urzędniczki...
      • unhappy Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni 19.07.11, 21:44
        Gość portalu: bemowian napisał(a):

        > zameldowaną w nim osobę.

        Taki sam problem będziesz miał z osobą której nie zameldujesz. Liczy się fakt mieszkania w danym lokalu a nie meldunek.

        > Ten, kto wynajmuje mieszkanie, wie, co mówię. Spróbuj
        > zgodzić się na zamieszkanie matki z dzieckiem, a nie daj Boże, pozwól się zame
        > ldować. Taki człowiek jest praktycznie nie do wyrzucenia. Stąd chyba trzeźwe za
        > chowanie urzędniczki...

        W Polsce prawo dość mocno chroni lokatorów. Nie ma to z meldunkiem nic wspólnego. Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Kluczowa jest prawidłowa umowa a najlepiej (choć to mało realne) notarialne zrzeczenie się pretensji o lokal zastępczy przy eksmisji czy jakoś tak.
        • Gość: br Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni IP: *.aster.pl 19.07.11, 22:33
          ale cudaczysz wprowadzasz sie sam do swojego lokalu z zona i przyjacielem i lokatorzy sami sie eksmituja, bez umowy najmu sa zwyklymi wlamywaczami
          • unhappy Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni 19.07.11, 22:58
            > ale cudaczysz wprowadzasz sie sam do swojego lokalu z zona i przyjacielem i lok
            > atorzy sami sie eksmituja, bez umowy najmu sa zwyklymi wlamywaczami

            Ależ oczywiście. Można wyłączyć wodę, prąd, uprzykrzać życie na wiele sposobów. Jeśli wynajmujesz na dziko, nie płacisz podatku to i lokatora możesz w każdej chwili wykopać. Ale nie każdemu odpowiada taka droga a oferując wynajem bez umowy sam wystawiasz się na strzał. Chociażby od strony fiskusa. Ale co kto lubi :)
            • Gość: br Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni IP: *.aster.pl 19.07.11, 23:21
              umowe najmu sie WYPOWIADA , zdaje sie standartowo 1 miesiac a to co przytaczasz dotyczy ochrony lokatorow lokali z zasobow gminy czyli "kwaterunkowych"
              • unhappy Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni 19.07.11, 23:49
                > umowe najmu sie WYPOWIADA , zdaje sie standartowo 1 miesiac a to co przytaczasz
                > dotyczy ochrony lokatorow lokali z zasobow gminy czyli "kwaterunkowych"

                Przeczytaj TYTUŁ tej ustawy i zwróć uwagę na przecinki :)
                • Gość: br Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni IP: *.aster.pl 20.07.11, 08:30
                  robi sie tak: nieplacacych lub rozrabiajacych lokatorow sie wyrzuca a potem niech oni sie martwia o przecinki
                  • unhappy Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni 20.07.11, 09:53
                    Gość portalu: br napisał(a):

                    > robi sie tak: nieplacacych lub rozrabiajacych lokatorow sie wyrzuca a potem nie
                    > ch oni sie martwia o przecinki

                    Ale już o tym pisałem - bez umowy najmu lokator jest na straconej pozycji. Mam powtórzyć cały poprzedni wpis o tym? Twierdziłeś, że ta ustawa dotyczy tylko kwaterunku co jest bzdurą :)
                    • Gość: br Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni IP: *.aster.pl 20.07.11, 09:58
                      ustawa dotyczy kwaterunku - zreszta szykuje sie nowelizacja na niekorzysc najemcow - a najem prywatny reguluje ustawa o najmie okazjonalnym
                      • unhappy Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni 20.07.11, 10:36
                        Gość portalu: br napisał(a):

                        > ustawa dotyczy kwaterunku

                        Dotyczy WSZYSTKICH lokatorów. Popatrz sobie na definicję lokatora w ustawie.

                        > - zreszta szykuje sie nowelizacja na niekorzysc najem
                        > cow - a najem prywatny reguluje ustawa o najmie okazjonalnym

                        Nie ustawa a rozdział 2a. I skoro nie podpisujesz umowy (plus akt notarialny) to odpada. A pamiętaj, że istnieje jeszcze instytucja umowy ustnej. Twoja metoda na robienie najemcom wody z mózgu będzie działać do chwili trafienia na ogarniętego najemcę :)
                        • Gość: br Re: Prędzej wyrzucisz rój pszczół z mieszkania ni IP: *.aster.pl 20.07.11, 10:49
                          nie znam orzecznicwa w oparciu o umowy ustna. Moze przytocz jakis przyklad
                          • Gość: Dark Angel Dajcie już spokój :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.11, 11:08
                            Nie przekonacie się nawzajem - po co dalej ciągnąć ta dyskusję? Unhappy ma swoje przeświadczenie o racji, br też (takei same zresztą jak ja) - uszanujmy swoje zdanie i po kłopocie - dalsza dyskusja nie ma sensu.
                            • unhappy Re: Dajcie już spokój :) 20.07.11, 11:40
                              Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                              > Nie przekonacie się nawzajem - po co dalej ciągnąć ta dyskusję? Unhappy ma swoj
                              > e przeświadczenie o racji, br też (takei same zresztą jak ja) - uszanujmy swoje
                              > zdanie i po kłopocie - dalsza dyskusja nie ma sensu.

                              Tylko, że STAN PRAWNY jest taki jaki jest. Meldunek NIE DAJE żadnych specjalnych praw do lokalu. Po zlikwidowaniu meldunku (co podobno ma w końcu nastąpić) lokator będzie po prostu zawiadamiał urząd gdzie mieszka. I żadne specjalne zgody właściciela mieszkania nie będą do tego potrzebne.
                              • Gość: Dark Angel Re: Dajcie już spokój :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.11, 11:58
                                Stan prawny jest taki, że ktoś zameldowany ma prawo przebywać w damym lokalu nawet jeśli właścicielowi to się nie podoba. W razie problemów przychodzi z Policją. Niezameldowany (w domyśle wynajmujący) nie ma prawa wstępu do lokalu jeśli właściciel sobie tego nie życzy.

                                Likwidacja obowiązku meldunkowego przewidywana jest na 2014 lub 2016 rok - nie wybiegaj za daleko w przyszłość bo to jest na zasadzie: gdyby ciocia miała wąsy to byłby tramwaj.

                                Zgody właściciela nie będą potrzebne? OK, to ja zgłoszę że mieszkam u Ciebie - pasuje?
                                • unhappy Re: Dajcie już spokój :) 20.07.11, 12:06
                                  Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                                  > Stan prawny jest taki, że ktoś zameldowany ma prawo przebywać w damym lokalu na
                                  > wet jeśli właścicielowi to się nie podoba.

                                  Zameldowany czy nie - jeśli mieszka w danym lokalu to ma takie prawo (lub go nie ma, ale do wywalenia trzeba iść do sądu).

                                  Podaj mi do licha przepis, który mówi, że:

                                  ZAMELDOWANY MA PRAWO PRZEBYWAĆ W DANYM LOKALU

                                  Bez tego to bijesz tylko pianę.

                                  > W razie problemów przychodzi z Polic
                                  > ją. Niezameldowany (w domyśle wynajmujący) nie ma prawa wstępu do lokalu jeśli
                                  > właściciel sobie tego nie życzy.

                                  O prawie wstępu do lokalu zdecyduje sąd. I meldunek nie ma nic do rzeczy.

                                  > Likwidacja obowiązku meldunkowego przewidywana jest na 2014 lub 2016 rok - nie
                                  > wybiegaj za daleko w przyszłość bo to jest na zasadzie: gdyby ciocia miała wąsy
                                  > to byłby tramwaj.

                                  A wiem, wiem. Platforma nie dała rady w terminie to i ten następny jest patykiem na wodzie.

                                  > Zgody właściciela nie będą potrzebne? OK, to ja zgłoszę że mieszkam u Ciebie -
                                  > pasuje?

                                  Tak. Czytałem te obawy - NO JAK TO! KTOŚ ZGŁOSI ŻE MIESZKA U MNIE. No to niech zgłasza. Co mi to szkodzi? Sam sobie w ten sposób zrobi krzywdę.
                                  • Gość: br Re: Dajcie już spokój :) IP: *.aster.pl 20.07.11, 16:16
                                    gucio prawda to dotyczy lokali kwaterunkowych a nie wlasnosciowych filozofku, wlasciciel cie wymeldowuje na zadanie i tyle
                                    • unhappy Re: Dajcie już spokój :) 20.07.11, 18:57
                                      > gucio prawda to dotyczy lokali kwaterunkowych a nie wlasnosciowych filozofku

                                      Nie. Dotyczy wyłącznie mieszkań po Babci Heni, pod warunkiem, że są dwupokojowe i pomalowane na zielono :)
                                      • Gość: br Re: Dajcie już spokój :) IP: *.aster.pl 20.07.11, 19:12
                                        widac brak ci argumentow, a jak chcesz pomieszkac darmo proponuje hotel "Dla biednych filozofkow" bedziesz chroniony specustawa o filozofkach
                                        • unhappy Re: Dajcie już spokój :) 20.07.11, 21:40
                                          Gość portalu: br napisał(a):

                                          > widac brak ci argumentow, a jak chcesz pomieszkac darmo proponuje hotel "Dla bi
                                          > ednych filozofkow" bedziesz chroniony specustawa o filozofkach

                                          Niezły tupet jak na kogoś, kto napisał coś takiego:

                                          "a najem prywatny reguluje ustawa o najmie okazjonalnym".

                                          :D
                                          • Gość: Dark Angel Urwał nać!!! Br, Unhappy - luz! IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.11, 21:58
                                            Dajcie sobie po razie i będzie spokój! Po co się spierać???? Żeby słoikom dać radochę jak warszawiacy plują na siebie? Panowie, litości! Unhappy - masz swoje podjejście, nie do końca zgodne z prawem - miej. My mamy swoje! Ty uważasz, że masz racje? My też. Po co się o to spierać? Chodźmy lepiej na porządną whiskey (nie mylić z whisky) jak na warszawiakó przystało zamiast kruszyć kopie o nic....
                                            Unhappy: tak jak Ci napisałem - zniknie obowiązek meldunkowy i powiem, że u Ciebie mieszkam, zamelduje sie u Ciebie - inaczej zaśpiewasz....
                                            • Gość: br Re: Urwał nać!!! Br, Unhappy - luz! IP: *.aster.pl 21.07.11, 00:36
                                              zmiana ustawy to nie ustawa tyko brednie unhappy
                                            • unhappy Re: Urwał nać!!! Br, Unhappy - luz! 21.07.11, 06:34
                                              Gość portalu: Dark Angel napisał(a):

                                              > Dajcie sobie po razie i będzie spokój! Po co się spierać???? Żeby słoikom dać r
                                              > adochę jak warszawiacy plują na siebie?

                                              Nikt tu na nikogo nie pluje, spoko. Dobry flejm nie jest zły. :)

                                              > Panowie, litości! Unhappy - masz swoje
                                              > podjejście, nie do końca zgodne z prawem - miej.

                                              Ależ moje podejście jest jak najbardziej zgodne z prawem. Na tym dowcip polega. Wiele osób wyznaje tzw. mitologię meldunkową i wynajmując ludziom mieszkanie odmawiają im, bez jakiegokolwiek sensu, meldunku. Pomijam tych, którzy wynajmują w ogóle bez umowy.

                                              > My mamy swoje! Ty uważasz, że
                                              > masz racje? My też. Po co się o to spierać? Chodźmy lepiej na porządną whiskey
                                              > (nie mylić z whisky) jak na warszawiakó przystało zamiast kruszyć kopie o nic..

                                              Muszę cię zmartwić. Co prawda mógłbym się nazwać warszawiakiem, i to od pokoleń, ale niestety głowę mam słabiutką (jak termos - mało wchodzi, długo trzyma). Wskazuje to (niestety!) na brak warszawskich genów :D

                                              > Unhappy: tak jak Ci napisałem - zniknie obowiązek meldunkowy i powiem, że u Cie
                                              > bie mieszkam, zamelduje sie u Ciebie - inaczej zaśpiewasz....

                                              Ale czy możesz napisać DLACZEGO inaczej zaśpiewam? Bo ja ci powiem, że meldując się u mnie pozbawiasz się możliwości odbioru urzędowej korespondencji. I to może CIEBIE sporo kosztować kiedy na przykład nie odbierzesz poleconego z sądu. Ta nieszczęsna mitologia meldunkowa, czyli kompletne niezrozumienie idei meldunku powoduje, że wiele osób jest przeciwko zniesieniu meldunku.
    • herchinez nudne bzdury! 19.07.11, 22:44
      a może warto by przytoczyć inne przypadki? więcej niż jeden? nie? och, może dlatego, że to bzdura i widocznie były konkretne powody odmowy. może dlatego, że miała fotokopię umowy. zarówno ja jak i wielu moich przyjezdnych zostaliśmy obsłużeni w mniej niż kwadrans przy przyznawaniu tymczasowgo pobytu.

      nie rozumiem jak z pojedynczego miernego przypadku robi się deprecjonującą regułę rzucania kłód pod nogi kiedy naprawdę jest się wreszcie (!) z czego cieszyć po pobycie w jakimś urzędzie.
      • Gość: br oczywiscie bzdury! IP: *.aster.pl 19.07.11, 23:25
        przeciez wlasciciel lokalu moze w kazdej chwili wymeldowac delikwenta z czasowego zameldowania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka