Gość: Andrzej
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.07.04, 05:02
Dziura to pestka.Otóż dziś w nocy jechałem sobie ulRadzymińską na odcinku
od Makro w stronę Marek.Nagle na środku jezdni "pojawił " się słup
oznaczający przystanek autobusowy.Oczywiście nawet nie zdążyłem zachamować,
ponieważ nie widziałem go wcześniej, a dla czego?,bo akurat na feralnym
odcinku drogi nie działało oświetlenie i widoczność była lekko mówiąc
ograniczona.Mój samochód po spotkaniu z "przystankiem" przypomina auto po
craszteście(z dziurą w dachu włącznie)a ja mam problem...brak polisy AC.Może
ktoś mi doradzi co tu teraz zrobić? czy wstępować z Z.D.M. na drogę sądową,
czy to tylko walka z wiatrakami?